netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi799 001 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 306 do 6 370 z 16 697 ]

6 306

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Ahoj Luc-iu smile.

Tatuś tak do mnie mówi smile

A mi kobiełki lubią siadać na kolanach, psitulać się i mówić, że przy takim wielgaśnym facecie, to się czują bezpiecznie jak przy tatusiu. big_smile
Tylko ja nie wiem wtedy co powiedzieć sad sad sad.

Że niby taki podtatusiały jesteś? wink

6 307

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, Kochana trudno przyjmować rady od osób, które patrzą na świat przez zupełny inny pryzmat niż ty.Jest takie przysłowie, że bogaty biednego nie zrozumie.I to święta prawda -jako przykład podam radę  kiedyś od Adler usłyszaną - idz w piątek do knajpy i rozerwij się.Za co , z kim i co zrobić z dzieckiem????I zamiast rady masz przyczynek do własnej frustracji.
Rozumiem Miss, bo jeśli nie miałabym wyjątkowego instynktu dbania o bliskich mi ludzi też byłabym sama.Mam wielu znajomych, którzy tak na prawdę bezpieczni i wyluzowani czują się ze mną.Moja najukochańsza, cudowna Przyjaciółka na prawdę wyjątkowy Człowiek też ma znajomych i nic więcej.Ma męża , dziecko, dom , pracę i mało czasu i kasy na własne przyjemności.A nie jest singlem tak jak ja - bo tak w zasadzie w towarzystwie małżeńst i par też jestem persona non grata.

6 308

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

miss nie uważam, żebyś była głupia, jestem w stanie też zrozumieć twoje nastawienie, bo sama takie miałam...
też się boję wielu rzeczy m.in. tych które wymieniłaś, też nie lubię swojego wyglądu i tego, że często siebie zawodzę, a jeszcze gorzej jak zawodzę innych. Jednak życie jest bardzo krótkie i nie mogę całe życie skupiać się tylko na złych rzeczach, o wiele lżej mi jest, kiedy dostrzegam też dobre i fajne strony życia. Mi humor zawsze poprawia piosenka iry - parę chwil smile w tej piosence jest wszystko.

6 309

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chcę wam wykazać że w moim przypadku wasze rady się nie sprawdzają...Tylko tyle...

Już raz to pisałem: Rabi! Ty daj mi szansę! Ty zagraj wreszcie w tego totka! big_smile big_smile big_smile
Trudno potwierdzić czegoś słuszność nie próbując nawet tego wdrożyć sad.

6 310 Ostatnio edytowany przez Vegeta90 (2013-05-03 21:40:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie martw się, ja to jestem takie niecierpliwe i roztrzepane babsko, że robię tu takie literówki i tak nie stosuję się do zasad pisania na forum, że szok.
Luc pieknie pisze, ładnie wytłuszcza nicki, prawie nigdy nie robi słupków w cytowaniu, no i pięknie wyraża się w ojczystym języku.

Czekaj, to chyba nie ja sie tu martwie, ze nieprzywidywanie umre, no nie ? wink Po prostu, nie lubię popelniac bledow. Nic tylko brac przykad z Luc

6 311

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Że niby taki podtatusiały jesteś? wink

No właśnie z powodu tego pytania, nie wiem, co w takim momencie mam myśleć smile sad.

6 312

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

Właśnie widzę, że chyba pasuje do Twojego nastawienia do życia!
Miłego spaceru (tak na złość)
Cześć smile

Zamień tą nieprzewidywalność z monotonia i masz dwie zalety zamiast dwóch wad, kwestia podejscia. No, z ta zawodnoscia samego siebie to chyba tez mam problem

Zamiast edytowac dalem reply sam sobie...

Nie martw się, ja to jestem takie niecierpliwe i roztrzepane babsko, że robię tu takie literówki i tak nie stosuję się do zasad pisania na forum, że szok.
Luc pieknie pisze, ładnie wytłuszcza nicki, prawie nigdy nie robi słupków w cytowaniu, no i pięknie wyraża się w ojczystym języku.

Czekaj, to chyba nie ja sie tu martwie, ze nieprzywidywanie umre, no nie ? wink Po prostu, nie lubię popelniac bledow. Nic tylko brac przykad z Luc

Hehe, no fakt, to moja domena, nie dam będę bronić (to moje jak mówi moja 2letnia siostrzenica) smile Czas zacżąć choć w tym Luc-kę naszą zacząć naśladować smile

6 313

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Że niby taki podtatusiały jesteś? wink

No właśnie z powodu tego pytania, nie wiem, co w takim momencie mam myśleć smile sad.

Oczywiście, że można to również korzystnie zinterpretować. Jesteś tak męski i takie dajesz kobietom poczucie bezpieczeństwa, że czują się tak cudownie w towim uścisku jak za czasów dzieciństwa.

6 314 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-03 21:47:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zanuć sobie piosenkę "My heart belongs to dady" i nie zastanawiaj się.
A jeśli o rady chodzi też już tego oczekuje.Wypłakałam się Przyjaciółce w rękaw, że będę kwitnąć w celibacie do końca życia i cześć pieśni.Pogłaskała mnie po głowie i przytuliła, bo wszystkie inne sposoby pocieszania byłyby kłamstwem.
Niestety, ona podobnie jak ja twierdzi, że 80 % męskiej populacji to Miecie w pretensjach.

6 315

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Luc, Kochana trudno przyjmować rady od osób, które patrzą na świat przez zupełny inny pryzmat niż ty.Jest takie przysłowie, że bogaty biednego nie zrozumie.
tak w zasadzie w towarzystwie małżeńst i par też jestem persona non grata.

