brzydulla napisał/a:a tak ogólnie czego nie lubisz w strzelcach?
Egoizmu wobec najbliższej osoby.
Na gruncie przyjacielskim i służbowym doskonale się z nimi dogaduję.
a ten gosć mówi że to najlepsza partnerka dla mężczyzny bo do tańca i różańca ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
brzydulla napisał/a:a tak ogólnie czego nie lubisz w strzelcach?
Egoizmu wobec najbliższej osoby.
Na gruncie przyjacielskim i służbowym doskonale się z nimi dogaduję.
a ten gosć mówi że to najlepsza partnerka dla mężczyzny bo do tańca i różańca ![]()
Podobne tematy
Witajcie niedzielnie,
Zastanawiam się, jak wrażliwa ryba może czuć się dobrze z dość zawziętym i egocentrycznym skorpionem ?
Znakomicie, mój mąż - ryba, ja - skorpion.
Zawzięta jestem, egocentryczna - nie.
a ten gosć mówi że to najlepsza partnerka dla mężczyzny bo do tańca i różańca
a o mnie powiedział że mam fantastyczną intuicję i orientację w terenie a jest zupełnie odwrotnie ![]()
a która kobieta ma orientację w terenie? heh
Zastanawiam się, jak wrażliwa ryba może czuć się dobrze z dość zawziętym i egocentrycznym skorpionem ?
No, chyba że chodzi tylko o seks...to fakt, osoby spod tego znaku, często mają niespożyty temperament...
Wrażliwość Rybki wiąże się też z niestabilnością emocjonalną. Zimny i racjonalny skorpion robi za doskonałą kotwicę
. Natomiast skorpion jest pod wrażeniem intuicji i kreatywności rybki. Dlatego dobrze się uzupełniają.
I tak miłość jest najważniejsza
.
a która kobieta ma orientację w terenie? heh
moja koleżanka
no są wyjątki
Witajcie niedzielnie,
Volver napisał/a:Zastanawiam się, jak wrażliwa ryba może czuć się dobrze z dość zawziętym i egocentrycznym skorpionem ?
Znakomicie, mój mąż - ryba, ja - skorpion.
Zawzięta jestem, egocentryczna - nie.
Moja wypowiedź należy taktować z przymrużeniem oka. Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Nie wszystkie znane mi ryby są wrażliwe... ![]()
a która kobieta ma orientację w terenie? heh
To mi się kojarzy z oksymoronem
.
Volver napisał/a:Zastanawiam się, jak wrażliwa ryba może czuć się dobrze z dość zawziętym i egocentrycznym skorpionem ?
No, chyba że chodzi tylko o seks...to fakt, osoby spod tego znaku, często mają niespożyty temperament...
Wrażliwość Rybki wiąże się też z niestabilnością emocjonalną.
tego właśnie nie lubię w rybach
Moja wypowiedź należy taktować z przymrużeniem oka. Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Nie wszystkie znane mi ryby są wrażliwe...
Głupim jest ten, kto na samym znaku zodiaku buduje czyjąś ocenę.
Myślę jednak, że znak zodiaku jest pewnym elementem układanki zwanej człowiekiem.
tego właśnie nie lubię w rybach
O Ti wredni... Wodniku?
Za to jak ribka kocha, to kocha szczerze
.
luc napisał/a:Witajcie niedzielnie,
Volver napisał/a:Zastanawiam się, jak wrażliwa ryba może czuć się dobrze z dość zawziętym i egocentrycznym skorpionem ?
Znakomicie, mój mąż - ryba, ja - skorpion.
Zawzięta jestem, egocentryczna - nie.Moja wypowiedź należy taktować z przymrużeniem oka. Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Nie wszystkie znane mi ryby są wrażliwe...
ja bym powiedziała ze nie są wrażliwe(empatyczne) prędzej nadwrażliwe, mam koleżankę rybę i brata rybę i w ogóle z obserwacji wywnioskowałam że ryby wcale nie sa takie spokojne, mają swoje ścieżki, alkohol lubią,wręcz opływają w towarzystwo...
Volver napisał/a:Moja wypowiedź należy taktować z przymrużeniem oka. Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Nie wszystkie znane mi ryby są wrażliwe...
