netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

337 odpowiedzi20 885 wyświetleńzałożony przez nika29, 21.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

261

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

tego nie wiem.
a badalas zwierzeta na toksoplazmoze? i inne gratisy?pantofelki i pierwotniaki? inne przylegające toksokarozy

262

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nie robiłam badań zwierzętom na wszystkie możliwe nosicielstwa.A zapytam na odwrót:robiłaś sobie badania na wszelkie możliwe nosicielstwa?sobie i partnerowi?Jego i Twojej rodzinie?

263

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

oddajemy krew, wiec mamy aktualne badania. a dziecko bylo badane w szpitalu:)

264 Ostatnio edytowany przez tanielmikow (2013-01-30 12:23:39)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nigdy nie zrozumiem dlaczego w dzisiejszych czasach (powszechnie dostępnej, naukowo dowiedzionej wiedzy medycznej, od wielu lat) świadomi rodzice, kochający swoje dzieci i chcący dla nich dobra (a więc zdrowia przede wszystkim!) wychowują swoje pociechy w jednym pomieszczeniu (mieszkaniu, domku) ze zwierzętami:O

Można i należy kochać zwierzęta, ale nie trzeba, czy raczej nie powinno się z nimi mieszkać.

265

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

ja bym nie chowala w kawalerce nawet ratlerka razem z dzieckiem.co innego starsze panie-dla nich taki pies to niezastąpione towarzycho

266 Ostatnio edytowany przez chollerka (2013-01-30 12:35:25)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
alegoria26 napisał/a:

oddajemy krew, wiec mamy aktualne badania. a dziecko bylo badane w szpitalu:)

wszyscy? i na wszystko?
Powiem Ci w tajemnicy,że choróbska jakie przynoszą ze szkoły dzieciaki też potrafią zabić;)Zamkniemy dzieci w domu żeby nic nie złapały?Jesteś pewna,że nikt ale to absolutnie nikt nie ma jakiegoś pasożyta choćby na skórze?Jestes pewna,ze nic do domu nie przyniesiesz z zewnątrz? Bo ja nie.

Co do ratlerka to nie jest to zwierzątko do domu z małym dzieckiem raczej;)Poza tym nieodpowiedzialnością jest przygarniać psy czy rodzić dzieci jak sie nie ma ku temu warunków(mieszkaniowych,finansowych).

267

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

niech wiec pipmusie i inne azory siedzą na miedzy a nie pod strzechą

268

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, jakis czas temu opisywałaś warunki, że tak powiem "porządkowe" panujące w domu Twoich rodziców, gdzie mieszkasz i Ty i dziecko. I zapewniam Cię, że polizanie przez psa jest ostatnią rzeczą jakiej powinnaś się bać.

269

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

podwórko jest zagracone-dziekuje ci za aktualizację nocna lampka
nasze 2 pokoje i kuchnia na gorze jest czyste-ja sprzatam, a po mnie mąż-pedant sto dwa, dzieki niemu wiecej kundel tesciow nie polize synka po reku

270 Ostatnio edytowany przez chollerka (2013-01-30 12:47:13)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

nocnalampka szkoda słów...Najpierw lament,że bieda,że mało kasy,że nie ma gdzie mieszkać,każdy zły,później brak czasu na cokolwiek,brak chęci nawet na opiekę nad dzieckiem a na koniec konkluzja...niech pimpusie siedzą na miedzy:D Jak to się ma do świadomego macierzyństwa?

"nasze 2 pokoje i kuchnia" Wasze czy Twoich okropnych wtrącajacych się we wszystko rodziców bo już się gubię?

271 Ostatnio edytowany przez alegoria26 (2013-01-30 12:58:14)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

cholerka mam przesledzic twoje wszystkie wpisy i na kazdym temacie twoim je przypominac?szkoda mi na to czasu ale moge sie poswiecic. mam w domu laptop i komputer rodziców. kont mi starczy.

272

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

no u mnie w domu psy siedziec nie beda.
jak juz mowilam nie zabraniam calowac psa pod ogon, ja tego nie bede robic chocbyscie mu miodem posmarowaly ten ogón.

273

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
alegoria26 napisał/a:

no u mnie w domu psy siedziec nie beda.
jak juz mowilam nie zabraniam calowac psa pod ogon, ja tego nie bede robic chocbyscie mu miodem posmarowaly ten ogón.

Czytam ten temat i nie rozumiem o co Ci chodzi z tym "całowaniem psa pod ogon"??? To jakieś dziwne, nikt tak nie robi, Ty też nie musisz!

274 Ostatnio edytowany przez chollerka (2013-01-30 13:16:40)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
alegoria26 napisał/a:

cholerka mam przesledzic twoje wszystkie wpisy i na kazdym temacie twoim je przypominac?szkoda mi na to czasu ale moge sie poswiecic. mam w domu laptop i komputer rodziców. kont mi starczy.

Alegoria hahahahahahahaha...
Czy ja mam swój temat? Czy ja wszędzie żalę się na każdego i na wszystko?Czy ja chwalę się dobytkiem w postaci laptopów, komórek, kompów(swoich,męża,dzieci i koleżanek) i oczywiście odpowiedniej ilości kont na tym forum?
Dziewczyno wyluzuj.Miej jednak świadomość,że gdy zaczynasz ubliżać innym od idiotów syfiarzy itp to ktoś zacznie interesować się tym co piszesz i zauważy Twoją niekonsekwencję.Nie wpadłoby mi do głowy czytanie Ciebie na wszystkich możliwych wątkach, na kilku, które czytuję jesteś ot i co.nie zamierzam sie wiecej udzielac w tym temacie bo to jak rozmowa z 4latkiem-"ma być po mojemu bo jak nie to foch";)

275

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
ms napisał/a:
alegoria26 napisał/a:

no u mnie w domu psy siedziec nie beda.
jak juz mowilam nie zabraniam calowac psa pod ogon, ja tego nie bede robic chocbyscie mu miodem posmarowaly ten ogón.

Czytam ten temat i nie rozumiem o co Ci chodzi z tym "całowaniem psa pod ogon"??? To jakieś dziwne, nikt tak nie robi, Ty też nie musisz!

ms
chodzi o to,że ktoś ma inne zdanie i je wypowiada;)

276

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

widze, ze cie ten temat nakreca cholerka:) jakby drugi czterolatek probowal tamtemu zrobic na zlosc.

