netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

337 odpowiedzi20 886 wyświetleńzałożony przez nika29, 21.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 338 ]

131 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 13:57:08)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
bubokwa napisał/a:
nika29 napisał/a:

ja mysle., ze z pieskami poczekamy. maly bedzie starszy wezmiemy kundelka na podworko(nmie do domu) i tam beda sie oswajac.po powrocie oczywiscie umyje ręce. zwierzeta są potrzebne. jednak ja wole je na dworzu.czy mamy kompromis?

tylko pamiętaj że pies na podwórku nie znaczy pies biegający samopas, niewychowywany, niesocjalizowany, nie wyprowadzany na spacery poza podwórkiem itp. Nie ma nic gorszego dla dziecka niż zdziczały pies, biegający po swoim terenie, pilnujący go przed innymi dziećmi kolegami) i z nudów urządzający sobie na nie polowania. lub pies nie nauczony jak się zachować przy dzieciach.

Potem na podwórko dzieci będą się bały wyjść, albo kiedyś pod nieuwagę rodziców piesek zrobi im jakąś krzywdę bo nie wie jak się w stosunku do nich zachować.

amstaffa nie planuję. raczej kundelka 20cm wysokiego.
jestem bardzo uczulona na psy ktore gonia dzieci i nikt nie musi mi tego powtarzac. malego kubę zagryzly w srodku wsi katlewo, jakos wtedy nie bylo zadnego czlowieka ktory by go obronil.

piekne postulaty, drogie panie, ale jakos w wypadku katlewa się nie sprawdzily.

132 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 14:12:41)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nie byloby tragedi, gdyby ludzie byli odpowiedzialni za swoje psy. Gdyby nie byly puszczane luzem po wsi, gdyby byly zadbane, socjalizowane od malego i regularnie karmione.
PIES NIE UMIE TEGO, CZEGO CZLOWIEK GO NIE NAUCZY.
A maly zdziczaly kundelek moze byc gorszy, niz madrze wychowany amstaff.
A nieodpowiedzialni i glupi ludzie, sa zagrozeniem dla siebie nawzajem (i dzieci) a nie psy.

133 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:09:14)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

mam nadzieje, ze to nie moja wina, bo tak na mnie najechano jakbym to ja byla winna?

134

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nie Nika, to nie Twoja wina.
Mnie jedynie zirytowala Twoja wypowiedz, ze masz uczulenie na ganiajace za dziecmi psy. Tymczasem powinnas uczulenie miec, na wlascicieli tych psow.

135 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:19:13)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

gdy 3 dni temu gonil mnie piesek na osiedlu to poszlam pod dom wlascicieli.brama otwarta. wlascicieli brak. dom w srodku osiedla. musze wyjsc na ulice z wozkiem aby go minąc. nie wiem co zrobic.pies dzianda. dzianda. szczerzy zęby i cche mnie ugryzc. ciekawe czy to zrobi. musze go mijąc, doslownie przechodzic na druga strone ulicy.

136

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

I znów wychodzi brak wiedzy elementarnej nt posiadania zwierzaka...
Nika nawet 20cm kundelek może ugryźć i pokaleczyć dziecko jak nie jest odpowiednio wychowywany.A kilka takich 20cm kundelków może wiele...
O psa trzeba dbać, uczyć go.Nie każdy pies zje puszkę za 3 zł tak jak nie kazdy człowiek zje podły pasztet.
Kontakt Twojego dziecka z psem to Twoja sprawa,zakup psa to Twoja sprawa i Twoja decyzja.Zrobisz jak bedziesz uważac ale na jedno miej wzgląd-pies to obowiązek.W innych wątkach żalisz się na zbyt duzo obowiazków, na wstawanie w nocy do dziecka, na to,ze przy dziecku nie możesz wszystkeigo w domu ogarnąć.Jak więc chcesz pogodzić te same obowiązki,pracę zawodową i wychowywanie oraz opiekę nad psem?

137 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:29:01)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

dziecko urosnie-zapewne bedzie potrzebowalo mniej uwagi.
trening czyni mistrza-w koncu sie przyzwyczaję.OGARNĘ TO.
obowiązki nad psem dotycza calej rodziny- w tym wypadku mieszkamy z rodzicami, za 7 lat beda na emeryturze. jezeli pojdziemy do bloku-temat psa odpada. po co męczyć zwierzę? i czy bedzie czas na dlugie spacery.
puszka za 3zl miesa smakuje wybrednym jamnikom mojej cioci. starcza na 2dni.
i niestety nie planuję salonowych warunków dla tego pieska, o ile bedzie. buda. ciepla oczywiscie. zaden lancuch. bardzo dobry plot, aby pies go nie przeskakiwal. niestety nie stac mnie na terapeutę ani psychologa psiego, jezeli mowa już o doskonalej opieke nad psem. tak jak na wołowinę psią. eh.

138

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Skoro obowiazki nad zwierzakiem dotycza calej rodziny to jak sie ma do tego opieka nad Waszym kotem? "To kot taty" - i to by bylo na tyle jesli chodzi o odpowiedzialnosc za zwierze wszystkich czlonkow rodziny.

139 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:31:04)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

na kociego psychologa tez mnie nie stac.
mam lepiej o neigo dbac jak o dziecko???
rozumiem ze jezeli nie stac mnie na wolowinę dla zwierząt to nie wolno ich miec???
szczepionki to swietna sprawa. obowiązkowa. dlaczego nie są darmowe na wscieklizne? kiedys byly.

