co zrobic z mazenstwem,brak mi sil - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-08-10 14:45:59)

Temat: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

ja napisze w skrocie,my razem od 6 lat,malzenstwem od 3 lat synka mamy 3 latka,no i sie zaczyna od poczatku zawsze byl pierwszy na dyskotekach pubach itd,zawsze lazilismy razem ale kiedy sie hajtnelismy i ur sie synek to calkiem cos nie tak z nim,poki sie nie ur ten raz poszedl na piwo ale wrocil po 8 i zaczelo sie jaka to ja k... dz.... sz..... zatkalo mnie ludzie i to bezczelnie krzyczal na cala stancje bo wynajmujemy plus ze to nie jego dziecko ja naosze itd,wkoncu sie ur synko bylo milo itd az do chrzcin znowu pokazal jak on chla wrzeszcze na caly blok i mnie wyzywa ja oczywiscie czekam na niego pisze sms gdzie jest i kiedy kur...wraca a ten mnie ignoruje i tak ciagle jest co jakis czas np.rok temy to pil co wekend piatek i sobota przez 2 miechy no i wkoncu juz nie wytrzymalam i jak zwykle czekalam az on wroci i jak sie zaczelo to wkoncu skonczylo sie na tymm az mnie dusil i mialam siniaki bo to do szafy mnie cisna to na lozku,po tym wywalilam go z chaty,ale wrocil bo jakos nam teskno bylo,teraz znowu sie szykuje kur mam dosc,plus on nie dba o to bysmy mieli jakis dom  jak nie ma na chate to co to nie ma kur juz tyle razy przekladal oplaty ze nas wywala on pracuje po8 godz bo wiecej nie ma zamiaru ale niestety trzeba a on ma to w d...jakos zyc trzeba ja pozyczam a 2dziecko chce miec nie gadamy juz tydz bo on mi powiedzial ze wakacje sa po to by pic szok mam tego dosc,co byscie zrobili

Na początek proponuję przystopować trochę z językiem i zacząć stosować się do obowiązujących zasad interpunkcji - ułatwi to innym użytkownikom czytanie Twoich postów i ich zrozumienie. Korzystaj też z opcji edycji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

jest ktos,co byscie zrobili na moim miejscu,odpiszcie bo ja juz nie wiem uciekac czy nie

3

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

Witaj. Przede wszystkim - ucisz emocje... Uważam, że najlepiej by było, abyś z nim porozmawiała, ale wtedy gdy jest trzeźwy. Synka połóż spać i pogadajcie. Powiedz mu /na spokojnie/, jakie masz do niego pretensje. Dlaczego tak cię traktuje.. Jeżeli on zacznie awanturę i  będzie cię wyzywał, wtedy podjęłabym radykalniejsze środki. Zaczęłabym od szukania pracy /bez informowania go o tym! /. Oprócz tego szukałabym dla synka przedszkola. Czy wiesz, że mąż,  jak małżeństwo jest np. w separacji, musi płacić na dziecko?  Nie wiem czy mieszkasz w dużym mieście? Bo wtedy łatwiej  i o pracę i o przedszkole. Twój mąż MUSI poczuć się zagrożony. Bo teraz jest ciebie pewny. A facetowi czasem potrzeba tej niepewności, by inaczej zaczął traktować kobietę!  I pozwolę sobie dodać taką uwagę... Sorry, ale nie decyduj się teraz na drugie dziecko, dopóki twoja sytuacja się nie wyprostuje. Dziecko z reguły nie jest "receptą" na ratowanie małżeństwa! Wtedy jest jeszcze gorzej, a ty była byś już całkiem zależna od swego "pana". Ja już jestem starą mężatką /ponad 30lat! / i wiele przeszłam. Doświadczenie mam spore. Więc pozwoliłam sobie tak ci doradzić. Pozdrawiam.

Mów o dobrych rzeczach wieczorem, jutro, codziennie. Wówczas złe uciekną.

4

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

Powinnas spokojniej zalatwiac swoje problemy, wiecej taktu, nie wyklucaj sie tylko powiedz mu konkretnie jak sobie wyobrazasz wasze zycie i daj mu tez powiedziec swoje zdanie, tylko koniecznie jak bedzie trzezwy i po dobroci.
Absolutnie nie decyduj sie na drugie dziecko dopuki sie nie dogadacie.
Pozatym zgadzam sie z beata19959 moze tylko dodam ze uzywasz wulgaryzmow, wiec nie dziw sie ze Twoj maz tez sie wyraza w ten sposob i jesli to Ci przeszkadza to warto ba bylo omowic tez kwestie szacunku do siebie wzajemnie.

5

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

znowu wszyscy wspolczuja autorce, a niestety autorka nie napisala skad w ogole u meza sie wzial pomysl ze to nie jego dziecko? moze zapomnialas nam napisac, ze po drodze kogos poznalas? zreszta z postu wynika ze juz podjelas decyzje a tutaj szukasz tylko jej poparcia.

