myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 105 ]

1

Temat: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jestem ciekawa waszych opini na ten temat smile

Właśnie obejrzałam wywiad z kobietami które mają dość nietypowy zawód- są "prowokatorkami".
Gdy kobiety- żony/narzeczone/partnerki chcą sprawdzić swojego mężczyznę, wynajmują taką panią. Dzielą się z nią informacjami co owy mężczyzna lubi, jakie kobiety mu się podobają- "prowokatorka" musi czasem nawet ufarbować włosy i przeczytać książke o golfie żeby dobrze wejść w rolę.

I tak oto "wpadają" przypadkowo na faceta na basenie, zarzucają bujnymi włosami i wypinają biust- wszystko po to żeby zwócić jego uwage.
Następnie prowokują- zwykle do momentu kiedy nastepuje jednoznacza sytuacja wskazująca na chęć zdrady (seks,pocałunek)

Chciało mi się na początku śmiać ale jak podsumowały, że ponad 90% facetów się na to nabiera- to zrobiło mi się smutno...

Myślicie że w ogóle możliwe jest być 100 pewnym swojego faceta?
Czy faktycznie te wszystkie "co by było gdyby" które czasem roją się w głowie naprawdę mogły by sie zdarzyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Myślę przede wszystkim, że nie każdy facet poleci na jedną i tę samą babkę, więc ogólnie te 90% to dla mnie z lekka naciągane.

Poza tym nawet jeśli 90% się nabiera, to 10% w to nie wchodzi, więc skąd wątpliwość, CZY ISTNIEJE taki facet..?

3 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-08 04:21:55)

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Wszystko zależy od tego: czego oczekujesz od partnera.

Właśnie mam "bardzo ciche dni" z kobietą, która swą zazdrość doprowadziła do absurdu i zniszczyła przez nią większość pięknych rzeczy.

Jeżeli facet nie chce Cię zdradzić, to tego nie zrobi.

Jeżeli Cię nie kocha, to zdrada będzie tylko kwestią czasu.

Z przyjemnością spoglądam na ładny biust i bujne włosy na głowie big_smile kobiety.
Z równą przyjemnością (i zazwyczaj większym zainteresowaniem) spoglądam na ciekawy pejzaż, piękny samochód, czy nowy model wiertarki big_smile.

I prawdę mówiąc pożądam te ostatnie big_smile.

Pracuję z kobietami.
Wiele razy zdarzyło mi się być przez nie kokietowany i prowokowany.
Oczywiście mogę się mylić i przymierzanie przy mnie nowego stroju kąpielowego lub opadający przypadkiem big_smile ze świeżo wykąpanej koleżanki ręcznik nie miały ukrytych celów big_smile.

Każdy mężczyzna może mieć chwilę słabości i nie odepchnąć NATYCHMIAST nachalnej kobiety.
Jednak nie wynika z tego, że chce zdradzić swoją Panią.

Wyciąganie pochopnych wniosków może przynieść tylko ból, a czasami nawet doprowadzić do rozstania.

Ps. Tzw. najlepsze przyjaciółki często wcielają się dobrowolnie w rolę "testerek wierności". Równie często zapominają jednak uprzedzić o tym "królową" testowanego mężczyzny. Po nieudanej prowokacji czują się tak poniżone, że same fabrykują "dowody zdrady". Osobiście przerabiałem to kilka razy sad.

4

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

A czy istnieje na świecie kobieta której można być 100 pewnym?
wink

5

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

nikogo nie można być w 100 % pewnym! anie kobiet,ani mężczyzn. Takie moje zdanie. Czasem sama siebie nie jestem pewna. Nie wiem co będzie za jakiś czas,co mną pokieruje.. Nie nie nie,dlatego trzeba mieć zdrowy dystans:)

6

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Lena19! Jeśli chodzi o penisa i cipkę (bo tak widocznie patrzysz na życie) -- nie można być nikogo pewnym. Zupełnie.

Ale jak z rozważań usuniemy seks, to np. ja jestem osobą, na której można polegać w 101%.

Taką prowokatorkę to pewnie bym przegonił jak najdalej -- to już wolałbym iść do prostytutki.

7

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Nikogo w zyciu pewnym dokonca byc nie mozna ,dlatego jako piorytet zycia trzeba ustanowic siebie, byc spelnionym zawodowo, czuc sie dobrze w swojej skorze,czuc sie dobrze w swojej glowie ,byc niezaleznym - murowany sukces , i nie wazne czy byl wierny czy zdradzil czy cos tam
To sie zdarza ,takie zycie.
Nie mamy i nie bedziemy nigdy miec wplywu na decyzje i postepowanie innych nawet tych najblizszych ,Jedyne na co mamy wplyw to na siebie i wlasne zycie ..........
Wszystko zalezy od nas niezaleznie od punktu siedzenia bo i ono czesto sie zmienia.........

8

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jeśli świadomie wchodzi się w związek, lub kontynuuje się związek z osobą do której nie ma się zaufania, to po co komu taki związek?

