missnowegojorku napisał/a:Chcę miec tylko inne zdanie w dyskusji, a Wy-doborowe towarzystwo nie pozwala mi na to, mam by ć szczęśliwa i już...Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i optymistyczni. Pisałam już że nie oczekuję rad, pocieszenia ...mam jedynie odmienną koncepcję życia...Dlaczego chcecie uchodzić za tolerancyjne a nie możecie uszanować moich poglądów...
Miss nie chce mi się wertować całego wątku, ale przynajmniej kilka razy pytałaś: "to co mam robić?" Według mnie to jest pytanie o radę, nie sądzisz?
Teraz odwracasz kota ogonem, że o rady nie prosisz. Trochę to mało konsekwentne, a raczej postrzegam jako konsekwencję Twojego zapętlenia się w dyskusji z Adlernewman.
Tak, nie wszyscy muszą być szczęśliwi. I nie wszyscy są. Ale ja odniosłam nie raz wrażenie, że Ty jednak chcesz.
Gdybyś od razy napisała i była w tym konsekwentna: nie oczekuję rady, chcę tylko przedstawić swój pogląd na życie, to owszem, dyskusja pewno by była, ale nikt by się z radami nie narzucał.
Asterko - witaj
Może masz częściowo rację co do Adlernewman, ale co to zmienia?
Ja żyję w Polsce, a podobnie postrzegam możliwości. Proszę nie pisz, że wszyscy są zapracowani i na nic nie mają czasu. Nie będę się rozpisywać ile ja pracuję (doby czasem brakuje), prowadzę sama (w sensie, że bez gosposi) duży dom, ogród, mam dwoje dzieci, starego Ojca. Mam jednak czas na życie towarzyskie, na koncerty, teatr, basen, rower, etc. Można się tak zorganizować żeby znaleźć czas - ale trzeba na to chęci.
To jakim jest człowiekiem Adlernewman, nie dyskredytuje wszystkich jej poglądów.
No proszę, nie sądziłam, że będę brać ją w obronę
bo już często na tym forum nie zgadzałyśmy się.
Yogi witaj 
just.love.me witaj 
Podoba mi się Twój tekst o nieprzewidywalności życia. Ja też to lubię.