netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 962 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 85 86 87 88 89 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 591 do 5 655 z 16 697 ]

5 591 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-04-24 10:17:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie moglabym sie wiecej zgodzic gdyby mnie hiszpanska inkwizycja torturowala smile

A tak z innej beczki, moj ostatni projekt:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mimo ladnej pogody, niestety, mam egzeme na twarzy od weekendu. Piecze jak cholera, wyglada okropnie. Nie moge sie ludziom pokazac sad

5 592

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

od czego?

5 593

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bog wie. Nie mam pojecia. Ja nie jestem emocjonalna osoba, ale wszystko mi przez skore wychodzi. Prawdopodobnie stresuje sie przez Nicka Binghama, ktory rujnuje praktyke Lubego, bedac idiotycznym, leniwym idiota.

5 594

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Bog wie. Nie mam pojecia. Ja nie jestem emocjonalna osoba, ale wszystko mi przez skore wychodzi. Prawdopodobnie stresuje sie przez Nicka Binghama, ktory rujnuje praktyke Lubego, bedac idiotycznym, leniwym idiota.

a kto to

5 595

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jego partner w firmie.

5 596

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a ja znowu na wachcie przy siostrzenicy...to tak jakbym sama miała dzieci...

5 597

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja też trochę szyje.
z haftowaniem gorzej, ale ostatnio udało mi się zrobić kilka fajnych dekoracji do domu za pomocą igły i nitki smile
no i standardowo - dodatki: szale, kołnierzyki, kamizelki.
Tylko z materiałami mam problem, te które można dostać w hurtowaniach tkanin są często marnej jakości, a zamawianym przez interent nie ufam, chyba, że ktoś z Was miałby coś godnego polecenia?

5 598

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

a ja znowu na wachcie przy siostrzenicy...to tak jakbym sama miała dzieci...

Też mam siostrzenicę smile
Przyznam, że chociaż za dziećmi nie przepadam, to czas z nią spędzony daje mi bardzo dużo... To w ogóle bardzo ważna osoba w moim życiu. Gdyby nie ona, nigdy nie odkryłabym w sobie np. tak wielkich pokładów cierpliwości... wink

5 599

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rozumiem, że także jesteś bezdzietna, jak i ja...Chociąż los sprawił, że już trzeci rok w dzień i dzień opiekuję się moja 2,5 letnią siostrzenicą, gdy jej rodzice są w pracy. Wiec jest tak jakbym sama miała dziecko.

5 600

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
bojana napisał/a:

ja też trochę szyje.
z haftowaniem gorzej, ale ostatnio udało mi się zrobić kilka fajnych dekoracji do domu za pomocą igły i nitki smile
no i standardowo - dodatki: szale, kołnierzyki, kamizelki.
Tylko z materiałami mam problem, te które można dostać w hurtowaniach tkanin są często marnej jakości, a zamawianym przez interent nie ufam, chyba, że ktoś z Was miałby coś godnego polecenia?

Niestety, ja nie mogę nic polecic, może Adler pomoże...

5 601

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Rozumiem, że także jesteś bezdzietna, jak i ja...Chociąż los sprawił, że już trzeci rok w dzień i dzień opiekuję się moja 2,5 letnią siostrzenicą, gdy jej rodzice są w pracy. Wiec jest tak jakbym sama miała dziecko.

Tak jestem bezdzietna. W dodatku to świadomy wybór. Za bardzo bałam się, że będę taka samą matką, jaką jest moja...
Ja swoją siostrzenicą na początku jej życia, również się opiekowałam. Na domiar tego, dość intensywnie. Dziś łączy nas nieprawdopodobna więź, co bardzo mnie cieszy.  Mam uczucie, że wiele sobie dajmy na wzajem. Chyba nikt nigdy, nie kochał mnie tak szczerze i bezkrytycznie jak ona... Dzięki niej wiem, czym jest miłość bezwarunkowa smile