140 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 14:38:38)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

gdy 3 dni temu gonil mnie piesek na osiedlu to poszlam pod dom wlascicieli.brama otwarta. wlascicieli brak. dom w srodku osiedla. musze wyjsc na ulice z wozkiem aby go minąc. nie wiem co zrobic.pies dzianda. dzianda. szczerzy zęby i cche mnie ugryzc. ciekawe czy to zrobi. musze go mijąc, doslownie przechodzic na druga strone ulicy.

O widzisz... i masz piękny przykład czyja to wina, że pies na środku osiedla atakuje przechodnia...
"Brama otwarta, właścicieli brak"... i wszystko jasne!
Trzeba było wyciągnąć telefon i zadzwonić na straż miejską.

Nika, rzadko kogo stać na karmienie psa wołowiną. Ale najtańsza karma, to syf i trzeba o tym pamiętać.

141 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:34:20)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

chyba lepiej tego nie robic. pies doznalby urazu psychicznego. to ja ugryziona bylabym winna.a u nas w miescie nie ma terapeuty dla pokrzywdzonego kundelka.
animalsi by mnie zadziobali.

142

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Po prostu wez pod uwage to, ze rodzice na emeryturze tez moga powiedziec, ze ich nie stac, nie maja czasu, ani ochoty na zajmowanie sie psem.

143

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika...no toś mnie ubawiła...Dziecko starsze jest bardziej absorbujące,nie odwrotnie.Zaczynają się zadania,nauka i wiele innych,o których teraz nie myślisz.
Po drugie to widze Twoją niekonsekwencję-nikt nie będzie Ci dytkował co masz robić,ale mieszkania z rodzicami jak najbardziej nie wykluczasz;)To samo ze wspomnianym wcześniej kotem taty;)

144 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 14:39:39)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

moze odsunę ten temat trochę od siebie...ok?
pies oczywiscie to konsekwencja i obowiązki, w miescie w blokowiskach pelno psich kup.wlasnie ida roztopy. jak to u was wygląda-u nas pelno brudu na osiedlu(domek jednorodzinny obok bloków).

145

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

chyba lepiej tego nie robic. pies doznalby urazu psychicznego. to ja ugryziona bylabym winna.a u nas w miescie nie ma terapeuty dla pokrzywdzonego kundelka.
animalsi by mnie zadziobali.

Wiesz co Nika, myślałam że rozmawiamy poważnie.
Widzę jednak, że Ty znasz swoją, jedyną "słuszną rację" i nie ma co z Tobą dyskutować.

146

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

ida roztopy jak juz mowilam przed twoim wpisem margolinka, nasze kochane milusińskie dadzą znac o tym, jak 90procent spoleczenstwa(rozumiem, że nikt z tego tematu) dba o swoje zwierzaki.samopas po osiedlu.

147 Ostatnio edytowany przez chollerka (2013-01-29 14:48:46)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Margolinka, weszłyśmy na niewłaściwy tok myślenia i skrytykowałyśmy kogoś, kto ma monopol na krytykowanie wszystkich;)

Nika, co maja roztopy do opieki nad zwierzętami i dbaniem o nie? Jak mrozów nie ma to ludzie psów sie niby pozbywają?

148 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 14:55:47)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, pies nie jest winien temu że się załatwia na osiedlu. To durni ludzie zaśmiecają osiedla nie sprzątając po psach., bo im się schylić nie chce. Gdyby każdy "spacerowicz" był karany mandatem, to i by sprzątał. To nie wina psów, że kary nie są egzekwowane konsekwentnie. Tak samo z "otwartymi bramami" i "psami uganiającymi się za dziećmi". Gdyby jeden z drugim dostał po parę tysięcy kary, to albo zajął by się zwierzęciem, albo by z niego zrezygnował. Na przyszłość też zastanowił by się, zanim weźmie psa czy kota.
I zaskoczę Cię. Ja nie mieszkam na osiedlu, mieszkam na wsi. Wyobraź sobie, że mój pies nigdy w swoim życiu nie latał samopas po wiosce. Nie je wołowiny, nie chodzi do psychologa...a pomimo tego nikogo nie ugryzł.
Co więcej... nawet gdy mój pies "narobi" gdzieś na wyjeździe, to sprzątam po nim. Pomimo tego,  że to nie moje "osiedle".

Chollerka, szkoda gadać...

149

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

No dobrze Moje Drogie... Znikam bo moje mniej absorbujące dziecię wróciło właśnie ze szkoły i pora dowiedzieć się co ciekawego mnie dzis czeka...Miłego popołudnia

150 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 15:00:50)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
chollerka napisał/a:

Margolinka, weszłyśmy na niewłaściwy tok myślenia i skrytykowałyśmy kogoś, kto ma monopol na krytykowanie wszystkich;)

Nika, co maja roztopy do opieki nad zwierzętami i dbaniem o nie? Jak mrozów nie ma to ludzie psów sie niby pozbywają?

chodzi o zalatwianie się psów.

ciesze sie ze twoj pies nie chodzi do psychologa ani nie je wolowiny. czyli to "normalny pies".

151 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:08:12)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:
chollerka napisał/a:

Margolinka, weszłyśmy na niewłaściwy tok myślenia i skrytykowałyśmy kogoś, kto ma monopol na krytykowanie wszystkich;)

Nika, co maja roztopy do opieki nad zwierzętami i dbaniem o nie? Jak mrozów nie ma to ludzie psów sie niby pozbywają?

chodzi o zalatwianie się psów.

