netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 965 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 87 88 89 90 91 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 721 do 5 785 z 16 697 ]

5 721

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss nie potrafię Ci powiedzieć jak Ty możesz to zwalczyć.

Każdy przeżywa jakieś lęki. Ja kiedyś ciągle martwiłam się o rodziców. Kiedy gdzieś wyjeżdżali nie mogłam sobie znaleźć miejsca dopóki nie wrócili. Oczyma wyobraźni widziałam ich rozbitych samochodem gdzieś w rowie.

Potem martwiłam się o dzieci (nadal zresztą się martwię, ale mniej). Nie mogłam iść spać póki nie wróciły. Czułam lęk, że coś im się stanie, lęk często irracjonalny bo wiedziałam gdzie są. Jakoś sobie z tym radzę. Nauczyłam się przestawiać myślenie na inne tory. Bo to wszystko siedzi w naszej głowie.

Jak Ty masz sobie poradzić, nie wiem. Nie jestem specjalistą i nie mam wiedzy na ten temat. Nie czytam żadnych psychologicznych podręczników. Nie, żebym uważała je za bzdury, tylko nie mam takiej potrzeby.

5 722

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Myślę Miss, że Twoje problemy wykraczają po za tak tu reklamowaną pracę nad sobą.Dla mnie to depresja ze stanami lękowymi, ale nie jestem specjalistą.Trudno z tym żyć, mam kumpelę, która ma podobne problemy i zwyczajnie jest na lekach w tym na prozacu.I ma mądrego psychiatrę.Ale właśnie teraz podłapałą depresję giganta, jest sama w obcym kraju i boję się o nią.A jest pielęgniarką, któa pracowała wiele lat w szpitalu psychiatrycznym.Jak widać, każdego to może dotknąć.

5 723 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2013-04-25 21:22:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Konkretne rady? Hmm..

Dziękowanie za to, za co można w życiu dziękować. Ja na przykład cieszę się, że jestem na codzień bezpieczna, że jestem zdrowa.

Obserwowanie własnych myśli i emocji. Tego uczy medytacja - bycia świadomym myśli i emocji, a jednocześnie umiejętności obserwowania ich. Chodzi o to, że rozluźniasz się, a potem przyglądasz się emocjom. Tłumienie rzeczywiście jest bez sensu i do niczego nie prowadzi.

Uświadamianie sobie negatywnych mysli i tworzenie ich pozytywnych odpowiedników. Także szukanie pozytywów w negatywnych sytuacjach i niepowodzeniach. Wtedy mamy bardziej realny obraz, prawda?

W naszej podświadomości mogą tkwić niewłaściwe przekonania, wpojone nam przez rodziców, rodzinę, innych ludzi itp (''nie zasługuję na szczęście'', ''taka, jaka jestem, nie jestem w porządku'', ''muszę być doskonała, żeby się dobrze czuć'', ''nie dam sobie rady''). Te przekonania nas hamują i sprawiają, że interpretujemy wszystko jednotorowo. I robimy to w sposób automatyczny.

To taka praca jak orka na ugorze, wyrywanie chwastów. Niewdzięczna, efekty są dopiero potem.

Hm, jeszcze dwie sprawy, Asterko:
- ja też wierzyłam i marzyłam, że jest dla mnie gdzies ta druga połówka, ale jednocześnie byłam święcie przekonana, że z moim wygladem to nikomu nie ''wystarczę'', nie kochałam siebie tak naprawdę (dalej w sumie do tego nie doszłam, ale jestem bliżej)
- moim zdaniem prawo przyciągania działa, ale trzeba kochać siebie, pozbyć się różnych błędnych przekonań i tak dalej. Myślę też, że jest to coś innego niż myślenie życzeniowe. Nikt też nie powiedział, że to cos łatwego - przeciwnie.
- mam wrażenie, że jednoczesnie nie chcesz ''pogodzić się'' ze swoją sytuacją tak jak ja widzisz, ale też nie za bardzo chcesz poznać jakiekolwiek mozliwe rozwiązanie, uznajesz z góry, że wszystko juz przerobiłaś

Tak z ciekawości, czy w moim wieku spotykałaś jakichś facetów z fajnym charakterem?

Miss,
też mam takie momenty, że mi smutno albo sie boję. Ale tobie nic nie mówię, nie byłam w takim stanie jak ty. To znaczy, może trochę byłam, mysli samobójcze miałam..  Generalnie na przestrzeni lat pomogły mi praktyki wymienione w poscie na początku. Obserwacja mysli i następnie odwracanie od nich uwagi lub świadome zmienianie ich.
Jesli czujesz jakiś lek, to jaka mysl za tym stoi?
Jesli czujesz pustkę, to co własnie przed chwilą pomyslałaś? Co poczułas wczesniej?

5 724

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Myślę Miss, że Twoje problemy wykraczają po za tak tu reklamowaną pracę nad sobą.Dla mnie to depresja ze stanami lękowymi, ale nie jestem specjalistą.

Też odnoszę takie wrażenie, a ponieważ także specjalistą nie jestem, nie ośmielę się diagnozować.
Już kilka razy pisałam, że Miss powinna, albo zaufać swojemu terapeucie, albo go zmienić i nowemu zaufać. Choć może przydałby się psychiatra. Prozac ponoć jest niezły.
Jeśli to depresja to samemu raczej nie da się wyjść z tego.

5 725

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeśli byś Paulino przeczytała mojego poprzedniego posta, to wiedziałabyś, że analizuję swoje postępowania.Bez dorabiania psychoideologii, medytacji - racjonalnie i często przy pomocy bliskich mi osób.Przekonań wpojonyc przez nikogo nie mam, a jeśli już to ostatnio, a nie w dzieciństwie.I bardziej to były opinie, które mnie zabolały, ale w które do końca nie wierzę.
Co do facetów, to owszem spotykałam fajnych charakterologicznie, ale nie byli mna jako kobietą zainteresowani.Nawet się w trzech kochałam - bez wzajemności.Jednemu nawet coś tam sugerowałam i dostałam kosza.Eleganckiego, ale jednak.

5 726 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-25 23:40:49)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Myślę Miss, że Twoje problemy wykraczają po za tak tu reklamowaną pracę nad sobą.Dla mnie to depresja ze stanami lękowymi, ale nie jestem specjalistą.

Też odnoszę takie wrażenie, a ponieważ także specjalistą nie jestem, nie ośmielę się diagnozować.
Już kilka razy pisałam, że Miss powinna, albo zaufać swojemu terapeucie, albo go zmienić i nowemu zaufać. Choć może przydałby się psychiatra. Prozac ponoć jest niezły.
Jeśli to depresja to samemu raczej nie da się wyjść z tego.