277

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

no to zegnam papapa

278

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Przyszła kiedyś do mnie sąsiadka i zobaczyła, że mój pies leży sobie na swoim posłaniu w salonie. I że jego miska stoi na podłodze w kuchni.
I zrobiła mi wykład, że jak tak można, psa w domu trzymać, wydawać pieniądze na karmę gdy wokoło tyle głodnych dzieci. Że to nie po bożemu, bo pies to powinien przy budzie i na łańcuchu.
Mówię, sąsiadko, to MÓJ dom, MÓJ pies i MOJE pieniądze. Co komu do tego, co trzymam w domu? Też mi zaczęła o tym, że ptaszki są od fruwania i coś tam jeszcze, aż w końcu szlag mnie trafił, bo przychodzi kobieta do mojego domu i krytykuje.
Powiedziałam jej tak - pani nie może zrozumieć, że psa w domu trzymam, a ja nie mogę zrozumieć, że pani trzyma w domu śmierdzącego alkoholika, który szcza na wersalkę, rzyga na dywan, a w całym domu śmierdzi przetrawionymi mózgotrzepami i moczem z jego gaci powieszonych na piecu. I że ja wolałabym trzymać w domu świnię, albo aligatora niż coś takiego.
Zachłysnęła się powietrzem, jak pani może, to człowiek.... A jak pani może przychodzić do MOJEGO domu i kazania prawić o MOIM psie? Pozwoliła sobie pani na to, to i ja sobie pozwoliłam. Szczerość za szczerość!
Poszła jak zmyta.

Jak ktoś nie chce psa trzymać, to niech nie trzyma, ale po co te połajanki wobec tych, którzy trzymają?

279 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-30 13:53:55)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Marena, zgadzam się w całej rozciągłości.
A podsumowując temat... powiem tak... nie można popadać ze skrajności w skrajność...
Trzeba dbać o higienę w domu, nie powinno się pozwalać na to aby dziecko raczkowało na podłodze lepiącej się od psiego jedzenia...i kłaków... Jak i nie powinno się chuchać i dmuchać na wszystko, tolerować jedynie sterylne warunki i trzymać dziecka pod szklanym kloszem, żeby się "nie zakurzyło'...

Jednak jakby nie było...każdy ma swój dom a w nim swoje prawa... należy więc szanować prawa swoje na wzajem i nie traktować ludzi o odmiennym zdaniu jak idiotów....
Co do matek małych dzieci, które nie tolerują dotykania dzieci po wcześniejszym głaskaniu psiaka...ok. To również ich prawo i powinno być uszanowane. Jenak i one powinny uszanować prawo innych matek, do decydowania o tym czy ich dziecko będzie chowało się w domu z psem czy też nie, oraz ani nie ubliżać im i nie wyśmiewać.

280 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-01-30 14:20:39)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

dziewczyny prosze, przestancie juz bo ta dyskusja jest smieszna i bezcelowa, kazdy ma swoje zdanie i trzeba jakos sie z tym pogodzic smile

281 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-01-30 18:08:37)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Ja to nie wiem dlaczego w taką becelową dyskusje prowokacyjną wdawaliscie sie z alegoria26.
Jakbyscie przejrzaly jej historie to odrazu byscie zaskoczyly ,ze dziwnym trafem kiedy nika wczoraj dyskusje z nami zakonczyla,w tym momencie po roku czasu alegoria26 postanowila sie zalogowac tutaj i akurat swoje dwa posty napisac  kierując sie identyczną ideologią i podejsciem  jak autorka,a juz pozniej sie tutaj rozszalala...czy nie daje wam to cos na mysli? Juz wczoraj zobaczylam ten cud tongue
Oj nika nika.,,,przewidywalna jestes i to jak tongue do tego jeszcze dzieci w tym samym wieku niemowlecym nonoo, coz za zbieg okolicznosci ,lustrzane odbicie twoje jak z nieba ci spadło heheh big_smile

Mówcie sobie co chcecie, ale ja tam nie dam sobie oczu zamydlic i fakty są faktami, a zwłacza ten dzisiejszy ostatni  wpis Niki o 12:25:16 jak w ogole dzisiaj nie brala udzialu w dyskusji to raptem ni stad ni zowąd wywaliła z tektem jaki widniej,pozegnalny,hm w jej przypadku wypadalo by  sie przywyitac a nie zegnac ,jak ostatnie wejscie miala wczoraj hihihi lol
Pluuummm

282

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

To, że alegoria i nika to ta sama osoba było akurat oczywiste. Większym problemem jest to, że w tej rozmowie brak jest rzeczowości, bo mamy albo witaminy za tysiąc złotych dla psa, albo karmę w postaci chleba i mleka, morderców Kubusia (gdzie byli rodzice?) i odstrzeliwanie psów przez leśników. Jaki to ma w ogóle związek z pierwszym postem tego tematu? Dla mnie to oczywiste, że klawiatura komputerowa jest większym siedliskiem bakterii niż psia morda. Poręcze w autobusach, pieniądze, niemyte warzywa i owoce- na dziecko wszędzie czekają różne zagrożenia, ale kiedyś dzieciak będzie musiał mieć styczność z tym wszystkim. Lepiej teraz, niżeli później miałby płacić za to alergią czy brakiem odporności.

283

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
busiu napisał/a:

To, że alegoria i nika to ta sama osoba było akurat oczywiste. Większym problemem jest to, że w tej rozmowie brak jest rzeczowości, bo mamy albo witaminy za tysiąc złotych dla psa, albo karmę w postaci chleba i mleka, morderców Kubusia (gdzie byli rodzice?) i odstrzeliwanie psów przez leśników. Jaki to ma w ogóle związek z pierwszym postem tego tematu? Dla mnie to oczywiste, że klawiatura komputerowa jest większym siedliskiem bakterii niż psia morda. Poręcze w autobusach, pieniądze, niemyte warzywa i owoce- na dziecko wszędzie czekają różne zagrożenia, ale kiedyś dzieciak będzie musiał mieć styczność z tym wszystkim. Lepiej teraz, niżeli później miałby płacić za to alergią czy brakiem odporności.

