grupa wsparcia- rzucamy palenie!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 120 z 128 ]

61

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

wcale nie smakuje inaczej smile.
I wiesz o tym, a za kilka miesięcy odkryjesz, że dopiero teraz czujesz jej prawdziwy smak smile.

Zobacz podobne tematy :

62 Ostatnio edytowany przez agapy (2010-08-31 17:44:11)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Pixy pewnie masz rację smile mam nadzieję, że wytrwam te najgorsze dni smile

dzisiaj drugi dzień smile jeszcze się trzymam, wyrzuciłam do śmieci wszystkie papierosy jakie miałam w domu i powiem szczerze, że sporo ich znalazłam...były schowane na wszelki wypadek, gdyby zabrakło smile niestety walczę nie tylko z chęcią zapalenia, ale również z chęcią podjadania smile mam wrażenie, że cały czas jestem głodna smile smile

Muszę się pochwalić smile od miesiąca nie palę i czuję się wolna smile udało się smile

Nikt nie jest tak dobry, jak bywa w najlepszych chwilach, ani tak zły jak bywa w najgorszych chwilach...

63

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

A ja nie palę już 5 dzień wink paliłam 6 lat i rzucam po raz pierwszy, mam nadzieję, że się uda chociaż robi się ciężko hmm podobnie jak agapy walczę też z chęcią podjadania, również mam wrażenie, że wciąż jestem głodna.

Najgorsze jest to, że tak naprawdę lubię palić i palą wszyscy moi znajomi.No, ale wierzę, że się uda wink

Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej.
                                                                                                                                         ? Paulo Coelho

64

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
ZawszeWinna napisał/a:

podobnie jak agapy walczę też z chęcią podjadania, również mam wrażenie, że wciąż jestem głodna.

Najgorsze jest to, że tak naprawdę lubię palić i palą wszyscy moi znajomi.No, ale wierzę, że się uda wink

ZawszeWinna czyli mamy podwojone zadanie smile rzucenie palenia i walka z podjadaniem smile ale jaką silną wolę będziemy miały jak przetrwamy smile smile

Nikt nie jest tak dobry, jak bywa w najlepszych chwilach, ani tak zły jak bywa w najgorszych chwilach...

65

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

No ba wink  kurczę, ale czy Ciebie też tak boli głowa od kiedy nie palisz?

Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej.
                                                                                                                                         ? Paulo Coelho

66

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

nie, nie boli mnie głowa częściej niż zawsze smile ale problemy z wypróżnianiem mam straszne smile liczę na to, że może jednak wróci wszystko do normy smile

Nikt nie jest tak dobry, jak bywa w najlepszych chwilach, ani tak zły jak bywa w najgorszych chwilach...

67

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

tak, z tym też mam problem, ale na szczęście nie jest aż tak źle wink

Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej.
                                                                                                                                         ? Paulo Coelho

68

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Jaki jest najlepszy sposób rzucenia? Próbowałam już, ale niestety wróciłam do palenia. Nie grzeszę też silną wolą!

Laura 04.01.2017 godz 19:15

69

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

słuchajcie mój mąż po blisko 10 latach palenia zawziął się i rzucił ten wstrętny nałóg  dzięki terapi w Centrum Chanta'l   
( chantal.waw.pl/page7.php  )  W metodzie tej dobierają  formę leczenia indywidualnie pod każdego pacjenta i może dlatego jest tak skuteczna . Ja jestem zachwycona , bo już próbowaliśmy wszystkiego !

70

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja tylko raz próbowałam rzucić - 3 tygodnie nie paliłam i zaczełam dalej dlatego, że wróciły problemy. Teraz już nie palę 5 dni, to całe nic, ale zawsze coś. Może tym razem sie uda.

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

71 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2011-04-27 02:53:24)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Mi dziś mija 2 lata, jak nie palę!;)
Służę pomocą;) jeśli tylko będę mogła, pomogę;)
Pozdrawiam

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

72

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

A więc rzucam! smile Przez ostatni czas ograniczałam. Teraz będę palić tylko sporadycznie. Jakoś tak mi łatwiej, niż rzucić całkowicie od razu. A jak wam idzie?

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

73

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witam ja paliłam 18 lat faktycznie od palacza śmierdzi,a najgorsze było dla mnie jak moje dziecko się przytulało i mówiło że śmierdze o stanie portfela nie wspomne:(Nie pale 2miesiące bez plastrów,tabletek i innych wspomagaczy które zawieraja nikotynę,udało mi się i wiem że można znajomi do dziś nie wierzą że nie palę:) Jestem z siebie dumna:))

Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci.

