netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

183 odpowiedzi24 367 wyświetleńzałożony przez chwytajzycie, 19.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 184 z 184 ]

131 Ostatnio edytowany przez majusia (2012-11-28 12:21:34)

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

wink

132

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

No więc, randkujcie sobie, spotykajcie się z różnymi partnerami, , tylko oczy szeroko otwórzcie. Nie zrażajcie się ma samym początku. Trzeba dobrze ocenić sytuację i ciągle obserwować, zwracać uwagę na słowa i ich zawartość.

A Ty Chwytajzycie, nie zastanawiaj się na razie, czy chcesz kontynuować nową znajomość , tylko to rób. Nigdy nie wiesz, kiedy Ona Cię zaskoczy....Nagle się okaże, że nie będziesz, bez niej mógł normalnie żyć. Daj czas, dużo czasu...... Ta prawdziwa miłość - ona wzrasta i nie jest chwiejna, tylko powoli pnie się do góry......... Nie przyśpieszaj i nie spowalniaj, niech się toczy w naturalny sposób. Gdy za szybko zakończysz relację, nigdy się nie dowiesz, tak naprawdę.......... I nie chodzi tu o seks..., wyłącz na razie tą opcję.

133

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

No więc, randkujcie sobie, spotykajcie się z różnymi partnerami, , tylko oczy szeroko otwórzcie. Nie zrażajcie się ma samym początku. Trzeba dobrze ocenić sytuację i ciągle obserwować, zwracać uwagę na słowa i ich zawartość.

A Ty Chwytajzycie, nie zastanawiaj się na razie, czy chcesz kontynuować nową znajomość , tylko to rób. Nigdy nie wiesz, kiedy Ona Cię zaskoczy....Nagle się okaże, że nie będziesz, bez niej mógł normalnie żyć. Daj czas, dużo czasu...... Ta prawdziwa miłość - ona wzrasta i nie jest chwiejna, tylko powoli pnie się do góry......... Nie przyśpieszaj i nie spowalniaj, niech się toczy w naturalny sposób. Gdy za szybko zakończysz relację, nigdy się nie dowiesz, tak naprawdę.......... I nie chodzi tu o seks..., wyłącz na razie tą opcję.

Dziękuję netproblemy, to bardzo mądre słowa.
Po prostu będę poznawał kobiety, powoli, spotykał się z nimi,  temat seksu zostanie wygaszony... a gdy spotkam Tę właśnie jedyną, to całe bogactwo troski, szacunku, fizycznego pożądania przekażę w Jej stronę:)

134

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Mam nadzieję, że się nie obraziłeś na moje słowa..........
Jesteś takim Kochanym Facetem!...

Ależ nie, jakże mógłym się pogniewać na kogoś, kto daje mi tyle wsparcia:)

135

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Majusia,

Może, Ty i Chwytajzycie się  zaprzyjaźnicie, oboje chyba jesteście podobni i szukacie tego samego.
Uważam, że pierwszy ruch należy do niego smile

Z tego co zauważyłem to Majusia nie zakończyła jeszcze tej relacji, a nie chciałbym 'wstawiać nogi między drzwi' smile

136

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

Cieszę się, że daję Ci wsparcie. Chcę w Tobie uruchomić mądrą refleksję, która pozwoli Ci racjonalnie spojrzeć na całą  sytuację.
Jesteś wartościowym człowiekiem. Lżej mi na sercu, gdy czytam dziś Twoje słowa, brzmią one zupełnie inaczej. Chyba nabrałeś dystansu do tego wszystkiego, co się stało. To dobrze. Zrobiłeś krok do przodu. Swoją kobietę na pewno spotkasz, czego bardzo Ci życzę!
Uważaj na jutrzejszy dzień..............hamuj ze wszystkim! Nie poczyń błędów! Nie masz nic do stracenia. I daj znać!

137 Ostatnio edytowany przez majusia (2012-11-28 15:49:52)

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

No ja juz z tym pajacem sie nie spotkam, co za palant wygooglowalam go jeszcze raz, a on na 6 portalach sad !!!! i nawszystkich byl zalogowany w ciagu kilku dni.

A jak to bywa, to on mi 'obiecuje' rozne rzeczy, ja jemu staralam sie nie obiecywac za duzo, bo nie znalismy sie za dobrze. Odchodzi w odstawke i jest skreslony.

Nie chodzi o to ze jestem zakochana w nim,  zauroczylam sie tylko =, lubie go jako tez 'przyjaciela' i przykro mi ze  chce mnie wykorzystac i mysli ze trafil na pierwsza naiwna. Sam chcial ode mnie deklaracji czy jestesmy para. Nie rozumiem ludzi...


I ta mys, ze znow stracony czas, i jak kula w plot.

W tym tempie to moze do emerytury kogos spotkam.

Dla mnie konkluzja czytania tego calego portalu to ze faceci nie doceniaja  kobiet, a jak sa fajni to za zone maja lafirynde

No i daruje sobie takie portale randkowe

I jeszcze jestem z dala od domu od rodziny, psa  sad

musze komus pomarudzic, chocby nikt tych bzdur nie czytal.

Wkurza mnie to :l 

Wczoraj nie spalam do 3

138

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Majusia,

Miałam tak samo , jak Ty i też nie spałam. O 3 wstałam, by zjeść jabłko, a dziś ta pogoda...........
Twoja sytuacja z tym facetem się wyjaśniła...,  Chwytajzycie miał dylemat , a tu proszę..........., sprawa się wyjaśniła.
Na pewno spotkasz swojego faceta, też poparz dookoła siebie i to ze szczegółami!

139

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

pisałam wcześniej, żeby nie przyśpieszać i nie opóźniać relacji, to nie dotyczy jutrzejszego dnia! Jutro ostre hamowanie i wsteczny!