A ja przez ten temat, w moich oczach Nika  bedzie uchodzic za Trolla Prowodora i  nie mam zamiaru juz na jej zadne hejterskie wpisy odpowiadac, bo w tym momencie pisząc z dwoch kont jej wiarygodnosc spadla do zera,czy faktycznie zmaga sie z takimi dylematami, czy to jest wymysl wyssany z palca aby tylko podkurzyc forumowiczow i narobic dymu, z czystej nudy i hejtowania.Pogrążyla sie tym tematem i nic wiecej ,w akim celu to zrobila?? traktowanie forum jako czysta forma rozrywki i zabawa w chowanego (jestem-nie ma mnie,jestem ,tylko juz pod inna nazwą) jest obrzydliwie nfantylne

284

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

mortisha ja naiwna myślałam, że jak na forum się logujemy to jesteśmy na tyle anonimowe, że nie ma powodu ściemniać i wymyślać ale jak widać forum dla niektórych, może być fajną formą rozrywki, robię się razy dwa i jest ciekawiej.... żenada, rozczarowałam się a szkoda, bo chociaż nie zawsze się z Niką zgadzałam to żal mi jej było, po tym co pisała nie ma lekko w życiu

285

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Dziewczyny, skończmy już temat Niki. Nawet jej trudne życie nie jest usprawiedliwieniem obrażania innych i ich życia.
Napisała na forum, chciała odpowiedzi, więc dostała je. No a że jej się nie podobały to trudno, chyba jest na tyle dorosła że powinna wiedzieć i zdawać sobie sprawę, że nie wszyscy muszą mieć takie same zdanie na każdy temat jak ona.
Dajmy już temu spokój. Myślę że temat wątku został wyczerpany.

286

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Dziewczyny, dajcie spokój. Różne są powody zakładania kilku kont. Z żadnej strony nie wygląda mi to na prowokację ze strony użytkowniczki Nika29 - oba jej konta są spójne pod względem informacji o sobie, poglądów i faktów. Widocznie w tym temacie emocje ją poniosły, pogubiła się i wykorzystała drugie konto w kontrowersyjny sposób, ale to nie powód, żeby ją bojkotować na całym forum... Proszę o powrót do właściwej dyskusji (jeśli ktoś ma na to ochotę, oczywiście) i nie roztrząsać tematu dwóch kont autorki. Sprawa jest zakończona - już ma tylko jedno konto

287 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-01-30 20:25:35)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
Margolinka napisał/a:

Dziewczyny, skończmy już temat Niki. Nawet jej trudne życie nie jest usprawiedliwieniem obrażania innych i ich życia.
Napisała na forum, chciała odpowiedzi, więc dostała je. No a że jej się nie podobały to trudno, chyba jest na tyle dorosła że powinna wiedzieć i zdawać sobie sprawę, że nie wszyscy muszą mieć takie same zdanie na każdy temat jak ona.
Dajmy już temu spokój. Myślę że temat wątku został wyczerpany.

Te jej trudne zycie zarowno mogloby byc wyssane z palca aby sensjacje zrobic,aby cos sie dzialo jak to "zwykle tak bywa"jej doroslosc tez stoi pod znakiem zapytania, no ale ok, temat zakonczony, i nie ma co juz do tego wracac.Ja juz sie zamykam
Kazdy to odebral jak odebrał,wnioski wyciągnął wiec kropencja.Amen smile

288

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Czytałam posty niki w wątku  przeprowadzka na wieś,rzeczywiście ma  ciężkie życie,ale wielu ludzi tak ma.Ona ma do wszystkich pretensje. Ludzie ze wsi to same brudasy bo koty  łażą po kuchni,syf.Ja mieszkam na wsi kot w domu,piesek  też cały  czas przebywa w kuchni i jest czysto a mieszkamy we czworo na 40 metrach.U nas zawsze były zwierzęta  dzieci się z nimi wychowały  i żyją,nie zapadły na żadną  chorobę od lizania przez psa Ale nie każdy musi lubić zwierzęta i je mieć ,to samo z dziećmi.Też nie wszyscy muszą je mieć.A jaką karmę je pies to zależy od tego na jaką stać właściciela, nie każdy ma pieniądze na najdroższą.Na  droższe wędliny  dla siebie też nie każdego stać .

289

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
alegoria26 napisał/a:

witch podala kilka argumentów poniżej zasad-z panteonu inzyniera zootechnika, nie wiem co inzynier robi na forum, tak jak tu pisal jakiś dentysta robiąc przy okazji stek błędów, ja tez mogę sobie wpisac kazdy zawód-a czy będę kims wiecej niz akwizytor?
nie wolno popadac w przesadę, ani religijną, ani wyznaniową
nie wolno porównywac zwierząt do ludzi-choć te nie są czasami tak okrutne jak człowiek
najbardziej rani mnie glupota wlascicieli, gdzie ginie dziecko Kuba w Katlewie-nie slyszalam nawet jednej uwagi, aby któraś z was politowala się nad tym dzieckiem.
tyle tego w sieci-to historia z sąsiadniego powiatu, az smutno o tym wspominac, i takie piekne te psy byly-wsrod nich husky

A niby z jakiej racji mam nie mówić jakie jest moje wykształcenie, zwłaszcza, że pośrednio dotyczy tematu? Mam Ci pokazać dyplom, czy jak? Udowodnić Ci coś? Jak jestem inżynierem, to nie mam prawa Twoim zdaniem siedzieć sobie na forum i dyskutować? Odbiło Ci, kobieto? Jak się nie czujesz kimś więcej niż akwizytorem, to współczuję. Poświęciłam sporo czasu żeby się dobrze znać na hodowli zwierząt i będę się tym chwalić, kto mi zabroni. Ciekawe jakie ty masz hobby? Może się pochwalisz?
Ja wolę zwierzęta od ludzi, nie zabronisz mi, porównywać ich z ludźmi tym bardziej. Nie lubię dzieci, niektórzy nie lubią zwierząt. Tylko ja dzieci nie zamierzam mieć, a wielu ludzi posiada zwierzęta chociaż ich nie lubi. I to mnie wkurza. Jak się wolisz się litować nad dziećmi, to się lituj, ja wolę nad zwierzętami. Traktuję moje zwierzęta jak członków rodziny, tym lepiej dla nich. Nie mam w domu syfu, nigdy nie załapałam żadnego choróbska od zwierząt. Toksoplazmozę to prędzej można złapać z niebadanego, surowego mięsa niż od kota na przykład (no chyba, że ktoś lubi się bawić kocią kupą tongue). Spory procent ludzi jest nosicielami i nigdy się nawet o tym nie dowiedzą.