Pies jest zależny od człowieka. Załatwia się tam, gdzie człowiek mu pozwoli. Jak właściciel pozwala swojemu psu załatwiać się na osiedlu i nie sprząta po nim, to jest jak jest. Nie ma co nad tym dyskutować, bo sprawa jest prosta. Pies sam po sobie nie posprząta, nawet jak mu zmiotkę i szufelkę przyczepisz do ogona. Zabronić mu się załatwiać też nie zabronisz.
Dlatego ludzie muszą się wziąć do roboty i posprzątać...samo się nie zrobi.

Tak mój pies jest normalny. Wesoły, energiczny, bardzo towarzyski. Jednak od małego był uczony wszystkiego, co chciałam aby potrafił, a niechciane zachowania były eliminowane. Sam z siebie nie wyrósł na ułożonego psa.
Dziecko też najpierw uczysz, żeby było grzeczne, nie biło kolegów i słuchało Ciebie, a siusiało do ubikacji a nie tam gdzie mu wygodnie.

152

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

u nas nikt po psach nie sprzata. to mala miescina.no moze srednia.niestety nie ma tu edukacji.
owszem niektorzy psu serwuja lepsze jedzenie niz wędliwa w biedronce, a takze oddaja psa do szkół do trenerów. ale wiekszosc to lancuch i zardzewialy garnek.

153 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:12:25)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Czy mała mieścina, czy wielkie miasto...nie ma różnicy. Tu wielkiej edukacji nie trzeba. Chyba to logiczne być powinno, że za żywe stworzenie trzeba odpowiadać i dbać o nie. "Nie rób drugiemu co Tobie nie miłe." To powiedzenie znają nawet ci niewyedukowani za bardzo. Wszyscy oglądają TV, są akcje pomocy zwierzętom, problemy ich dotyczące się nagłaśnia...ale ludzie to ignorują. Totalna znieczulica. Dopóki straż miejsca czy odpowiednie organy nie zajmą się tym, to dalej tak będzie.

P.S.
Zwróciłaś kiedyś uwagę osobie, która nie sprzątnęła po swoim psie?

154

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

podobno za granicą obowiązuje eutanazja dla wszystkich zwierząt, ktore nie maja wlasciciela.

155 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:14:54)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Eutanazja powinna dotyczyć ludzi, którzy porzucili te zwierzęta.
Kurde...jaki proste rozwiązanie prawda...? Zlikwiduje się w ten sposób problem psich kup na osiedlu.
Łatwiej zabić zwierzaka, niż się nim zająć należycie.

156

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

okrutne rozwiązanie raczej. to nie rozwiązanie. powinno sie je sterylizować i kastrować!!!!!!!!!!!!zapobiegac rozmnażaniu

157

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

podobno za granicą obowiązuje eutanazja dla wszystkich zwierząt, ktore nie maja wlasciciela.

Idealne rozwiazanie. Zalatwmy tez w ten sposob problem przepelnionych domow dziecka.

158

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

a usypianie kociąt i szczeniąt? odbieranie im prawa do życia. to też okrutne.
cóz swiat jest zly, ideałów wiele, szkodą ze panstwo nie daje na to kasy, a ceny weterynarzy horrendalne.

159

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Wlasnie dlatego to powinna byc przemyslana decyzja - nie mam pieniedzy/czasu na opieke nad zwierzakiem, to go nie biore.
Dokladnie tak samo jak z dzieckiem.

160

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

hmmm a z ciekawosci zapytam ile wasz pies kosztuje?
jedzenie i szczepionki.

161

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Mój pies je z reguły sucha karmę (od czasu do czasu gotowane jedzenie) - worek karmy 15kg 125zł (wystarcza na 1,5-2 miesiące)
Weterynarz raz w roku podczas szczepienia na wściekliznę 25zł. Dwa razy w roku tabletki na odrobaczenie 20zł. Obroża przeciw kleszczom 60zł (wystarcza na 7 miesięcy). Jak nie mam pieniędzy na tą lepsza, to kupuję co 3 miesiące obrożę za 12zł.

162 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-29 15:40:13)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

125zl karma?
u nas ludzie kupuja 10kg za 40zl dla psów.i te mieso z puszki za 3zl(kilogram)



w srodku miasta obroza na kleszcze odpada.
na pewno odpada mieso gotowe.
pies to towar luksusowy?

163 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:44:21)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, pewnie że sa tanie karmy. Tylko co mi po tym, skoro mój pies ich nie przyswaja? Jeśli mam biegać po weterynarzach, płacić za kolejne wizyty, bo pies choruje i ma problemy z żołądkiem. A z jego "bakami" w domu nie da się wytrzymać, to ja wole raz w miesiącu wydać na jedzenie 60 zł i mieć spokój. A pies jest zdrowy i zadowolony. Poza tym te puszki to złudna oszczędność. Puszka za 3 zł dziennie, to 90zł w miesiącu.

W środku miasta nic nie odpada. Zdziwiłabyś się ile "miejskich" psów złapało babeszjozę.
Pies to nie "towar luksusowy" a żywe stworzenie i odpowiedzialność.
Dziecko żywisz "tanim jedzeniem" czy o nie dbasz?
Pies też ma swoje potrzeby i czuje tak samo jak człowiek. Tez choruje, ma problemy z żołądkiem. Czasami alergię ...
To nie zabawka.