140

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

A tak na marginesie, gdybym wiedziała, że facet, który jest ,,dla mnie" jest z dziewczyną tylko po to, by z nią być, to nie miałabym skrupułów i nie odpuściłabym - ale...to ja!

141

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

Przyszło mi coś do głowy...
Uważaj na tym spotkaniu,
może ,,mamuśka", brat lub bratowa...., przyjdą dziewczynce z odsieczą!

142

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Delikwentka na spotkaniu się nie pojawiła.

Na początku czułem smutek, ale teraz już spokój, bo wiem, że zrobiłem wszystko co mogłem.

Widocznie tak musiało być:) Zamykam ten temat i idę dalej przed siebie, a co przyszłość przyniesie...
zobaczymy:)

143

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

Nie masz powodów do zmartwień! Swoim zachowaniem jeszcze raz potwierdziła, to o czym pisaliśmy. Nie wszyscy ludzie muszą się kochać i lubić, czy pasować do siebie, ale kultura czegoś od nas wymaga. Gdy ktoś jej nie ma, to właśnie tak  wygląda...., co udowodniła wiele razy!

Zobacz, mieszkaliście kilka miesięcy, a jej nie stać było, na to, by się kulturalnie rozstać i pożegnać.
W życiu nie warto się ,PODKŁADAĆ' I robić coś NA SIŁĘ, tego właśnie doświadczyłeś. W prawdziwej miłości wszystko jest proste i naturalne. 

Teraz sam Sobie odpowiedz na pytania: dlaczego faceci ją zostawiają....., dlaczego wychodzi pierwsza do mężczyzn z propozycją seksu, ... dlaczego mówi,że jest taka dobra w łóżku... ! Wartościowej dziewczynie nawet nie przyszłoby to do głowy...., a tu 4-5 randka! Nie chcę jej już więcej osądzać, ale sprawdziło się  to wszystko, co o niej myślałam. Takich pustych dziewczyn jest teraz wiele, a ich głupotę widać gołym okiem.

Dobrze jej nie poznałeś, a z nią zamieszkałeś....Czasami tak jest, tylko, że  potem trzeba to odkręcać..............!
Myślała, że jesteś ,głupi'??? I nie zauważysz .......   No tak udawała kogoś innego...,  nie zwróciłeś uwagi na ,objawy" już na samym początku i na wewnętrzny Twój głos: Ona nie jest dla Ciebie" - rozum Ci to mówił!......... a, że miała dobrą bajerę i świrowała, chciałeś zobaczyć, co to za egzemplarz - nie dla Ciebie!!! - ja osobiście 'boję się' takich ludzi.
Te jej wspaniałe atuty, którymi się tak chwali, są przeciwko niej!...ale o tym dowie się kolejny facet. To dobra nauczka, niektórzy tego potrzebują...... a dzięki niej Wy Faceci może zaczniecie w końcu doceniać normalne kobiety. Każde niepowodzenie jest po coś.......!

Jest takie powiedzenie, że kobieta jest wizytówką mężczyzny. Jaka będzie ta Twoja WIZYTÓWKA ZALEŻY OD CIEBIE...

 

Pozdrawiam.

144

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

....Delikwentki, takie jak ta ,psują ' wizerunek normalnych kobiet w oczach mężczyzn.....Pamiętajcie Panowie,że  towar ,wybrakowany" na rynku przecież się zdarza!

145

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

Tak sobie analizuję wszystko i wydaje mi się, że byc moze na siłe szukasz partnerki. Po co? Moze zbyt dalekowzrocznie do wszystkiego podchodzisz. Wyluzuj sie troche. Nie ta to inna. Za bardzo chyba wszystko bierzesz do siebie smile. Nic na siłe a zobaczysz, ze sama sie znajdzie ta wlasciwa. Zajmij sie sobą smile. To działa. Kobiety nie lubia marud smile. Branie ich na litosc dziala do pewnego momentu. Potem trzeba juz byc tylko facetem. Kazda skrajnosc jest zla. Polmozgowy macho majacy o sobie mniemanie jak o ksieciu ze skora, komora i fura jest tak samo zalosny jak chloptas, ktory wiecznie nad soba placze i sie lituje smile.

Tak od seksu to sie moze nie wzbraniaj wink. Jak pani ci daje na pierwszej randce a potem mowi, zebys sobie nie myslal, ze taka jest bo tak jakos wyszło i nigdy tego nie robi a ty jestes wyjatkiem to................tylko korzystaj ale sie nie zakochuj hahahahahahahahaha. I gumki, pamietaj o gumkach, bo jakies badziewie jeszcze zalapiesz smile. 
Seks nie jest zly. Mozna sie zawsze czegos nauczyc tongue i potem to wykorzystac w alkowie z ta wybranka wink.....swiece, romantyzm i takie tam wiesz smile. Jestes wolny to zyj i korzystaj smile. Niech ci fiutek lekkim bedzie smile.

146

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Beznamietnosc,

Ale mu napisalas big_smile
Fajnie miec takie lekkie podejscie do seksu. Ale faceci od szybkiego dostaj malpiego rozumu, i pozniej sie konczy tak jak u Chwytajzycie

A i chyba wszyscy wiemy, ze nad tym kogo sie pokocha to nie panujemy NIGDY
faceci czesto myla namietnasc z milosci, zreszta nie tylko oni.

147

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
Beznamietnosc napisał/a:

Chwytajzycie,

Tak sobie analizuję wszystko i wydaje mi się, że byc moze na siłe szukasz partnerki. Po co? Moze zbyt dalekowzrocznie do wszystkiego podchodzisz. Wyluzuj sie troche. Nie ta to inna. Za bardzo chyba wszystko bierzesz do siebie smile. Nic na siłe a zobaczysz, ze sama sie znajdzie ta wlasciwa. Zajmij sie sobą smile. To działa. Kobiety nie lubia marud smile. Branie ich na litosc dziala do pewnego momentu. Potem trzeba juz byc tylko facetem. Kazda skrajnosc jest zla. Polmozgowy macho majacy o sobie mniemanie jak o ksieciu ze skora, komora i fura jest tak samo zalosny jak chloptas, ktory wiecznie nad soba placze i sie lituje smile.