W ogóle tak jakby dzieci były znowu takie higieniczne i zawsze czyste - łatwiej psa nauczyć załatwiać się na zewnątrz, niż dziecko korzystać z nocnika. Koło dziecka jest tyle samo brudnej roboty co przy psie, może nawet więcej. Jak ktoś dba o porządek to i z jednym i drugim sobie poradzi.

A jak dla kogoś koszty związane z utrzymaniem dziecka/zwierzęcia są czymś dziwnym, to tylko współczuć braku wyobraźni.
Jedni wydają po 100zł na pieluchy, a ja kupę kasy na mojego konia, psa i koty. Moja sprawa, moje wydatki.

W ogóle śmieszy mnie argument - bo ludzie niektórzy nie mają na lepsze jedzenie itp. To co, ja mam zrezygnować z drogich rzeczy dla moich zwierząt, bo kogoś nie stać na wołowinę? Gdzie tu logika? Nie interesuje mnie status finansowy innych ludzi, bo to nie jest moja sprawa. Każdy zarabia jak umie.
Ile razy słyszałam jakieś pomruki oburzenia kupując np. indyka i jak ktoś się głupio zapytał po co mi tyle, to odpowiedziałam, że dla psa. U mnie pies nie żre resztek, bo mu to zwyczajnie szkodzi. Poprzedni pies żarł wszystko, bo nie chorował.

290

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Chodziło mi oto że jak ktoś nie ma na lepsze jedzenie  to kupuje tańsze i dla siebie i dla psa.Twoje mogą jeść wołowine,moje jedzą tanią karmę i też żyją.A gdyby każdy trzymał się tego że jak nie lubi dzieci to nie będzie ich mieć to nie byłoby tylu nieszczęść.To samo dotyczy zwierząt.

291 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-31 15:28:31)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

...

292

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
niki71 napisał/a:

Chodziło mi oto że jak ktoś nie ma na lepsze jedzenie  to kupuje tańsze i dla siebie i dla psa.Twoje mogą jeść wołowine,moje jedzą tanią karmę i też żyją.A gdyby każdy trzymał się tego że jak nie lubi dzieci to nie będzie ich mieć to nie byłoby tylu nieszczęść.To samo dotyczy zwierząt.

Wiesz, jak komuś ma ledwo starczać na żarcie to chyba lepiej żeby się zastanowił nad posiadaniem zwierzaka. Ja nie mam nic do tego, że ktoś karmi tańszym żarciem, bo go na to akurat stać, ale u nas jest niestety pogląd w dalszym ciągu, że pies to może żreć byle co. Ja się nie raz spotkałam z tym, że ktoś na mnie krzywo patrzył i szeptał coś za plecami, bo kupiłam psu indyka i takie podejście mnie właśnie wkurza, a nie że ktoś kocha swojego psa, tylko daje mu jeść tańsze rzeczy.

293

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

WitchQuuen ale moje psy nie żrą byle czego,trochę jedzą suchej karmy ale przeważnie im gotuję  kaszę z różnymi dodatkami.My mieliśmy jedną suczkę a do drugiego psa zostałam tak jakby zmuszona.Facet  sobie wziął szczeniaka a jak podrósł to stwierdził że pies jest głupi i ma go dość.Wyjechał do nas z tekstem cyt.A może byście go wzieli bo jak nie to go zlikwiduje.Znając tego pana to mogłam przypuszczać że to zrobi.Co byś zrobiła na moim miejscu,szkoda mi go było więc się zgodziłam.Zresztą nawet jakby mu nic nie zrobił to ten pies za dobrze tam nie miał.Myślałam o drugim psie ale to miał być szczeniak a ten ma rok.Ja wiem jaki jest u nas stosunek do zwierząt.Mieszkam na wsi koło szkoły i sklepu więc parę razy się zdarzyło że ktoś wyrzucał psy ,pewnie z samochodu.Zapewne też się znudziły więc wywiózł wywalił na drogę i zadowolony a może ktoś przygarnie.Tak zresztą było bo ostatnio ktoś podrzucił pieska , to była taka duża suka kundel. Plątała się dwa dni i znajomy ją wziął. bo miał jednego psa . Ale nie wszyscy tacy są,nawet na wsi.Chyba lepiej żeby pies  był u kogoś kto będzie o niego dbał i lubi zwierzęta nawet jak zje coś tańszego niż u jakiegoś psychola.Tego naszego pieska to on owszem szczepił, dbał o niego ale póżniej przestał mu się podobać.Siedział cały dzień zamknięty  i ludzi nie widział a czasem mu przywalił,jak stwierdził, bo go wnerwiał.Przyzwyczaił się do nas szybko ,chyba nie tęskni za swoim panem za bardzo.Każdy wydaje swoje pieniądze na co chce .Ja za dużo ich nie mam ,ale wolę kupić psu jedzenie czy wydać na szczepienie niż np. na jakiś fajny ciuch.

294 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 11:03:06)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

no i z mojego tematu mającego na celu "obronę" dziecka przed animalsami zrobiła się chwalebna elegia ku czci psa
witch pomijając twój egotyzm, przekładanie psa nad człowieka, konia nad dziecko wiem ze kiedys ci się cofnie, jak każdej kobiecie, ale chyba twoi rodzice są wazniejsi od twoich zwierząt?czy wychowali cie w zupelnej uczuciowej alienacji?wychowali cię tylko na inzyniera zootechnika czy także na dobrą córkę? bo matką nie zechcesz być? w życiu należy pełnić wielę ról na raz, a praca i pasja nie powinna zajmowac całego życia-czyt. tutaj rodzina jest wazniejsza. rozumiem ze  w tym wypadku twoją rodziną jest wielki dog i koń?tak się z tym obnosisz, że nawet w domu na twojej piżamie powinien być napis: uwaga inzynier, to samo na drzwiach.
niki71 mozesz kupowac cokolwiek, nikt nie sprawdza warunków bytowych psa po jego urodzeniu-oprócz łamania praw zwierząt, psia miska to temat zresztą banalny

295 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-02-01 10:26:52)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Raczej przestroga przed ludzka glupota.