Ale ja biorę leki od wielu lat i mam aż dwoch psychiatrów, a na terapię chodzę już od 3 lat. Poza tym że zdaję sobie sprawę, że to irracjonalne odczucia, nic innego się za tym nie kryje, są to odczucia które przychodzą i mogę się wysilać ile chcę, i tak nic nie pomaga. Daltego pytam o konkretne rady, bo poróbowałam już wszystkiego chyba i nic mi nie pomaga. Ja także analizuję sowje postepowanie, mysli i zachowanie sama, a czasem z innymi ludźmi. Nie jestem osoba ograniczoną umysłowo i na rozum oceniam różne sytuacje bardzo trzeźwo. Ale jest we mnie wiele smutku, pustki i iracjonalnych lęków oraz poczucie winy, że nie umiem tego zmienić. Daltego czasem wpadam w taką złość, jest to reakcja na niektóre wypowiedzi na forum, dlatego, że ja czuytam na te tematy książki, kiedyś nawet korzystałam z afirmacji, starałam się być "tu i teraz", chodzę do psychologa i psychiatry i nie mogę pozbyć się tych dołujących odczuć.  No nie potrafię i już, i comam jesczee zrobić? Z tego też powodu musialam zwolnić się z pracy i nawet mam z tego tytuły rentę.

5 727

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przepraszam za cisze, ale mam STRASZNA egzeme na twarzy i wiekszosc czasu spedzam na przemian ladujac lopaty kremu sterydowego i jeczac z bolu. Okropna kondycja. Nie moge nawet z domu wyjsc, bo wygladam jak potwor.

A co do zmian, jest mi trudno powiedziec, poniewaz a) nie jestem terapeuta b) wiem o Was za malo. Co tylko przeplata sie ciagle w Waszych postach to taka totalna negacja- faceci to tylko wzrokowcy, nikt nie chce dojrzalej kobiety, czyli podobne banaly o jakie Wy mnie oskarzacie Staram sie tu o jakoas rownowage. OK, w wieku 40 lat, z niepelnosprawnym dzieckiem nie jest latwo, ale nie jest niemozliwym spotkanie fajnego mezczyzny. Mozna byc samotna w domu, ale mozna sie tez na ludzi otworzyc, wyjsc, zagadac.

A co do bycia mna, zwroccie uwage (szczegolnie Asterka), ze ja wybralam taki stosunek do zycia. Nie spadlo to na mnie z nieba. Wiedzialam , ze nie wygladam jak rozkladka miesiaca, wiec sie skoncentrowalam na byciu dobra flirciara, na znaniu jezykow, na umiejetnosci zabawiania innych. Znam swoje ograniczenia- matka bylabym okropna, bo nie mam instynktu za grosz i jestem zbyt egocentryczna. Ale jako przyszla zona prawnika, sprawdzam sie swietnie; jestem dobrym wykladowca; gotowanie mi wychodzi. I na tym sie skupiam.

5 728 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-04-26 07:09:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Gratulacje Anhedonia!!!!Być może pewne rzeczy dom, wykształcenie, pracę i zawód da się zmienić.Samego siebie niestety nie.Tylko Ci się wydaje, że się zmieniłaś - trzymasz wszystko za mordę, na smyczy.Pierwsza trudniejsza sytuacja i rozsypie się jak domek z kart.Albo jesteś mutantem.

Jestem mutantem big_smile miło mi
Trudniejsze chwile trafiają mi się co jakiś czas (4-letnia wnuczka, na granicy śmierci w szpitalu, podejrzenie ADHD (dotąd nie "przyklepane), podział majątku w sądzie - "być albo nie być" bezdomnym/właścicielem/współwłaścicielem...
Bo z tego składa się życie. I nic mi się nie wydaje... Prócz własnego zdania SŁUCHAM co mówi mi otoczenie.
TYLKO samego siebie można zmienić - INNYCH się nie da - stawiają OPÓR łaknąc wolności (nie wiedzieć czemu wink )

NIKT nikogo nie zmusi do pracy "nad sobą"
KONKRET - jeśli widzicie AŻ tyle różnych wad u siebie - nad którymi się tak namiętnie rozwodzicie - to jako świadomy (dojrzały) człowiek - możecie z nimi powalczyć... albo nie.
Tymczasem piszecie: ja nie chcę dostępnych facetów (nie namawiam broń boże) BO mają następujące wady:...
Tymczasem o sobie: ja - nie lubię, nie chcę...
Widać TYM, którzy Wam by się podobali - NIE podoba się pakiet, które WY jesteście gotowe zaoferować.

Wracając do ZMIAN - OD czegoś trzeba zacząć; może wykształcenie, może miejsce na ziemi, może fach - POCIĄGAJĄ wszak ze sobą zmianę OTACZAJĄCYCH ludzi na nowych (któraś zaprzeczy?)
Skoro mówicie NIE wszelkim zmianom - ZMIAN nie będzie.

A to o czym piszesz Asterko to zewnątrz-sterowalność: TO zły los, złe miejsce urodzenia, zły wygląd/wzrost/waga, źli ludzie, niefart, fatum... wszystko tylko nie my same mamy wpływ na własne życie tongue
Proszę bardzo - ale OPCJE SĄ różne - TYLKO nie każdy chce po nie sięgnąć (Lepszy znany wróg?)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia i weekendu

PS.
A propos CO się da lub NIE DA - dziś u EWY Drzyzgi pokarzą dziewczyny, które schudły takie ilości kilogramów - że ja mówię z niedowierzaniem: "nie da się" (z zazdrością i podziwem - bo sama nie potrafię). Zmiana wagi ZMIENIŁA ich "osobowość" myślicie? Nastawienie do życia? Poczucie własnej wartości/ humoru (tylko?)?
Ciekawam waszej opinii smile

5 729

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Anhedonio, jesteś ostatnią osobą do której zwrociłabym się z prośbą o rady odnośnie zmiany mojej osobowości. Zwałascza czytając jakie psychopierdy widnieją na Twoim blogu.

5 730

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale Miss, Ona ma troche racji...

5 731

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Zmiany w naszym życiu dokonują się w wyniku przypadków, innych ludzi, pewnych podjętych decyzji.A nie mamrania się we własnym psyche i produkcji superczłowieka.

Ale żeby zrozumieć troche trzeba pogrzebać, nie mówię zeby sie rozkładac na czynniki pierwsze(choć nie którzy to robią) ale zwyczajnie podejsć i powiedzieć sobie:co takiego robię ze powtarza się ciagle ta sama sytuacja?

Nie jestem zwolennikiem ani poradników amerykańskich(choć jedna mam w domu) czy terapii ale biorąc do ręki taką książkę to już sygnał ze coś chcemy zrozumieć, to jest kroczek mały, ale jest.

Jaka sytuacje masz na myśli?

Często mówisz że nie masz do kogo wyjść(że tu na forum masz z kim porozmawiać), ze nie masz przyjaciół ale przecież ich miałaś, co prawda meżczyzn ale miałaś, co sie z nimi stało? utrzymujecie kontakt?