Tak od seksu to sie moze nie wzbraniaj wink. Jak pani ci daje na pierwszej randce a potem mowi, zebys sobie nie myslal, ze taka jest bo tak jakos wyszło i nigdy tego nie robi a ty jestes wyjatkiem to................tylko korzystaj ale sie nie zakochuj hahahahahahahahaha. I gumki, pamietaj o gumkach, bo jakies badziewie jeszcze zalapiesz smile. 
Seks nie jest zly. Mozna sie zawsze czegos nauczyc tongue i potem to wykorzystac w alkowie z ta wybranka wink.....swiece, romantyzm i takie tam wiesz smile. Jestes wolny to zyj i korzystaj smile. Niech ci fiutek lekkim bedzie smile.

Z tym szukaniem partnerki na siłę coś jest.... po co?  Bo mam dosyć samotności, są koledzy, znajomi rodzina, ale to nie to samo:(
Jestem facetem, który poważnie patrzy na życie i nie interesują mnie przelotne łóżkowe przygody. Bogactwo mojej osoby przeznaczę dla tej jedynej.

To nie jest tak, że się nad sobą użalam - potrafię się sobą zająć i mam wiele zainteresowań - przychodzi jednak taki czas, że pytam siebie o sens samodzielnej egzystencji, czasem dzień jest wyzwaniem.
No a teraz to są wspomnienia, które muszą przygasnąć:)

148

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

A teraz najlepsze...

Z logicznego punktu widzenia, mówię sobie:  'ty durniu, to nie była kobieta warta ciebie, znajdziesz lepszą, któŸa doceni to co jej dasz'  a mimo to nie mogę od tak zapomnieć.  Wiem, że kiedyś te drzwi się zamkną, pytanie kiedy - oby jak najszybciej:)

149

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Szybko się wyleczysz!
Myślę, że Twoje wspomnienia Cię trzymają, gdyż są wynikiem tęsknoty za prawdziwą miłością.
Potrzebujesz dobrej, czułej i kochającej kobiety, która spełni Twoje oczekiwania.

150

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

...a z biegiem czasu będziesz coraz bardziej świadomy tego, dlaczego właśnie jej uległeś,..........i nie będzie to miłe uczucie!

151

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Gdy poznasz TĘ właściwą, będziesz miał ,moralniaka", że do takiej znajomości i wspólnych planów na życie dopuściłeś...

152

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Jeśli ma być byle jak,........... to ja wolę - wcale........!

153

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

ciesze sie , ze tak sie ta ZNAJOMOSC ZAKONCZYLA ......powodzenia..

154

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
chwytajzycie napisał/a:
Beznamietnosc napisał/a:

Chwytajzycie,

Tak sobie analizuję wszystko i wydaje mi się, że byc moze na siłe szukasz partnerki. Po co? Moze zbyt dalekowzrocznie do wszystkiego podchodzisz. Wyluzuj sie troche. Nie ta to inna. Za bardzo chyba wszystko bierzesz do siebie smile. Nic na siłe a zobaczysz, ze sama sie znajdzie ta wlasciwa. Zajmij sie sobą smile. To działa. Kobiety nie lubia marud smile. Branie ich na litosc dziala do pewnego momentu. Potem trzeba juz byc tylko facetem. Kazda skrajnosc jest zla. Polmozgowy macho majacy o sobie mniemanie jak o ksieciu ze skora, komora i fura jest tak samo zalosny jak chloptas, ktory wiecznie nad soba placze i sie lituje smile.

Tak od seksu to sie moze nie wzbraniaj wink. Jak pani ci daje na pierwszej randce a potem mowi, zebys sobie nie myslal, ze taka jest bo tak jakos wyszło i nigdy tego nie robi a ty jestes wyjatkiem to................tylko korzystaj ale sie nie zakochuj hahahahahahahahaha. I gumki, pamietaj o gumkach, bo jakies badziewie jeszcze zalapiesz smile. 
Seks nie jest zly. Mozna sie zawsze czegos nauczyc tongue i potem to wykorzystac w alkowie z ta wybranka wink.....swiece, romantyzm i takie tam wiesz smile. Jestes wolny to zyj i korzystaj smile. Niech ci fiutek lekkim bedzie smile.

Z tym szukaniem partnerki na siłę coś jest.... po co?  Bo mam dosyć samotności, są koledzy, znajomi rodzina, ale to nie to samo:(
Jestem facetem, który poważnie patrzy na życie i nie interesują mnie przelotne łóżkowe przygody. Bogactwo mojej osoby przeznaczę dla tej jedynej.

