netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 997 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 241 do 6 305 z 16 697 ]

6 241

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

6 242

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, w przeciwienstwie do Ciebie, jestem popularna osoba, mam swietnego partnera, zero depresji, nie skarze sie na zycie. Moze moja postawa nie jest taka dziwna czy okropna? Pisze tu od miesiecy, staram sie Ci pomoc- spotyka mnie tylko sciana. Kazdy moglby sie wkurzyc.

6 243

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:

Nie wiem co rozumiesz przez etykietka, sam tez moglbym powiedziec o sobie DDA, ale nie ma co sie roztkliwiac nad soba.
Mam taki zamiar smile

Hmmm.... Co studiowałeś/studiujesz?

Fizyka

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

6 244 Ostatnio edytowany przez Vegeta90 (2013-05-03 18:17:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Tez nie bardzo rozumiem co jest takiego irytujacego, ma problem, a Ty jej raczej tego nie ulatwiasz. W sumie od tego jest forum moze pisac, co chce (w granicach etykiety)




Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Hmmm.... Co studiowałeś/studiujesz?

Fizyka

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

dlaczego?

6 245

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Miło mi, Hito. Naprawdę w realu nie strzelam często takich wywodów, bo po prostu mi wstyd. Tu jakoś mam śmiałość, a że widać i potrzebę, toteż sobie pozwalam...:)

6 246

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Tez nie bardzo rozumiem co jest takiego irytujacego, ma problem, a Ty jej raczej tego nie ulatwiasz. W sumie od tego jest forum moze pisac, co chce (w granicach etykiety)




Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:

Fizyka

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

dlaczego?

Vegeto, podziwiam Cię za głowę do fizy. Mnie bardzo pociąga teoria strun i wszechświatów równoległych, chociaż nie potrafię takich rzeczy moim nędznym umyslem objąć. Dzieki za zrozumienie, ale forum to jedyne miejsce gdzie mam odwagę wystawić na światło dzienne czarne strony mojej osobowości.

6 247

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

...Ale że ty czegos nie wiesz, to dla mnie szok i niespodzianka...Myślalam, że posiadłaś już wszelką mądrość i wiedzę tego świata...

Przeceniasz mnie. WCIĄŻ się uczę - w przenośni i dosłownie smile
Widzisz - nie ZA BARDZO jesteś celna w swych ocenach - ja sobie założyłam, że będę się uczyć do kiedy mój organizm to zniesie, bo mnie to pasjonuje (przy okazji poznaję też wciąż nowych, CIEKAWYCH ludzi).
Może i Tobie by to nie zaszkodziło? Wszak to ja mam pracować przez około 40 lat żeby dostać emeryturę - Tobie to przedwczesne "to retire" raczej zaszkodziło, niż szczęście daje...

6 248

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Miss, w przeciwienstwie do Ciebie, jestem popularna osoba, mam swietnego partnera, zero depresji, nie skarze sie na zycie. Moze moja postawa nie jest taka dziwna czy okropna? Pisze tu od miesiecy, staram sie Ci pomoc- spotyka mnie tylko sciana. Kazdy moglby sie wkurzyc.

Troszeczkę cię rozumiem - z tą ściną. Z resztą dużo ludzi dochodziło tutaj do takiego wniosku.  Nie denerwuj się. Prawda jest taka, że pisaniem nic nie zmienisz. Dlatego odpuść.
Swoją obecnością i życzliwością więcej wskórasz.

6 249 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 18:23:16)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Miss, w przeciwienstwie do Ciebie, jestem popularna osoba, mam swietnego partnera, zero depresji, nie skarze sie na zycie. Moze moja postawa nie jest taka dziwna czy okropna? Pisze tu od miesiecy, staram sie Ci pomoc- spotyka mnie tylko sciana. Kazdy moglby sie wkurzyc.

Ciekawi mnie dlaczego ja dobrze pamiętam wszystko o Tobie, co ujawniłaś na forum, a Ty jakoś o innych mało wiesz...Zresztą nie tylko ja Ci tutaj nie odpowiadam....Może mało Cię tak naprawdę interesują inni, a Twoja pomoc to jedynie konieczność przyznania Ci racji i pobicia Twego ego...

6 250

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Miło mi, Hito. Naprawdę w realu nie strzelam często takich wywodów, bo po prostu mi wstyd. Tu jakoś mam śmiałość, a że widać i potrzebę, toteż sobie pozwalam...:)

Spoko Miss smile
Mnie tez to kiedyś pomogło...

6 251 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 18:32:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

...Ale że ty czegos nie wiesz, to dla mnie szok i niespodzianka...Myślalam, że posiadłaś już wszelką mądrość i wiedzę tego świata...

Przeceniasz mnie. WCIĄŻ się uczę - w przenośni i dosłownie smile
Widzisz - nie ZA BARDZO jesteś celna w swych ocenach - ja sobie założyłam, że będę się uczyć do kiedy mój organizm to zniesie, bo mnie to pasjonuje (przy okazji poznaję też wciąż nowych, CIEKAWYCH ludzi).
Może i Tobie by to nie zaszkodziło? Wszak to ja mam pracować przez około 40 lat żeby dostać emeryturę - Tobie to przedwczesne "to retire" raczej zaszkodziło, niż szczęście daje...

Ja od 7 roku życia uczyłam się właściwie do 38 prawie bez przewry i jakoś nie pomogło mi to w byciu szczęśliwą. Być może słusznie jest wyciągać wnioski z życiowych doświadczeń. Jesli czegoś próbujesz dość długo i nie przynosi to rezultatu, może to nie jest jednak właściwy kierunek. Ponadto to nie ja mam niezachwiane przeświadczenie o celności moich ocen.Skąd zresztą wniosek że służyła mi praca i nauka? Paradne, doprawdy....

6 252

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Tez nie bardzo rozumiem co jest takiego irytujacego, ma problem, a Ty jej raczej tego nie ulatwiasz. W sumie od tego jest forum moze pisac, co chce (w granicach etykiety)


Dokładnie. Skoro jej to pomaga.

Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:

Fizyka

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

dlaczego?

Nie wiem, ot takie pierwsze skojarzenie. Przeczytałam twoje posty, i jakoś tak wyszło tongue

6 253

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powod jest prosty: jest to kombinacja zazdrosci i wlasnego poczucia bezsilnosci. Kluje Cie w oczy, ze jestem zadowolona z mojego zwiazku i znajomych. Zamiast wyciagnac wnioski (jak i Asterka i Brzydulla zarowno powinny), skupiasz sie na dolowaniu siebie, wmawianiu sobie, ze jestem pierwszej klasy zolza, ze moje problem zyciowe sa nie do porownania z Twoimi. Wszystko to bzdury.

Dziewczyno, ja mam zycie. Nie starcza czasu zapamietywania kazdego szczegolu o innych.

6 254 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 18:37:06)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Powod jest prosty: jest to kombinacja zazdrosci i wlasnego poczucia bezsilnosci. Kluje Cie w oczy, ze jestem zadowolona z mojego zwiazku i znajomych. Zamiast wyciagnac wnioski (jak i Asterka i Brzydulla zarowno powinny), skupiasz sie na dolowaniu siebie, wmawianiu sobie, ze jestem pierwszej klasy zolza, ze moje problem zyciowe sa nie do porownania z Twoimi. Wszystko to bzdury.

Dziewczyno, ja mam zycie. Nie starcza czasu zapamietywania kazdego szczegolu o innych.

To  zyj i daj żyć innym....Tak, jeśteś wspaniała cudowna a Twe rady to balsam dla mej skołatanej duszy. Teraz dobrze? Ty nawet nie potrafisz pojąc że ktoś może nie umieć szyć, co tu mówić o subtelniejszych umiejętnościach....

6 255

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Tez nie bardzo rozumiem co jest takiego irytujacego, ma problem, a Ty jej raczej tego nie ulatwiasz. W sumie od tego jest forum moze pisac, co chce (w granicach etykiety)


Dokładnie. Skoro jej to pomaga.

Hito Kawaii napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:

Fizyka

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

dlaczego?

Nie wiem, ot takie pierwsze skojarzenie. Przeczytałam twoje posty, i jakoś tak wyszło tongue

Nie, jakoś wolałem bardziej, "fizyczne" problemy wink







missnowegojorku napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Misska, jezeli chcesz wiedziec dlaczego nic towarzysko nie osiagasz, moge Ci powiedziec po tej trzystronowej wymianie: jestes irytujaca do n-tej potegi. Nic z siebie nie dajesz, jeczysz, wymagasz bycia ciaglym centrum uwagi. Kobieto, Ty po prostu na nerwy dzialasz. Nie moge tego inaczej ujac. Przykro mi, ale uciekalabym na kilometr od kogos jak Ty.

Ja bardzo lubię Miss, nie irytuje mnie. Może wywody są czasami męczące, ale zawsze można odpuścić... Gdybym mieszkała blisko, to na 100 % poznałabym ją w realu. Myślę, że po prostu nie trafiła na odpowiednie towarzystwo.

Tez nie bardzo rozumiem co jest takiego irytujacego, ma problem, a Ty jej raczej tego nie ulatwiasz. W sumie od tego jest forum moze pisac, co chce (w granicach etykiety)




Hito Kawaii napisał/a:

A to ciekawe smile
Przyznam, że obstawiałam jakieś humanistyczne kierunki tongue

dlaczego?

Vegeto, podziwiam Cię za głowę do fizy. Mnie bardzo pociąga teoria strun i wszechświatów równoległych, chociaż nie potrafię takich rzeczy moim nędznym umyslem objąć. Dzieki za zrozumienie, ale forum to jedyne miejsce gdzie mam odwagę wystawić na światło dzienne czarne strony mojej osobowości.

Bo sie zarumienie...  No spoko, rozumiem smile

6 256

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nigdy nie twierdzilam, ze jestem ekspertem w sprawach psychologii. Nie mam monopolu na racje. Jednak Twoja postawa, postaraj sie to zrozumiec, doprowadza czlowieka do szalu. Kazda rade odrzucasz, wszystko negujesz, wolac za to tylko po prostu jeczyc jakie to okropne zycie Ci sie dostalo. Sama sobie to zycie urzadzasz. Miej pretensje do siebie.

6 257 Ostatnio edytowany przez Hito Kawaii (2013-05-03 18:44:05)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Vegeta, wiesz, chyba czasami też bym wolała...
Mówią, że nie mam nic trudniejszego niż życie:)

Czym się zajmujesz na co dzień?

6 258

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler, przecież nie mówię, że masz żyć tak jak ja. Ale dlaczego mienisz się wzorem do naśladowania? Tak rozbuchane masz ego? Ja lubię słuchać historii innych ludzi i zawsze pami ętam co mi opowiadają...Ciekawi mnie inny człowiek i chłonę jak gąbka, zwierzenia innych, moją zaletą jest to, że jestem uważana za dobrego sluchacza...A jednak nie urządzam nikomu zycia i nie stawiam się z tego powodu na piedestale...

6 259

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Vegeta, wiesz, chyba czasami też bym wolała...
Mówią, że nie mam nic trudniejszego niż życie:)

Czym się zajmujesz na co dzień?

Koncze studia (licencjat), pracuje.
Może i prawda smile

6 260 Ostatnio edytowany przez Hito Kawaii (2013-05-03 19:04:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Vegeta, wiesz, chyba czasami też bym wolała...
Mówią, że nie mam nic trudniejszego niż życie:)

Czym się zajmujesz na co dzień?