5 732

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman - mając niepełnosprawne dziecko nie masz bujnego życia towarzyskiego.Niestety nie wyjdziesz do knajpy, nie jesteś dyspozycyjna, nie urwiesz się na jakiś wyjazd.Co z tego, że zagadasz i otworzysz się na ludzi, kiedy oni znając twoje ograniczenia nie mają ochoty tych znajomości kontynuować.I czasem nie możesz wybrać tego co Ty chcesz tylko to co stawia przed Tobą życie.To się nazywa odpowiedzialność
Niestety , nie mogę sobie pozwolić na jakieś rewolucyjne zmiany w swoim życiu, bo mam pod swoją opieką człowieka, któremu trzeba zapewnić stabilizację, spokój i bezpieczeństwo.I miotająca się w zmianach matka to ostatnia rzecz która jest mu potrzebna.Nie ma szans ani na zmianę pracy, ani na zmianę miejsca zamieszkania -nie mogę sobie pozwolić na bezrobocie, albo bezdomność.
Nie ma szans na spotkanie fajnego faceta w mojej sytuacji Adler.Tak jak napisałam musiałąbym być albo bardzo ładna i młoda, albo rzucić się w wir życia towarzyskiego i zostać mega flirciarą.Niestety nie potrafię.

5 733

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliber myślę, że jak się skończyła wspólna praca , skończyły się kontakty.Facetów jakoś tak nie ciągnie do przyjaźni z singielkami - a co by żony powiedziały?

5 734

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

tam gdzie się kończy praca nie zawsze kończą znajomości, no chyba że sami zaniedbamy, a co do żon to różnie może być, niekoniecznie muszą zabraniać mężowi kontaktów z przyjaciółkami...

5 735

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Wygladam tak kiepsko. Wbrew Waszym przekonaniom, Luby mnie ciagle kocha.

5 736 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-26 11:17:42)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wyglądasz jak kobieta z egzemą.Nic w tym strasznego.Moja kumpela przebija Cię bezapelacyjnie.Ma opryszczkę, na pół twarzy - cieknącą, rozbabraną i łazi do pracy.Druga trądzik różowaty, który w stanie ostrym wygląda szkaradnie.
Jeśli z powodu takiego bzdetu Luby miałby Cię przestać kochać to byłby już estetą do kwadratu.

5 737

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

rozśmieszyłaś mnie tym zdjeciem adler wink ...ale nie powiem głosno co mi to przypomina

5 738

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Fe, Koliber...za dużo filmów przyrodniczych :-))))

5 739 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-26 11:23:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wyglądasz jak kobieta z egzemą.Nic w tym strasznego.Moja kumpela przebija Cię bezapelacyjnie.Ma opryszczkę, na pół twarzy - cieknącą, rozbabraną i łazi do pracy.Druga trądzik różowaty, który w stanie ostrym wygląda szkaradnie.

no niektórzy maja przesrane...
widziałm taką dziwczyne na przystanku, ale chyba chora była na coś, dziwnie spłaszczoną twarz miała, zajeczą wargę i mały krzywy nos jak litera L, ale włosy bardzo ładne, zadko sie takie zdarzają

no chyba za dużo:)

5 740 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 12:19:05)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Anhedonio, jesteś ostatnią osobą do której zwrociłabym się z prośbą o rady odnośnie zmiany mojej osobowości. Zwałascza czytając jakie psychopierdy widnieją na Twoim blogu.

Mialam sie nie odzywac i nie komentowac tongue
Miss pisalam, ze ranisz sad Dlaczego ? Przeciez Anhedonia niczym Cie nie obrazila ???
Ja osobiscie czytam te psychopierdy na blogu i nie tylko jej (wiemy z Anhedonia o jakie blogi chodzi). Jestem wdzieczna za ten blog i inne, bo wiele kobiet dostalo wsparcie i ucieklo do przodu smile
Nie ma tam chyba zadnej, ktora zaluje, ze te psychopierdy zastosowala tongue
Miss zrozum jezeli mozesz, ze my tutaj czytajace ten watek mamy wielka empatie i nas "boli" Twoj bol sad
Czlowiek z empatia pragnie jakos pomoc ale Ty piszecie, ze nie chcesz pomocy a za jakis czas piszesz (wczoraj Misss poryczalam sie jak przeczytalam Twoj post o lekach) ze chcialabys zrobic wszystko aby bylo lepiej ?

Miss trzymaj sie smile

5 741

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Adlernewman - mając niepełnosprawne dziecko nie masz bujnego życia towarzyskiego.Niestety nie wyjdziesz do knajpy, nie jesteś dyspozycyjna, nie urwiesz się na jakiś wyjazd.Co z tego, że zagadasz i otworzysz się na ludzi, kiedy oni znając twoje ograniczenia nie mają ochoty tych znajomości kontynuować.I czasem nie możesz wybrać tego co Ty chcesz tylko to co stawia przed Tobą życie.To się nazywa odpowiedzialność
Niestety , nie mogę sobie pozwolić na jakieś rewolucyjne zmiany w swoim życiu, bo mam pod swoją opieką człowieka, któremu trzeba zapewnić stabilizację, spokój i bezpieczeństwo.I miotająca się w zmianach matka to ostatnia rzecz która jest mu potrzebna.Nie ma szans ani na zmianę pracy, ani na zmianę miejsca zamieszkania -nie mogę sobie pozwolić na bezrobocie, albo bezdomność.
Nie ma szans na spotkanie fajnego faceta w mojej sytuacji Adler.Tak jak napisałam musiałąbym być albo bardzo ładna i młoda, albo rzucić się w wir życia towarzyskiego i zostać mega flirciarą.Niestety nie potrafię.

Asterka szanuje Cie i Ty o tym wiesz smile Lecz to wszystko wymowki tongue
Jak to Wielokropek prawi:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód. tongue

A tak na marginesie Asterko jaki jest wedlug Ciebie fajny facet ? A gdybys Ty byla fajnym facetem to chcialbys byc z Toba i dlaczego?

5 742

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliber, mnie te moje kumpele uczą pokory.Lubię obydwie,ale  sama muszę przyznać , że od czasu do czasu wyglądają potwornie.Znam parę osób przy których często myślę "a ty się idiotko zamartwiasz tym , że jesteś sama".
Fajny facet według mnie, to ktoś ciepły przede wszystkim.Uczciwy, odważny i umiejący walczyć o swoje.To  taki facet, który mimo wrodzonej łagodności będzie bronić swojej rodziny czy kogoś w potrzebie.Inteligentny, oczytany, ciekawy świata.Absolutnie nie musi być piękny byle tylko dbał o siebie w podstawowym zakresie higienicznym.
Dlaczego byłabym ze sobą gdybym była facetem?Bo mam w sobie masę ciepła i potrafię kochać.Zależy mi na ludziach i dla bliskich osób bywam niesamowicie oddana i lojalna.Dlatego, że nigdy bym nie zdradziła, nie kombinowała i nie kłamała.Dlatego, że nie jestem materialistką i nie uważam, że facet ma się zarobić na śmierć na moje kaprysy.Bo potrafię słuchać i rozmawiać, jestem inteligentna, mam poczucie humoru i ciekawość świata.Bo jestem samą zmysłowością i cudowną kochanką.Dlatego, że potrafię się cieszyć bzdurami.A przede wszystkim dlatego, że jestem silna i odpowiedzialna i nawet gdyby coś się stało dam radę.