164 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 15:46:19)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

kurde ale srodowiskiem naturalnym psa jest dwór.
faktycznie lepiej kupic lepsze jedzenie. jak duzy pies to zje cala puszke.i stowa w plecy.
na dziecko wydaję dużo. 400zl bez ubranek.

a wiesz ile kosztuje pies moich teściów?bo moj kot je puszki kocie ktore mu kupuje raz na tydzien kilogram i karmę kocią.
otóz pies moich tesciow kosztuje worek starego chleba z mlekiem. do tego resztki z obiadu.
to nieprawidlowe zywienie.ale to ich sprawa.

165 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:47:30)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, pewnie że tak. Pies spokojnie może sobie mieszkać w budzie(choć nie każdy, bo sa rasy które nie nadają się do budy). Ale buda powinna być odpowiednia. Ocieplona, odporna na deszcz. A nie kupa desek obita blachą.
Oprócz tego powinna stać w kojcu(takim żeby pies mógł sobie pochodzić swobodnie a nie metr na metr), jeśli ogrodzenia wokół domu nie ma.

166 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 15:49:32)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

mimo ze ja nie jestem "animalsem" to jednak zwierzęta w niektorych zagrodach maja wlasnie tak.
jak przed chwila opisalam pies tesciow je chleb z mlekiem. doslownie codzien to żre. kupuja stary chleb i moczą. pewnie na jedzenie wydają 15zl. bo doliczam wode i mleko.
...

167 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 15:53:37)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, moi rodzice też nie kupują droższej karmy, bo ich nie stać. Pies je jednak w miarę dobra karmę, resztki z obiadu też. Jednak ma budę, ma kojec. Codziennie jest z niego wypuszczany żeby pobiegać po ogrodzie. Jest wygłaskany i szczęśliwy. Pies nie musi jeść wołowiny i jagnięciny, żeby być spokojnym i ułożonym psem. Potrzebuje jedynie minimum zainteresowania i opieki.

168 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 16:00:19)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

milosci zwlaszcza.
pies tesciow tez jest wypuszczany.raczej nie jest wyglaskany. to taki wiejski duzy pies.
zawsze go pytam:
cezar jak tam twoje zycie ?
mimo tego co tu pisalam, szkoda mi że pies ten wlasnie nie ma milosci. nie kochają go. jest obronnym psem i tyle.
tak wlasnie cezara mi szkoda, ja go glaskac niemoge bo na mnie warczy. jego dawny pan-mój partner tak naprawde tez go nie glaskal. w centrum uwagi jest za to maly piesek domowy-bohater tej opowiesci.

169 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-01-29 16:37:56)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

na kociego psychologa tez mnie nie stac.
mam lepiej o neigo dbac jak o dziecko???
rozumiem ze jezeli nie stac mnie na wolowinę dla zwierząt to nie wolno ich miec???
szczepionki to swietna sprawa. obowiązkowa. dlaczego nie są darmowe na wscieklizne? kiedys byly.

NIka nikt nie mówi o psim psychologu, o wołowinie też nie big_smile a szczepionki nie wiem czy były darmowe chyba w PRLu chcesz mieć jakiekolwiek zwierze, musisz zabezpieczyć jego podstawowe potrzeby - tak jak robisz to z dzieckiem, nikt Ci niczego za darmo nie daje prawda?
Co do karmy, ja uważam marketową za kiepską ale nie każdy musi tak myśleć, możesz psu gotować jeśli masz czas, możesz mu dawać co chcesz ale wkurzam się kiedy widzę, że pies dostaje zlewki zupy z domu, skiśnięte mleko i suchy chleb moczony w wodzie a na wsiach tak karmią psy o ile w ogóle. I tak najważniejszy jest czas, który psu poświęcisz, nie chodzi tylko o przytulanie albo głaskanie ale o wspólne spędzanie czasu, spacery i pielęgnację.
Masz inne niż my podejście do zwierząt i to widać po Twoich postach :)inną "świadomość" delikatnie rzecz ujmując. Odpuść sobie ten temat smile Pogadajmy i dzieciach smile

Ps. dobrej jakosci karma kosztuje mniej niż 15PLN big_smile poradź teściom

170 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 17:03:29)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

ja się nie wtrącam w ich zycie. na forum opisalam-czy powinnam? nie wiem.
ja nic radzić im nie bede, kazda moją uwagę traktują jako inwazję. mogę napisać na forum, wśród kobiet taką sytuację.
mam trochę inne podejście do zwierząt-owszem współczuję im, ale nie jestem gotowa nawet przy dobrym finansowym podejściu brac zwierze, aby wydawać na niego polowe tego co na niemowle. licze okolo 50-60zl maks. co innego szczepionki.są wazniejsze niz dobre jedzenie.bo pies ma kontakt z czlowiekiem.
joga dobra propozycja.ale temat sam się ciągnie.
darmowa szczepionka na wscieklizne byla w latach 97-8-9 pamietam pozniej nie.

muszę dodać coś z ostatnich godzin. wpisy te wiele mi daly, nie mowie ze zmienilam zdanie, ale daly do myslenia. wiele ciekawych rzeczy przeczytalam i musze przyznac ze cos w tym jest. jezeli w gminie bedą oferowac sterylizacje kota to na pewno to zalatwie.
wpisy o psychologu-to oczywiscie moje reakcja na lapanie mnie za słówka. laski na mnie wsiadly. ot tyle.

