netkobietyWszystkie działy
Religia - duchowe poszukiwania

nawiedzający upiór

73 odpowiedzi9 288 wyświetleńzałożony przez lenkaa22, 09.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » nawiedzający upiór

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 74 ]

1

Temat: nawiedzający upiór

mam dość dziwny i nietypowy problem.... od okolo roku nawiedza mnie hm..... demon?
zaczelo sie od tego ze pewnego dnia ujrzalam  cien przebiegajacy przez podwórko widzialam przez okno. moglam to niby uznac za złudznenie ale pies zaczal wtedy szczekac i biec w tamta strone. nastepnego dnia to samo. czulam jakis dziwny strach a jakies dwa dni pozniej moj brat mial wypadek samochodowy co dziwne skasowal samochód w bardzo nierealny sposob. pol roku pozniej to sie nasililo. czulam  czyjas obecnosc, widzialam cienie na scianie stukanie itp a nikogo nie bylo. czulam ze to jest bardzo silne strach byl ogromny i kiedy wyjechalam by od tego uciec moja siostra miala wypadek i w bardzo nierealny sposob zlamala reke.... do tej pory to cos przychodzi tak okropnie sie boje ostatnio ujrzalam cos w lustrze jednak szybko zniknelo to byla okropna twarz nawet sam z siebie worek ze smieciami sie poruszal. wiem ze wydaje sie to nierealne ale to jest niestety prawdziwe i naprawde boje sie i nie wiem co robic prosze o pomoc sad

2 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-10 00:17:32)

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

mam dość dziwny i nietypowy problem.... od okolo roku nawiedza mnie hm..... demon?
zaczelo sie od tego ze pewnego dnia ujrzalam  cien przebiegajacy przez podwórko widzialam przez okno. moglam to niby uznac za złudznenie ale pies zaczal wtedy szczekac i biec w tamta strone. nastepnego dnia to samo. czulam jakis dziwny strach a jakies dwa dni pozniej moj brat mial wypadek samochodowy co dziwne skasowal samochód w bardzo nierealny sposob. pol roku pozniej to sie nasililo. czulam  czyjas obecnosc, widzialam cienie na scianie stukanie itp a nikogo nie bylo. czulam ze to jest bardzo silne strach byl ogromny i kiedy wyjechalam by od tego uciec moja siostra miala wypadek i w bardzo nierealny sposob zlamala reke.... do tej pory to cos przychodzi tak okropnie sie boje ostatnio ujrzalam cos w lustrze jednak szybko zniknelo to byla okropna twarz nawet sam z siebie worek ze smieciami sie poruszal. wiem ze wydaje sie to nierealne ale to jest niestety prawdziwe i naprawde boje sie i nie wiem co robic prosze o pomoc sad

Lenkaa a myslalas by powiedziec o tym lekarzowi? Moze cos zlego sie dzieje z Twoja percepcja. Powinnas poprosic o skierowanie do neurologa.

3

Odp: nawiedzający upiór

nie wiem te zbiegi okolicznosci w zwiazku w wypadkami sa dziwne..... wydaje mi sie ze nawiedza mnnie demon..... bo jak to inaczej wytlumaczyc? nie jestem umyslowo chora

4

Odp: nawiedzający upiór

Wierze w proste wyjasnienia. Przypadki sie zdarzaja... przypadkowo. Dwa wypadki to jeszcze nie seria.

Nikt nie twierdzi, ze masz cos zle z glowa. Raczej, moze w ostatnim okresie bylas bardzo zapracowana, pod duzym stresem, mialas problem ze snem? Zarowno insomnia jak i stres mogo powodowac omamy wzrokowo- sluchowe. Nie dopatrujmy sie nadprzyrodzonych podlozy tam gdzie one moga byc zupelnie normalne, w Twoim przypadku- fizjologiczne. Dobrze by sie tez bylo przejsc do lekarza i poprosic o zrobienie badan krwi, jak i EEG. Czasami tego typu zaburzenia moga wskazywac na poczatek migreny, bolow klasterowych glowy, albo epilepsji.