296 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 10:31:01)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Margolinka pies jest "podrzędnym", nigdy nie zastąpi dziecka ani nim nie będzie. Jest buforem przed samotnością. Dla wielu osobowością. Rozumiana tu jako charakter i instynkt. Mieliśmy kotkę, wspaniała istota. Ale równie wspaniale pożerała swoje wszystkie młode. Czemu?
Wielu ludzi twierdzi, ze zwierzęta nie mają duszy. Polemizowałabym.

297

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nie kazda kobieta chce miec dzieci. To nie przez zwierzeta. Nie kazda posiada instynkt macierzynski.
Przestan glosic tutaj swoje "hasla", bo nie ma to sensu. Tak samo jak nikt nie zmusi Ciebie do mieszkania z psem, majac dziecko, tak samo Ty nie staraj sie zmusic innych do zmiany zycia. Kazdy zyje jak chce, to jego sprawa. Szanuj innych ludzi i ich prawa. Czasami czlowiek jest gorszy od zwierzecia, a wtedy ta jego "nadrzednosc" jakos zanika.

298 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 10:44:08)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Ilu wlascicieli psa posiada z czystej pasji jak nasz wyżej wymieniony inżynier zootechnik? Po blokach babcie z psami wystarczy policzyć? CO mieszkanie to mały dziandak i jego wlasciciel-rencista.
A zabronisz mi mówic moje hasla?No rozumiem, ze mogą mnie zablokowac?Najgorsze gdy instynkt macierzyński zostanie wypełniony przez małego psa, którego wszyscy dookoła muszą gloryfikować.

299

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nie zabronie... trolluj sobie dalej skoro nie masz nic innego do roboty...
Widze ze i tak nie masz pojecia o czym my mowimy...
Pozdrawiam

300 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 10:54:02)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

O karmie, o wołowinie, o dogu-kanapowcu.
I o tych złych, którzy zwierzętom nadają psie miejsce.
I o przesadnej antropomorfizacji. No bo jak się to nazywa?

301

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
marena7 napisał/a:

Przyszła kiedyś do mnie sąsiadka i zobaczyła, że mój pies leży sobie na swoim posłaniu w salonie. I że jego miska stoi na podłodze w kuchni.
I zrobiła mi wykład, że jak tak można, psa w domu trzymać, wydawać pieniądze na karmę gdy wokoło tyle głodnych dzieci. Że to nie po bożemu, bo pies to powinien przy budzie i na łańcuchu.
Mówię, sąsiadko, to MÓJ dom, MÓJ pies i MOJE pieniądze. Co komu do tego, co trzymam w domu? Też mi zaczęła o tym, że ptaszki są od fruwania i coś tam jeszcze, aż w końcu szlag mnie trafił, bo przychodzi kobieta do mojego domu i krytykuje.
Powiedziałam jej tak - pani nie może zrozumieć, że psa w domu trzymam, a ja nie mogę zrozumieć, że pani trzyma w domu śmierdzącego alkoholika, który szcza na wersalkę, rzyga na dywan, a w całym domu śmierdzi przetrawionymi mózgotrzepami i moczem z jego gaci powieszonych na piecu. I że ja wolałabym trzymać w domu świnię, albo aligatora niż coś takiego.
Zachłysnęła się powietrzem, jak pani może, to człowiek.... A jak pani może przychodzić do MOJEGO domu i kazania prawić o MOIM psie? Pozwoliła sobie pani na to, to i ja sobie pozwoliłam. Szczerość za szczerość!
Poszła jak zmyta.

Jak ktoś nie chce psa trzymać, to niech nie trzyma, ale po co te połajanki wobec tych, którzy trzymają?

stąd słynne powiedzenie: lepiej być samemu niż z byle kim

302 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-02-01 16:30:30)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

.....pies jest "podrzędnym", nigdy nie zastąpi dziecka ani nim nie będzie.........

I dobrze ze nie zastąpi dziecka, bo jakbym chciala miec dziecko to bym sobie je 10 s zrobila( to zadna filozofia jak tongue ) ale ze nie chcialam ,wiec cala moja wrodzoną  milosc na futrzaki przełozylam.Nie mam instynktu i podjescia do malych dzieci, do zwierzakow mam.Z moich rąk, męza i cór są wypieszczone za wszystkie zywota i kazdemu to frajde sprawia.
Pewnie ze pies  nigdy dzieckiem nie bedzie (w tym wypadku to jest na jego korzysc),ale dla mnie on w moich oczach ma pierwszenstwo ,dla ciebie jest on podrzednym z racji jakiejs chorej paranoi na punkcie lizania doopy, a dla mnie jest nadrzednym
Gdzie jeszcze szpile wbijesz??obiecalam ze juz nie bede sie odnosic do tego co wyszlo z twojej strony, i to pomine,ale dziewczyno wez przystopuj ze swoimi frustracjami tutaj, bo obrazasz w tym czasie osoby bezdzietne, jak i te osoby,ktore psa traktują jako czlonka rodziny,nie potrafisz tego pojąc ,ze tak mozna,a ta złoscliwość działa tylko na twoją niekorzysc i nie warto.
Jestes dojrzalą kobietą? jesli tak,to sie tak zachowuj jak na wiek przystało a nie jak rozkapryszona małolata,która już nie wie gdzie uderzyc i na oslep rękami macha,to jest irracjonalne co w tym momencie robisz

303

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
mortisha napisał/a:
nika29 napisał/a:

.....pies jest "podrzędnym", nigdy nie zastąpi dziecka ani nim nie będzie.........