To nie jest tak, że się nad sobą użalam - potrafię się sobą zająć i mam wiele zainteresowań - przychodzi jednak taki czas, że pytam siebie o sens samodzielnej egzystencji, czasem dzień jest wyzwaniem.
No a teraz to są wspomnienia, które muszą przygasnąć:)

Nie chciałbym, aby to wyglądało tak, że źle Ci życzę. Nie wątpię również, że masz głębokie wnętrze (dobrze, że nie gardło hahahahahaha - sorki, ale tak mam.....muszę zawsze zażartować, poza tym takie drobne "uwagi" powodują, że się jeszcze nie rozsypałem - nie, nie mam nic przeciwko homo smile).
Będę brutalny i szczery do bólu. Wiesz, temat niespełnionych miłości etc., jest stary jak świat. Tak było, jest i będzie. Nie jesteś pierwszy ani ostatni.
Ja bym się z chęcią z Tobą zamienił. Seriously. Why? Co tak naprawdę straciłeś? Nic. Jasne....wspomnienia. Za pół roku będziemy się z tego śmiać. Zobaczysz tongue.
Wracając do meritum. Doskonale Cię rozumiem. Sens samodzielnej egzystencji? Chwytajżycie....nie grzesz. Jesteś zdrowy, rączki masz, nóżki masz. Sensem takowej egzystencji jest ewolucja własnego "ja". Świat się nie skończył. Wciąż się będę upierał...........żebyś jeszcze miał po czym tęsknić. Kopnij to wszystko w d.... To najlepsze co możesz zrobić smile. Wake up. Możesz mi zaufać. Ta laska....no wiesz chłopie naprawdę zasrałbyś sobie żywot smile. Dostałeś czas! Którego nie musisz marnować na to, żeby Twój ograniczony w tym zakresie umysł musiał się przekonać, że to pic na wodę smile. Mało? Tak sądzisz? Mam dychę więcej lat od Ciebie i wiem co mówię. Dychę (minimum), którą zmarnowałem.
Jak na swoje lata powiem Ci coś w tajemnicy smile, tylko nie mów nikomu....wierzę w prawdziwą miłość. Taki jestem naiwny i romantyczny. Pomimo doświadczeń, z których wynika głównie, że tak naprawdę liczy się tylko kasa (sorry Drogie Panie, ale ...........coż same wiecie jakie jesteście tongue - tak, jawna prowokacja). W bezinteresowność w tym zakresie jakoś już nie wierzę smile.
Napiszę Ci dokładnie tak jak sam ostatnio usłyszałem: "nie jęcz" hahahahahahahahahaha. Wiesz, ja mnóstwo zarzutów usłyszałem od kogoś kogo naprawdę kocham. Brakuje (brakowało) mi nawet siły na argumentowanie, że jest inaczej niż mi wmawiano. Czy żałuję? Tak, bo mam czego. Bo wiem, że to...to. Potrafię odróżnić nastoletnie zauroczenia, przelotne miłostki, chcicę na seks itd., itd. Niestety muszę z tym żyć. Przestaję się jednak obarczać całkowitą winą. Uważam jak na swoją osobę i związane z tym ograniczenia zrobiłem tyle ile w życiu bym się nie spodziewał. Zostało mi jeszcze jedno tylko smile. Aha możecie mi gratulować - jestem po rozwodzie smile. Nie pchajcie się, wszyscy zdążycie uścisnąć mi prawicę smile.

Zabijają mnie tak jak Ciebie wspomnienia. Tyle, że ja pielęgnuję je w sobie. Tak wolę. Ma to niestety tę wadę, że tak jak dziś musiałem zerwać się mając zupełnie nierealny i cudowny sen sad. Nie wypada chyba pić od 6 rano smile. Hahahahahaha a może tak zapić się na śmierć smile.

Chwytaj życie. Mam propozycję smile. Chodźmy na jakieś ekskluzywne dziwki smile. Może nam to pomoże. Będzie raźniej. Też nigdy nie byłem smile hahahahahahahahahahahaha.

Dobra, było zabawnie. Znowu zaczynam gasnąć sad. Trzymajcie się ludzie smile.

Na poprawę nastroju Chwytaj życie: http://www.youtube.com/watch?v=ZRuHKhelAT0

155

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Beznamietnosc,

Kocham Twoje posty i poczucie humoru. smile

156

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

Analizuję to wszystko i jeszcze czegoś nie rozumiem...

Piszesz, że spotykasz się z nowo poznaną znajomą i nie wiesz, czy chcesz dalej rozwijać tę znajomość........OK.
Ale tu....dotyczy dziewczyny 2011:
za bardzo skupiałem się na jej osobie................. i
jeszcze 2 tygodnie temu zrobiłbym wszystko, abyśmy byli razem, ........teraz już jej tak nie idealizuję......

Te wypowiedzi wskazują, ...że ona ma miejsce w Twoim sercu i to chyba gdzieś głęboko.
Nie zastanawiałeś się nad tym...?

157

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

...zaczęłam się zastanawiać, czy dziewczyna 2012 nie była klinem na dziewczynę 2011 z jakiś powodów.

158

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzcie,
minęło dużo czasu od kiedy pisaliśmy na forum, a chciałam się dowiedzieć co u Ciebie?  Mam nadzieję, że nie spotykasz się z laską 2012. Ten temat przy zdrowym rozsądku powinien być zamknięty! Myślę, że zrozumiałeś to wszystko, o czym Ci pisaliśmy i nie dasz się wpuścić się w następną pułapkę. Mądra dziewczyna potrzebuje czasu, dużo czasu, a Ty musisz to brać to pod uwagę ...bo, to co nagle, to po diabe. Tak, było teraz! Pamiętaj,że  w tym czego szukasz, nie o to chodzi.  Lepiej jest zdobywać dziewczynę, niż mieć ją gotową, na  różne gierki. Faceci już tak mają. Szybką zdobyczą się nacieszą  na  chwilę , a potem dupa blada. Ale  to już tak jest, to się rozumie dopiero później, gdy jest za późno.

159

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Chwytajzcie,
minęło dużo czasu od kiedy pisaliśmy na forum, a chciałam się dowiedzieć co u Ciebie?  Mam nadzieję, że nie spotykasz się z laską 2012. Ten temat przy zdrowym rozsądku powinien być zamknięty! Myślę, że zrozumiałeś to wszystko, o czym Ci pisaliśmy i nie dasz się wpuścić się w następną pułapkę. Mądra dziewczyna potrzebuje czasu, dużo czasu, a Ty musisz to brać to pod uwagę ...bo, to co nagle, to po diabe. Tak, było teraz! Pamiętaj,że  w tym czego szukasz, nie o to chodzi.  Lepiej jest zdobywać dziewczynę, niż mieć ją gotową, na  różne gierki. Faceci już tak mają. Szybką zdobyczą się nacieszą  na  chwilę , a potem dupa blada. Ale  to już tak jest, to się rozumie dopiero później, gdy jest za późno.

