netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chcę żyć normalnie bez niego

148 odpowiedzi18 456 wyświetleńzałożony przez Zagubiona Ola, 13.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę żyć normalnie bez niego

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 149 ]

66

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Doom, zazdroszczę.
Ja nigdy nie mówię nigdy.

Będąc przekonanym o takiej doskonałości,
jezeli mimo wszystko coś się "przytrafi" to łatwo sobie powiedzieć- "Jestem za dobry żeby taki być , ot wypadek przy pracy, wyjątek który potwierdza regułę. ".
Wynika to również z mojej obserwacji :
Ci którzy zarzekają się "JA - NIGDY" - ci zazwyczaj pierwsi pękają smile

67

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Drzazga napisał/a:

Doom, zazdroszczę.
Ja nigdy nie mówię nigdy.

Będąc przekonanym o takiej doskonałości,
jezeli mimo wszystko coś się "przytrafi" to łatwo sobie powiedzieć- "Jestem za dobry żeby taki być , ot wypadek przy pracy, wyjątek który potwierdza regułę. ".
Wynika to również z mojej obserwacji :
Ci którzy zarzekają się "JA - NIGDY" - ci zazwyczaj pierwsi pękają smile

albo "zbudować sobie" takie oszukańcze zaprzeczenia...
np.... ale dla mnie to nie miało znaczenia
ale ja się emocjonalnie nie angazowałem
ale ja nie rozmawiałem z nią o emocjach
ale ja nigdy nie rozmawiałem z nią o tobie (że rozumiesz, nie było tekstu - zona mnie nie rozumie, wcale ze sobą nie spią)
ale ja jej niczego nie obiecywałem

więc wniosek - ??????
to nie była zdrada
ani romans

to było....
NIC, niewazne, jak sauna.... "oczyszczenie krwi..., wyładowanie frustracji, niewiemcojeszcze....


takie mamy mechanizmy

jak te, które teraz prezentuje betina i ola:
chwila słabości, tak się satłó, się przytrafiło, życie przyniosło, się nie rozumieliśmy z mężem, sie oddaliliśmy, miałam braki..

i racja jest w tym, co piszesz - wiele osób jest w takiej sytuacji, ale nie wszystkie zdradzają...

68

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

End_aluzja
ja nikogo niemam wdupie iszanuje ciebie tak jak reszte gosci natym forum a codo mojej gramatyki ortografi tojak ciebie tak to razi to bardzo cie przepraszam zerobie same błedy...
my wiemy ze ponosimy winę zato wszystko isie tego niewypieramy
niemamy sie za ofiary tylko za winne.

69

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

End_aluzja
ja nikogo niemam wdupie iszanuje ciebie tak jak reszte gosci natym forum a codo mojej gramatyki ortografi tojak ciebie tak to razi to bardzo cie przepraszam zerobie same błedy...
my wiemy ze ponosimy winę zato wszystko isie tego niewypieramy
niemamy sie za ofiary tylko za winne.

betinka -spoko, dobrze, że wiesz, że piszesz z błędami

ale moge cię zapytać jeszcze tylko o jedno?? czemu zaimki piszesz razem z innymi częsciami mowy>> dla przykłądu napisze ci to zdanie twoim sposobem...

alemoge ciezapytac jeszcze tylko ojedno czemu zaimki piszesz razem zinnymi czesciami mowy dlaprzykladu napisze cito zdanie twoimsposobem

70

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

betinka, zostaw na chwile te poczucie winy.
OK, jest fajnie, ale to dopiero początek.
Rozumiesz ?
to dopiero szansa na zmianę swojego sposobu myślenia, systemu wartości, sygał (czerwona lampka) - że coś u mnie jest nie tak , poszukanie tego co jest nie tak, jak to zmienić.
W Tobie, nie na zewnątrz.
Co zrobić zeby niezaleznie od tego co jest na zewnątrz, mieć dalej te same wartości .
Być sobą.

71

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betina2 napisał/a:

Tiaa - szczesliwy, az sie nie odzywa z tego szczescia.................

dokładnie.. mam wrażenie, że byłaś dla niego brzydko mówiąc "zapchajdziurą" Żony nie było to kochał się z Tobą, żona wróciła to z  nią. Pokłócili się to znów do Ciebie wrócił. Potem wyjechał i pewnie ma zagranicą inną taką jak Ty.

72

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Dziękuję End_aluzja, byłbym ignorantem i zwyczajnym głupcem, gdybym nie chciał przyjąć ostrzeżenia danego z dobrej woli:) Rozumiemy się, widzę, doskonale. Ale dość spijania z dzióbków:)

Przykro mi z powodu Twojego męża. Dokonał WYBORU, bo to wszystko kwestia WYBORU, prawda? Umiejętność ich dokonywania jest jednym z czynnikow, które odróżnia nas od zwierząt...

Kocham i jestem kochany. Tylko zwierze powodowane bezmyślnym instyktem nie potrafiło by tego docenić (to żadna aluzja do niektorych forumowiczów) i to z premedytacją spieprzyć.

Betinka, zdradzający ma prawo do nowego życia, jeśli pojął ogrom zbrodni i chce się zmienić... ale do życia obok, być może z kimś innym. Kimś, kto będzie w stanie zaufać. A tego osoba zdradzona zagwarantować nie może, dlatego nie wierzę w życie po zdradzie ze zdradzającym/ą. Finis est.

73

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

tak doom. osoba zdradzona pozostaje ze świadomością - jestem gotowa na zmianę

74

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

To co pisze Betinka to szczyt hipokryzji kochanek ją totalnie olał gdy ta postawiła wszystko na jedna karte a teraz pała miłoscią do męza który z braku oswiecenia w kwesti zdrady jest pozbawiony jakiegokolwiek wyboru........ to pozostanie z mezem to z wyrachowania wyrafinowania bo nie z milosci

75

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Doom napisał/a:

Dziękuję End_aluzja, byłbym ignorantem i zwyczajnym głupcem, gdybym nie chciał przyjąć ostrzeżenia danego z dobrej woli:) Rozumiemy się, widzę, doskonale. Ale dość spijania z dzióbków:)

Przykro mi z powodu Twojego męża. Dokonał WYBORU, bo to wszystko kwestia WYBORU, prawda? Umiejętność ich dokonywania jest jednym z czynnikow, które odróżnia nas od zwierząt...

Kocham i jestem kochany. Tylko zwierze powodowane bezmyślnym instyktem nie potrafiło by tego docenić (to żadna aluzja do niektorych forumowiczów) i to z premedytacją spieprzyć.

Betinka, zdradzający ma prawo do nowego życia, jeśli pojął ogrom zbrodni i chce się zmienić... ale do życia obok, być może z kimś innym. Kimś, kto będzie w stanie zaufać. A tego osoba zdradzona zagwarantować nie może, dlatego nie wierzę w życie po zdradzie ze zdradzającym/ą. Finis est.