171 Ostatnio edytowany przez chollerka (2013-01-29 17:15:13)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, mój pies to około 100zł/msc nie licząc wydatków na szczepionkę(25zł) obrożę albo płyn p/pchłom i kleszczom(100-150zł) i legowiska(100zł).te 3 ostatnie kwoty to mniej więcej  raz na rok.A i odrobaczanie jakies 20zł rocznie.
Moje dzieci to jakieś 1000-1500zł miesięcznie.Nie licząc oczywiście wyprawek szkolnych 600-800zł starsza i 400-500zł młodsza i ubrań "sezonowych" jakieś 600zł

172

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

ogromne pieniądze. mieszkasz na zachodzie Polski?

173 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-01-29 17:29:42)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika karma średniej jakości ok 7-8 PLN za kilogram, ja wydaję na swoje psy ok 250PLN na jedzenie kupuję karmę klasy premium bo na superpemium  mnie już nie stać:) Oprócz karmy jakieś dosmaczacze, czasem przełyki bo mają wszystko czego pies potrzebuje, warzywa. Szczepionki ok 40PLN raz w roku, Fiprex na pchły i kleszcze jakieś 30PLN na dwa psy, odrobaczenie jakieś 15PLN raz na trzy miesiące. No i wizytu u weta bo pies ma kaszel kennelowy albo inne cholerstwo big_smile
Dobre jedzenie jest równie ważne jak szczepionki big_smile bo pies ma wszystkie witaminy i to czego potrzebuje w diecie i nie choruje, jak choruje masz dodatkowy koszt.
Dzieci - kosztów wolę nie podawać big_smile, pampersy ok 80PLN, ubrania na wyprzedażach jakieś 100PLN plus jedzenie, leki itd....każde żywe stworzenie kosztuje.

Jedno trzeba Ci przyznać na plus, potrafisz przyznać się do błędnego myślenia i wyrażasz chęć zmiany podejścia - czy w praktyce też ? my się tego raczej nie dowiemy ale to jest jakiś pozytyw smile

174

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

umiem się przyznac. tylko krowa zdania nie zmienia.
dziecko?ostatni miesiac?
mleko 140, owoce i warzywa-ok 30zl na tydzien(robie przeciery), kaszki okolo 30zl, pampki kolo 80 plus chustki.ciuszki na szmateksie-na wyprzedażach 1zl za rzecz.

175

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, mieszkam na południu i mam dwoje dzieci w szkole podstawowej

176 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-01-29 19:56:59)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
Margolinka napisał/a:

Pies spokojnie może sobie mieszkać w budzie(choć nie każdy, bo sa rasy które nie nadają się do budy). Ale buda powinna być odpowiednia. Ocieplona, odporna na deszcz. .

Otoz NIE!! kundel 20 cm mimo ocieplonej budy nie nadaje sie na zamieszkania w budzie bedąc pozostawiony na każde warunki atmosferyczne zwlaszcza silny mroz. Jest  to fizycznie dla niego okrutnie obciązenie i męka.
To nie Husky czy Nowofunland ,ktory ma sierc jak niedzwiec,masy 40-50 kg a ocieplana buda dla kudelka (8-11 kg) ( hmm dla wiekszosci ociepla a to znaczy ze slomy do budy sie wsypie i tyle hmm )  to jest niedostateczne. Mowa jest o kundlu a nie o rasowych psach i to mam na uwadze
Pomijam czynnik psychologiczny ze zwlaszcza male pieski odgornie bezwarunkowo muszą miec calkowite inne warunki do bytowania niz autorka to sobie zalozyla.
Wiec nie moze sobie spokojnie mieszkac w budzie, bo sie  do tego nie nadaje i mozecie sie ze mnie w tym momencie nabijac, ale zaryzykowalabym ,ze jest o pewna forma znecania sie nad zwierzakiem ,ktore anatomicznie nie jest przystosowany do  mieszkania na dworze ,bedac poddanym upałom wichurom, sniezycom, i duzym mrozom,buda przed upalem czy zawieruchom wiele nie chroni i nikt mi nie powie ,ze jest inaczej
Znieczulica ludzka mnie przeraza

177 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-01-29 20:53:21)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
mortisha napisał/a:

Otoz NIE!! kundel 20 cm mimo ocieplonej budy nie nadaje sie na zamieszkania w budzie bedąc pozostawiony na każde warunki atmosferyczne zwlaszcza silny mroz. Jest  to fizycznie dla niego okrutnie obciązenie i męka.
To nie Husky czy Nowofunland ,ktory ma sierc jak niedzwiec,masy 40-50 kg a ocieplana buda dla kudelka (8-11 kg) ( hmm dla wiekszosci ociepla a to znaczy ze slomy do budy sie wsypie i tyle hmm )  to jest niedostateczne. Mowa jest o kundlu a nie o rasowych psach i to mam na uwadze
Pomijam czynnik psychologiczny ze zwlaszcza male pieski odgornie bezwarunkowo muszą miec calkowite inne warunki do bytowania niz autorka to sobie zalozyla.
Wiec nie moze sobie spokojnie mieszkac w budzie, bo sie  do tego nie nadaje i mozecie sie ze mnie w tym momencie nabijac, ale zaryzykowalabym ,ze jest o pewna forma znecania sie nad zwierzakiem ,ktore anatomicznie nie jest przystosowany do  mieszkania na dworze ,bedac poddanym upałom wichurom, sniezycom, i duzym mrozom,buda przed upalem czy zawieruchom wiele nie chroni i nikt mi nie powie ,ze jest inaczej
Znieczulica ludzka mnie przeraza