Co u mnie?  Tamte drzwi zamknąłem z ostatnim dniem listopada:)  Nie wracam już i nie chce do tamtego, czasem i co raz rzadziej pomyślę przez chwilę.

Obecnie chodzę na randki z nowo-poznaną kobietą, jednak tu jest już inaczej -> nie ma pośpiechu, poznajemy się, rozmawiamy. Trafiłem na kobietę 'po przejściach' więc obojgu nam się nie śpieszy, to trwa już miesiąc.

Staram też nie nakręcać się  'że to ta jedyna etc.' po prostu ją poznaję .

Pozdrawiam Was

160

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Współczuję kobiecie,z którą się spotykasz..Za jakiś czas znowu znajdziesz w niej jakieś wady,jakieś cechy,które należałoby wyeliminować,aby ta kobieta była Ciebie godna.A net kobietki będą Ci radzić,jak znaleźć Ci godną partnerkę.Mam wrażenie,że to Ty masz z sobą problemy.

161

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

dobre podejście, bez pośpiechu i też wmawiania sobie, że to ma być ta. Sam zobaczysz po czasie. Ja mam podobnie jak Ty, mi też wiele rzeczy nie pasowało u facetów, choć byli mili, kulturalni,...  ale taką wiedzę miałam dopiero po czasie. A czym bardziej się chce, to jeszcze większe rozczarowania. Nie wiem w jakiej sytuacji się poznaliście, ale często są to przypadkowo spotkane osoby, o których tak naprawdę nic nie wiemy. Jeśli ona jest po przejściach, to ma jakieś tam złe doświadczenia, które mogą w niej siedzieć. Nie odbieraj tego negatywnie, ale taką świadomość musisz mieć. Najważniejsze, by spotykanie się nie traktowała, jako próbę terapii dla samej siebie - młode kobiety często tak robią, by podnieść swoją samoocenę i poprawić samopoczucie po nieudanym związku. Rzucają się w wir spotkań.
Poznanie kogoś i spotykanie się z nim, nie musi oznaczać początku czegoś ważnego i trwałego do końca życia.

Mam koleżankę, która spotykała się z facetem ok. 4 miesięcy, po czym się rozstali. Nie spotykali się ze sobą dobre pół roku. Każde z nich miało partnerów. I właśnie ten czas, kiedy nie byli ze sobą, a poznawali innych, pomógł im zrozumieć, że są dla siebie...i tak to może właśnie wyglądać w praktyce.

Nie chcę w Tobie wzbudzać podejrzeń, ale masz już swoje doświadczenia, więc wszystko musisz brać pod uwagę, tym bardziej, że nie ma pośpiechu. A jeśli stwierdzisz, że to, nie to i nie warto, to kończysz. Pamiętaj, że życie masz jedno, więc wybory powinny być jak najbardziej trafione. 
Pozdrawiam.

162

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

jak tam Twoje sprawy sercowe? Czy masz na oku Tę jedyną?

Pozdrawiam.

163 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2013-05-07 17:22:47)

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Chwytajzycie,

jak tam Twoje sprawy sercowe? Czy masz na oku Tę jedyną?

Pozdrawiam.

Witam ponownie po przerwie - tych którzy śledzili i uczestniczyli w moim wątku.

Obecnie nie jestem w związku. W każdej chwili mógłbym 'wejść w związek'  bo 'kręcą się' obok różne panie, ale nie chcę - mam spore wymagania (chyba zbyt wielkie!). Jednym z nich jest to, aby kobieta nie podawała się na tacy, aby trzeba było ją zdobywać - pytanie czy takie kobiety jeszcze istnieją?

Mam dwie znajome, które są na wszystko gotowe tu i teraz - co mnie odrzuca  i przez to tracę do nich szacunek.  Wiem, że potrzebuję kobiety która nie będzie 'na każde zawołanie'


Czuję się znacznie lepiej niż 6 miesięcy temu, choć wspomnienia czasem wracają.

Cieszę się, że założyłem ten wątek, mogę w ten sposób porównać  swój stan ducha wtedy i teraz.

164 Ostatnio edytowany przez chwytajzycie (2013-05-09 22:57:53)

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

No i co dalej?


Dzisiaj jak ten głupi wracałem do wspomnień o byłej.

Ludzki umysł ma niesamowite możliwości idealizowania!!!

Dowiedziałem się, że ma chłopaka - co nawet mnie uspokoiło. Przynajmniej jest jasna sytuacja.

Życie toczy się dalej...

165

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
chwytajzycie napisał/a:

No i co dalej?

Dzisiaj jak ten głupi wracałem do wspomnień o byłej.
Ludzki umysł ma niesamowite możliwości idealizowania!!!
Dowiedziałem się, że ma chłopaka - co nawet mnie uspokoiło. Przynajmniej jest jasna sytuacja.
Życie toczy się dalej...

To bedzie wracac jak klepniecie w ramie adekwatne do mojego podpisu w stopce. Coraz slabsze, bladsze ale jednak. Z czasem to wspomnienie "zniknie" i utrwali sie jak dymek na ikonie papierosa.

Czas robi swoje... banalnie ale prawdziwie.

166

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

tak to już jest. Są wspomnienia, jest to, co jest teraz a także to, co mogłoby być, czyli niespełnienia, marzenia i oczekiwania.

Z tego, co napisałeś dziewczyna  szybko się 'zregenerowała', czyli jak nie ten, to inny, co dla mnie akurat jest bardzo płytkie. To jak machina wprawiona w ruch, byleby się kręciło i coś się działo. Ona chyba tak właśnie ma.