Wow, grzmisz jak ksiądz na kazaniu ...
aż uszy bolą kiedy to czytam.

pryncypialność to fajna rzecz... zazwyczaj do twarzy z nią pryncypałowi smile
tak, ładnie wygląda na zewnątrz.
Czasami tak ładnie ze zasłania to co w środku...

76 Ostatnio edytowany przez Dr. Burn (2013-07-11 19:10:06)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Jeden z paskudniejszych tematów jakie czytałem.

Dramat - zdrada małżeńska.

Role.

Zagubiona_Ola.   

Cichodajka znudzona monotonią szczęśliwego życia, daje innemu po czym robi z siebie ofiarę. Wszystkie jej myśli i słowa obracają się wokół tego jak nie przyznać się przed sobą i innymi że dała z nudy.

Mąż Oli.

Dyżurny łoś niańczący niedojrzałą emocjonalnie nastkę - główny przegrany

Facet z którym zdradziła.

Główny wygrany, jak go żona wkurzyła albo zmęczyła to miał darmową prostytutkę której płaciło się bombonierką i "jesteś piękna" zamiast kasą. Moment w którym z żoną wróciło do normy to moment kiedy wagina zagubionej przestała być potrzebna.


Szanowna Olu. Przestań nawijać jak potłuczona jaka to ty jesteś biedna i zagubiona. Wszystko sprowadza się do brutalnej prawdy, jesteś jedną z tych kobiet u których nadmiar spokoju i szczęscia powoduje swędzeniu sromu. Nie dorabiaj do tego zakochania i nie rób z siebie ofiary bo twoim głównym bodźcem jest adrenalina i swędzenie w majtkach. Sposób w jaki podeszłaś do sprawy po sprawie pokazuje że jesteś nielojalna, dziecinna i generalnie jesteś paskudnym materiałem na partnerkę.

Mąż? Jak mąż ma olej w głowie to zostawi bo przygoda się powtórzy i znowu nie będziesz wiedziała co się dzieje, będziesz zakochana i znowu dasz na boku. Cichodajki zazwyczaj stawiają się w roli ofiary co sprawia że czują się w jakimś stopniu rozgrzeszone.

77

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Chce zamknac juz ten temat. Chcialam sie tylko wygadac a sa osoby, ktore posunely sie trochę za daleko ze swoimi wypowiedziami. nie będę każdemu z osobna tłumaczyła że tego żałuję i że chce się zmienić a czasu nie cofne. dziekuje za wszystkie rady ale juz sprawa nie jest aktualna

78

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Zagubiona Ola napisał/a:

Chce zamknac juz ten temat. Chcialam sie tylko wygadac a sa osoby, ktore posunely sie trochę za daleko ze swoimi wypowiedziami. nie będę każdemu z osobna tłumaczyła że tego żałuję i że chce się zmienić a czasu nie cofne. dziekuje za wszystkie rady ale juz sprawa nie jest aktualna

Czekaj czekaj, jak się mąź dowie to się sprawa dopiero zrobi aktualna. Najpierw piszesz że jesteś gotowa na krytykę a potem jak Ci się powie słowo prawdy to "osoby które posunęły się za daleko."

Napisałem prawdę. Toż to klasyczna sytuacja w której niedojrzała emocjonalnie, znudzona cichodajka robi z siebie ofiarę. Niczego nie żałujesz bo nie masz poczucia błędu, kochanek Cię puścił i teraz po prostu boisz się konsekwencji.

79

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Aja jestem ciekawa..dlaczego tu niekturzy tak naskakują na te dwie pogubione dziewczyny??
kazdy ma swoje zdanie..na ten temat..ale koleżanki ikoledzy troszeczke za ostro pojechaliście..

80

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
niebieski motylek napisał/a:

Aja jestem ciekawa..dlaczego tu niekturzy tak naskakują na te dwie pogubione dziewczyny??
kazdy ma swoje zdanie..na ten temat..ale koleżanki ikoledzy troszeczke za ostro pojechaliście..

Bo dla tych kobiet bardzo bardzo często pogubienie jest usprawiedliwieniem a nie powodem. Ola jest doskonałym przykładem, znudzona niedojrzała psychicznie panna daje na boku, kochanek kopię ją w tyłek i teraz uświadamia sobie zagrożenie. Nie powie sobie ani innym - nudziłam się to dałam d... więc konstruuje cały misterny mózgojebny obraz tego jaka to ona nie była zakochana i zagubiona.

Prawda ma to do siebie że bywa odarta z taktu ale jak to Ola swoim postępowaniem zasłużyła na cichodajkę, z kosmosu się to nie wzięło.

81

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Wiem wiem..źle zrobiły..pchając sie wramionach innych,ale czy my mamy prawo je tak ostro osądzać..?
one sie tu wyżaliły bo niemiały komu aznalazły ostrą krytyke..troche mi jest ich żal...

82 Ostatnio edytowany przez Dr. Burn (2013-07-12 01:53:55)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
niebieski motylek napisał/a:

Wiem wiem..źle zrobiły..pchając sie wramionach innych,ale czy my mamy prawo je tak ostro osądzać..?

Akurat to co napisałem to nie był osąd tylko trzeźwa ocena sytuacji.

niebieski motylek napisał/a:

one sie tu wyżaliły bo niemiały komu aznalazły ostrą krytyke..troche mi jest ich żal...

Po pierwsze zagubiona_Ola nie przyszła się tu wyżalić, ona przyszła tutaj się wybielić. Dała innemu bo się jej nudziło i teraz usiłuje ubrać to w zakochanie i zagubienie bo inaczej patrząc w lustro widziałaby cyniczną, puszczalską laskę - nikt nie lubi takiego widoku w lustrze.

Nie mylmy cynicznej próby wybielania się i robienia z siebie ofiary z wyżalaniem się. A żal Ci jej dlaczego? Ma dobrego faceta którego robi w balona, dała dupy za jego plecami i teraz trzęsie się tylko i wyłącznie o to czy on się nie dowie, podręcznikowy przykład cynicznej, puszczalskiej, płytkiej i samolubnej laski - czego tu żałować?

Nawet Ci wyliczę dlaczego tak uważam.

Puszczalska - no to jest oczywiste.
Cyniczna - próbuje zrobić z siebie ofiarę mimo że to ona jest winna.
Płytka - w gruncie rzeczy nie padło ani jedno słowo o tym co mąż może czuć, liczy się to czy się dowie bo może być kiepsko.
Samolubna - boi się o siebie i tylko o siebie.

Zagubiona_Ola nie jest ani biedna ani zagubiona. To przykład cichodajki o wyjątkowo parszywym i cynicznym charakterze, czytając jej temat i widząc jej podejście czuje potworny niesmak.

