daj sobie spokój! mówię Ci. Tak będzie lepiej. Im szybciej się od tego uwolnisz tym lepiej dla Ciebie, uwierz mi.
Nie daj sobą manipulować,miej swój rozum
Właśnie się zastanawiam ciągle czy to manipulacja z jego strony czy może on faktycznie podjął jakieś próby powrotu. Wcześniej w ogole się pierwszy nie odzywał a po naszym czwartkowym spotkaniu zaczął codziennie życzyć mi miłego dnia i nawet czasem coś tam jeszcze napisać, chociaż niewiele. Z drugiej strony zadzwoniłam do niego w piątek zapytać czy się spotkamy i podczas rozmowy znowu zaczął wspominać o osobie z którą się spotykał zaraz po zerwaniu. Tak jak też pisałam, odmówił mi ze spotkaniem jednocześnie zmyślając że idzie na urodziny do brata. Z jednej strony mam już dość tego wszystkiego bo o ile ja wiele zrozumiałam, nie zasypuje go już wiadomościami, zdystansowałam się trochę, to on nic się nie zmienił. Nadal kłamie bez potrzeby mimo że mógł mi po prostu powiedzieć że nie ma ochoty na spotkanie bez podawania powodu. Z drugiej strony jednak coś wewnątrz mnie strasznie ciągnie do niego i codziennie tęsknię. Najgorsze jest to, że zaczęłam spotkać się z różnymi ludźmi ale jakoś nie potrafię zacząć budować z nimi jakiś bliższych relacji, mimo tego, że niektórym osobom wyraźnie się podobam. Raczej dystansuje się w takich sytuacjach zasłaniając się właśnie dość krótkim czasem od rozstania. Boje się że to we mnie zostanie i będę miała problem z budowaniem takich relacji w przyszłości, że będę bała się komuś zaufać tak jak jemu ufałam od początku.