Remi napisał/a:...Zgadzam się też ze słowami Asterki, że są faceci, którzy wyglądają kiepsko a oczekują dziewczyn z urodą modelki, tylko że to zakompleksieni ciecie....
Znałem onegdaj gością, co najmniej z ćwierć metra niższego, trzy razy szerszego, z wielkim brzuchem, pół łysiną i okularami jak denka słoików. Mieszkaliśmy wówczas w Dublinie. On z piękną kobietą (a żona w warszawce). Opowiadał, że on nie ma żadnego problemu z wyrwaniem dowolnej laski. Zupełnie niezależnie od prezencji, co podkreślał. Wszystko wskazywało, że mówił prawdę, bo po przyjeździe żony laska mu się sfoszyła, a za dwa tygodnie wprowadziła się inna - równie ładna.
Tak więc po co tworzyć bzdurne teoryjki i wynajdywać nieistniejące zależności?
Po co gadać głupoty, że jeden ma sie zadowalać kaszanką, a inny baleronem, gdy akceptacja fizyczności nie podlega kontroli świadomości?
Albo Ci się ktoś podoba, albo nie - przymuszanie do czegokolwiek nie skończy się dobrze dla nikogo.
Durnowate jest przecenianie wagi zagadnienia wyglądu, z pominięciem wszystkiego innego.
Durnowate jest wybieranie partnera po wyglądzie jako pierwszorzędnym kluczu.
No ale oczywiście zabronione nie jest.
Tomek87 napisał/a:...Ja ocenilem asterkę po tym co pisze na forum, ty tez to zrobiles, ale mialem okazję z nią porozmawiać sobie normalnie poza forum i wiesz co? Właściwie to nie ważne... Zostawie sobie to, co myślę teraz o niej dla siebie 
...
Hehe... 
Pewnie, zostaw dla siebie.
Skoro lubi, może żyć w świecie własnych iluzji.
Tylko niekoniecznie musi prowadzić nachalną indoktrynację bzdur.
Niezmiennie tych samych.