83

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

dr burn. gdybys czytal ze zrozumieniem to bys wiedzial ze mialam odwage i powiedzialam  mu o wszystkim. Bylo ciezko ale mi wybaczyl. Po drugie nigdy nie robilam z siebie ofiary poniewaz za kazdym razem podkreslalam to ze zle zrobilam i bardzo tego zaluje. Po trzecie to nie miałam komu się wyżalić i zaufałam osobom na tym forum. owszem oczekiwałam krytyki ale nie pozwole zeby ktos mnie obrazal, poniewaz raz w zyciu zrobilam bład i od razu jestem nie wiadomo jaka. Badz sobie dalej taki idealny ale pamietaj jedno. Osoby, ktore zakladaja swoje posty potrzebuja dobrej rady lub krytyki typu zle zrobilas itd. Zastanow sie ze Twoje odpowiedzi moga kogos zabolec a to chyba nie o to Tu chodzi

84

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Zagubiona Ola, przypuszczam ze Dr Burn pomylił Twój watek z wątkiem ciszajakja. Tam jego slowa pasują jak ulał.

Wiem że chcesz naprawic relacje w małżenstwie, moja sugestia, powtarzam nie spłycaj problemu w sobie, postaraj się go zgłębić, zastanowić dlaczego mogło dojśc do sutyacji zdrady emocjonalnej, a potem dlaczego doszło do zdrady fizycznej.
Jesteś w "grupie podwyższonego ryzyka", powtórka moze Ci się znowu "przydarzyć" teraz przygotuj sie na jej okliczność, potem bedzie za późno.

Betinka, w wątku "Teksty po rozstaniu-mistrzostwo delikatności ze strony zostawiających" podałaś teksty Twojego kochanka kiedy Ciebie rzucił. Pokazałąś się tam jako ofiara odrzuconej miłości. Jeżeli naprawdę chcesz przestawić się na "inne tory", to odrzuć traktowanie siebie jako osoby pokrzywdzonej. Nie można stopniować krzywdy w tym trójkącie kochanek - Ty - mąż, to nie jest tak że Ty skrzywdziłaś męża a kochanek Ciebie.
On Ciebie nie skrzywdził.
Nie miał jak.
Dla niego Ty byłaś kobietą która ma męża, i to mąż który powinien się Tobą opiekować, zajmować, troszczyć, nie kochanek....
On był wolny strzelec, który pobajeruje, umili czas, może coś obieca dla lepszej zabawy ale bez żadnych konsekwencji...
Taka jest rola kochanka, to facet z poza związku.
Może ale nie musi.
On Ciebie nie skrzywdził, grał swoją rolę.

85

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Zagubiona Ola napisał/a:

dr burn. gdybys czytal ze zrozumieniem to bys wiedzial ze mialam odwage i powiedzialam  mu o wszystkim.

W ogóle nie miałaś odwagi, po prostu byłaś przerażona że sam się dowie (znał tego faceta) i zżerała Cię niepewność. To że mu powiedziałaś to akurat kolejny przejaw twojego tchórzostwa i braku kręgosłupa, zrzuciłaś odpowiedzialność z siebie na niego, zresztą robisz to cały czas.

Zagubiona Ola napisał/a:

Bylo ciezko ale mi wybaczyl.

Daj mu do przeczytania ten temat gdzie pokazujesz jak bardzo masz go w dupie, zmieni zdanie.

Zagubiona Ola napisał/a:

Po drugie nigdy nie robilam z siebie ofiary

Jak nie, nie dość że wparowałaś z nickiem "zagubiona ola" to jeszcze stwierdziłaś dwie strony wcześniej że dałaś dupy na boku bo co prawda mąż Cię kocha i jest wspaniałym człowiekiem ale z tobą nie rozmawiał. Potem nie omieszkałaś dodać że facet przed którym rozłożyłaś nogi jest chamski bo ty przecież chcesz się tylko przyjaźnić z eks kochankiem.

Nie dość że puszczalska to jeszcze cyniczna.

Zagubiona Ola napisał/a:

poniewaz za kazdym razem podkreslalam to ze zle zrobilam i bardzo tego zaluje.

Na stronie wcześniej stwierdziłaś że dalej myslisz o kochanku i że z mężem nigdy nie będziesz tak szczęsliwa, tutaj twierdzisz że bardzo żałujesz. Jeśli to nie jest jakaś prowokacja to twoja osobowość przypomina mi stertę szamba, w życiu nie spotkałem tak obrzydliwej, parszywie cynicznej i zakłamanej baby.

Zagubiona Ola napisał/a:

Po trzecie to nie miałam komu się wyżalić i zaufałam osobom na tym forum.

Czekaj, przyszłaś się wyżalić że kochanek to świnia bo Cię olał i że zdradziłaś męża? Naprawdę?:)))))))

Zagubiona Ola napisał/a:

owszem oczekiwałam krytyki ale nie pozwole zeby ktos mnie obrazal,

Ja Cię nie obrażam, ja po prostu uczciwie stwierdzam że jesteś paskudną, zakłamaną i toksyczną istotą ludzką która podeptała swoje małżeństwo, niczego nie żałuje i próbuje zrobić z siebie ofiarę. Jesteś puszczalskim, niezrównoważonym wampirem emocjonalnym i te przymiotniki to nie jest żadna obelga tylko sucha ocena stanu rzeczy.

Zagubiona Ola napisał/a:

poniewaz raz w zyciu zrobilam bład i od razu jestem nie wiadomo jaka.

Dawałaś dupy na boku i skończyło się tylko dlatego że kochanek Cię kopnął w dupę, potem wróciłaś do męża stwierdzając że z kochankiem było Ci lepiej a potem próbowałaś znowu nawiązać kontakt z kochankiem ale znowu kopnął Cię w dupę. Puszczanie się z premedytacją, bez żalu i próba ponownego puszczania się to nie jest błąd. Cały czas udaje Ci się konsekwentnie być odrażającą, płytką i samolubną babą a jednocześnie, i to jest naprawdę fascynujące nawet Ci nie drgnie powieka kiedy mówisz że płaczesz za kochankiem a męża kochasz ale z tamtym Ci lepiej.

Jesteś jednocześnie tak obrzydliwą i niską istotą ludzką i tak totalnie Ci to nie przeszkadza patrzeć w lustro że to aż fascynujące smile)

Zagubiona Ola napisał/a:

Badz sobie dalej taki idealny ale pamietaj jedno. Osoby, ktore zakladaja swoje posty potrzebuja dobrej rady lub krytyki typu zle zrobilas itd. Zastanow sie ze Twoje odpowiedzi moga kogos zabolec a to chyba nie o to Tu chodzi

No dobrze ale jaką ja Ci mam dać radę? Kochanek sobie pokorzystał z twojej waginy ale już dogadał się z żoną i nigdy Cię nie zechce. Mąż prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy jakim wesołym potworkiem jesteś więc przynajmniej na razie tu też jesteś kryta a jak Cię boli to dobrze, znaczy pod toną fałszu i wyjątkowo parszywą osobowością skrywa się jeszcze w tobie jakiś kawałek człowieka który wie że to co Ci teraz piszę jest prawdą.