Koncze studia (licencjat), pracuje.
Może i prawda smile

Fajnie smile

Mój okres studiów lic. to chyba najlepszy okres mojego życia big_smile Wszystko było proste, poukładane... Tyle energii... Ciepło mi się robi gdy wspominam smile
Chciałabym cofnąć się w czasie tak o kilka lat... Może znajdziesz na to sposób, i Nobla dostaniesz tongue

6 261 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-03 19:06:05)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss niestety muszę stwierdzić, że kompletnie nie rozumiesz tego co do Ciebie Adlernewman pisze.
Jakoś nie zauważyłam żeby się w tym wątku stawiała na piedestale.
Ja jestem zupełnie innym człowiekiem od Adlernewman (na ile zdążyłam się zorientować), ale w jej poglądach na Ciebie w dużej mierze się zgadzam.
Negujesz wszystko (sama to już nieraz pisałam) i zdecydowanie przeszkadza Ci to, że ktoś ma poukładane życie.
To jak to nazwać? No jak?
Ktokolwiek coś ktoś napisze to albo jest (wg Ciebie) agresywny, albo głosi "psychopierdy".
Może w realu jesteś inna, ale w tym wątku bijesz na głową defetyzmem i malkontencją.
Asterka przynajmniej dostrzega choć trochę przyjemności życia, Ty nic.
Jesteś skupiona na sobie do granic możliwości. Wystarczy, że ktoś przeoczy Twoją wypowiedź, albo nie odpisze Ci od razu i już jęczysz, że nikt Cię nie lubi.
Każdy jest trochę egocentryczny, ale wszystkiego są granice.
Sorry, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale tak jesteś postrzegana przeze mnie i jak sądzę dużą część osób z tego wątku.

6 262

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Missko, ja nie staram sie przedstawiac za jakis przyklad. Sama w zyciu popelnilam bledy. Jednak... Niezaprzeczalnie jedna z nas jest szczesliwa, spelniona a druga tu ciagle narzeka jak ja mezczyzni/ zycie/ brak talentow doluje. Moze warto by bylo mnie czasem posluchac?

6 263

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z tego wszystkiego zapomniałam przywitać nową osobę w tym wątku.
Vegeto witaj smile
Tym milej, że mam dwóch fizyków w domu smile

6 264

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No dobrze posłucham: to jaka jest ta rada? Bo na razie to usłyszałam, że dramatyzuję...i ciągle siedzę w domu...To raczej nie jest rada...A to mnie zdenerwowało w Twojej wypowiedzi dziś - odnoszę się dokonkretu...Napisałam coś nie hallo do Ciebie co z kolei wkurzyło ciebie i tak się zacz eła nasza DZISIEJSZA wymiana zdań, niezbyt miłych z obydwu stron ...Czy z tym chociaz się zgodzisz, czy znowu nie mam racji...

6 265

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ja od 7 roku życia uczyłam się właściwie do 38 prawie bez przewry i jakoś nie pomogło mi to w byciu szczęśliwą. Być może słusznie jest wyciągać wnioski z życiowych doświadczeń. Jesli czegoś próbujesz dość długo i nie przynosi to rezultatu, może to nie jest jednak właściwy kierunek. Ponadto to nie ja mam niezachwiane przeświadczenie o celności moich ocen.Skąd zresztą wniosek że służyła mi praca i nauka? Paradne, doprawdy....

"W naszej zachodniej cywilizacji rodzice robią co w ich mocy, żeby dziecko miało "beztroskie" dzieciństwo. W praktyce najczęściej sprowadza się to do tego, że rodzice stają na głowie, żeby ich dziecko było zadowolone a dziecko CIĄGLE narzeka i chce więcej" I więcej, i więcej big_smile
"Więcej rozrywek, więcej zabawek, więcej gadżetów, więcej kieszonkowego". Kiedy dorośnie (?) wychodzi z naturalnego założenia, że wciąż TAK będzie - bo wcześniej wszystko dostawało.... ("Teoria bezwzględności")
Paradne jest raczej TO, że ja CZERPIĘ z różnych źródeł i od różnych autorytetów - TY autorytety masz gdzieś, bo zjadłaś wszystkie rozumy - natomiast DZIWI Cię, że prócz Ciebie NIKT nad tym w zachwyt nie wpada.
KTO tu jest biedny i nieszczęśliwy - Ci, którzy poświęcają Ci swój czas i uwagę (żeby nie rzac troskę) czy TY?
Co chcesz w końcu od swych rozmówców - by się nad Tobą sztucznie litowali - zakładali maski jak Ty w realu?
Proszę cię bardzo - BIEDACTWO
Mogę Ci to powtarzać codziennie. TEGO chcesz?

6 266 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 19:56:45)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ja od 7 roku życia uczyłam się właściwie do 38 prawie bez przewry i jakoś nie pomogło mi to w byciu szczęśliwą. Być może słusznie jest wyciągać wnioski z życiowych doświadczeń. Jesli czegoś próbujesz dość długo i nie przynosi to rezultatu, może to nie jest jednak właściwy kierunek. Ponadto to nie ja mam niezachwiane przeświadczenie o celności moich ocen.Skąd zresztą wniosek że służyła mi praca i nauka? Paradne, doprawdy....

"W naszej zachodniej cywilizacji rodzice robią co w ich mocy, żeby dziecko miało "beztroskie" dzieciństwo. W praktyce najczęściej sprowadza się to do tego, że rodzice stają na głowie, żeby ich dziecko było zadowolone a dziecko CIĄGLE narzeka i chce więcej" I więcej, i więcej big_smile
"Więcej rozrywek, więcej zabawek, więcej gadżetów, więcej kieszonkowego". Kiedy dorośnie (?) wychodzi z naturalnego założenia, że wciąż TAK będzie - bo wcześniej wszystko dostawało.... ("Teoria bezwzględności")
Paradne jest raczej TO, że ja CZERPIĘ z różnych źródeł i od różnych autorytetów - TY autorytety masz gdzieś, bo zjadłaś wszystkie rozumy - natomiast DZIWI Cię, że prócz Ciebie NIKT nad tym w zachwyt nie wpada.
KTO tu jest biedny i nieszczęśliwy - Ci, którzy poświęcają Ci swój czas i uwagę (żeby nie rzac troskę) czy TY?
Co chcesz w końcu od swych rozmówców - by się nad Tobą sztucznie litowali - zakładali maski jak Ty w realu?
Proszę cię bardzo - BIEDACTWO
Mogę Ci to powtarzać codziennie. TEGO chcesz?