Głupim jest ten, kto na samym znaku zodiaku buduje czyjąś ocenę.
Myślę jednak, że znak zodiaku jest pewnym elementem układanki zwanej człowiekiem.
Zgodzę się z Tobą
W kontekście znaków z zodiak, prawdopodonbie szalenie ważny jest jeszcze ascendent. Na własnym przykładzie skłonna jestem stwierdzić, że coś w tym jest.... ![]()
Głupim jest ten, kto na samym znaku zodiaku buduje czyjąś ocenę.
Myślę jednak, że znak zodiaku jest pewnym elementem układanki zwanej człowiekiem.
a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Właśnie
, a sama to zrobiłaś ![]()
Stąd moja reakcja.
Koliber napisał/a:tego właśnie nie lubię w rybach
O Ti wredni... Wodniku?
Za to jak ribka kocha, to kocha szczerze
.
no i skąd wiedziałeś czarodzieju ![]()
z tym kochaniem to prawda.... tragiczni romantycy
ryby wcale nie sa takie spokojne, mają swoje ścieżki, alkohol lubią,wręcz opływają w towarzystwo...
Bo ludzie lubią szczere i kreatywne ribki w swoim towarzystwie.
To jaki znak reprezentujesz Ty Koliberku?
Volver napisał/a:Ograniczanie się do oceny ludzi w kontekście tylko znaku z zodiaku jest dość śmieszne.
Właśnie
, a sama to zrobiłaś
Stąd moja reakcja.
Zwróć proszę uwagę na fakt, że przy mojej wypowiedzi widnieją buźki z przymrużonym okiem. Ale zareagowałaś na moją wypowiedź jak rasowy skorpion ... ![]()
misiu toć napisałam że jesteś czarodziejem:)
a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
Jakiś ma.
Nie wiem, czy wpływ na człowieka ma data urodzenia, czy jego poczęcia. W końcu prawie zawsze są oddzielone od siebie tym samym interwałem czasowym.
Na dojrzewający w łonie matki płód może tez mieć wpływ zmieniające sie w tym czasie układy gwiazd.
No chyba, że stwierdzisz Zmarszczynosku kochany
, że promieniowanie docierające do nas z kosmosu nie ma żadnego wpływu na życie na matuszce Ziemli
.
brzydulla napisał/a:a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
Jakiś ma.
Nie wiem, czy wpływ na człowieka ma data urodzenia, czy jego poczęcia. W końcu prawie zawsze są oddzielone od siebie tym samym interwałem czasowym.
Iee tam. Poród prawidłowy odbywa się pomiędzy 38 a 42 tc czyli z maleńkim marginesem będąc poczętym jednego dnia mozna trafić w 3 różne znaki zodiaku.
Na dojrzewający w łonie matki płód może tez mieć wpływ zmieniających sie w tym czasie układów gwiazd.
No chyba, że stwierdzisz Zmarszczynosku kochany, że promieniowanie docierające do nas z kosmosu nie ma żadnego wpływu na życie na matuszce Ziemli
.
z pewnością nie na charakter człowieka...
Atrologia mówi co innego niż "gazetowe" opisy znaków. Śmieszne gdyby na świecie zyły ograniczone ilości typów ludzi. Dlaczego nauka nie potwierzda wpływu znaku zodiaku na charakter człwoeika, a jedynie geny i wpływ środowiska?
Gazetowe to już w ogole porażka.
YOGI bear napisał/a:Głupim jest ten, kto na samym znaku zodiaku buduje czyjąś ocenę.
Myślę jednak, że znak zodiaku jest pewnym elementem układanki zwanej człowiekiem.a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
no wiesz ten astrolog mówił ze znak spod jakiego jesteśmy to tylko wytyczna, co prawda najbardziej na nas oddziałowywuje ale ważny jest na równi z ascendentem o czym wspomniała volver, cały kosmogram się liczy
proszę uwagę na fakt, że przy mojej wypowiedzi widnieją buźki z przymrużonym okiem. Ale zareagowałaś na moją wypowiedź jak rasowy skorpion ...
Mam wrażenie, że przy tej komentowanej wypowiedzi jednak wcześniej buźki nie było. Edytowałaś i już jest. Teraz jest bardziej czytelny wydźwięk ![]()
Jak rasowy skorpion? Ja mam raczej "zboczenie zawodowe" zwracania uwagi na szczegóły i niuanse.