86

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Drzazga myślałam nad twoimi wypowiedziami,ipowiem ci że masz racje że widzę tyĺko swoją krzywdę iciągle robie zsiebie ofiarę,spojrzałam nato wszystko zdrugiej strony imasz racje ze tamten nieskrzywdził tylko wykożystał okazje..przecież był wolny niebył zwiazany zemną..ja tylko skrzywdziłam męża..wiem że to moja wina ale powiedz mi jak to wszystko sobie poukładać iodbudować wszystko na nowo.. bardzo chce zamknąć przeszłość istać sie lepszym człowiekiem

87

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

Drzazga myślałam nad twoimi wypowiedziami,ipowiem ci że masz racje że widzę tyĺko swoją krzywdę iciągle robie zsiebie ofiarę,spojrzałam nato wszystko zdrugiej strony imasz racje ze tamten nieskrzywdził tylko wykożystał okazje..przecież był wolny niebył zwiazany zemną..ja tylko skrzywdziłam męża..wiem że to moja wina ale powiedz mi jak to wszystko sobie poukładać iodbudować wszystko na nowo.. bardzo chce zamknąć przeszłość istać sie lepszym człowiekiem

Przede wszystkim przestań zrzucać odpowiedzialność za swoje życie i decyzje na innych ludzi pytając ich jak żyć.

88

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

ale powiedz mi jak to wszystko sobie poukładać iodbudować wszystko na nowo.. bardzo chce zamknąć przeszłość istać sie lepszym człowiekiem

- sorry nie czuję się na siłach odpowiedzieć Ci na to pytanie.

tak pompatycznie mówiąc to najlepiej zmieniać siebie, swój sposób patrzenia na siebie potem na innych.
Poukładać sobie hierarhię wazności, celów.
dobrze mieć jakiś wzorzec, przewodnika.

89

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Wiem muszę wkońcu wydorośleć isama przez to wszystko przejsć,niebęde już zsiebie robić ofiary bo nią niejestem,tu na tym forum pojechaliście po mnie ito nieźle;)
ale to mi dobrze zrobiło widzę owiele wiecej niż do tej pory...
pomogliście mi spojrzeć na siebie dużo krytyczniej idobrze bo tak jest jak piszecie..czas wydorośleć izacząć żyć anie bawić sie wromanse na boku apotem płakać...

90 Ostatnio edytowany przez Dr. Burn (2013-07-12 08:41:41)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

Wiem muszę wkońcu wydorośleć isama przez to wszystko przejsć,niebęde już zsiebie robić ofiary bo nią niejestem,tu na tym forum pojechaliście po mnie ito nieźle;)

Nikt po tobie nie pojechał po prostu czasem jak tarzasz się w gównie i owym gównem upaćkana idziesz do ludzi i pytasz jak pachniesz to nie da się ująć tego inaczej niż "śmierdzisz".

I ty, i ta zagubiona obie walicie na kilometr znudzonymi zblazowanymi laskami które chcą za wszelką cenę się wybielić. Ja w sumie rozumiem bo to ludzki odruch, nawet najpaskudniejsi ludzie starają się sobie jakoś swoje usposobienie tłumaczyć tylko mi waszych mężów żal, dlatego trzeba się partnerce/partnerowi przyglądać bo potem się taka księżniczka piczomira trafi i człowiek ma problem.

Ps. tekst o tym że zobaczyłaś coś więcej po 3 stronach tematu w sieci jest śmieszny. Znając życie wiem że kobiety takie jak ty czy zagubiona zmieniają się rzadko a jeśli już to pod wpływem życiowej traumy jaką jest mąż zostawiający was na lodzie, niestety żyjemy w XXI wieku kiedy mężczyźni mają deficyt jaj.

91

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Powodzenia, trzymam kciuki.

92

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Wiesz co Burn
Twoje opisy mnie wkurzają są dosć śmiałe;)
ale sie zgadzam wto co weszłam to było takie gówno ito śmierdzące dość,masz racje..
a Tobie Drzazga dziekuje za wsparcie..trzeba iść do przodu a nieoglądać sie zasiebie iżalić.

93

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Burn ja niechce sie za wszelką cene wybielić,ty nas cały czas obrażasz ipojęcia niemam co robi na forum taki złośliwy człowiek jak ty ijeszcze siedzi wtym temacie czyżby cie jakaś zdradziła isie wyżywasz natakich pogubionych,są na tym forum ludzie co krytykują ale dają rady irozumieją innych aty tu wsadziłeś swoją dupe żeby sobie poużywać to coś ztobą jest nietak
ja otobie nie pisze że jesteś beznadziejnym facetem bo ciebie nieznam aty piszesz o nas takie żeczy że to już jest obraźliwe...
ludzie mają prawo dokrytyki iswojego zdania ale nie do obrażania

94

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Ten twój tekst zblazowane laski to nieobraźliwe..sam jestes zblazowany

95

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Dr. Burn napisał/a:

....
Nikt po tobie nie pojechał po prostu czasem jak tarzasz się w gównie i owym gównem upaćkana idziesz do ludzi i pytasz jak pachniesz to nie da się ująć tego inaczej niż "śmierdzisz".

Czytając Twoje wypociny rzeczywiście odczuwa się wrażenie przebywania niepodal przelewającego się szamba.

Dr. Burn napisał/a:

....I ty, i ta zagubiona obie walicie na kilometr znudzonymi zblazowanymi laskami które chcą za wszelką cenę się wybielić. Ja w sumie rozumiem bo to ludzki odruch, nawet najpaskudniejsi ludzie starają się sobie jakoś swoje usposobienie tłumaczyć tylko mi waszych mężów żal, dlatego trzeba się partnerce/partnerowi przyglądać bo potem się taka księżniczka piczomira trafi i człowiek ma problem.

A Ty walisz na 100km burakiem, któremu wydaje się, że posiadł prawdę absolutną.
Nie wiem jak sobie swoje usposobienie tłumaczysz, ale współczuję otoczeniu.
Jak dla mnie w wypowiedziach Twoich (i podobnych) nie ma nic konstruktywnego.
Jestes zwykłym hejterem, wyżywającym swoje frustracje na słabszych od siebie.
Pewnie kobieta Cię bije, stąd tyle nienawiści.
Mam propozycję: udaj się ze swoimi problemami do specjalisty.