Niczego nie chcę, zawsze muszę czegoś chcieć? I wcale nie miałam beztroskiego dzieciństwa. Wydaje mi się,nże to ty raczej chcesz, żebym zaczęła piać pochwalne pieśni na temat jak mi dobrze w życiu. A ja nie zacznę...bo nie jest mi dobrze...

6 267

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jezuuu... zeby mnie zaczynaja bolec. Missko, kobieto, rada jest prosta: wyjdz do ludzi i przestan sie ciagle skupiac na sobie. Sa kluby ksiazki, sa fora, sa grupy zainteresowan. Sama przyznalas, ze czlonkowie innego fora sie spotykaja. Idz, pokaz sie. Zaprzyjazn sie z kims z wolontariatu. Na pewno znaja jakis singlowych facetow. Przede wszystkim skoncz sie uzalac i zrob cos ze soba. Takie kiszenie sie we wlasnym sosie jest niezdrowe.

6 268 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 20:04:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Odczep się ode mnie w końcu. I kogo innego uszczęśliwiaj swoimi radami. Takie bzdury, które napisałaś powyżej są żenujące. Nie proszę Cię o żadne rady - kiedy to do Ciebie dotyrze...

6 269

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dwa posty wczesniej????

Nie potrafie Cie zrozumiec. Szczerze mowiac, juz mi sie nie chce. Wszystko na "nie", wszystko "psychopierdoly", wszystkie rady glupie... OK, Luc, Happyfull, ja- jestesmy glupie. Niech Ci bedzie.

6 270

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ok, to ja jestem głupia, wredna i niewdzięczna, wszystkim zazdroszczę...i nie wiem czego chcę....

6 271

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

...to ty raczej chcesz, żebym zaczęła piać pochwalne pieśni na temat jak mi dobrze w życiu. A ja nie zacznę...bo nie jest mi dobrze...

BIEDACTWO (mogę tak bez końca)

adlernewman napisał/a:

OK, Luc, Happyfull, ja- jestesmy glupie. Niech Ci bedzie.

No cóż. WSZYSCY INNI są głupi. Ale tez i ZADOWOLENI z życia (DOBOROWE towarzystwo).
Chcieli się podzielić tym, jak do tego dochodzili z nieszczęśnikiem - ewidentnie są "głupi"...
Tylko w zębach zgrzyta, że jak się nie odpowiada na zaczepki, to się wkurzająco ignoruje - jak się odpowiada - patrz wyżej. Powodzenia Miss - zdarzają się beznadziejne przypadki, masz całkowitą rację smile

6 272 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 20:31:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

...to ty raczej chcesz, żebym zaczęła piać pochwalne pieśni na temat jak mi dobrze w życiu. A ja nie zacznę...bo nie jest mi dobrze...

BIEDACTWO (mogę tak bez końca)

adlernewman napisał/a:

OK, Luc, Happyfull, ja- jestesmy glupie. Niech Ci bedzie.

No cóż. WSZYSCY INNI są głupi. Ale tez i ZADOWOLENI z życia (DOBOROWE towarzystwo).
Chcieli się podzielić tym, jak do tego dochodzili z nieszczęśnikiem - ewidentnie są "głupi"...
Tylko w zębach zgrzyta, że jak się nie odpowiada na zaczepki, to się wkurzająco ignoruje - jak się odpowiada - patrz wyżej. Powodzenia Miss - zdarzają się beznadziejne przypadki, masz całkowitą rację smile

Nie nazwałam nikogo głupim. Jesli tak to proszę o skopiowanie tego fragmentu mojej wypowiedzi. Chcę miec tylko inne zdanie w dyskusji, a Wy-doborowe towarzystwo nie pozwala mi na to, mam by ć szczęśliwa i już...Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i optymistyczni. Pisałam już że nie oczekuję rad, pocieszenia ...mam jedynie odmienną koncepcję życia...Dlaczego chcecie uchodzić za tolerancyjne a nie możecie uszanować moich poglądów...

6 273

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

...to ty raczej chcesz, żebym zaczęła piać pochwalne pieśni na temat jak mi dobrze w życiu. A ja nie zacznę...bo nie jest mi dobrze...

BIEDACTWO (mogę tak bez końca)

adlernewman napisał/a:

OK, Luc, Happyfull, ja- jestesmy glupie. Niech Ci bedzie.

No cóż. WSZYSCY INNI są głupi. Ale tez i ZADOWOLENI z życia (DOBOROWE towarzystwo).
Chcieli się podzielić tym, jak do tego dochodzili z nieszczęśnikiem - ewidentnie są "głupi"...
Tylko w zębach zgrzyta, że jak się nie odpowiada na zaczepki, to się wkurzająco ignoruje - jak się odpowiada - patrz wyżej. Powodzenia Miss - zdarzają się beznadziejne przypadki, masz całkowitą rację smile

Nie nazwałam nikogo głupim. Jesli tak to proszę o skopiowanie tego fragmentu mojej wypowiedzi. Chcę miec tylko inne zdanie w dyskusji, a Wy-doborowe towarzystwo nie pozwala mi na to, mam by ć szczęśliwa i już...Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i optymistyczni. Pisałam już że nie oczekuję rad, pocieszenia ...mam jedynie odmienną koncepcję życia...Dlaczego chcecie uchodzić za tolerancyjne a nie możecie uszanować moich poglądów...

to czego chcesz od zycia ?

6 274 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 20:37:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia, ze są tacy z niego zadowoleni. Ponadto aby nie być gołosłowną, sprawdziłam wszystkie rady na własnej skórze, aby opierać się na doświadczeniu, a nie fantazji. Niestety jest mi wmawiane wszystko, że mam innych za głupków, że jestem zazdrosna, że jestem niewdzięczna i że za wszelką cenę nie chce być szczęslkiwa.