9

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

A co chce udowodnić kobieta wynajmująca taką testerkę? Że nie jest wystarczająco ładna? Inteligentna? Że nie interesuję się pasją swego mężczyzny? Nikt nikogo nie może być pewnym.... Są sytuacje w życiu każdego z nas, że gdzieś przez myśl przemknie pomysł zdrady.... Kłótnia, niedomówienia, brak satysfakcji z różnych sfer życia... I co jeśli w takiej właśnie chwili wynajmie się testera/testerkę wierności?(o panach zajmujących się testowaniem wierności kobiet  też słyszałam) Takie zabiegi nie mają sensu.  Testowanie to w moich oczach jad. Trzeba mieć do siebie zaufanie... Każdy odpowiada za siebie, a jeśli zdradzi to znaczy że nie kocha. Czasami nie kocha w tej tylko chwili. Po właśnie zażartej kłótni, czy jakimś innym rozczarowaniu. Po co na siebie na wzajem zastawiać sidła? Ciekawa jestem reakcji tych kobiet które wynajmują testerki gdyby się dowiedziały i one też były testowane? Czy poczułyby się urażone? Niedocenione? Niekochane? Trzeba pamiętać że miłość to nie tylko bycie razem ale też wspieranie się, partnerstwo, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. A człowiek jest tylko człowiekiem i zawsze się może zdarzyć chwilowe zachwianie równowagi związku.Wtedy jednak nie potrzeba testera wierności tylko rozmowy i zrozumienia smile Ludzie uwielbiają sobie życie utrudniać niestety.

10

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Ciekawe, że sprawy małżeństw koncentrują się wokół zdrady (czyli czegoś, co wystąpiło poza związkiem), a nie samej relacji pomiędzy mężem a żoną...

11

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

na nich nie można polegać. w życiu jest tylko pewna śmierć niestety.
chociaż w sumie zdarzają się tacy raz na milion, tylko gdzie oni są ?!

12

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

A mi się wydaje że te 90% to może być prawda. Takie prowokatorki to wynajmują raczej kobiety, które od dłuższego czasu coś podejrzewają, mąż/partner oddalił się, bardzo mocno interesuje się innymi kobietami.... A te 10% to mężczyźni kobiet, które mają paranoje smile

Co do pewności. Myślę, że nikogo nie można być na 100% pewnym. Wystarczy popatrzeć do czego są zdolni ludzie po rozwodzie, choć tak się kiedyś mocno kochali.

13

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

A zajętej kobiety nie poderwie facet z sukcesem? big_smile Każdy kij ma dwa końce, jak czytam np fantazje seksualne kobiet to aż robię taką minę yikes . I to jeszcze jak piszą... Że jak np aktor tutaj imię i nazwisko) pojawiłby się w dobrym miejscu to go zgwałciłyby (sorry moderacja, ale dosłownie cytuję). W sumie jak też zajęte kobiety widzą przystojnego faceta to aż wzroku nie mogą oderwać, a później w pokoju jeszcze dyskusja się odbywa jaki to on zacny (z życia przykład). Tak przykłady z życia kobiet i mężczyzn można mnożyć i nikt tu nie będzie bez winy big_smile .

Szczerze powiedziawszy mam olewający stosunek w tej materii. Jak mnie zdradzi partnerka to niech i się do tego przyzna, niech nie tchórzy. I się ze mną pożegna (tyczy się to również mnie w odwrotnej sytuacji).

14

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Zdrada - nie jest kluczowym problemem malzenstw ,moim zdaniem oddalenie i brak relacji ,poglebia przepasc ,oddalenie emocjonalne nie da pelnej satysfakcji z sexu, i ta wkoncu nawala ............Dlatego moim zdaniem ludzie idacy przez zycie razem ,musza byc do siebie podobni by zadne niedomowienia nie robily piramidki ,ktora wkoncu sie zaczyna sypac.
Kobieta ,ktora wynajmuje testerke dla mnie ma problem ze swoja kobiecoscia......

15

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
majszter napisał/a:

Każdy kij ma dwa końce, jak czytam np fantazje seksualne kobiet to aż robię taką minę yikes . I to jeszcze jak piszą... Że jak np aktor tutaj imię i nazwisko) pojawiłby się w dobrym miejscu to go zgwałciłyby (sorry moderacja, ale dosłownie cytuję). W sumie jak też zajęte kobiety widzą przystojnego faceta to aż wzroku nie mogą oderwać, a później w pokoju jeszcze dyskusja się odbywa jaki to on zacny (z życia przykład). Tak przykłady z życia kobiet i mężczyzn można mnożyć i nikt tu nie będzie bez winy big_smile .

Zgadzam się z tobą. Sama nie jestem obojętna na męskie wdzięki i jak zobaczę przystojnego faceta to się za nim oglądam, a czasem nawet komentuję  z koleżankami jego wdzięki smile. Nie oznacza to jednak, że zaraz rzuciłabym się na niego. Natomiast jestem przekonana, że wiele kobiet poddanych takiej "próbie" z przystojnym nieznajomym adorującym umiejętnie wpadło by w sidła, zupełnie jak  faceci z tego wywiadu w TV.  Wcale nie jesteśmy lepsze smile. Czy istnieje na świecie  mężczyzna/kobieta, którego/której można być pewnym na 100%? - tak powinno być w tytule moim zdaniem.

16

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

A czy to nie jest też trochę tak, że te prowokatorki prowokują, prowokują aż w końcu sprowokują? Tzn ciekawa jestem, ile trwa ta prowokacja, do ilu 'nie' ze strony faceta?

ban napisał/a:

Taką prowokatorkę to pewnie bym przegonił jak najdalej -- to już wolałbym iść do prostytutki.