5 743 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-04-26 15:00:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Anhedonio, jesteś ostatnią osobą do której zwrociłabym się z prośbą o rady odnośnie zmiany mojej osobowości. Zwałascza czytając jakie psychopierdy widnieją na Twoim blogu.

A ja jestem ostatnią osobą, która ODWAŻYŁABY się próbować zmieniać twą osobowość. Szczególnie po ostatnim sylwestrze wink nawet gdybym miała uprawnienia, a tymczasem chyba mylisz moją profesję... nie jesteś w stanie mnie zranić, choć bardzo chcesz.

Blog nie jest mój - pisze parę dziewczyn... które NIC Ci nie zrobiły a które hurtem obrażasz.
Widzisz - myśmy chciały kogoś poznać i to zrobiłyśmy. Ty wyciągniętą dłoń gryziesz...
Nijak NIE zmienia to faktów, które śmiem (na DOWÓD) przywoływać.

Asterko pracuję w miejscu gdzie jest mnóstwo niepełnosprawnych - ICH rodzice TEŻ są różni jak ogień i woda - nikt przez kalkę nie jest robiony, a niepełnosprawność dziecka wszystkiego nie determinuje - to kolejny stereotyp.

Ps. speszyłam sie i wkradł sie lapsus - miało być <wszystkiego> a nie <niczego>
Happyfull - dzięki za dobre słowo.
Pozdrawiam
Wasz mutant wink

5 744

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

Ale żeby zrozumieć troche trzeba pogrzebać, nie mówię zeby sie rozkładac na czynniki pierwsze(choć nie którzy to robią) ale zwyczajnie podejsć i powiedzieć sobie:co takiego robię ze powtarza się ciagle ta sama sytuacja?

Nie jestem zwolennikiem ani poradników amerykańskich(choć jedna mam w domu) czy terapii ale biorąc do ręki taką książkę to już sygnał ze coś chcemy zrozumieć, to jest kroczek mały, ale jest.

Jaka sytuacje masz na myśli?

Często mówisz że nie masz do kogo wyjść(że tu na forum masz z kim porozmawiać), ze nie masz przyjaciół ale przecież ich miałaś, co prawda meżczyzn ale miałaś, co sie z nimi stało? utrzymujecie kontakt?

Już Wam dziewczyny odpisuję, bo dopiero po 4 godzinach czekanai wrociłam od okulisty...

Koliber: jeden kolega (nasza przyjaźń i wspołna pasja kartami tarora umarła śmiercią na nuralną) poznał dziewczynę i nie poświęcał mi więcej czasu, a drugi (kolega z terapii) też urwał konatkt, ponieważ drażniło go to, ze jestem niewierząca. A tak poza tym prawdą jest, że nie mam żadnych znajomych. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, wielokrotnie się nad tym zastanawiałam i sama próbowałam tą zagadkę rozwikłać, ponadto próbowałam coś wyciągnąć na ten temat od terapeutki. Ale nie znalazłam wyjaśnienia do dziś.

5 745

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Anhedonio, jesteś ostatnią osobą do której zwrociłabym się z prośbą o rady odnośnie zmiany mojej osobowości. Zwałascza czytając jakie psychopierdy widnieją na Twoim blogu.

A ja jestem ostatnią osobą, która ODWAŻYŁABY się próbować zmieniać twą osobowość. Szczególnie po ostatnim sylwestrze wink nawet gdybym miała uprawnienia, a tymczasem chyba mylisz moją profesję... nie jesteś w stanie mnie zranić, choć bardzo chcesz.

Blog nie jest mój - pisze parę dziewczyn... które NIC Ci nie zrobiły a które hurtem obrażasz.
Widzisz - myśmy chciały kogoś poznać i to zrobiłyśmy. Ty wyciągniętą dłoń gryziesz...
Nijak NIE zmienia to faktów, które śmiem (na DOWÓD) przywoływać.

Asterko pracuję w miejscu gdzie jest mnóstwo niepełnosprawnych - ICH rodzice TEŻ są różni jak ogień i woda - nikt przez kalkę nie jest robiony, a niepełnosprawność dziecka niczego nie determinuje - to kolejny stereotyp.
Pozdrawiam
Wasz mutant wink

Anhedonio, nie mam nic do ciebie ani twoich współblogerek...Nie obrażam Was tylko krytycznie wyrażam się o treściach zawartych na blogu. Myślalam, ze jesteś w stanie odróżnić obrażanie osoby, od krytycznego nastawienia do jej poglądów.

5 746

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Anhedonio, jesteś ostatnią osobą do której zwrociłabym się z prośbą o rady odnośnie zmiany mojej osobowości. Zwałascza czytając jakie psychopierdy widnieją na Twoim blogu.

Mialam sie nie odzywac i nie komentowac tongue
Miss pisalam, ze ranisz sad Dlaczego ? Przeciez Anhedonia niczym Cie nie obrazila ???
Ja osobiscie czytam te psychopierdy na blogu i nie tylko jej (wiemy z Anhedonia o jakie blogi chodzi). Jestem wdzieczna za ten blog i inne, bo wiele kobiet dostalo wsparcie i ucieklo do przodu smile
Nie ma tam chyba zadnej, ktora zaluje, ze te psychopierdy zastosowala tongue
Miss zrozum jezeli mozesz, ze my tutaj czytajace ten watek mamy wielka empatie i nas "boli" Twoj bol sad
Czlowiek z empatia pragnie jakos pomoc ale Ty piszecie, ze nie chcesz pomocy a za jakis czas piszesz (wczoraj Misss poryczalam sie jak przeczytalam Twoj post o lekach) ze chcialabys zrobic wszystko aby bylo lepiej ?
Miss trzymaj sie smile

Przykro że odbierasz moją krytykę jako zranienie, nie mialam takiej intencji, pod bogiem. Anhedonia jest wg mnie osobą, która nie dopuszcza aby ktokolwiek miał inny światopogląd niż ona, stąd nie chciałabym korzystać z jej rad, które zdają się mi być wręcz dyrektywami. Cieszę, się w moim odczuciu "poppsychologia" pomaga wam. super, ale skąd tak pewne założenie, że ma ona równie zbawienny wpływ na wszystkich. Nawet leki nie na wszystkich działają tak samo...Niestety, sprawdzałam na sobie metody które są opisywane na blogu Anhedonii i jej koleżanek. I z całą pewnością sprawdziłam, że akurat te teorie na mnie pozytywnie nie odziaływują. Wręcz odwrtonie, mam ogromne poczucie winy i pretensje do siebie, że umiem ich zastosować w swoim życiu. Co moim zdaniem świadczy wręcz o ich pewnej szkodliwości co do mojej osoby.