6

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

tatiana1978  nigdy nie rozmawiaj gdy jest nietrzeżwy bo w ten sposób i tak sie nie porozumiecie a bedzie jeszcze gorzej.Tylko na spokojnie,postaw warunki jezeli to się będzie powtarzać, wytłumacz mu że tak nie może dalej być,macie male dziecko więc musisz walczyć o swoje.
Możesz też zgłosić sie do poradni tam z pewnościa ci pomoga,jezeli chcesz być z nim , kochasz go to walcz.

romantyczka

7

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil
beata19959 napisał/a:

Witaj. Przede wszystkim - ucisz emocje... Uważam, że najlepiej by było, abyś z nim porozmawiała, ale wtedy gdy jest trzeźwy. Synka połóż spać i pogadajcie. Powiedz mu /na spokojnie/, jakie masz do niego pretensje. Dlaczego tak cię traktuje.. Jeżeli on zacznie awanturę i  będzie cię wyzywał, wtedy podjęłabym radykalniejsze środki. Zaczęłabym od szukania pracy /bez informowania go o tym! /. Oprócz tego szukałabym dla synka przedszkola. Czy wiesz, że mąż,  jak małżeństwo jest np. w separacji, musi płacić na dziecko?  Nie wiem czy mieszkasz w dużym mieście? Bo wtedy łatwiej  i o pracę i o przedszkole. Twój mąż MUSI poczuć się zagrożony. Bo teraz jest ciebie pewny. A facetowi czasem potrzeba tej niepewności, by inaczej zaczął traktować kobietę!  I pozwolę sobie dodać taką uwagę... Sorry, ale nie decyduj się teraz na drugie dziecko, dopóki twoja sytuacja się nie wyprostuje. Dziecko z reguły nie jest "receptą" na ratowanie małżeństwa! Wtedy jest jeszcze gorzej, a ty była byś już całkiem zależna od swego "pana". Ja już jestem starą mężatką /ponad 30lat! / i wiele przeszłam. Doświadczenie mam spore. Więc pozwoliłam sobie tak ci doradzić. Pozdrawiam.

8

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

witam dziekuje za odp.boze jak ja juz z nim gadalam po piciu jak juz byl trzezwy to byly tylko wrzaski on sie darl ze ja mu nakazuje to i to ze on nie jest nie wolnikiem ze nie moge mu zabronic pic ale jak on nie umie isc na piwo czy dwa on przychodzi rano na drugi dzien o 10 np.i ja mam czekac usmiechnieta w drzwiach boze jak ja go nie nawidze za to on niszczy nasz dom syna mnie,ja juz nawet u siostry zakonnej bylam co robic bo ja juz nerwowo nie dam rady,teraz mi powiedzial ze wakacje sa po to by pic i ze jest zasada picia po18 to juz mozna chryste czemu on mnie tak nie nawidzi ja tylko chcem zebysmy byli razem o on woli isc do kolegow jak tak mozna,powiedz mi co mam zrobic jak go nastraszyc by wzial sie w garsc wkoncu.dzieki bardzo za odp jesli masz chwile

9

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil
thirdkingdom napisał/a:

znowu wszyscy wspolczuja autorce, a niestety autorka nie napisala skad w ogole u meza sie wzial pomysl ze to nie jego dziecko? moze zapomnialas nam napisac, ze po drodze kogos poznalas? zreszta z postu wynika ze juz podjelas decyzje a tutaj szukasz tylko jej poparcia.

TO JEST JEGO SYN JA GO NIE ZDRADZAM ANI PRZED ANI PO SLUBIE JAKBY NIE BYL JEGO TO BYM NAPISALA ALE COZ OK,KAZDY MOZE PYTAC CZY PODSUMOWAC KAZDEGO.

10

Odp: co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

witam ja tez przez dziecko chcialam ratowac swoj zwiazek z marnymi skutkami,chcialam odejsc ale balam sie ze sobie nie poradze i tak prawie 3 lata az w koncu sie zbuntowalam i pokazalam mu ze tez potrafie cos sama osiagnac.zaczelam dbac o siebie nie robilam mu awantur o pozne wracanie choc mnie to wpienialo.powiedzalam mu ze jest bo jest ale jakby go nie bylo to tez bym sobie poradzila.Chyba sobie przemyslal to i owo bo teraz juz od paru miesiecy skonczyly sie nocne wypady z kolegami,kazda ndz jest dla mnie i dzieci i naprawde jest dobrze.troche wiary w siebie i swoje mozliwosci.jak komus pokazujesz swoja slabosc to on to wykorzystuje przeciwko tobie.a choc dziecko to nie sposob na ratowanie zwiazku to moje dodaly sily i dla nich probowalam cos zmienic i mi sie udalo teraz czuje sie kochana i znam swoja wartosc.on tez mowi ze sie zminilam,nie jesten juz ta szara myszka co kiedys.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » co zrobic z mazenstwem,brak mi sil

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021