mortisha Ja sie zgadzam, bo zasadniczo uważam, że żaden pies się "nie nadaje" do budy smile Mój ma furto jak niedźwiedź i mróz -20 mu nie straszny a ja i tak śpi w zwykle w domu. Latem ze względu na upały bo chłodniej - w dzień, nocą woli być na podwórku a zimą w dzień biega a na noc wraca do domu. Każdy pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Planowałam zakup budy ale tylko dlatego, żeby psy w razie deszczu i naszej nieobecności miały się gdzie schronić. Nauczyłam je jednak, że mają dostęp pełny do domu więc pewnie by nie korzystały z budy. Ostatecznie  budy nie ma, psy jak ciepło i tak wolą taras, bo duży i świetnie osłonięty a poza tym jeśli ma padać a my gdzieś jedziemy to zabieram je do domu, bo mokry pies podczas silnego wiatru zmarznie nawet jeśli ma grube furto - matka polka jestem też dla psów niestety big_smile
Uważam, że Nika powinna sobie darować psa w ogóle, może rybki ? smile

178 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 21:57:02)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

wolę rybki:>niz psa w domu oczywiście. chyba to dla mnie nie do przyjęcia.

179

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Jak przeczytałam pierwszy post to ogarnął mnie śmiech pomieszany ze złością. Histeria odnośnie higieny i nie dotykania zwierzą (a więc nie stykania się z alergenami) prowadzi do alergii i osłabienia odporności. Tak sąsiadka swoje dziecko załatwiła. Chłopak się nie miał prawa wybrudzić, dotknąć psa i teraz ma masę alergii i problemów. Ja z kolei bawiłam się przy krowach, kurach, od urodzenia wychowywałam się z dużym, rudym, podwórkowym psem i pewnie setki razy pogłaskałam psa, a potem ręce do ust, czy coś, przecież dzieci tak robią. Prawie nie choruję, nie mam alergii. Nigdy nie złapałam niczego od zwierzęcia, mimo, że pracuję ze zwierzętami, a od ludzi jakieś przeziębienie, czy anginę nie raz się zdarzyło.

Jak się chce mieć zwierzę, to trzeba o nie dbać, czasami tak samo jak o dziecko. Uważam, że zwierzę nie powinno być traktowane gorzej tylko dlatego, że nie jest człowiekiem. Jak się komuś nie podoba, że szczepionki nie są darmowe, a żarcie drogie, to nie powinien mieć zwierząt. Jest jak jest, wszystko kosztuje.
Ja mam dwa koty (przygarnięte przybłędy) dostają jakieś ścinki i resztki z mięsa z obiadu + karma ze sklepu (kupuję tą, którą jedzą najchętniej)
Mam też psa, doga niemieckiego, jest już w wieku dość podeszłym jak na tą rasę. Dla psa gotuję mięso (drób) z ryżem, trochę czasami suchej, zwykłej karmy przegryzie i co tam mu się uda od rodziców wyżebrać smile Mieszka w domu, jest dobrze ułożonym, kochanym stworzeniem, ale jak każdy pies gubi sierść i ma swój charakterystyczny zapaszek. Dużo je, dużo kosztował, dużo poszło nie raz pieniędzy na weterynarza, ale nigdy bym z niego nie zrezygnowała. Miałam królika i też swoje kosztował - szczepienia, czasami leczenie, ściółki, wyposażenie klatki.
Mam też konia i to jest prawdziwy pożeracz pieniędzy - prywatna stajnia: boks z wyżywieniem i obsługą 800zł/mies. zmiana podków co 8 tyg. jakieś 180zl, dwa razy do roku 100zł na szczepienia + ewentualne koszty w razie choroby, kontuzji itp. Nie mówię już nawet o treningach, kosztach transportu na zawody, wpisowym, licencjach, dojeżdżaniu do stajni.  No i co najmniej 2-3h dziennie spędzony z tym zwierzęciem - jazda + oporządzenie, siodłanie, wypuszczanie na wybieg, zagłaskiwanie na śmierć smile

Każde zwierzę potrzebuje uczuć i uwagi. Ciśnienie mi skacze jak widzę psy pozamykane w klatkach, wiązane, oszalałe z braku kontaktu z człowiekiem, z dziwnymi nawykami i ktoś mówi, że to tylko pies, jakby był gorszy dlatego, że się urodził psem. Wkurza mnie nawet, że moi potencjalni teściowie trzymają psa w zagrodzie. Ma grubą sierść i dobrą budę, jedzenie, wodę, zawsze posprzątane, jest wypuszczana, ale nie pojmuję po co ją w ogóle zamykać na ogrodzonym terenie, zwłaszcza, że jest to przemiła, trochę rozbrykana psina.
A dzieci powinno się wychowywać przy zwierzętach i od początku uczyć szacunku do nich i że zwierzęciem się należy opiekować jak drugim człowiekiem, a nie traktować jak brudny przedmiot. Jak się odrobaczy i zaszczepi, to tylko same korzyści z kontaktów ze zwierzętami.

180

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

zadam jeszcze raz pytanie, bo chyba nie zrozumiałam: wszystkie trzymacie psy w domu?
szczepione, odrobaczone, zadbane, i duże?bo dog jest chyba duży?

