netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 991 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 93 94 95 96 97 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 111 do 6 175 z 16 697 ]

6 111

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Popieram Cię Miss, w całej rozciągłości.Trochę generalizuję, ale NA PRAWDĘ  wokół mnie MASĘ JEST TAKICH ZWIĄZKÓW - ONA ŚLICZNA I NIE SPECJALNIE MĄDRA.on bardzo w niej zakochany do pierwszego poślizgu lub zdrady.Choć znam i takich, któzy ślicznotom wszystko wybaczą.Nigdy nie poznałam faceta, który zakocha się w kobiecie, która jest brzydka, albo mu się fizycznie nie podoba.Tudzież takiego , który mając do wyboru ładniejszą i głupszą i brzydszą i mądrzejszą wybrałby tą drugą.

6 112 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-05-03 13:24:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Popieram Cię Miss, w całej rozciągłości.Trochę generalizuję, ale NA PRAWDĘ  wokół mnie MASĘ JEST TAKICH ZWIĄZKÓW - ONA ŚLICZNA I NIE SPECJALNIE MĄDRA.

Czekam czekam i chyba sie nie doczekam na Twoja definicje madrosci i glupoty tongue
Ladna to glupia ? A moze te kobiety sa mile i szczesliwe ? Z Twoich wszesniejszych wypowiedzi wnioskuje, ze tylko glupie moga byc szczesliwe tongue Mile osoby to osoby sztuczne tongue Tez sie zastanawiam w jakim Ty swiecie zyjesz ?

6 113

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nigdy nie poznałam faceta, który zakocha się w kobiecie, która jest brzydka, albo mu się fizycznie nie podoba.Tudzież takiego , który mając do wyboru ładniejszą i głupszą i brzydszą i mądrzejszą wybrałby tą drugą.

Jak to ??? A ja? big_smile big_smile big_smile

A tak poważnie, to trudno, aby ktokolwiek zakochał się w osobie, która mu się fizycznie nie podoba. Zakochanie jest właśnie oczarowaniem drugą osobą. Nie można oczarować się kimś, kto nas fizycznie odrzuca sad.
No dobra: Piękna i bestia temu zaprzecza, ale rzadko dwoje ludzi zostaje zupełnie odciętych od świata. big_smile

6 114

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Popieram Cię Miss,

Nigdy nie poznałam faceta, który zakocha się w kobiecie, która jest brzydka, albo mu się fizycznie nie podoba.

Tudzież takiego , który mając do wyboru ładniejszą i głupszą i brzydszą i mądrzejszą wybrałby tą drugą.

Ale co Wam przyjdzie z tego wzajemnego popierania się Asterko?
Adlernewman i ja piszemy, że jest też inaczej. Bo jest. Pewno są i takie sytuacje o jakich piszecie, skoro je znacie.
Czekamy teraz na przyjaciół, którzy są właśnie ilustracją tego co piszę. On - jeden z moich przystojniejszych kumpli, do tego prawie 2m wzrostu. Ona - mojego wzrostu czyli raczej niewysoka lol Trzy razy grubsza ode mnie. Buzia przeciętna, ani brzydka ani ładna. Do tego po rozwodzie z alkoholikiem, z którym ma dwoje dzieci. Ale jest fajna, ciepła etc. Wiele kobiet się koło niego kręciło i kręci nadal. Wybrał jednak ją i są już razem 20 lat. To tylko jeden z wielu przykładów.

Zgodzę się ze stwierdzeniem, że kobieta w jakiś sposób musi się mężczyźnie podobać. Ale to nie oznacza, że musi być piękna czy choćby ładna. Musi mieć coś, co się temu konkretnemu mężczyźnie podoba.

Siłą rzeczy, z ostatnim zdaniem też się nie zgodzę.

6 115 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 13:42:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Najgorsze jest to że ja wyłącznie podobam się rozwielitkom. I co wtedy? Co zalecają w takich przypadkach kafejkowicze z innego wymiaru?

6 116

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Popieram Cię Miss, w całej rozciągłości.Trochę generalizuję, ale NA PRAWDĘ  wokół mnie MASĘ JEST TAKICH ZWIĄZKÓW - ONA ŚLICZNA I NIE SPECJALNIE MĄDRA.on bardzo w niej zakochany do pierwszego poślizgu lub zdrady.Choć znam i takich, któzy ślicznotom wszystko wybaczą.Nigdy nie poznałam faceta, który zakocha się w kobiecie, która jest brzydka, albo mu się fizycznie nie podoba.Tudzież takiego , który mając do wyboru ładniejszą i głupszą i brzydszą i mądrzejszą wybrałby tą drugą.

Czy na prawdę uważasz,że interesujący wewnętrznie mężczyzna jest w stanie zainteresować się na dłużej, kobietą piękną a głupią ? Nie sądzę. Taki mężczyzna też musi być, na swój sposób ograniczony lub też poważnie zakompleksiony. Być może niezbędna mu jest kobieta gadżet, która w jego mniemaniu, dowartościuje go w oczach otoczenia...

Osobiście nie interesują mnie mężczyźni, którzy w kobiecie widzą tylko kształtne pośladki. To wcale nie jest miłe, gdy nowo poznany mężczyzna skupia się jedynie na twoich walorach zewnętrznych, tak jakbyś był tylko obiektem seksualnym, a nie interesującym człowiekiem. Chciałabyś żyć z takim partnerem ? Dobrze byś się czuła w towarzystwie kogoś takiego ?

