No a ja myślałam ze kochliwość i przywiazanie to domena kobiet
ja sie nauczyłam nie angażować za szybko wisz pare razy sie spzyłam i mam dość swoich już akcji gdzie tylko pomaga wino przyjaciólki i płacz, nauczyć sie to wlasciwy wybór:)
Podobne tematy
coż, mówi się że każdy facet ma coś z kobiety i odwrotnie
ja mam chyba właśnie to...... i może to właśnie to może odstraszać...... nawet miało by to sens.
Nauczyć się tego to potwornie trudne, trzeba mieć troche warunków do tego. muszę mieć lepszą argumentacje za tym.
Dobrze, że czujesz że wychodzisz na prostą
kochliwosc to przekleństwo... ja też się uczę jak się jej oduczyc ;p z drugiej strony może to byc też zaleta - to cecha osób wrażliwych
najważniejsze to nie przesadzac z niczym... ach ten 'złoty środek' ...
w sumie to jest jedyne na co mam jakies uczucia, bo jak coś się dzieje złego, ktoś tam ma wypadek czy cuś to wielka panika, żal, smutek....... tylko ja sie tym nie przejmuje, zachowuje zimną krew aż do przesady. Ale z kobietami mam odwrotnie, jak mi sie jakaś spodoba to łatwo daje się motać a potem są problemy.
Nie wiem, chyba jestem wrażliwy ale staram się tego nie rozpowiadać ![]()
noo tak a ja dzis mam pierwszy kryzys.. ale mniejsza o to, wiesz patrząć na Twoją jak to sie mówi słabość uczuciową do p,łci przeciwnej to stwierdzam że to jest całkiem naturalne dziś moja przyjaciółka powiedziała mi "nigdy facetowi nie daje się do zrozumienia iż jest Twoim przedmiotem westchnień i pragnień"no a ja nigdy sie nie naucze tamować moich uczuć, a Ty jesteś wrażliwy i to sie ceni i kiedyś naprawde ktoś Cie za To doceni ![]()
i sie mi zrymowało ![]()
jak narazie to ktoś to wykorzystuje
mój kryzys trwa od przedwczoraj, i potrwa jeszcze troche. Nic bym nie miał do tej mojej słabości, gdyby nie to, że płeć przeciwna nie ma tej łabości do mnie i tu tkwi problem. Inaczej moje życie pewnie było by bajką
cóż, za dobrze bym miał, zawsze musze pchać się pod prąd..... ale tym razem to nie z mojej inicjatywy mam pod góre. A co z Twoim kryzysem? na czym on polega?
Według mnie- wrażliwość -wrażliwością- ale prawdziwy powód szybkiego angażowania w związki damsko-męskie wynika z niesamowitej potrzeby uczuć,bliskości drugiej osoby.Życzliwość czy jakieś ciepełko- odbieracie jako iskrę- wzbudzającą płomień.A to niestety nie zawsze tak jest.Ludzie wychwywani- ja to określam " na zimno" -lgną do Każdego- od Kogo spodziewają się dostać to- czego pozbawiano Ich przez lata.Nożownik- życzę Ci powodzenia i wytrwałości w dążeniach do hamowania złych skłonności .Zrobiłeś z tego co piszesz- już wiele.Jednak kontrolujesz się.Sukces będzie wtedy- gdy spokój -stanie się Twoją drugą naturą.
Ha kryzysu nie ma/przyjaciółka byla, wino było
zwiazany był z moją połowicą.. sam się rozwiązał, ale mniejsza o to
wiesz jak to jest zakazany owoc najlepiej smakuje
i coś w Tym jest ![]()
nie umiem rozpoznać kiedy ktoś jest życzliwy a kiedy daje znak żebym działał. Dla mnie to pdobnie wygląda, choć dałbym sobie głowę obciąć, że tym razem to wyglądało na zachętę do działania. A może po prostu chciała poflirtować i koniec.
To co zrobiłem to dopiero początek. Wystarczająco dużo zmarnowałem już czasu na nie robieniu niczego.