5 602

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Musisz być pewniejsza siebie, wiem, że być może uznasz to za jakiś truizm ale tak jest. Jeżeli chcesz zmienić wygląd to może idź do fryzjera i zaszalej trochę, pomaluj się trochę i kup jakiś mowy ciuch. Od razu poczujesz się pewniej. Nie każdy musi być zniewalająco piękny, pamiętaj o wszechobecnej sztuczności. Nadrabiaj charakterem:)

5 603

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Rozumiem, że także jesteś bezdzietna, jak i ja...Chociąż los sprawił, że już trzeci rok w dzień i dzień opiekuję się moja 2,5 letnią siostrzenicą, gdy jej rodzice są w pracy. Wiec jest tak jakbym sama miała dziecko.

Tak jestem bezdzietna. W dodatku to świadomy wybór. Za bardzo bałam się, że będę taka samą matką, jaką jest moja...
Ja swoją siostrzenicą na początku jej życia, również się opiekowałam. Na domiar tego, dość intensywnie. Dziś łączy nas nieprawdopodobna więź, co bardzo mnie cieszy.  Mam uczucie, że wiele sobie dajmy na wzajem. Chyba nikt nigdy, nie kochał mnie tak szczerze i bezkrytycznie jak ona... Dzięki niej wiem, czym jest miłość bezwarunkowa smile

A w jakim jest ona wieku?

5 604

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A w jakim jest ona wieku?

Teraz to już stara baba... ma 8 lat  wink 
Jeszcze jestem jej guru ale chyba już niedługo... wink Mam nadzieję, że wyrośnie na fajną kobietkę i będziemy się przyjaźniły zawsze... smile

5 605

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja mam siostrzencow i siostrzenice po kuzynostwie, ale szczerze mowiac, bylam zawsze uwazana za tzw "zly wplyw", bo buntowalam dzieciaki wink Przynosilam im np ksiazki z medycyny sadowej. Kuzynka prawie mi w pape dala, gdy maly (10 lat)  Robert zaczal nadawac o ranach klutych. No coz, niektorzy rodzice sa krotkowzroczni... Teraz, juz nie taki maly Robert, jest lekarzem... sadowym/ patologiem. Ha!

5 606

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no prosze

5 607

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jestem przeciwko traktowaniu dzieci jak jakis polglowkow. Im szybciej sie dowiedza o naszym zlym, niesprawiedliwym swiecie, tym lepiej moga na niego reagowac. Ja czytalam o zbrodniach i polswiatku od malego, dzieki czemu z kilometra moglam wyczuc pedofila (a taki byl katecheta w mojej szkole- menda niesamowita) i nauczylam sie byc niezlym zlodziejem sklepowym (bylam mloda, lubilam swiecidelka), a takze otwieraczem zamkow. Moj swietej pamieci papa nazywal mnie Artful Dodger po bohaterze z Dickensowego "Olivera Twista".

5 608

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman też jestem przeciwna traktowaniu dzieci jak półgłówków, ale bez przesady wszystko w swoim czasie.
Wybacz, ale książka z medycyny sądowej nie jest odpowiednią lekturą dla 10-latka.
Moim dzieciom powoli przekazywałam wiedzę o świecie, ale stopniowo, odpowiednio do wieku i w odpowiedni sposób.

A przy okazji - potomstwo jest małe, ale krótko. Bywa rozwrzeszczane, da się spacyfikować lol
Bezsensowne - tego nie rozumiem.
I żeby było jasne, nie krytykuję Cię, że nie chcesz mieć dzieci, ani innych osób, które dokonały takich wyborów.
Po prostu, te akurat argumenty wydają mi się dziwne.