? Paulo Coelho

74

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja palenie rzuciłam  1 stycznia 2010 r smile ot takie postanowienie noworoczne smile Od tamtej pory nie zapalilam zadnego papierosa i czuje sie z tym  swietnie pomimo tego że dużo przybrałam na wadze. Trzymam kciuki za kobitki zucające palenie i cierpliwości oraz bardzo silnej woli smile

przygarnij kropka...

75

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Dussia, ale przytyłaś dlatego, że zamiast sięgać po papierosa sięgałaś po jedzenie, czy dlatego, że nie paląc w stresie odbijało się to na twojej wadze? (niktórzy tyją od stresu nawet nie jedząc nic).

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

76

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Kurczę, tak z dnia na dzień?
Jestem pełna podziwu.
Ja sobie nie radziłam z rzucaniem, bo pewnie podświadomie nie za bardzo chciałam...

Za myślą...podąża energia !

77 Ostatnio edytowany przez Dussia (2011-05-01 09:18:38)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
Nemezys napisał/a:

Dussia, ale przytyłaś dlatego, że zamiast sięgać po papierosa sięgałaś po jedzenie, czy dlatego, że nie paląc w stresie odbijało się to na twojej wadze? (niktórzy tyją od stresu nawet nie jedząc nic).

Raczej to drugie bo nie jadlam wcale wiecej. Tylko że stresu mialam co nie miara bo otworzylam w tym czasie wlasny interes i jeszcze problemy w zwiazku, a na dodatek praca calkiem siedzaca i pewnie to wszystko mialo na to wplyw. Teraz próbuje coś zrzucić ale juz nie mam tyle silnej woli jaka byla do papierosow bo żucenie palenie naprawdę przyszło mi z łatwoscia, ale te kilogramy juz nie chce tak szybko zniknac smile

przygarnij kropka...

78

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

No to niedobrze, że przytyłaś tylko dlatego, że rzuciałaś palenie... Ja się teraz odchudzam rzucam palenie i jeśli nie będę widzieć efektów w chudnięciu, to jestem pewna, że wrócę do palenia. Jednak...

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

79

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
Nemezys napisał/a:

No to niedobrze, że przytyłaś tylko dlatego, że rzuciałaś palenie... Ja się teraz odchudzam rzucam palenie i jeśli nie będę widzieć efektów w chudnięciu, to jestem pewna, że wrócę do palenia. Jednak...

Moje zdanie jest takie, że od niepalenia się nie tyje, tylko od jedzenia. U mnie było tak, że gdy paliłam zastępowałam papierosem jedzenie (oczywiście nie całkowicie, ale ewidentnie, zapaliłam i mnie zamuliło), a potem przy rzucaniu zastępowałam palenie jedzeniem. Gry rzuciłam w kwietniu 2009 roku postanowiłam, że tak nie będzie. Starałam się już tego nie robić. Fakt, że trochę przytyłam, ale to zawsze można zrzucić powoli;) Także powodzenia życzę i nie warto wracać do palenia, ja na co dzień widziałam skutki wywołane lub do których przyczyniły się papierosy. Szkoda zdrowia, naprawdę!

A tak poza tematem najbardziej wkurzają mnie te nie do końca prawdzie fakty dotyczące rzucenia papierosów. Obserwując to wszystko od zawsze jeden drugiemu palaczowi opowiada jak to ciężko, jak źle etc. Owszem, jeżeli ktoś palił długi czas i dużo to być może lepiej się czymś wspomóc, chociaż moja mama i mój wujek palili długo, a rzucili bez wspomagaczy. Sama rzucając ciągle miałam w świadomości jakie męki będę musiała przejść (bo wcześniej przechodziłam takowe), a tu klops- nic się nie działo. 3 przymulone dni i nic poza tym. W związku z tym sadzę, że uzależnienie fizyczne jest nieodczuwalne. Jeżeli chodzi o uzależnienie psychiczne to już nie walczyłam i nie starałam się nie myśleć, wręcz przeciwnie cały czas myślę o papierosach, ale zawsze w sposób "nie muszę już tego robić" i to mnie cieszy. Mam jeszcze wiele takich trików myślowych. Temat papierosów i pokrewne, na pewnym etapie mojego życia, bardzo mnie interesował. Dobra, kończę bo mnie poniosło;)

Krótko mówiąc to nie takie straszne jak słyszymy, uważam, że wszystko siedzi w głowie, przez to co słyszymy i rejestrujemy, a następnie wykorzystujemy jako otwartą furtkę do powrotu na tę drogę.