5 747 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 13:54:11)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss piszesz, ze krytykujesz a ja odbieram jak ranienie ? Moze nie tylko ja ? Moze w tym tkwi Twoj problem ? Komunikacja ?
Nie wiem czy sama lubisz "taka krytyke" ale na pewno nie chcialabys aby ktos powiedzial, ze swirujesz i tylko pierdoly opowiadasz ?
Obrazilabys sie na 100% tongue Pomysl o Tym Miss !!!
Chcesz byc akceptowana ale sama nie akcepujesz sad Nie denerwuj sie teraz czytajac to tylko zastanow sie ile juz osob Ci to powiedzialo ?
Nie wiem co stosowalas z blogu ale zmienic nie mozna sie w 5 minut tongue Na to potrzeba lat u Anhedonii 4 lata. Ty bys chciala od razu ? Niestety tak to nie dziala sad
Miss a co Ty bys chciala zmienic ? Oczywiscie wszystkiego sie nie da, ale co jest dla Ciebie najbolesniejsze ?
Miss kim chcialabys byc gdys mogla wybrac ? Mam tu na mysli konkretna osobe, moze byc znana albo nie znana. Opisz jej charakter i co w niej lubisz i dlaczego smile Ale tak bez emocji jezeli mozesz smile Same fakty !!!

5 748

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie złoszczę się. Powiem szczerze, że poza tym forum nie uzewnętrzniam się w sumie przed nikim. Więc chyba nie mają miejsca sytuacje, gdzie ranię ludzi. Jestem socjofobiczka i raczej słucham niż mówię w realu, raczej nie jestem asertywna i nie odwazam się na krytykę nikogo. Taka jest własnie moja komunikacja, prawie zadna. Powtórzę się, ale dodam, że jestem raczej słuchczem ni ż mówcą. Poza tym forum nikt mi tego nie powiedział. Ja nie chcę zmienić się w pięć minut. Mi żle jest w sumie od dzieciństwa i zawsze szukałam jakiejś mozliwości zmiany swego samopoczucia na lepsze. Kiedyś poszłam dla tego do studium New Age, stosowałam afirnacje, medytacje, nawet chodziłam po rozrzażonych węglach.  Od dwóch lat chodzę do psychologa. Skończyłam kilka studiów podyplomowtch, czytałam wiele książek psychologicznych. I to są w sumie 12 lat stosowania tych metod.  Co chciałabym zmienić? Chciałabym mieć dobre samopoczucie...Oczywiście nie cały czas, ale chociaż częściej niż obecnie, gdzie głownie caly czas mam wolno płynący lęk, czyję się osamotniona i pusta emocjonalnie. Nie wiem jaką osobą chciałbym być, chyba taką jak jestem, ale dobrze czującą się na co dzień.

5 749 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 14:31:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss a gdybys zrobiala teraz wszystko na odwrot ? Nie czytala zadnej psychologii, nie starala sie zmienic, nie krytykowala siebie itd. No bo to, co do tej pory robisz "nie dziala" i czujesz sie podle ? Pisalas, ze opiekujesz sie dziewczynka smile Moze obserwuj ja i od niej sie ucz cieszyc ?
Nie wiem Miss moze podziala albo i nie tongue ale daj sobie czas na podzialanie i nie rezygnuj jak cos nie wyjdzie !!!
Miss a Ty lubisz tanczyc ? Bo wiesz taki glupi taniec tez czasami polepsza samopoczucie na jakis czas smile
A moze uprawianie sportu Miss ? Tutaj calkiem szybko mozesz zauwazyc efekty smile
Miss a co lubilas robic jak bylas dzieckiem ?

5 750 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-26 14:48:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dziewczynka juz mi tak obrzydła, ze patrzec na dzieci nie moge, tanczyc nie umiem, a co do sportu to zawsze bylam w szkole z wfu najgorsza, prawie nie umiem nawet jeżdzić na rowerze...taka jestem tępizna sportowa...pływać nigdy nie moglam się nauczyć, a z aerobicu uciekałam z płaczem, jak sie kiedyś zapisałam bo bylam najgorsza. Jak byłam mała to byłam strasznie nieszczęsliwa i samotna. Zawsze chiałam mieć psa ale rodzice nie chcieli się zgodzić. Przez rówieśników byłam zawsze odrzucana i dyskryminowana.
Nawet rowerem boję się gdzieś dalej pojechać, bo się przewracam i jest obawa, że mogę komuś albo sobie krzywdę zrobić. Zresztąsportu nie lubię i nioe chcę się przymuszac, frajdy mi żadnej nie daje, tylko jeszczr poglębia moje negatywne zdanie o sobie samej.

5 751 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 14:50:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss Ty sama jestes dla siebie najgorszym wrogiem sad Jestes moze DDA ?

5 752

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie...Jestem niepijącą alkoholiczka.

5 753

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mam to samo jeśli o sport chodzi.Chyba nie ma gorszego antytalentu.
A jeśli o dziecko chodzi - Miss przestań robić za nianię.Jeśli tego nie lubisz, bądż asertywna - istnieją opiekunki do dzieci i przedszkola od 2 roku życia.To wygoda rodziców i totalny egoizm.Moje dziecko miało nianię.

5 754

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziewczyny czy do sportu trzeba miec talent ??? Przeciez nie mowimy tutaj o zawodowych sportowcach tongue
10 minut na rowerze albo powywijanie tylkiem podczas sprzatania smile Do tego potrzebny jest talent ???

5 755

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wywijanie tyłkiem podczas sprzątanai to jest sport? Niewiedziałam, często sprzatam w rytm muzyki...jeśli to sport to go najwyraźniej uprawiam.

5 756 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 14:59:39)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie...Jestem niepijącą alkoholiczka.

Czyli Twoi rodzice nie pili smile To gratuluje Miss, ze zerwalas z nalogiem smile A co sie stalo w Twoim zyciu, ze postanowilas  zerwac z nalogiem ?

5 757

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Wywijanie tyłkiem podczas sprzątanai to jest sport? Niewiedziałam, często sprzatam w rytm muzyki...jeśli to sport to go najwyraźniej uprawiam.

Kazdy ruch to sport tongue  freestyle dance smile

5 758

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie, nie pili i nie piją...Co się stało? Nic, po prostu nie chciałam się stoczyć....

Asterko, oficjalnie ja już się nie zajmuję, ale moja mama wszystko dżwiga na klatę,  aponieważ to moja jedyna prawdziwa przyjaciólka, nie mogę patrzeć jak ona z choymi nogami lata przy tym dzieciaku, więc już o 11. oo biorę małą na wszarz i wiozę autobusem do domu suistry i tak czekam do 15 na jej powrót. Ale dziś szwagier oznajmił że Patison idie od września do przedszkola więc jeszcze tylko 4 miechy musimy wytrzymac.

5 759

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Wywijanie tyłkiem podczas sprzątanai to jest sport? Niewiedziałam, często sprzatam w rytm muzyki...jeśli to sport to go najwyraźniej uprawiam.