Asterko częściowo zgoda, ale nie wszystko chyba było takie złe?
Co do drugiej kwestii to mnie akurat dziwi, bo u nas jest przyjęte własnie zadbać o osoby samotne i skrzywdzone.
Nawet koleżankę mojego męża, której nie znoszę na dłuższą metę, często zapraszamy po tym, jak parę lat temu zostawił ją mąż, a ma przy okazji paskudny charakter.

Miss i Vegeta nie zawstydzajcie mnie. Ja skromna kobita jestem smile

6 316

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Hehe, no fakt, to moja domena, nie dam będę bronić (to moje jak mówi moja 2letnia siostrzenica) smile Czas zacżąć choć w tym Luc-kę naszą zacząć naśladować smile

Juz sie poprawiam, ucinam post. To akurat nie watpie, ze tego bedziesz bronic, zdazylem zauwazyc, nie musze nawet byc bystry wink




luc napisał/a:

Miss i Vegeta nie zawstydzajcie mnie. Ja skromna kobita jestem smile

Za pozno, juz ladnie ucialem te posty smile

6 317

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nawet koleżankę mojego męża, której nie znoszę na dłuższą metę, często zapraszamy po tym, jak parę lat temu zostawił ją mąż, a ma przy okazji paskudny charakter.

Ale to nie ja...:)

6 318

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Oczywiście, że można to również korzystnie zinterpretować. Jesteś tak męski i takie dajesz kobietom poczucie bezpieczeństwa, że czują się tak cudownie w towim uścisku jak za czasów dzieciństwa.

Problem w tym, że to podsiadanie moich kolan nie zawsze podoba się mojej kobiecie sad big_smile.

Miss: napisałaś do mnie coś miłego  roll roll roll big_smile big_smile big_smile.

6 319

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:

Juz sie poprawiam, ucinam post. To akurat nie watpie, ze tego bedziesz bronic, zdazylem zauwazyc, nie musze nawet byc bystry

Oj bystryś kolego, bystryś...

6 320

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Asterko częściowo zgoda, ale nie wszystko chyba było takie złe?
Co do drugiej kwestii to mnie akurat dziwi, bo u nas jest przyjęte własnie zadbać o osoby samotne i skrzywdzone.
Nawet koleżankę mojego męża, której nie znoszę na dłuższą metę, często zapraszamy po tym, jak parę lat temu zostawił ją mąż, a ma przy okazji paskudny charakter.

I widać po tym, że jesteś wyjątkową kobietą.Wolna baba, toż to zagrożenie - zdesperowana taka , że jakiegoś męza w krzaki zaciągnie.A z drugiej strony ktoś nieudaczny, który nie ułożył sobie życia, nieciekawy bo nikt go nie chciał.Co dzięki znajomości z kimś takim można zyskać.Pieniędzy toto nie ma , samochodu też, na poziomie odpowiednim nie żyje, wiecznie dziecko się plącze .Po co toto zapraszać?

6 321 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 21:56:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi Bear bo ja z natury miła baba jestem...;)

6 322

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, bardzo przypominasz mi moją Przyjaciółkę nr 2.Dlatego bardzo Cię lubię i chyba rozumiem.

6 323 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 22:04:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka pewnie tą chorą na depresję...Ja w odróżnieniu od Adler raczej słucham i pamiętam co ludzie domnie mówią...Nie wiem która z nas jest bardziej zajęta sobą...ale...

6 324

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale to nie ja...:)

Raczej nie, bo Ty nie jesteś koleżanką mojego męża, prawda? smile

Asterko nigdy nie postrzegam singielek jako potencjalne zagrożenie. Nie wiem, może to pewność siebie? Na pewno mam zaufanie do męża i tyle.
Nigdy zresztą nie dobierałam sobie znajomych, przyjaciół, na zasadzie co mogę na tym zyskać oprócz wymiaru duchowego (ależ to górnolotnie zabrzmiało). Owszem, znam takie osoby, ale towarzysko mogę się z nimi zadawać wyłącznie jeśli odpowiadają mi jako ludzie, jacy są, a nie kim są.
Not bene, ta koleżanka próbowała kiedyś mieszać w moim małżeństwie, czego nie mogę zapomnieć - jak to typowy skorpion smile

6 325

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wiem, to internet, może jesteś żoną jakiegoś mojego znajomego smile zartuję...

6 326

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:

Juz sie poprawiam, ucinam post. To akurat nie watpie, ze tego bedziesz bronic, zdazylem zauwazyc, nie musze nawet byc bystry

Oj bystryś kolego, bystryś...

Juz mowilem, ze sie zaczne rumienic. Dobrze, ze na forum nie widac wink

Yogi rowniez zostalem wybrany...

Miss znowu z ta depresja ? big_smile

6 327

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

heh, chłopaki, ja naprawdę nie jestem jakaś totalnie wredna ...:)

6 328

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Problem w tym, że to podsiadanie moich kolan nie zawsze podoba się mojej kobiecie sad big_smile.

A, to takie buty smile
To ja się Twojej kobiecie nie dziwię. Nie mam nic przeciwko kobietom w otoczeniu mojego męża, nawet jeśli go podrywają, ale na siadanie na kolanach bym się nie zgodziła.

6 329

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, mysl sobie o mnie co chcesz, Twoj przywilej. Tylko troche to dziwne, bo wszystko co mam w zyciu sama sobie zbudowalam: wyjechalam do UK  jako mloda dziewczyna (tylko po czterech latach medycyny) prawie bez pieniedzy, harowalam ciezko, zeby zrobic A-levels, zeby miec pieniadze na uniwersytet prawie zupelnie sie sprzedalam (czego nie zaluje, bo bylo warto), sama zdalam egzaminy, napisalam prace, pracuje nad doktoratem. Nikt mi niczego na tacy pod nos nie podstawil. Ok, mam sie teraz dobrze; zycie przyjemne i nieskomplikowane, ale doszlam do tego sama ciezka harowka, inteligencja, umiejetnoscia eliminacji zachowan, jak i ludzi, ktorzy mnie trzymali w miejscu.