Pozdrawiam

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

80

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Uzależnienie fizyczne jest mniej odczuwalne od tego psychicznego. Mi pomaga myśl, że np zapalę soboe jednego za parę dni. Nie potrafie tak z dnia na dzień. Wczoraj zapaliłam 2 fajki, ale wcześniejsze dni nic. I teraz mam zamiar do środy wytrzymać. I tak drogą zmniejszania chcę rzucić smile

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

81

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
Nemezys napisał/a:

Uzależnienie fizyczne jest mniej odczuwalne od tego psychicznego. Mi pomaga myśl, że np zapalę soboe jednego za parę dni. Nie potrafie tak z dnia na dzień. Wczoraj zapaliłam 2 fajki, ale wcześniejsze dni nic. I teraz mam zamiar do środy wytrzymać. I tak drogą zmniejszania chcę rzucić smile

Uważam, że każdy powinien wypracować/ znaleźć własną metodę i nie neguje nikogo. Znam ludzi, którzy co dnia zmniejszali dawkę od 20 papierosów do 0, i nie palą. Dla nich to było skuteczne. Inni rzucili ze wspomagaczem lub biorezonansem.
Dla mnie zmniejszanie dawki (bo próbowała tego i chyba, wszystkiego, co było dostępne) było istną torturą. W każdym razie życzę niepalenia i radości z tego;) Pozdrawiam

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

82

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja ssałam lizaki chupa chupsy jak rzucałam. Smieszne i pewnie nie wierzycie..? Zamiast papierosow kupowalam te lizaki, smaki ktore najbardziej lubilam po 2-3 i kilka razy dziennie. Jeden po drugim. I nie raz szlam do sklepu po te lizaki i kupilam paczke fajek, ale mialam silna wole i po drodze je psulam i wyrzucalam smile Uważam ze jak ktos nie ma silnej woli i tak nie rzuci palenia.. I bylo tak ze wieczorem czulam sie slabo i tak jakbym byla glodna trzesly mi sie rece tak jakbym nic przez caly dzien nie jadla. I zawsze ssałam te lizaki... Pomoglo big_smile Wiec rozumiem też skad sie bierze to ze ludzie tyja jak rzucaja - z glodu;)
Ssijcie chupa chupsy !! big_smile

50 Cent ft. Jeremih - 5 senses

83

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Szczęściem ja mam to już dawno za sobą.Nie palę wiele lat. Rzuciłem od razu,fiuuuu i już.

84

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

wlasnie tak czytam i czytam wasze wypowiedzi.... ja tez postanowilam nie palić, ale nie dla tego że szkoda zdrowia, czy szkoda mi kasy - poprostu wstałam wczoraj rano wiedząc że nie mam fajek i postanowiłam ze nie będe palić i już.Że to ja rządze a nie rządzi mną papieros!! Ale zaraz po tej myśli, powyrzucałam wszystkie pety z popielniczek, żebym przypadkiem nie wygrzebała jakiegoś papierosa, którego dałoby sie jeszcze pojarać hehe. I dziś jest właśnie drugi dzień jak nie pale - ogólnie jest ok, fakt jest taki że rzeczywiście chce mi sie coś jeść ale staram sie jeść tak jak wcześniej nic pomiędzy! najgorzej boje sie ze przytyję!!!!! chyba to jest najgorsze w tym wszystkim - raczej mao sie słyszy że ktoś np. 15kg schudł bo przestał palić! ja jak zobacze ze chociaż 2 kg przytyłam tak to będzie porażka ponieważ od nowa zaczne palić! pozatym mój mąż pali i to też jest zle, bo będe czuć od niego zapach fajek i bede widziec ze on ma papierosy, że wychodzi zapalić na balkon i wogóle. Prosze was dziewczyny poradźcie mico robic żeby tylko nie przytyć! ja i tak dużo rzeczy nie jem, ponieważ od maraca 2011 byłam na takiej małej diecie po której udało mi sie schudnąc prawie 12kg tyle ile chciałam, ale wówczas też paliłam. A paliłam średnio paczke na dzień.I nie chce powrotu tych kilogramów....

Dziś jest drugi dzień jak nie pale...... smile

85

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja podpalam sobie od czasu do czasu, nie nałogowo, ale jednak jakąś nikotynę przyjmuję....moze czas w ogole przestać?

86

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
brunecia90 napisał/a:

Ja podpalam sobie od czasu do czasu, nie nałogowo, ale jednak jakąś nikotynę przyjmuję....moze czas w ogole przestać?

Na twoim miejscu bym tak zrobiła. Sama też tak paliłam i nawet nie wiedziałam kiedy, już musiałam. Żałowałam strasznie, że nie odpuściłam wtedy. Jeżeli mogę kogoś ustrzec przed moim losem to bardzo proszę. Decyzja jednak należy do Ciebie. Pozdrawiam

VOXI: I jak idzie? Nie palisz nadal? Może jakiś sport?