96

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

N4VV masz duzo racji. Dr Burn to zwykly burak ktory uwaza sie za takiego madrego i porzadnego a po Twoich odpowiedziach wynika cos innego. Tez bym Cie mogla tak obrazac ale wole zachowac sie z klasą. Mysl sobie ze tylko Ty jesteś taki super a innych traktuj ak śmieci. zobaczymy jak będzie fajnie jak sam będziesz miał problem i będziesz chciał się wygadac na forum. życzę Ci żeby Ciebie też ktoś tak potraktował

97

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Zagubiona Ola napisał/a:

N4VV masz duzo racji. Dr Burn to zwykly burak ktory uwaza sie za takiego madrego i porzadnego a po Twoich odpowiedziach wynika cos innego. Tez bym Cie mogla tak obrazac ale wole zachowac sie z klasą. Mysl sobie ze tylko Ty jesteś taki super a innych traktuj ak śmieci. zobaczymy jak będzie fajnie jak sam będziesz miał problem i będziesz chciał się wygadac na forum. życzę Ci żeby Ciebie też ktoś tak potraktował

To nie ja zdradziłem swoją partnerkę i stwierdziłem że jestem biedny bo kochanka mnie olała:)

98

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
niebieski motylek napisał/a:

Aja jestem ciekawa..dlaczego tu niekturzy tak naskakują na te dwie pogubione dziewczyny??
kazdy ma swoje zdanie..na ten temat..ale koleżanki ikoledzy troszeczke za ostro pojechaliście..

Ojoj a to chyba koleżanka betinki ze szkolnej ławki!
Obie nie uważały na lekcjach ortografii:-)

Albo to sama betinka sie sklonowała:-)

99

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

betina?? a odpowiesz mi na pytanie, czy to element jakies większej filozofii, że nie uzywasz spacji i zaimki piszesz razem?

teraz twoim sposobem:
aodpowiesz mina pytanie czytoelemnt jakieswiekszej filozifii zenie uzywasz spacji izaimki piszesz razem

100

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

betina, ty sie nad sobą nie użalaj. naprawdę tak cięzko wdusić SPACJĘ?? to taki szeroki przycisk na dole klawiatury.
chcesz, żeby traktowac cię powaznie a emocjonujesz się w sposób egzaltowany jak nastolatka
i piszesz w sposób niedopuszczalny jak kilkulatka

nie jestem idealna
mam wad jak stąd do wenecji

ale moja droga - w sytuacji, gdy mam wpływ - ze swoimi wadami i słabościami coś robię
akurat poprawna pisownia jest czymś najprostszym, w twoim zasięgu, bezwysiłkowym i łatwym
ale ty wolisz tkwić na poziomie analfabety, niż poświęcić odrobinę reflekcji nad tym - JAK PRZECIĘTNY CZŁOWIEK ODBIERA TAKI SPOSÓB PISOWNI.

to takie proste jest Betina. takie oczywiste.
piszesz jak niedouczona małolata z ilorazem inteligencji poniżej 60 - bo bardzo, bardzo podstawowych zasad pisowni nie byłas w stanie pojąć....
TO JEST TWÓJ WYBÓR I TWOJA DECYZJA jak chcesz być traktowana....

w tym pprzypadku tio ty decydujesz o wszystkim. i w tym przypadku tak niewiele trzeba z TWOJEJ strony, żeby to zmienić
i w tym przypadku zależy to tylko od ciebie

dlaczego uważasz, że mam przymykać oko na twój analfabetyzm wtórny? jeśli postanawiasz świadomie tak pisać, tak się zachowywać i nie uczyć, się nie rozwijać, to świadomie decydujesz się na to, żeby jakaś częśc twojego otoczenia OCENIŁA cię przez pryzmat twoich decyzji i twojej pisowni

tak jest

w każdej sytuacji, w której w życiu jesteś
i może w kontekście roli porzuconej kochanki, która ma poczucie winy kwestia poprawnej pisowni nie ma znaczenia

ale może na tym, jakże durnym, nieistotnym przykładnie zrozumiesz- ZE SAMA KSZTAŁTUJESZ SIEBIE I DECYDUJESZ O TYM< JAK OTOCZENIE CIĘ ODBIERA

101

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

czy wie ktos jak usunac sie z net kobiet? kiedys chetnie spedzalam tu czas i podobaly mi sie rady innych bo bylo w nich duzo kulturalnych odpowiedzi, nikt nikogo nie obrazal  tylko dawal odpowiedzi dajace do myslenia i bardzo madre odpowiedzi. Teraz duzo sie pozmienialo. Za duzo osob, ktore maja na celu zmieszac innych z blotem nie zastanawiajac sie co poczuje taka osoba pozniej. zawsze staralam sie dawac odpowiedzi w taki sposob żeby nikogo nie urazić oraz nie sprawić przykrości bo zdaje sobie sprawe z tego ze nie mam prawa nikogo oceniac. Pozdrawiam wszystkie net kobietki, ktore wiedza jak doradzic i udzielic naprawde mądre rady nie obrazjac nikogo mimo odpowiednio dopasowanych slow krytyki

102 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-07-12 13:04:08)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
moniaCo napisał/a:
smallangel napisał/a:

Niepoprawna pisownia, niezrozumiała może być wynikiem dysgrafii i niezależna od betinki. Na to nie ma wpływu - odpowiedzialne są za to mikrouszkodzenia. Fakt jest word. Choć nie każdy może mieć go w posiadaniu.

Betinka- nie znam Twojej historii, Twój Mąż dowiedział się o kochanku? Dlaczego sie rozstaliście?

Prosze Cie....word to był standard 10 lat temu.
Ale nie o to chodzi przecież!

Nie lubię standardu.
Ja w domowym komputerze nie posiadam word-a, bo nie jest mi potrzebny. W pracy na komputerze owszem.

Nie wiem jak jest u betinki, ale jeżeli jest dysgrafem ( a uważam jest - być może nie zdiagnozowanym) - nie wie nawet, że robi błędy i w dla Niej wypowiedzi są zrozumiałe i spójne.

103

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Zagubiona Ola napisał/a:

czy wie ktos jak usunac sie z net kobiet? kiedys chetnie spedzalam tu czas i podobaly mi sie rady innych bo bylo w nich duzo kulturalnych odpowiedzi, nikt nikogo nie obrazal  tylko dawal odpowiedzi dajace do myslenia i bardzo madre odpowiedzi. Teraz duzo sie pozmienialo. Za duzo osob, ktore maja na celu zmieszac innych z blotem nie zastanawiajac sie co poczuje taka osoba pozniej. zawsze staralam sie dawac odpowiedzi w taki sposob żeby nikogo nie urazić oraz nie sprawić przykrości bo zdaje sobie sprawe z tego ze nie mam prawa nikogo oceniac. Pozdrawiam wszystkie net kobietki, ktore wiedza jak doradzic i udzielic naprawde mądre rady nie obrazjac nikogo mimo odpowiednio dopasowanych slow krytyki

Zagubiona Ola. Rozumiem cie. Ja tez uważam ze tekst betiny o tym ze Zasluzylam sobie na zdradę bo jestem inteligentna inaczej i kochanka męża była lepsza ode mnie. Świadczy o tym ze to forum schodzi na psy...