Kazdy ruch to sport tongue  freestyle dance smile

No więc widzisz, że sport nie robi różnicy w moim samopoczuciu.

5 760

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, pisałaś o swoich problemach z lękami. Ja mam/ miałam bardzo duże lęki, więc rozumiem.
Ciągnęło się to latami, dalej mi się to zdarza tylko rzadziej. Jak tylko przeczytam opis jakieś choroby, albo usłyszę , że ktoś jest na coś chory to już mam objawy. Miałam już raka wszystkiego. Lęki, że ktoś włamie się do domu, lęki przed klatką schodową, toaletą publiczną. Raz coś stuknęło, i było to w obecności mojego męża, a ja akurat miałam jakiś słaby dzień i dostałam wielkiego ataku paniki.
Im ogólniej jestem słabsza im więcej mam nerwów tym gorzej. Im mniej pozytywnie myślę tym więcej sobie roje w głowie. Potrafię sprawdzać wiadomości bez przerwy czy nie było wypadku jeśli mój mąż ma gdzieś jechać. Chodziłam na terapie przez dwa lata, uczyłam się mierzyć z tymi lękami. Jedyna rada jaką umiem powiedzieć to mimo wszystko jak najwięcej pozytywnego myślenia, jak najwięcej dobrych rzeczy do zrobienia i powodów do dumy. 
Ja wiem jak to jest. Wiesz, że lęk jest głupi ale nie możesz przestać się bać.
I mi moje koty bardzo pomagają, ale może akurat nie przepadasz za zwierzakami, więc nie wiem czy to dobra rada.

adlernewman, wybacz, ale z powodu wielu rzeczy na głowie, mam raczej słabą pamięć. Czy Ty uważasz, że jesteś brzydka? Bo jeśli tak, to chce Ci powiedziec, ze jak zobaczylam Twoje zdjecie to pomyslalam 'to chyba nie ona ma byc brzydka?' nawet z tym czymś na twarzy nie jesteś brzydka, jesteś ładna.

5 761

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

mam dwa psy, ale wiele leków rodzi sie pewnie u mnie z samotnosci. adler uwaza sie za niełdna ale ma za to chucpe.

5 762

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss a jak wywijasz to czujesz sie zle ? No bo nikt nie czuje sie caly dzien super szczesliwy !!! Moze Ty mylisz euforie z takim "normalnym" stanem ? Nie wiem Miss co to dla Ciebie czuc sie dobrze ? Czulas sie kiedys dluzszy czas dobrze ?

5 763

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

...tanczyc nie umiem, a co do sportu to zawsze bylam w szkole z wfu najgorsza, prawie nie umiem nawet jeżdzić na rowerze...taka jestem tępizna sportowa...pływać nigdy nie moglam się nauczyć, a z aerobicu uciekałam z płaczem, jak sie kiedyś zapisałam bo bylam najgorsza. (...) Przez rówieśników byłam zawsze odrzucana i dyskryminowana.
Nawet rowerem boję się gdzieś dalej pojechać, bo się przewracam i jest obawa, że mogę komuś albo sobie krzywdę zrobić. Zresztąsportu nie lubię i nioe chcę się przymuszac, frajdy mi żadnej nie daje, tylko jeszczr poglębia moje negatywne zdanie o sobie samej.

To jakim cudem dostałaś się - takie antytalencie do tej policji? Przecież trzeba zaliczyć testy sprawnościowe!

missnowegojorku napisał/a:

Nie...Jestem niepijącą alkoholiczka.

A czy gdy piłaś to TEŻ byłaś taka na NIE? Chyba nie piłaś solo a w towarzystwie?

Może i moje słowa mogą wydawać się "dyrektywne" ale twoje zaprzeczenia wcale nie są łagodniejsze w tonie.
Spadam. Czas się łapać konsekwentnie za realizację zamierzonych celów (mówiąc wprost wink - za naukę, skoro sie chciało na stare lata, to trza potyrać)
Miłego weekendu wszystkim smile

5 764 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-26 15:24:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

...tanczyc nie umiem, a co do sportu to zawsze bylam w szkole z wfu najgorsza, prawie nie umiem nawet jeżdzić na rowerze...taka jestem tępizna sportowa...pływać nigdy nie moglam się nauczyć, a z aerobicu uciekałam z płaczem, jak sie kiedyś zapisałam bo bylam najgorsza. (...) Przez rówieśników byłam zawsze odrzucana i dyskryminowana.
Nawet rowerem boję się gdzieś dalej pojechać, bo się przewracam i jest obawa, że mogę komuś albo sobie krzywdę zrobić. Zresztąsportu nie lubię i nioe chcę się przymuszac, frajdy mi żadnej nie daje, tylko jeszczr poglębia moje negatywne zdanie o sobie samej.

To jakim cudem dostałaś się - takie antytalencie do tej policji? Przecież trzeba zaliczyć testy sprawnościowe!

missnowegojorku napisał/a:

Nie...Jestem niepijącą alkoholiczka.

A czy gdy piłaś to TEŻ byłaś taka na NIE? Chyba nie piłaś solo a w towarzystwie?

Może i moje słowa mogą wydawać się "dyrektywne" ale twoje zaprzeczenia wcale nie są łagodniejsze w tonie.
Spadam. Czas się łapać konsekwentnie za realizację zamierzonych celów (mówiąc wprost wink - za naukę, skoro sie chciało na stare lata, to trza potyrać)
Miłego weekendu wszystkim smile

jak ja sie przyjmowalam to nie było. jak piłam to sie czułam na tak i dlatego piłam.

5 765

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Miss a jak wywijasz to czujesz sie zle ? No bo nikt nie czuje sie caly dzien super szczesliwy !!! Moze Ty mylisz euforie z takim "normalnym" stanem ? Nie wiem Miss co to dla Ciebie czuc sie dobrze ? Czulas sie kiedys dluzszy czas dobrze ?

momentami czuję się dobrze, ale chyba tak z godzinę dziennie. Bylam szczesliwa w dwuletnim związku z moim eks.

5 766 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 15:28:37)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Godzinka dziennie to super smile A co robilas jak bylas z ex ? Nie pytam o sprawy intymne tongue

5 767

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chodziliśmy do kina, wzięliśmy psa, rozmawialiśmy. Nic szczególnego. Nawet nie cierpiałam wtedy na bezsennosc. Gdy spałam obok niego.

5 768

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I co sie stalo, ze on ex ?