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

87 Ostatnio edytowany przez evi85 (2011-12-15 10:05:56)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

voxi napisała:"najgorzej boje sie ze przytyję!!!!! chyba to jest najgorsze w tym wszystkim - raczej mao sie słyszy że ktoś np. 15kg schudł bo przestał palić! ja jak zobacze ze chociaż 2 kg przytyłam tak to będzie porażka ponieważ od nowa zaczne palić! pozatym mój mąż pali i to też jest zle, bo będe czuć od niego zapach fajek i bede widziec ze on ma papierosy, że wychodzi zapalić na balkon i wogóle. Prosze was dziewczyny poradźcie mico robic żeby tylko nie przytyć! "

Witam.Jeśli chodzi o rzucanie palenia jestem"świeżakiem". Paliłam 5lat pół paczki dziennie,pierwsza próba rzucenia narazie udana.Duża w tym zasługa mojego męża bo rzuca razem ze mną.Może namówisz na to też swojego,razem zawsze marudzi się raźniej:)Nie palę równy miesiąc.Nie ciągnie mnie do papierosów ,nie myślę o nich.Uważam,że bardzo ważne przy rzucaniu palenia jest nastawienie.Dużo czytałam o tym jakie dolegliwości fizyczne i psychiczne mogą towarzyszyć ostawieniu fajek i w pierwszym tygodniu rzucania wiele mi to pomogło.Wiedziałam czego się spodziewać.Również bałam się,że przytyję ale już 2 tygodnie przed rzuceniem palenia zrobiłam 2 rzeczy:1.kupiłam karnet na siłownię,2.zmieniłam dietę.Prawdą jest,że jak się nie pali to się podjada i to niestety najczęściej słodycze.Prawdą jest ,że przemiana materii spowalnia.Żeby zapobiec tyciu podczas rzucania należy kontrolować to co się je.Jeść co 3-4 godziny małe porcje tak żeby nie czuć głodu.Na początku gdy rzucamy palenie ciężko odróżnić głód nikotynowy od tego zwykłego.Sięgamy po słodycze bo do tej pory ośrodek nagrody w naszym mózgu był stymulowany przez nikotynę.Podczas rzucania"nagradzamy" się czekoladą.Jeśli jesteśmy na tyle silni aby to kontrolować zamiast czekolady zjedzmy jabłko albo mandarynkę.Cytrusy są bardzo pomocne przy zabijaniu chęci sięgnięcia po papierosa ponieważ po ich zjedzeniu mamy kwaśny smak w ustach  i przeważnie nie chce nam się palić,tak więc są one naszym sprzymierzeńcem nie tylko ze względu na zawarte w nich witaminy.Następna kwestia trapiąca tych,którzy rzucają palenie to początkowe zaparcia.Wynikają one z faktu,że nikotyna rozleniwia jelita.Papieros stymuluje pracę jelit,nierzadko zastępując nam jedzenie.Żeby uniknąć nieprzyjemnie wzdętego brzuszka należy jeść produkty bogate w błonnik ale bez przesady!Nadmiar błonnika obciąża układ trawienny.Najlepiej połączyć ditę lekkostrawną z przekoską bogatą w błonnik np.jabłko ze skórką czy jogurt naturalny z muesli.Kolejną kwestią polepszającą nasz komfort będzie odbudowywanie flory bakteryjnej żołądka i jeli ,która do tej pory była przekopcona.W sklepach jak i aptekach dostępne są suplementy diety (probiotyki) ,które skutecznie pomogą nam odbudowac prawidłową florę i wspomogą trawienie w trudnym dla nas okresie rzucania palenia.
Nader istostnym elementem przy rzucaniu palenia jest wysiłek fizyczny.Kalorie same się nie spalą a organizm potrzebuję okołło 4-6 tygodniu aby przemiana materii uregulowała się i przyzwyczaiła do życia bez papierosa.Codzienny wysiłek fizyczny nie tylko poprawi naszą kondycję ale także spowoduje,że podkręcimy przemianę materii.
Ja nie palę miesiąc.Schudłam 4 kilogramy,czuję się jakby ktoś dał mi drugie życie.Nie chodzę głodna bo jem normalnie tylko inne produkty,nie podjadam.Ostawiłam wszelkie batonik,chipsy,alkohol tylko w wyjątkowych okazjach ponieważ osłabia silną wolę.Dużo dała mi też 3 dniowa kuracja oczyszająca herbatą z pokrzywy.Szybko pozybał się toksyn z organizmu.3 herbatki z pokrzywy przez 3 dni.Pamiętać należy że pokrzywa działa mocząpędnie i moeże wypłukiwać potas dlatego należy w te dni pić więcej płynów niż zwykle a najlepiej sok pomidorowy.
Trzymam kciuki za wszystkich walczących z nałogiem.Grunt to silna wola.