Wierze w to, ze sami jestesmy kowalami swego losu. Jestem egoistka, jezeli za to mozna uznac, ze po prostu nie daje sobie wchodzic na glowe. Moj tata zawsze mawial: "Wiesz po ktorej stronie dziecko powinnas byc? Zawsze po swojej stronie".

6 330

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Vegeta a tak z innej beczki: co masz zamiar robić po fizyce?

6 331 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-03 22:16:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie masz jeden cechy Adler - poczucia wyższości.
Miss, a jeśli chodzi o bycie zajętym sobą - wiele osób, które są same tak ma, bo nie mają kim.Ja mam dziecko i już część mojej uwagi skupia się na nim.Bo to musi być ktoś na prawdę bliski.Uważam, że jeśli ktoś czuje się nieszczęśliwy ma ku temu powody.
Wiem to po sobie - dla wielu osób moje problemy damsko-męskie są bzdetne.I w zestawieniu z wojną czy chorobą są.Ale ponieważ nie mam większych, dających się rozwiązać w jakiś sposób (patrząc na osoby bedące singlami i mające udane życie uczuciowo-erotyczne) to się na ten temat wyzewnętrzam.

6 332

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie masz jeden cechy Adler - poczucia wyższości.
Miss, a jeśli chodzi o bycie zajętym sobą - wiele osób, które są same tak ma, bo nie mają kim.Ja mam dziecko i już część mojej uwagi skupia się na nim.Bo to musi być ktoś na prawdę bliski.Uważam, że jeśli ktoś czuje się nieszczęśliwy ma ku temu powody.

I nie trzeba tych powodow daleko szukac...w samej sobie.

Nie chce sie wywyzszac, ale wkurza mnie kiedy ktos opisuje mnie jako ksiezniczke, co na tronie siedzi i ktorej wszystko bylo pod nos podstawione. Mam fajne zycie, dobry zwiazek, malo ekonomicznych problemow bo sama na to wszystko zapracowalam. Nie spadlo mi to z nieba.

6 333

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Vegeta a tak z innej beczki: co masz zamiar robić po fizyce?

Bank, mam wstępnie pare rzeczy zalatwionych jesli chodzi o prace. Zreszta na mgr, dosyc mocno zmieniam kierunek, mam tez pewne plany odnosnie pojscia dalej, no ale jak wyjdzie zobaczymy smile


missnowegojorku napisał/a:

heh, chłopaki, ja naprawdę nie jestem jakaś totalnie wredna ...:)

Wiem, tylko zartowalem

6 334 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 22:29:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mnie też Anhedonia osądziła, iż miałam beztroskie dzieciństwo, a wcale takiego nie miałam...Chodziłam w starych ciuchach, nie miałam ładnych zabawek, byłam bardzo samotna aż do 10 tego roku życia, jako dzidziuś leżałam w bruździe a moja rodzina pracowała na polu...Rodzice ciągle się kłocili, nie poświęcali mi czasu, a jedynie wymagali grzeczności i dobrych wyników w nauce...mało ze mną rozmawiali, a i bicie się zdarzało...nigdy nie spełnili mojego największego wręcz jak na dziecko obsesyjnego marzenia posiadania psa...Fakt, że nikt mnie nie molestował, nie chodziła głodna i brudna...Jesli to jest beztroskie dzieciństwo no to je miałam...

Vegeta90 wiem, spoko...

6 335

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

bo sama na to wszystko zapracowalam. Nie spadlo mi to z nieba.

Wiesz, ma jeszcze znaczenie, w jaki sposób. Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.
Pewne sposoby są (dla mnie) nie do zaakceptowania. Sądzę, że wiadomo o co chodzi.

Vegeta czyli nic z fizyką na przyszłość?

6 336

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, nie prowokuj mnie proszę.Niestety, nic na to nie poradzę, możesz sobie urobić rączki po łokcie i tak bedziesz dla mnie rozpuszczoną księżniczką.Wybacz, bycie utrzymanką wymaga owszem sprytu i intelektu, ale nie jest to praca katorżnicza.Czytałam wiele Twoich postów na różnych forach i wyrobiłam sobie opinię, może nie pełną i krzywdzącą , ale wiem jedno - nie jesteś dla mnie autorytetem , Twoje zasady nigdy nie będą moimi, a Twoje podejście do życia rani moją mieszczańską moralność.I tyle.
Masz jeszcze denerwujący sposób przypominać mi o moich ograniczeniach i denerwować radami.
Powody do bycia nieszczęśliwym owszem mogą wynikać z tego jaka jesteś - z empatii, idealizmu, chęci widzenia ludzi lepszymi niż są.Z potrzeby posiadania bliskich więzów, bycia na prawdę kochanym.Można cierpieć bo się kocha, ufa i zależy człowiekowi na innych.

6 337

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Znowu gadam os obie, ale nie mogę się powstrzymać, Też wszystko co mam obecnie w życiu zawdzięczam sobie. W Policji zaczęłam pracować mając 21 lat, w tym czasie studiowąłm zaocznie, musiałam stawiać kierownikowi wódkę, aby móc mieć wolnę w soboty i niedziele-kiedy były zajęcia...Pracowałam jako dzielnicowa i też nie miałam łatwo... Potem, bez żadnych znajomości dostałam się na oficerke i doszłam aż do kierowniczego stanowiska, z kótrego odeszłam na ememryturę. Nikt mi nic nie dał ani nie pomógł. Raczej to ja pomagałam i pomagam innym (siostrze, szwagrowi, rodzicom i innym) To, że jestem na emeryturze to także moja zasługa, bo mogłam odejść z nienajgorszego stanowiska i nie mam głodowej pensji, skończyłam 3 studia podyplomowe, zaoszcędziłam sobie na mieszkanie i jego wyposażenie, wyszłam z alkoholizmu. Tak zupełnie sroce z pod ogona więc nie wypadłam. A że jestem nieszczęsliwa, to już inna sprawa...