Może i ten owoc smakuje najlepiej ale czy warto? wWięcej problemów niż korzyści, wiem bo każdy tak potem mówi. Trzeba umieć wybrać. Ale mało kto to potrafi.
masz racje, za dużo bezczynności... z tym rozpoznaniem to ja problemu nigdy nie miałam, zawsze wyczówałam te niecne uczynki wrednych gadzin, teraz sytuacja jest taka że boje się ufać.... i za bardzo wszystko przeżywam.... jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora
jak na razie uczę się wszystkego od początku a moj ktoś mi w tym pomaga.
dobrze kogos miec, ja jak zawsze ucze sie wszystkiego sam ![]()
nauczysz się, wiesz na wszystko i wszyskich przychodzi pora, będzie dobrze ![]()
144 2009-06-28 14:34:36 Ostatnio edytowany przez Nożownik (2009-06-28 14:38:08)
wiesz, moja matka tak mówi ale nie wierze w te słowa........ bo co ma powiedziec kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy Chińczyków mieszkających w wioskach kawalerów, gdzie nie ma ani jednej dziewczyny
oni się chyba z tym nie zgodzą
zacznij w to wierzyć hehe ja mówie jak moja mama:) z wiekiem to przychodzi
Chiny są w Azji a my jesteśmy w Polsce a na przeciętnego polaka przypada 2,5 kobiety ![]()
to mnie odlicz od tej liczby, przynajmniej narazie ![]()
ok odliczam
troche wstrzemiężliwosci nigdy nikomu nie zaszkodziła ![]()
a to nie to, że ja sie wstrzymuje od dzis, już długo mi z tym zchodzi ale co poradzic ![]()
ok, ok wiesz twoja sprawa
powodzenia w wstrzymywaniu ![]()
poradze sobie jakos ![]()
Aż 2,5 kobiety?! Chyba coś przesadzone to jest... Poza tym warto wspomniec ze w mlodszych rocznikach to facetów jest więcej niż kobiet ![]()
to co mozna otwierać harem męski
dochodowy interes
młode ciała <lol> ![]()
od razu harem....... a kto widział męski harem
jade na 3 miechy odpocząć psychicznie, fizycznie wręcz przeciwnie, czyli do roboty jade
mam nadzieje, że to wypli bo będę wracać na piechote w innym wypadku. Z całym wyjazdem troche się plącze i musiałęm kogoś zjechać równo za brak kompetencji. Wiem wiem, miałem pracowac nad tym, żeby sie opanowywać , opanowuję się ale tym razem ochrzan był uzasadniony i konieczny.
Pisze o tym bo mam troche wyrzuty sumienia, może byłem za ostry, za impulsywny. Boje się, że jak coś pójdzie znów nie tak to komuś się oberwie po ra kolejny. No nic, do pracy rodacy i to też się opanuje ![]()
nie bez przyczyny nazywają mnie trzeecia wojna światowa, hehe ja wczoraj się wyplakałam i dziś mam parcie na sprzątanie czyli idzie ku dobremu jedynie czego mi brak.. to ech ach och znowu biadole, psyche to ja mam ok hehe moze dlatego ze się w pore kapnełam i sie nie zaangarzowałam, to powodzenia w robocie:) pamietaj o nas hehe :*
wrócę to zdam relacje co i jak
pozdrawiam wszystkich
ps. ja tu jeszcze k...wa wróce ![]()
hahaha noo mam /my nadzieje:) pozdrawiam ![]()
Witam po średnio krótkiej przerwie.
troche mnie nie było........ wiecie, praca, poranne wstawanie, pare kanapek i do roboty aż do późnego południa.
To ma dobre strony, raz że zarobłem coś tam
dwa, że człowiek nie myśli tyle o swoich problemach tylko działa. No właśnie "działa". Słowo klucz. Rady radami ale bez wprowadzenia ich wżycie dużo się nie zdziała. Teoria to za mało.
Jak tylko pozaliczam to co mam zaległe na studiach to otwieram nową kartę swojego życia. Skorzystam z okazji, że sprowadzam się na nowe mieszkanie, sprzedaje auto i kupuje nowe, pozmieniam troche jeszcze wg moich upodobań. Zobaczymy co z tego wyniknie.
A wy jak tam, macie jakieś alternatywy do sytuacji opisanej przeze mnie na początku postu?
A czy coś się zmieniło oprócz tego, że pracowałeś?
Dobrze, że nie myślałeś o problemach, o to chodzi właśnie. Wiesz, często tak jest, że myśli się np zdam egzamin to pójdę do pracy, zapiszę się na kurs itp Ale ważne, żeby nie kończyło się tylko na postanowieniu. Bo można mieć niesamowicie dużo planów, a nie zrobić z tego nic.
Kiedy myślę o osobach z mojego otoczenia, to większość tylko planuje.
A może akurat Ty napiszesz wkrótce na forum co udało Ci się jeszcze zmienić w swoim życiu?
Przeprowadzka zawsze mobilizuje do dużych zmian, bo nowe miejsce, to nowe możliwości ![]()
chciałbym bardzo konkretnie zabrać się za nake gry na gitarze bo jakoś ciężko mi to idzie........ ale coś wymyśle. Najważniejsze za co się zabiore to chyba zmiana złych nawyków i poprawa relacji z płcią przeciwną. Trzeba być nietylko dobrej myśli, szczęście i praca w tym kierunku są konieczne