netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

przeklęte pieniądze

90 odpowiedzi9 478 wyświetleńzałożony przez mia91, 29.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przeklęte pieniądze

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

66 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-12-02 12:25:08)

Odp: przeklęte pieniądze
mia91 napisał/a:

Gdyby większość kobiet uważała tak samo jak Ty lub Normalna, to polscy mężczyźni byliby gatunkiem wymierającym:)

Nie wymierającym, ale wymarłym- bo padliby na pysk po sześciu miesiącach harówki na cztery etaty by utrzymać rodzinę i spełniać zachcianki kobity, która "Bo jestem tego warta"  wink

67

Odp: przeklęte pieniądze

Autorko, moim zdaniem na razie nie ma się czym przejmowac. Znalezienie pracy przez Twojego chłopaka to byc może tylko kwestia czasu. Nie macie dzieci, nie mieszkacie razem, więc to nie jest sytuacja kryzysowa. Brak kasy na wyjście do restauracji, czy kina to nie jest tragedia. Co do jego nastawienia, sama napisałaś, że to jego narzekanie zdarzyło się tylko raz. Każdy może miec gorszy dzień i nie ma w tym nic dziwnego. Wspieraj go, kiedyś to zaprocentuje.
Nie myśleliście o tym, żeby wyjechac gdzieś razem, do innego miasta chociażby?
Życzę powodzenia smile

Artemido, w innym wątku dyskutowałyśmy na ten temat, więc nie będę się już powtarzac. Tylko jedno: komu się opłaca moja praca? Przede wszystkim mnie. Robię to co lubię, mam satysfakcję, że robię to dobrze, że ciągle się czegoś uczę, że się rozwijam. I zarabiam.

68

Odp: przeklęte pieniądze
luc napisał/a:

Artemido mówisz, że Normalna nigdzie nie napisała, że jest z facetem dla pieniędzy? A może tu :

Normalna21 napisał/a:

czy bylabys z biednym facaetem bez pieniedzy,bo ja nie.

W innym wątku dziwiła się, że jakaś dziewczyna jest z chłopakiem, który...nie ma samochodu.
.

Jeśli kobieta uważa, że nie jest jej powołaniem utrzymywanie faceta, to ja się z nią całkowicie zgadzam.

Vingo, ja nie mówię, że kobieta ma nie mieć własnych pieniędzy. Mówię, że praca zawodowa zamiast wychowywania dzieci odbija się czkawką wszystkim: dzieciom, kobietom, mężczyznom i całemu społeczeństwu.

Nie mówię też, że matka nastolatków powinna tkwić w domu i obsługiwać pełnowymiarowe dzieci.

Natomiast upychanie dzieci w żłobkach i świetlicach jest złym pomysłem. Chyba, że rodzinny dom jest gorszy od świetlicy...

69

Odp: przeklęte pieniądze
Artemida napisał/a:
luc napisał/a:

Artemido mówisz, że Normalna nigdzie nie napisała, że jest z facetem dla pieniędzy? A może tu :

Normalna21 napisał/a:

czy bylabys z biednym facaetem bez pieniedzy,bo ja nie.

W innym wątku dziwiła się, że jakaś dziewczyna jest z chłopakiem, który...nie ma samochodu.
.

Jeśli kobieta uważa, że nie jest jej powołaniem utrzymywanie faceta, to ja się z nią całkowicie zgadzam.

Naprawdę nie widzisz różnicy między utrzymywaniem faceta (tu się zgadzam) a byciem z nim dla pieniędzy?

70

Odp: przeklęte pieniądze

A ja się jeszcze zastanawiam, od kiedy to obowiązkiem męzczyzny jest utrzymywać kobietę? .....

71

Odp: przeklęte pieniądze

Zawsze samiec polował a samica czekała co przyniesie. Sama sobie uzbierała ślimaki, mrówki, owoce i korzonki. Ale polowanie i bronienie rodziny należało do samca.

Bycie z kimś zaradnym i docenianie go także za zaradność jest rozsądne. Bycie z kimś, kto utrzymuje tylko siebie, kończy się kłopotami. Poczytajcie Forum...

72 Ostatnio edytowany przez luc (2012-12-03 22:10:49)

Odp: przeklęte pieniądze

Artemido - w świecie zwierzęcym to się nie zmieniło (nota bene nie u wszystkich zwierząt tak jest), ale u ludzi trochę zmian już nastąpiło.
Bycie wyłącznie na czyimś utrzymaniu też często źle się kończy. Poczytaj Forum...