6 338

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Vegeta czyli nic z fizyką na przyszłość?

sporo jest zastosowan fizyki, a ja zawsze chcialem jej uzywac jako narzedzie nie jako cel sam w sobie smile

6 339

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko chyba chodziło ci o inne wątki a nie fora...czy źle rozumuję?

6 340

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:

sporo jest zastosowan fizyki, a ja zawsze chcialem jej uzywac jako narzedzie nie jako cel sam w sobie smile

Wiem, fizycy są cenieni i poszukiwani jako pracownicy. Mają specyficzny sposób myślenia, logiczny. No i są kreatywni.

6 341

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

[Wiesz, ma jeszcze znaczenie, w jaki sposób. Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.
Pewne sposoby są (dla mnie) nie do zaakceptowania. Sądzę, że wiadomo o co chodzi.

Myślę, że do każdej formy utrzymywania się trzeba mieć odpowiednią konstrukcję psychiczną i charakter.
Myślę też, że ta konstrukcja i charakter nie ulegają zmianie. Zmieniają się tylko okoliczności.
A człowiek zawsze pozostanie tym, kim był.
Niektórzy twierdzą, że człowiek może się zmieniać tylko na gorsze sad.

6 342 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-03 22:44:48)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Szacun Miss.Ja mieszkanie mam po rodzicach i dzięki pomocy siostry udało mi się je wyremontować.Miałam łatwiej w życiu...
Tak Miss, inne wątki, skrót myślowy...

6 343

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No, oczywiscie Asterko, bo ja nie wiem co to prawdziwe uczucia... Moze i Twoja moralnosc obrazam, ale moge zdecydowanie powiedziec, ze kocham mojego Lubego, bardzo kocham. Moi przyjaciele Jonii, Luke i Bunny sa dla mnie bardzo wazni. Natomiast nie wyobrazam sobie bliskiej znajomosci z moja matka, z bardzo prostego powodu- troche tak jak wylac sobie kwas na reke i ludzic sie, ze wszystko bedzie w porzadku. Zycie mnie nauczylo, ze takich ludzi trzeba od siebie odcinac bez zadnych sentymentow. Te sentymentalne cnoty poswiecania sie dla innych, bycie siostra milosierdzia wcale do mnie nie przemawiaja. Albo mi z kims po drodze, albo nie, i tyle.

6 344

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Szacun Miss.Ja mieszkanie mam po rodzicach i dzięki pomocy siostry udało mi się je wyremontować.Miałam łatwiej w życiu...
Tak Miss, inne wątki, skrót myślowy...

Asterko Ja takżechylę czoło przed Twoją zaradnością życiową, do tego witalnością, poczuciem humoru i radością z drobnostek ...Ja jednak musiałam dbać jedynie o samą siebię, teraz jeszcze o starzejących się moich staruszków smile, Ty masz choergo synka, a jednak tryskasz energia i optymizmem, Ach, ci faceci to normalne barany...zresztą nie będę się powtarzać, szkoda mi bowiem naszych rodzynków i tak nie raz im już dowaliłam,,,starczy smile

6 345

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Niektórzy twierdzą, że człowiek może się zmieniać tylko na gorsze sad.

Chyba się z tym nie zgodzę. Może być na gorsze, może być na lepsze.
Ja mam wrażenie, że przez lata zmieniłam się choć trochę na lepsze tzn. jestem mniejszą cholerą smile

Miss naprawdę - uznanie smile 
Wiem co to znaczy dobić się wszystkiego samemu, bo też tak miałam. W dodatku w innym niż rodzinne, mieście.

6 346

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:

[Wiesz, ma jeszcze znaczenie, w jaki sposób. Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.
Pewne sposoby są (dla mnie) nie do zaakceptowania. Sądzę, że wiadomo o co chodzi.

Myślę, że do każdej formy utrzymywania się trzeba mieć odpowiednią konstrukcję psychiczną i charakter.
Myślę też, że ta konstrukcja i charakter nie ulegają zmianie. Zmieniają się tylko okoliczności.
A człowiek zawsze pozostanie tym, kim był.
Niektórzy twierdzą, że człowiek może się zmieniać tylko na gorsze sad.

Czasem człowiek zmienia się na lepsze dla siebie, ale powoduje, że innym w około jest z tym gorzej smile To paradoks a jednak i rzeczywistość. Mogę podać przykłady smile

6 347

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Natomiast nie wyobrazam sobie bliskiej znajomosci z moja matka, z bardzo prostego powodu- troche tak jak wylac sobie kwas na reke i ludzic sie, ze wszystko bedzie w porzadku. Zycie mnie nauczylo, ze takich ludzi trzeba od siebie odcinac bez zadnych sentymentow. Te sentymentalne cnoty poswiecania sie dla innych, bycie siostra milosierdzia wcale do mnie nie przemawiaja. Albo mi z kims po drodze, albo nie, i tyle.

Dlatego nie potraficie się z Asterką zrozumieć.
Moja matka wyrządziła mi w życiu tyle krzywdy, że znajoma psycholog przytacza swoim studentom opisy postępowania mojej matki jako wzorce postępowań wywołujących największe traumy w życiu człowieka. Pomimo tego kocham moją matkę i martwię się o nią. Niektóre typy tak mają. Nie potrafiłbym się od niej odciąć zupełnie.

Mogę zadać Ci niedyskretne pytanie?
Z czego obecnie się utrzymujesz?