I dobrze ze nie zastąpi dziecka, bo jakbym chciala miec dziecko to bym sobie je 10 s zrobila( to zadna filozofia jak tongue ) ale ze nie chcialam ,wiec cala moja wrodzoną  milosc na futrzaki przełozylam.Nie mam instynktu i podjescia do malych dzieci, do zwierzakow mam.Z moich rąk, męza i cór są wypieszczone za wszystkie zywota i kazdemu to frajde sprawia.
Pewnie ze pies  nigdy dzieckiem nie bedzie (w tym wypadku to jest na jego korzysc),ale dla mnie on w moich oczach ma pierwszenstwo ,dla ciebie jest on podrzednym z racji jakiejs chorej paranoi na punkcie lizania doopy, a dla mnie jest nadrzednym
Gdzie jeszcze szpile wbijesz??obiecalam ze juz nie bede sie odnosic do tego co wyszlo z twojej strony, i to pomine,ale dziewczyno wez przystopuj ze swoimi frustracjami tutaj, bo obrazasz w tym czasie osoby bezdzietne, jak i te osoby,ktore psa traktują jako czlonka rodziny,nie potrafisz tego pojąc ,ze tak mozna,a ta złoscliwość działa tylko na twoją niekorzysc i nie warto.
Jestes dojrzalą kobietą? jesli tak,to sie tak zachowuj jak na wiek przystało a nie jak rozkapryszona małolata,która już nie wie gdzie uderzyc i na oslep rękami macha,to jest irracjonalne co w tym momencie robisz

-"lizanie doopy"-tym zajmują się psy nie człowiek
-"cór"-czyli dzieci jednak są
-zlośliwość-cóż bronić się trzeba, a temat miał się zamknąć w tym momencie, gdy jednak zwierzak dostał wiatyk do WC na naszą wizytę

304

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

No cóż, każdy może mieć własne priorytety.
Ja wole swoje koty od dzieci i są dla mnie ważniejsze, nikt z dzieckiem nie przekroczy progu mojego domu, żeby mi kotów nie stresować.

305

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
NinaLafairy napisał/a:

No cóż, każdy może mieć własne priorytety.
Ja wole swoje koty od dzieci i są dla mnie ważniejsze, nikt z dzieckiem nie przekroczy progu mojego domu, żeby mi kotów nie stresować.

Nina co ciekawe to nie uznaje żeby koty i dzieci pasowały do siebie towarzystwem. Ja także nie chcialabym odwiedzin dziecka będąc kocią mamą, bo dzieci koty męczą. A dziecko nie musi mieć kontaktu z kocim futrem.

306

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

Ja także nie chcialabym odwiedzin dziecka będąc kocią mamą, bo dzieci koty męczą.

Chyba jakieś niewychowane, rozwydrzone bachory, a nie dzieci...

307 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-01 20:48:46)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

mojego brata dzieci dokuczają, można sobie tłumaczyć, prosić, gadać i gooooooooooooooooowno daje, gonią go, ale ten im ucieka zawsze
kot jak zdąży uciec to pójdzie, ale za uderzenie zwierzęcia, to bym im w tyłek dała, raz podrapał jedną "męczycielkę"

308

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

....-"cór"-czyli dzieci jednak są......

Jakbys miala podzielnosc uwagi to zapamietalabys ,ze pisalam w twoim temacie tutaj,ze mieszkam z mezem i jego córką,ktora do malenkich dzieci juz nie nalezy,a jest w szkolnym wieku,gdzie kompromisami wiekszosc rzeczy da sie załatwić

Co do tarmoszenia/dreczenia/zamęczania kota czy psa jak pisalas przez dziecko... na tyle w miare racjonalny i logicznie myslący czlowiek przyjmuje taką postawe (nie koniecznie rodzic, nawet moze byc to wlasciciel zwierzakow) ze najpierw prosi o coś dziecko i podpiera prosbe obszernymi argumentami, a nastepnie gdy widac,że grzeczne prosby nie docieraja wydaje konkretny rozkaz ktory wcale juz przyjemnie nie brzmi.. w tym wypadku zazwyczaj dziecko potrafi sie opamietac kiedy umiejetnie jest to rozegrane
Osobiscie u nas w domu do cudzych dzieci to sie sprawdziło,jesli jakiegos dziecka rodzic nie miał zamiaru reagowac lub  nie potrafił zapanowac nad wlasnym dzieckiem,wtedy nikt z nas jako wlasciel zwierzakow nie był bierny gdy zaistniala taka sytuacja.Pardone ale wolonsc Tomku w swoim domku,i tyle

309 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-02-02 01:34:01)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

......gdy jednak zwierzak dostał wiatyk do WC na naszą wizytę.....

Niebywale zdumiewa mnie fakt,że własciciele futrzaka w tym temacie są tak ulegli do twoich kaprysów, no ale zapewne wszystko do czasu
Nie ukrywam,że u nas w domu bylabyś niemile widzianym gosciem,poprzez swoje rządy,które NIE zostalyby spełnione
Przykro mi(choc nawet "przykro"to za duze slowo,ale pisze tak z grzecznosci)ale nasz dom, nasze zasady,pod ktore goscie muszą sie dostosowac,a nie my pod gości fanaberie

310

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

nika, ale z tym lizaniem, całowaniem itp okolic odbytu to jakiś Twój fetysz? Zaskakująco dużo tego dużo w Twoich wypowiedziach.

marena dotknęła sedna - "wolnoć Tomku...". A w moim domu zawsze będzie miejsce dla zwierząt. Będzie też miejsce dla ludzi kulturalnych, którzy, nawet jeśli sami nie przepadają za futrzakami, to będą potrafili zachować się jak goście - bez roszczeniowości i wulgarnych tekstów o lizaniu odbytu, jest też miejsce dla dzieci - moich i goszczonych, zarówno tych zwierzęta kochających, jak i obojętnych, każdych odnoszących się do zwierząt z szacunkiem. Bo to jest mój dom i ja ustalam zasady. A że ja cenię sobie zarówno domowników jak i gości, to tak jak nie podam na obiad skisłej zupy w brudnym talerzu, tak nie pozwalam mojej suce na zbytnie spoufalania z kimś, komu nie sprawia to radości. Pomiędzy ignorowaniem obskakiwania i zamęczania sobą gości, a byciem zamykaną w łazience istnieją dla mojej suki stany pośrednie akceptowane przez wszystkich zainteresowanych. Bez zbędnych emocji, bez żadnego wysiłku. Ale to w moim domu. Rozumiem, że mogą istnieć ludzie, którzy lubią dodawać sobie zbędnych emocji.

311 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-02 16:23:19)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
mortisha napisał/a:
nika29 napisał/a:

......gdy jednak zwierzak dostał wiatyk do WC na naszą wizytę.....