88

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Smutna, wszystko super, ale fajnie jest siąść  sobie z kawką (jak np teraz tongue) i puscis dymka....eeeh czlowiek niektore rzeczy po prostu lubi....

89

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Widzę, że dawno nie było żadnych postów. Czyżby wszystkim udało się rzucić?Ja jestem nałogową rzucaczką palenia. Palę od 30 lat, z przerwami na ciąże i karmienie. Najdłuższy okres niepalenia to 1,5 roku. A potem jeden stres, wcale nie pierwszy i nie największy i zaczęło się. Nigdy nie tyłam w okresach bez papierosów, ale też nie "zagryzałam". Teraz nowy plan: rzucam po wakacjach.

90

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
brunecia90 napisał/a:

Smutna, wszystko super, ale fajnie jest siąść  sobie z kawką (jak np teraz tongue) i puscis dymka....eeeh czlowiek niektore rzeczy po prostu lubi....

Tylko na początku tak myślisz, a te myśli pchają Cię do tego, czego akurat nie możesz.
W każdym razie bardziej się boje śmierci przez papierosy niż życia bez nich. Życie bez nich jest o wiele lepsze. Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

91

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Silna wola- to najlepszy sposób. Mocna motywacja także, ale! ja jestem głupia.... Strasznie... Nie palę już ponad miesiąc ( 7lat przepaliłam ) . W przeciągu tego miesiąca sięgnełam kilka razy ( może ze cztery ) po fajkę. Nie wiem czemu,bo mam słabą wolę,bo inni częstowali,bo było nudno... Spalę, koniec, nawet zaraz nie czuje głodu, nie chcę sięgnąć po następny... I tak przez kilka,kilkanaście dni, i w końcu trafi sie jakiś beznadziejny,że zapalę... Choć bywa tak,że jest impreza, inni palą i wytrzymuję.. Okropne mam wtedy wyrzuty sumienia. Mam tylko nadzieję,że nie wróce do tego i dam rade nie siegnać kiedys w ogóle...

Zamknij oczy,ale nie umieraj... Masz prawo do płaczu...       
A teraz wstań i walcz o następny dzień...

92

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

też zamierzam rzucić. jest tu jeszcze ktoś kto się udziela. ...

93

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Może wszystkim się udało ? smile
Mnie nie.

94

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Hej  smile ja nie pale od 9 miesiecy i jestem z siebie baaaaaaaaaardzo dumna ,nie raz nachodza mnie mysli o fajce,ale to juz nie dla mnie wink wiem,ze za duzo  bym stracila,szkoda kasy,zdrowia ! Palilam ponad 30 lat,mialam 3 proby  i  mi sie udalo!!!!Jestem z siebie dumna! Pamietajcie jak rzucicie palenie to musicie sprawic sobie  same przyjemnosci za  zaoszczedzona kase ( ja - 400zl m-cznie) nagradzalam sie  zakupami tylko dla  siebie!Mowie Wam to jest najlepszy motywator i wiesz jak wrocisz do nalogu juz nie bedzie Cie stac na to i owo smile POWODZENIA!!!!

95

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Rzuciłam na bite 3miesiace...
Du pa, znow pale. W zasadzie odkąd zaczelam pracowac. Obiecywałan sobie, ze tylko w pracy. Potem doszedl stres związany z prawem jazdy, jazdy, egzaminy, itp. Oki, tylko w pracy i na prawku. Skonczylo sie tak, ze nie pracuje juz niecały miesiac, pale nadal, prawo jazdy dalej robie, wiec każda jazda Rowna sie fajka. I tak dobrze, ze paczka starcza mi na trzy- cztery dni, znacznie ograniczyłam w porównaniu z tym co paliłam przed tymi trzema miesiącami abstynencji. Teraz jak tylko zdam prawo jazdy- Postanowilam, ze rzuce. Jest bardzo ciezko, nie macie pojęcia jak sama sobie plułam w brodę, ze po tym czasie, ktory choc moze i nie byl ogromny, ale dla mnie byl wielkim sukcesem, znow zaczelam jarac. Porazka...
Podziwiam Panią, ktora tutaj sie wypowiedziała i nie pali juz 9miesięcy! Mam nadzieje, ze do tego nie wróci, bo to naprawde sporo nie palenia czasu dla palacza. Gratuluję!

Zamknij oczy,ale nie umieraj... Masz prawo do płaczu...       
A teraz wstań i walcz o następny dzień...

