Lena o ja straszne to... i niestety coraz więcej się słyszy takich rzeczy albo że zabijają... W głowie mi się to nie mieści...
1 951 2013-02-15 10:31:26
Podobne tematy
1 952 2013-02-15 11:58:40
Hej .
My wczoraj w trójkę zasnęliśmy w jednym łóżku hehe, i mąż
o 1 w nocy przekładał małego do łóżeczka, bo mu było nie wygodnie ![]()
Bombelini, mój mały to już dawno porysował mi ściany kredkami, długopisami , flamastrami itd.
Nie chciała byś zobaczyć moich ścian, to co się dało zmyłam , ale u Nas w pokoju jest farba zmywalna, a u dziecka
już nie, więc u niego to jest katastrofa. Ostatnio nawet mąż gadał, że trzeba zrobić malowanie, bo aż wstyd, a ja
już tego wszystkiego mówie, do niego czy nie za wcześnie, żeby za miesiąc znowu nie były ściany umazane . Człowiek nie jest w stanie ogarnąć czasem tego co robi dziecko, na chwilę, sekundę spuścisz go z oczu i już masz ,,ślaczki,, na ścianie .
Lenko , ja jak słysze jak jakieś dziecko ginie, to mnie krew zalewa, niech by mi taką matkę postawili koło mnie
to ja już bym jej powiedziała parę słów, co pewnie i tak na niej wrażenia by nie zrobiło .
Mąż się ostatnio źle czuje, bardzo źle, boli go żołądek, wymiotuje , już chyba z tydzień, a do lekarza nie chce pójść .
Jak spojrzałam wczoraj w internet od czego to może być , to się przeżegnałam .
A gdzie reszta dziewczynek ?
Co Wy kochane ? Same nie utrzymamy kafejki , Wracajcie do Nas .
:*
1 953 2013-02-15 12:07:27
Witam, witam : )
Ja jestem, wróciłam do domu jakieś 45 minut temu. Wczoraj od 15 byłam u przyjaciółki.
Wypiłyśmy kilka drinków, zjadłyśmy coś dobrego i tak sobie siedziałyśmy do piątej rano. Wstałyśmy o 9 na jakieś śniadanko i do domciu ; )
Dzisiaj chyba wypadałoby się czegoś pouczyć, ale to się dopiero okaże, bo nie mam dzisiaj siły na nic. Teraz muszę posprzątać pokój i może zrobić obiad za mamę ; )
Miłego dnia :*
1 954 2013-02-15 12:24:24 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-15 12:27:49)
Cześć dziewczyny ![]()
U nas trochę lepiej, gorączka chyba odpuściła. Noc calutka przespana, to i sił od razu więcej. Tylko Michał taki blady, ale mam nadzieję, że najgorsze już za nami i że Julka nie podłapie tego paskudztwa.
Dziewczyny, ja teraz jestem bardzo daleka od oceniania rodziców. No chyba, że fakty mówią same za siebie, że rodzice zaniedbywali dzieci, że piją albo ćpają. Ja też tak kiedyś wszystkich wrzucałam do jednego worka...do czasu aż wylądowałam z Julcią na pogotowiu na szyciu głowy. Odwróciłam się tylko na chwilkę, żeby przynieść jej butlę mleka...to było kilka dni przed jej 2 urodzinkami...ona w sekundzie weszła na parapet, spadła i rozcięła głowę. Trzeba było szyć a ja do końca życia sobie tego nie daruję...i żadną patologią nie jesteśmy...wiem, że wypadki się zdarzają...ale wystarczyło ją wtedy wziąć ze sobą do kuchni...co ze mnie za matka, że tego nie przewidziałam...
Dziś w tv słyszałam, że jeszcze dwa tygodnie ma być taka lekka zima i później ma być bardziej wiosennie. ciekawe czy się sprawdzi??
Pisałyście o porysowanych ścianach. Echh na starym mieszkaniu to była jedna wielka masakra, ściany były tak porysowane i brudne, że aż wstyd. Teraz, po ponad roku, mieszkania w nowym domku, też mam już gdzie nie gdzie ściany załatwione. I wydawać by się mogło, że moje na tyle duże, że powinny zrozumieć, że nie rysuje się po ścianach. No ale to robota Juleni, schowa się w kąciku i jazda
dobrze, że są to ściany u niej w pokoju i niewidoczny kawałek w salonie.
Dziewczyny, czy Wasze pociechy też rwą się do pomagania w kuchni?? Ja nie mogę niczym ruszyć w kuchni, bo Julcia zaraz na baczność stoi obok, gotowa do pomocy. I na sekundę nie zostawię, bo gotowa sama w garach gorących mieszać, nie mówiąc o krojeniu, wyrabianiu ciasta no wszystko chce robić co i mama ![]()
dearly ale jesteś super córą
mamie musi być bardzo miło, jak czasem zostanie wyręczona i może sobie odpocząć. Kiedy ja się doczekam podanego obiadku?? Choć jak widzę zapał Julii do gotowania to może będzie to szybciej niż mi się wydaje
chyba, że jeszcze szybciej jej ta miłość przejdzie ![]()
Miłego dnia
1 955 2013-02-15 12:33:02
Dziękuję ; )
Ja lubię gotować ale jak mam czas, bo zwykle wracam ze szkoły to obiadek już mam.
Jedynie w niedzielę mogę to robić. Teraz zaczną się studia to już wgl będę po nocach wracała do domu, albo całkiem wyjadę :>
1 956 2013-02-15 12:39:13
Efilo u mnie to samo Oli wszystko by chciała robić a i Oskar się pcha.