Skąd wiedziałbyś, że ta kobieta jest akurat prowokatorką? Przecież nie mają wytatuowane na czole 'PROWOKATORKA'/'TESTERKA WIERNOŚCI'...

Swoją drogą, moim zdaniem, korzystanie z tego typu usług jest co najmniej upokarzające.

17

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Też się nad tym czasami zastanawiam:) Nie uznaję trzymania facetów 'krótko' ale wydaje mi się ,że chyba każdy może spotkać taką która zawróci mu w głowie na tyle ,że zapomni o tej której deklaruje miłość...Przykre ,że ludzie tak nawzajem się oszukują...

18

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Każdy facet może ulec chwilowej fascynacji inną kobietą. To nie zależy od nas sad.
Jeżeli mężczyzna kocha swoją kobietę, to z lojalności do niej podwinie ogon i ucieknie od podmiotu zauroczenia (sprawdzona metoda big_smile).
Jeżeli nie kocha, to i tak zdradzi prędzej, czy później.

19 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-01-10 00:07:47)

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Decydując się na związek robimy to z jakiegoś powodu, nie dla zabawy czy zabicia czasu. Tyle że w związku zawsze sa chwile lepsze i gorsze, czego nie da się uniknąć na co dzień (zawsze sa jakieś problemy mniejsze lub większe).
To tak jak ?okazja czyni złodzieja?. Wystarczy że pojawi się ktoś w ?NIE? odpowiednim czasie i miejscu i gotowe. Chwila słabości, złości na partnera a tu ktoś ?nowy?, rozumie, wysłucha, ma dla nas czas, no do rany przyłóż i tylko zdrowy rozsądek może nas od tego uchronić.
Tym bardziej, jeśli ktoś został wynajęty do tego. Ma czas, bo jedyne co ma robić to nas wrobić.
Przypomniał mi się taki film chyba Barei, gdzie wynajął prezes firmy gościa żeby śledził żonę. A żona wierna i ten tak za nią łaził łaził aż wyłaził bo sam z nią w łóżku wylądował.

Zgadzam się z Tobą YOGI bear:

Jeżeli nie kocha, to i tak zdradzi prędzej, czy później. 

A jeżeli kocha to nie zdradzi. - AMEN

Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka

20

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jak kocha to może zdradzić. A jak nie kocha to też może zdradzić. Morał -- nie ma reguły.

21

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
YOGI bear napisał/a:

Każdy facet może ulec chwilowej fascynacji inną kobietą. To nie zależy od nas sad.
Jeżeli mężczyzna kocha swoją kobietę, to z lojalności do niej podwinie ogon i ucieknie od podmiotu zauroczenia (sprawdzona metoda big_smile).
Jeżeli nie kocha, to i tak zdradzi prędzej, czy później.

Jak ktoś jest niedorozwinięty emocjonalnie to prędzej czy później może sobie nawet w łeb strzelić , normalna osoba potrafi się określić ,nawet nie udany związek można po prostu zakończyć ,bez konieczności zdrady..Jak widzę takie posty  od "facetów-doradców" to mi się flaki przewracają..

22

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Paweł-1979 napisał/a:

nawet nie udany związek można po prostu zakończyć ,bez konieczności zdrady

Nie można zakończyć "po prostu", ale niesety wiedzą to tylko osoby doświadczone w życiu.

23

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jestem przeswiadczony ze te 90 % zdradzajacych facetow to przesadzone jest i to grubo,ja zanizylbym do 4o-45% max ale wykluczajac patologie.Wam kobieta tylko utarlo sie na bazie glosnych przypadkow ze facet to samiec i jak zobaczy cyc.... to z portek wyskakuje to bzdura.Wiekszosc facetow to ludzie wartosciowi,ambitni z charakterem stawiajacy swoj zwiazek wrecz na piedestale bo doceniaja wartosc posiadania rodziny zajeci myslami praca, budzetem domowym,matematyka dziecka,usterka w aucie,planami remontu w domu czy wakacji nawet na jakies hobby wlasne nie maja czasu,mysla raczej kiedy gra Barcelona a nie jak zdradzic lub czy zdradzic partnerke.A w sytuacji jak sa prowokowani to wierzcie mi kobiety pomijajac aspekt zwiazku taka zdobycz nie smakuje wrecz,buduje ego wiec nie konsumuje sie i czesto patrzy sie  z politowaniem na jakas nimfomanke.Mam kumpli ktorzy niekiedy dzwonia "chodz na kregle czy bilarda bo moja cyc...i bola"Och ponarzekaja sobie na to zmierzle ostatnio w domu z chronicznym "bolem glowy"ale haslo musze upolowac cos na boku nigdy nie pada.To 40% mozna by podzielic na pol jeszcze gdyby kobiety szanowaly cudze zwiazki i ewntualnego amatora mocnych wrazen zapytaly o stan zdrowia zony i dzieci.Wiec gdy ogladacie TV lub te swoje tasiemcowate telenowele z watkami zdrady dla zwiekszenia ogladalnosci to polecam zakup mlotka gumowego do usuniecia mysli ze moj facet moze byc taki jak sie widzi na wizji lub slyszy bardzo czesto nieistniejace historie.Dodam tylko ja uwazam sie za 100% faceta bo znam siebie i moja partnerka gdy wracam nawet po 2 tyg(zlecenie)  w rozmowie mowi nie martwilam sie jestem akurat Ciebie pewna.