Niebywale zdumiewa mnie fakt,że własciciele futrzaka w tym temacie są tak ulegli do twoich kaprysów, no ale zapewne wszystko do czasu
Nie ukrywam,że u nas w domu bylabyś niemile widzianym gosciem,poprzez swoje rządy,które NIE zostalyby spełnione
Przykro mi(choc nawet "przykro"to za duze slowo,ale pisze tak z grzecznosci)ale nasz dom, nasze zasady,pod ktore goscie muszą sie dostosowac,a nie my pod gości fanaberie

w życiu codziennym jesteśmy bardziej zamknięci, więc może nawet byś się nie dowiedziała co tak naprawdę myśli twój gość-w tym wypadku ja, może bym po prostu nie odwiedzała?
nocnalampka- po twoich wcześniejszych postach poczytywałam cię za osobę inteligenetną, co się stało?

witch- wyższe wykształcenie nie swiadczy o czyimś wysokim poziomie,człowiek jest miarą wszystkich rzeczy w tym siebie samego,  ja mogę być po zawodówce-to naprawdę nie ma nic do rzeczy.

co do psa w WC-moja wizyta w tym wypadku jest uwarunkowana ich zgodą, jak nie pojadę przez kilka tygodni to zwykle tęsknią za moim synem i się godzą, wiele rzeczy musiałam tolerować do tej pory i powiedziałam nie: skaczący po łóżku kundelek i palenie papierosów przez szwagra przy 3 malych dzieci(domownicy), juz mi sie to znudziło, nie jestem osobą otwartą-ale nie jestem kompromisowa, twardo powiem-efekty znacie? bardzo mało znajomych. kilka twardych wytrzymałych przyjaciółek raczej.

312

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

nika, próbowałaś mnie obrazić? Od początku tej absurdalnej dyskusji przedstawiam to samo stanowisko i nie mam zamiaru go zmieniać. Ja psa w domu chcę i mam. I akceptuję, że nie każdy ma takie same chęci, potrzeby i możliwości. Czemu Ty nie potrafisz tak samo tego zaakceptować?

313

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

zadam niedyskretne pytanie, ok?
ale mieszkacie w metrażu dużym?w domu? a pies ma swój osobny kąt?
i wczoraj zszokowala mnie kolezanka.
otóż lekarz kazał jej kupić psa do domu, aby jej dzieci przestały chorowac na astmę. no i przeszło.
zgłupieć idzie. wpierw foldery o chorobach odzwierzęcych, potem każą psa trzymać jednak.

314 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-02-02 16:47:32)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, do dziś mieszkamy na 60m, dziś przeprowadzamy się na 36m, wcześniej mieszkaliśmy w kawalerce 30m, jeszcze wcześniej sama mieszkałam w pokoju - ok. 20m - to przegląd mieszkań przy obecnym psie. Sama oceń czy to duży czy mały metraż. Ale akurat metraż nie ma wielkiego znaczenia - każdego dnia pies musi być wybiegany, wyspacerowany - poza mieszkaniem, ogrodem itp. Mieszkanie, czy ogród niezależnie od wielkości zawsze jest klatką. Pewnie, że każdy wolałby być zamkniętym w klatce 200m, niż 2m, ale to nadal jest klatka!

A historia koleżanki Twojej mnie nie zaskakuje. To akurat jest dawno, dawno potwierdzone badaniami, że dzieci chowające się przy psach mają mniejsze problemy m.in. z alergią i chorobami dróg oddechowych.

315

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

niewielki.
psy lubią duże powierzchnie i wielkie pola do biegania.

316 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-02-02 16:59:48)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Zgadzam się, że lubią. Ja też lubię, mąż mój też. Dlatego chodzimy z psem na długie spacery, zapewniamy jej fure aktywności i zabawy. Bo i my i pies tego potrzebujemy. I metraż mieszkania nie ma tu nic do rzeczy - oczywiście mówię o racjonalnym przygarnianiu zwierząt, bo w kawalerce, nawet sporej powiedzmy cztery wilczarze faktycznie mogłyby przeszkadzać.

317

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

niewielki.
psy lubią duże powierzchnie i wielkie pola do biegania.

Dlatego ja z moim psem codziennie chodzę na długie spacery na 10m lince. W weekendy zabieram go do lasu/na pola, żeby mógł pobiegać bez smyczy. Codziennie pracujemy razem, ćwiczymy komendy, bawimy się. Duży ogródek nie zastąpi psu codziennych spacerów, kontaktu z rodziną i pracy z właścicielem.

318

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nocnalampka napisał/a:

Zgadzam się, że lubią. Ja też lubię, mąż mój też. Dlatego chodzimy z psem na długie spacery, zapewniamy jej fure aktywności i zabawy. Bo i my i pies tego potrzebujemy. I metraż mieszkania nie ma tu nic do rzeczy - oczywiście mówię o racjonalnym przygarnianiu zwierząt, bo w kawalerce, nawet sporej powiedzmy cztery wilczarze faktycznie mogłyby przeszkadzać.

cztery wilki???jeden to już wyzwanie.
przypomnalo mi sie, jak 15 lat temu mój szwagier przywiózł nam kota do domu. szedl do wojska-rezygnował ze stancji. kot z domu wylądował w piwnicy. aklimatyzacja trwała kilka dni, ale załamanie psychiczne tego zwierzaka miesiące. szwagier był wtedy gówniarzem, nie byli małżeństwem. ile ja mialam ?15 lat?-17?
kotka trzymana w domu, na karmach i puszkach, w 98 roku to nie było byle co, wtedy nie wszyscy tak sobie mogli pozwolić, u nas warunki?resztki z obiadu, w tym ziemniaki.
dopiero po 2010 ja zaczęłam kupowac karmy i puszki, może swiadomośc a moze ceny sie obniżyły. whiskas z reklamy juz nie byl taki odległy w wersji biedronka za 3,50 kilo.

319 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-02-02 17:39:53)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

........więc może nawet byś się nie dowiedziała co tak naprawdę myśli twój gość-w tym wypadku ja, może bym po prostu nie odwiedzała?.....