Twoje dwie znajome funkcjonują na podobnym poziomie, jak była, czy na jeszcze niższym?

167

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Chwytajzycie,

tak to już jest. Są wspomnienia, jest to, co jest teraz a także to, co mogłoby być, czyli niespełnienia, marzenia i oczekiwania.

Z tego, co napisałeś dziewczyna  szybko się 'zregenerowała', czyli jak nie ten, to inny, co dla mnie akurat jest bardzo płytkie. To jak machina wprawiona w ruch, byleby się kręciło i coś się działo. Ona chyba tak właśnie ma.

Twoje dwie znajome funkcjonują na podobnym poziomie, jak była, czy na jeszcze niższym?

Nie, te dwie znajome to wyższy poziom.  Nie rozumiem natomiast dlaczego niektóre kobiety są takie łatwe do wejścia w związek.

Nie jestem przecież magikiem - nie mam różdżki hipnotyzującej kobiety, a czasem mam wrażenie że za łatwo mi wszystko przychodzi.
Chciałbym aby kobieta miała swoje życie, pasje i aby o nią zabiegać.  Tutaj to "bez walki" się oddają, zgadzają etc.

Jest jeszcze jedna rzecz wśród moich wymagań  - lubię gdy kobieta ma swoje zdanie, zna swą wartość i nie pozwala sobie na pewne zachowania ze strony mężczyzn.

168

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

No tak, pewnie niektórzy mężczyźni pozazdrościliby Ci Twojego powodzenia wśród kobiet, ale widzę, że Ciebie to tak do końca nie satysfakcjonuje.
Dwie bliskie znajome i kręcące się panie, a u Ciebie bez szczególnego zachwytu. Można wnioskować, że to nadal nie to. Też mnie to dziwi, że kobiety o których piszesz tak łatwo chcą wejść w związek i godzą się na wszystko ( domyślam się, że jesteś z nimi blisko, między innymi seks ). Nie wiem w jakim są wieku, jeśli w podobnym do Twojego, to pewnie dążą do tego, by mieć stałego partnera i założyć rodzinę. A godząc się na wszystko, cokolwiek to oznacza, wysyłają Ci sygnały, że są do wzięcia i  akceptują Twoje pomysły bez zmrużenia oka. To  musi być nudne a jeśli robią tak wszystkie,  czy to będzie  Kasia, czy Basia, to zawsze jest tak samo. Wyszykowane na randkę, że hej, pewnie świecą jak bombki i tylko przytakują, to smutne i nie motywujące. Kobieta zawsze powinna mieć swoje zdanie, dbać o siebie i nie pozwalać mężczyznom na pewne zachowania, niestety niektóre dają takie przyzwolenie rzekomo z miłości (wystarczy poczytać na tym forum, do czego to prowadzi).

169

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

No tak, pewnie niektórzy mężczyźni pozazdrościliby Ci Twojego powodzenia wśród kobiet, ale widzę, że Ciebie to tak do końca nie satysfakcjonuje.
Dwie bliskie znajome i kręcące się panie, a u Ciebie bez szczególnego zachwytu. Można wnioskować, że to nadal nie to. Też mnie to dziwi, że kobiety o których piszesz tak łatwo chcą wejść w związek i godzą się na wszystko ( domyślam się, że jesteś z nimi blisko, między innymi seks ). Nie wiem w jakim są wieku, jeśli w podobnym do Twojego, to pewnie dążą do tego, by mieć stałego partnera i założyć rodzinę. A godząc się na wszystko, cokolwiek to oznacza, wysyłają Ci sygnały, że są do wzięcia i  akceptują Twoje pomysły bez zmrużenia oka. To  musi być nudne a jeśli robią tak wszystkie,  czy to będzie  Kasia, czy Basia, to zawsze jest tak samo. Wyszykowane na randkę, że hej, pewnie świecą jak bombki i tylko przytakują, to smutne i nie motywujące. Kobieta zawsze powinna mieć swoje zdanie, dbać o siebie i nie pozwalać mężczyznom na pewne zachowania, niestety niektóre dają takie przyzwolenie rzekomo z miłości (wystarczy poczytać na tym forum, do czego to prowadzi).

To może powiesz mi jak nie trafiać na kobiety dla których mężczyzna jest wyznacznikiem szczęścia.  Które mają ciekawe życie i bez niego.
Jak na razie trafiam na kobiety których życie jest szare, dosłownie - do czasu gdy nie poznają mnie.  Coś tu nie tak.  Nie chodzi mi o mnie, tylko o kobiety - może jest jakiś wyznacznik?

170

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Są kobiety , dla których mężczyzna jest całym ich życiem i żyją tylko jego życiem. Nie mają swoich zainteresowań, pasji, a ich życie ogranicza się do pracy zawodowej (lub nie ), gotowania, sprzątania,  nie utrzymują kontaktów towarzyskich z koleżankami itd. W sytuacji krytycznej, gdy np. zostają same, lub spotyka ich coś złego są słabe, załamane, nie potrafią normalnie funkcjonować, popadają w histerie, depresje i inne niekorzystne stany. Kobieta, która jest mocna, zawsze znajdzie alternatywę, bo chociażby zawsze ma coś do zrobienia, a jak nie, to znajdzie jakiś pretekst, by to zrobić. Ale taką wiedzę możesz mieć tylko wtedy, gdy dobrze poznasz kobietę ( nie kilka miesięcy). Spijanie herbatek w kawiarni i ciuciu sruciu na randeczkach niestety takiej wiedzy nie dostarczy. Potrzebny jest czas, dlatego ja jestem zwolenniczką tego, by najpierw dobrze się poznać, w różnych sytuacjach życiowych, czyli gdy jesteście w kinie, na imprezie, u znajomych, na spacerze, razem w domu, gdy się pokłócicie - jak reagujecie, czy jesteście skłonni do kompromisów, gdy jesteście chorzy - czy sobie pomagacie... Do tego wszystkiego potrzeba etapów w znajomości ( znajoma, przyjaciółka, moja partnerka - kobieta, którą kocham i wiem, że to ona i z nią chcę być).
A wchodzenie w związek, bez dobrej znajomości , bo kobietom imponujesz, to nie jest chyba dobra droga. A one będą lgnąć, bo może masz to, czy tamto a one nie. I jeszcze jedno błysk w oku - ona powinna to mieć, szczerość, otwartość, radość z życia, uśmiech - a facet powinien czuć 'strzał', gdy ją zobaczy szczególnie na początku znajomości, co niektórzy mogą się czuć zakłopotani i nie wiedzą co powiedzieć lub nie mogą zebrać myśli - tak to się objawia.