6 275

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia.

Problem w tym, że Ty nie dyskutujesz sad.
Tematem do dyskusji może być stwierdzenie: Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia..
A Ty droga Miss ciągle tylko jojczysz. Z jojczeniem nie można dyskutować sad.
Puść sobie piosenkę "tak mi źle" z serialu Wojna domowa i zobacz, że nawet smutki mogą być powodem do uśmiechu smile.
http://www.youtube.com/watch?v=34XUor5UoRY

6 276

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia, ze są tacy z niego zadowoleni. Ponadto aby nie być gołosłowną, sprawdziłam wszystkie rady na własnej skórze, aby opierać się na doświadczeniu, a nie fantazji. Niestety jest mi wmawiane wszystko, że mam innych za głupków, że jestem zazdrosna, że jestem niewdzięczna i że za wszelką cenę nie chce być szczęslkiwa.

eh, moze po prostu nie potrafisz ?

6 277

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale tu mowią mi inni, e to nie możliwe żeby tego n ie potrafić...Ze każdy to potrafi...

6 278

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia.

Problem w tym, że Ty nie dyskutujesz sad.
Tematem do dyskusji może być stwierdzenie: Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia..
A Ty droga Miss ciągle tylko jojczysz. Z jojczeniem nie można dyskutować sad.
Puść sobie piosenkę "tak mi źle" z serialu Wojna domowa i zobacz, że nawet smutki mogą być powodem do uśmiechu smile.
http://www.youtube.com/watch?v=34XUor5UoRY

Nie uważam, że jojczę...Wypowiadam jedynie swoje odczucia...Jeżeli odbierasz to jako jojczenie, to nic ta nie poradzę... Nie umiem być wesołkowata...Gdy życie mi się nie podoba...

6 279

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Misska smile: włącz sobie TVP2.
Właśnie zaczął się fajny kabaret smile.
Mariolka ucieszyła się, że dzisiaj będzie koniec świata, bo... nie ma planów na dzisijszy wieczór big_smile big_smile big_smile

6 280

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A odnośnie głupków to już na pewno Anhedoni, czy Luc czy nawet Adler nie mam wcale za głupie osoby, mam olbrzymie poszanowanie dla osób wykształconych i wciąż się uczących...

6 281

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Misska smile: włącz sobie TVP2.
Właśnie zaczął się fajny kabaret smile.
Mariolka ucieszyła się, że dzisiaj będzie koniec świata, bo... nie ma planów na dzisijszy wieczór big_smile big_smile big_smile

Znowu będzie dym...Ale ja nie znoszę kabaretów, jedynie Kiepscy i Rodzina Zastępcza mnie bawi...

6 282

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Misska smile: włącz sobie TVP2.
Właśnie zaczął się fajny kabaret smile.
Mariolka ucieszyła się, że dzisiaj będzie koniec świata, bo... nie ma planów na dzisijszy wieczór big_smile big_smile big_smile

Znowu będzie dym...Ale ja nie znoszę kabaretów, jedynie Kiepscy i Rodzina Zastępcza mnie bawi...

to sobie obejrzyj smile
i nieprawda, ze wszyscy potrafia byc szczesliwi...

6 283

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

jedynie Kiepscy i Rodzina Zastępcza mnie bawi...

Rodzina Zastępcza, to wg mnie najlepsza rodzinna komedia smile. A Kiepskich nie trawię sad. Główny bohater jest wzorowany (chyba) na moim wuju. Życie z takim egzemplarzem nie jest wcale śmieszne sad.

6 284

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale ten film własnie przedstawia prawdę o ludziach, którzy są wśród nas, tylko w krzywym zwierciadle, to właśnie jest humor odpowiadający mojemu jojczeniu...Ja tak odbieram własnie ludzi, siebie i życie...

6 285 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-03 21:07:12)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Powod jest prosty: jest to kombinacja zazdrosci i wlasnego poczucia bezsilnosci. Kluje Cie w oczy, ze jestem zadowolona z mojego zwiazku i znajomych. Zamiast wyciagnac wnioski (jak i Asterka i Brzydulla zarowno powinny), skupiasz sie na dolowaniu siebie, wmawianiu sobie, ze jestem pierwszej klasy zolza, ze moje problem zyciowe sa nie do porownania z Twoimi. Wszystko to bzdury.

Dziewczyno, ja mam zycie. Nie starcza czasu zapamietywania kazdego szczegolu o innych.

Dobra Adler chwila prawdy.Wiesz kim jesteś dla mnie ?Rozkapryszoną, bogatą , zepsutą dziewczynką, która przez całe życie nie przeżyła czegoś na prawdę traumatycznego.Egoistyczną dziewczynką, która wyrzuca ludzi ze swego życia bez skrupułów, jeśli tylko przestanie jej być z nimi po drodze.Która dla własnej wygody zrobi wszystko.Ciekawa jestem co pozostałoby z Twego związku i Twoich znajomości gdybyś zachorowała na raka, zbrzyda po wypadku, wymagała opieki i poświęcenia.Sorry, Adler , ale od dłuższego czasu tylko kopiesz, obrażasz i moralizujesz.Na swój sposób.A jak dobrze się Cię poczyta wychodzi egoistka pierwszej wody.To zdięcie z egemą było kropką nad i - popatrzcie jaka jestem biedna, pożałujcie mnie.Mam egzeeeemę taką straszną i patrzeć w lustro nie mogę.
Zrozum Adler, że Polska to nie Anglia, gdzie ludzie mają czas i ochotę na kluby książki czy jakieś spotkania.Tu na wolontariacie, czy klubie nie spotkasz wolnego, fajnego faceta, bo on zachrzania na drugim etacie by utrzymać chałupę.Zresztą, tu nie ma takiego płynnego rynku matrymonialnego.I męzczyzn z midleclass, z pasjami , zainteresowaniami, szukających czegoś innego niż wyrwanie młodej dupy na noc.