6 117

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, wydaje mi sie, ze jestes sama uprzedzona. Jak kobieta jest ladna to wedlug Ciebie musi byc od razu jakas bezmozgowa lala Barbie. To przeciez ewidentna bzdura! I podpisuje sie pod tym co pisze Volver i Luc- zaden INTELIGENTNY, ROZWINIETY, PEWNY SIEBIE facet (jakiego szukasz) nie poleci tylko na fajna pare cyckow, jak pod czaszka nico.

6 118

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czemu mi nikt nie odpowiedział? Aha, ja nie istnieję, cholera, zapominiałam...

6 119

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

zaden INTELIGENTNY, ROZWINIETY, PEWNY SIEBIE facet nie poleci tylko na fajna pare cyckow, jak pod czaszka nico.

Teraz Ty przesadzasz w drugą stronę sad.

Poleci big_smile big_smile big_smile, skonsumuje big_smile big_smile big_smile
i zanim zaginie w przepaści jej bezdennej głupoty, otworzy ratunkowy spadochron i się ewakuuje big_smile big_smile big_smile

6 120

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przestan dramatyzowac Miss. Prawda jest taka, ze masz male szanse spotkania fajnego faceta, bo siedzisz w domu. Jak Ci ludzie tu proponuja jakiekolwiek aktywnosci grupowe to je odrzucasz bo "nie". Nie dziw sie zatem, ze jak juz trafisz (przez jakis cud) na osobnika plci meskiej to bedzie to taki wybrakowany, zdesperowany osobnik. Pretensje powinnas miec wylacznie do siebie.

6 121

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Czemu mi nikt nie odpowiedział? Aha, ja nie istnieję, cholera, zapominiałam...

Istniejesz smile.
Tylko trudno polemizować z Twoją oceną nieznanych nam mężczyzn sad.

6 122

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
adlernewman napisał/a:

zaden INTELIGENTNY, ROZWINIETY, PEWNY SIEBIE facet nie poleci tylko na fajna pare cyckow, jak pod czaszka nico.

Teraz Ty przesadzasz w drugą stronę sad.

Poleci big_smile big_smile big_smile, skonsumuje big_smile big_smile big_smile
i zanim zaginie w przepaści jej bezdennej głupoty, otworzy ratunkowy spadochron i się ewakuuje big_smile big_smile big_smile

To, ze poleci to ja wiem. Ja tez polece na jedrny tylek faceta, nawet jak umysl ma zaby. Poleciec nie znaczy jednak wejsc w zwiazek ;P Raczej troche bzykania, klep w siedzenie i dowidzenia.

6 123 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:10:23)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Przestan dramatyzowac Miss. Prawda jest taka, ze masz male szanse spotkania fajnego faceta, bo siedzisz w domu. Jak Ci ludzie tu proponuja jakiekolwiek aktywnosci grupowe to je odrzucasz bo "nie". Nie dziw sie zatem, ze jak juz trafisz (przez jakis cud) na osobnika plci meskiej to bedzie to taki wybrakowany, zdesperowany osobnik. Pretensje powinnas miec wylacznie do siebie.

Quźwa Adler hmm Trąbię tu od iks dni, że jestem prawie codziennie od od dwoch tygodni na wielu wolontariatach. Ale, widać nie czytasz uważnie...Ważen jest dla Ciebie tylko to co Ty masz do zakomunikawania...wg mnie jestes osoba malo empatyczna. Ponadto przez 30 lat wychodziłam nonb stop z domu i też mi to nie pomogło. Co za impertynencja swoją drogą.

6 124

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A poznalas jakis odpowiednich gosci na tych wolontariatach? Ktos Ci sie podoba?

6 125 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:12:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

A poznalas jakis odpowiednich gosci na tych wolontariatach? Ktos Ci sie podoba?

Nieistety tam się udzielają same baby. Pracowałm z rożnymi, prawie samymi facetami przez 16 lat to chyba mam prawo stwierdzixc, że interesowały się mną same rozwielitki.

6 126

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

jestem prawie codziennie od od dwoch tygodni na wielu wolontariatach.

I bardzo dobrze smile. Skup się na pracy, a inni zaczą Cię doceniać i akceptować.

missnowegojorku napisał/a:

Ponadto przez 30 lat wychodziłam nonb stop z domu i też mi to nie pomogło.

To zależy od tego: po co wychodziłaś. Twoje lęki biorą się z nadmiernego myślenia o sobie. Jeżeli skupisz sie na pracy, a nie na odbiorze Twojej osoby przez otoczenie, to przestaniesz czuć się "inna".

6 127 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:20:42)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

yogi, wychodzilam np. do pracy, na studia..na imprezy, jak wszyscy ludzie...Gdybym umiała się nie skupiać na sobie to bym to zrobiła, ale nie umiem..wszędzie gdzie są interakcje miedzyludzkie nie wiem co mam mowić, a jak coś mówię to wydaje mi się to idiotyczne...

6 128

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Missko, nie mam pamieci sloniowej sad Czasem cos mi jednym uchem wleci, drugim wyleci. Nawet nie pamietam wlasnego numeru telefonu. Nie obrazaj sie wiec, ze o tym wolontariacie zapomnialam.

A podoba Ci sie takie zajecie? Spelniasz sie?

6 129 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:22:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Missko, nie mam pamieci sloniowej sad Czasem cos mi jednym uchem wleci, drugim wyleci. Nawet nie pamietam wlasnego numeru telefonu. Nie obrazaj sie wiec, ze o tym wolontariacie zapomnialam.