Matko mały ciągle zabiera taboret i włazi na niego tylko patrzeć jak spadnie jeszcze mi go w plecy wbił bo siedzę na fotelu a mamy takie z materiału że od tyłu prosto w plecy róg mi wbił masakra. Odstawianie,mówienie nie wolno nic nie daje. Recę opadają bo już nie wiem co robić żeby się słuchał... Macie jakieś pomysły? Bo on na nic nie reaguje, można mówić, tłumaczyć, prosić a On swoje
1 957 2013-02-15 13:06:50
Efilo - wiesz ja już do swojego nie mam siły,u mnie nie ma krzeseł i taboretów więc ma rzadko okazję grzebać w garach i zlewie,kupiłam mu ostatnio krzesełko i stolik z Ikea to musiałam schować,bo potrafił wejść na zlew nawet,a wczoraj to sobie poradził tak że wywalił zabawki z pudełka ,pudełko odwrócił i miał jak wehjść gdzie chciał ![]()
jak idę do teściowej na dół to wszedzie ciaga tam krzesła ze sobą,i zaczyna łazić po meblach,no oczy do okola głowy trzeba mieć
masz rację że nie ma co wszystkich rodziców wrzucać do jednego wora,mój mały też ma już 2 szramy po rozcięciu,a to z samochodzika na kant szafki poleciał i rozciął,a to znowu przy łuku brwiowym pociety,i oczywiście wszystko to sie zdarzyło gdy był ze mną
jednak tam gdzie patologia to to widać,ze dzieckiem sie nie zajmują,mój mały na podwórku musi być w zasięgu mojego wzroku i nie dalej jak 3 metry ode mnie,i wiem że nawet jako 5 latek nie zostanie na podwórku sam ,jak starszego zostawiałam i siedział godzinę w piasku,bo ten jest za bardzo zywy i wszędzie go pełno,a problemów zdrowotnych u niego i z prawem nie chcę mieć
Love -no z tym twoim mężem to szybko do lekarza,bo mogą to być wrzody,a może byc coś gorszego czego oczywiście nie życzę
Bombelini-dzieci nam się zachciało
mój też nie reaguje ,na niewolno ![]()
1 958 2013-02-15 13:17:27 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-15 13:26:46)
hihi bo dla dziecka słowo nie wolno oznacza, że to musi być coś ciekawego, fajnego bo zakazane
trzeba przeczekać ten najgorszy czas, dzieciaki w końcu zrozumieją, że tego faktycznie nie wolno...albo jak sobie coś zrobią to już na 100% będą wiedziały, że mama ma rację ![]()
Ja zimą wychodzę z dziećmi na pole, ale jak już jest przyjemnie na polku to wypuszczam je same, ale wiedzą, że muszą być w zasięgu mojego wzroku. Mamy w domku tak okna i drzwi tarasowe, że z salonu i z kuchni widzę jak się bawią. Więc już nie muszę wybierać czy iść z dziećmi na dwór czy robić coś w domku, one się bawią a ja sobie pichcę albo sprzątam. Aaa od września to już będzie całkiem inaczej, bo Misiu idzie do zerówki a Julenia, jak ją przyjmą, pójdzie do przedszkola. Boszeee co ja będę robiła z taaką ilością wolnego czasu. Od prawie 5 lat nie miałam chyba ani pół dnia dla tylko dla siebie ![]()
lena ja pomału zrozumiałam, że wypadki się po prostu zdarzają. Ale na początku sobie nie mogłam darować, że jej nie upilnowałam. Mąż otłukł mi się do głowy, że trzeba dziękować, że to się tylko tak skończyło i na przyszłość trzeba bardziej uważać. Muszę jeszcze dodać, że Julka to taki egzemplarz, który na 1 minutkę na tyłku nie usiądzie do dziś. Czasem się śmiejemy, że ona to chyba ADHD ma
nawet podczas snu się rzuca po całym łóżku. Obok łóżka ma poukładane koce, kołdry bo już nie jeden raz spadła z łóżka i w nocy jak do niej zaglądam przenoszę ją z powrotem do łóżka. Nawet wczoraj mówię do męża, patrz jak ona bajkę ogląda. Michałek siedzi spokojnie a ona leży na kanapie, nogi na oparciu kanapy i przebiera tymi nogami, jakby nie mogła ich zatrzymać ![]()
1 959 2013-02-15 13:25:23
Zostawiam po buziaku :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*
poczytam Was w weekend
1 960 2013-02-15 13:34:20
Efilo - mój starszy syn jak poszedł do szkoły a młodego jeszcze nie było też miałam duzo czasu dla siebie,to sobie jeździłam po kolezankach,w końcu spokojnie do miasta się wybrałam i sie nigdzie nie spieszyłam ![]()
mój Bartek taki jest że na miejscu nie usiedzi,dzisiaj nawet jak poszłam do teściowej to on tańczył ,a teściowa mów że od małego nie posiedzi spokojnie,bo jak go ze szpitala przywiozłam to nogi mu chodziły cały czas,wiecznie był odkryty i nawet śpiochy sciągał tak wywijał tymi nogami
do tej pory tak jest,az się boję co bedzie jak pójdzie do szkoły i na miejscu nie usiedzi ![]()
1 961 2013-02-15 14:10:14
Fajny temat - dzieci ![]()
Efilio , nie masz co zamartwiać się , że to Twoja wina , kochana
my przecież jako matki nie przewidujemy przyszłości przecież , szłaś tylko po mleko, a nie wypić
kawę czy zjeść pączka, ja bym tak samo zrobiła, poszła po mleko z myślą , a co się stanie przecież to minuta, zaraz
wrócę . Matka nie może brać sobie wszystkiego do serca i sobie najwięcej winy przypisywać , bo byśmy oszalały .
Mój maluch jakoś guzów, sińców , stłuczeń nie miał . Można by było powiedzieć idealnie grzeczne dziecko hehe, ale
nie jest taki idealny, może nie chodzi po meblach, nie wchodzi na krzesła, stoły , ale takie mu głupotki do tej
małej główki przychodzą , że szok : pluje, gryzie, szczypie i tak umie człowieka na litość wziąć , że się serce kraje, jak po zwróceniu uwagi się obraża .
Taki mały łobuz .
I skąd to dzieci wiedzą , że trzeba się obrazić ? hehe .
Mimo wszystko, grzeczne czy nie grzeczne, dzieci to słodkości i wnoszą wiele szczęścia w życie ![]()
1 962 2013-02-15 14:14:54
e mój mały to już tyle guzów na głowie miał że szok,nawet jak miał nie całe pół roku to sobie trzepnał zabawką ![]()
1 963 2013-02-15 14:44:45
Mój mały miał nad oczkiem dwa szwy zakładane, bieg przewrócił się i o kant łóżka uderzył. Popłakał 5 min i chciał dalej broić, pojechaliśmy na pogotowie to płakał tylko jak szwy zakładali.