6 286

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia, ze są tacy z niego zadowoleni. Ponadto aby nie być gołosłowną, sprawdziłam wszystkie rady na własnej skórze, aby opierać się na doświadczeniu, a nie fantazji. Niestety jest mi wmawiane wszystko, że mam innych za głupków, że jestem zazdrosna, że jestem niewdzięczna i że za wszelką cenę nie chce być szczęslkiwa.

A ja myślę, że życie mimo wszystko jest bardzo fajne, nie zawsze przyjemne i radosne, ale ciekawe. Niestety ludzie ciągle gdzieś biegną, czekają na nie wiadomo co albo żyją przeszłością, zamiast po prostu docenić to co mają. Ludzie są nieszczęśliwi, bo nie potrafią się cieszyć z drobnych rzeczy.

6 287

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Misska smile: włącz sobie TVP2.
Właśnie zaczął się fajny kabaret smile.
Mariolka ucieszyła się, że dzisiaj będzie koniec świata, bo... nie ma planów na dzisijszy wieczór big_smile big_smile big_smile

Znowu będzie dym...Ale ja nie znoszę kabaretów, jedynie Kiepscy i Rodzina Zastępcza mnie bawi...

to sobie obejrzyj smile
i nieprawda, ze wszyscy potrafia byc szczesliwi...

Oglądam codziennie smile

6 288

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale ten film własnie przedstawia prawdę o ludziach, którzy są wśród nas, tylko w krzywym zwierciadle, to właśnie jest humor odpowiadający mojemu jojczeniu...Ja tak odbieram własnie ludzi, siebie i życie...

Jeżeli postrzegasz wszystkich ludzi jako protoplastów bohaterów Kiepskich to nie dziwię się, że Ci jest smutno.
Ja wolę dostrzegać w nich cechy bohaterów Rodziny Zastępczej.
Nawet policjant był identyczny z moim byłym szwagrem big_smile.
No dobra: szwagier był mniej inteligentny i mniej ambitny big_smile sad big_smile sad big_smile sad

6 289

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia, ze są tacy z niego zadowoleni. Ponadto aby nie być gołosłowną, sprawdziłam wszystkie rady na własnej skórze, aby opierać się na doświadczeniu, a nie fantazji. Niestety jest mi wmawiane wszystko, że mam innych za głupków, że jestem zazdrosna, że jestem niewdzięczna i że za wszelką cenę nie chce być szczęslkiwa.

A ja myślę, że życie mimo wszystko jest bardzo fajne, nie zawsze przyjemne i radosne, ale ciekawe. Niestety ludzie ciągle gdzieś biegną, czekają na nie wiadomo co albo żyją przeszłością, zamiast po prostu docenić to co mają. Ludzie są nieszczęśliwi, bo nie potrafią się cieszyć z drobnych rzeczy.

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

6 290 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 21:10:32)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ten film własnie przedstawia prawdę o ludziach, którzy są wśród nas, tylko w krzywym zwierciadle, to właśnie jest humor odpowiadający mojemu jojczeniu...Ja tak odbieram własnie ludzi, siebie i życie...

Jeżeli postrzegasz wszystkich ludzi jako protoplastów bohaterów Kiepskich to nie dziwię się, że Ci jest smutno.
Ja wolę dostrzegać w nich cechy bohaterów Rodziny Zastępczej.
Nawet policjant był identyczny z moim byłym szwagrem big_smile.
No dobra: szwagier był mniej inteligentny i mniej ambitny big_smile sad big_smile sad big_smile sad

Powiem, tak oczywiście, że nie wszystkich, nie można aż tak generalizować, ale bardzo wielu takich wlaśnie jest...Zresztą w Rodzinie Zastępczej też są uogólnione ludzkie przywary...Nie rozumiem tylko dlaczego ten pieniacz Kwiatkowski jest tak ceniony przez inne postacie w filmie, dla mnie o wiele fajniejszym faciem jest Jędrula...A gliniarz to właśnie wg sławetna rozwielitka smile

6 291

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie Aniołki.Stęskniłam się za Wami.Byłam z wizytą u mojej cudownej Przyjaciółki , fanki naszej kafejki.

6 292 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 21:12:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

6 293

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Niczego...Chcę podyskutować...A tu wszysy zaraz mi radzą...Uwazam, że życie wcale nie jest fajne i przyjemne i, że większość ludzi jest nieszcz ęsliwych tylko sobie to wmawia, ze są tacy z niego zadowoleni. Ponadto aby nie być gołosłowną, sprawdziłam wszystkie rady na własnej skórze, aby opierać się na doświadczeniu, a nie fantazji. Niestety jest mi wmawiane wszystko, że mam innych za głupków, że jestem zazdrosna, że jestem niewdzięczna i że za wszelką cenę nie chce być szczęslkiwa.

A ja myślę, że życie mimo wszystko jest bardzo fajne, nie zawsze przyjemne i radosne, ale ciekawe. Niestety ludzie ciągle gdzieś biegną, czekają na nie wiadomo co albo żyją przeszłością, zamiast po prostu docenić to co mają. Ludzie są nieszczęśliwi, bo nie potrafią się cieszyć z drobnych rzeczy.

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

To prawda, że ludzie często zawodzą, ale ja właśnie to lubię w życiu, że mogę szukać fajnych ludzi, nawet jeśli się zawiodę na kimś, bo wiem, że są ludzie, których warto szukać, z którymi życie jest łatwiejsze. A to normalne, że człowiek zawodzi sam siebie, bo ciągle czegoś od siebie wymagamy i stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania. Nieprzewidywalność życia - z tego akurat bardzo się cieszę, gdybym wiedziała co mnie czeka chyba bardziej bym się bała. Monotonię można urozmaicać drobnymi rzeczami.

6 294

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, tak a propos mojego tekstu o facetach to broń Boże nie był o Tobie.Powiem Ci , że w moich oczach ratujesz dobrą opinię męskiego rodu.Gdyby mężczyźni mieli choć mały procent Twojej empatii,ciepła i inteligencji żyłoby się lepiej.