96

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Paulo ,rzucic palenie trzeba definitywnie,bo po co sie meczyc kolejny raz i znowu przechodzic ten koszmar odwyku.To nic ,ze paczka Ci starczy na 3-4 dni ..... narazie ,pozniej starczy Ci na  2 dni.....ja to przerabialam to jest oszukiwanie sama siebie.Rzuc to swinstwo dla zdrowia ,urody i kasy,zapachu  itp.Kup sobie  tabex(podobno jest teraz bez recepty) i  odlicz sobie  5 dni czyli 26.12.2012 r zacznij  brac w/g ulotki tabex i wyjdzie Ci,ze  od 1.01.2013 r rzucilas papierosy,zobacz jak to brzmi. smile Juz przechodzilas etapy rzucania i wiesz ,co Tobie wolno,a czego powinnas unikac.Papieros to tylko wymowka ,bo on i tak w niczym nie pomoze,to oszukiwanie sama siebie i zarazem usprawiedliwianie sie !Ja palilam ponad 30 lat,dzis zaluje,ze  tak dlugo zwlekalam ! Trzymam kciuki...........uzywalam plastrow,gum  i nic,w/g mnie najbardziej skutecznym srodkiem jest tabex i silna wola!!!! big_smile

97

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Cześć:) Dołącze sie do rozmowy jeśli można smile Pale już 7 lat i też mam zamiar rzucić. A mam zamiar zrobic to przeżucając sie na e-papierosa którego mam dostac pod choinke big_smile
Kolega z pracy po 23 latach palenia przeżucił sie na owego "elektrycznego" papierosa i rzucił. Moze i mnie sie uda:)

98 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-20 17:29:28)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

polecam zacząć od papierosa elektronicznego,mi się udało rzucić w pewnym sensie,papierosa mam od ok roku,paliłam z niego prawie cały czas ze wzgledu na to że rano musiałam zwykłą zapalić i wieczorem,miesiąc temu spaliła mi się grzałka ;/ wróciłam do zwykłym,tydzień paliłam zwykłe a fajka elektroniczna leży,wczoraj kupiłam sobie smak red bull i mi smakuje,chyba od jutra znowu się przestawię na elektroniczną smile

powodzenia dla wytrwałych i gratulacje dla tych którzy rzucili ten nałóg smile

jacek89 nie widziałam że pisałeś bo odczytałam tylko temat i zaczęłam pisac nie czytajać ostatniej strony smile
Skoro już mowa o tym elektroniczym to musisz też spojrzec na to jaka dawka nikotyny Ci potrzebna bo są różne ja mam najmocniejsza 36 i smaki dużo pomagają,baza i smak smile
Polecam również kupić końcówkę z grubego plastiku bo przeważnie do e-papierosów są wymienne ustniki przez które wylatuje płyn i w zależnosci od elektyka ciężko się napełnia płyn w jednorazówkę

"Tak często mam wrażenie, że przegrałam życie..."

99

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja się zbieram i zbieram, żeby rzucić, ale rezultatów nie ma. Udało mi się nie palić przez 2-3miesiące, ale nie wytrzymałam. Próbowałam z dnia na dzień, ograniczać itp, jednak nie wychodzi. Nawet przemeblowanie w pokoju robiłam pod kątem palenia.
Chciałabym jak mój ojciec czy babcia- rach, ciach i koniec z paleniem...

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

100

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Wszystkim palaczkom i palaczom życzę spokojnych świąt.
Neofitom także smile

101 Ostatnio edytowany przez Jaśkowa (2012-12-28 23:19:57)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witam niepalących i tych smrodzących.Też kiedyś kopciłam,jak lokomotywa!!! Dochodziłam do 3 paczek dziennie i co?... rzuciłam,da się i wcale to nie jest takie trudne.Trzeba tylko chcieć,a zacząć od zmieniania papierosów.Palić  takie ,które nie smakują. Obrzydzić sobie fajki. Nie wiem co teraz produkują,bo ja już nie pale z 15lat,ale myślę,że wybór jest spory. Najbardziej potrzebne mocne postanowienie i...Powodzenia! smile


http://images50.fotosik.pl/1799/8ab66890f9774a37.jpg

102

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

No i jeszcze zmartwię palaczy >>>>  klick,klick http://tnij.org/tumy   Ceny papierochów idą w góre

103

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witam Wszystkich. Prawda jest taka żeby przestać palić trzeba do tego dorosnąć. Przestałam palić jakieś cztery miesiące temu czyli świeżynka  . Paliłam z 26 lat. I wreszcie stwierdziłam  że kończę z tym od tak po południu brakło mi papierosów i  więcej nie kupiłam. Nie powiem brakuje mi nie papierosów ale niektórych przyzwyczajeń, ale już  tylko je wspominam. Najgorsze jest tylko u mnie jedno. ZGRUBŁAM  i to jest największa  katastrofa a odzwyczaić się od palenia to naprawdę pikuś . Wiem co mówię. Pozdrawiam i życzę wytrwałości .