6 348

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dziewczyny i chłopaki, idę spać...dzięki za wypełnienie mi samotnego dnia..czy było ostro czy miło, bez róznicy, liczy się fakt, że pospołu z Wami, do juterka...

6 349

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Miss miłych snów (żeby nie było do końca niemiło smile )

6 350

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Mnie też Anhedonia osądziła, iż miałam beztroskie dzieciństwo, a wcale takiego nie miałam...C
Fakt, że nikt mnie nie molestował, nie chodziła głodna i brudna...Jesli to jest beztroskie dzieciństwo no to je miałam...

Cześć z rana smile
Każde słowo jest "osądzaniem"? Zadałam Ci pytanie - Ty nie raczyłaś odpowiedzieć... Jam nie Duch Święty.
Specjalnie dla Ciebie : ?Beata Tyszkiewicz pochodzi z arystokratycznej rodziny, ale wcale nie miała łatwego dzieciństwa. Aktorka wyznała, że matka stale ją krytykowała i nawet nie przyszło jej do głowy, BY PRZYTULIĆ swoją córeczkę (sic) a ojciec porzucił jej rodzinę? (wywiad dla Faktu).

Każdy ma jakąś swoją historię. Nie byłaś traktowana jak księżniczka z bajki? NIE TY pierwsza, nie ostatnia.
Nie ważne jak się zaczyna - ważne jak się kończy... (Podobno?)
A Ty zachowujesz się jak członek mafii geriatrycznej w kolejce do doktora: "chora, chorsza.. (wstaw co uważasz)". Jakbyś miała już 96 lat i CO NAJMNIEJ dogorywała...
Tyle, że 96 latek potrafi sobie zażyczyć w prezencie na urodziny skok ze spadochronem albo bronić doktorat wink
Jednak wolisz grać biedną sierotkę. Tylko po co? COŚ Ci to daje (TY wiesz - inni nie muszą).
Możesz ZAFUNDOWAĆ sobie TERAZ "beztroskie (drugie) dzieciństwo" - tyle, że starzy Ci nic zabronić nie mogą i "szlabanu" na kasę nie zrobią wink

"Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata..."

To ZAMIAST życzliwych życzeń: "miłego..." który TAK straszzzzzzzzliwie Cię ranią smile
Trzymaj się biedactwo.
(POZOSTAŁYM oczywiście: MIŁEGO dnia big_smile )

6 351 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-04 10:52:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Anhedonio, absolutnie sie z Toba zgadzam smile Denerwuje mnie niemilosiernie taka postawa roszczeniowej "bidnej sieroty", wg ktorej wszystko co w zyciu "be" to przez innych. A to do tego popierane wymowkami i bardzo agresywnym, defetystycznym jezykiem. Ja zawsze sie staralam mowic zarowno Missce jak i Asterce, ze sa fajnymi kobietami. No, bo sa- wyksztalcone, inteligentne, kulturalne, interesujace dziewczyny. Jedyne co Je powstrzymuje od osiagniecia zadowolenia w pewnych sferach zycia (jak romans), to brak wiary w to, ze moga cokolwiek zmienic. 42 lata to nie jakis wiek babciny, a Ich "brzydota" siedzi w glowie a nie manifestuje sie na zewnatrz. I tez staram sie pisac zachecajace teksty/ porady miesiacami, a jedyne co dostaje w odpowiedzi to: a)nie bo nie, b)zwalanie winy na facetow, ktorzy podobno wogole kobiet nie traktuja jak ludzi, a jak dmuchane lale, c) agresywne, zlosliwe docinki, no bo przecie jak ktos smie "miec dobrze" kiedy One takie biedniutkie? Dlatego rece mi opadaja, dlatego sie wkurzam, i jest to chyba zrozumiale uczucie, kiedy czlek jak grochem o sciane wali.

Yogi, ja mam stypendium z uniwerka (na oplaty za doktorat i koszty zycia), a od stycznia prace jako asystent. Fakt, moj mezczyzna mi finansowo pomaga, ale nikt go o to nie prosil. Robi to z wlasnej, nieprzymuszonej woli. Jest pierwsza osoba, ktora mi pogratulowala dostania posady, bo wie jak wazny jest dla mnie moj rozwoj.

6 352 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-04 11:02:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Mnie też Anhedonia osądziła, iż miałam beztroskie dzieciństwo, a wcale takiego nie miałam...C
Fakt, że nikt mnie nie molestował, nie chodziła głodna i brudna...Jesli to jest beztroskie dzieciństwo no to je miałam...

Cześć z rana smile
Każde słowo jest "osądzaniem"? Zadałam Ci pytanie - Ty nie raczyłaś odpowiedzieć... Jam nie Duch Święty.
Specjalnie dla Ciebie : ?Beata Tyszkiewicz pochodzi z arystokratycznej rodziny, ale wcale nie miała łatwego dzieciństwa. Aktorka wyznała, że matka stale ją krytykowała i nawet nie przyszło jej do głowy, BY PRZYTULIĆ swoją córeczkę (sic) a ojciec porzucił jej rodzinę? (wywiad dla Faktu).

Każdy ma jakąś swoją historię. Nie byłaś traktowana jak księżniczka z bajki? NIE TY pierwsza, nie ostatnia.
Nie ważne jak się zaczyna - ważne jak się kończy... (Podobno?)
A Ty zachowujesz się jak członek mafii geriatrycznej w kolejce do doktora: "chora, chorsza.. (wstaw co uważasz)". Jakbyś miała już 96 lat i CO NAJMNIEJ dogorywała...
Tyle, że 96 latek potrafi sobie zażyczyć w prezencie na urodziny skok ze spadochronem albo bronić doktorat wink
Jednak wolisz grać biedną sierotkę. Tylko po co? COŚ Ci to daje (TY wiesz - inni nie muszą).
Możesz ZAFUNDOWAĆ sobie TERAZ "beztroskie (drugie) dzieciństwo" - tyle, że starzy Ci nic zabronić nie mogą i "szlabanu" na kasę nie zrobią wink

"Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata..."

