hmm....... no takiego portretu psychologicznego jeszcze nie miałem. Muszę się z tym zgodzić bo od zawsze miałem tendencje czymś się pochwalić, twardy nie jestem jak widać
ale cieszę się że uważasz, że kobiety to podświadomie czują, jestem tego samego zdania bądż nic nie czują, zwyczajna obojętność.
Niestety nie ma w mojej przesłości nic takiego co mogło by być zwrotem akcji. Odkąd pamietam zawsze taki byłem i płeć przeciwna prócz towarzysza zabawy nie widziała we mnie nic innego.
Wychowałem się w rodzinie katolickiej, nie jesteśmy fanatykami religijnymi ale zawsze wszystkie ważniejsze święta obchodziliśmy, matka mnie nauczyła żyć w duchu wiary. Gdy miałem 7 lat umarł ojciec, a mama wychowywała mnie i braci sama. W domu temat związków, miłości, sexu itp to był temat tabu. Jaka kolwiek proba rozmowy o tym to były głupie zawstydzające uśmiechy i zmaian tematu na inny. Dziiś wiem,że to do niedawna mnie ograniczało i to mocno. Może tu tkwi problem?
wyjaśnie jeszcze moją fascynacje nożami......... to sięga wczesnego dzieciństwa, od małego 3-4 letniego szkraba nosiłem przy sobie jakiś scyzoryk, tępy co prawda ale jednak nosilem. Być może to po dziadku, który też się tym interesował, niestety w troche innym znaczeniu. Używałęm nozyka do wszystkiego, z czasem zacząłem je sprzedawać, kupować nowe i tak to narodziła się moja pasja z którą się utożsamiam. Nie strasze nikogo, nie nosze tego jak nie potrzebuje, nie atakuje nikogo, po prostu się tym fascynuje, oglądam, czytam informacje, śledzę nowe produkty na rynku, uczestnicze w forum gdzie takich jak ja są tysiące....... tak tysiące takich nożowników albo i lepszych jest w Polsce. To są ludzie zprawdziwą pasją, a nie jakieś menty co obrabiają za pomocą noża dzieci z komórek i staruszki z torebek. Nie chce by ktoś myślał, że jestem niebezpieczny, bo to nieprawda, jestem agresywny ale nie wyżywam się na ludziach, nie biegam za nikim z maczetą itp noże to czysta pasja jak znaczki czy pocztówki, tylko, że ja się nie zachwycam pięknymi miejscami, czy tym, że jakiś znaczek to unikat. Ja się zachwycam rodzajem użytej stali, użytecznością, wagą, ceną noża itp. Pasja jak każda inna.
czy jeśli jakaś osoba ma w domu całą ściane obwieższoną bagnetami, bronią z czasow II wojny światowej, ma mundury, chełmy, zdjęcia z tamtych czasów tez sie go uznaje za niebezpiecznego? raczej nie, na niego się mówi kolekcjoner czy pasjonat.