5 769

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja myślałam, że u mnie się rodzi z samotności bo zawsze akurat miałam lęki jak np byłam sama w domu. I z jednej strony mam naturę samotnika i chce mieszkać sama a z drugiej strony lęki.
Jednak po jakimś czasie, jak już byłam z moim mężem to już nawet to, że on jest w jednym pokoju, albo śpi obok mnie w łóżku  mi nic nie dawało.
Ogólnie musiałam zmienić myślenie żeby mi przeszło, ale czasem w gorsze dni mam tak, że odbija mi.
Przyszło mi teraz do głowy, że mam sposób. Jak jestem sama, np w nocy i mi jakieś lęki odbijają. To mam książkę i film które zawsze czytam/oglądam i w trakcie tego powoli schodzi ze mnie lęk. Przez to, że robiłam to wiele razy, tak nauczyłam swój rozum, że jak tylko łapie za książkę to już troszkę mi przechodzi. Myślę, że i przez dobre skojarzenia i przez to też , że wmówiłam sobie, że to działa.

5 770

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Ja myślałam, że u mnie się rodzi z samotności bo zawsze akurat miałam lęki jak np byłam sama w domu. I z jednej strony mam naturę samotnika i chce mieszkać sama a z drugiej strony lęki.
Jednak po jakimś czasie, jak już byłam z moim mężem to już nawet to, że on jest w jednym pokoju, albo śpi obok mnie w łóżku  mi nic nie dawało.
Ogólnie musiałam zmienić myślenie żeby mi przeszło, ale czasem w gorsze dni mam tak, że odbija mi.
Przyszło mi teraz do głowy, że mam sposób. Jak jestem sama, np w nocy i mi jakieś lęki odbijają. To mam książkę i film które zawsze czytam/oglądam i w trakcie tego powoli schodzi ze mnie lęk. Przez to, że robiłam to wiele razy, tak nauczyłam swój rozum, że jak tylko łapie za książkę to już troszkę mi przechodzi. Myślę, że i przez dobre skojarzenia i przez to też , że wmówiłam sobie, że to działa.

Ja akurat czytam po 15 ksiązek miesięcznie, więc .... jakoś nie pomaga. Myślenie zmieniam co dnia od 12 lat i nie udaje mi się. Nastrój robi się beznadziejny, płacz, lęki, myśli samobójcze, tak jest od 12 lat.

5 771

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

I co sie stalo, ze on ex ?

Odszedł do bogatszej.

5 772

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No ja czytam bardzo wiele też, i ogólnie sięgnięcie po jakąkolwiek książkę nic by mi nie dało. Ale wybrałam sobie jedną, co ma mnie uspokajać.
Uwielbiam np 'Krótką historie czasu' ale czytanie jej jak mam atak paniki, niewiele by mi pomogło. Nawet bym się nie skupiła.
Muszę mieć coś co kojarzy mi się tylko dobrze, coś co mi się kojarzy z brakiem lęków, z ciepłem, z babcią, z czymś takim do czego mogę się odnieść. No, ale wiadomo to co mi pomaga nie pomoże każdemu.
Mojej mamie pomaga oglądanie fotografii mody chociażby, a ciotce przeglądanie książki kucharskiej bez czytania (przewracanie kartek ją uspokaja)

5 773

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

No ja czytam bardzo wiele też, i ogólnie sięgnięcie po jakąkolwiek książkę nic by mi nie dało. Ale wybrałam sobie jedną, co ma mnie uspokajać.
Uwielbiam np 'Krótką historie czasu' ale czytanie jej jak mam atak paniki, niewiele by mi pomogło. Nawet bym się nie skupiła.
Muszę mieć coś co kojarzy mi się tylko dobrze, coś co mi się kojarzy z brakiem lęków, z ciepłem, z babcią, z czymś takim do czego mogę się odnieść. No, ale wiadomo to co mi pomaga nie pomoże każdemu.
Mojej mamie pomaga oglądanie fotografii mody chociażby, a ciotce przeglądanie książki kucharskiej bez czytania (przewracanie kartek ją uspokaja)

Mnieuspokaja czyjaś obecność, dlatego nie mieszkam u siebie, tylko siedze mamie nagłowie.

5 774

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie wiem jaką osobą chciałbym być, chyba taką jak jestem, ale dobrze czującą się na co dzień.

Miss przeczyataj co napisalas ? Chcesz zeby bylo jak do tej pory ale inaczej tongue Rozumiesz ?
Miss Ty na swojej terapii przepracowalas juz swoje dziecinstwo ? Bo nie obraz sie Miss ale dla mnie jestes jeszcze troche rozkapryszonym dzieckiem sad
Wiesz, ze w innych nie lubimy tych cech, ktorych tez u siebie nie lubimy ?
Powiedz czemu ta dziewczynka Cie denerwuje, co Cie tak w niej denerwuje ?

5 775

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:

I co sie stalo, ze on ex ?

Odszedł do bogatszej.

Miss badz szczera !!! Wyszedl z domu i odszedl do bogatszej ???  Cos sie musialo dziac, ze sie rozstaliscie ?
Przez 2 lata sielanka i milosc a potem wszystko sie konczy ??? Miss tak to nie dziala tongue
Na pewno rozmawialiscie dlaczego Wam sie nie ulozylo ?

5 776 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-04-26 16:00:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rozumiem Cię Miss, ja uwielbiam mojej mamie siedzieć na głowie, zresztą tacie też.
Obecność taty mnie uspokaja chociażby. Wydaje mi się, że jego obecność od wszystkiego mnie obroni hah, głupie to nieco dla dorosłej kobiety, ale coz.
Niestety mam bardzo daleko do swoich rodziców. Może zamieszkaj z mamą na stałe?
I nie mam na myśli nic złego, moja dobra koleżanka mieszka z mamą, ma lat 36. Obie wciąż pracują , super się dogadują, mają kota. A ta znajoma mimo tego nie odstrasza mężczyzn i nie jest niesamodzielna. Tak jakby mieszkała ze współlokatorką. Myślę, że mają fajne życie. Bardzo się kochają i nie czują się samotne.

5 777 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-26 16:00:45)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cchiałbym być taką osobą jaką jestem, ale czuć się dobrze psychicznie, cieszyć się tym co mam i sobą, taką jaka jestem. Co w tym dziwnego. Na mojej terapii nie było żadnego przerabiania dzieciństwa. Co mnie denerwuje? Po prostu nie chce mi się zajmować dzieckiem i tyle. Zajmowałam się nią dwa lata i czuję się tym zmęczona. Poza tym nudzi mnie przebywanie non stop w towarzystwie dziecka.

5 778

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Rozumiem Cię Miss, ja uwielbiam mojej mamie siedzieć na głowie, zresztą tacie też.
Obecność taty mnie uspokaja chociażby. Wydaje mi się, że jego obecność od wszystkiego mnie obroni hah, głupie to nieco dla dorosłej kobiety, ale coz.
Niestety mam bardzo daleko do swoich rodziców. Może zamieszkaj z mamą na stałe?
I nie mam na myśli nic złego, moja dobra koleżanka mieszka z mamą, ma lat 36. Obie wciąż pracują , super się dogadują, mają kota. A ta znajoma mimo tego nie odstrasza mężczyzn i nie jest niesamodzielna. Tak jakby mieszkała ze współlokatorką. Myślę, że mają fajne życie. Bardzo się kochają i nie czują się samotne.