5 609 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-04-24 17:02:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Luc, jestes matka. To zupelnie inna perspektywa. Ja zawsze w zyciu pelnilam role rozwydrzonego bachora, dlatego nie chce miec dzieci. To konkurencja wink Poza tym nie lubie byc odpowiedzialna za kogos. Szczesc Boze, ze mam partnera, ktory jest zadowolony pelnieniem roli "tatusia" (bez zadnych dziwnych podtekstow). A co do odpowiedniosci materialu dla dzieci, to ja nie wiem. Pozeralam "Detektywa" jak cukierki w wieku szesciu lat. Tata bral mnie na autopsje, bo mu glowe suszylam. Jakos nie wyroslam na zupelnie zwichrowana jednostke. Jestem ekscentryczna, ale absolutnie nie kryminalna. No i wykopalam kilku lekarzy sadowych, psychiatrow, nawet jednego detektywa w kursie moich spotkan z siostrzencami/ siostrzenicami. Dzieci mnie lubily, bo traktowalam je powaznie, no i troche bylam subwersywna.

5 610

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Luc, jestes matka. To zupelnie inna perspektywa.

A co do odpowiedniosci materialu dla dzieci, to ja nie wiem. Pozeralam "Detektywa" jak cukierki w wieku szesciu lat. Tata bral mnie na autopsje, bo mu glowe suszylam. Jakos nie wyroslam na zupelnie zwichrowana jednostke. Jestem ekscentryczna, ale absolutnie nie kryminalna. No i wykopalam kilku lekarzy sadowych, psychiatrow, nawet jednego detektywa w kursie moich spotkan z siostrzencami/ siostrzenicami. Dzieci mnie lubily, bo traktowalam je powaznie, no i troche bylam subwersywna.

Jeżeli chodzi o odpowiedzialność, to teraz rozumiem.
Co do pierwszej kwestii. To oczywiste, że DZIŚ mam inną perspektywę. Ale dzieci zawsze chciałam mieć.
Znów muszę zaznaczyć, że ABSOLUTNIE nie namawiam ani Ciebie, ani nikogo innego (kto już wyrobione zdanie) na posiadanie dzieci.
Szanuję takie zdanie, tylko go nie rozumiem.
Nie ma sensu faktycznie drążyć tego tematu smile

Co do drugiej kwestii, to nadal obstaję przy swoim.
Nie wiem ile lat miałaś kiedy Ojciec zabierał Cię na autopsję, ale odbieram Twoją wypowiedź, że byłaś wówczas dzieckiem. Dla mnie podejście takie jest nie do zaakceptowania. Nawet na studiach widziałam dorosłe osoby, które miały problem z uczestniczeniem w autopsji. Ja miałam. Poza tym zajęcia z medycyny sądowej były pasjonujące, ale swojego dziecka bym nie zabrała.
Dobrze, że nie wyrosłaś na "zwichrowaną" jednostkę smile
Nie twierdzę, że od razu po czymś takim ma się spaczoną psychikę, ale autopsja jest zbyt dużym przeżyciem dla dorosłych, a co dopiero dla dzieci. Dziwię się, że w ogóle ktoś na to pozwolił. 

Mnie Ojciec zabierał na wykłady na uniwersytet, podobnie mój mąż zabierał naszego syna. Ale wykłady to co innego.
Zabierałam dzieci ze mną do szpitala gdy Mama chorowała żeby widziały, że życie to nie tylko piękne chwile, ale także cierpienie - ale im to dawkowałam. Chodziły ze mną na pogrzeby, żeby temat śmierci nie był przemilczany. Etc. etc.

5 611

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

a ja znowu na wachcie przy siostrzenicy...to tak jakbym sama miała dzieci...

Też mam siostrzenicę smile
Przyznam, że chociaż za dziećmi nie przepadam, to czas z nią spędzony daje mi bardzo dużo... To w ogóle bardzo ważna osoba w moim życiu. Gdyby nie ona, nigdy nie odkryłabym w sobie np. tak wielkich pokładów cierpliwości... wink

Dziwne, za dziećmi nie przepada się, ale jak są wokoło, to odkrywa w sobie coś, czego się nie spodziewa człowiek.
Nigdy nie spotkałem też kobiety, która ma swojego partnera, ukochanego i nie chciałaby mieć baby.