To ZAMIAST życzliwych życzeń: "miłego..." który TAK straszzzzzzzzliwie Cię ranią smile
Trzymaj się biedactwo.
(POZOSTAŁYM oczywiście: MIŁEGO dnia big_smile )

Chyba byś była chora, gdybyś mi niedopier.dzieliła prawda? ALe...dziś przyznam Ci rację...To co napisałaś to prawda...Ale ja jestem taka jaka jestem, a ty właśnie taka jak wyżej ..Ja Cię akceptuję...a Ty mnie...?

6 353 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-04 10:50:35)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nikt Ci nie do*****a. Sama przyjmujesz postawe obronna, kiedykolwiek ktos smie sie z Toba nie zgodzic. Widzisz zagrozenie, gdzie go w ogole nie ma i odczytujesz jako agresywne teksty, ktore Autor/ka wcale jako takie nie napisal/a.

Jezeli masz taki sam stosunek do swojego terapeuty, to sie nie dziw, ze malo ta terapia Ci pomaga. Nawet terapeuta Nobelista nie uczyni cudu emocjonalnego uleczenia, gdy pacjent broni sie rekami i nogami przed terapia.

6 354 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-04 11:05:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Nikt Ci nie do*****a. Sama przyjmujesz postawe obronna, kiedykolwiek ktos smie sie z Toba nie zgodzic. Widzisz zagrozenie, gdzie go w ogole nie ma i odczytujesz jako agresywne teksty, ktore Autor/ka wcale jako takie nie napisal/a.

Jezeli masz taki sam stosunek do swojego terapeuty, to sie nie dziw, ze malo ta terapia Ci pomaga. Nawet terapeuta Nobelista nie uczyni cudu emocjonalnego uleczenia, gdy pacjent broni sie rekami i nogami przed terapia.

POwiedziłam już wczoraj, że od Ciebie nie przyjmuję rad? Nie dociera? Nie dość że brak Ci empatii i umiejętności sluchania, to jeszcze takie bzdury wygadujez, że uszy puchną...

6 355

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

WSZYSTKIM miłego dnia smile

6 356

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Anhedonią, a nie chciałabyś mnie poznać w realu? Jesteś fajną babką i myślę, że poznając mnie, nie miałabyś o mnie tak negatywnej opinii smile Ja naprawdę niezła babka jestem w rzeczywistości smile

6 357

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam miłe kobietki smile smile smile.

Miss: specjalnie zalogowałem się przed chwilą, aby uśmiechnąć się do Ciebie, a Ty... zgasłaś sad. Dobrze, że zaświeciłaś się ponownie smile.

Adler: pozwolę sobie napisać do Ciebie później. Teraz wychodzę do pracy. Niektórzy muszą coś takiego robić, żeby przeżyć big_smile.

Pięknego dnia wszystkim empatycznym smile smile smile.
Trzeba mieć w serduszku dużo ciepełka, aby rozgrzać ten smętny, szaro-stalowy dzień smile.

6 358 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-04 11:25:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

u mnie swieci dzis słonce, Yogus dzieki smile to chyba od twego Usmiechu...Ja idę z moim psem na zastrzyk...Oj będzie się działo...;)

6 359 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-04 11:53:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

U nas slonce swieci, chociaz mogloby byc cieplej, bo jakies marne 12 stopni to zadna pogoda w Maju wink No, ale nie narzekam, fajnie, ze w czasie dlugiego weekendu jest.

Misska, nie to nie. Jak wg Ciebie "bzdury" wypisuje, to Twoj przywilej je ignorowac. Nigdy sie o Tobie zle nie wyrazalam, wrecz przeciwnie- zawsze podkreslalam, ze masz wiele zalet. Naprawde chcialam Ci pomoc, a co za to dostalam? No, jak to mowia o gryzieniu reki co karmi... Nagonka na mnie jest bardzo dziecinna reakcja z Twojej strony, bardzo malostkowa.

Yogi, polecam probowanie napisania pracy doktoranckiej, tudziez takiej obronienie big_smile Zycze milego dnia tej katorgi zwanej praca big_smile

Luc, witam!

6 360

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

POwiedziłam już wczoraj, że od Ciebie nie przyjmuję rad? Nie dociera? Nie dość że brak Ci empatii i umiejętności sluchania, to jeszcze takie bzdury wygadujez, że uszy puchną...

Miss też pisałam Ci podobnie jak Adlernewman. W łagodniejszej, być może, formie ale sens był podobny.
Naprawdę nie ma sensu się zaperzać bo przecież - wbrew temu co sądzisz - nikt nie chce Ci dokopać.
Nawet Anhedonia, mimo jej ostrego stylu, nie ma tego na celu. Jak sądzę stosuje "terapię wstrząsową" - czasem to działa smile

Adlernewman witaj.

