123ktoś napisał/a:..mąż...się stara, ale ja..nie umiem sobie z tym poradzić, jeden dzień jest spokój, drugiego dnia wybucham jak wulkan i wywalam go z domu, ciągle płaczę, rozpamiętywuję wszystko...czy sobie z tym poradzę, czy prędzej nerwowo sie wykończe?
Tak może trwać lata efekt zdrady schudniesz 10 kilo w ciągu tygodni.
Lepiej go olej ciepłym moczem, proszę wręcz cię zostaw go, zwykle jest do jedno razy sztuka ale u ciebie wyczerpał wszystkie koła ratunkowe a nawet więcej.
Posłuchaj na pewno lepiej się poczujesz.
https://www.youtube.com/watch?v=dagWpsYvZfs
...narazie jest jak jest....zobaczymy, czy dam radę...to było 25lat wspolnie przeżytych(to nie jest 25 dni)...myślę...że gdyby mąż chciał odejść zrobiłby to (jeśli by chodziło o jakieś uczucie) i nic by go nie powstrzymalo,ja nie widzę u niego nawet tęsknoty za tamtą(dało by się chyba zauważyć),napisałeś, że wykorzystał wszystkie koła ratunkowe...no właśnie...i teraz zobaczymy, czy wypłynie na powierzchnię, czy pojdzie na dno...pisząc o tamtych innych wygłupach męża nie zaznaczyłam, że do spraw łóżkowych nie doszło...