A podoba Ci sie takie zajecie? Spelniasz sie?

a ja mimo że skupuam się nadmiernie na sobie, pamiętam na Twój temat wszystko co napisałaś, taka jestem wlaśnie...uważnie słucham i pamiętam co się do mnie mówi, w innych cenię tą cechę także. Nie, nie spelniam się, jest beznadziejny jeden i drugi...

6 130 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-03 14:24:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

yogi, wychodzilam np. do pracy, na studia..na imprezy, jak wszyscy ludzie...

Tu nie chodzi o to, czy wychodziłaś, tu chodzi o to, o czym wtedy myślałaś.
Sama mówisz, że nie miałaś problemów z wystąpieniami publicznymi i robisz dobre pierwsze wrażenie. To znaczy, że nie jesteś do niczego.
To też oznacza, że Twoim problemem nie jest nieumiejętność funkcjonowania w grupie, ale zła ocena swojego funkcjonowania. Psujesz z czasem swoje układy, bo za dużo myślisz. Stajesz się przez to sztuczna, a takich ludzi nie lubi w swoim towarzystwie nikt sad.

6 131 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:28:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

yogi, wychodzilam np. do pracy, na studia..na imprezy, jak wszyscy ludzie...

Tu nie chodzi o to, czy wychodziłaś, tu chodzi o to, o czym wtedy myślałaś.
Sama mówisz, że nie miałaś problemów z wystąpieniami publicznymi i robisz dobre pierwsze wrażenie. To znaczy, że nie jesteś do niczego.
To też oznacza, że Twoje problemem nie jest nieumiejętność funkcjonowania w grupie, ale zła ocena swojego funkcjonowania. Psujesz z czasem swoje układy, bo za dużo myślisz. Stajesz się przez to sztuczna, a takich ludzi nie lubi w swoim towarzystwie nikt sad.

no własnie, jestem sztuczna i nic na to nie poradze...chocbym stanela na głowie i berecie...To jest właśnie niueumiejętność funkcjonowania w grupie na gruncie towarzyskim...moja ocena jest dobra, nie wiem co powiedzieć, czuję puchę we łbie i koniec....Chyba wolałabym być już slicznym pustakiem. heh...Machałabym rzęsami, epatowała seksapilem i byłabym o wiele szczęśliwsza niż teraz...

6 132

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

no własnie, jestem sztuczna i nic na to nie poradze...chocbym stanela na głowie i berecie...

Poradzisz smile, jak skupisz się na pracy, a nie na sobie.
Po prostu rób dobrze swoje i nie odzywaj się bez potrzeby. Będziesz musiała stanąć na głowie i berecie big_smile, ale zobaczysz efekty.
I przestań słuchać bab, które radzą Ci wszędzie szukać partnera. Każdy facet wyczuje to na kilometr i będzie uciekał prędzej od zająca big_smile.
Skup się tylko na pracy!

6 133

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

no własnie, jestem sztuczna i nic na to nie poradze...chocbym stanela na głowie i berecie...

Poradzisz smile, jak skupisz się na pracy, a nie na sobie.
Po prostu rób dobrze swoje i nie odzywaj się bez potrzeby. Będziesz musiała stanąć na głowie i berecie big_smile, ale zobaczysz efekty.
I przestań słuchać bab, które radzą Ci wszędzie szukać partnera. Każdy facet wyczuje to na kilometr i będzie uciekał prędzej od zająca big_smile.
Skup się tylko na pracy!

Yogi, ale ja od 4 lat nie szukam partnera, akurat każdą pracę wtkonuję dobrze, jestem ambitnym i nadobowiązkowym pracownikiem, mówić duzo i tak nie mówie, bo nie wiem co...coś sie twoja analiza kupy nie trzyma...

6 134

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

coś sie twoja analiza kupy nie trzyma...

Nie trzyma, a się z nią wcześniej zgodziłaś smile.
Miss: nic dobrego nie przyniesie Twoje zastanawianie się nad sobą. Musisz iść na żywioł. Skupiając się wyłącznie na pracy będziesz naturalna, a masz cechy, za które można Cię szanować i pewnie polubić.
Są ludzie, którzy zawsze będą duszą towarzystwa i tacy, którzy mają cechy zupełnie odmienne.
Przypomnij sobie bajkę-przypowieść o świerszczu. W ciepłe dni lubili go wszyscy, gdy nastały chłody miał przechlapane sad. W życiu jest tak samo sad.

6 135 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:40:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

coś sie twoja analiza kupy nie trzyma...

Nie trzyma, a się z nią wcześniej zgodziłaś smile.
Miss: nic dobrego nie przyniesie Twoje zastanawianie się nad sobą. Musisz iść na żywioł. Skupiając się wyłącznie na pracy będziesz naturalna, a masz cechy, za które można Cię szanować i pewnie polubić.
Są ludzie, którzy zawsze będą duszą towarzystwa i tacy, którzy mają cechy zupełnie odmienne.
Przypomnij sobie bajkę-przypowieść o świerszczu. W ciepłe dni lubili go wszyscy, gdy nastały chłody miał przechlapane sad. W życiu jest tak samo sad.

No tak, ale dlaczego ja ciągle musze być sama i sama...bez żadnych ludzi, poza netowymi kontaktami...mi brakuje normalnie towarzystwa...

6 136

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

No tak, ale dlaczego ja ciągle musze być sama i sama...bez żadnych ludzi, poza netowymi kontaktami...mi brakuje normalnie towarzystwa...