5

Odp: nawiedzający upiór

co do migreny jest to bardzo mozliwe poniewaz czesto boli mnie glowa. no ale w czasie kiedy naprawde  dobrze sie czulam i bylam wypoczeta tez sie to zdarzalo....

6

Odp: nawiedzający upiór

No wiec nie lepiej pojsc do przychodni i sprawdzic czy wszystko gra, zamiast od razu szukac okultystycznych wyjasnien?

7

Odp: nawiedzający upiór

nie wiem ciezko mi uwierzyc w zbieg okolicznosci.... wkoncu takie rzeczy sie zdarzaja i znam osoby ktorym równiez..... nie wiem co o tym myslec

8

Odp: nawiedzający upiór

Lenka- a jaka twarz ujzalas,jak wygladal ten demon?Pytam bo mialam takie zdarzenie(na trzezwo).

9

Odp: nawiedzający upiór

to bylo na szybko.... straszna demoniczna ciemna okropna i naprawde straszna.... to bylo również na trzezwo w bialy dzien.... mam kolezanke ktora równiez cos takiego widziala.... boje sie co to moze byc i czego ode mnie chce

10

Odp: nawiedzający upiór

Lenkaa, LEKARZ, i to szybko.

Przestan sobie nabijac glowe glupotami.

11

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

nie jestem umyslowo chora

Skąd wiesz?
Byłaś u psychiatry i wykluczył nerwicę?

12

Odp: nawiedzający upiór

nie mam powodów do tego by miec nerwice bo nie jestem narażona na aż taki stres.... poza tym takie rzeczy sie zdarzaja czytalam ze nie tylko mi cos takiego sie zdarzylo zreszta znam osobe której równiez. wiec po co wykluczac moze da sie to jakos "przegonic"

13 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-13 15:40:02)

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

nie mam powodów do tego by miec nerwice bo nie jestem narażona na aż taki stres.... poza tym takie rzeczy sie zdarzaja czytalam ze nie tylko mi cos takiego sie zdarzylo zreszta znam osobe której równiez. wiec po co wykluczac moze da sie to jakos "przegonic"

Tylko po co masz popadać już na start w paranoję, skoro najlepiej byłoby wyjaśnić wszelakie psychiczne odstępstwa od normy przez osobę w tej dziedzinie kompetentną?
To, że komuś się już coś takiego przytrafiło nie jest żadnym argumentem na poparcie tego, że nie musisz iść dzięki temu do lekarza. Czy chory np. na wspomnianą schozofrenię nie powinien się leczyć, bo komuś innemu również się ona przytrafiła?

14

Odp: nawiedzający upiór

Jak zwykle na tym forum zrobią z Ciebie wariatkę big_smile istnieją różne dziwne rzeczy których nikt nie jest w stanie wyjaśnić .Pomódl się może ,jeśli będzie się częściej dziać coś niepokojącego wezwij księdza smile ale najpierw upewnij się czy to nie jakiś zabłąkany zwierzak albo gryzoń chodzi Ci po domu ,czy może wyobraźnia nie płata figla.

15

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

nie mam powodów do tego by miec nerwice bo nie jestem narażona na aż taki stres.... poza tym takie rzeczy sie zdarzaja czytalam ze nie tylko mi cos takiego sie zdarzylo zreszta znam osobe której równiez. wiec po co wykluczac moze da sie to jakos "przegonic"

Tak, tylko jak słyszysz szelest w krzakach na podwórku, to najpierw sprawdzasz, czy to być może w pełni realny pies albo kot (nawet jak masz dobrze ogrodzone podwórko i nie powinny na nie wchodzić obce zwierzęta), a nie zakładasz z marszu, że to wilkołak albo zombie, prawda?

Btw - nerwica nie bierze się tylko ze stresu.