24

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Korzystanie z takich prowokatorek jest moim zdaniem chore i świadczy często o tym jak zakompleksiona jest kobieta, która ją wynajmuje. Bądź może być wyrachowana i szukać dobrego haka na rozwód..
Pewność co do mężczyzny dla mnie to jak wiara w Boga. Nie ma pewności, to się po prostu bierze na wiarę. I tak - można ufać facetowi na 100%.

Pytanie jeszcze co to znaczy, że Ci faceci się nabierają?
Ja spotykając faceta, który byłby moim ideałem pod względem intelektualnym i fizycznym zapewne bym się zainteresowała. Zwyczajnie zainteresowałby mnie swoją osobą. Niewykluczone, że chciałabym taką osobę bliżej poznać. Ale o seksie nie ma mowy. Kiedy taka 'prowokatorka' uznaje, że facet 'się nabrał'?
Kiedy się zaciekawił kobietą? Poszedł na kolację? Czy może gdy doszło do seksu?
Jeśli to ostatnie - to zwykłe prostytuki a nie prowokatorki. I to w dodatku prostytutki opłacane przez żony.. Świat stanął na głowie smile

25

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Pane Pawle big_smile:

Flaki aktywnie funkcjonują u istot żywych big_smile.
A wg Pana uczucia, namiętności i szaleństwa nie dotyczą związków.
Współczuję martwicy serca sad.

26

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Kociopałajka: porównanie do wiary w Boga jest bardzo mądre smile.

Poza tym:
1)  wierzyć w coś jest dużo przyjemniej, niż nie wierzyć w nic smile
2) wiara czyni cuda smile

Wierzmy więc w naszych ukochanych. Będziemy wtedy dużo szczęśliwsi smile.

27

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Tak teraz mi się przypomniało - 'Kochanie, ja Tobie ufam, nie ufam tylko tym wszystkim kobietom...' smile

28

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jakbym słyszał moją Panią smile.

29

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Oooo... pomysł z prowokatorką uważam za nietrafiony. Nie wiem tylko, jak wytłumaczyć tok mojego myślenia.

Załóżmy, że wiążemy się w pary dlatego, że dany chłopak/dziewczyna jest dla nas najlepszą opcją na dany moment. W międczyczasie poznajemy kogoś, kto jest naszą prawdziwą "bratnią duszą"- dzielimy z nim światopogląd, marzenia, zainteresowania, no po prostu wyśniony książe. Czy w takim wypadku powinniśmy trwać dalej w starym związku, w imię chorej uczciwości? Kiedy sercem i myślami jesteśmy przy kimś innym? No nie, więc następuje rozstanie i nowy związek, ewentualnie gorszy scenariusz- zdrada.

I wyobraźmy sobie, że jesteśmy w związku i nasyłamy na naszego chłopaka "prowokatorkę". Mówimy jej, że facet lubi gry komputerowe i motoryzację. Prowokatorka UDAJE więc, że nie odrywa łap od ps3, a w weekendy bierze udział w zawodach off-roadowych. Jest przy tym oczywiście słodka jak miód i łasi się do chłopaka. Co on może sobie pomyśleć? No że spotkał dziewczynę marzeń, tą wyśnioną. Mając pod nosem ideał, zaczyna go porównywać do dziewczyny, która zrzędzi bez końca na temat marnowania czasu przy konsoli i aucie.

Moim zdaniem dziewczyna, zamiast w padalcowaty sposób testować wierność swojego chłopaka, powinna szukać dróg, by być dla niego zawsze najlepszą, możliwą opcją. Nie musi natychmiast stać się szaloną fanką gier, ale konsole oferują naprawdę przednią rozrywkę dla dwóch osób i można się do tego przekonać. Może zaproponować pomoc np. przy woskowaniu auta, czy chociaż zadać parę pytań, żeby chłopak czuł, że ona się angażuje w to, co on lubi i jest dla niego ważne.

Ale jeśli ją nie stać na odrobinę inwencji w budowaniu związku, to ten układ i tak jest skazany na porażkę, bez względu na wszelkie prowokatorki i inne opcje po drodze. Moim zdaniem pewna doza empatii i perspektywicznego myślenia jest wskazana.