Zupełnie nie wierzę w takie rzeczy jak znaki zodiaku w tym sensie, że determinują charakter. Zdecydowanie: genetyka i środowisko naturalne.
Mam dużo cech skorpiona i...wszystkich innych znaków ![]()
Mój mąż jest rybą i mój brat też. Trudno by znaleźć osoby o bardziej różnej osobowości.
z pewnością nie na charakter człowieka...
Zmarszczynosku kochany
kilka stron wcześniej przekonywałaś mnie, że Twój charakter jest w 100% uwarunkowany genetycznie i że podczas zapłodnienia może dojść do dowolnej (nieprzewidzianej) mieszanki genów matki i ojca.
Może ja nie jestem specjalistą, ale wiem, że na geny ma wpływ promieniowanie, także to docierające z kosmosu. A charakter tego promieniowania zmienia się zależnie od układu gwiazd.
Ale jak można na poważnie traktować takie rzeczy? Dla mnie to niezrozumiałe...
brzydulla napisał/a:YOGI bear napisał/a:Głupim jest ten, kto na samym znaku zodiaku buduje czyjąś ocenę.
Myślę jednak, że znak zodiaku jest pewnym elementem układanki zwanej człowiekiem.a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
no wiesz ten astrolog mówił ze znak spod jakiego jesteśmy to tylko wytyczna, co prawda najbardziej na nas oddziałowywuje ale ważny jest na równi z ascendentem o czym wspomniała volver, cały kosmogram się liczy
Czyli co mówi o Tobie twoja data urodzenia?
Poszukajmy....
To niby ja.... ze śmiechu brzuch mnie rozbolał
Dwójka:
Dwójki to doskonali negocjatorzy. Lubią współpracę z innymi i ogólną społeczną harmonię. Dzięki temu są lubiane i słyną z bezkonfliktowości. Mają swoje autorytety, gdy nie wiedzą ? pytają, dzięki czemu doskonale sprawdzają się na stanowiskach wymagających komunikacji z ludźmi. Mają wrodzone zdolności dyplomatyczne, dzięki którym potrafią zażegnać ewentualne kryzysy w związku. Są romantyczne i niestety szukają wciąż partnera idealnego.
Ale jak można na poważnie traktować takie rzeczy? Dla mnie to niezrozumiałe...
Miss: To, że coś jest niezrozumiałe, to nie oznacza, że nie istnieje. Nikt tutaj nie chce rozstrzeliwywać nikogo za niewłaściwy znak zodiaku. Prowadzimy sympatyczną dyskusję o naszych spostrzeżeniach i... tyle.
Poza tym trzeba rozróżnić wyłudzaczy i oszustów (których jest niestety większość) od ludzi poważnie ten temat traktujących. To tak jak z postrzeganiem Polaków w "Nimcach". Nie każdy Polak to złodziej samochodów.
Zmarszczynosku
: jaki jest Twój znak zodiaku?
Volver napisał/a:proszę uwagę na fakt, że przy mojej wypowiedzi widnieją buźki z przymrużonym okiem. Ale zareagowałaś na moją wypowiedź jak rasowy skorpion ...
Mam wrażenie, że przy tej komentowanej wypowiedzi jednak wcześniej buźki nie było. Edytowałaś i już jest. Teraz jest bardziej czytelny wydźwięk
Jak rasowy skorpion? Ja mam raczej "zboczenie zawodowe" zwracania uwagi na szczegóły i niuanse.
Zupełnie nie wierzę w takie rzeczy jak znaki zodiaku w tym sensie, że determinują charakter. Zdecydowanie: genetyka i środowisko naturalne.Mam dużo cech skorpiona i...wszystkich innych znaków
Mój mąż jest rybą i mój brat też. Trudno by znaleźć osoby o bardziej różnej osobowości.
Przykro mi ale... dwie buźki były od początku
Edycja dotyczyła literówki, którą to poprawiłam praktycznie natychmiast, po wysłaniu swojej wypowiedzi ![]()
brzydulla napisał/a:z pewnością nie na charakter człowieka...