16 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-13 16:22:31)

Odp: nawiedzający upiór
Gladys napisał/a:

Jak zwykle na tym forum zrobią z Ciebie wariatkę big_smile istnieją różne dziwne rzeczy których nikt nie jest w stanie wyjaśnić .Pomódl się może ,jeśli będzie się częściej dziać coś niepokojącego wezwij księdza smile ale najpierw upewnij się czy to nie jakiś zabłąkany zwierzak albo gryzoń chodzi Ci po domu ,czy może wyobraźnia nie płata figla.

Jaka "wariatke"????????????

Co zarowna inne osoby, jak i ja sugerowalam, to mozliwosc obecnosci tych wizji demonicznych z powodu istniejacych problemow zdrowotnych, przy czym nikt tu nie sugeruje, ze Autorka ma "nierowno pod sufitem". Wrecz przeciwnie, sama pisalam o problemach neurologicznych, ktore objawiaja sie czasami zaburzeniami w polu widzenia, jak rowniez roli stresu w takowych przypadkach. Czyz nie bardziej racjonalne jest odwiedzenie lekarza pierwszego kontaktu, niz od razu szukanie nadnaturalnych wyjasnien? Ja przepraszam, ale zwalanie jakichkolwiek anomalii na demony, to jak lecenie z zapaleniem pluc do szamana, zeby zlego ducha z klatki piersiowej "wygonil"; kompletnie sredniowieczne myslenie.

Co mnie niepokoi to ta pewnosc okultystycznych sil ze strony Lenki. Czytalam Jej inne posty o emetofobii (z ktora nic nie robi bo boi sie isc do psychologa/ psychiatry) i zastanawiam sie powaznie nad poziomem nerwicy w ktorej zyje na codzien.

17

Odp: nawiedzający upiór

no tak tylko ze to nie byl szelest na podwórku jak to ujął Matt87 bo nie jestem az tak znerwicowana zeby w ten sposób reagowac na wszystkie bodźce. naprawde troche mnie zadziwil zbieg okolicznosci wypadki w rodzinie i pojawienie sie tego czegos. ponadto nie moze byc to zwierze gdyz tego dnia byla to sylwetka przebiegajaca dosyc blisko okna a pozniej pies zacząl dosyc zawzięcie szczekac co mnie przerazilo bo to do niego nie podobne a nikogo nie bylo na 100%. a w bialy dzien slyszec i czuc czyjąś obecnosc wydaje mi sie troche dziwne. bylam sama w domu. moze zjawiska paranormalne nie sa niesamowite. moze to normalna rzecz tylko ludzie nie chca w to uwierzyc gdyz jest to nam nieznane

18

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

no tak tylko ze to nie byl szelest na podwórku jak to ujął Matt87 bo nie jestem az tak znerwicowana zeby w ten sposób reagowac na wszystkie bodźce. naprawde troche mnie zadziwil zbieg okolicznosci wypadki w rodzinie i pojawienie sie tego czegos. ponadto nie moze byc to zwierze gdyz tego dnia byla to sylwetka przebiegajaca dosyc blisko okna a pozniej pies zacząl dosyc zawzięcie szczekac co mnie przerazilo bo to do niego nie podobne a nikogo nie bylo na 100%. a w bialy dzien slyszec i czuc czyjąś obecnosc wydaje mi sie troche dziwne. bylam sama w domu. moze zjawiska paranormalne nie sa niesamowite. moze to normalna rzecz tylko ludzie nie chca w to uwierzyc gdyz jest to nam nieznane

Lenkaa22, a co Cie tak naprawde powstrzymuje przed udaniem sie do lekarza?

19

Odp: nawiedzający upiór

nie chce zeby zrobili ze mnie wariatke. uwazam ze tu musi byc powód bardziej nadprzyrodzony

20

Odp: nawiedzający upiór

Nie zrobią z Ciebie wariatki, ale dadzą lekarstwa.

Czy twoja rodzina miała do czynienia z UFO? Macie jakieś powikłania genetyczne, choroby przez wiele pokoleń, urojone ciąże, krwawienia w nocy?