171

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

W życiu nie ma takiej opcji byś nie trafiał na kobiety dla których mężczyzna jest wyznacznikiem szczęścia, dopiero poznanie ich to zweryfikuje. Jeżeli dopiero po poznaniu mężczyzny kobieta jest szczęśliwa np. w wieku 30 lat, to znaczy że wcześniej było byle jak i to przez 30 lat? Trochę to dziwne! Ja to interpretuje tak: same ze sobą muszą czuć się źle i potrzebują kogoś, kto wypełni w nich ich pustkę. Szczęście można czerpać z wielu dziedzin życia człowieka. Są ludzie, którym runęło całkowicie życie uczuciowe a są szczęśliwi, bo spełniają się na innych płaszczyznach, ale to zależy od charakteru, motywacji, zainteresowań, umiejętności organizowania sobie czasu, kondycji fizycznej i psychicznej itd . Nie ma nic gorszego, jak "leczenie się'' drugim człowiekiem, który przecież może odejść, i wtedy co? Jedna z drugą powiedzą, że byłam dla niego za dobra, na wszystko przecież się zgadzałam, robiłam co chciał - taki może być scenariusz! Dojrzały i gotowy na związek jest ten człowiek, który najpierw zrobi porządek ze sobą! W związku przede wszystkim trzeba umieć być ze sobą, cieszyć się, wspierać, płakać ale też i milczeć. Ludzi musi  do siebie ciągnąć - masz wrażenie, że potrzebujesz tej osoby, chcesz ją zobaczyć, martwisz się o nią, interesujesz się nią, myślisz o niej, tak to jest! Poznajesz kobiety, bo szukasz swojej połówki, ale to tak jest, jak w sklepie z butami. Wchodzisz jest pełno, jak przymierzasz okazuje się, że nic nie kupisz. Jeśli kupisz to reklamacja!

172

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Netroblemy madrze piszesz i moze Twoj przekaz slowny jest gleboki tudziez mocno ironiczny i uderzajacy w czuly punkt czlowieka, to mimo wszystko pozostaje mi tyko do Twoich profesjonalnych wywodow dodac, ze po odejsciu od kasy reklamacji nie uwzglednia sie.

Ja choc kupilem swiadomie i "organoleptycznie" to i tak nie ominela mnie faza reklamacji o dziwo nie skladana przeze mnie a przez wadliwy towar. Mi przypadla w udziale za to zaszczytna funkcja dopelnienia tychze formalnosci. A uzywane zabawki powinno sie zawsze oddawac tym, ktorym sie gorzej powodzi od Nas, co z przyjemnoscia nieomieszkalem uczynic i zamierzam ten temat doprowadzic formalnie do konca. big_smile

173

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Bags,

zgadzam się z Twoją opinią na temat mojego przekazu, taki właśnie miał być. Pytanie, które zadał Chwytajzycie ,,Jak nie trafiać na kobiety dla których mężczyzna jest wyznacznikiem szczęścia", przyznasz, że nie należy do najprostszych w odpowiedzi. W związku z tym odpowiedzi mogą być kontrowersyjne. Życie pisze nam różne scenariusze pomimo jak najbardziej świadomych i przeanalizowanych wyborów, które z czasem okazują się niewypałem.

174

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Pytanie, które zadał Chwytajzycie ,,Jak nie trafiać na kobiety dla których mężczyzna jest wyznacznikiem szczęścia", przyznasz, że nie należy do najprostszych w odpowiedzi. W związku z tym odpowiedzi mogą być kontrowersyjne.

Zwlaszcza skupiajac sie na pojeciu "wyznacznika szczescia" i to w obu kierunkach. Wymarzony, wysniony ideal, ktory rozpierdasi sie gdy przyjdzie dziecko na swiat albo dlan pojdzie w odstawke? Czy moze material do przerobki na Nasza modle?

Związek dwojga ludzi  to partnerstwo, czyli równe prawa, jeden drugiemu jest partnerem, wsparciem i pomocą. Chodzi o odrobinę wyrozumiałości, a nie dyktowanie komuś co i jak ma mówić, jak się zachować, ubierać, wyglądać, co robić w każdej chwili, a czego nie.
Piękno w tym, aby pozwolić drugiemu człowiekowi w związku być sobą, realizować się i rozwijać swoje dobre strony, dostrzegać w ukochanej osobie jej ogromny ukryty potencjał i to, co w tej osobie kochamy najbardziej. Nie ma co się oszukiwać... dyktatura to nie miłość w pełni dojrzała... a już na pewno nie miłość, którą darzy się ukochaną osobę, to skrzywiona 'miłość', ale we własnym kierunku." Szkoda niszczyć w taki sposób swoje życie w związku.

Tu jest ukryta odpowiedz dla kazdego...
Partner jest dla Nas wspoltowarzyszem, droga zycia a nie jej celem.