Chcesz zeby Cie ludzie lubili, akceptowali a czy Ty lubisz innych, akceptujesz ? Potrafisz przymkac oko na niedoskonalosci i odmienne poglady innych ? Potrafisz powiedziec cos milego ot tak aby komus sprawic przyjemnosc ?

6 137 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 14:53:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No tak, ale dlaczego ja ciągle musze być sama i sama...bez żadnych ludzi, poza netowymi kontaktami...mi brakuje normalnie towarzystwa...

Chcesz zeby Cie ludzie lubili, akceptowali a czy Ty lubisz innych, akceptujesz ? Potrafisz przymkac oko na niedoskonalosci i odmienne poglady innych ? Potrafisz powiedziec cos milego ot tak aby komus sprawic przyjemnosc ?

Oczywiście, że tak...Sama zabiegam o podtrzymywanie znajomości...

6 138

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

coś sie twoja analiza kupy nie trzyma...

Nie trzyma, a się z nią wcześniej zgodziłaś smile.
Miss: nic dobrego nie przyniesie Twoje zastanawianie się nad sobą. Musisz iść na żywioł. Skupiając się wyłącznie na pracy będziesz naturalna, a masz cechy, za które można Cię szanować i pewnie polubić.
Są ludzie, którzy zawsze będą duszą towarzystwa i tacy, którzy mają cechy zupełnie odmienne.
Przypomnij sobie bajkę-przypowieść o świerszczu. W ciepłe dni lubili go wszyscy, gdy nastały chłody miał przechlapane sad. W życiu jest tak samo sad.

No tak, ale dlaczego ja ciągle musze być sama i sama...bez żadnych ludzi, poza netowymi kontaktami...mi brakuje normalnie towarzystwa...

Misska, musisz dalej próbować. Misiek ma rację, za dużo myślisz...
Na czym konkretnie polega ten wolontariat? Tam zazwyczaj są fajni ludzie, robią coś, bo chcą, a nie muszą smile Nie nawiązałaś dosłownie żadnego ciekawego kontaktu?  Nie jestem na bieżąco...

6 139 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-03 15:00:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Oczywiście, że tak...Sama zabiegam o podtrzymywanie znajomości...

A kto ciągle obraża się sad ?
I twierdzi, że jest ignorowany ?
Misska: to, że do Ciebie nie piszę, nie oznacza, że o Tobie nie pamiętam.
Pamiętam też o Brzydulli i troszeczkę niepokoję jej milczeniem sad.

Hito, Ty... ŻYJESZ smile smile smile.

6 140

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No tak, ale dlaczego ja ciągle musze być sama i sama...bez żadnych ludzi, poza netowymi kontaktami...mi brakuje normalnie towarzystwa...

Chcesz zeby Cie ludzie lubili, akceptowali a czy Ty lubisz innych, akceptujesz ? Potrafisz przymkac oko na niedoskonalosci i odmienne poglady innych ? Potrafisz powiedziec cos milego ot tak aby komus sprawic przyjemnosc ?

Oczywiście, że tak...Sama zabiegam o podtrzymywanie znajomości...

A jak ? Konkrety prosze !!!

6 141 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:03:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Konkrety czego? Yoggi, No włąsnie nie piszesz i tak jest z moimi znajomościami w realu, niby wszyscy mnie akceptują, ale co mi po tym jak nie mam gęby do kogo otworzyć...Niby wszyscy mnie lubią a nie mam z kim na kawę się spostkać, jakbym nie istnaiała...

6 142 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:06:25)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Chcesz zeby Cie ludzie lubili, akceptowali a czy Ty lubisz innych, akceptujesz ? Potrafisz przymkac oko na niedoskonalosci i odmienne poglady innych ? Potrafisz powiedziec cos milego ot tak aby komus sprawic przyjemnosc ?

Oczywiście, że tak...Sama zabiegam o podtrzymywanie znajomości...

A jak ? Konkrety prosze !!!

Jak zabiegam? Już Ci mówiuę, zawsze pierwsza wyciagam ręke do nowych znajomości, pierwsza podchodzę i zagauję, wymieniam sie nr tel...jestem bardzo dobrym powiernikiemn i słuchaczem, jestem przyjacielem, ktory pomaga... Dzwonie, pisze, proponuję spotkania do czasu gdy widze ewidentne unikanie czy niechęc, wtedy daje spokój, bo nie chcę żeby druga osoba miala kłopot, wtedy wyobrażam sobie, że nie wie jak się wykrecić od tej znajomości i nie narzucam się...

6 143

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Oczywiście, że tak...Sama zabiegam o podtrzymywanie znajomości...

A kto ciągle obraża się sad ?
I twierdzi, że jest ignorowany ?
Misska: to, że do Ciebie nie piszę, nie oznacza, że o Tobie nie pamiętam.
Pamiętam też o Brzydulli i troszeczkę niepokoję jej milczeniem sad.

Hito, Ty... ŻYJESZ smile smile smile.

O tak, czuję, że żyję tongue
Jestem zawalona robotą, wyjazd służbowy, trochę zmian... jest oki smile

6 144

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To zadzwon do znajomych i spytaj sie czy maja czas umowic sie z Toba na kawe. Tylko nie zniechecaj sie jak nie uwowia sie dzisiaj albo jutro, bo kazdy ma swoje zycie i plany. Ustalcie termin, ktory Wam pasuje i sie spotkajcie.

6 145

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

nie mam gęby do kogo otworzyć...