Zmarszczynosku kochany
kilka stron wcześniej przekonywałaś mnie, że Twój charakter jest w 100% uwarunkowany genetycznie i że podczas zapłodnienia może dojść do dowolnej (nieprzewidzianej) mieszanki genów matki i ojca.
Może ja nie jestem specjalistą, ale wiem, że na geny ma wpływ promieniowanie, także to docierające z kosmosu. A charakter tego promieniowania zmienia się zależnie od układu gwiazd.
Tak, promieniowanie ma o tyle wpływ że jak mój ojciec dostałby odpowiednią dawkę promieniowania na jądra to mogłabym się urodzić bez nóg... albo z dwiema głowami
ale kosmiczne jest na to raczej za słabe
missnowegojorku napisał/a:Ale jak można na poważnie traktować takie rzeczy? Dla mnie to niezrozumiałe...
Miss: To, że coś jest niezrozumiałe, to nie oznacza, że nie istnieje. Nikt tutaj nie chce rozstrzeliwywać nikogo za niewłaściwy znak zodiaku. Prowadzimy sympatyczną dyskusję o naszych spostrzeżeniach i... tyle.
Poza tym trzeba rozróżnić wyłudzaczy i oszustów (których jest niestety większość) od ludzi poważnie ten temat traktujących. To tak jak z postrzeganiem Polaków w "Nimcach". Nie każdy Polak to złodziej samochodów.Zmarszczynosku
: jaki jest Twój znak zodiaku?
zgaduj zgadula
Miss, zdziwiłabyś się jak powszechne jest wśród ludzi myślenie magiczne. Wcal nie mniej u osób z dyplomem uczelni wyższej o dziwo (tak pamiętam z psychiatrii
)
Atrologia mówi co innego niż "gazetowe" opisy znaków. Śmieszne gdyby na świecie zyły ograniczone ilości typów ludzi. Dlaczego nauka nie potwierzda wpływu znaku zodiaku na charakter człwoeika, a jedynie geny i wpływ środowiska?
no ja uważam że geny i środowisko jaknajbardziej też z tym ze znaki zodiaku prędzej o naturze człowieka mówią
Tak, promieniowanie ma o tyle wpływ że jak mój ojciec dostałby odpowiednią dawkę promieniowania na jądra to mogłabym się urodzić bez nóg... albo z dwiema głowami
ale kosmiczne jest na to raczej za słabe
No tak... Nogi Ci mogło odebrać, ale rozumku pomieszać by rady nie dało
. Znowu fulasz
.
Skąd wiesz o jakim promieniowaniu kosmicznym możemy mówić w kontekście wpływu na genetyczną mieszankę? Może jeszcze jego charakteru nie znamy zupełnie?
Nie zapominaj, że jeszcze sto lat temu o w/w genach także nie było mowy.
A może wg 18-stowiecznych uczonych możliwa była budowa bomby atomowej?
Ja nie myslę magicznie. ja tylko z pokorą przyznaję, że są rzeczy, których natury działania znana mi wiedza nie potrafi wyjaśnić.
Zauważam pewne reguły, nie znajduję ich wyjaśnienia, więc nie neguję wyjaśnienia brzmiącego "magicznie".
To jest tak samo magiczne jak chleb zagnieciony z pajęczyną i podawany na rany. Tysiąc lat magii i nagle nazwali go penicyliną
.
A ja mam ochotę się zabić...
missnowegojorku napisał/a:Atrologia mówi co innego niż "gazetowe" opisy znaków. Śmieszne gdyby na świecie zyły ograniczone ilości typów ludzi. Dlaczego nauka nie potwierzda wpływu znaku zodiaku na charakter człwoeika, a jedynie geny i wpływ środowiska?
no ja uważam że geny i środowisko jaknajbardziej też z tym ze znaki zodiaku prędzej o naturze człowieka mówią
jaki znaki zodiaku mogą mieć wpływ na naturę człowieka?
poza tym widziałam ludzi spod tego samego znaku o krańcowo róznych charakterach że to absolutnie rozkłada tą teorię
Nie wiem, ale to promieniowanie dziś tak na mnie odziaływuje, że ledwo powstrzymuję się, zebu nie przegryźć sobie aorty.