5 612

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

a ja znowu na wachcie przy siostrzenicy...to tak jakbym sama miała dzieci...

Też mam siostrzenicę smile
Przyznam, że chociaż za dziećmi nie przepadam, to czas z nią spędzony daje mi bardzo dużo... To w ogóle bardzo ważna osoba w moim życiu. Gdyby nie ona, nigdy nie odkryłabym w sobie np. tak wielkich pokładów cierpliwości... wink

Dziwne, za dziećmi nie przepada się, ale jak są wokoło, to odkrywa w sobie coś, czego się nie spodziewa człowiek.

To prawda smile
Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że pojawienie się na świecie mojej siostrzenicy, szalenie wzbogaciło moje życie. Obcowanie z nią, to dla mnie  wielka i ciekawa podróż, głównie w głąb siebie... smile

5 613

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Nigdy nie spotkałem też kobiety, która ma swojego partnera, ukochanego i nie chciałaby mieć baby.

no coś w tym jest

5 614

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
Remi napisał/a:
Volver napisał/a:

Też mam siostrzenicę smile
Przyznam, że chociaż za dziećmi nie przepadam, to czas z nią spędzony daje mi bardzo dużo... To w ogóle bardzo ważna osoba w moim życiu. Gdyby nie ona, nigdy nie odkryłabym w sobie np. tak wielkich pokładów cierpliwości... wink

Dziwne, za dziećmi nie przepada się, ale jak są wokoło, to odkrywa w sobie coś, czego się nie spodziewa człowiek.

To prawda smile
Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że pojawienie się na świecie mojej siostrzenicy, szalenie wzbogaciło moje życie. Obcowanie z nią, to dla mnie  wielka i ciekawa podróż, głównie w głąb siebie... smile

I co odkryłaś podczas tej podróży?

5 615

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

ja chyba nie mam prawie pierwiastka kobiecego w sobie, bo taki tryb zycia "przy mężu" zupełnie mi nie odpowiada. Nie znoszę piec, sprzątać, gotować, szyć, malować i dogadzać swemu panu. Chyba już wolałabym miec takiego co robiłby to wszystko, a ja moglabym pracować...na dom...

no ty "męską" naturę masz, nawet po tym jak piszesz widać...

musisz sobie znaleźć takiego ciu ciu sruciu co bedzie się układał pod ciebie, gotował, sprzątał  a ty kasa na stół, pilot w rękę i do widzenia he

5 616

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

wiesz, ja juz jestem tak zdegustowana facetami, ze chyba nie chce nikogo poszukiwac...

5 617

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

czemu zdegustowana?

5 618

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przyznam się, że ja też nie przepadam za pracami domowymi. Nie lubię gotować, piec, prać etc. Szyć nie umiem tzn. szyć na maszynie, bo takie podstawowe rzeczy jak cerowanie czy zeszycie czegoś to nie mam problemu.
Jednym słowem na typową panią domu się nie nadaję i nie wyobrażam tego sobie życia z facetem, który by tego ode mnie żądał samemu nic nie robiąc.
Oczywiście pewne rzeczy np. gotowanie, robię bo mam rodzinę 4-osobową.
Lubię za to sprzątać, oprócz mycia okien - tego serdecznie nienawidzę i dlatego zawsze kogoś wynajmuję.

5 619

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

czemu zdegustowana?

Bo spotykałam samych beznadziejnych, poza tym w koło widzę mało udanych związków, więc coraz bardziej wydaje mi się fajne bycie bez pary, ponadto mam wrażenie, że pozostali raczej "nieciekawi do dyspozycji" no i chyba ja nie bardzo nadaję si e do relacji z męzczyzną.