104

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
End_aluzja napisał/a:

A ja ja grzecznie zapytałam czy jest jakiś powód ze tak pisze. Gdyby napisała. Mam dysgrafie. Zrozumialabym. Ale ona napisała ze " nauczycielka sieznalazla". Koniec cytatu.
Smallangel nie wmawiaj mi braku empatii. ProsZe cie.

Po raz kolejny czytasz to co chcesz przeczytać, a nie to co jest napisane smile. Nie wmawiam braku empatii - wskazałam jednie powód jaki może być przyczyną tego iż wiele jest błędów ortograficznych, pisanie jest niezrozumiałe.

Jeżeli dysgrafia, a bardziej dysortografia nie była nigdy zdiagnozowana, to osoba nie ma o niej zielonego pojęcia. Dla niej wszystko jest prawidłowe.

Nie wiemy jak jest u Betinki. Jeżeli nie zdiagnozowane jest - to o tym nie wie. Jeżeli zdiagnozowane - to owszem powinna o tym napisać, a nie się złościć.

105

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
smallangel napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

A ja ja grzecznie zapytałam czy jest jakiś powód ze tak pisze. Gdyby napisała. Mam dysgrafie. Zrozumialabym. Ale ona napisała ze " nauczycielka sieznalazla". Koniec cytatu.
Smallangel nie wmawiaj mi braku empatii. ProsZe cie.

Po raz kolejny czytasz to co chcesz przeczytać, a nie to co jest napisane smile. Nie wmawiam braku empatii - wskazałam jednie powód jaki może być przyczyną tego iż wiele jest błędów ortograficznych, pisanie jest niezrozumiałe.

Jeżeli dysgrafia, a bardziej dysortografia nie była nigdy zdiagnozowana, to osoba nie ma o niej zielonego pojęcia. Dla niej wszystko jest prawidłowe.

Nie wiemy jak jest u Betinki. Jeżeli nie zdiagnozowane jest - to o tym nie wie. Jeżeli zdiagnozowane - to owszem powinna o tym napisać, a nie się złościć.

Smallangel, jeśli betinka kończyła jakiekolwiek szkoły, to na lekcji języka ojczystego ten problem juz dawno by wypłynął.
Więc nie chce mi się wierzyć, że nie wie o ewentualnej dysgrafii czy dysortografii!

106

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Może tak odchodząc od tematu ortografii Olu opowiedz jak to teraz u Ciebie wygląda ?

107

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

burn zgnoił nas...

Błąd, sama się zgnoiłaś. On to dosadnie nazwał. Mógł powiedzieć, że siedzisz w kale, a on to powiedział dobitnie, że w goownie. On mówi co myśli, a myślał zanim zrobił (napisał). Ty nie myślałaś przed "pójściem w tango" i teraz biadolisz, że ktoś Ci napisał prawdę.

108 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-07-12 15:58:07)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Betina,

Tak, funkcją podstawową tego forum rzyczywiście nie jest nauczanie poprawnej polszczyzny, choć uważam, że powinniśmy zwracać sobie wzajemnie uwagę na błędy. Dzięki temu nasz piękny język być może kiedyś przestanie przypominać szambo np. makaronizmów etc. To nasze wspólne dobro. Traktujmy to, jako konstruktywną krytykę:)

Co do szkół... niejedną, powiadasz... no to prawie, jak każdy z nas. Ja na przykład skończyłem podstawówkę, potem liceum, potem studia na dwóch kierunkach, potem studia podyplomowe itd. To taki standard w dzisiejszych czasach.

Mówię płynnie w trzech językach, ale polski pozostanie dla mnie najważniejszy.  Nic u ciebie nie zdiagnozowano, powiadasz.
Toż to gorzej dla ciebie! Wniosek: lenistwo. Nie chciało ci się opanować podstawowych zasad gramatyki i ortografii?

Dobra, temat językowy zaczyna już być nużący...praca, betina, jeszcze raz praca organiczna nad sobą. W wielu obszarach, jak widzę.

109 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-07-12 17:19:02)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Post poniżej poziomu forum

110

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

czy dalej mam błędy?hahaha

Tak, pod sufitem.

111

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

3 ortograficzne i 7 interpuncyjnych. Stylistyczne jak dla mnie ze dwa.

112

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Więcej nie piszę,bo nieda sie,tu pisać,tylko wysmiewanie jest
nic wiecej,osoby kture mają się za wyższych inteligentnie nie mają za grosz taktu i kultury,oby dogryźć i wyśmiać,jeszcze parę postów i byście napisali że jestem po szkole specjalnej i chora na głowę bo mam taką pisownie,
piszecie śmierdze gównem mam inteligencje jak niedouczona małolata i co jeszcze?
napisałam do was bo myślałam że popisze z normalnymi ludźmi otwartymi na różne tematy ale to był błąd to nie jest forum dla kobiet potrzebujących porady ale dla osób kturzy robią sobie zabawe z innych..pośmiejcie z analfabetki tak jak mnie aluzja opisała..dzieki serdeczne

113

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
betinka30 napisał/a:

Więcej nie piszę,bo nieda sie,tu pisać,tylko wysmiewanie jest
nic wiecej,osoby kture mają się za wyższych inteligentnie nie mają za grosz taktu i kultury,oby dogryźć i wyśmiać,jeszcze parę postów i byście napisali że jestem po szkole specjalnej i chora na głowę bo mam taką pisownie,
piszecie śmierdze gównem mam inteligencje jak niedouczona małolata i co jeszcze?
napisałam do was bo myślałam że popisze z normalnymi ludźmi otwartymi na różne tematy ale to był błąd to nie jest forum dla kobiet potrzebujących porady ale dla osób kturzy robią sobie zabawe z innych..pośmiejcie z analfabetki tak jak mnie aluzja opisała..dzieki serdeczne

Posty Betinki to ewidentna prowokacja.

114

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

W związku z tym, że połowa wątku jest nie na temat, to albo bardzo proszę o powrót do głównego zagadnienia, albo wątek będę zmuszona zamknąć. Off-top oczywiście usuwam.
Pozdrawiam, Mod. Olinka

115

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
moniaCo napisał/a:

Smallangel, jeśli betinka kończyła jakiekolwiek szkoły, to na lekcji języka ojczystego ten problem juz dawno by wypłynął.
Więc nie chce mi się wierzyć, że nie wie o ewentualnej dysgrafii czy dysortografii!

Jeżeli wie, to i tak nie zmienia to niczego. Błędy są i będą robione. Można to w jakis sposób skorygować, ale "wyleczenie" jest rzadko osiągalne. No nic - nie ważne.