6 295

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

Właśnie widzę, że chyba pasuje do Twojego nastawienia do życia!
Miłego spaceru (tak na złość)
Cześć smile

6 296 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-03 21:23:49)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Yogi, tak a propos mojego tekstu o facetach to broń Boże nie był o Tobie.Powiem Ci , że w moich oczach ratujesz dobrą opinię męskiego rodu.Gdyby mężczyźni mieli choć mały procent Twojej empatii,ciepła i inteligencji żyłoby się lepiej.

No poparz smile, popatrz smile...
A pewna kobieta twierdzi coś zupełnie przeciwnego sad.

Czemu nie obijasz się u koleżanki do niedzieli?

6 297 Ostatnio edytowany przez Vegeta90 (2013-05-03 21:25:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

Właśnie widzę, że chyba pasuje do Twojego nastawienia do życia!
Miłego spaceru (tak na złość)
Cześć smile

just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
just.love.me napisał/a:

A ja myślę, że życie mimo wszystko jest bardzo fajne, nie zawsze przyjemne i radosne, ale ciekawe. Niestety ludzie ciągle gdzieś biegną, czekają na nie wiadomo co albo żyją przeszłością, zamiast po prostu docenić to co mają. Ludzie są nieszczęśliwi, bo nie potrafią się cieszyć z drobnych rzeczy.

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

To prawda, że ludzie często zawodzą, ale ja właśnie to lubię w życiu, że mogę szukać fajnych ludzi, nawet jeśli się zawiodę na kimś, bo wiem, że są ludzie, których warto szukać, z którymi życie jest łatwiejsze. A to normalne, że człowiek zawodzi sam siebie, bo ciągle czegoś od siebie wymagamy i stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania. Nieprzewidywalność życia - z tego akurat bardzo się cieszę, gdybym wiedziała co mnie czeka chyba bardziej bym się bała. Monotonię można urozmaicać drobnymi rzeczami.

Zamień tą nieprzewidywalność z monotonia i masz dwie zalety zamiast dwóch wad, kwestia podejscia. No, z ta zawodnoscia samego siebie to chyba tez mam problem

Zamiast edytowac dalem reply sam sobie...

6 298

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
just.love.me napisał/a:

A ja myślę, że życie mimo wszystko jest bardzo fajne, nie zawsze przyjemne i radosne, ale ciekawe. Niestety ludzie ciągle gdzieś biegną, czekają na nie wiadomo co albo żyją przeszłością, zamiast po prostu docenić to co mają. Ludzie są nieszczęśliwi, bo nie potrafią się cieszyć z drobnych rzeczy.

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

To prawda, że ludzie często zawodzą, ale ja właśnie to lubię w życiu, że mogę szukać fajnych ludzi, nawet jeśli się zawiodę na kimś, bo wiem, że są ludzie, których warto szukać, z którymi życie jest łatwiejsze. A to normalne, że człowiek zawodzi sam siebie, bo ciągle czegoś od siebie wymagamy i stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania. Nieprzewidywalność życia - z tego akurat bardzo się cieszę, gdybym wiedziała co mnie czeka chyba bardziej bym się bała. Monotonię można urozmaicać drobnymi rzeczami.

Boje się że w każdej chwili mogę nieuleczalnie zachorować, boje się bólu i cierpienia, nie widzę zbyt wielu fajnych ludzi na świecie...jestem zawiedziona swoją nieudolnością, brzydotą i głupotą...Z czego tu się cieszyć...

6 299 Ostatnio edytowany przez luc (2013-05-03 21:28:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chcę miec tylko inne zdanie w dyskusji, a Wy-doborowe towarzystwo nie pozwala mi na to, mam by ć szczęśliwa i już...Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i optymistyczni. Pisałam już że nie oczekuję rad, pocieszenia ...mam jedynie odmienną koncepcję życia...Dlaczego chcecie uchodzić za tolerancyjne a nie możecie uszanować moich poglądów...

Miss nie chce mi się wertować całego wątku, ale przynajmniej kilka razy pytałaś: "to co mam robić?" Według mnie to jest pytanie o radę, nie sądzisz?
Teraz odwracasz kota ogonem, że o rady nie prosisz. Trochę to mało konsekwentne, a raczej postrzegam jako konsekwencję Twojego zapętlenia się w dyskusji z Adlernewman.
Tak, nie wszyscy muszą być szczęśliwi. I nie wszyscy są. Ale ja odniosłam nie raz wrażenie, że Ty jednak chcesz.
Gdybyś od razy napisała i była w tym konsekwentna: nie oczekuję rady, chcę tylko przedstawić swój pogląd na życie, to owszem, dyskusja pewno by była, ale nikt by się z radami nie narzucał.

Asterko - witaj smile
Może masz częściowo rację co do Adlernewman, ale co to zmienia?
Ja żyję w Polsce, a podobnie postrzegam możliwości. Proszę nie pisz, że wszyscy są zapracowani i na nic nie mają czasu. Nie będę się rozpisywać ile ja pracuję (doby czasem brakuje), prowadzę sama (w sensie, że bez gosposi) duży dom, ogród, mam dwoje dzieci, starego Ojca. Mam jednak czas na życie towarzyskie, na koncerty, teatr, basen, rower, etc.  Można się tak zorganizować żeby  znaleźć czas - ale trzeba na to chęci.
To jakim jest człowiekiem Adlernewman, nie dyskredytuje wszystkich jej poglądów.
No proszę, nie sądziłam, że będę brać ją w obronę lol bo już często na tym forum nie zgadzałyśmy się.

Yogi witaj smile

just.love.me witaj smile
Podoba mi się Twój tekst o nieprzewidywalności życia. Ja też to lubię.