5 620

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Przyznam się, że ja też nie przepadam za pracami domowymi. Nie lubię gotować, piec, prać etc. Szyć nie umiem tzn. szyć na maszynie, bo takie podstawowe rzeczy jak cerowanie czy zeszycie czegoś to nie mam problemu.
Jednym słowem na typową panią domu się nie nadaję i nie wyobrażam tego sobie życia z facetem, który by tego ode mnie żądał samemu nic nie robiąc.
Oczywiście pewne rzeczy np. gotowanie, robię bo mam rodzinę 4-osobową.
Lubię za to sprzątać, oprócz mycia okien - tego serdecznie nienawidzę i dlatego zawsze kogoś wynajmuję.

A ja nawet lubię ale tylko wtedy jak jestem panią domu, ja mam tyle gorzej że z mamą mieszkam, a dwie panie domu to za dużo pod jednym dachem,ja się umiem organizowac sama dlatego wolałam oddać pałeczkę mamie i wtedy mam spokój od komentarzy to zrób tak a tamto siak...

5 621

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

czemu zdegustowana?

Bo spotykałam samych beznadziejnych, poza tym w koło widzę mało udanych związków, więc coraz bardziej wydaje mi się fajne bycie bez pary, ponadto mam wrażenie, że pozostali raczej "nieciekawi do dyspozycji" no i chyba ja nie bardzo nadaję si e do relacji z męzczyzną.

Ja też jestem zdegustowana.I wierz mi Koliberku, gdybyś szukałą faceta do pary mają tyle lat co Miss i ja , też byłabyś była.Mówisz takiego ciuciu ciuciu - chyba śnisz.Na rynku matrymonialnym w naszej niszy są  tylko rozwielitki, nałogi i popaprańcy.Ja nie mam szans bo mam dziecko, Miss nie miałaby bo dziecka nie ma i co to za kobieta.Każdy argument jest dobry na nie.

5 622

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

czemu zdegustowana?

Bo spotykałam samych beznadziejnych, poza tym w koło widzę mało udanych związków, więc coraz bardziej wydaje mi się fajne bycie bez pary, ponadto mam wrażenie, że pozostali raczej "nieciekawi do dyspozycji" no i chyba ja nie bardzo nadaję si e do relacji z męzczyzną.

Czy ja wiem czy się nie nadajesz, przyjdzie lepszy czas dla ciebie-musi przyjść, i wtedy spojrzysz inaczej i na siebie i na świat...

5 623

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I do tego panna...Już lepsze wzięcie mają panie z odzysku...

5 624

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

czemu zdegustowana?

Bo spotykałam samych beznadziejnych, poza tym w koło widzę mało udanych związków, więc coraz bardziej wydaje mi się fajne bycie bez pary, ponadto mam wrażenie, że pozostali raczej "nieciekawi do dyspozycji" no i chyba ja nie bardzo nadaję si e do relacji z męzczyzną.

Czy ja wiem czy się nie nadajesz, przyjdzie lepszy czas dla ciebie-musi przyjść, i wtedy spojrzysz inaczej i na siebie i na świat...

Koliber litości .Wcale nie musi.A patrzenie na facetów raczej się nie zmieni

5 625 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-24 21:28:56)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

czemu zdegustowana?

Bo spotykałam samych beznadziejnych, poza tym w koło widzę mało udanych związków, więc coraz bardziej wydaje mi się fajne bycie bez pary, ponadto mam wrażenie, że pozostali raczej "nieciekawi do dyspozycji" no i chyba ja nie bardzo nadaję si e do relacji z męzczyzną.

Czy ja wiem czy się nie nadajesz, przyjdzie lepszy czas dla ciebie-musi przyjść, i wtedy spojrzysz inaczej i na siebie i na świat...

Ale jaki czas? Czegoś tu nie rozumiem...Poza tym dlaczego musi? Czym jest to zagwarantowane i od kogo czy czego zależy? Proszę o wyjaśnienia i konkrety...Bo to jest dla mnie teraz takie "bleblanie"...Sądzisz, że pewnego dnia się obudze i poczuję jak królewna z bajki? Nonsens...