30

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Bardzo mi sie Busiu Twoja wypowiedz podoba! Pewnie dlatego, że dość mocno wyraziłaś to co myśle, a lubimy jak ktoś myśli podobnie wink

Czy nie łatwiej, taniej i przyjemniej zamiast najmować "prowokatorkę" po prostu samemu zainteresować się swoim partnerem? Rozmawiać z nim, słuchać, spróbować choć coś dla siebie ciekawego uszczknąć z jego pasji? A fajnie jest mieć jakiś wspólny grunt - do rozmów i wspólnego spędzania czasu smile

31

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Busiu, uwielbiam Twoje posty! smile
Zgadzam się z Twoimi słowami w 10000%.
Po co wynajmować jakąś "prowokatorkę"? Po co krytykować zainteresowania swojego faceta, czasem ciekawie jest wejść w jego świat i to też polecam płci przeciwnej. Oczywiście, każdy potrzebuje też swojego kawałka podłogi, ale czubkiem buta przecież możemy na ten kawałek wejść, a nie omijać go szerokim łukiem. I tym samym oddalać się od siebie.
Aha, no i będąc w związku, nie można też przestać o siebie dbać. Pierwsze spotkania i miesiące- obie strony chcą się sobie podobać, ale często po pierwszej fazie związku kobieta będąc przekonaną o tym, że to ten- jedyny książę, który będzie przy niej trwać i zaczyna mniej o siebie dbać. To samo tyczy się panów. Nie wolno się rozleniwiać w związku, trzeba dalej być "łakomym kąskiem" dla swojej drugiej połówki.

Swoją drogą- marzę o konsoli Xbox z sensorem kinect, gdy to usłyszał mój chłopak, powiedział, że mam wydorośleć tongue. Przecież powinien się cieszyć, że chętnie bym z nim popykała w jakąś gierkę, najlepiej wojenną.

32

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

nocnalampko, ja myślę, że my w ogóle myślimy podobnie. smile

Babo Jago07!! Właśnie przymierzamy się z chłopakiem do Xboksa, też z Kinectem, tylko jeszcze szukamy gdzie tu taniej będzie! To jest właśnie moja propozycja na wspólne spędzanie czasu... a przy okazji zupełnie położę łapy na nowym Assassin's Creed. big_smile

33

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Busiu, no w wielu kwestiach zgadzamy się bardzo mocno.

No i jeszcze odniosę się do tego:  'Kochanie, ja Tobie ufam, nie ufam tylko tym wszystkim kobietom...' 
I o ile się zgadzam, że nie ufam obcej babie, że nie uzna jakaś, że mój mąż jest piękny i mądry, i warto by sobie go mieć blisko - bo i w końcu oczy mam i wiem z kim żyję, więc nawet nie byłabym zaskoczona, że inne kobiety też to widzą. O tyle nie ogarniam jaki to miałby być argument. Męża mam wystarczająco silnego i sprawnego fizycznie aby zgwałcić się nie dał, więc czego niby mam się bać? Moj mąż ma swój rozum i swoją wolę i jeśli jakaś go zbałamuci, to znaczy, że on chciał być zbałamucony! Jest dorosły i sam podejmuje decyzje - czy być moim mężem, czy być z inną panią. I tu akurat zarzucanie włosem i wpychanie cyca pod nos nie ma nic do rzeczy.

34

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Tak .Spotkałam paru takich. Wszyscy to faceci 'z wyższej półki' jak ja to nazywam. Ale byli zajęci.

35

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
nocnalampka napisał/a:

Busiu, no w wielu kwestiach zgadzamy się bardzo mocno.

No i jeszcze odniosę się do tego:  'Kochanie, ja Tobie ufam, nie ufam tylko tym wszystkim kobietom...' 
I o ile się zgadzam, że nie ufam obcej babie, że nie uzna jakaś, że mój mąż jest piękny i mądry, i warto by sobie go mieć blisko - bo i w końcu oczy mam i wiem z kim żyję, więc nawet nie byłabym zaskoczona, że inne kobiety też to widzą. O tyle nie ogarniam jaki to miałby być argument. Męża mam wystarczająco silnego i sprawnego fizycznie aby zgwałcić się nie dał, więc czego niby mam się bać? Moj mąż ma swój rozum i swoją wolę i jeśli jakaś go zbałamuci, to znaczy, że on chciał być zbałamucony! Jest dorosły i sam podejmuje decyzje - czy być moim mężem, czy być z inną panią. I tu akurat zarzucanie włosem i wpychanie cyca pod nos nie ma nic do rzeczy.

W pełni się z Tobą zgadzam, to zdanie nie odzwierciedla moich poglądów, rzuciłam tylko zdaniem, które gdzieś usłyszałam, najpewniej w jakimś filmie/serialu smile

36

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Ja jak coś jestem pewny smile wink big_smile

37

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Vold napisał/a:

Ja jak coś jestem pewny smile wink big_smile

Krowa, która najgłośniej muczy, daje najmniej mleka tongue

38

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Odpowiadając na pytanie zadane w temacie wątku, moja odpowiedź brzmi- nie! Tak samo jak nie mozemy byc stu procentowo pewni samych siebie...

39 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-01-10 13:06:54)

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

W pewnym wieku czlowiek ,ktory sie rozwija ,musi byc pewnym i wierzyc w siebie i sobie ufac................

Miec okreslone swoje granice ,i wartosci .
Niemamy wplywu na innych tylko na siebie .
Jesli ktos siebie nie jest pewien to znaczy ze sobie nie ufa to jak ma mu zaufac ktos inny?
To moje zdanie

40

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
nocnalampka napisał/a:

Busiu, no w wielu kwestiach zgadzamy się bardzo mocno.