104

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
Mamulka40++ napisał/a:

ZGRUBŁAM  i to jest największa  katastrofa a odzwyczaić się od palenia to naprawdę pikuś ..

Kochana,na pewno przesadzasz.Może trochę przytyłaś,ale to minie. Też tak miałam po rzuceniu palenia. Trochę więcej ruchu na wiosnę i po nadwadze.
A że rzucenie to pikuś,to prawda. Dla mnie ciężkie były 2 tygodnie:latałam i obwąchiwałam palaczy,a po 2 tygodniach omijałam ich wielkim łukiem i tak mam do dzisiaj: śmierdzą mi fajki okropnie i nie potrafię siedzieć wśród palących. A najfajniejsze jest to,że pociągnęłam za sobą kilka osób i nie palą do dzisiaj!  Nawet moja córka zmądrzała i rzuciła palenie.I powiedziała:mamuś,gdybym wiedziała,że mi to tak łatwo przyjdzie,to już dawno rzuciłabym. 

http://images33.fotosik.pl/510/b610828ce95792a2med.jpg

No to powodzenia palaczom!

105

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Nie palę 11 lat, a jeszcze zdarza się, że mam odruchy przy palących, by sięgnąć po papierosa, albo podstawiam nos pod ich dymki zwłaszcza gdy palą mentolowe.
Po zaprzestaniu palenia utyłam 14 kg, ale w rok powoli zrzuciłam.
Dzisiaj byłam u palaczy i pomimo, że nie palili wiele, to ja cała przesiąkłam dymem.
Ubranie teraz wietrzę z tego smrodu.
Fu......... jak ja musiałam kiedyś śmierdzieć! sad

106

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!
cisza to ja napisał/a:

Fu......... jak ja musiałam kiedyś śmierdzieć! sad

To prawda:musiałyśmy potwornie śmierdzieć. I mam straszne,okropne wyrzuty sumienia,że moje dziecko musiało palić razem ze mną przez tyle lat:najpierw była biernym mały palaczem,a potem to już sama zaczęła kurzyć. Na szczęście zmądrzała jak mamusia.Lepiej późno niż wcale smile

107

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

o jaaa! wątek założyłam 4,5 roku temu, a on dalej żye!! a ja dalej palę.. ciekawe ile już sukienek spaliłam, i czy przypadkiem jakieś średniej klasy autko nie poszło z dymem;) Wracam do Was!!

Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu, a z pewnością o niebo lepiej, niż bez celu się cofać.

108

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

My tez rzucamy palenie razem z chlopakiem, takie nasze postanowienie noworoczne:)). Poki co palimy e-papierosa z najmocniejszym liqidem jaki jest i oby sie udalo

109

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Przepraszam ze pisze w tym dziale ale probuje skontaktowac sie z netkobieta86.Jezeli to przeczytasz  sprawdz poczte zostawilam Tobie wiadomosc.:)

Nie można oprzeć stosunków rodzinnych na prawdzie, skoro nie ma jej w miłości.Kto w dzieciństwie zaznał chłodu matki, ten będzie marzł do końca życia.


- Regina Kantarska-Koper

110

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witam wszystkich,a szczegulnie ciebie Lucynko-nie wiedziałam :)Mi udało sie rzucic  i nie pale od 1 pazdzier 2012 czyli od niedawna-bez zddnych specyfikow,a jesli chodzi o e -papierosa to znam osoby ktore pala nadal i nawet wiecej niz palili.Mam kolezanke która nie pali narazie 1,5 miesiaca a zaczeła z tabletkami Desmoksan,twierdzi ze juz w 4 dniu ja nie ciagło do palenia,usilnie stosowała sie do receptury i jak narazie nie pali ,proponuje sprubowac i jeszcze odrobine silnej woli,i jak ja to mowiłam i mówie ze jak zapale jednego to poleca nastepne,zycze wam wszystkim powodzenia aby i wam wkoncu sie udało,pozdrawiam wszystkich smile

111

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Ja nie pale 3 dni... Mama dala mi 4 plastry Niquitin -wrocilam do domu,nakleilam plaster i powiedzialam KONIEC. Papierosy mi sie znudzily,nieznosze tego smrodu,ich ceny kosztuja 13,70 chyba,niechce zeby moje dzieci wachaly mnie taka smierdzaca...nie bede palic. Plastry sa do niczego,zamierzam sie na Desmoxan....pierwsze dni bylo mi jakos latwiej sad Mimo ze psychicznie jest ok,to tak mnie dusi ze oddechu niemoge zlapac ;/ Ale nie dam sie smile