6 300 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 21:27:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

Właśnie widzę, że chyba pasuje do Twojego nastawienia do życia!
Miłego spaceru (tak na złość)
Cześć smile

just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

To prawda, że ludzie często zawodzą, ale ja właśnie to lubię w życiu, że mogę szukać fajnych ludzi, nawet jeśli się zawiodę na kimś, bo wiem, że są ludzie, których warto szukać, z którymi życie jest łatwiejsze. A to normalne, że człowiek zawodzi sam siebie, bo ciągle czegoś od siebie wymagamy i stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania. Nieprzewidywalność życia - z tego akurat bardzo się cieszę, gdybym wiedziała co mnie czeka chyba bardziej bym się bała. Monotonię można urozmaicać drobnymi rzeczami.

Zamień tą nieprzewidywalność z monotonia i masz dwie zalety zamiast dwóch wad, kwestia podejscia. No, z ta zawodnoscia samego siebie to chyba tez mam problem

Tylko ta nieprzywidywalność dotyczy w moim rozumieniu nagłych nieszczęść, a monotonia to ciągła nuda każdego dnia, brak radości i zadawalających mnie efektów mojej pracy...No może i pasuje, a może nie potrafię inaczej... Nie wiem, ale ...Czy jest jakaś różnica? Jednak jest- chciałabym być optymistką...

6 301

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Yogi witaj smile

Ahoj Luc-iu smile.

6 302 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 21:30:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Chcę miec tylko inne zdanie w dyskusji, a Wy-doborowe towarzystwo nie pozwala mi na to, mam by ć szczęśliwa i już...Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i optymistyczni. Pisałam już że nie oczekuję rad, pocieszenia ...mam jedynie odmienną koncepcję życia...Dlaczego chcecie uchodzić za tolerancyjne a nie możecie uszanować moich poglądów...

Miss nie chce mi się wertować całego wątku, ale przynajmniej kilka razy pytałaś: "to co mam robić?" Według mnie to jest pytanie o radę, nie sądzisz?
Teraz odwracasz kota ogonem, że o rady nie prosisz. Trochę to mało konsekwentne, a raczej postrzegam jako konsekwencję Twojego zapętlenia się w dyskusji z Adlernewman.
Tak, nie wszyscy muszą być szczęśliwi. I nie wszyscy są. Ale ja odniosłam nie raz wrażenie, że Ty jednak chcesz.
Gdybyś od razy napisała i była w tym konsekwentna: nie oczekuję rady, chcę tylko przedstawić swój pogląd na życie, to owszem, dyskusja pewno by była, ale nikt by się z radami nie narzucał.

Asterko - witaj smile
Może masz częściowo rację co do Adlernewman, ale co to zmienia?
Ja żyję w Polsce, a podobnie postrzegam możliwości. Proszę nie pisz, że wszyscy są zapracowani i na nic nie mają czasu. Nie będę się rozpisywać ile ja pracuję (doby czasem brakuje), prowadzę sama (w sensie, że bez gosposi) duży dom, ogród, mam dwoje dzieci, starego Ojca. Mam jednak czas na życie towarzyskie, na koncerty, teatr, basen, rower, etc.  Można się tak zorganizować żeby  znaleźć czas - ale trzeba na to chęci.
To jakim jest człowiekiem Adlernewman, nie dyskredytuje wszystkich jej poglądów.
No proszę, nie sądziłam, że będę brać ją w obronę lol bo już często na tym forum nie zgadzałyśmy się.

Yogi witaj smile

Chcę wam wykazać że w moim przypadku wasze rady się nie sprawdzają...Tylko tyle...To też element dyskusji...Przecież Asterce też doradzacie, a sądzę że ona rad też nie oczekuję, chyba że się mylę...

6 303

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:

Yogi witaj smile

Ahoj Luc-iu smile.

Tatuś tak do mnie mówi smile

6 304

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Vegeta90 napisał/a:
Vegeta90 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Hej Asti,..Wyprowadzę teraz psy, ale zaraz wracam...Uwieeeeeeeeeeeeeeelbiam tą okropną atmosferę tej kawiarenki...Gdzie nikt nikomu nie życzy "miłego dnia" smile

Właśnie widzę, że chyba pasuje do Twojego nastawienia do życia!
Miłego spaceru (tak na złość)
Cześć smile

just.love.me napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To ciekawa koncepcja, jesteś prawdziwą koneserką...Mnie właśnie przeraza nieprzewidywalność życia, jego monotonia, zawodność ludzi i samego siebie...Za to nie lubię zycia, że nie jest przyjemne i radosne...

To prawda, że ludzie często zawodzą, ale ja właśnie to lubię w życiu, że mogę szukać fajnych ludzi, nawet jeśli się zawiodę na kimś, bo wiem, że są ludzie, których warto szukać, z którymi życie jest łatwiejsze. A to normalne, że człowiek zawodzi sam siebie, bo ciągle czegoś od siebie wymagamy i stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania. Nieprzewidywalność życia - z tego akurat bardzo się cieszę, gdybym wiedziała co mnie czeka chyba bardziej bym się bała. Monotonię można urozmaicać drobnymi rzeczami.

Zamień tą nieprzewidywalność z monotonia i masz dwie zalety zamiast dwóch wad, kwestia podejscia. No, z ta zawodnoscia samego siebie to chyba tez mam problem

Zamiast edytowac dalem reply sam sobie...

Nie martw się, ja to jestem takie niecierpliwe i roztrzepane babsko, że robię tu takie literówki i tak nie stosuję się do zasad pisania na forum, że szok.
Luc pieknie pisze, ładnie wytłuszcza nicki, prawie nigdy nie robi słupków w cytowaniu, no i pięknie wyraża się w ojczystym języku.

6 305

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
luc napisał/a:

Yogi witaj smile

Ahoj Luc-iu smile.

Tatuś tak do mnie mówi smile

A mi kobiełki lubią siadać na kolanach, psitulać się i mówić, że przy takim wielgaśnym facecie, to się czują bezpiecznie jak przy tatusiu. big_smile
Tylko ja nie wiem wtedy co powiedzieć sad sad sad.

Posty [ 6 241 do 6 305 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026