Nie wiem, ale to promieniowanie dziś tak na mnie odziaływuje, że ledwo powstrzymuję się, zebu nie przegryźć sobie aorty. To jest dopiero fenomen natury, że taka beznadziejna istota jak ja codziennie budzi się do zycia.
Nie wiem, ale to promieniowanie dziś tak na mnie odziaływuje, że ledwo powstrzymuję się, zebu nie przegryźć sobie aorty.
Ty też? Ja właśnie rozglądam się za robotą i odczucia mam podobne... mizerny żywot aż do smierci,tułanie się z dobytkiem na plecach po wynajętych pokoikach aż do emerytury...kurna jak to się samo nie skończy to ja temu pomogę...
U mnie to jest trochę inaczej. Oczuwam taką pustkę i ból istnienia, że nie chce mi się zyć. Dla mnie kazdy dzień to męka. Nie mam żadnego konkretnego powodu. Trochę żaluję że nie wierzę w żadne promieniowanie kosmiczne i znaki zodiaku. Może wtedy jest łatwiej jakoś? Może jest wtedy o czym rozmawiać, o czym czytać...
poza tym widziałam ludzi spod tego samego znaku o krańcowo róznych charakterach że to absolutnie rozkłada tą teorię
To, że ludzi spod tego samego znaku zodiaku inaczej ukształtowało doświadczenie życiowe, to nie dowód, że znak zodiaku nie ma żadnego wpływu na ich charakter.
ledwo powstrzymuję się, zebu nie przegryźć sobie aorty.
Ne da sie. ![]()
brzydulla napisał/a:poza tym widziałam ludzi spod tego samego znaku o krańcowo róznych charakterach że to absolutnie rozkłada tą teorię
To, że ludzi spod tego samego znaku zodiaku inaczej ukształtowało doświadczenie życiowe, to nie dowód, że znak zodiaku nie ma żadnego wpływu na ich charakter.
missnowegojorku napisał/a:ledwo powstrzymuję się, zebu nie przegryźć sobie aorty.
Ne da sie.
Mam zgromadzone odpoqwiednie ilości dobrych pigułek. Chodzi tylko o męską decyzję.
brzydulla napisał/a:Tak, promieniowanie ma o tyle wpływ że jak mój ojciec dostałby odpowiednią dawkę promieniowania na jądra to mogłabym się urodzić bez nóg... albo z dwiema głowami
ale kosmiczne jest na to raczej za słabeNo tak... Nogi Ci mogło odebrać, ale rozumku pomieszać by rady nie dało
. Znowu fulasz
.
Skąd wiesz o jakim promieniowaniu kosmicznym możemy mówić w kontekście wpływu na genetyczną mieszankę? Może jeszcze jego charakteru nie znamy zupełnie?
Nie zapominaj, że jeszcze sto lat temu o w/w genach także nie było mowy.
A może wg 18-stowiecznych uczonych możliwa była budowa bomby atomowej?
slyszaleś o mejozie?
Koliber napisał/a:brzydulla napisał/a:a jaki to może mieć wpływ na charakter?
ja się urodziłam 2 tyg za wcześnie, gdybym urodziła się o czasie byłabym innym znakiem,myślisz że miałabym inny charakter?
no wiesz ten astrolog mówił ze znak spod jakiego jesteśmy to tylko wytyczna, co prawda najbardziej na nas oddziałowywuje ale ważny jest na równi z ascendentem o czym wspomniała volver, cały kosmogram się liczy
Czyli co mówi o Tobie twoja data urodzenia?
Poszukajmy....
To niby ja.... ze śmiechu brzuch mnie rozbolał
Dwójka:
Dwójki to doskonali negocjatorzy. Lubią współpracę z innymi i ogólną społeczną harmonię. Dzięki temu są lubiane i słyną z bezkonfliktowości. Mają swoje autorytety, gdy nie wiedzą ? pytają, dzięki czemu doskonale sprawdzają się na stanowiskach wymagających komunikacji z ludźmi. Mają wrodzone zdolności dyplomatyczne, dzięki którym potrafią zażegnać ewentualne kryzysy w związku. Są romantyczne i niestety szukają wciąż partnera idealnego.
ale to cała piramida numerologiczna się liczy, ty podchodzisz do tematu tak jak ja do komunizmu, wiem tylko tyle ze na pólkach nic nie było...