21

Odp: nawiedzający upiór
ban napisał/a:

Nie zrobią z Ciebie wariatki, ale dadzą lekarstwa.

Czy twoja rodzina miała do czynienia z UFO? Macie jakieś powikłania genetyczne, choroby przez wiele pokoleń, urojone ciąże, krwawienia w nocy?

Ban ,mógłbyś mi napisać co Ty wiecznie z tym UFO?
Nie to,żebym Cię wyśmiewała ale zdaje się już wcześniej wyczytałam wzmiankę w którymś z Twoich postów.

22

Odp: nawiedzający upiór
ban napisał/a:

Nie zrobią z Ciebie wariatki, ale dadzą lekarstwa.

Czy twoja rodzina miała do czynienia z UFO? Macie jakieś powikłania genetyczne, choroby przez wiele pokoleń, urojone ciąże, krwawienia w nocy?

to z tym UFO to chyba kpina nie chcesz nie czytaj moich postów ale nie kpij bo ja naprawde mam problem. nie, nikt nie mial z tym nic wspólnego a w mojej rodzinie nie ma tego typu chorób

23

Odp: nawiedzający upiór

Co to za jakaś durna moda z tym etykietkowaniem "wariatką"...! Ja chodziłam na terapię najpierw w związku z problemami rodzinnymi, potem po śmierci dwóch bardzo bliskich mi osób i nie jestem żadną "wariatką".

Jak mnie boli ząb - idę do dentysty.
Jak mnie boli kręgosłup - do ortopedy.
Jak mnie boli psychika - do psychologa/psychiatry.

A Wy wolicie widzieć demony i korzystać z pomocy księdza niż najpierw wykluczyć realne problemy w obawie przed irracjonalnym lękiem, że ktoś z Was "zrobi wariatki". Ja tego nie ogarniam. Z pełnym szacunkiem - jak w dżungli, też się ze wszystkimi problemami chodzi do szamana. Tyle, że szaman to i leczyć potrafi, a ksiądz niekoniecznie.

24 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-13 18:10:48)

Odp: nawiedzający upiór

Nikt z Ciebie "wariatki" nie zrobi. Po prostu z Toba porozmawia. Zreszta nikt Ci nie kaze isc od razu do psychiatry. Zglos sie do normalnego lekarza rodzinnego i popros o pdst badania, bo calkiem mozliwe, ze Twoj problem ma podloze neurologiczne, a nie nerwicowe.

Jak Vian powyzej napisala z terapii korzysta wielu ludzi, i wcale to nie oznacza, ze sa "swirami", ale, ze maja problemy, ktore chca rozwiazac. Ja sama chodzilam, gdy mialam klopoty rodzinne, jak zarowno w depresji. Chodzilam, rozmawialam o trudnosciach, bralam antydepresanty, i dzieki temu dzis jestem zrownowazonym czlonkiem spoleczenstwa, a nie psychicznym wrakiem.

Poza tym, nie chce byc niegrzeczna, ale upieranie sie przy mocach nieczystych gdy wytlumaczenie Twoich objawow moze byc calkiem przyziemne, dopiero zakrawa na urojenia.

25

Odp: nawiedzający upiór

oczywiscie wiem ze nie jest to nic wstydliwego tylko ciekawa jestem co jesli to jednak nie ma nic wspolnego z choroba

26 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-13 18:38:18)

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

oczywiscie wiem ze nie jest to nic wstydliwego tylko ciekawa jestem co jesli to jednak nie ma nic wspolnego z choroba

Rece mi opadaja...

A co jest bardziej prawdopodobne i racjonalne: to, ze masz jakies problemy na tle nerwowym lub neurologicznym, czy to, ze Cie legion demonow nawiedza? Jezeli nic wstydliwego z pojsciem do odpowiedniego lekarza i sprawdzeniem czy wszystko jest OK czy nie, to ja naprawde nie widze podstaw upierania sie przy nadprzyrodzonych mocach.