181 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-01-29 22:54:08)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

zadam jeszcze raz pytanie, bo chyba nie zrozumiałam: wszystkie trzymacie psy w domu?
szczepione, odrobaczone, zadbane, i duże?bo dog jest chyba duży?

Jesli mam sie wypowiedziec o własnej sytuacji, to nasze psiaki są pól na pól. Mamy własne podworko ,psy spią w domu na noc, wychodzą kiedy chcą na podworko w ciągu dnia  (mamy w drzwiach wyjscie dla zwierzakow)
Latem kiedy jest bardzo duszna noc czasam, ktores z naszych masywnych kolosow sobie do domu nie wchodzi,zalezy jaki ma kaprys,ale to naprawde wyjątkowo tak jest,w 95% wolą dom
Małe psiaki nigdy nie spią poza domem nawet gdy jest cieplo,koty tak samo
Kazde z nich jest idnywidualnie wypielegnowane,sterylne, higieniczne i dwa spią u męza córy w lozku,jeden maly (kolo poduszki), jeden duzy ( w nogach) ,i kot upodobal sobie  srodek smile a nasz trzeci psina to zalezy od humoru czy na swoim poslanku spi czy do nas w nogi wlezie (pozwalamy)
Mamy 3 psy, 2 koty, śwnike morską, fredke i rybki ( ja jedynie do rybek sie nie tykam  bo sie nie znam,no oprocz karmienia,bo  to nie problem)

182

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

dzis idąc przez miasto spodobal mi sie jeden lablador. co innego jednak poglaskac psa sąsiada, a nawet przytulić się do niego, taki śliczny. a co innego go zabrać, czesać i tolerować w domu:)

183

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

dzis idąc przez miasto spodobal mi sie jeden lablador. co innego jednak poglaskac psa sąsiada, a nawet przytulić się do niego, taki śliczny. a co innego go zabrać, czesać i tolerować w domu:)

To ja mam tak do malych dzieci,dlatego na nie nigdy sie nie zdecydowalam roll

184

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

dzieci?wlasnie mi ząbkuje-tragedia.
ale muszę cos o sobie powiedzięc, bo widzę że nikt mnie tu nie lubi:)
w tamtym roku zajmowałam się paprotkami mojej cioci i jej kotem(2tyg dom pusty).
w ciązy chodzilam pod dom i zanosilam kotce karme i wode. do ciotki okolo 10min pieszo. raz dziennie.
chociaz kazali zanosic co 2 dni. to ja wolalam co dzien. balam sie ze zwierze pozostawione samemu bedzie tesknic.a tak to bedzie wiedzialo ze sie ktos nim interesuje.

185 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 23:01:35)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

z kotem ciotki to dawna sprawa. zalatwilam jej fatalnego zwierzaka. przychodzi z dworu w srodku wakacji na lozko ciotki sie zalatwic.nie wiem kto tej kotce tak nalał do głowy. moj kot ladnie zakopuje w ogrodku.
zaczelo sie od tego ze 4 lata temu ktos mi podrzucil ladnego kociaka. karmilam go czym sie dalo, byl snieg i mroz. przez 3 tyg to robilam. w tajemnicy. rodzice nie wiedzieli-a jak sie wydalo, byla kłótnia. kota upchnieto ciotce-okazala sie niezbyt dobrego charakteru. cos tam im nie odpowiada-nie bede wnikac.
bylam kociarą, ale odkąd mam dziecko mój koci instynkt trochę osłabł.

186

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

tak, mam wlasnie takie podejscie do dzieci, co innego zdaleka, gdy nie mam bezposredniego z nim kontaktu,a nawet moze jedynie na te 5 minut, a co innego z malym potworkiem sie uzerać w wieku niemowlęcym czy do pierwszych 4 lat,emocjonalnie bym nie wyrobiła,i według mnie jest to rozsadne podejscie aby lepiej za cos sie nie zabierac, kiedy zdajemy sobie sprawe,ze żadna ze stron szczesliwa ze sobą by nie była

187

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

To bardzo pozytywne, kiedy dziecko ma kontakt ze zwierzakami. Ja od berbecia miałam do czynienia z kotami, psami, królikami, krowami, koniami i nigdy w życiu nie dostałam nawet antybiotyku. Same drobne przeziębienia, które znikały po jednym dniu leżenia w łóżku. Alergia to dla mnie temat abstrakcja, także nie przejmowałabym się tym, że psiak liże dziecko po rękach. To są dla malucha nowe, interesujące bodźce, to też w swój sposób rozwija pociechę.

Ja trzymam w mieszkaniu Akitę, obecnie waży 35 kg. Wychodzi codziennie na dość intensywne spacery na 10m lince i szelkach. Cieszę się, że nie mam podwórka, bo mam motywację żeby ruszyć dupsko z domu i przegonić psa. Karma kosztuje mnie ok. 150 zł na ok. 1,5 miesiąca, kupuję Nutra Nuggets w worku 15 kg. Karmiłam też tańszymi karmami (np. Arion 106 zł) i nie widziałam jakiejś specjalnej różnicy, natomiast nigdy nie polecę puszek 1kg za 3 zł czy nawet Pedigree, w składzie są najróżniejsze świństwa, byle nie mięso. Codziennie poświęcam 10 minut, żeby powtórzyć komendy i sztuczki, które zna.