ja jestem czwórką, ale w potrzebie duszy mam 9tke i z dnia mam 8 i dwie 3ki no i jak masz całą piramidę to się mozna wziać do interpetacji
ty jesteś dwójką z drogi zycia a w potrzebie duszy co masz? mozesz mieć wibrację która nie współgra wcale z drogą zycia i wtedy mozesz sobie mieć dwójkę i nawet najlepszą wibrację towarzyską a i taki nic z tego nie będzie...
zresztą wyszukujesz to co ci pasuje, w takim razie o negatywnych aspektach dwójki tez ci znalazłam proszę:
Dwójki są kreatywne, choć ich wrodzona nieśmiałość powoduje, że czasem boją się one pokazać, na co stać je naprawdę. Często z powodu wiary we własne możliwości realizacja ich wspaniałych pomysłów nie dochodzi do skutku. Dwójki boją się, że zostaną one skrytykowane i odrzucone, więc wolą się nie wychylać. Dwójki są nieco leniwe, ale potrafią się zdobyć do ciężkiej pracy, jeśli wymaga tego sytuacja. W sferze zawodowej ich wadą może być zbytnie poleganie na innych współpracownikach. Dwójki posiadają wybitną zdolność adaptacji, zdolności mediatorskie, chętnie wykonują polecenia. Co im grozi? Przede wszystkim muszą uważać, na to, by ludzie nie wykorzystywali ich łagodności i życzliwości. Niestety dwójki mają problemy ze stanowczym odmawianiem, czasami za dużo biorą na swoje barki, co może u nich wywołać uczucie napięcia, presji i poczucie winy, jeśli nie potrafią sprostać cudzym oczekiwaniom.
U mnie to jest trochę inaczej. Oczuwam taką pustkę i ból istnienia, że nie chce mi się zyć. Dla mnie kazdy dzień to męka. Nie mam żadnego konkretnego powodu. Trochę żaluję że nie wierzę w żadne promieniowanie kosmiczne i znaki zodiaku. Może wtedy jest łatwiej jakoś? Może jest wtedy o czym rozmawiać, o czym czytać...
miss, ja też odczuwam ból istnienia...
co do pustki, to Ci jej zazdroszczę... przeraża mnie konieczność szukania pracy,rozmowy kwalifikacyjne,uczenie się nowej pracy (jak już i o ile ją dostanę), szukanie pokoju, mieszkanie z obcymi w jednym domu... i ta beznadzieja że tak już musi być dopóki śmierć mnie nie wyzwoli
Mam zgromadzone odpoqwiednie ilości dobrych pigułek. Chodzi tylko o męską decyzję.
Tabletki to nie męska, ale babska decyzja.
Mężczyzna woli sznur. Pewnie dlatego wozi ze sobą linkę holowniczą nawet, gdy nigdy nie była mu potrzebna
.
Za oknem wychodzi słoneczko, a Wy znowu swoje
.
Nie macie prawdziwych problemów, więc tworzycie je w swojej głowie.
Brzydullka: masz chałupę w Polsce, więc nie fanzol o bezdomności.
Miss: przyjęli Cię do wolontariatu, więc myśl o tym, a nie napychaj swojej głowy kaku (jak mówią małe dzieci
).
YOGI bear napisał/a:Zmarszczynosku
: jaki jest Twój znak zodiaku?
zgaduj zgadula
ty się lepiej z miska nie śmiej bo jak on ci powie jaki ty znak jesteś to cię zdziwko chapnie
Koliber, zdecydowanie kreatywna nie jestem i zdolności mediatorskich też nie posiadam... I nie uważam że to zalezy od układu gwiazd,ot co.
missnowegojorku napisał/a:Mam zgromadzone odpoqwiednie ilości dobrych pigułek. Chodzi tylko o męską decyzję.
Tabletki to nie męska, ale babska decyzja.
Mężczyzna woli sznur. Pewnie dlatego wozi ze sobą linkę holowniczą nawet, gdy nigdy nie była mu potrzebna.
Za oknem wychodzi słoneczko, a Wy znowu swoje.