5 626

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, to takie ble ble, które sprzedaje się osobom, które się lubi w ramach pocieszenia.Sami mówiący w to nie wierzą, ale przecież nikt ci nie powie - będziesz tak mieć do 70.

5 627

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asti napisałam na swiat a nie facetów...

Miss jak już gorzej być nie moze to już tylko lepiej...

5 628

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, to takie ble ble, które sprzedaje się osobom, które się lubi w ramach pocieszenia.Sami mówiący w to nie wierzą, ale przecież nikt ci nie powie - będziesz tak mieć do 70.

Ja wolęchoćby najcieższą, ale prawdę...Bo naprawdę nie chcę słuchać takich bajdurzeń...One jeszcze bardziej mnie dołują, tak do 40 czekałam na ten basniowy czas, ale teraz postrzegam zycie takie jakie jest...Bez czarów i ozdóbek...

5 629 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-24 21:37:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Asti napisałam na swiat a nie facetów...

Miss jak już gorzej być nie moze to już tylko lepiej...

Własnie, że może...Ja wcale nie mamzłych warunków życia...Nie jeden cz /dna mógłby mi pozadrościć. Może być jeszcze o wiele wiele gorzej. Zresztą zawsze może być i lepiej i gorzej. Nie wierzę w magię i wg mnie życia nie da się przewidzieć.

5 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ale miss jaką ty k....wa prawdę chcesz usłyszeć, ze cię walec jutro przejedzie? i to bedzie konkret?

5 631 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-24 21:41:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Koliber to nie jest tak, że będzie lepiej.Jest gorzej i jeszcze gorzej.Są dni kiedy dajesz radę, choć jest niedobrze i takie kiedy nie dajesz.Mam przyjaciółki , które żyją tak jak Miss.I ich lepiej polega na tym, że polega na tym, że w miarę normalnie funkcjonują.
Pocieszanie "będzie lepiej zobaczysz"  nic nie daje, tylko wkurza niemiłosiernie.Trzeba po prostu, być, słuchać i starać się polepszyć samopoczucie takiej osobie.

5 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

ale miss jaką ty k....wa prawdę chcesz usłyszeć, ze cię walec jutro przejedzie? i to bedzie konkret?

Taką prawdę, że nikt nie wie co go czeka, a tym bardziej co czeka kogoś innego. A nie że nadejdzie jakiś zaczarowany czas w życiu.

5 633

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A dla mnie to jest piepszenie w bambus jak sie mówi ze "nie nikt nie wie co go czeka", tylko ci tak mówią co nic nie robią,co boją się spojrzeć w przyszłosć, chcesz prawdy miss to ci ja powiem jesstes młoda, nie pracujesz tylko siedzisz i zamulasz...

5 634 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-24 21:49:32)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

A dla mnie to jest piepszenie w bambus jak sie mówi ze "nie nikt nie wie co go czeka", tylko ci tak mówią co nic nie robią,co boją się spojrzeć w przyszłosć, chcesz prawdy miss to ci ja powiem jesstes młoda, nie pracujesz tylko siedzisz i zamulasz...

a wiesz co to jest komunal czy truizm?

5 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czy ja dobrze rozumiem , że  zaraz będzie wykład na temat pracy organicznej nad sobą?Że trzeba nad sobą popracować, przeczytać jakieś mądre poradniki na życie i iść do terapeuty....

5 636

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no pewnie słusznie sie spodziewasz....

5 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Koliber to nie jest tak, że będzie lepiej.Jest gorzej i jeszcze gorzej.Są dni kiedy dajesz radę, choć jest niedobrze i takie kiedy nie dajesz.Mam przyjaciółki , które żyją tak jak Miss.I ich lepiej polega na tym, że polega na tym, że w miarę normalnie funkcjonują.
Pocieszanie "będzie lepiej zobaczysz"  nic nie daje, tylko wkurza niemiłosiernie.Trzeba po prostu, być, słuchać i starać się polepszyć samopoczucie takiej osobie.