73

Odp: przeklęte pieniądze

a ja uwazam ze kazde powinno zarabiac a nie facet bo tak od zawsze bylo, wole miec swoja kase niz sie prosic zeby dal mi 50 zl na koszulke, oj nie, nie w moim stylu. kiedys tak bylo ze kobieta w domu siedziala nianczyla dzieci, gotowala prala a facet zarabial na dom ale ludzie jest xxi wiek a nie sredniowiecze !

74

Odp: przeklęte pieniądze
Catwoman napisał/a:

A ja się jeszcze zastanawiam, od kiedy to obowiązkiem męzczyzny jest utrzymywać kobietę? .....

Od zawsze!Odkad ludzie zyja na tym swiecie.

75

Odp: przeklęte pieniądze

Taaaa  mam koleżankę- małżonkę niepracującą czyli będącą na utrzymaniu męża, która swego męża bardzo kocha, on ją, ale co zrobić, że on ma naturę oszczędzacza i żwawo zachęca żonę do przejścia się do centrum na nogach (ok.40 min.), w celu zaoszczędzenia 6 zł na bilety, albo ograniczenia wizyt u fryzjera raz na pięć miesięcy, kupowania tańszej bielizny (i tak nie kupuje drogiej), nosem kręci na każde kupione przez nią czasopismo czy książkę -i tak dzień w dzień od lat. A ona? Zaciska zębiska i brnie przez te śniegi do miasta, tudzież wybucha sprzeczka nad własnie zakupionym, a zauważonym czasopismem smile No i co? Ma się rozwieźć?

76

Odp: przeklęte pieniądze
mia91 napisał/a:

Więc tak... jeśli chodzi o wykształcenie, doświadczenie, ambicje mojego chłopaka, to z tym nie ma problemu. Tylko teraz On szuka pracy w jednym fachu. chce być barmanem. Ukończył kursy, potrafi tymi butelkami podrzucać, żonglować, zna się na tym i sprawia mu to ogromną przyjemność. Swoją drogą już nim jest, bo na tym polega jego dorywcza praca. Pracuje jako barman, ale w mieście oddalonym od naszego dobrych kilka godzin jazdy i tylko w weekendy. Mógłby tam pracować na stałe (finansowo wszystko wtedy byłoby ok) ale uważa, że to bez sensu, bo nie ma tam mnie. Dlatego od dłuższego czasu (kilka miesięcy) próbuje tę pracę znaleźć w naszym mieście, ale jak na razie bez skutku. Stąd się wzięły te wszystkie jego ostatnie problemy finansowe.
I to nie jest tak, że ja go ciągle sponsoruje, bo mi na to nie pozwala.
Ta cała sytuacja nie wygląda tak źle, jak ją sobie wyobrażacie:) Jeśli nadal będzie miał takie ogromne problemy ze znalezieniem pracy, to pewnie pojedzie tam, gdzie już ma pracę, albo po prostu zacznie jej szukać w innej dziedzinie.

Problemy mojego chłopaka z pieniędzmi nie biorą się z tego, że jest leniwy czy niezaradny. Wręcz przeciwnie. Tylko ma po prostu pecha i pieniądze nie chcą się go trzymać. Gdy wszystko już pięknie się układa, to coś stanie się w jego życiu takiego, że zaczyna się walić, np ostatnio dowiedział się, że będzie musiał wydać kilka tys złotych na pewną rzecz, a ta wizja jest okropna biorąc pod uwagę to, że nie ma pracy. Dlatego pewnie się załamał i zaczął zadawać te dziwne pytania.

Jaka to jest rzecz, za którą musi zapłacić tyle kasy???

77

Odp: przeklęte pieniądze
Normalna21 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A ja się jeszcze zastanawiam, od kiedy to obowiązkiem męzczyzny jest utrzymywać kobietę? .....

Od zawsze!Odkad ludzie zyja na tym swiecie.

Tak, na pewno. Według kogo?