27

Odp: nawiedzający upiór

chodzi mi po prostu o to ze nie mozna wykluczyc zadnej mozliwosci

28 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-13 21:09:49)

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

chodzi mi po prostu o to ze nie mozna wykluczyc zadnej mozliwosci

To wiec chyba naturalnym jest najpierw pojsc do lekarza, by wykluczyc jakies klopoty zdrowotne? Jezeli lekarz pierwszego kontaktu, neurolog i psychiatra nic tam u Ciebie nie znajada, to prosze bardzo, szukaj pomocy u ksiedza. A jak to bedzie wygladac, jezeli poprzez niechec do srodowiska medycznego, okaze sie pozniej, ze mialas niezdiagnozowany problem zdrowotny (guz mozgu, epilepsje, migrene) albo wpedzilas sie w powazna nerwice?

29

Odp: nawiedzający upiór

miejmy nadzieje ze nie mam powaznego problemu. od zawsze mam niechec do lekarzy. no ale cóż spróbujmy

30

Odp: nawiedzający upiór

Lenkaa, ale co Ci ten biedny lekarzyna zrobi? Ugryzie Cie?

Przemoz sie kobieto, bo z tego co przeczytalam z Twoich postow, Ty naprawde masz problemy, ktore nic nie maja wspolnego z demonami, ale bardzo gleboko siedza w Twojej glowie.

31

Odp: nawiedzający upiór

lenkaa22-- nie widze powodow do twojej awersji przed neurologiem bądź psychiatrą. Jesli chcesz wiedziec na czym stoisz warto zaczerpnąc kazdej porady od specjalisty ,a wtedy  bedziesz wiedziala gdzie lezy przyczyna twoich "dolegliwosci"
Sama na wlasną reke nic nie wskorasz,warto udac sie o pomoc do specjalisty

32

Odp: nawiedzający upiór

byloby lepiej tylko ze nigdy nie mialam nikogo komu moglabym zaufac, kto by mi pomógł. sad dopiero od czasu kiedy jestem ze swoim juz narzeczonym otworzylam sie na ludzi i zyskalam pomoc z jego strony a w moim przypadku to wielki krok. niestety nie akceptuje siebie co jest wielkim problemem i wbrew pozorom nie tak latwo to zmienic. w dodatku w szkole dawniej nie mialam zbyt wielu znajomych zawsze roznilam sie od wszystkich zainteresowaniami muzyka.... po prostu zawsze bylam inna nie na topie taki troche outsider przez co mnie odrzucano. i to sie tak ciagnelo latami az wkoncu popadlam w depresje czasami jej napady sa okropne....

33

Odp: nawiedzający upiór

moze niedoczytalam, ale w jakim wieku jestes??

34

Odp: nawiedzający upiór

w tym roku juz niestety 23

35

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

byloby lepiej tylko ze nigdy nie mialam nikogo komu moglabym zaufac, kto by mi pomógł. sad dopiero od czasu kiedy jestem ze swoim juz narzeczonym otworzylam sie na ludzi i zyskalam pomoc z jego strony a w moim przypadku to wielki krok. niestety nie akceptuje siebie co jest wielkim problemem i wbrew pozorom nie tak latwo to zmienic. w dodatku w szkole dawniej nie mialam zbyt wielu znajomych zawsze roznilam sie od wszystkich zainteresowaniami muzyka.... po prostu zawsze bylam inna nie na topie taki troche outsider przez co mnie odrzucano. i to sie tak ciagnelo latami az wkoncu popadlam w depresje czasami jej napady sa okropne....

Tym bardziej moglabys zyskac z pomocy dobrego psychiatry/ psychoterapeuty. Nie ma sie ich co bac, naprawde. Nie gryza.

36

Odp: nawiedzający upiór

Piszesz na poważnie? bo te wielokropki sugerują coś innego.