Betinka zadałam Ci pytanie, czemu nie odpowiedziałaś?
Zapytałam czemu zakończyłaś romans? Czy powodem było to, że Mąż się o tym dowiedział? czy sama z siebie?
Co Cię przekonało do zerwania tych więzi i ratowania małżeństwa??

116

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Poprostu Daniel napisał/a:

Mam nadzieje i zycze Ci zeby maz sie dowiedzial i Cie zostawil. Kochas tez Cie wystawi, wcale Cie nie kocha, zrywa kontakt kiedy mu wygodnie. Zostaniesz sama bedziesz miala nauczke, dawno tak perfidnej historii nie czytalem.
Skoro widywalas sie z kochankiem pare razy dziennie to jak bardzo musialas zaniedbac swoja rodzine. Gardze takimi osobami jak Ty.

Daniel , jak zwykle krotko i na temat:))

117 Ostatnio edytowany przez kskrch38 (2013-07-13 14:42:51)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Ola to jest bardzo trudna sytuacja w jakiej jesteś wiem bo jestem w podobnej z tą tylko różnicą że ja  mam z mężem 8 letnie dziecko i ani mi ono nie przeszkadza ani nie pomaga ja nie mam problemu z byciem matką tylko z byciem żoną więc dziecko w twoim przypadku nic nie zmieni jeśli czujesz potrzebę mieć dziecko to do tego dąż . Też cztery miesiące wplatałam się w podobną sytuację która miesiąc temu przez niego została zerwana ale to ja sprowokowałam żeby zerwał - nie chciałam to była głupota. Już miesiąc staram się tak jak ty nauczyć się żyć bez niego, chociaż są chwilę że  czuję że nie wytrzymam że pójdę do niego i będę żebrać żeby się ze mną spotkał - ale to jest tylko chwila która mija i wtedy czuję jak bardzo nisko upadłam i dziękuje mu że nie chce mnie znać, że się nie spotykamy bo wiem że każdy dzień to kolejny dzień bez niego i kolejny dzień który zbliża mnie do tego że odzyskam swoje życie. Ola ja wiem że ty podświadomie czekasz na to że on się z tobą skontaktuje, ja też robię wszystko żeby go chociaż go zobaczyć - głupie ale mi pomaga. To że masz mgr i nie jesteś gówniara to nie znaczy że nie masz uczuć, że twoje serce nie może pokochać bo pani magister myśli racjonalnie i wie że to nie poprawne - bzdura, porostu pokochałaś i tyle i nic w tym złego jesteśmy ludźmi i mamy prawo do miłości. Olu musimy sobie z tym poradzić wiem że to nie łatwe ale wiem też że nie niemożliwe. Najgorsze są te fajne chwile które sprawiły nam wtedy tyle radości a dzisiaj tyle bólu. Trzymaj się i dawaj znać co u ciebie.
Ps. Mój też nie jest teraz dla mnie miły może nie chamski ale też nie odpisuje wylogował się ze wszystkich portali i udaje że mnie nie zna choć wiem że widzi mnie tak dobrze jak ja jego.

118

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
pati31 napisał/a:
bullet napisał/a:
betinka30 napisał/a:

czy dalej mam błędy?hahaha

Tak, pod sufitem.

aaaaaa................, ja nie mam klawiatury polskiej i czesto pisze z telefonu czyli juz nie wolno? .

Oj pati:-)
Jakos nie razi nikogo to jak piszesz:-)
Tu nie o to chodzi przeciez.

119

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

witaj kskrch38. ciezko mi odpowiedziec na pytanie co u mnie ale powoli wracam do normalnosci. Nie zmuszam sie do niczego. jak musze to sobie wspominam bo wiem ze na sile nie zapomne ale dzieki tej sytuacji zrozumialam jak wazny jest moj maz i nawet jak bym miala okazje to bym drugi raz sie w to nie wpakowala. Zerwalismy calkowicie kontakt i powiem Ci ze tak jest duzo lepiej. Nauczylam sie sporo na swoich bledach

120 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-07-16 10:18:04)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Chyba najważniejszą lekcje jaką masz do odrobienia to to gdy pojawi się inny obiekt zainteresowania - umieć odmówić, nie każdy to potrafi. Nie Ty Olu. Dlatego uważam, że warto się nad tym zastanowić.

121

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
smallangel napisał/a:

Chyba najważniejszą lekcje jaką masz do odrobienia to to gdy pojawi się inny obiekt zainteresowania - umieć odmówić, nie każdy to potrafi. Nie Ty Olu. Dlatego uważam, że warto się nad tym zastanowić.

Kiedy pojawi się nowy obiekt zagubiona znowu się "zakocha" a potem znowu się "zagubi". Dopóki będzie używała eufemizmów dla prostych prawd pod tytułem "dałam dupy z nudów" i "próbuje to usprawiedliwić górnolotnymi tekstami" nic się nie zmieni.

A jeszcze bardziej brutalnie zagubiona to po prostu dość wybrakowany egzemplarz człowieka, kolejne zdrady są gwarantowane.

122 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-07-16 11:18:52)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Dr. Burn napisał/a:
smallangel napisał/a:

Chyba najważniejszą lekcje jaką masz do odrobienia to to gdy pojawi się inny obiekt zainteresowania - umieć odmówić, nie każdy to potrafi. Nie Ty Olu. Dlatego uważam, że warto się nad tym zastanowić.

Kiedy pojawi się nowy obiekt zagubiona znowu się "zakocha" a potem znowu się "zagubi". Dopóki będzie używała eufemizmów dla prostych prawd pod tytułem "dałam dupy z nudów" i "próbuje to usprawiedliwić górnolotnymi tekstami" nic się nie zmieni.

A jeszcze bardziej brutalnie zagubiona to po prostu dość wybrakowany egzemplarz człowieka, kolejne zdrady są gwarantowane.

Też tak uważam. Dlatego odrobienie tych lekcji nie należy do najłatwiejszych.

Tym bardziej, że gdyby nie to, że facet wyjechał i olał ją - dalej by prowadziła podwójne życie. I tu nie myślała o Mężu. Więc uważam, że kolejna "wpadka" może przyjść dość szybko. Tak jak ta- zaledwie dwa lata po ślubie.