To wykup sobie abonament na dzwonienie bez ograniczeń i gadaj przez telefon ze znajomymi.
Ja średnio dwa razy w tygodniu uskuteczniam kilkugodzinną rozmowę telefoniczną z jakąś życzliwą mi osobą.
Gdy mam jakiś wielki problem, to dzwonię do kogoś zaprzyjaźnionego i mówię uczciwie: muszę się do kogoś odezwać, bo zwariuję i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał akurat chwilę czasu. Ale nie przyjmuję, że jeżeli ktoś nie chce ze mną gadać w danym momencie, to mnie olewa. Ludzie mają dużo obowiązków, więc widocznie muszą coś zrobić i nie mogą poświęcić mi czasu. Czasami mogę wygadać się dopiero do piątej, szóstej "wydzwonionej" osoby.

6 146

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

To zadzwon do znajomych i spytaj sie czy maja czas umowic sie z Toba na kawe. Tylko nie zniechecaj sie jak nie uwowia sie dzisiaj albo jutro, bo kazdy ma swoje zycie i plany. Ustalcie termin, ktory Wam pasuje i sie spotkajcie.

ale te osoby nie chcą się ze mną spotykać,,,przecież już mówiłam...

6 147

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

O tak, czuję, że żyję tongue
Jestem zawalona robotą, wyjazd służbowy, trochę zmian... jest oki smile

smile smile smile.

Tak nagle zamilkłaś sad.

6 148 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:13:03)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

nie mam gęby do kogo otworzyć...

To wykup sobie abonament na dzwonienie bez ograniczeń i gadaj przez telefon ze znajomymi.
Ja średnio dwa razy w tygodniu uskuteczniam kilkugodzinną rozmowę telefoniczną z jakąś życzliwą mi osobą.
Gdy mam jakiś wielki problem, to dzwonię do kogoś zaprzyjaźnionego i mówię uczciwie: muszę się do kogoś odezwać, bo zwariuję i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał akurat chwilę czasu. Ale nie przyjmuję, że jeżeli ktoś nie chce ze mną gadać w danym momencie, to mnie olewa. Ludzie mają dużo obowiązków, więc widocznie muszą coś zrobić i nie mogą poświęcić mi czasu. Czasami mogę wygadać się dopiero do piątej, szóstej "wydzwonionej" osoby.

nie lubie rozmów przez telefon,,,Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

6 149

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

ale te osoby nie chcą się ze mną spotykać,,,przecież już mówiłam...

Miss: nie każdy jest na emeryturze. Większość ludzi ciężko zapieprza na swoje utrzymanie i dysponuje bardzo ograniczoną ilością wolnego czasu. To, że ktoś nie chce spotykać się z Tobą, nie oznacza od razu, że Cię nie lubi.
Telefon jest na prawdę dobrym rozwiązaniem. Możesz zadzwonić do kogoś o północy i przed snem wymienić kilka miłych zdań. Musisz tylko uważać, o której ktoś chodzi spać i czy Wasze rozmowy nie przeszkadzaja jego partnerowi.

6 150

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

O tak, czuję, że żyję tongue
Jestem zawalona robotą, wyjazd służbowy, trochę zmian... jest oki smile

smile smile smile.

Tak nagle zamilkłaś sad.

Cóż... Życie...  wink

6 151

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

To dla kogo jesteś tą powiernicą (o czym pisałaś wcześniej), kto może zawsze na Tobie polegać i do kogo pierwsza wyciągasz rękę?

6 152 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-05-03 15:20:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss a dziwisz sie ??? Nie lubie psychopierd, nie lubie grila, nie lubie dzwonienia, nie lubie.......................wszystkiego tongue Nie lubie was ale nie zostawiajcie mnie samej !!!
Jest cos co Ty lubisz ??? Nie wydaje mi sie sad Przypomnij sobie ten tekst o kochaniu blizniego jak siebie samego !!!

6 153

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

ale te osoby nie chcą się ze mną spotykać,,,przecież już mówiłam...

Miss: nie każdy jest na emeryturze. Większość ludzi ciężko zapieprza na swoje utrzymanie i dysponuje bardzo ograniczoną ilością wolnego czasu. To, że ktoś nie chce spotykać się z Tobą, nie oznacza od razu, że Cię nie lubi.
Telefon jest na prawdę dobrym rozwiązaniem. Możesz zadzwonić do kogoś o północy i przed snem wymienić kilka miłych zdań. Musisz tylko uważać, o której ktoś chodzi spać i czy Wasze rozmowy nie przeszkadzaja jego partnerowi.

Tłumaczę Ci, że rozmowy telefoniczne nie spełniają moich potrzeb kontaktów z ludźmi. Kapujesz czy nie bardzo coś?

6 154

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Cóż... Życie...  wink

Życie od A do D big_smile big_smile big_smile

6 155

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

nie mam gęby do kogo otworzyć...

To wykup sobie abonament na dzwonienie bez ograniczeń i gadaj przez telefon ze znajomymi.
Ja średnio dwa razy w tygodniu uskuteczniam kilkugodzinną rozmowę telefoniczną z jakąś życzliwą mi osobą.
Gdy mam jakiś wielki problem, to dzwonię do kogoś zaprzyjaźnionego i mówię uczciwie: muszę się do kogoś odezwać, bo zwariuję i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał akurat chwilę czasu. Ale nie przyjmuję, że jeżeli ktoś nie chce ze mną gadać w danym momencie, to mnie olewa. Ludzie mają dużo obowiązków, więc widocznie muszą coś zrobić i nie mogą poświęcić mi czasu. Czasami mogę wygadać się dopiero do piątej, szóstej "wydzwonionej" osoby.

nie lubie rozmów przez telefon,,,Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

Przesadzasz. Każdy ma jakichś znajomych. Masz za dużo wolnego czasu. No i co z tym wolontariatem? Może łączy cię z tymi ludźmi wspólna pasja?


Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm

6 156

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

To dla kogo jesteś tą powiernicą (o czym pisałaś wcześniej), kto może zawsze na Tobie polegać i do kogo pierwsza wyciągasz rękę?

Do osób, z którymi próbuję się zaprzyjaźnić...Jeśli ktoś po raz 10 nie chce się spotkać, to nie narzucam się...Dla mnie rozmowy telefoniczne nie są satysfakcjonującą formą kontaktu.

6 157

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Cóż... Życie...  wink

Życie od A do D big_smile big_smile big_smile

Myślę i myślę, i za chiny nie mogę rozkminić... Chyba chciałeś napisać A i J? Jeśli nie, to nie łapię...

6 158 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:28:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

To wykup sobie abonament na dzwonienie bez ograniczeń i gadaj przez telefon ze znajomymi.
Ja średnio dwa razy w tygodniu uskuteczniam kilkugodzinną rozmowę telefoniczną z jakąś życzliwą mi osobą.
Gdy mam jakiś wielki problem, to dzwonię do kogoś zaprzyjaźnionego i mówię uczciwie: muszę się do kogoś odezwać, bo zwariuję i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał akurat chwilę czasu. Ale nie przyjmuję, że jeżeli ktoś nie chce ze mną gadać w danym momencie, to mnie olewa. Ludzie mają dużo obowiązków, więc widocznie muszą coś zrobić i nie mogą poświęcić mi czasu. Czasami mogę wygadać się dopiero do piątej, szóstej "wydzwonionej" osoby.

nie lubie rozmów przez telefon,,,Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

Przesadzasz. Każdy ma jakichś znajomych. Masz za dużo wolnego czasu. No i co z tym wolontariatem? Może łączy cię z tymi ludźmi wspólna pasja?


Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm

Ludzi to ja znam 1000ce..Ale jesli mnie nic z nimi nie lączy to nie widzę sensu w ciągłym do nich telefonowaniu... Dobrze, to znam bardzo dużo ludzi, ale nie mam kolegów ani koleżanek. To już chyba bardziej precyzyjne wyrażenie... Wtedy kiedy pracowałam, też ich nie miałam, więc nie widze tu związku z ilością wolnego czasu...Wolontariat? Nie nie podoba mi się, ale zmuszam się aby tam chcodzić..To jest wolontariat, który wypełnia się w samotności...
Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

6 159

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Tłumaczę Ci, że rozmowy telefoniczne nie spełniają moich potrzeb kontaktów z ludźmi. Kapujesz czy nie bardzo coś?

Miss: Ty po prostu masz za duże wymagania sad.
Mam przyjaciela. Mieszka 7km ode mnie. Ostatni raz widziałem go fizycznie 5 lat temu. Obaj jesteśmy zawaleni pracą. Gdy miałem problem z kasą, pożyczył mi. Pieniądze odebrałem przez osobę postronną i podobnie przekazałem. Nawet drobny prezent dla niego i rodziny podrzuciłem w święta przejeżdżając obok jego domu. Głupio mi było w taki dzień wpraszać się do niego.
Ale wiem: czym żyje, co u jego dzieci, jakie ma problemy i marzenia. Wszystko dzięki telefonowi.
Z całym szacunkiem Miss, ale nie wymagaj, aby cały świat kręcił się wokół Ciebie.
Może znajomi uciekają przed Tobą, bo zbyt dużo od nich wymagasz?

6 160

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Miss a dziwisz sie ??? Nie lubie psychopierd, nie lubie grila, nie lubie dzwonienia, nie lubie.......................wszystkiego tongue Nie lubie was ale nie zostawiajcie mnie samej !!!
Jest cos co Ty lubisz ??? Nie wydaje mi sie sad Przypomnij sobie ten tekst o kochaniu blizniego jak siebie samego !!!

Tak, lubię zwierzaki, lubię ciekawe ksiązki, lubie ciekawe progtramy popularnonaukowe, lubię spotkania z ciekawymi ludźmi...To mało? Chyba tak...Może nie umiesz niczego doradzić? Dlaczego nie chcesz tego zaakceptować i złościsz się, że twoje rady nie odpowidają mi?

6 161 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:33:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Tłumaczę Ci, że rozmowy telefoniczne nie spełniają moich potrzeb kontaktów z ludźmi. Kapujesz czy nie bardzo coś?

Miss: Ty po prostu masz za duże wymagania sad.
Mam przyjaciela. Mieszka 7km ode mnie. Ostatni raz widziałem go fizycznie 5 lat temu. Obaj jesteśmy zawaleni pracą. Gdy miałem problem z kasą, pożyczył mi. Pieniądze odebrałem przez osobę postronną i podobnie przekazałem. Nawet drobny prezent dla niego i rodziny podrzuciłem w święta przejeżdżając obok jego domu. Głupio mi było w taki dzień wpraszać się do niego.
Ale wiem: czym żyje, co u jego dzieci, jakie ma problemy i marzenia. Wszystko dzięki telefonowi.
Z całym szacunkiem Miss, ale nie wymagaj, aby cały świat kręcił się wokół Ciebie.
Może znajomi uciekają przed Tobą, bo zbyt dużo od nich wymagasz?