Nie macie prawdziwych problemów, więc tworzycie je w swojej głowie.Brzydullka: masz chałupę w Polsce, więc nie fanzol o bezdomności.
Miss: przyjęli Cię do wolontariatu, więc myśl o tym, a nie napychaj swojej głowy kaku (jak mówią małe dzieci
).
No i ci ztego? My ślisz że jakiś wolontariat poprawi moje samopoczucie? Z jakiego niby powodu?
brzydulla napisał/a:YOGI bear napisał/a:Zmarszczynosku
: jaki jest Twój znak zodiaku?
zgaduj zgadula
ty się lepiej z miska nie śmiej bo jak on ci powie jaki ty znak jesteś to cię zdziwko chapnie
no niech mówi
teoretycznie ma 1 na 12 szanse że trafi,to dużo lepiej niż w totka
Yogi,ale w Polsce nie bede miala za co żyć wiec co mi po mieszkaniach,komornik mi na nie wejdzie
slyszaleś o mejozie?
Co mnie mejozą straszysz?
Ja być tępy "techniczny". Napisz coś, co zrozumiem bez podstaw z biologi.
Nie zgadzasz się z tym, co napisałem wcześniej?
Badania nad nieznanymi nam jeszcze formami promieniowania trwają. informacje, na których się opieram nie pochodzą z głupich opowiastek publikowanych w necie, ale źródła dużo bardziej wiarygodnego. Jego wiarygodność oceniłabyś tak samo.
Koliber, miałaś czucie, bo ja tak sobie ostatnio zastanawiałam kto spod jakiego znaku jest.Brzydula to koziorożec, lew albo panna.W przypadku Miss obstawiałabym Wodnika.
A rybki są moim nemezis.
Mam pyrtanie: Kogo z was określa poniższy opis?
Masz potrzebę by ludzie cię lubili i podziwiali, jednak jesteś osobą krytyczną wobec siebie. Masz pewne wady osobowości, ale potrafisz je kompensować tym, co jest w tobie dobre. Masz duże możliwości, które wciąż pozostają niewykorzystane. O ile na zewnątrz możesz wyglądać na osobę zdyscyplinowaną i opanowaną, wewnątrz często trapi cię niepewność i martwisz się o wiele spraw. Niekiedy masz poważne wątpliwości, czy twoja decyzja była dobra albo czy twoje czyny były właściwe. Lubisz pewną ilość zmian i różnorodności, a kiedy osaczają cię ograniczenia odczuwasz niezadowolenie. Cenisz sobie własną niezależność myślenia i nie przyjmujesz cudzych twierdzeń bez przekonujących dowodów. Życie nauczyło cię, aby nie przesadzać ze szczerością kiedy się przed kimś otwierasz. Czasem bywasz osobą otwartą na ludzi, przystępną i towarzyską, ale innym razem zamkniętą, ostrożną i zdystansowaną. Niektóre z twoich marzeń wydają się być nierealistyczne.
Koliber, miałaś czucie, bo ja tak sobie ostatnio zastanawiałam kto spod jakiego znaku jest.Brzydula to koziorożec, lew albo panna.W przypadku Miss obstawiałabym Wodnika.
A rybki są moim nemezis.
Nie zgadlaś kochanie...:)
Hej no przyznac się czyją charakterystykę przedfstawiłam powyżej....
No i wracamy do leitmotivu ![]()
miss, ja też odczuwam ból istnienia...
co do pustki, to Ci jej zazdroszczę...
Ból istnienia chyba odczuwa każdy myślący człowiek. Tylko w różny sposób.
Co do pustki, to już problem.
Mnie pustka chyba by przerażała, stąd rozumiem, że Miss się z tym źle czuje.
Nie rozumiem tylko jak można, Brzydullo, tej pustki zazdrościć.
A wracając do znaków zodiaku, to u mnie same ryby i jak juz pisałam, każda inna.
Właśnie moja najmłodsza rybka (synuś) cały dzień kopie piłkę ("haracze w gałę" jak premier), a matura tuż tuż.
Przeciwieństwo tatusia - rybki, człowieka odpowiedzialnego i zdyscyplinowanego.
brzydulla napisał/a:slyszaleś o mejozie?
Co mnie mejozą straszysz?
Ja być tępy "techniczny". Napisz coś, co zrozumiem bez podstaw z biologi.