No i jeszcze odniosę się do tego:  'Kochanie, ja Tobie ufam, nie ufam tylko tym wszystkim kobietom...' 
I o ile się zgadzam, że nie ufam obcej babie, że nie uzna jakaś, że mój mąż jest piękny i mądry, i warto by sobie go mieć blisko - bo i w końcu oczy mam i wiem z kim żyję, więc nawet nie byłabym zaskoczona, że inne kobiety też to widzą. O tyle nie ogarniam jaki to miałby być argument. Męża mam wystarczająco silnego i sprawnego fizycznie aby zgwałcić się nie dał, więc czego niby mam się bać? Moj mąż ma swój rozum i swoją wolę i jeśli jakaś go zbałamuci, to znaczy, że on chciał być zbałamucony! Jest dorosły i sam podejmuje decyzje - czy być moim mężem, czy być z inną panią. I tu akurat zarzucanie włosem i wpychanie cyca pod nos nie ma nic do rzeczy.

Racja.

41

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
pati31 napisał/a:

W pewnym wieku czlowiek ,ktory sie rozwija ,musi byc pewnym i wierzyc w siebie i sobie ufac................

Miec okreslone swoje granice ,i wartosci .
Niemamy wplywu na innych tylko na siebie .
Jesli ktos siebie nie jest pewien to znaczy ze sobie nie ufa to jak ma mu zaufac ktos inny?
To moje zdanie

Nie musi miec pewnego wieku by miec określone zasady, granice. Ja je mam, ufam sobie, ale nigdy nie jestem pewna, ani nie mogę byc, jedynie co, to moge przypuszczać, jak w danej sytuacji sie zachowam. Nie tyczy sie to tylko zdrad, wszystkiego. Różne momenty nas mogą w zyciu spotkać, chwile, sekundy, w których bedziemy musieli podjąć decyzję, kroki. Wtedy nasze zasady mogą niewiele znaczyc. Nie poświęce wlasnym życiem, czy życiem innego człowieka, jak sie zachowam i co zrobię, bo sobie ufam i wiem jakie mam granice.

42

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

"  myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym? "

jestem tutaj, sam sad

43

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
paulla777 napisał/a:
pati31 napisał/a:

W pewnym wieku czlowiek ,ktory sie rozwija ,musi byc pewnym i wierzyc w siebie i sobie ufac................

Miec okreslone swoje granice ,i wartosci .
Niemamy wplywu na innych tylko na siebie .
Jesli ktos siebie nie jest pewien to znaczy ze sobie nie ufa to jak ma mu zaufac ktos inny?
To moje zdanie

Nie musi miec pewnego wieku by miec określone zasady, granice. Ja je mam, ufam sobie, ale nigdy nie jestem pewna, ani nie mogę byc, jedynie co, to moge przypuszczać, jak w danej sytuacji sie zachowam. Nie tyczy sie to tylko zdrad, wszystkiego. Różne momenty nas mogą w zyciu spotkać, chwile, sekundy, w których bedziemy musieli podjąć decyzję, kroki. Wtedy nasze zasady mogą niewiele znaczyc. Nie poświęce wlasnym życiem, czy życiem innego człowieka, jak sie zachowam i co zrobię, bo sobie ufam i wiem jakie mam granice.

Zgadza sie ladnie to napisalas ,oby wiecej bylo takich dziewczyn.
Odnosnie pewnosci ,to juz zalezy od charakteru i chyba sily wewnetrznej .
Osobiscie siebie jestem pewna ,zycie juz mnie wystawilo na rozne proby , ale innych nigdy.
Pozdrawiam

44

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Po pierwsze nie istnieje ani mężczyzna ani kobieta, którym można ufać w 100%. Po drugie bezgraniczne zaufanie prowadzi do nudy i zobojętnienia. Niepewność i zazdrość są tym czym sól i pieprz dla potraw.

45

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Ojciecpiotr napisał/a:

Po pierwsze nie istnieje ani mężczyzna ani kobieta, którym można ufać w 100%. Po drugie bezgraniczne zaufanie prowadzi do nudy i zobojętnienia. Niepewność i zazdrość są tym czym sól i pieprz dla potraw.

Nie wiem czy tak fajnie żyć w niepewności. Zazdrość- owszem, ale taka w granicach rozsądku. Niepewność? Raczej nie jest przyjemnym zastanawianie sie przy kazdym wyjściu partnera czy nie zastąpi nas kims innym, czy nie zdradzi. Zgadzam sie z tym, ze taki stu procentowy człowiek nie istnieje, ale ze niepewność dodaje tego czegoś ? Nieee smile

46

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Ojciecpiotr napisał/a:

Po pierwsze nie istnieje ani mężczyzna ani kobieta, którym można ufać w 100%. Po drugie bezgraniczne zaufanie prowadzi do nudy i zobojętnienia. Niepewność i zazdrość są tym czym sól i pieprz dla potraw.

Każdemu według potrzeb... Zaufanie i szacunek są słodkie jak dojrzałe owoce. A ja od pieprzu i soli wolę cukier wink

47

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

tak całkiem na 100 procent można ufać facetowi-na bezludnej wyspie.

48

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
biedronka47 napisał/a:

tak całkiem na 100 procent można ufać facetowi-na bezludnej wyspie.

O ile nie będzie tam Piętaszka wink

49

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Odpowiadając na pytanie w tytule:
Tak- martwy.
smile

50 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-13 15:30:21)

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

"Kobieta ,ktora wynajmuje testerke dla mnie ma problem ze swoja kobiecoscia......"