Siniaków ma tyle że szok, i jest typowym przeciwieństwem Oliwki. Mała się słucha, ładnie się bawi a ten czadu daje.
Ale chyba coś w tym jest bo Oliwcia jak się urodziła to spokojna była większość czasu przespała a Oskarek czadu daje odkąd się urodził ![]()
1 964 2013-02-15 14:47:20
mój pod nosem rozciął,pojechałam na pogotowie ,pielęgniarka powiedziała że nie trzeba szyć,ale blizna została ![]()
jak nad okiem sobie drasnał,to juz nie jechałam ,chociaż mała blizna też jest
1 965 2013-02-15 15:35:25
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Hmm moja mama nas pięcioro wychowała, nigdy żadne nic sobie nie zrobiło, nie byliśmy w szpitalu, żadnych szwów ani złamań. Dodam, że wtedy jakoś więcej dzieciaki luzu miały, bardziej samopas były puszczane...jak były wakacje to mówiłam: mama idę tam i tam i wracałam na obiad, później znowu wsią...mało chorowaliśmy. A teraz się na dzieciaki chucha i dmucha, mają dzieciaczki cuda niewidy, człowiek się stara...moje skarby i tak dużo nie chorują (tfu tfu) ale jak patrzę na 10-latkę szwagierki to aż się boję co będzie dalej. Jak zaczęła w październiku od wizyty w szpitalu z zapaleniem płuc tak non stop jej coś jest. Obecnie problemy z zatokami. Na sankach była 1 raz, bo matka się boi, że z pola znowu coś przyniesie. Nie zrozumcie mnie źle, ale się staram nad moimi tak nie rozczulać, jak nie leje, nie wiatruje, że mało głowy nie urwie, to moje wyganiam na pole, staram się ich nie przegrzewać, wietrzyć domek, przyzwyczajać ich do picia gazowanego, do lodów od wiosny a nie tylko w lato itd. Chyba kiedyś były inne czasy, mamy nasze (przynajmniej moja) nie drżały na każde nasze kichnięcie, nie było tylu zagrożeń z każdej strony...ja się boję co to będzie jak moje będą starsze, jak słyszy się co się z tymi dzieciakami teraz dzieje (palą, piją, ćpają). Ostatnio, u nas na wiosce, 15-letnia dziewczyna urodziła dziecko. Jej, jak miałam 15 lat to nie o takich rzeczach myślałam...echh rozpisałam się ![]()
1 966 2013-02-15 15:41:54
e mój mały to już tyle guzów na głowie miał że szok,nawet jak miał nie całe pół roku to sobie trzepnał zabawką
moje, jak były takie malutkie i jak sobie właśnie coś takiego zrobiły przez przypadek, to najpierw była wielce zdziwiona mina a dopiero później płacz ![]()
1 967 2013-02-15 15:49:08
Efilo ja jestem takie samego zdania. Mój Oskarek jak je płatki z mlekiem to z krowim, szybko zaczął pić, Oliwka też. Jak mały mi jesienią czapkę ściągał nie zakładałam, nigdy nie ubierałam na cebulkę, jak mróz był ściągał rękawiczki nie zakładałam. Skaczą po kałużach? Siedzą w śniegu dupkami? Nic im nie będzie co najwyżej się przeziębią zresztą jak mają być chore to będą nie zależnie czy będą się taplać czy nie.
Jak mają katarek lub kaszelek lekki to zaraz nie lecę do lekarza najpierw sama próbuję to zwalczyć.
A ile się nasłucham że za lekko ubieram itd. Moje dzieci wiem że krzywda im się nie dzieje.
To się rozpisałam ![]()
1 968 2013-02-15 19:29:24
Każda mama wie co jest najlepsze dla jej dziecka i nigdy nie pozwoli żeby mu się krzywda stała ; )
1 969 2013-02-15 21:33:00
Święte słowa dearly ![]()
Podam świeży pomysł mojej córci. Dziś schodząc po schodach, zapytała mi się, czy może sobie poschodzić tyłem
im są starsze tym mają gorsze pomysły ![]()
Dziś szykuję dla męża opóźniony wieczór walentynkowy...mrrr...wczoraj, wstyd się przyznać, ale padłam. Chyba dlatego, że przez poprzednią noc niewiele spałam przez gorączkę Misiaka. No ale co się odwlecze....
Kolorowych snów kochane:D
1 970 2013-02-15 22:23:45
mój też zrobił niespodzianke i wraca dzisiaj a nie w niedzielę ![]()
zawsze to 2 dni dłużej ![]()
Efilo- mój synuś dzisiaj sobie też wymyslił,że zamiast zejść po schodach ,to zjedzie jak ze ślizgawki
tak szczerze mówiąc mam nowe schody,ale niebezpieczne już z nich wszyscy spadlismy oprócz małego,ja chodziłam z wielkimi sińcami na plecach i tyłku,mój facet prawie miał palca w gipsie,a syn tak sie poobijał ze oddychać nie mógł,młody póki co schodzi ze mną i mamy bramkę,ale tylko patrzeć jak opanuje i ja ![]()
1 971 2013-02-16 10:20:07 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-16 10:21:32)
Cześć kobietki ![]()
Ja jakiegoś powera dostałam i domek już prawie cały ogarnęłam
została mi podłoga i dolna łazienka do ogarnięcia. No i obiadek do sklecenia.
Lena, ja moje po prostu ze sobą zabierałam na schody i uczyłam po nich chodzić. Moje wiedzą, że schody nie służą do zabawy. No ale dzieciaczki mają przeróżne pomysły. My bramkę mamy na górze, ale zamykamy tylko na noc. Przede wszystkim ze względu na Julkę, bo ona prawie co noc wędruje do naszego łóżka, i musi przejść obok schodów. A jak dzieciak zaspany to i nie trudno drogę pomylić
A swoja drogą, miła taka niespodzianka zrobiona przez mężusia, prawda?? Zawsze to więcej czasu spędzonego wspólnie ![]()
Miłej soboty kochane ![]()
1 972 2013-02-16 10:46:35
I ja się witam sobotnio.
Kaszel mam nieziemski, i cała osłabiona mam nadzieję że do poniedziałku mi przejdzie bo do pracy trza będzie iść.
Dzieci się grzecznie bawią, mąż poleciał na zakupy później obiadek będzie robił a ja w łóżku.