37

Odp: nawiedzający upiór
Bardzo Samotny napisał/a:

Piszesz na poważnie? bo te wielokropki sugerują coś innego.

a co moga sugerowac wielokropki?? nie wiem czego sie tutaj doszukujesz ale owszem pisze powaznie nie mam ochoty na pisanie baśni

38 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-02-13 21:40:28)

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

w tym roku juz niestety 23

Noi tym bardziej ,jako mloda osoba nie masz co zwklekac i sobie zdrowia psychiczego ,czy tez pozniej fizycznego psuc poprzez swoje lęki, jeśli bedziesz bierna i stawiala opór przed wizytą u specjalisty.
Kopniaka w tyłek przesyłam na rozpęd i działaj dziewczyno działaj,dopoki calkowicie nie pogrązysz sie w jakis czarnych myslach,w tym lękach,czy w czyms jeszce gorszym roll

39

Odp: nawiedzający upiór

Lenkaa, przeciez Ty mlodziutka jestes. Nie psuj sobie zycia glupimi lekami. Naprawde, co Cie tak przeraza w lekarzach?

40

Odp: nawiedzający upiór

czy cos gorszego moze byc? próba samobójcza juz byla.... na szczescie/ niestety nieudana

41

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

czy cos gorszego moze byc? próba samobójcza juz byla.... na szczescie/ niestety nieudana

Jakim Ty cudem jeszcze do psychiatry nie trafilas?! A Twoi rodzice, Twoj chlopak na to nic?????

42

Odp: nawiedzający upiór

rodzice niewiele sie tym interesuja wlasciwie o wiekszosci spraw nie wiedza. narzeczony nie proponowal mi leczenia moze bal sie jak na to zareaguje w kazdym razie duzo daje mi jego obecnosc i rozmowy. wlasciwie to jedyne co trzyma mnie przy zyciu co jest dla mnie wazne

43

Odp: nawiedzający upiór

Absolutnie powinnas skorzystac z pomocy lekarskiej. Jestes zagrozeniem dla samej siebie. Nie ma sie co bac, Lenko. Dobry specjalista naprawde moze Ci pomoc. Sama leczylam sie na depresje z bardzo dobrym rezultatem (zero depresji od wielu lat smile ).

44

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

czy cos gorszego moze byc? próba samobójcza juz byla.... na szczescie/ niestety nieudana

Osoby,ktore zdecydowaly sie na próbe samobojczą(na cale szczescie nieudaną) powinny byc zmarszu poddane obseracji psychiatrycznej.Tylko i wylącznie dla ich dobra
Nie bede Ciebie uklamywac ,ze wszystko z tobą jak najbardziej ok,bo niestety masz sporo problemow z samą sobą i w twojej sytuacji, pomoc lekarza jest niezbędna
Nie oklamuj sie, ze poradzisz sobie sama bez zadnej pomocy z tym co Cie trapi, bo ja widac, marnie ci to wychodzi, i zagubilas sie juz zupelnie, w takim razie specjalista w Twoim przypadku to PRIORYTET, i marszem do niego startuj jak najszybciej

45

Odp: nawiedzający upiór

zaprponowalam narzeczonemu w zwiazku z emetofobią by udac sie do specjalisty stwierdzil ze pójdzie tam ze mna co mnie zaskoczylo nie odwrócil sie ode mnie jak to zrobil kiedys ktos przez kogo popadlam gorzej.... boje sie ze tyle problemów ile naroslo bedzie zbyt duzo. najgorzej wstydze sie wlasnie emetofobii choc sama nie wiem dlaczego.

46

Odp: nawiedzający upiór

Nie ma nic wstydliwego w emetofobii, jak i zadnych innych. Wesprzyj sie narzeczonym i umow sie na wizyte! Nie przejmuj sie, ze masz duzo problemow- lepiej podjac dzialanie niz staczac sie w glab wlasnej depresji i stanow nerwicowych.

