No wlasnie piszesz o ZACHOWANIU.
Nie dopuszczasz blizej do siebie kogos fizycznie, od tego zaczynasz.
Zero kontaktu, spotkan, smsow, rozpoczynania jakis dziwnych relacji.
Alkoholik tez ma kontrolowac swoje zachowanie, bo jego uczuc nie mozesz kontorlowac.
On moze chciec sie napic, czuc ze chce, ze musi, ale pomimo tych UCZUC zachowa sie inaczej.
Inna sprawa ze jest to tez uzaleznienie fizyczne.
Moze podobac Ci sie kolezanka, czyli pojawia sie taka mysl uczucie, ale swoje zachowanie kontrolujesz i nie idziesz w to dalej. Uczucie moze pozostac ale jest na smyczy.
Jeszcze raz napisze, gdybysmy kontrolowali uczucia, nie byloby tyle smutnych historii na tym forum, przeplakanych nocy, zrnionych serc, bo bysmy to zmienili.
Ludzie nie mieliby traum, bo by kontrolowali te uczucia i one by sie nie pojawialy.
A co do wypalajacej sie milosci, ze to nie zadna milosc, bo milosc jest zawsze bez wzgledu na czas, to wybacz ale obudz sie lepiej, bo kieds sie okaze ze nigdy nie kochales, jak bedziesz konczyl kolejny zwiazek.
Oczywiscie wg tej Twojej 'definicji'.
Wychodzi na to ze ktos kto jest aktalnie sam, nie kocha swoich bylych, tak naprawde nigdy nie kochal.
I nie szafuj tutaj dojrzaloscia, bo przy Twoich aktualnych teoriach, efekt jest dosc komiczny.
Ale usprawiedliwiam Cie patrzac na Twoj wiek.