My schodów nie mamy tyle co na klatce, i Oskarek ładnie schodzi choć nie raz się próbował popisywać za to nie mam drzwi do kuchni i to moja zmora
Miłego dnia kochane
1 973 2013-02-16 14:24:15
cześć Wam ![]()
wpadłam na moment zobaczyć co tu się dzieje,ale widze że pustki wiec nic nie straciłam:)
oczywiście jak mój jest to czeka mnie zalatany tydzień,więc będę rzadziej do Was zglądała ![]()
Miłego Weekendu życzę Wam ![]()
1 974 2013-02-16 15:13:59
Gdzie Wy się wszystkie podziałyście ?
Ja wróciłam od mojej mamy nie dawno, bo byłam na noc , zrobiłyśmy
sobie samotny wieczór Walentynkowy po Walentynkach hehe, siedziałyśmy do 1.30 ![]()
Fajnie było . ![]()
A O dzieci Efilio , ja tak mam , że chucham dmucham , panikuję jak tylko
mały mi zakaszlnie, ale to też dlatego , że jak właśnie Łukaszek raz zachorował na
zapalenie płuc mając 2 miesiące, tak teraz ledwo ktoś kichnie, a on jest chory , wiecznie po
szpitalach się tułam, i do tego walczymy z astmą.
Ja jestem typem mamy, która dosłownie jest albo nadopiekuńcza, abo zbyt przesadnie
troskliwa , a co najlepsze synek potrafi to bardzo dobrze wykorzystać .
Bombelini, no to ja już jestem inna , hehe , jak mi mały ściągnie
czapkę to dosłownie na złamanie karku lecę do niego , aby mu ją założyć, jak ściągnie rękawiczki, zakładam
, jak pupą na śnieg czy gdziekolwiek na dworzu karzę wstać, jak w kałuży lecę go szybko przebrać .
Wiem , to głupio brzmi, przesadzam czasem naprawdę . Wczoraj mama moja trzyma za rączkę Łukasza
i przechodziliśmy przez ulicę , to ją trzy razy pytałam czy mocno trzyma go za rączkę , mąż wziął małego na tzw
barana , co sekundę gadałam mu żeby się czasem z Nim nie obalił, poślizgnął, w końcu zrezygnował i
postawił małego na nóżki, na co ja oczywiście odetchnęłam z ulgą .
Może też dlatego Łukaszek nie ma siniaków, guzów hehe, bo ja wszędzie jestem , jak Anioł Stóż
dosłownie . ![]()
Ciekawe co o tym moim wychowaniu powiecie hehe . ![]()
Aż ciekawa jestem , jaki będzie komentarz .
1 975 2013-02-16 18:48:35
Hej, hej, hej ![]()
Wracam na dobre ![]()
Zdałam wszystkie egzaminy. Jestem bardzo szczęśliwa ![]()
Piję sobie piwko i odpoczywam. W końcu!!
Na dzieciach się nie znam, więc nie będę się wtrącać
Co porabiacie?
1 976 2013-02-16 18:51:33
No to gratulacje kochana , i wielkie oklaski dla Ciebie ![]()
Hmm , ja czekam na siostrę, bo zapłakana chyba znowu w ciąży ![]()
Ma przywieść test ciążowy, abym oceniła powagę sytuacji hehe .
Ma dwuletniego rojbra więc natępnego dzidziusia nie planowała ![]()
A tak co, no mały śpi, mąż też, a ja tu czytam i czytam ... ![]()
1 977 2013-02-16 19:47:56
Wpadłam na momencik zobaczyć co słychać i życzyć spokojnej nocki. Zmykam do rodzinki, korzystać z tego, że jesteśmy wszyscy razem ![]()
Polsza, super, świętowanie Ci się należy, gratuluję ![]()
Spokojnej nocki ![]()
1 978 2013-02-16 19:54:24
Gratulacje polsza ! ;D
1 979 2013-02-16 20:40:14
Polsza gratulacje
Love każda z nas jest inna i każda wie co najlepsze dla naszych dzieci.
Daj znać co z siostrą.
Efilo miłego wieczorku
1 980 2013-02-16 22:24:24
Nie no to już przesada , gdzie Wy jesteście kobiety ?
A co z siostrą , a panikara panikuje, ja tam żadnej kreski nie widziałam
na teście, a ta sobie nawkręcała ![]()
Ale do ginekologa musi pójść, bo coś tam jej jest napewno nie dobrego .
Mój szkrab u babci na służbie, mąż umiera , bo go mdli i żołądek boli, a
dzisiaj ma urodziny i narzeka , że takie urodziny ma beznadziejne . ![]()
Nie ma Was to i ja lecę .
Pozdrawiam .
1 981 2013-02-16 22:34:53
Love ten twój mąz niech leci do lekarza bo to juz za długo trwa !
co do dzieci,no ja az tak nie przesadzam jak ty
ale też już słyszałam że sie trzęsę nad małym,też jakoś tak nie pewnie patrzę jak ktoś nim podrzuca czy jakieś tam inne rzeczy robi ![]()
ale nie robię tragedii z guza,zdążył już się poparzyć oczywiście lekko dzięki temu wie że do kuchni czy pieca się nie podchodzi ![]()
Polsza gratuluje ,teraz na zasłużony wypoczynek ![]()
a ja dzisiaj w mieście i przy garach spędziłam dzień,czekam aż mały uśnie,umyję podłogę i idę lulu:)
1 982 2013-02-16 22:42:38
No mężusia masz przy sobie to uciekasz hehe .
Ja to jestem przesadna mama ![]()
Może nie taka panikara jak moja teściowa, ale jednak .
Mąż do lekarza musi pójść, bo ja już mam czarne
scenariusze w głowie poukładane cholera . ![]()
1 983 2013-02-16 22:48:39
Love, ja też jestem z tych co już czarne scenariusze układają w głowach przy chorobie kogoś bliskiego
a 5-6 lat temu gdy mój syn chorował,cały czas kaszel,katar ,ból głowy itd,już miałam w głowie obraz jakiejś białaczki nie wiadomo czego,z tego wszystkiego sama sie pochorowałam,musiałam brać leki na uspokojenie,schudłam w ciągu 3 tygodni ponad 6 kg,a któregoś razu myślałam ze mam zawał ![]()
a tak serio mówiąc,niech idzie do lekarza bo jak mówię moga to byc zwykłe wrzody ,a niestety może być tez coś gorszego...
pierwszy raz takie coś ma?
