(...)Ich łączy tylko ślub cywilni i dzieci + wspólny kredyt - czyli DUŻO a nie tylko.(...)
Wiesz, że ma duże zarobki, ale rozchody na rodzinę też niemałe, bo i jeszcze niania do dzieci i on osobne mieszkanie.
Monika, jest takie przysłowie: umiesz liczyć, licz na siebie!
Do tej pory tak było:
(...)nie leciałam na jego kasę. Sama ostatnio kupiłam nowe mieszkanie w dużym mieście i nigdy nie byłam od nikogo zależna.
(...)Mam drobne oszczędności największą przeszkodą będą studia (...)
Zatem masz pracę, dobrze płatną.
Jeśli chodzi o studia, to zawsze możesz wziąć urlop dziekański.
Chodzi o to, żebyś nie nastawiała się na dobrowolne 'kokosy' z jego strony.
Lepiej, żebyś była mile zaskoczona, niż rozczarowana i sprawa znalazła swój epilog w Sądzie.
Jak go powiadomisz o dziecku, to jego reakcja będzie sprawdzianem tego, kim dla niego byłaś/jesteś w życiu.
Myślę, że najbardziej TO Cię dręczy, tego się lękasz i boisz...bo tak naprawdę, to nie wiesz czego się spodziewać.
Moim zdaniem, takich wiadomości nie przesyła się smesem, ani to nie jest rozmowa na telefon. Tylko twarzą w twarz.
Jedynie możesz mu zasygnalizować, że chcesz pilnie rozmawiać/widzieć się z nim w ważnej sprawie.
Musi starczyć Ci odwagi w działaniu...za Was dwoje (Ciebie i dziecko).