Niejednokrotnie niska samoocena i niedowartościowanie kobiety,  jest wynikiem braku zainteresowania jej osobą przez partnera. Brak adoracji i poczucia bycia atrakcyjną powoduje, że kobieta sama sobie nie ufa, jakby się zachowała w okolicznościach, gdy spotyka mężczyznę, który by ją dowartościował. Przy, którym czułaby się znów kobieca i seksowna. Sama zaczyna wątpić w swoją lojalność i wpada na " gienialny" plan sprawdzenia swojego faceta hmm .

Zatrudnienie testerki jest dla mnie pierwszym krokiem do rozpadu związku....
Załóżmy, że :
A) facet oblał egzamin ( uległ testerce) - dziewczyna odchodzi od niewiernego partnera
B) facet pozostał lojalny, ale dowiadując się o podstępie swojej dziewczyny, traci do niej zaufanie,
  związek bez zaufania powoli się osłabia, no i teraz facet wynajmuje testera big_smile

Podpisuję się pod stwierdzeniem, że o wiele lepiej dołożyć starań na pielęgnację więzi i namiętności w swoim związku, niż dopuszczać się tego typu desperackich kroków.


Czy istnieje facet, którego można być 100% pewnym?

Tak. Mój mąż.
Zawsze byłam z tego dumna, ale z perspektywy czasu jestem skłonna stwierdzić, że wolałabym, aby czasami poleciała mu głowa za inną.

51 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-01-13 15:41:23)

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
biedronka47 napisał/a:

tak całkiem na 100 procent można ufać facetowi-na bezludnej wyspie.

Zaraz zaraz, a małpy?

caro0119 napisał/a:

A co chce udowodnić kobieta wynajmująca taką testerkę? Że nie jest wystarczająco ładna? Inteligentna? Że nie interesuję się pasją swego mężczyzny? [...].

Moim zdaniem jest to najlepszy dowód na chęć pozbycia się partnera.

Każda pewność zabija rozwój i twórczość, więc pewność jest szkodliwa.

Zabawa zaczyna się, gdy nie ma pewności, ale jest cień szansy, że się uda.

52

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Jeśli ktoś jest dla wszystkich "złą osobą" to można zaufać na 100% że dla nas cudem się nie zmieni.

53

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Myślę, że pewnie gdzieś tam tacy istnieją... Jednak jest to dosyć rzadkie zjawisko, szczególnie w obecnych czasach.

54

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Remi napisał/a:
biedronka47 napisał/a:

tak całkiem na 100 procent można ufać facetowi-na bezludnej wyspie.

O ile nie będzie tam Piętaszka wink

Ha ha... Ubawiłam sie tymi postami po pachy :d

55

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Tak sobie pomyślałam, że to musi być okrutnie smutne nie ufać nawet własnemu partnerowi... Serio potraficie tak zyc i być szczęśliwe?

56

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
nocnalampka napisał/a:

Tak sobie pomyślałam, że to musi być okrutnie smutne nie ufać nawet własnemu partnerowi... Serio potraficie tak zyc i być szczęśliwe?

dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła smile

57

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
ciekawaświata napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

Tak sobie pomyślałam, że to musi być okrutnie smutne nie ufać nawet własnemu partnerowi... Serio potraficie tak zyc i być szczęśliwe?

dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła smile

Ufność, a pewność to dwie różne rzeczy. Ja swojemu ufałam i za jego oddanie i wierność dałabym sobie rękę uciąć. No... i teraz byłabym bez ręki... Byłam go pewna w 10000 % no i wyszło jak wyszło.

58

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Teo napisał/a:
ciekawaświata napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

Tak sobie pomyślałam, że to musi być okrutnie smutne nie ufać nawet własnemu partnerowi... Serio potraficie tak zyc i być szczęśliwe?

dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła smile

Ufność, a pewność to dwie różne rzeczy. Ja swojemu ufałam i za jego oddanie i wierność dałabym sobie rękę uciąć. No... i teraz byłabym bez ręki... Byłam go pewna w 10000 % no i wyszło jak wyszło.

Też mam za sobą taki związek i też mogłabym teraz bez ręki chodzić.
To jednak dawne czasy, które nie miały wpływu na moje podejście do związków. Tak jak nocnalampka nie wyobrażam sobie związku bez pełnego zaufania do partnera, gdzie żyłabym w niepewności i w cieniu jakiejś wiszącej nad nami potencjalnej zdrady.

Nic nie jest pewne na 100%, ale warto wierzyć w swojego wybranka serca.

Co do kobiet, które wynajmują testerki, to czytałam, że najczęściej mają jedną intencję: zdobyć dowód i wykorzystać w sprawie rozwodowej.
Tym, które korzystają z usług testerek, bo "coś im się wydaje" lub "na próbę" czy "wszelki wypadek", wypada tylko życzyć, żeby sprawdzany facet podziękował im za "zaufanie" i odszedł w siną dal z ową panią testującą.

59

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Teo napisał/a:
ciekawaświata napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

Tak sobie pomyślałam, że to musi być okrutnie smutne nie ufać nawet własnemu partnerowi... Serio potraficie tak zyc i być szczęśliwe?

dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła smile

Ufność, a pewność to dwie różne rzeczy. Ja swojemu ufałam i za jego oddanie i wierność dałabym sobie rękę uciąć. No... i teraz byłabym bez ręki... Byłam go pewna w 10000 % no i wyszło jak wyszło.

