Masz rację ,ale poznać taką dziewczynę jak Ona, to wierz mi naprawdę ciężko. Jedynie pretensje będę mógł mieć, tylko do siebie ![]()
Podobne tematy
state to wolisz sobie w brodę pluć jak ona zerwie kontakt, bo uzna że jesteś ciapa a nie chłop?:D
Zrobię tak, jak mówi Remi przedzwonię do Niej za te 2-3 dni i zaproponuję spotkanie. Nie poddam się! ![]()
i zrób tak jak ja i mówię, niech będzie miło, fajnie i ją pocałuj w odpowiednim momencie
Każdy z Was powiedział, coś godnego uwagi, zapamiętania
Czas iść się przejść wieczorem, by troszkę wyluzować ![]()
Do później!
Działaj. Bo twoja historia uderzająco przypomina mi moją
Skończyło się niestety tak, że zerwaliśmy kontakt. A o to czy da się coś jeszcze z tym zrobić pytałam w innym temacie.. Ciężka sprawa a jeszcze ciężej jest gdy się tego nie załatwi do porządku albo wykonuje jakieś śmieszne nieprzemyślane ruchy, które były tutaj akurat moją specjalnością ![]()
Jeśli można wiedzieć. Co to były za ruchy z Twojej strony?
73 2012-12-28 11:33:40 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2012-12-28 11:42:00)
Nie pokazałam, że mi na nim zależy. On się starał, chciał dzwonić do mnie porozmawiać gdy miałam doła -odmawiałam. Nie podłapywałam flirtu tylko się zawstydzałam. na wspolnym wyjezdzie gdy przytulalismy się i oglądaliśmy film po filmie zasugerowałam że wolałabym by spał na swoim łóżku a na koniec walnęłam idiotyczny tekst o przyjacielu bo nic innego mi nie przyszło do głowy. ŻENADA!
A BYŁAM ZAKOCHANA NAJBARDZIEJ W SWOIM ŻYCIU I TAK NAPRAWDE ODDAŁABYM WSZYSTKO ŻEBY TO WTEDY POSZŁO DALEJ. ALE TEŻ BYŁAM PIERWSZY RAZ NAJBARDZIEJ SPARALIŻOWANA. DO TEGO STOPNIA ŻE BAŁAM SIĘ WYSŁAĆ SMSA A ROZMOWA PRZEZ TELEFON SPRAWIAŁA ŻE UDERZAŁO MI GORĄCO I GADAŁAM GŁUPOTY - WIĘC JEJ UNIKAŁAM. TO NIEDORZECZNE, ale się zdarza....
(
Potem próbowałam to naprawić ale on sie już ode mnie odsunął jeszcze się trochę pospotykaliśmy, mnie też odwaga przeszła bo widziałam jego zdystansowanie, zaczełam coś gadać że chce być z nim a on że nie będzie z siebie robił łosia i że jest przecież PRZYJACIELEM - wiele razy to podkreślał potem i tak wyszło że w końcu się pożarliśmy bo ja się obudziłam, zaczęłam lekko naciskać.... I teraz co? STraszna DUPA.
Nie przegap swojego pociągu. Bo one szybko odjezdzają. Niestety
Dwa miesiace potem wpadł w sidła innej, troche pewnie na złość bo to była pierwsza impreza. Ktoś kompletnie nie w jego stylu. Ale dzięki temu, że ja do pociągu nie wsiadłam ona pewnie się teraz zaręczy :] A ja mogę sobie na to popatrzeć.
W najbliższym czasie u mnie wszystko się wyjaśni
Czy pozytywnie, to nie wiem.
Posłuchałem Waszych rad zadzwoniłem i... widzimy się, w przyszłym tygodniu.
I tak wydaje mi się, że to będzie nasze ostatnie spotkanie.
Dlaczego tak uważasz, że ostatnie?
Przeczytałem raz jeszcze wypowiedzi innych forumowiczów, pogadałem z dobrymi znajomymi. I wszyscy mają rację. Od ostatniej rozmowy, nie było sygnału od niej, gdyby faktycznie była ciekawa co u mnie czy coś podobnego, to by odezwała się z telefonu brata/mamy. Też może być tak, że nie byłem jedynym z którym się spotykała. Dlatego wydaje mi się, że wszystko już pomału się wyjaśnia, albo zostało wyjaśnione.
Dziękuję Wam wszystkim za pomoc!
Niestety trzeba iść dalej.
Życie naprawdę zaskakuje. Odezwała się do mnie niedawno, wytłumaczyła mi co się z Nią działo itp. Zaproponowała byśmy wspólnie poszli do kina, w tym tygodniu. Mam pytanie: Jak sprawić by to wyjście, było wyjątkowe.