6 361 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-04 11:57:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

, absolutnie sie z Toba zgadzam smile Denerwuje mnie niemilosiernie taka postawa roszczeniowej "bidnej sieroty", wg ktorej wszystko co w zyciu "be" to przez innych. A to do tego popierane wymowkami i bardzo agresywnym, defetystycznym jezykiem. Ja zawsze sie staralam mowic zarowno Missce jak i Asterce, ze sa fajnymi kobietami. No, bo sa- wyksztalcone, inteligentne, kulturalne, interesujace dziewczyny. Jedyne co Je powstrzymuje od osiagniecia zadowolenia w pewnych sferach zycia (jak romans), to brak wiary w to, ze moga cokolwiek zmienic. 42 lata to nie jakis wiek babciny, a Ich "brzydota" siedzi w glowie a nie manifestuje sie na zewnatrz. I tez staram sie pisac zachecajace teksty/ porady miesiacami, a jedyne co dostaje w odpowiedzi to: a)nie bo nie, b)zwalanie winy na facetow, ktorzy podobno wogole kobiet nie traktuja jak ludzi, a jak dmuchane lale, c) agresywne, zlosliwe docinki, no bo przecie jak ktos smie "miec dobrze" kiedy One takie biedniutkie? Dlatego rece mi opadaja, dlatego sie wkurzam, i jest to chyba zrozumiale uczucie, kiedy czlek jak grochem o sciane wali



Wiesz Adler, wracam od mojej Przyjaciółki , która ma cudowną umiejętnośc prostowania mego defetyzmu i mówienia prawdy, nie zależnie czy mi się podoba czy nie.Jest cholernie inteligentną, bystrą i zdroworozsądkową osobą, przy okazji na prawdę dobrym człowiekiem.
Wypunktowała mi dlaczego jestem sama :
1.Nie jestem brzydka, ale nie jestem na tyle ładna by wzbudzić zainteresowanie faceta.Jej lecieli na śliczną , dziewczęcą buzię, którą posiada.
2.Większość mężczyzn w naszym prowincjonalnym polskim grajdole, jest prosta jak budowa cepa i wymaga od kobiety urody i niczego więcej.No może w miarę łagodnego charakteru i bycia gospodynią domową dobrą.
3.Mam dziecko, które trudno zaakceptować - chyba, że byłabym śliczną, młodą , bezbronną kobietką.Znamy takie.
4.Moje niewątpliwe przymioty jak lojalność, ciepło,zaradność życiowa, inteligencja , madrość są funta kłaków warte dla przeciętnego faceta.A wykształcenie wpędza w kompleksy.
5.W swoim wieku  i z innymi przymiotami mogę liczyć jedynie na e facetów 50 +, których zainteresowania ograniczają  się do pełnej lodówki i pilota na podorędziu.Bardziej interesujący męzczyźni w moim przedziale wiekowym mają do wyboru kobiety młodsze, ładniejsze i mniej problemowe.
Koleżanka jest mężatką i podobnie jak ja nie zna ŻADNEGO wolnego mężczyzny, który nie byłby alkoholikiem, gejem, lub totalną życiową pierdołą.A mieszka i obraca się w środowisku zdecydowanie większym niż mój prowincjonalny grajdoł.
Stwierdziłyśmy zgodnie, że mogę sobie na rzęsach stanąć i co najwyżej liczyć na Miecia w pełnej krasie.

6 362 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-05-04 12:08:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, prawda, w ladne slowa ja sie nie bawie. Siedze za dlugo na tych 193 stronach, by po ciaglych probach bycia delikatna, mi zylka nie pekla sad OK, moze mnie pewne rzeczy latwiej przychodza, ale negatywna tarcza obronna, ktora Misska zawsze stawia pomiedzy soba, a prawie kazda konstruktywna rada jest najlepszym sposobem na to, zeby nigdy swego zycia nie zmienic.

Ja czasem nie moge zrozumiec, jak samemu mozna sie tak po nogach kopac, na wlasne zyczenie...

A tak na pozytywna nute, swietnie, ze wreszcie mamy sobote smile To dlugi weekend u nas, bo swieto bankowe w poniedzialek, wiec mysle, ze nawet szansa jest na male barbecue. A co Ty porabiasz?

Asterko, wszystko to prawda, ale nie do konca. Ze tylko piekne, mlode nimfy maja powodzenie to uogolnienie, ktore przynajmniej kilka osob w kafejce moze Ci udowodnic jako bledne. Poza tym, nie kazdy facet po piedziesiatce jest jakims ramolem (zdecydowanie moj facio nie jest, a piec zero uderzy w Sierpniu).Moze powinnas zaczac szukac w innym, wiekszym miescie? Wiem, ze Cie internetowe randki odrzucaja, ale probowanie nie boli.

6 363 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-04 12:29:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jezuuu... zeby mnie zaczynaja bolec. Missko, kobieto, rada jest prosta: wyjdz do ludzi i przestan sie ciagle skupiac na sobie. Sa kluby ksiazki, sa fora, sa grupy zainteresowan. Sama przyznalas, ze czlonkowie innego fora sie spotykaja. Idz, pokaz sie. Zaprzyjazn sie z kims z wolontariatu. Na pewno znaja jakis singlowych facetow. Przede wszystkim skoncz sie uzalac i zrob cos ze soba. Takie kiszenie sie we wlasnym sosie jest niezdrowe.

No wybaczcie, ale dla mnie te "rady" to stek bzdur...Przeciueż ta dziewczyna nic o mnie nie wie, wszka nie ma słoniowej pamięci, jak się wyarziła...Lepiej zamiast pisać mi łaskawie takie androny, zajęła by się czymś pożyteczniejszym i nową kieckę by se znbowu uszyła...Ja rozmwaiam jedynie z osobami myślacymi, angedonia jest wg mnie taka osobą, ale Adler? Wszak ona żyje własnym życiem...To po co daje mi takie śmieszne zalecenia, które już dawno zrealizowałam...Ale ona wszak nie obowiązku tego wiedzieć, wystarczy że wbrew mi, rzuci swe "rady". NIE CHCE OD TEJ KOBIETY RAD....ADLER NIE PISZ WIECEJ DO MNIE, A ZRESZTĄ RÓB CO CHCESZ, JA NIE MAM ZAMIARU NA TWOJE BEZMYŚLENE WYPOCINY REAGOWAĆ.