Co ty myślisz Asti że tylko ty i twoje koleżanki macie takie dni?

no a jak starasz się polepszać samopoczucie takiej osobie to nie pocieszasz?

5 638 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-24 21:53:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ale ja mam dzis bardzo dobre samopoczucie akurat i nie szukam wcale pocieszenia. Ponadto frazesy mnie nie pocieszają wcale. To, że nie nadaję się do związku to moje głębokie i trwałe przemyślenia na temat swego chcrakteru a nie chcwilowe zdoiłowanie.

5 639

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

A dla mnie to jest piepszenie w bambus jak sie mówi ze "nie nikt nie wie co go czeka", tylko ci tak mówią co nic nie robią,co boją się spojrzeć w przyszłosć, chcesz prawdy miss to ci ja powiem jesstes młoda, nie pracujesz tylko siedzisz i zamulasz...

a wiesz co to jest komunal czy truizm?

a wiesz co to jest tępota?

5 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

A dla mnie to jest piepszenie w bambus jak sie mówi ze "nie nikt nie wie co go czeka", tylko ci tak mówią co nic nie robią,co boją się spojrzeć w przyszłosć, chcesz prawdy miss to ci ja powiem jesstes młoda, nie pracujesz tylko siedzisz i zamulasz...

a wiesz co to jest komunal czy truizm?

a wiesz co to jest tępota?

Obawiam się , że niestety wiem..Co to tępota i chamskie zachowanie...

5 641

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

tak tak chamskie i niegodziwe

5 642

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No właśnie.

5 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

5 644 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-24 22:01:56)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

No bo bardzo mi przykro, ale trzeba starać się pocieszać z sensem. Np. Słuchaj no, bez faceta można po pierwsze żyć, a po drugie dobrze żyć...:)

5 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Opowiadam wtedy o mężach koleżanek.Albo o pewnym facecie, który był tak skąpy, że nie kupował żarcia do wspólnej lodówki.Babka zamieszkała z facetem na kilka miesięcy przed ślubem i błogosławi ten fakt.Bo udało się jej uniknąć pomyłki życia.Wiecie co się stało jak przestała robić zakupy?

5 646 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-24 22:12:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

to ty masz inne podejscie do przyjaźni niz ja, owszem wspiera się czasami tylko słuchając a jak przyjaciel sie wlątuje w niepotrzebne emocje to się opieprza żeby sobie krzywdy swoim myśleniem nie zrobił proste

missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

No bo bardzo mi przykro, ale trzeba starać się pocieszać z sensem. Np. Słuchaj no, bez faceta można po pierwsze żyć, a po drugie dobrze żyć...:)

no bo ty byś chciała zeby cie tylko utwierdzac w tym czym chcesz...

Asterka10 napisał/a:

Opowiadam wtedy o mężach koleżanek.Albo o pewnym facecie, który był tak skąpy, że nie kupował żarcia do wspólnej lodówki.Babka zamieszkała z facetem na kilka miesięcy przed ślubem i błogosławi ten fakt.Bo udało się jej uniknąć pomyłki życia.Wiecie co się stało jak przestała robić zakupy?

co?

5 647

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

to ty masz inne podejscie do przyjaźni niz ja, owszem wspiera się czasami tylko słuchając a jak przyjaciel sie wlątuje w niepotrzebne emocje to się opieprza żeby sobie krzywdy swoim myśleniem nie zrobił proste

missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Nie walę banałów i komunałów.Jak mogę to opieprzam, a jak nie to staram się rozerwać czy wysłuchać.
I nie wyjeżdzam z tekstem, że dzieci w Dufurze mają gorzej, albo kobiety w Somalii.Każdy ma swoje własne bolączki i nie można ich umiejszać. No chyba, że są totalnie bzdetne.Ale jak kogoś dusza boli, nawet kiedy nie rozumiemy dlaczego to przyjaciół się wspiera.