78 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-12-04 10:36:08)

Odp: przeklęte pieniądze

Chyba wg kobiet, którym się nie chce pracować bo nawet gdyby sięgnąć do Biblii, jest taki rozdział w Przypowieściach Salomona, zatytułowany: "Pochwała dzielnej kobiety", w którym pisze  :

"Dzielna kobieta - trudno o taką - jej wartość przewyższa perły,
Serce małżonka jej ufa, nie brak mu niczego,
Gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia;
Dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami.
Podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność.
Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc; daje żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy.
Gdy zechce mieć rolę, nabywa ją, pracą swoich rąk zasadza winnicę.
Mocą przepasuje swoje biodra i rzeźko porusza ramionami.
Wyczuwa pożytek ze swojej pracy, jej lampa także w nocy nie gaśnie.
Wyciąga ręce po kądziel, swoimi palcami chwyta wrzeciono.
Otwiera swoją dłoń przed ubogim, a do biedaka wyciąga swoje ręce.
Nie boi się śniegu dla swoich domowników, bo wszyscy jej domownicy mają po dwa ubrania.
Sama sobie sporządza okrycia, jej szata jest z purpury i bisioru.
Mąż jej jest w bramach szanowany, zasiada w radzie starszych kraju.
Wyrabia spodnią bieliznę i sprzedaje ją, i pasy dostarcza kupcowi.
Dziarskość i dostojność jest jej strojem, z uśmiecham na twarzy patrzy w przyszłość.
Gdy otwiera usta, mówi mądrze, a jej język wypowiada dobre rady.
Czuwa nad biegiem spraw domowych, nie jada chleba nie zapracowanego.
Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją mówiąc: "Jest wiele dzielnych kobiet, lecz Ty przewyższasz wszystkie!"
Zmienny jest wdzięk i zwiewna jest uroda, lecz bogobojna żona jest godna chwały.
Oddajecie jej, co się jej należy!
Niech ją w bramach wysławiają jej czyny!".

79

Odp: przeklęte pieniądze

Moim zdaniem chwilowy brak pieniędzy i pracy nie jest problemem i każdemu może się zdarzyć. Tu zastanawia mnie raczej podejście chłopaka do tej sytuacji. Nie rokuje ono dobrze. Jeśli on faktycznie czuje się nieudacznikiem i nie radzi sobie w sprawach życiowych, to oparciem w kwestii utrzymania rodziny raczej nie będzie nigdy. Autorko tematu, musisz sobie zdać sprawę z tego, że jeśli planujesz z tym człowiekiem wspólne życie, to ciężar utrzymania rodziny spadnie na ciebie.  Taki model wcale nie jest niemożliwy, czy nie do zaakceptowania. Pytanie, czy ty chcesz i potrafisz żyć w takim związku. W mojej rodzinie jest taka para, która jest ze soba ponad 30 lat i bardzo się kochają, ale to ona jest w tym związku osoba zarabiającą na rodzinę i zawsze tak było. On gotuje i robi zakupy, bo lubi. Oboje są szczęśliwi z tego układu, z tym, że to ona podejmuje decyzje i trzyma kasę, on grzecznie wykonuje jej polecenia.

80 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-08 18:28:54)

Odp: przeklęte pieniądze

W cytacie z Biblii mowa właśnie o tym, że kobieta zarządza domem. To praca. I o tym cały czas mówię. Uwielbiam grzebać w ziemi, umiem i lubię dziergać, szyć, wszelkie prace remontowe też. Zmywanie naczyń nie sprawia mi przykrości (mam zmywarkę, ale pamiętam zmywanie na czas i wszystko biegiem - to było okropne, nie sama czynność), sprzątanie również - gdy mam czas. Nie każda kobieta tak chce. Ja się tylko cały czas upieram, że praca zawodowa jest dobra dla tych kobiet, które chcą pracować poza domem, a nie dla tych, które nie chcą ale muszą, bo sobie wzięły nieudaczników.

I zalecam: nie brać sierot obrzyganych, nieudaczników, nygusów. Żeby sobie nie narobić kłopotów.

A teraz pytanie: ile znacie leniwych kobiet, ilu leniwych mężczyzn? Bo ja nie znam ani jednej leniwej matki... Znam natomiast niemożebnie leniwe nastolatki. Wychowane przez pracowite, świetne kobiety. Które nie miały czasu dziecka wychowywać - szybciej było obsłużyć, bo trzeba było wszystko robić biegiem i biegiem zasuwać do pracy.