47

Odp: nawiedzający upiór

Specjalista chakarteryzuje sie tym,ze on doskonale,w pelni odniesie sie do Ciebie zrozumieniem ,bedzie skory do pomocy,a widząc po czlowieku ,ze jest wstanie Cie wysluchac i konkretnie wie o czym mowisz,bo to nie jest mu obce ,wtenczas twoje jakies obawy, poczucie wstydu prysnie jak banka mydlana
Widząc odbior i jego zrozumienie zmienisz nastawienie,,zapewniam że nalepsze.
Nikt nie lubi jak jego dylematy są bagatelizowane, a lekarz wlasnie ma na celu Tobie pomóc,i to jest twoj cel,aby udac sie do niego,i wówczas sobie pomóc tą wizytą

48

Odp: nawiedzający upiór

tylko ze to est okropnie skomplikowane. latwiej to wszystko napisac niz powiedziec. chodzilam do psychologa i w zasadzie niczego konkretnego nie powiedzialam. bylam na kilku wizytach nieudanych jak dla mnie opniewaz ciezko jest mi to mowic komus w oczy jedynie narzeczonemu nie wstydzilam sie powiedziec....
boje sie porazki i tego ze specjalista uzna mnie za kompletna wariatke bo przychodze ale nie umiem o tym mowic co mi jest. boje sie równiez ze zamkna mnie w szpitalu psychiatrycznym a tego bym nie zniosla

49

Odp: nawiedzający upiór

Nie ma zadnych przeciwskazan, abys napisala na kartce twoje  utrapienia, wszystko to co chcialabys mu powiedziec, ale wiesz ,ze albo wyleci ci z glowy,albo ciezko ci bedzie, wtedy  spisanie sobie najbardziej uciązliwych dolegliwosci na kartce jest dobrym rozwiązaniem
Mozesz dac lekarzowi  do reki tą kartke, albo sam na glos przeczytac, to już zalezy od twojej woli
Mialam kiedys sasiadke, ktora chorowala na demencje, jezdzila do psychiatry z racji jej demencji polaczonej z depresją, i zawsze na karteczce spisywala swoje "żale" bo tak jej łatwiej było sie przemódz

50

Odp: nawiedzający upiór

lenkaa22- przecvzytaj moj post z 21:10.Nikt Cie nie uzna za wariatke,ani nic z tych rzeczy, a wrecz zobaczysz zrozumienie ,ze nie Ty jedyna na swiecie borykasz sie z takimi stanami, to wyjasnilam obszernie w tamtym poście

51

Odp: nawiedzający upiór

Lenko, specjalista potraktuje Cie powaznie i na pewno nie wezmie za "wariatke". Masz problem, prawda, ale daaleeko Ci do kogos kto ma psychoze. Zreszta, nikogo nie "zamyka" sie w szpitalu psychiatrycznym tylko dlatego, ze cierpi na depresje. Wierz mi, hospitalizacja jest albo woluntarna albo w bardzo powaznych przypadkach.

52

Odp: nawiedzający upiór

spróbuje chociaz lekko nie bedzie moze tym razem klęski nie poniose. czasami tylko zastanawiam sie czy na pewno chce dalez zyc i walczyc o to....

53

Odp: nawiedzający upiór

O tym własnie porozmawiasz ze specjalistą, on najbareziej kompetentne udzieli tobie rady ,dlatego tam do niego musisz sie wybrac i to koniecznie

54

Odp: nawiedzający upiór

no cóż dziekuje za pomoc wszystkim tu piszącym

55

Odp: nawiedzający upiór

Powodzenia, jak juz bedzie po pierwszej wizycie napisz jak wrazenia smile

56

Odp: nawiedzający upiór

nie wiem dokladnie kiedy to nastąpi ale na pewno dam znac wink

57

Odp: nawiedzający upiór

a ja dam dość dziwną radę: może pokropienie wodą święconą domu cos da?, może masz jakieś przedmioty związane z okultyzmem,lub go praktykowałaś ( a to sprowadza złe duchy). Wbrew pozorom przypadki spotkań z demonami ( zniewolenie itp) istnieją. A może poprostu idź do lekarza- wybór należy do Ciebie.