123

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

mialam okazje zdradzic i to nie raz ale zawsze konczylo sie tylko na rozmowie. nie dzialaja juz na mnie te mile slowka i komplementy. nie szukam juz wrazen bo wiem co zle zrobilam i sporo sie nauczylam. Nie walczylam o niego. jak wrocil to juz nawet nie odbieralam telefonu od niego. chce zaczac nowe zycie. skoro tyle miesiecy przezylam bez niego to widocznie mozna i jakos daje rade

124 Ostatnio edytowany przez smallangel (2013-07-16 11:55:59)

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego
Zagubiona Ola napisał/a:

mialam okazje zdradzic i to nie raz ale zawsze konczylo sie tylko na rozmowie. nie dzialaja juz na mnie te mile slowka i komplementy. nie szukam juz wrazen bo wiem co zle zrobilam i sporo sie nauczylam. Nie walczylam o niego. jak wrocil to juz nawet nie odbieralam telefonu od niego. chce zaczac nowe zycie. skoro tyle miesiecy przezylam bez niego to widocznie mozna i jakos daje rade

Olu oszukujesz sama siebie - na kobietę BARDZO działają miłe słowa i komplementy, gdy je słyszy rośnie smile.
Są takie które wysłuchają uśmiechną się i podziękują, są takie, które wysłuchają i "popłyną"myśląć "jak on pięknie o mnie mówi".
Kobieta MUSI znać swoją wartość - jeżeli ją zna, nie poleci na byle jakie słowa.

125

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

na mnie ostatnio nie dzialaja. Obracam wszystko w zart i szybko zmieniam temat. Tak jest bezpieczniej dla wszystkich.

126

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Uuuuuuuuuuuuu ale jazda :). Dorzucę swoją opinię. Droga Olu, doskonale zdaję sobie sprawę z emocji jakie Tobą targają. Nie odbieraj tego co napiszę jako "atak" na Twoją personę. Raczej jako chłodne spojrzenie beznamiętnego obserwatora. Powinnaś przede wszystkim pohamować emanacje swoich wrażeń i osiągnąć jaką taką stabilność w tym względzie. Brak takowych umiejętności jest równoznaczny z niestabilnością emocjonalną. Świadczy również o tym, że do dorosłości droga daaallllleeekkkaa. A "wariatek" nikt nie lubi. Nie włazi się w drugą relację będąc w innej. To oczywiste, niby wszyscy o tym wiedzą. Wiem, wiem.....nie spodziewałaś się. To też standard. Tak sobie myślę, że ten kochaś to zwykła odskocznia. Jeśli zaś jest inaczej to cóż robisz tutaj a On tam, hmmmmmm? Te wszystkie brednie o Jego dzieciach itd. To pójście na łatwiznę. Też tak kiedyś myślałem. Jestem po rozwodzie, świat się jakoś nie zawalił, mam dobre relacje z synem. To proste wbrew pozorom. Albo chcesz być z mężem albo nie. Kochasz kochasia to zasuwaj do Niego. Wygląda to mniej więcej tak, że Cię olał a Ty wracasz skruszona do męża...............myśląc, że dziecko Was zbliza. Nie Droga Pani. Nie zbliży. I póki tego nie pojmiesz Twoim priorytetem powinna być antykoncepcja. Życie to nie bajka. Zrozum, że w tym wszystkim TY krzywdzisz ludzi dookoła. Nie potrafisz podjąć decyzji. Kocham męża, kochanek be. Kochanek sie odzywa, to dostajesz skrzydeł. Nie bądź dzieckiem. I pamiętaj, że nie ma nic gorszego jak to, że dzieci płodzą dzieci.
Przepraszam, jeśli Cię uraziłem. Jednakże, jeżeli tak to odbierzesz tzn., że nie wyciągasz wniosków i nic się nie zmieniło póki co.

Musisz wiedzieć czego chcesz. I realizować to co postanowisz. Chcesz budować relacje a odnoszę wrażenie, ze co najwyżej stać Cię w tej chwili na budowanie piaskowych babek. Życzę powodzenia. Szczerze

127

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Widzę że krytykują raczej sami faceci,czyżby baby dały popalić kiedyś?Dziewczyny chciały się tylko wyżalić,a tu proszę wszyscy mają się za świętych i ludzi bez skazy.Nie popieram zdrady ,ale język Dr.Burn to już ociera się o chamstwo,jak można aż tak kogoś oceniać,przypuszczam,ze połowa z nas tutaj ma coś na sumieniu.Uważam że każdy zasługuje na drugą szansę ,a tym bardziej że męzowie im taką szansę dali.Dziewczyny jeśli potraficie to spróbujcie jeszcze raz,powodzenia.I tak miałyście dużo odwagi żeby się przyznać że sumienie macie nieczyste.

128

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Witaj Syska,

Po pierwsze, każdy ma jakiś bagaż doświadczeń. Mi kobiety dały popalić (zanim znalazłem tę jedyną), dlatego między innymi uważam, że mam prawo komentować i krytykować postępowanie zdradzających.

Po drugie nie jestem święty. Mam wad więcej niż przewiduje ustawa, ale jestem ich świadom. Pracuję nad nimi nieustannie i nieskromnie przynam, że odnoszę pewne sukcesy na tym odcinku:)

Po trzecie, czy rzeczywiście zdradzające są tutaj, by się wyżalić, czy wybielić? Znaleźć jakieś usprawiedliwienie?

Po czwarte. Wywlekają swoje brudy na publiczne forum spodziewając się czego konkretnie!? Akceptacji? Zrozumienia?Wybaczenia? Chcą porozmawiać? Ja nie mam nic do powiedzenia takim osobom, oprócz słów pogardy.

Po piąte. Dr Burn obraża?  Ona same upodliły się swoim zachowaniem! Czy można bardziej je jeszcze obrazić? Chyba nie. Dr Burn posiada, zanikającą w dzisiejszych czasach, zaletę nazywania rzeczy po imieniu.

129

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Hej Doom.Wcale nie przeczę,że masz rację,tyle że jak pisałam wcześniej  to ich mężowie zadecydowali czy być z nimi czy nie.Wiesz tak po prawdzie gdybym dowiedziała się coś takiego o moim mężu to chyba  sama nie wiem co zrobiłabym.Z tym że mój daje mi popalić do dziś i dla mnie to chyba byłby koniec......ale to już inny temat.W sumie każdy ma prawo do własnej wypowiedzi.TYlko wiesz co jeszcze jedna sprawa ,ciekawe jaką psychikę mają te dziewczyny i czy te słowa krytyki nie posuną ich do jakiś głupich czynów. Mam nadzieję że nie. Pozdrawiam.

130

Odp: Chcę żyć normalnie bez niego

Hej,

Tak, mężowie zdecydowali o wybaczeniu, ich decyzji nie rozumiem, ale ją szanuję. To ich cyrk, a więc ich małpy również. Będę brutalnie szczery i powiem Ci, że psychika zdradzającego/ej obchodzi mnie mniej niż zeszłoroczny śnieg. Nie obchodzi mnie, co się z nimi stanie. Tak samo, jak ich nie obchodziła krzywda ich rodzin (dzieci, mężów), gdy dokonały, świadomego przecież, wyboru.

Może drażnić Cię moja zasadnicza i nieprzejednana postawa (jak kilka innych osób tutaj), ale już taki jestem...:)

Pozdrawiam Cię Sysko i siły życzę:)

Posty [ 66 do 130 z 149 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę żyć normalnie bez niego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026