81

Odp: przeklęte pieniądze

Matka i ojciec to inne role społeczne niż pracownik i pracownica.
Co do Biblii, pisze również: "Wyrabia spodnią bieliznę i sprzedaje ją, i pasy dostarcza kupcowi." -to jest praca za pieniądze.

82

Odp: przeklęte pieniądze

Ale w domu.

Kiedyś kupowałam obiady domowe u przemiłej kobiety, która zajmowała się dziećmi i domem i dorabiała w ten sposób. Bardzo dobry pomysł. 

Wychowania dzieci nie da się załatwić zdalnie. Zwalanie go na wychowawczynie w żłobku, przedszkolu, szkole daje rezultaty jakie wszyscy widzimy - złe.

83

Odp: przeklęte pieniądze

Tylko że nie każdy Artemida widzi sie w  roli matki i te dzieci chce mieć smile
To po pierwsze. Po drugie, jak wyjżej bodajże Vinnga napisała: Co zrobisz jak po latach związku mąż odejdzie do innej? Za co się utrzymasz?

84

Odp: przeklęte pieniądze

ja nie raz usłyszałam od koleżanek, że facet powinien zarabiac co najmniej tyle co kobieta a najlepiej więcej i właściwie zdecydowana większośc związków wokół mnie ma taką właśnie sytuację. Czyli nikt się na głos nie przyzna, ale JAKOŚ TAK ludzie o podobnym statusie materialnym  dobierają się w pary. Pewnie nikt wtedy nie czuje się wykorzystywany przez drugą osobę.
Mój partner z kolei zarabia mniej niż ja, ale nie znam innych dziewczyn w takiej sytuacji.
Co o tym sądzicie? Dużo znacie par, w których kobieta więcej zarabia niż mężczyzna?

85

Odp: przeklęte pieniądze

Ja chyba znam najwięcej takich, w których zarabiają tyle samo, lub jedna strona powiedzmy 100-200 zł wiecej lub mniej.

86

Odp: przeklęte pieniądze
bellini napisał/a:

ludzie o podobnym statusie materialnym  dobierają się w pary.
Co o tym sądzicie? Dużo znacie par, w których kobieta więcej zarabia niż mężczyzna?

U mnie tak właśnie jest - zarabiam jakieś 4 - 5 razy więcej niż mój mąż. Żadne z nas nie ma z tym problemu.
W moim otoczeniu jest więcej takich par.

87

Odp: przeklęte pieniądze

Czy ja gdziekolwiek napisałam, że kobieta nie ma mieć własnych pieniędzy?

88

Odp: przeklęte pieniądze
luc napisał/a:

zarabiam jakieś 4 - 5 razy więcej niż mój mąż. Żadne z nas nie ma z tym problemu.
W moim otoczeniu jest więcej takich par.

O, to super. Miło wiedziec, że nawet przy tak dużej różnicy w zarobkach jest ok.

89

Odp: przeklęte pieniądze
bellini napisał/a:
luc napisał/a:

zarabiam jakieś 4 - 5 razy więcej niż mój mąż. Żadne z nas nie ma z tym problemu.
W moim otoczeniu jest więcej takich par.

O, to super. Miło wiedziec, że nawet przy tak dużej różnicy w zarobkach jest ok.

Bo w normalnym związku pieniądze problemu nie powinny stanowić. Jeśli stanowią problem to na pewno nie są problemem pierwszoplanowym. One tylko wtedy "dokładają się" do innych problemów.

90

Odp: przeklęte pieniądze
bellini napisał/a:

ja nie raz usłyszałam od koleżanek, że facet powinien zarabiac co najmniej tyle co kobieta a najlepiej więcej i właściwie zdecydowana większośc związków wokół mnie ma taką właśnie sytuację. Czyli nikt się na głos nie przyzna, ale JAKOŚ TAK ludzie o podobnym statusie materialnym  dobierają się w pary. Pewnie nikt wtedy nie czuje się wykorzystywany przez drugą osobę.
Mój partner z kolei zarabia mniej niż ja, ale nie znam innych dziewczyn w takiej sytuacji.
Co o tym sądzicie? Dużo znacie par, w których kobieta więcej zarabia niż mężczyzna?

Kilka. Są to normalne kochające się pary, ale to kobiety w nich rządzą, a facetom jest z tym po prostu dobrze.

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przeklęte pieniądze

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026