No własnie ja mieszkam z mamą. A do siebie chodzę raz w tygodniu i najczęsciej od razu dostaję tam napadu lęku.

5 779

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wiem jaka jest Miss, ale w kwestii swoich lęków i zajmowania się dzieckiem, na pewno nie zachowuje się jak rozkapryszony bachor.
Wiadomo, że chce być sobą tylko dobrze się czuć. Co w tym dziwnego?  Większość ludzi tego chce.
A dzieci nie każdy lubi, i nie każdy chce pilnować, i tak 2 lata to dla mnie jakiś rekord, ja w dwie godziny jestem na skraju załamania.

5 780 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-26 16:10:48)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
NinaLafairy napisał/a:

Nie wiem jaka jest Miss, ale w kwestii swoich lęków i zajmowania się dzieckiem, na pewno nie zachowuje się jak rozkapryszony bachor.
Wiadomo, że chce być sobą tylko dobrze się czuć. Co w tym dziwnego?  Większość ludzi tego chce.
A dzieci nie każdy lubi, i nie każdy chce pilnować, i tak 2 lata to dla mnie jakiś rekord, ja w dwie godziny jestem na skraju załamania.

I ona miała tylko 8 miesięcy jak zaczęłam się nią zajmować. Nie chodziła i nie mówiła. Dwa lata temu całe lato schodziłam z nią w wózku po kilka godzin dziennie, opaliłam się jak murzyn. Poznałam całą dzielnicę mojej siostry. Przy mnie zaczęła raczkować, chodzić i mówić pierwsze słowa. Na poczatku mówiła mama do mnie i do siostry. Ale w listopadzie zeszłego roku poczulam taki opór, że dalej wstawać o 5 rano i iść do niej na 8 godzin, że przestałam spać. Chodziłam jak śnięta a przy dwulatce nie można sobie pozwolić na chwilę nie uwagi. Bałam się powiedzieć siostrze że ju ż nie daję rady. Było straszne gniewanie, siostra nie odzywała się do mnie. Potem moja siostra pogodziła się z tym i przeżycila opiekę na moją chorą mamę, która będzie z.apieprzać do momentu aż padnie. Nie mogę patrzć jak mama słabnie po 2 godzinach opieki nad Patisonem i o 11.00 biorę siostrzenicę na fraki i jadę autobusem do siostry i tam opiekuję się nią do 15 aż siosytra przyjedzie z pracy.

5 781

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss ale jak mozesz czuc sie dobrze taka jaka jestes teraz ??? Sama widzisz, ze nie idzie sad  Wszystko Cie w Tobie denerwuje ?
To tak samo jak z ta dziewczynka: Nie lubisz i nie chcesz !!! I jak w takiej sytuacji czuc sie dobrze ? Nie ma szans tongue
Miss znajdz moze jakiegos innego terapeute i moze zacznij od przepracowania dziecinstwa. Bo moze tu jest pies pogrzebany ?
Zycze wszytkiego naj i odmeldowuje sie do czytania w ukryciu tongue
**********************************
Jezeli chcesz moge Ci cos wyslac do czytania smile

5 782 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-26 16:13:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Miss ale jak mozesz czuc sie dobrze taka jaka jestes teraz ??? Sama widzisz, ze nie idzie sad  Wszystko Cie w Tobie denerwuje ?
To tak samo jak z ta dziewczynka: Nie lubisz i nie chcesz !!! I jak w takiej sytuacji czuc sie dobrze ? Nie ma szans tongue
Miss znajdz moze jakiegos innego terapeute i moze zacznij od przepracowania dziecinstwa. Bo moze tu jest pies pogrzebany ?
Zycze wszytkiego naj i odmeldowuje sie do czytania w ukryciu tongue
**********************************
Jezeli chcesz moge Ci cos wyslac do czytania smile

Nie będę szukać już terapeuty bo próbowalam u 6, nic mi nie pomogło i szkoda mi kasy. Niestety muszę zyć tak jak żyję.A do czytania mam całe tony książek.

5 783 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-04-26 16:25:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:

Miss ale jak mozesz czuc sie dobrze taka jaka jestes teraz ??? Sama widzisz, ze nie idzie sad  Wszystko Cie w Tobie denerwuje ?
To tak samo jak z ta dziewczynka: Nie lubisz i nie chcesz !!! I jak w takiej sytuacji czuc sie dobrze ? Nie ma szans tongue
Miss znajdz moze jakiegos innego terapeute i moze zacznij od przepracowania dziecinstwa. Bo moze tu jest pies pogrzebany ?
Zycze wszytkiego naj i odmeldowuje sie do czytania w ukryciu tongue
**********************************
Jezeli chcesz moge Ci cos wyslac do czytania smile

Nie będę szukać już terapeuty bo próbowalam u 6, nic mi nie pomogło i szkoda mi kasy. Niestety muszę zyć tak jak żyję.A do czytania mam całe tony książek.

Miss musisz zyc jak zyjesz smile Nie musisz, tylko chcesz i widze, ze Ci z tym wcale nie tak zle smile
A mozesz cos do czytania polecic ? Ja tez lubie czytac smile
Asterka a co Ty polecasz ?
Ja ostatnio czytalam Moje dwie glowy smile Moge polecic smile Kobieta ma tez bloga pod tym samym tytulem.

5 784

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Happyfull, czy Ty jej sugerujesz , że jak coś ją unieszczęśliwia to musi zmienić do tego podejście?
Że ma zacząć chcieć i lubić zajmować się dzieckiem siostry chociażby?
Chyba musiałam, źle zrozumieć. Ja nie chcę zajmować się dziećmi i nie lubię się nimi zajmować i tego nie robię.
Może jak pracodawca na mnie krzyczy bez przerwy to też mam zmienić nastawienie, zamiast mu powiedzieć by przestał?

Wybacz Miss, ale Twoja siostra chyba nie powinna się brać za posiadanie dzieci jak nie może ich sama wychować. Do przedszkola niech dziecko wyśle może?
Zamiast wykorzystywać mamę. Nie interesuje jej zdrowie i spokój waszej mamy?

5 785

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss nie lubi dzieci i nie chce sie nimi opiekowac i ma prawo do tego. Zmiana myslenia nie sprawi, ze polubi tongue
Nikt nie musi akceptowac zlego szefa i innych rzeczy, ktore nas rania !!!
Zmiana myslenia, ze szef nie jest zly to tylko manipulacja na samym sobie sad Kogo oszukujemy ? Siebie !!! Szef nie stanie sie lepszym przez zmiane naszego myslenia !!!
Miss nie lubi siebie takiej jaka jest a twierdzi, ze chce byc taka jaka jest, ale chcialyby sie z tym czuc dobrze ?
Ja to tak zrozumialam. Czyli jak dla mnie Miss manipuluje siebie. A kogo oszukuje ? Siebie sad
Nie wiem czy o to chodzi ale ja to tak rozumiem albo nie rozumiem ?

Posty [ 5 721 do 5 785 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 87 88 89 90 91 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026