Nie zgadzasz się z tym, co napisałem wcześniej?
Badania nad nieznanymi nam jeszcze formami promieniowania trwają. informacje, na których się opieram nie pochodzą z głupich opowiastek publikowanych w necie, ale źródła dużo bardziej wiarygodnego. Jego wiarygodność oceniłabyś tak samo.
tyle tylko że zawartość genetyczna gamety powstaje jakiś czas przed zapłodnieniem,więc jakiekolwiek promieniowanie byś chciał czy nie żeby na to wpływało to wyciaganie wniosku że wpływa to na to czy powstanie skorpion czy strzelec jest jak wiara w czerwonego kapturka
No nikt się nie przyzna? Czyli mam rozumieć że nikt z was się z tym opisem nie utożsamia?
No i wracamy do leitmotivu
brzydulla napisał/a:miss, ja też odczuwam ból istnienia...
co do pustki, to Ci jej zazdroszczę...Ból istnienia chyba odczuwa każdy myślący człowiek. Tylko w różny sposób.
Co do pustki, to już problem.
Mnie pustka chyba by przerażała, stąd rozumiem, że Miss się z tym źle czuje.
Nie rozumiem tylko jak można, Brzydullo, tej pustki zazdrościć.
luc, to etap rozwoju mojej socjofobii... kiedyś tam odkrylam że samemu latwiej,nie trzeba się wysilać żeby coś powiedzieć ani stresować że się nic nie mówi albo że się robi z siebie durnia... a że bez celu? a jakie ja cele mogę mieć?
A co do leitmotivu, to nie jestem w stanie go przeskoczyć, bo to jest to co wyrazić jedynie umiem...wiem, że jestem nieciekawa, nie umiem niczym zainteresować, a że czasem odezwać się i krowa musi, dlatego leimtotiv będzie się powtarzał, w realu z nikim o nim nie romawiam. Zreszta i tak co bym nie powiedziała nikogo nie wzrusza, więc wsio rybka.
No nikt się nie przyzna? Czyli mam rozumieć że nikt z was się z tym opisem nie utożsamia?
miss- Ciebie ![]()
Nie, nie udało mi się jak zwykle zabłysnąć, ale juz jestem przyzwyczajona do tego..,To tak zwany eksperyment Forera chrakteryzujący wszelkiego rodzaju opisy parapsychologiczne:
W szczególności błyskotliwi ludzie w wieku dwudziestu kilku lat zazwyczaj bywają zaabsorbowani sobą,rozmyślają o tym, co składa się na ich ?prawdziwą? tożsamość, przejawiają skłonność do samoobserwacji i są świadomi sprzecznych aspektów swojej osobowości. Wiele powyższych stwierdzeń trafia w różnego rodzaju słabostki, jakie wielu z nas w sobie odnajduje, są one jednak sformułowane w taki sposób, że trudno je odrzucić. W charakterystyce odniosłem się na przykład do dwóch przeciwstawnych typów osobowości (powiedzmy, introwertycznego i ekstrawertycznego) wychodząc od niezaprzeczalnego stwierdzenia, że każdy normalny człowiek oscyluje między jednym a drugim. To na ile jesteśmy towarzyscy, nie będzie oczywiście nigdy szło w parze z naszym bardziej prywatnym usposobieniem. Samo zdanie ?Możesz być zupełnym introwertykiem, ale innym razem jesteś całkowicie ekstrawertyczny? dla nikogo nie zabrzmi przekonywająco. Kiedy jednak odpowiednio je przestroisz odniesieniami do uniwersalnych doświadczeń natury prywatnej czy towarzyskiej i dołączysz zawoalowane przesłanie typu ?Twoja złożoność jest naprawdę intrygująca?, pusty banał staje się bardziej konkretny.
missnowegojorku napisał/a:No nikt się nie przyzna? Czyli mam rozumieć że nikt z was się z tym opisem nie utożsamia?
miss- Ciebie
prędzej ciebie
brzydulla napisał/a:missnowegojorku napisał/a:No nikt się nie przyzna? Czyli mam rozumieć że nikt z was się z tym opisem nie utożsamia?
miss- Ciebie
prędzej ciebie
co najwyżej w 50%
Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026