Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

66

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Uwazam, ze prawo uznajace eutanazje za zabojstwo jest niemoralne i oparte na czyms na czym nie powinno byc opierane prawo.
Jest zle powiedzialabym. Zdanie na temat eutanazji na 'nie' mozemy wyrazac w skrajnych wypadkach, kiedy osoba jest nieprzytomna i nie zostawila zadnych wskazowek wtedy mamy o czym dyskutowac, albo kiedy dotyczy ono nas osobiscie i naszej smierci. A nie zakazywac prawem osobie, ktora chce eutanazji. Co to ma byc?
Co do samobojstwa, to nie mieszajmy tego bo to co innego.
Jak ktos ma przed soba jakies dwa miesiace zycia, robiac pod siebie i wijac sie bolu to jego sytuacja jest skrajnie odmienna od np kogos kto bierze kokaine , tnie sie, mial zle dziecinstwo i ma mysli samobojcze.

Przeraza mnie, ze ktos moze powiedziec 'moze odmowic pozywienia' wyobrazam sobie mojego dziadka, ktory mial lat 80, lezal w lozku bo rak na kregoslupie uniemozliwil chodzenie, a nawet siadanie.
I wyobrazam sobie, ze jega decyzja byloby skrocenie swojego zycia, i co? Zaczyna sie glodzic tak? I umiera z glodu?
Moj dziadek kochany mialby umrzec z glodu?
I mialabym sie na to gapic? To jest wspolczucie?
Moim zasranym obowiazkiem jest pomoc czlowiekowi w potrzebie, jesli ta pomoc ma oznaczac szybkie i bezbolesne zesjcie z tego swiata to kazdy lekarz i kazdy czlowiek  powinien sie zastanowic czy to jest takie niemoralne? Skrocic krotka i bolesna droge z ktorej i tak juz nie ma odwrotu?
Wkladac cala energie w opieke, w usmiezanie bolu i komfort dla tych, ktorzy chca zyc, tym ktorzy nie maja sily pomoc odejsc.
Uwazam, ze jestesmy tak egoistyczni, ze wyssamy powody z palca razem i ideami byle tylko nie mieszac sie w cos co jest dla nas trudne. Ale tym umierajacym ludziom kazemy trudy znosic.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Do kontynuowania tego wątku skłoniła mnie przeczytana właśnie książka "Dowód" Ebena Aleksandra.
To neurochirurg, który przekroczył granicę śmierci. Do przeczytania jej skłonił mnie  wywiad w TV z tym dobrze prosperującym lekarzem, wysokiej klasy specjalistą. Przeżył śmierć kliniczną, po której nie miał prawa wrócić do żywych i do pełnej sprawności umysłowej.
Dlaczego się stało inaczej, dyskutowali jego koledzy neurochirurdzy i  nie znaleźli naukowego uzasadnienia. Jest jeszcze wiele niewiadomych do odkrycia...
A teraz przypomnę o 10 przykazaniach."Nie zabijaj" ,jest o ile mi wiadomo przykazaniem obowiązującym w największych religiach świata.Oczywiście, nie mam pojęcia o wszystkich.
Wydaje mi się, że w Polsce robi się bardzo mało, żeby uśmierzyć  ból umierającemu, ulżyć strapionej rodzinie . Eutanazja nie jest lekiem na znieczulicę, bezduszność, obojętność.         .

68

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?
BabaOsiadła napisał/a:

A może sądzicie, że to egoizm i powinniśmy pomyśleć o tych, których zostawimy, walczyć, leczyć się, prosić o pomoc, ale... nie odchodzić?

Co leczyć i z czym walczyć? Jak jesteś nieuleczalnie chora, to koniec.

69

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?
witam napisał/a:

Do kontynuowania tego wątku skłoniła mnie przeczytana właśnie książka "Dowód" Ebena Aleksandra.
To neurochirurg, który przekroczył granicę śmierci. Do przeczytania jej skłonił mnie  wywiad w TV z tym dobrze prosperującym lekarzem, wysokiej klasy specjalistą. Przeżył śmierć kliniczną, po której nie miał prawa wrócić do żywych i do pełnej sprawności umysłowej.
(...) Eutanazja nie jest lekiem na znieczulicę, bezduszność, obojętność.         .

NIE JEST.
Jest za to przeważnie SKRÓCENIEM CIERPIEŃ. Na życzenie osoby cierpiącej
Tak czy owak wolność ma się zasadzać na decydowaniu o WŁASNYCH losach...
Czy ów neurochirurg był skazany na długotrwałe konanie w cierpieniach i po doświadczeniu śmierci klinicznej zostało mu TO darowane?

70 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-08-25 02:08:57)

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Na takiej zasadzie mozna ciagle grac na loterii. Bo jeden na milion wygra.
Gdyby moj dziadek mial nagle ozdrowiec ze swego nowotworu, albo moja ciotka kiedy byli juz w stanie tragicznym to bylby to cud i na calym swiecie by o tym mowiono. Sa takie rzeczy, gdzie juz nie ma mozliwosci kroku wstecz z tego.

71

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?
witam napisał/a:

A teraz przypomnę o 10 przykazaniach."Nie zabijaj" ,jest o ile mi wiadomo przykazaniem obowiązującym w największych religiach świata.