Być może...Nie mówię, że nie...Ale jestem nieszczęsliwa, bo jestem samotna i nie chcę już żyć...Takie życie jest dla mnie wiecznym cierpieniem i gehenną...Dopominam się o uwagę dopiero od nie dawna, przez całe 40 lat spuszczałam łeb w dół i udawałam, że nie oddcycham...

6 162

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Myślę i myślę, i za chiny nie mogę rozkminić... Chyba chciałeś napisać A i J? Jeśli nie, to nie łapię...

Kiedyś był taki cykl audycji satyrycznych w III programie PR smile.
Życie od A do D, z akcentem na literkę D big_smile.

6 163

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

Nie dziw sie ze nie masz znajomych !!! Jezeli tak samo mowisz do ludzi w realu to po co sie z Toba zadawac ??? Wszystkich wysmiejesz, wyzwiesz od ......Idiotyczne rady ??? Tylko Ci co daja te idiotyczne rady maja znajomych tongue

6 164

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

nie lubie rozmów przez telefon,,,Poza tym ja nie mam znajomych, już 100 razy o tym tu wspominałam...

Przesadzasz. Każdy ma jakichś znajomych. Masz za dużo wolnego czasu. No i co z tym wolontariatem? Może łączy cię z tymi ludźmi wspólna pasja?


Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm

Ludzi to ja znam 1000ce..Ale jesli mnie nic z nimi nie lączy to nie widzę sensu w ciągłym do nich telefonowaniu... Dobrze, to znam bardzo dużo ludzi, ale nie mam kolegów ani koleżanek. To już chyba bardziej precyzyjne wyrażenie... Wtedy kiedy pracowałam, też ich nie miałam, więc nie widze tu związku z ilością wolnego czasu...Wolontariat? Nie nie podoba mi się, ale zmuszam się aby tam chcodzić..To jest wolontariat, który wypełnia się w samotności...
Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

Ja też nie maiłabym satysfakcji z telefonowania do kogoś...
Ale pojechałaś... To czego ty  oczekujesz? Na jakie propozycje czekasz?
Jak w samotności, to po co to robisz? Przecież równie dobrze możesz w domu, w samotności robić coś co lubisz. A nie ma żadnego wolontariatu, który byłby wspólny z twoimi zainteresowaniami?, np. zwierzęta...

6 165 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:38:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

Nie dziw sie ze nie masz znajomych !!! Jezeli tak samo mowisz do ludzi w realu to po co sie z Toba zadawac ??? Wszystkich wysmiejesz, wyzwiesz od ......Idiotyczne rady ??? Tylko Ci co daja te idiotyczne rady maja znajomych tongue

Ale ja w realu nie mówię tak do nikogo, to nie jest real...Możesz spytać Brzydulli, bo z nią się spotkałam...Spytaj ją proszę czy w realu jestem taka wredna sucz...

6 166

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Dlaczego nie chcesz tego zaakceptować i złościsz się, że twoje rady nie odpowidają mi?

Miss a jakie rady Ci odpowiadaja ? Kto sie zlosci ? Kto jest wedlug Ciebie ciekawy ? Przeciez Ty nie chcesz rad. Sama pisalas, ze chcesz marudzic i nie przestaniesz tongue

6 167

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

Nie dziw sie ze nie masz znajomych !!! Jezeli tak samo mowisz do ludzi w realu to po co sie z Toba zadawac ??? Wszystkich wysmiejesz, wyzwiesz od ......Idiotyczne rady ??? Tylko Ci co daja te idiotyczne rady maja znajomych tongue

Ale ja w realu nie mówię tak do nikogo, to nie jest real...Możesz spytać Brzydulli, bo z nią się spotkałam...Spytaj ją proszę czy w realu jestem taka wredna sucz...

To dlaczego tak sie zachowujesz na forum ? Skad mam wiedziec jaka Ty jestes w realu ? Znam Cie tylko z forum.

6 168

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Przesadzasz. Każdy ma jakichś znajomych. Masz za dużo wolnego czasu. No i co z tym wolontariatem? Może łączy cię z tymi ludźmi wspólna pasja?


Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm

Ludzi to ja znam 1000ce..Ale jesli mnie nic z nimi nie lączy to nie widzę sensu w ciągłym do nich telefonowaniu... Dobrze, to znam bardzo dużo ludzi, ale nie mam kolegów ani koleżanek. To już chyba bardziej precyzyjne wyrażenie... Wtedy kiedy pracowałam, też ich nie miałam, więc nie widze tu związku z ilością wolnego czasu...Wolontariat? Nie nie podoba mi się, ale zmuszam się aby tam chcodzić..To jest wolontariat, który wypełnia się w samotności...
Ludzie, przestańcie dawać te idiotyczne rady, jeśli nie macie nic ciekawego do zaproponowania...

Ja też nie maiłabym satysfakcji z telefonowania do kogoś...
Ale pojechałaś... To czego ty  oczekujesz? Na jakie propozycje czekasz?
Jak w samotności, to po co to robisz? Przecież równie dobrze możesz w domu, w samotności robić coś co lubisz. A nie ma żadnego wolontariatu, który byłby wspólny z twoimi zainteresowaniami?, np. zwierzęta...

A konkretnie co? Tak,jest wynoszenie psiuch kup, a ja sporząrtam kupy moich psów 4 razy dziennie...Po co robię? Żeby się zmusić w ogóle do wyjścia z domu...Tak to b ył jedyny wolontariat do zaakceptowania przezemnie, no i chciałam posluchać waszych rad aby wyjść do ludzi ...