58

Odp: nawiedzający upiór

Katiusza, a czytałaś cały temat? Na depresję do granic próby samobójczej też kropienie wodą święconą pomoże..?

59

Odp: nawiedzający upiór

zawsze chcialam wywolywac duchy ale nie robilam tego. troche za to sie czarna magia interesowalam. ale nie wiem czy to ma z tym zwiazek

60

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

zawsze chcialam wywolywac duchy ale nie robilam tego. troche za to sie czarna magia interesowalam. ale nie wiem czy to ma z tym zwiazek

Lenkaa22, ma zerowy zwiazek. Ja tam kartami sie bawilam od kiedy nastolatka bylam i jakos ksiaze ciemnosci mnie nie przesladuje.

Z tego co piszesz wynika, ze masz powazne problemy na tle depresyjnym, z ktorych jeszcze nikt ani woda swiecona nie byl wyleczony, ani przez wmawianie sobie nadnaturalnych przyczyn takowych problemow.

61

Odp: nawiedzający upiór

z dwojga zlego to chyba lepiej leczyc sie na tle nerwowym niz unicestwiac demona....

62

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

z dwojga zlego to chyba lepiej leczyc sie na tle nerwowym niz unicestwiac demona....

Jak najbardziej smile Daj nam znac jak wizyta u lekarza pojdzie! Pozdrawiam.

63

Odp: nawiedzający upiór

znajde chwile czasu i przygotuje sie psychicznie do wizyty wink dziekuje za pomoc

64

Odp: nawiedzający upiór

Witajcie! Nie mówiłam nikomu o tym upiorze tylko narzeczony wie. Myślę że faktycznie to mógł być stres i ogólnie zmęczenie. Mam dosyć częste bóle głowy problemy z zasypianiem. Dostałam skierowanie do neurologa w piątek się zapisze na wizytę.

65

Odp: nawiedzający upiór
lenkaa22 napisał/a:

mam dość dziwny i nietypowy problem.... od okolo roku nawiedza mnie hm..... demon?
zaczelo sie od tego ze pewnego dnia ujrzalam  cien przebiegajacy przez podwórko widzialam przez okno. moglam to niby uznac za złudznenie ale pies zaczal wtedy szczekac i biec w tamta strone. nastepnego dnia to samo. czulam jakis dziwny strach a jakies dwa dni pozniej moj brat mial wypadek samochodowy co dziwne skasowal samochód w bardzo nierealny sposob. pol roku pozniej to sie nasililo. czulam  czyjas obecnosc, widzialam cienie na scianie stukanie itp a nikogo nie bylo. czulam ze to jest bardzo silne strach byl ogromny i kiedy wyjechalam by od tego uciec moja siostra miala wypadek i w bardzo nierealny sposob zlamala reke.... do tej pory to cos przychodzi tak okropnie sie boje ostatnio ujrzalam cos w lustrze jednak szybko zniknelo to byla okropna twarz nawet sam z siebie worek ze smieciami sie poruszal. wiem ze wydaje sie to nierealne ale to jest niestety prawdziwe i naprawde boje sie i nie wiem co robic prosze o pomoc sad

A skąd masz pewność ,że to był cień ,a nie naprawdę ktoś przebiegł? Może masz jakieś napady lęku i paniki dlatego warto udać się do specjalisty.Z drugiej strony znam osobiście osoby ,które też tak miały np. moja koleżanka często miała wrażenie ,że ktoś chodzi po domu ,a była sama.Widziała też ,,cienie'' przebiegające po podwórku ,słyszała ich kroki na strychu.Poradziłam jej wizyte u psychiatry ale okazało się ,że jest całkiem zdrowa.Poszła do innego i też nic...

Posty [ 1 do 65 z 74 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » nawiedzający upiór

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026