1 984 2013-02-16 22:57:07
Tak, nigdy tak nie miał .
Ja to zaraz się boję , że jakiś rak czy coś .
Ile można wymiotować, i na żołądek narzekać .
Ostatnio to aż mi go żal było, wszystko z niego poszło w kibelek,
a on nie miał czym i się męczył, na początku podejrzewałam jelitówkę , ale to przecież
nie trwa wiecznie .
Już nawet nie chce mysleć co to może być, bo nawet wmówiłam sobie , że
może to być rak trzustki , Tfu Tfu Tfu ![]()
1 985 2013-02-16 23:19:19
Ja jestem ![]()
Ale tak chychram że boję się że Was zarażę hahaha ![]()
Oskarek zaczął mi na nowo kaszleć a do tego wymiotował co chwilę przez pół wieczoru.Teraz śpi a w poniedziałek do lekarza z Nim pójdę bo nie podoba mi się że raptem po dwóch dniach kaszel wrócił. To znaczy mąż pójdzie bo ja z moim kaszlem się nie nadaję...
Love a to siostra ![]()
Ale pewnie niech do gina idzie.
Ja chodzę regularnie teraz w styczniu miałam usg robione.Gorzej z dentystą powinnam iść ale po pierwsze wstyd mi już a po drugie boję się jak diabli
Dentysta-sadysta brr
1 986 2013-02-16 23:30:36
Bombelini,dentysta? mam taki uraz że nie byłam u niego od ... bardzo,bardzo dawna,a zabki lecą
niestety uraz mam taki że nic mnie nie jest w stanie przekonać do wizyty u niego,powiem szczerze że porody mniej bolały niż to co kiedyś przeszłam właśnie u dentysty
love no nie nakręcaj sie tak od razu jakimis rakami,no jelitówka to też nie jest bo raz że za długo trwa a dwa,ty i synek juz byscie pewnie załapali
1 987 2013-02-16 23:40:55
Lena ja powinnam iść bo korzenie mam do wyrwania ale po ostatnim nie umiem się przełamać... Co do porodów to ja po dwóch cc jestem więc nie wiem jak to jest ![]()
Love pewnie niech mąż idzie do lekarza ale kochana rak to nie jest, nawet o tym nie myśl.
1 988 2013-02-16 23:45:33 Ostatnio edytowany przez *LoveForever* (2013-02-16 23:49:12)
A Wy mnie tam pocieszacie, a ja swoje w głowie mam .![]()
Poród ? O matko kochana, nie wspominam do najmilszych , ale też szybko ból się
zapomina, ale ja ma się mieć kolejne dziecko, wraca do mnie jak bumerang strach, przed
porodem , dlatego też nie chcę i nie moge zresztą mieć dzidzi narazie .
Dentysta ? Mój wróg , i jeszcze trochę , a bez zębów zostane ![]()
A tu troszkę ponad dwadzieścia lat się ma .
hehe .
Nie pójdę do dentysty w życiu .
Byłam kilka razy, aż ugryzłam dentystkę w palec , potem inną hehe .
I nie pójdę .
1 989 2013-02-17 00:04:34 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2013-02-17 00:06:26)
Jak mi miło że nie jestem sama ![]()
Ale chcąc nie chcąc wiem że muszę bo to zagraża życiu a po drugie to lekarz powiedział mi że moje bóle głowy mogą być od niewyleczonych zębów a po trzecie coraz częściej bolą ![]()
Czy Wam też te reklamy się tak załączają i latają po całym monitorze? Bo mnie to wkurza nieziemsko
1 990 2013-02-17 00:20:46
Bombelini , nic mi nie mów na temat reklam !
Ja tu laptopa dewastuje , a okazuje się , że nie ja sama , mam ten problem,
co chwila leci na dół reklama u mnie Banku .
Cholera mnie bierzeeeeeeeeeeee . ![]()
1 991 2013-02-17 00:24:18
U mnie to samo i nie ważne czy na laptopie czy na telefonie. Zawsze zatrzymuje się tam gdzie chcę przeczytać ![]()
1 992 2013-02-17 00:50:32
Już myślałam, że mój laptop dostał świra hehe .
Wkurzjące to baaaardzo ::D
Nocny Marku hahahahhahhahahahah ![]()
1 993 2013-02-17 00:53:08
Dentysta?
Miałam takie przeżycia z nim, że bałam się tam iść 7 lat. 2 lata temu tak mnie bolał ząb, że w końcu poszłam. Teraz się cieszę, bo mam tak miłą dentystkę, że ufam jej bezgranicznie w tym co mi robi.
Wszystkie ząbki wyleczyłam i mam spokój. ; )
1 994 2013-02-17 01:00:07
Love hahaha a mam co lepszego do roboty? Pół dnia przespałam ![]()
Dearly ale Ci dobrze bo mnie ostatnio dentysta do chirurga wysyłał ale skierowania nie dał tylko nr telefonu do której mam iść prywatnie! Dziwne że akurat do Niej dał skoro jest jeszcze jeden czy dwóch chirurgów i nawet nie zapytał czy mnie stać a mnie nie było stać...
1 995 2013-02-17 01:05:33
Dearly dzielna kobietka z Ciebie ![]()
Bombelini, ja miała tę przyjemność z chirurgiem .
Ząb usuwany chirurgicznie i podziękuje .
Dentysty nienawidzę , masakra jak bardzo !!!! ![]()
Nikt mnie tam siłą nie zaciągnie , wolę z bólu umierać ![]()
1 996 2013-02-17 01:51:00
A ja jestem inna, bo jakoś nieszczególnie czuję awersję do dentystów. Od 10 lat chodzę do jednego i tego samego, nie jest może najdelikatniejszy na świecie, ale przynajmniej dobrą robotę wykonuje. Na widok wiertła też nie panikuję, wiele razy byłam, ale dwa razy miałam znieczulenie, jak mi ósemkę rwał i przy kanałówce.