6 364

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, patrzysz kategoriami Anglii.Tu w Polsce chyba większość osób popada w defetyzm.Żyje się co raz ciężej i za co raz realnie mniejsze pieniądze.Spróbować w większym mieście?Gdzie , kiedy i za co?Pojechałam na 3 dni do koleżanki i poszłą mi 1/10 pensji...a nawet niczego sobie nie kupiłam.
Dla interesującego faceta nie jestem żadną partią - podstarzała panna z niepełnosprawnym dzieckiem, zdecydowanie średniej urody i jeszcze gorszej figury.Nie zamożna, mało dyspozycyjna.Po co męzczyźnie ktoś taki?

6 365

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale fajnie choc było?

6 366

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko Twoja przyjaciółka być może ma rację, bo zna Cię lepiej. Zna też warunki w jakich żyjecie.
Wiek niestety nie jest Twoim sprzymierzeńcem, bo rozglądając się w swoich kategoriach wiekowych, wolnych mężczyzn jest mniej. Istnieją, ale jest ich mniej.
Do tego dochodzi mieszkanie na prowincji - jak zrozumiałam. Ogranicza to znacznie populację interesujących mężczyzn. Ogranicza z uwagi na ilość w ogóle i może trochę proporcje (interesujących do nieinteresujących).
Do tego Twoje zobowiązanie w postaci dziecka niepełnosprawnego.
Z punktem 4. się nie zgodzę. Znani mi mężczyźni cenią takie cechy bardziej niż urodę. W każdym razie cenią poszukując partnerki życiowej.
Całość - znacznie ogranicza Twoje możliwości. Jednak tylko ogranicza, nie wyklucza.
Zgodzę się też z Adlerneman, że mężczyźni po 50-tce mogą być interesujący. Mój ma 51, a studentki jeszcze się ślinią.
Inną rzeczą jest czy są wolni.

Adlernewman przy takiej pogodzie wielkiego wyboru nie ma. 10 stopni, wietrznie, przelotne deszcze, zero słońca.
Chciałam popracować w ogrodzie, ale pogoda mnie skutecznie zniechęciła. Plany grillowe też spaliły na panewce.
Zabieram się za prace kuchenne. Nie przepadam za nimi, ale raz w tygodniu trzeba trochę nagotować lol
Mężowi piekę golonkę, a dla syna i dla mnie robię naleśniki z serem w polewie czekoladowej.
Synusiowi muszę dogadzać bo się uczy (?) do matury smile
Wieczór, jak zwykle, praca zawodowa.

6 367

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss pewnie, że fajnie.Z przerażeniem myślę o tym, że być może kumpela wyjedzie do Anglii.Bo tak jej  luksusy w Polsce dokopały.To taka przyjaźn z okresu, kiedy człowiek jest już na tyle dojrzały, że potrafi wybrać, a na tyle emocjonalny i otwarty, że wyjdzie z tego coś trwałęgo.o ile obydwie strony będą zabiegać.
Teraz o takich przyjaźniach mogę zapomnieć, jeśli juz to jakieś znajomości bliższe lub dalsze, a ja na prawdę dbam o bliskich mi ludzi.W naszym wieku trudno znależć kogoś z kim się będzie od czasu do czasu na kawę umawiać, a o czymś na prawdę bliskim nie ma co marzyć.
Lubię Bydgoszcz, spędziłąm w niej 9 najlepszych, najbardziej szalonych  lat życia.To jak wracanie do przeszłości.Cieszę się , bo miasto wypiękniało i zmieniło się na lepsze.

6 368

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Lepiej zamiast pisać mi łaskawie takie androny, zajęła by się czymś pożyteczniejszym i nową kieckę by se znbowu uszyła...

No i po co te zgryźliwości? smile
Sama się niepotrzebnie nakręcasz.

6 369

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

...
Chyba byś była chora, gdybyś mi niedopier.dzieliła prawda? ALe...dziś przyznam Ci rację...To co napisałaś to prawda...Ale ja jestem taka jaka jestem, a ty właśnie taka jak wyżej ..Ja Cię akceptuję...a Ty mnie...?

Dlaczego nie? Jesteś jaka jesteś - TRUDNA dosyć, ale nie wiem czy to z Ciebie wypływa, twojej depresji czy innych powodów. Uważam, że w Tobie marnuje się olbrzymi potencjał - te wszystkie studia mogłyby pójść komuś na korzyść oprócz Ciebie. Nie wiem - może byś nastolatki "podszkoliła" w jakiejś "samoobronie", żeby się nie dały skrzywdzić, UMIAŁY prawidłowo zareagować, by się nie narażać? - choćby poprzez szkalowanie przez internet. DUUUUŻO wiesz z racji zawodu - wiesz jak się bronić przed np. nękaniem - nastolatki nie zawsze wiedzą. Taka luźna myśl - nie zabijaj od razu (mam nastolatkę w domu, mi się nasunęło smile )
Z drugiej strony mając, w swojej przeszłości walkę z depresją WIEM jak trudno wyjść poza uznane i bezpieczne schematy. Jak Q... strasznie się nie chce opuścić swego bezpiecznego kąta i jak dużo rzeczy przeraża. Zdrowemu w głowie się nie pomieści...
Miałam kolegę wojskowego, pułkownika, który po przejściu na emeryturę prawie się załamał - 3 lata gu "reanimowano". Tak w niego uderzyło to, że z "kogoś" stał się TYLKO emerytem  (według jego własnego mniemania - nikim)...
Ja nie obiecuję gruszek na wierzbie - czytasz uważnie, więc wiesz, że piszę dyplom i szykuję się do obrony. Inne rzeczy odkładam na... POTEM wink sorry smile

6 370

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Lepiej zamiast pisać mi łaskawie takie androny, zajęła by się czymś pożyteczniejszym i nową kieckę by se znbowu uszyła...

No i po co te zgryźliwości? smile
Sama się niepotrzebnie nakręcasz.

Wcale się nie nakręcam, tylko odpowiadam...

Posty [ 6 306 do 6 370 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026