To co mysli moj gosc o mnie ,swiadczy o tym z jaką chęcia przebywa u mnie towarzystko  i z jakim nastrojem,napewno nikt nikogo nie zmusza do wizyt i podtrzymywania znajomosci
Jak pisalam powyzej ;nasz dom, nasze zasady,pod ktore goscie muszą sie dostosowac,a nie my pod gości fanaberie.
Jesli bys nie potrafila tego faktu zaakceptowac wiec mysle ze niezwlocznie by sie zakonczyly odwiedziny w moim mieszkaniu, i chyba każdemu by ulzylo

Może Tobie sie wydac bezszczelne co pisze (chociaz tak nie jest) ,ale ja niemialabym tupetu rozkazac tobie zamknąc u mnie w WC twoje dziecko kiedy by juz chodzilo,gdy ma brudne rece,jest umorusane,kruszy, robi syf dookola,grzebie sobie nie powiem gdzie i dotyka lapami wszystko co ma pod reką,slini sie az mu kapie,a mnie by to odrazalo,...ty masz na tyle taki tupet ,ze nie widzic nic w swojej postawie egoizmu, wchodząc do czyjegos mieszkania  nakazuje zamykac psa bo cie on obrzydza i masz fobie na punkcie u psa ......tego co twoje dziecko ma po pieluchą ,jeszcze do wielka zgroza ze psina polize dziecko po rekach
Poczekaj z niecaly rok a zobaczysz co twoje bedzie wkladac do buzi, piach z piaskownicy jesc garsciami,buty gryzc,i wszystko ladowac do buzi co ma pod reką, najlepie juz sobie tabletki na palpitacje serca wykup

320

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, wilczarze. Wilczarze irlandzkie miałam na myśli. Wilki zasadniczo do warunków domowych się nie nadają wink

321 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-02-02 20:33:11)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

zadam niedyskretne pytanie, ok?
ale mieszkacie w metrażu dużym?w domu? a pies ma swój osobny kąt?
i wczoraj zszokowala mnie kolezanka.
otóż lekarz kazał jej kupić psa do domu, aby jej dzieci przestały chorowac na astmę. no i przeszło.
zgłupieć idzie. wpierw foldery o chorobach odzwierzęcych, potem każą psa trzymać jednak.

Jak do moejego wnuka przyszla lekarz pediatra z wizyta, bylam cokolwiek zaniepokojona jaka bedzie jej reakcja na widok 4 kotow i 2 psow.
Okazalo sie, ze pani doktor pochwalila ze dziecko w tak "komfortowych " warunkach hodowane.
Wnuk czesto zasypial z glowa na suczce, ktora w czasie jego drzemki "ani drgla". Jak raczkowal, to kladla sie w progu, zeby przypadkiem nie wypelznal z pokoju.
W Afryce - alergie prawie wcale nie znane, a warunki higieniczne wiadomo.
Kiedys mi zwrocono uwage, ze plywam z psem w jeziorze (nie kapielisko publiczne). Az mnie zamurowalo, brzegi zasyfione badziewiem plstikowym,butelkami, resztkami zarcia po hucznym ognisku, a plywajacy pies zgroza!!!

322 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-02-02 20:09:38)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

pies jest bardziej ekologiczny niz plastikowe butelki:)
w sumie masz rację z kompieliskiem.

323

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

dziewczyny, dodam swoje 3 grosze, jako miłośniczka psów i kotów, pod warunkiem, że nie w moim domu wink
miałam ten komfort, że moje dzieci zanim weszły w wiek przedszkolny były zawożone na czas pracy do babci i dziadka, gdzie było wszystko, co możliwe (na wieś), miały więc kontakt z kotami, psami, krowami i królikami. Byłam z tego faktu bardzo zadowolona, bo zawsze - natura. I zgadzam się, że ma to pozytywny wpływ na wychowanie, rozwój.... i alergie smile
W mieszkaniu nigdy nie zdecydowałabym się na psa. Ten pogląd wyssałam chyba z mlekiem matki, która odkąd pamiętam - także była przeciwniczką tego rozwiązania. z wielu względów, które coraz lepiej rozumiem.
I tak byśmy sobie żyli, szczęśliwi, ze zwierzyńcem u teściów i jego brakiem w domu, gdyby nie moja siostra, która wyszła za faceta - psiarza. Teraz rodzina jest emocjonalnie szantażowana, bo albo zobaczymy się z nią, mężem, dziećmi, i psem, albo nie będziemy się widzieć wcale. Nie cierpię sierści w mieszkaniu, ale siostra jest dla mnie ważniejsza, a nie da sobie przetłumaczyć, że pies nie jest mile widziany... pies - domownik, rozpieszczony bardziej, niż moje dzieci, jedzący przy stole i śpiący w pościeli... Więc ulegam (ja z rodziną, mama z tatą....) choć wewnętrznie się gotuję.
Zobaczcie, jakie emocje budzi sprawa czworonoga na tym forum? chyba nic tak nie różni ludzi...
Pozdrawiam zwolenników, przeciwników i życzę nam wszystkim, aby ten temat przestał być "kością niezgody".

324

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Aga, alez to nie musi wcale byc kosc niezgody.
Ja...choc nie rozumiem niechceci do zwierzaka w domu i wrecz nie wyobrazam sobie teraz swojego domu, bez mojego psiura...
...to oczywiscie uwazam, ze masz absolutne prawo do takiej decyzji.
To Twoj dom, i to Ty decydujesz czy wpuscisz zwierze do niego...czy nie. smile
Zdecydowalas poswiecic sie dla siostry...chwala Ci za to. To byla Twoja decyzja.

325

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

no właśnie nie jestem pewna, czy zdecydowałam sama, czy jednak nie, bo rozumiesz, z jednej strony cieszę się ze spotkania z siostrą i jej cudowną rodziną, z drugiej - cały czas jestem wewnętrznie spięta, obserwuję, gdzie pies idzie, co liźnie wink co podrapie... co będę od razu po jej wyjściu prała itp wink i gdybym mogła (wiem, ze nie mogę, więc nie powiem) to postawiłabym warunek - psa zostaw w domu!!!!
z drugiej strony myślę sobie - aga, nie bądź małostkowa, ludzie mają większe problemy, niż ślady psa w domu smile
podsumowując (przynajmniej z mojej strony) - zrozumienie potrzebne jest z obu stron, nie?

Posty [ 261 do 325 z 338 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026