1 997 2013-02-17 10:00:57
Witajcie dziewczyny ![]()
ja tu na chwilę,lecę zaraz do Szczecina na jakies zakupy ![]()
wyrwać sie trochę z domu,od garów itd ![]()
jakieś portki muszę sobie kupić i dzieciom może coś
jak wrócę to zajrzę do Was ![]()
Miłej niedzieli ![]()
1 998 2013-02-17 11:51:15 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-17 11:56:12)
Cześć dziewczyny ![]()
Widzę, że wywołałyście temat dentysty. Ja mam normalnie fobię dentystyczną, chyba zostało mi z dzieciństwa, wtedy robiło się bez znieczulenia na siłę i nie ważne, że boli. W tamtym roku chodziłam prywatnie, płaciłam 120zł/wizytę i wyleczyłam 5 ząbków, teraz znowu muszę iść. Mój dentysta wie, że ja panikara jestem i jeszcze dobrze do gabinetu nie wejdę, on już pompę ze znieczuleniem ma w ręce
:D najgorsze jest czekanie przed gabinetem, normalnie robi mi się słabo i myślę sobie co ja tu robię??
dlatego moje dzieciaki naganiam do mycia zębów 3x na dobę. Nie chcę, żeby przechodziły to co ja. Na razie nie mają ani jednego ubytku, nawet wyraziły ochotę pójścia do dentysty na liczenie ząbków. Ale to tatusia wyślę, bo mnie sam zapach dentysty przyprawia o mdłości strachu ![]()
lena udanych zakupów
ja nie lubię tłumów w galeriach, dlatego robię zakupy przez internet, praktycznie wszystko kupuję nie wychodząc z domu ![]()
bombelini mój Michałek 4 dzień na antybiotyku, fakt gorączka ustąpiła, ale doszedł kaszel, którego na wizycie u lekarza nie było. Poszukam w apteczce jakiegoś wykrztuśnego syropku, jakąś flegaminę powinnam znaleźć i mu podam tak do 15-ej. Żeby potem kaszel go w nocy nie męczył. Jakieś okropne dziadostwa są w powietrzu, ciężkie do wyleczenia, biedne te nasze skarby. Zdrówka dla Oskarka.
Love nie wkręcaj sobie nie wiadomo czego, jeśli chodzi o zdrowie męża. Najpierw wygoń go do lekarza, nie warto za wcześnie się denerwować. Ja tam obstawiałabym jakieś zapalenie śluzówki żołądka, może wrzody. Moja mama ma wrzody i jak był "ten czas" to była chuda jak szczapa, ból nie do zniesienia, nie dawała rady z łóżka wstać i wymioty też przy tym były. Z wrzodami też nie ma żartów, bo nie leczone mogą narobić biedy. Więc męża jutro wygoń do lekarza, im szybciej pójdzie tym szybciej poczuje się lepiej
będzie dobrze kochana
aaa no i wszystkiego najlepszego dla mężulka z okazji urodzin
:D
Ja niedzielę spędzam samotnie z dzieciaczkami, mąż zaczął kolejny semestr na studiach. Byle do czerwca
ale tak mi go brakuje...pracuje od rana do wieczora, jak wraca do domu to pracuje na laptopie, bo klient musi mieć coś na już i nieważne, że jest już godzina 19 czy 20. Później jeszcze trzeba się coś nauczyć. W domku też jeszcze choć co do zrobienia. W każdą sobotę i niedzielę zjazdy na uczelni...wrr a kiedy czas dla nas??
Kurcze, Wy pewnie teraz czas rodzinnie spędzacie, ja mam chwilkę na poklikanie i mi się nudzi. Na polko nie pójdziemy, muszę dzieciaczkom jakoś czas zorganizować bo chałupę rozniosą, rozpiera ich energia ![]()
Miłej niedzieli kochane ![]()
1 999 2013-02-17 12:34:06
Witajcie .
Jakąś godzinkę temu z łóżka wstałam dopiero ![]()
Dzisiaj poleniuchowałam troszkę .
U mnie dzisiaj będzie słodkie lenistwo i maraton serialowy ![]()
Nie ma synka, bo na służbie do jutra, mąż jak wróci z pracy pójdzie
spać .
Lenko miłych i udanych zakupów .
Igla, podziwiam , że nie boisz się dentysty . ![]()
Efilio taka z Ciebie panikara jak i ze mnie ![]()
Zdrówka dla dziecinki Twojej :*
Bombelini, mój Nocy Marku hahahah, o której wstałaś ?
Bo ja już lulałam , a ty jeszcze miałaś posiedzieć, to jak ?
Lepiej się już czujesz ?
2 000 2013-02-17 12:51:05
Hej babuszki ![]()
Efilo jak mam iść do dentysty to biegunki dostaje ![]()
Love a no o 1.30 położyłam się koło moich i patrzałam na nich zamiast spać. Po pół godzinie położyłam się na drugi bok i zasnęłam.
A mężu mnie zaczął budzić jakoś o 9, ale tak miło było że o 10 wywlekliśmy się z wyrka
![]()
A jak się czuję? Gorączki nie mam za to kaszel straszny, męczący i boli jak diabli.
Ja już piekę babkę, mąż zrobił gulasz a ja biorę się za kopytka, mniam obiad będzie ![]()
2 001 2013-02-17 13:55:59
Echh, dziewczyny kiepsko się czuję...boli mnie w dudach, jakbym jakąś kluchę połknęła, w głowę jakbym dostała...już sobie zapodałam coś na przeziębienie. Dzieci oglądają bajeczkę, ja obiad mam uszykowany, tylko ziemniaczki wstawić. Zmykam pod kocyk chyba...