A tu akurat się uśmiechnęłam, bo uważam, że jeśli odłączymy osobą od aparatury, która sztucznie podtrzymuje życie, to nie jest zabijanie - gdybyśmy nie podłączyli, ta osoba dawno by nie żyła.
Różnie można interpretować to przykazanie, ale nie uważam, aby odłączenie "roślinki" od sprzętu podtrzymującego życie było zabiciem...

Przepraszam serdecznie Autorkę i wypowiadające się osoby, bo nie czytałam całego wątku. Pobieżnie "przeleciałam" posty

Jedno co mi się nie podoba - tytuł wątku, który odniosłam wrażenie, że traktuje eutanazję na równi z samobójstwem
Owszem, dla mnie zależy jaka eutanazja, bo jeśli nie ma nadziei dla chorego, a ten wcześniej sobie życzy, że nie chce być roślinką, to bez zastanowienia się zgodziłabym się na odłączenie takiej osoby.

Samobójstwo? To jest egoizm, ucieczka od problemów - zamiast je rozwiązać.
Mój ojciec popełnił samobójstwo, sama swego czasu miałam myśli samobójcze.

72

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Nie mam pojęcia , jak kościół interpretuje odłączenie od aparatury podtrzymującej życie. Uważam, że to nie jest zabójstwo - ale tu nie chcę wyręczać osób duchownych w interpretacji.
ale eutanazja jest podaniem środka śmiercionośnego przez osobę z zewnątrz. I to na pewno jest zabójstwo.
Czy ktoś z was widział umierającego w szpitalu onkologicznym? Otóż tam taki biedak leży nieprzytomny. Przynajmniej takie robi wrażenie.
okrucieństwem jest robienie oszczędności na środkach p. bólowych, odsyłanie umierających do domów, gdzie zapewnienie takiej opieki jest niemożliwe.

73

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Lezy nieprzytomny a przynajmniej takie robi wrazenie. Wow. A moze ktos nie chce robic takie wrazenia, albo tak sobie lezec? Moze ktos chce umrzec swiadomy, ze umiera, moze ktos chce umrzec w domu, w dniu kiedy on wybierze. Co? moze niemoralne jest to? Odlaczenie od aparatury i smierc z glodu. No brawo. Swietny pomysl. Lepszy od podania trucizny.
Jesli ktos nazywa osobe taka jak Dr Jack Kevorkian, za morderce. To ja nie wiem jak z takim czlowiekiem rozmawiac chyba. Bo cierpliwosc mi sie w takich momentach konczy i wyrozumialosc.

74

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?
XX30 napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

A może sądzicie, że to egoizm i powinniśmy pomyśleć o tych, których zostawimy, walczyć, leczyć się, prosić o pomoc, ale... nie odchodzić?

Co leczyć i z czym walczyć? Jak jesteś nieuleczalnie chora, to koniec.

Nie doczytałaś...


nieznajoma85 napisał/a:

Jedno co mi się nie podoba - tytuł wątku, który odniosłam wrażenie, że traktuje eutanazję na równi z samobójstwem

Na równi tylko pod tym względem, że w obu przypadkach jest to nasza decyzja, by w danym momencie zakończyć życie.

75

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Do podjęcia tego wątku skłonił mnie oglądany dzisiaj reportaż o heroicznej walce pani Katarzyny Jarczyńskiej (przepraszam za ew. błąd) o życie.
Ta pani sparaliżowana kompletnie, kontaktuje się z otoczeniem za pomocą laptopa.W tym stanie napisała sztukę , która znalazła się na deskach teatru, żeby za zysk z biletów wyjechać do Indii i leczyć się (niekonwencjonalnie?).
Obracała się w świecie ludzi ustosunkowanych, pięknych modelek, a dziś nic nie może zrobić bez pomocy innych ludzi.
Między jej żałosnym wyglądem a głębią stanu intelektu jest niesamowity kontrast i gdyby nie ten laptop ktoś mógłby stwierdzić, że ta osoba nic nie czuje,bo nie mówi i nie demonstruje swoich uczuć.
Nie wolno mówić o eutanazji w stosunku do innych ludzi.

W szpitalu , przy mojej umierającej matce,zebrało się konsylium. Lekarz stwierdził głośno, że nastąpiło już rozmiękanie mózgu. Matka nic nie czuje i nie słyszy. Koniec.
Gdy lekarze odeszli matka dała mi znak , bym się nachyliła:
"Oni g.... wiedzą" - wyszeptała.
Żyła jeszcze jakiś czas, była prawie samodzielna. Umarła , bo unieruchomiło ją na dłuższy czas złamanie nogi w szyjce udowej.
Każdy jest panem tylko swojego życia. Eutanazja NIE!

76

Odp: Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Boże, jak żałosne jest takie mieszanie tematów i podpinanie to do eutanazji., Bez jakiejkolwiek wiedzy medycznej, i bez nawet próby rozeznania się w temacie.
Jeśli zostawiam dokument w którym jasno i wyraźnie mówię, że chce eutanazji w takiej sytuacji w której nie moge się poruszać i komunikować to jestem panią swego losu. Sama przecież nie mogę się ruszyć i nic zrobić. Jak się cieszę, że moi bliscy nie są takimi egoistycznymi patafianami, żeby nie wykonać woli jaką zawarłam w tym dokumencie, bo im się nie chce czy nie podoba i każą mi czekać na śmierć.

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Poddanie się, eutanazja, samobójstwo... - czy to tylko nasza decyzja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024