Teo, każdy się kiedyś przejechał... Na facecie, na przyjaciółce, na pracodawcy. Ale to nie oznacza, że trzeba założyć, że każdy facet zdradzi, przyjaciółka porzuci w potrzebie, a pracodawca kiwnie na kase.  Skoro juz decyduje się z kimś dzielić życie - tak na poważnie, dzieląc mieszkanie, łóżko i kase, to wolę zaryzykować tę stratę ręki niż wszędzie wietrzyć zdradę. Czy choćby dopuszczać do świadomości jej możliwość. To jak mówienie, że każdemu może się przydarzyć ukraść. No rzecz w tym, że nie każdemu. Tylko cała sztuka rozpoznać potencjalnego złodzieja w tłumie tych, co się zarzekają, że uczciwi.

60

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
nocnalampka napisał/a:
Teo napisał/a:
ciekawaświata napisał/a:

dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła smile

Ufność, a pewność to dwie różne rzeczy. Ja swojemu ufałam i za jego oddanie i wierność dałabym sobie rękę uciąć. No... i teraz byłabym bez ręki... Byłam go pewna w 10000 % no i wyszło jak wyszło.

Teo, każdy się kiedyś przejechał... Na facecie, na przyjaciółce, na pracodawcy. Ale to nie oznacza, że trzeba założyć, że każdy facet zdradzi, przyjaciółka porzuci w potrzebie, a pracodawca kiwnie na kase.  Skoro juz decyduje się z kimś dzielić życie - tak na poważnie, dzieląc mieszkanie, łóżko i kase, to wolę zaryzykować tę stratę ręki niż wszędzie wietrzyć zdradę. Czy choćby dopuszczać do świadomości jej możliwość. To jak mówienie, że każdemu może się przydarzyć ukraść. No rzecz w tym, że nie każdemu. Tylko cała sztuka rozpoznać potencjalnego złodzieja w tłumie tych, co się zarzekają, że uczciwi.

No, ale czy ja gdzieś napisałam, że nie można ufać? Można, tylko nie w 100 %. I wcale nie mówię, że całe życie trzeba trzymać na dystans, czy sprawdzać na każdym kroku, czy cokolwiek. Można ufać, można sie cieszyć zaufaniem, ale nie dawać sobie ucinać za uczciwość kończyn i być przygotowanym, że każdy może zawieść i nauczyć się z tym żyć smile

61

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?
Teo napisał/a:
nocnalampka napisał/a:
Teo napisał/a:

Ufność, a pewność to dwie różne rzeczy. Ja swojemu ufałam i za jego oddanie i wierność dałabym sobie rękę uciąć. No... i teraz byłabym bez ręki... Byłam go pewna w 10000 % no i wyszło jak wyszło.

Teo, każdy się kiedyś przejechał... Na facecie, na przyjaciółce, na pracodawcy. Ale to nie oznacza, że trzeba założyć, że każdy facet zdradzi, przyjaciółka porzuci w potrzebie, a pracodawca kiwnie na kase.  Skoro juz decyduje się z kimś dzielić życie - tak na poważnie, dzieląc mieszkanie, łóżko i kase, to wolę zaryzykować tę stratę ręki niż wszędzie wietrzyć zdradę. Czy choćby dopuszczać do świadomości jej możliwość. To jak mówienie, że każdemu może się przydarzyć ukraść. No rzecz w tym, że nie każdemu. Tylko cała sztuka rozpoznać potencjalnego złodzieja w tłumie tych, co się zarzekają, że uczciwi.

No, ale czy ja gdzieś napisałam, że nie można ufać? Można, tylko nie w 100 %. I wcale nie mówię, że całe życie trzeba trzymać na dystans, czy sprawdzać na każdym kroku, czy cokolwiek. Można ufać, można sie cieszyć zaufaniem, ale nie dawać sobie ucinać za uczciwość kończyn i być przygotowanym, że każdy może zawieść i nauczyć się z tym żyć smile

Rozumiem Twoje stanowisko. Znaczy rozumiem sposób myślenia, ale nie rozumiem jak można tak żyć. To zupełnie nie dla mnie. Ja albo daję i oczekuję 100% zaufania, albo zupełnie nie wchodzę w taki związek. Choć temat dla mnie zupełnie hipotetyczny, bo męża swojego znam lepiej niż siebie i tu do ręki dodałabym nawet nogę w zastaw wink

62

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Można być 100 pewnym !
ja byłam .

63

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Facet który Cię kocha, myśli o Tobie, więc jak wyskoczy mu najlepsza laska pomyśli też o Tobie i będzie trzymał łapy z daleka, po co niszczyć wspaniały związek dla jakiejś cizi smile

64

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Każdy jest tylko człowiekiem i każdy może zawieść pod tym czy innym względem.

65

Odp: myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Sprawdzam wierność mężczyzn od wielu lat i uważam, że nie ma czegoś takiego jak zaufanie 100%.. chociaż paru facetów nie złapało się na mój haczyk stwierdzam "ufaj, ale kontroluj"

Posty [ 1 do 65 z 105 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » myślicie że istnieje na świecie facet którego można być 100 pewnym?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024