No bo bardzo mi przykro, ale trzeba starać się pocieszać z sensem. Np. Słuchaj no, bez faceta można po pierwsze żyć, a po drugie dobrze żyć...:)

no bo ty byś chciała zeby cie tylko utwierdzac w tym czym chcesz...

Banały na pewno nie utwierdzą mnie w czym innym.

5 648

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Opowiadam wtedy o mężach koleżanek.Albo o pewnym facecie, który był tak skąpy, że nie kupował żarcia do wspólnej lodówki.Babka zamieszkała z facetem na kilka miesięcy przed ślubem i błogosławi ten fakt.Bo udało się jej uniknąć pomyłki życia.Wiecie co się stało jak przestała robić zakupy?

Schudłi po 10 kg smile

5 649

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Banały na pewno nie utwierdzą mnie w czym innym.

tak se tłumacz

5 650 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-24 22:19:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Babeczka miała kota.Kota smakosza, któremu kupowała saszetki po 5 zł sztuka o smaku łososia.Wyżerał kotu....
Koliber, ja nie mam deprech , ale mnie banały też nie pocieszają.Uwielbiam takie pierd... "zobaczysz, jakiś facet pokocha cię jeszcze", "kiedyś znajdziesz wartościowego mężczyznę".Sami mówiący w to nie wierzą, mówią coś by ci nie było przykro.
Totalna głupota, bo ani mi nie jest łatwiej, a tylko tracę szacunek do osoby, która mówi takie bzdety...

5 651

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hahahahhahah dobre

5 652

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Facet, miał doktorat, żeby nie było , ze jaki niewykształciuch i pracował.Biedna dziewczyna wpagowałaby się bagno.Jak żyć z takim człowiekiem?

5 653

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ach te banały... Stwierdzenie, że miłość jest w życiu najważniejsza, też spokojnie pod banał podciągnąć można. Sęk w tym, że wagę tej prawdy odkrywamy dopiero, kiedy dane nam jest prawdziwej miłości zaznać. Czym innym jest coś powtarzać, a czym innym rzeczywiście poczuć... smile W sumie wiele prawd życiowych, brzmi dość banalnie... wink

5 654

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Babeczka miała kota.Kota smakosza, któremu kupowała saszetki po 5 zł sztuka o smaku łososia.Wyżerał kotu....
Koliber, ja nie mam deprech , ale mnie banały też nie pocieszają.Uwielbiam takie pierd... "zobaczysz, jakiś facet pokocha cię jeszcze", "kiedyś znajdziesz wartościowego mężczyznę".Sami mówiący w to nie wierzą, mówią coś by ci nie było przykro.
Totalna głupota, bo ani mi nie jest łatwiej, a tylko tracę szacunek do osoby, która mówi takie bzdety...

Oj to trać Asti matko boska, już komunałem się staje to ciągłe powtarzanie że to komunał jesssu

5 655 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-24 22:29:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:

Ach te banały... Stwierdzenie, że miłość jest w życiu najważniejsza, też spokojnie pod banał podciągnąć można. Sęk w tym, że wagę tej prawdy odkrywamy dopiero, kiedy dane nam jest prawdziwej miłości zaznać. Czym innym jest coś powtarzać, a czym innym rzeczywiście poczuć... smile W sumie wiele prawd życiowych, brzmi dość banalnie... wink

Dziewczyno czy ty wiesz że na wojenną ścieżkę wchodzisz pisząc to tutaj  wink

Asterka10 napisał/a:

Facet, miał doktorat, żeby nie było , ze jaki niewykształciuch i pracował.Biedna dziewczyna wpagowałaby się bagno.Jak żyć z takim człowiekiem?

to już marginezzz

Posty [ 5 591 do 5 655 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 85 86 87 88 89 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026