112

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

A ja wraz z mężulem w banalny sposób rzuciliśmy(postanowienie noworoczne) i już powoli miesiąc dajemy radę:), tak się cieszę.... że w końcu tyle wytrwałam i teraz naprawdę nie jest już ciężko, wręcz zapominam ,ze takie coś jak fajki istnieje.A pomógł mi nicorette spray, mąż ma silną wolę..używałam tego specyfiku przez jakieś 10 dni,ostry mocny intensywny posmak jakby mięty i pieprzu no ciężko by było dołożyć do tego trochę dymku-nie do wytrzymania. Także polecam, mi najbardziej pomógł w pracy gdzie koleżanka zapalała papieroska a ja już nawet nie słyszałam co do mnie mówi..bo pragnęłam jej go wyrwać z ust.. i wtedy szybki strzał w sprayu mnie ratował.

teraz dym mi śmierdzi, jeszcze 2 tyg. temu pachniał..

113

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Kiedys mialam niquitin mini,matko jaka to byla ohyda,smak niczym "poznański" albo popularny tongue

Poly28 my tez mielismy rzucic od 1.01 ale nie wyszlo... Mój chłop taki słaby tongue A ja sobie wmawialam,ze jak on pali to ja nie dam rady sama rzucic. A teraz pokaze,ze mi sie uda i bede mu marudzic tak długo az rzuci...fajki albo mnie tongue  A Wam gratuluje!

114

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Gratuluje wam i zycze wytrwania-jednak mozna,prawda?.pozdrawiam.

115

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Czy mogę dołączyć? Staram się, staram. Rzucam, a właściwie rzuciłam 5 dni temu i kilka godzin. Wiem to krótko.

116

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Adekwatna chyba jestesmy tylko we dwie tongue I jak Ci idzie? Pomagasz sobie jakimis "cudami" czy sama silna wola?
Ja nie pale od poniedzialku czyli raptem 4 dni... Psychicznie nie ciagnie mnie wogóle za to organizm bardzo sie domaga... Ale nie dam sie wink Powodzenia smile

117

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Czy jest tu ktoś rzucający? Będzie mi raźniej smile Nie palę od niedzieli, moja koleżanka (z którą zresztą mieszkam) również miała nie palić, ale wczoraj kupiła papierosy, bo miała 'duże' stresy w pracy i ogólnie pojętą depresję. Na szczęście ja się nie złamałam, mimo tego, że naprawdę było blisko! Ale jak nie teraz to kiedy rzucę? Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu! Nigdy nie będzie bardziej dogodnych okoliczności, nigdy nie będzie łatwiej! Zawsze trzeba będzie przeżyć ten pierwszy (ile ich już w moim życiu było!) , trzeci, dwudziesty dzień bez palenia.

118

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Allan Carr i jego skuteczna metoda-jak rzucic palenie-przeczytajcie powoli i uwaznie tę ksiazkę.Czytając możecie palić.
Ja tak w końcu rzuciłam palenie po 3 nieudanych próbach i 30 latach palenia.2 lata minęły odkąd nie palę i nie tęsknię za tym ''dymkiem'' bez którego wczesniej wydawało mi się ,że nie potrafię żyć.
Kto na prawdę chce rzucić-podpowiadam z całego serca.Lektura fragmentami bywa nudna,zawiła.Tej książki nie wolno czytać ''po łebkach''.Wszystko jest ważne.Zrozumiecie mechanizm nałogu i to w co obecnie absolutnie nie wierzycie:rzucając palenie nie pozbawiacie się ogromnej przyjemności.Na razie trudno to pojąć.Wiem.
Mam nadzieję,że ktoś skorzysta z mojej podpowiedzi.
  Pozdrawiam

Rób coś dobrze,kochaj kogos,żyj godziwie i nie bądź gałganem (Tadeusz Kotarbiński)

119 Ostatnio edytowany przez celinka23 (2015-10-12 12:50:42)

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witam wszystkich:-) właśnie wypalilam ostatniego papierosa i nie zamierzam juz wracać do tego bezsensownego nałogu. Mam nadzieje, że dam radę wytrzymać w swoim postanowieniu. A wy jak radzicie sobie, w ciężkich chwilach i gdy dopada was zwątpienie? Ja będę ratować się desmoxanem i wsparciem męża który postanowił rzucić razem ze mną :-D
Pozdrawiam

120

Odp: grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Witaj Celinko
Ja rzuciłam 3 miesiące temu przy pomocy desmoxasu.Ponieważ paliłam bardzo długo,za bardzo nie wierzyłam w moc desmoxanu.Jednak udało się i w tej chwili nawet mi się nie przypomni o papierosach.Mam nadzieję ,że wytrwam i nigdy już nie wrócę do nałogu .
Życzę powodzenia.Pozdrawiam. smile

big_smile

Posty [ 61 do 120 z 128 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » grupa wsparcia- rzucamy palenie!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021