175

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Tak Bags, to bardzo mądre słowa!

176

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Zgadzam się z wami - dlatego, po nieudanych związkach zauważyłem, że bycie z osobą, która w tobie widzi cały świat (oprócz własnego dziecka) jest strasznie obciążające.  To buduje we mnie dystans do takiej kobiety.

Żeby nie było, to jest fajne, ale gdy dana kobieta ma swe zainteresowania, jest ambitna, rozwija się  i daje za sobą zatęsknić.

Pozostaje mi jedynie zwracać uwagę na to, czy aby nowo poznana kobieta nie jest "przyklejką życiową", czy ma swoje zainteresowania poza standardowymi odpowiedziami:  tak, interesuję się muzyką i filmami.

Qrcze a może ja mam za wysokie wymagania?  No nic. Mam co robić, więc zajmę się sobą. Może za jakiś czas dam znać co u mnie.

177 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-13 10:41:25)

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
chwytajzycie napisał/a:

Zgadzam się z wami - dlatego, po nieudanych związkach zauważyłem, że bycie z osobą, która w tobie widzi cały świat (oprócz własnego dziecka) jest strasznie obciążające.  To buduje we mnie dystans do takiej kobiety.
Żeby nie było, to jest fajne, ale gdy dana kobieta ma swe zainteresowania, jest ambitna, rozwija się  i daje za sobą zatęsknić.
Pozostaje mi jedynie zwracać uwagę na to, czy aby nowo poznana kobieta nie jest "przyklejką życiową", czy ma swoje zainteresowania poza standardowymi odpowiedziami:  tak, interesuję się muzyką i filmami.

To jest wlasnie to i jak brutalna staje sie ta wizja niby "rzeczywistosci" w Naszym zafiksowanym przez partnera mniemaniu z ta prawdziwa rzeczywistoscia dnia codziennego. Jeden swiat w dwoch obliczach lub jak kto woli wydaniach.
Teraz mamy okazje wyczuc, czy partner jest "przyklejka" czy tez My dla niego nie jestesmy czasami "podporka", gdzie w z Naszego doswiadczenia wiemy, ze to nie My dla niego ale on dla Nas stanie sie "kula u nogi".

chwytajzycie napisał/a:

Qrcze a może ja mam za wysokie wymagania?

Obracasz sie "na salonach" ludzi z pierwszych stron forbesa, newsweeka czy innych brukowcow??? big_smile

178

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Chwytajzycie,

piszesz o nowo poznanej kobiecie w sposób bardzo oschły, a nawet wręcz przedmiotowy (tak ja to odebrałam). Już po Twoich słowach wnioskuję, że nie jest OK. Mężczyźni różnie reagują na kobiety, za którymi szaleją i z którymi chcą być. Oprócz sprawdzania, kto jest kim, musi być jeszcze to "coś" a ja tu tego "nie widzę". W innym przypadku nie użyłbyś w stosunku do niej określenia "przyklejka życiowa", nie pomyślałbyś nawet aby to sprawdzać. Wydaje mi się, że to jeszcze nie Twoja ukochana kobieta, może tylko koleżanka, znajoma, z którą od czasu do czasu może sypiasz.
Za tą właściwą kobietą będziesz tęsknił non stop, to Ty będziesz chciał żeby przy Tobie była i nie będzie ona i jej życie dla Ciebie obciążeniem. Ja to tak widzę, może się mylę.

179

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Wiesz, jak powinieneś funkcjonować gdyby było to "coś"..., jak w temacie ,, Czy ona jest..."

180

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Wiesz, jak powinieneś funkcjonować gdyby było to "coś"..., jak w temacie ,, Czy ona jest..."

Zgadzam się z Tobą netproblemy.

181

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?
netproblemy napisał/a:

Chwytajzycie,

piszesz o nowo poznanej kobiecie w sposób bardzo oschły, a nawet wręcz przedmiotowy (tak ja to odebrałam). Już po Twoich słowach wnioskuję, że nie jest OK. Mężczyźni różnie reagują na kobiety, za którymi szaleją i z którymi chcą być. Oprócz sprawdzania, kto jest kim, musi być jeszcze to "coś" a ja tu tego "nie widzę". W innym przypadku nie użyłbyś w stosunku do niej określenia "przyklejka życiowa", nie pomyślałbyś nawet aby to sprawdzać. Wydaje mi się, że to jeszcze nie Twoja ukochana kobieta, może tylko koleżanka, znajoma, z którą od czasu do czasu może sypiasz.
Za tą właściwą kobietą będziesz tęsknił non stop, to Ty będziesz chciał żeby przy Tobie była i nie będzie ona i jej życie dla Ciebie obciążeniem. Ja to tak widzę, może się mylę.

Pisałem generalnie o moim spojrzeniu na kobiety, z racji takowych doświadczeń, nie zaś o konkretnej kobiecie.

182

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

No tak, pisząc o kobiecie z dzieckiem myślałam, że jest to konkretny przypadek. Ale skoro już ten temat, to kobieta z dzieckiem przy wyborze kolejnego partnera na pewno będzie brała pod uwagę jego możliwości "przyklejające" wiadomo z jakich powodów, zresztą nie tylko ona i mężczyźni o tym wiedzą. Kasa, kasa, kasa... ,kto jej nie kocha, choć potrafi też zmarnować życie.

183

Odp: Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Tak  myślę sobie o tym wszystkim, co tutaj piszemy i tak, jak sam napisałeś aż sam się dziwisz, że tak łatwo  chcą wchodzić w związek lub za łatwo Ci wszystko z nimi przychodzi. I teraz zastanawia mnie jedna rzecz, czy trafiła się na Twojej drodze choć jedna kobieta (dziewczyna), która odbiega od normy, z którą masz do czynienia?

Posty [ 131 do 184 z 184 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - co dalej z tym zrobić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026