Bombelini, zazdroszczę męża. tzn, że w kuchni pomaga. Mój nie udziela się w kuchni, czasem jak trzeba pomóc to i owszem...nie mogę narzekać...ale żeby sam, coś z własnej inicjatywy, to raczej nie. Choć w ciążach (w trzech, bo pierwszą poroniłam w 10 tygodniu) miałam takie mdłości i wymioty, że na mięso patrzeć nie mogłam, a surowe to na sam widok był kibelek, to mężuś się ogotował się za wszystkie czasy. W ogóle ciąża z Misiem była zagrożona to prawie wszystko w domku robił, pracował, sprzątał, gotował i jeszcze moich lamentów słuchał ![]()
2 002 2013-02-17 14:49:06
Hej Moje Drogie ![]()
Co do dentysty to moim jest moja ciotka
, która zawsze zaprasza mnie do gabinetu gdy odwiedzam rodzinne miasto, a mi jakoś tak ciągle nie po drodze hehe ale wiecie kobietki, że z tym dentystą to jest błędne koło. Najpierw boimy się wizyty, więc nie chodzimy a im dłużej nie chodzimy to problemy z zębami mamy coraz większe to i boimy się coraz bardziej a raczej to już wtedy umieramy i ze strachu i niestety często z bólu. Im wizytę bardziej odkładamy to problemy stomatologiczne stają się coraz większe i zamiast np. zaleczyć małą dziurkę to mamy poważniejsze i boleśniejsze zabiegi. A już najgorzej jest jak ląduje się już z musu z zębem na pogotowiu
Ja kiedyś miałam tak, że zrobiła mi się dziura ale ja to zlekceważyłam a przez nią dostawały mi się resztki jedzenia i pod zębem zrobiła mi się torbiel i miałam to usuwane w szpitalu pod narkozą, w każdym razie dostałam za swoje i teraz bardziej dbam o zęby. A swoją drogą to najbardziej marzę o tym żeby je w końcu wyprostować bo mam za małą szczękę i nachodzą mi one na siebie, a kiedyś jak chciałam założyć sobie aparat to ortodonta a raczej idiota kazał mi najpierw usunąć 10 zębów
A co do Waszego wychowywania dzieciaczków to jestem pewna, że robicie to najlepiej jak potraficie i inni nie mają prawa tego oceniać, czy to źle czy dobrze, czy nadopiekuńczy czy może za dużo dziecku pozwala. Myślę jednak, że najważniejsze jest to by nie dać się zwariować, sfiksować. Jak dziecko zje raz z podłogi to nic mu się nie stanie, gorzej z rodzicem, który przez to o mało co nie dostanie zawału
więc nie zapominajmy w tym wychowywaniu dzieci o sobie i nie stresujmy się na wyrost.
Love Kochana a Tobie to ja zabraniam czytania jakichkolwiek bzdur w Internecie, o objawach nowotwór i innych groźnych chorobach, bo to co nieraz tam wypisują to przechodzi ludzkie pojęcie i człowiek się tym nakręca i czarne myśli i najgorsze scenariusze wysnuwa. Męża wyślij na usg brzucha i gastroskopie i bądź dobrej myśli.
Gratulacje dla Polszy
Bombelini i Efilo zdrówka!
2 003 2013-02-17 16:21:53
Efilo ja jestem po dwóch poronieniach a przy pierwszym tydzień byłam w szpitalu więc R musiał dać sobie radę.Ciąże obydwie zagrożone to też musiał. Choć nie powiem odkąd nauczył się gotować to robi to chętnie i sam chce, nawet ciasta zaczął piec haha ale tu to się nie dam wykopać o nie
A ostatnio nawet eksperymentuje z jedzenie. I pomyśleć że jak zaczęliśmy mieszkać razem to wody nie potrafił zagotować haha ![]()
Hiatuszka co racja to racja ale cóż zrobić... ![]()
2 004 2013-02-17 17:24:20 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-17 17:27:49)
Bombelini, właśnie widzę w Twoim podpisie, że jesteś mamusią dwóch Aniołków, przytulam mocno:* mój Aniołek jest z 01.09.2006. a później termin z Julcią miałam na 01.09.2009, równe 3 lata później, jakby ktoś na górze chciał mi coś powiedzieć
bóle zaczęłam czuć ok 17-ej 01.09. ale nie poszło łatwo i urodziłam Julkę 02.09. przed południem
fajnie tak powspominać
w sumie to chyba wolę rodzić jak iść do dentysty ![]()
2 005 2013-02-17 17:54:01
Efilo ja miałam termin z Oliwką na 22 maja a ja wszystkim uparcie mówiłam że urodzę 18 maja. No i mąż wrócił wtedy z nocki pyta się czemu nie śpię a ja że to chyba już, mąż mówi a zdąrzę się kimnąć, a jeszcze wtedy piwo wziął i w momencie gdy otwierał puszkę wody mi odeszły hehe.
Przy Oskarku było już inaczej bo pod koniec musiałam brać fenoterol bo mały w 32 tyg. pchał się na świat. Dwa dni przed Bożym Narodzeniem gdy po raz kolejny wylądowałam na patologii odstawili mi go i po tygodniu już miałam drugie cc.Ale z tym też było mieliśmy gości na sylwestra a ja o 23.15 dostałam skurczy po pół godzinie przeszły. O 5 rano kładliśmy się spać a mężu mówi fajnie jakbyś dzisiaj urodziła.Więc o 8 rano Go budzę mówię że mam takie skurcze że już nie mogę a ten ale sobie moment wybrałaś hahaha:P
I tak zamiast 19 stycznia Oskarek przyszedł na świat 1 stycznia w 37 tyg.
Oj fajnie powspominać fajnie. Choć poronień staram się nie wspominać bo mimo że tyle lat minęło i mam dwójkę cudownych dzieciaczków to strasznie mnie to boli.
2 006 2013-02-17 22:45:52
Hatiuszka, no ja już mam taką głupią manie , że w internecie sprawdzam to co się wokół
mnie dzieje, szukając wyjaśnienia , no to taki nawyk już ![]()
Ale muszę to zmienić, bo oszaleje jednego razu ![]()
Efilio poród od dentysty ? O cholerka, to musiałaś się mało nacierpieć , bo
ja już bym wolała dentystę . ![]()
Bombelini, no taki mąż to skarb, nie jedna Ci pewnie zazdrości , bo ta moja gnida to raz
na rok wejdzie do kuchni po to aby coś upichcić , on umie , ale mu się nie chce .
Taki z niego leń, oj straszny baardzo .
A ja coś dzisiaj bez humoru , jakoś tak mnie ta szarość życia, rutyna, i wszystko razem
dzisiaj dołują .
Za dużo problemów , jeszcze mnie właściciel wkurzył , bo dzwonił do mnie .
Wyobraźcie sobie , że nie było go 2 miesiące, raptem się zjawił w sobotę, i nikogo nie zastał, bo
ja byłam u swojej mamy, a mąż w pracy i dzwoni z pretensjami , że on się rozliczyć przyjechał , a tu
wszystko pozamykane i z ryjem na mnie .