6 169 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:43:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Nie dziw sie ze nie masz znajomych !!! Jezeli tak samo mowisz do ludzi w realu to po co sie z Toba zadawac ??? Wszystkich wysmiejesz, wyzwiesz od ......Idiotyczne rady ??? Tylko Ci co daja te idiotyczne rady maja znajomych tongue

Ale ja w realu nie mówię tak do nikogo, to nie jest real...Możesz spytać Brzydulli, bo z nią się spotkałam...Spytaj ją proszę czy w realu jestem taka wredna sucz...

To dlaczego tak sie zachowujesz na forum ? Skad mam wiedziec jaka Ty jestes w realu ? Znam Cie tylko z forum.

Dlatego,że jestem rozgoryczona ludźmi i życiem...I dlatego, żeby się wygadać oraz dlatego, że jestem nieszczęsliwa i mam myśli samobójcze...Na codzień wkładam maskę miłej, uczynnej osoby, która nie pyskuje, nie wyśmiewa, nie krytykuje...W ogóle najchętniej mało mówi, woli słuchać...Tu na forum...ma ujście moja ogromna frustracja, czy fora nie są po to właśnie?

6 170

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm
Ja też nie maiłabym satysfakcji z telefonowania do kogoś...

Ja nie mówię o spotkaniach, tylko o bliskości drugiego człowieka dzięki słyszeniu tembru jego głosu w słuchawce.
Zapytam zalotnie big_smile: gdybyś była sama, to nie chciałabyś przed snem wymienić kilku miłych słów z ciekawym mężczyzną (np. ze mną big_smile) ?

6 171 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-05-03 15:47:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Yogi, gdyby Misska do mnie zadzwoniła o północy, to ostatnie na co miałabym ochotę to spotkanie hmm
Ja też nie maiłabym satysfakcji z telefonowania do kogoś...

Ja nie mówię o spotkaniach, tylko o bliskości drugiego człowieka dzięki słyszeniu tembru jego głosu w słuchawce.
Zapytam zalotnie big_smile: gdybyś była sama, to nie chciałabyś przed snem wymienić kilku miłych słów z ciekawym mężczyzną (np. ze mną big_smile) ?

Szczerze, nie...Byłabym bardzo skrępowana i zdenerwowana, zestresowana...Kompletnie nie jestem zalotna, nie umiem flirtować...wcale...Pewnie dlatego do siebie nie dzwonimy właśnie...I pewnie dlatego nigdy prawie domnie nie puszesz, jak sam zauważyłeś...

6 172 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-03 15:49:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Szczerze, nie...Byłabym bardzo skrępowana i zdenerwowana, zestresowana...Kompletnie nie jestem zalotna, nie umiem flirtować...wcale...

Czym?  roll roll roll
Jak gadam przez godzinę (i więcej) przez telefon, to odkładam go tylko, gdy muszę skorzystać z toalety. Nawet herbatę zalewam sobie z telefonem w ręku. Po to rozmawiam z kimś, kogo lubię, by się wyluzować. Ta rozmowa nie różni się niczym od rozmowy face to face.
Nie mogę tylko podać rozmówcy dłoni na pożegnanie.

6 173

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Szczerze, nie...Byłabym bardzo skrępowana i zdenerwowana, zestresowana...Kompletnie nie jestem zalotna, nie umiem flirtować...wcale...

Czym?  roll roll roll
Jak gadam przez godzinę (i więcej) przez telefon, to odkładam go tylko, gdy muszę skorzystać z toalety. Nawet herbatę zalewam sobie z telefonem w ręku. Po to rozmawiam z kimś, kogo lubię, by się wyluzować. Ta rozmowa nie różni się niczym od rozmowy face to face.
Nie mogę tylko podać rozmówcy dłoni na pożegnanie.

Ale mnie nikt nie lubi ...przecież...

6 174

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja w realu nie mówię tak do nikogo, to nie jest real...Możesz spytać Brzydulli, bo z nią się spotkałam...Spytaj ją proszę czy w realu jestem taka wredna sucz...

To dlaczego tak sie zachowujesz na forum ? Skad mam wiedziec jaka Ty jestes w realu ? Znam Cie tylko z forum.

Dlatego,że jestem rozgoryczona ludźmi i życiem...I dlatego, żeby się wygadać oraz dlatego, że jestem nieszczęsliwa i mam myśli samobójcze...Na codzień wkładam maskę miłej, uczynnej osoby, która nie pyskuje, nie wyśmiewa, nie krytykuje...W ogóle najchętniej mało mówi, woli słuchać...Tu na forum...ma ujście moja ogromna frustracja, czy fora nie są po to właśnie?

Miss a Ty myslisz, ze Wy tego nie czujemy ???? Po co tutaj z Toba piszemy pomimo, ze przyjemne to czasami nie jest ???
Zastanow sie nad tym !!! I nie pisz, ze jestes rozgoryczona ludzmi, bo tutaj masz ludzi, ktorzy sa dla Ciebie !!!
Przykro mi, ze masz mysli samobojcze. My nie jestesmy psychologami i probujemy pomoc Ci tak jak umiemy !!!

6 175

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ciągle na mnie naskakując? Świetna rada...Ciekawe czy byłabys moją koleżanką, gdybym była taka milusia?

Posty [ 6 111 do 6 175 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 93 94 95 96 97 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026