Pies to odpowiedzialność, obowiązki, koszty. On też potrzebuje zajęć, uwagi, socjalizacji, szkolenia, prawie jak dziecko, więc niko29, jeśli nie zamierzasz zapewnić psu tego minimum  (przyzwoitej karmy, kastracji, kontaktu z człowiekiem), to raczej nie męcz psa i siebie...

188 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 23:12:29)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

gdy biore kota do domu i widze jak szybko chce wyjsc na swoj smietnik to mam wrazenie ze jest nieszczesliwy.a ja w domu z nim nie wytrzymałabym. od razu odkurzam po jego wizycie.
dziecko?no niezbyt jest wesolo.ale go kocham.

189

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

busiu- my mamy podwórko,ale zawsze codzienie psy sa brane na dluugi spacer  na "odludzie" aby bez smyczy sie wyganialy, wylatały, tak ze zdyszane do domu wracają smile

190 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 23:15:38)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

to czemu ludzie karmią tymi tanimi karmami?
a dajecie psom chleb? moja kolezanka wielka fanka owczarków po 3 dniach psa oddala spowrotem. nie wiem co ją wymeczylo spacery czy kłaki.
a mowilam ze za duzy do bloku.ciekawe co zrobili z tym szczeniakiem.

191

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej
nika29 napisał/a:

to czemu ludzie karmią tymi tanimi karmami?
a dajecie psom chleb? moja kolezanka wielka fanka owczarków po 3 dniach psa oddala spowrotem. nie wiem co ją wymeczylo spacery czy kłaki.
a mowilam ze za duzy do bloku.ciekawe co zrobili z tym szczeniakiem.

Nasz jeden chleb lubi,a zwlaszca bulki, a pozostale nie ,a twoja koleznaka to  "fanka" teoretyczka,fajny, super, swietny ale z daleka gdy sie nie ma z nim do czynienia, lub jedynie na kilka minut,a gdy przyszlo co do czego  to juz jednak wielki szook,bo to istota zyjąca ktora wymaga  sporo obowiązkow przy nim a nie tylko tulenie  i glaskania,pomijam ze wilczur w bloku to jakies nieporozumienie

192

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

no fakt przerosło ją to.

193 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-29 23:38:02)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Nika, niektore psy jedza tania karme i maja sie w sumie dobrze. Jednak ona nie dostarcza mu zadnych witamin. To tak zwane "karmy bytowe".
Mortisha, psy jedza chleb ale ponoc takiego swiezego dobrze nie trawia. W przeciwienstwie do chleba czarstwego. Tak slyszalam. Moj lubi czerstwe bulki, ale dostaje rzadko bo ma tendencje do tycis big_smile
Co do psow w bloku, to moj sasiad mial doga niemieckiego big_smile Bardzo dobrze sobie radzili, tylko z takim "koniem" ciezko sie winda jezdzilo, bo zajmowal ponad polowe wink

194

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Mój dog jest ogromny, waży prawie 80kg i mieszka w domu (oczywiście w każdej chwili może wyjść do ogrodu i codziennie wychodzi na dłuższy spacer poza ogród).
Daję mu czasami suchy chleb, ale nie jako część posiłku, tylko jako przekąskę - po prostu bardzo lubi chleb. I potrafi się obrazić jak są w domu jakieś naleśniki, albo placki ziemniaczane i nie dostanie chociaż kilku

Ludzie niestety nie rozumieją, że pies to nie jest zabawka, ciekawe, czy własne dziecko by co niektórzy oddali, bo sra w pieluchę.
Zwierzę też trzeba wychować. Niektórzy powinni mieć jednak zakaz posiadania zwierząt, bo do tego nie dorośli

Ludzie karmią tanimi karmami, bo oszczędzają na kasie. Z drugiej strony znam sporo psów, które jedzą te tanie karmy i cieszą się dobrym zdrowiem. Mój pies najwięcej kosztował jeśli chodzi o wyżywienie do 2 roku życia, bo jadł specjalną karmę dla psów ras olbrzymich żeby mu czasem kości nie pokrzywiło i urósł prawidłowo (Royal Canin albo Eucanuba - drogie, specjalistyczne żarcie).
Mój pies nie może jeść tych tanich puszek za 3zł - od razu wymiotuje i jest chory.

Nika - ja powiem wprost - Jesteś pedantką, maniaczką czystości, nie znasz się na zwierzętach i nie powinnaś ich mieć, bo zwierzę to dla Ciebie tylko problem. najlepiej jakby nie brudziło, nie gubiło sierści, nie podchodziło do dziecka i w ogóle jakby stało sobie w gablocie dla samego wyglądu. Jak dla Ciebie nawet kot w domu to kłopot, a akurat kot to jest wyjątkowo czyste i porządne stworzenie.
Mówię Ci to jako inżynier zootechnik - niejedno widziałam jeśli chodzi o zwierzęta, również te źle traktowane, męczone, wyrzucane. Hodowla zwierząt i jeździectwo to moje dwie największe pasje i nie wyobrażam sobie jak można tak przedmiotowo podchodzić do zwierząt

195 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-29 23:45:30)

Odp: jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

ale dom masz duzy?rozumiem takie psisko musi miec duży dom.80kilo.duzo.tyle ile ja ważę obecnie.mi by przeszkadzał taki duzy pies-kłaki i gazy. no i odchody-z 80kilo to chyba dobrych parę kilo dziennie. kaliber garnek.

Posty [ 131 do 195 z 338 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jedziemy w gosci-horror z piesusiem w roli głównej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026