Aż usiadłam
Mówie mu najpierw spokojnie, choć się we mnie gotowało, że mnie nie było, a mąż w pracy .
A on , że jego mąż nie interesuje, że on był, a nikogo nie było, że po pieniądze przyjechał .
Krew mnie zalała, to mu powiedziałam parę słów, wiem niegrzeczne z mojej strony, ale szlag mnie
po prostu trafił .
Jutro ma przyjechać, już to widzę .
A swoją drogą takiego właściciela natręta, to w życiu nie widziałam , aż się lata boję .
Bo mam prawie 100 m podwórka, 2 ogródki i sad , to on dzień w dzień przyjeżdża i sprawdza czy porządek ,
zero prywatności, bo jak tu gacie wywiesić na dwór jak właściciel je ogląda na lince, no nie dosłownie, ale
to krępujące jest .
Ale się wkurzyłam no ! ![]()
Jak Wam niedziela minęła ? ![]()
2 007 2013-02-18 09:42:43
Hej kobietki ![]()
wróciłam ![]()
byłam na zakupach ,nic nie kupiłam ale kurtkę upatrzyłam ,więc penie po nią pojadę ![]()
połaziłam trochę po galerii,starczy mi na miesiąc ![]()
rodzinkę przy okazji odwiedziłam
Love,ja też z tych co wertują neta ,w poszukiwaniu choroby
,a jak internetu nie miałam to wszelkie gazety i książki ![]()
2 008 2013-02-18 11:03:06
Hej kobiety! ; )
Mi niedziela minęła dość ciekawie, byłam na zakupach z tatą, bo teraz każdy wykorzystuje mnie jako kierowcę. Potem przyjaciółka do mnie wpadła :>
Dzisiaj idę ratować kolegę ze złamanym sercem! Mam nadzieję, że jeszcze coś uda mi się naprawić.
Miłego dnia :*
2 009 2013-02-18 11:58:00
Hej kobietki .
Ja czekam na właściciela cały czas , człowiek się
nawet do sklepu nie może ruszyć , bo nie wiadomo kiedy ten dziad przyjedzie.
I z godzinę mi zajmie czym go z domu wyproszę, bo będzie marudził i marudził , narzekał
i narzekał .
Lenko, z gazetami też tak mam , ja w ogóle doszukuje się czegoś czego nie ma czasami ![]()
Dearly , hehe , fajnie to napisałaś ![]()
No to wytrwałości dla kolegi ![]()
2 010 2013-02-18 12:18:36
Hahaha dzięki, dzięki :*
2 011 2013-02-18 12:35:59
Hej kobietki
Ja jestem, trochę z R sprzątnęłam bo trza było a teraz siedzę z atakiem kaszlu oj chyba lekarz mnie czeka bo nic nie działa a kaszel naprawdę paskudny.
Love oby nie było tak źle z właścicielem
Dearly kochana życzę cierpliwości i powodzenia.
No nic lecę obiad zrobić bo mój na tomografię dzisiaj jedzie.
Miłego dnia kochane :*
2 012 2013-02-18 14:51:07 Ostatnio edytowany przez efilo (2013-02-18 14:52:13)
Cześć kobietki ![]()
Piszę z łóżka, z laptopem na kolanach. Tak mnie wczoraj zmogło, że masakra. W nocy głowa bolała tak, że nie dałam rady zejść na dół po tabletki. No i Julka też mi się rozłożyła. Mąż musiał sobie dziś urlop wziąć, bo ja sama do lekarza nie dojechałabym. No i obie z Julką dołączamy do Michała z antybiotykami. Jeszcze mężuś jakoś się trzyma...Julka ma kaszel od krtani, boję się żeby jakichś duszności nie dostała
zobaczymy co będzie jutro, najwyżej M sobie weźmie urlop na jeszcze jeden dzień. Chociaż chciałabym się postawić na nogi, bo jego urlop wolę wykorzystać na bardziej przyjemne rzeczy, a nie nad opiekę na zdechłą rodzinką
czuję się parszywie...dawno mnie tak nie rozłożyło.
A co u Was?? Dużo zdrówka dla wszystkich na cały nowy tydzień ![]()
2 013 2013-02-18 14:59:02
Efilio bidulko Ty , tak jak Bombelini się rozchorowałaś .
Ja jakoś się trzymam na szczęście i o dziwo Łukaszek też .
No u mnie mąż chory, leży w łóżku , ale nie na kaszel , a na żołądek . ![]()
Oj te choróbska ludzi atakują, wiecznie coś .
Mały buduje wieżę z klocków , i taki zafascynowany , jak mu się
brawo bije , że ładna hehe . ![]()
Wczoraj siedziałam do 2 w nocy i grałam , na kurniku w karty hehe ,
nie mogłam odejść od komputera ![]()
Ale ja dzisiaj nie składnie pisze ![]()
2 014 2013-02-18 23:09:34 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2013-02-18 23:13:59)
Ależ tu pusto myślałam że będę miała co czytać a tu nic....
Mnie szefowa wygoniła do lekarza, pewnie sama bym nie poszła haha Na płucach mam czysto, ale powinnam to wyleżeć ech i jak tu leżeć??? Przepisał syrop na suchy kaszel i kazał się póki co leczyć lekami na objawy grypy, i pocieszył mnie że ten kaszel tak nawet długo się może trzymać bo teraz taka wirusówka panuje ![]()
Efilo zdrówka kochana
Love zdrówka dla męża. A był u lekarza??
Dearly jak tam kolega???
A gdzie się reszta dziewuszek podziała??? Jaga???? Hiatuszka???Polsza???? Lena????Enigma????Igla????? Halo halo dziewczynki co tam u Was gdzie się zapodziałyście???
2 015 2013-02-18 23:13:51
Bombelini,jestem
]
jestem zmeczona ,nie bardzo chce mi się pisać,od trzech dni cały czas w trasie ![]()
byliśmy z dziećmi i znajomymi dzisiaj na kręglach,kulkach i pizzy ![]()
póki mój jest musimy wykorzystać czas na zapas ![]()
a co u Ciebie? i reszty oczywiście?
Bombelini jak tam mąż po tomografii? a wogóle to z jakiego powodu ją miał?