netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 940 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 78 79 80 81 82 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 136 do 5 200 z 16 697 ]

5 136

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dobry smile

5 137

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

dobry smile

Ceść smile.

Szkoda, że koliberki są takie malusie sad sad sad.

Dobrze wypieczony kurczak z chrupiącą skórką... Mniam, mniam big_smile.

5 138

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja właśnie roię spagetti z pyszną sałatką.

5 139

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

taka ich uroda misiu smile

5 140

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A ja właśnie roię spagetti z pyszną sałatką.

Dzięki Asterko smile.
Nie lubię spagetti, więc łatwiej mi będzie pogodzić się z odchudzaniem smile.
Jak zacznę mieć smaka na spagetti i flaczki, to będzie znaczyło, że odchudzanie muszę zakończyć big_smile.

5 141

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja tam lubię.

5 142

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ja tam lubię.

Spaghetti uwielbiam! Dzisiaj robie na kolacje taka wersje spaghetti- lasagnii (sos pomidorowy i sos serowy, mielona wolowinka, ale wlasnie nitki zamiast platow lasagne). A keks wyszedl dobry, absolutnie  dostal odznake smile Pan Domu zjadl dwa kawalki az sie mu uszy trzesly big_smile Musze uwazac, zeby mi nie przytyl wink

5 143

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Żebyś uwierzyła w swoje możliwości smile

jakbyś siedziała tu obok mnie to bym zaczęła Cie gryźć i kopać z bezsilnej złości...
od tygodni powtarzam że wiara we własne mozliwości mnie zgubila!
2 lata temu miałam stały kontrakt i dobra pensję. Fakt, mój brak zdolności negocjacji czy prezentacji powodował że wypadałam raczej marnie ale nikt mnie stamtąd nie wywalał. Ale czułam że marnuję swoje mozliwości, że uczyłam się tyle lat żeby być lekarzem a teraz mi to wszystko 'ucieka' więc postanowiłam wrocić do medycyny. Zgodziłam się na kontakt na czas ograniczony bo WIERZYŁAM WE WŁASNE MOZLIWOŚCI,wierzyłam że z moim doświadczeniem poradze sobie w tej pracy a jak się kontrakt skończy to znajdę podobne albo wrócę do takiej pracy jak miałam poprzednio.
I co? Wielka d***. Jak lekarz radzę sobie poniżej przeciętnej, a do pracy takiej jak poprzednio czy nawet na niższe stanowisko mnie nie chcą bo cv niby ok ale ten brak zdolności komunikacji...
więc nie bardzo wiem co to te 'wlasne mozliwości' są...

5 144

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

2 lata temu miałam stały kontrakt i dobra pensję. Fakt, mój brak zdolności negocjacji czy prezentacji powodował że wypadałam raczej marnie ale nikt mnie stamtąd nie wywalał. Ale czułam że marnuję swoje mozliwości, że uczyłam się tyle lat żeby być lekarzem a teraz mi to wszystko 'ucieka' więc postanowiłam wrocić do medycyny. Zgodziłam się na kontakt na czas ograniczony bo WIERZYŁAM WE WŁASNE MOZLIWOŚCI,wierzyłam że z moim doświadczeniem poradze sobie w tej pracy a jak się kontrakt skończy to znajdę podobne albo wrócę do takiej pracy jak miałam poprzednio.
I co? Wielka d***. Jak lekarz radzę sobie poniżej przeciętnej, a do pracy takiej jak poprzednio czy nawet na niższe stanowisko mnie nie chcą bo cv niby ok ale ten brak zdolności komunikacji...
więc nie bardzo wiem co to te 'wlasne mozliwości' są...

Cześć Smutasku smile.
Ty nie uwierzyłaś we własne możliwości. Ty z niezrozumiałego dla mnie powodu uwierzyłaś, że pstrykniesz palcami i Twoja osobowość zmieni się z zastraszonej myszy w przebojowego rekina big_smile.
Znacznie więcej empatii musisz wykazać przy chorym, niż przy załatwianiu najlepszego nawet kontraktu (bo rozumiem, że wcześniejsza praca była w firmie medycznej). Nie rozumiem dlaczego zdecydowałaś się na tak ryzykowną zmianę. Znasz przecież swoje ograniczenia.
Ja doskonale sprawdzałem się jako nauczyciel. Jednak znając swój brak systematyczności i wahania emocjonalne wolałem zrezygnować z tego zawodu zanim będę miał pierwsze kłopoty.
I mimo, że jestem bardzo empatycznym człowiekiem (a może właśnie dlatego) nie zdecydowałbym się na pracę z ludźmi chorymi i umierającymi. Podziwiam lekarzy, którzy dają sobie z tym dobrze radę. Bycie dobrym lekarzem oznacza doskonałe zrozumienie pacjenta i doskonałą z pacjentem komunikację. Do tego trzeba mieć odpowiedni charakter.
To nie oznacza, że nie nadajesz się do niczego. To oznacza, że (w Twoim obecnym stanie ducha) nie nadajesz się na dobrego lekarza, psychologa, nauczyciela, policjanta.
Została jeszcze kupa innych rzeczy, które możesz zrobić nie zmieniając swego nastawienia do innych ludzi.
Musisz zmienić nastawienie lub pracę sad.

Ps. Pozdrów ode mnie podskakujące i ukryte smile.

5 145 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-19 18:57:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, Ty nie wiesz ile ja mam tak naprawdę empatii.
Osobiście uważam że empatia to akurat najmniejszy z moich problemów.
W firmie medycznej byłam 2,5roku. poprzedniopracowałam na oddziale onkologii przez prawie 7 lat i w hospicjum na wolontariacie przez ponad 2 lata.
No świetnie,to wiemy do czego się nie nadaję. Ale bardzie konstruktywne byłoby wiedzieć do czego się nadaję.

PS. Na policjanta,nauczyciela i prawnika nie nadawałabym się bez względu na stan ducha.

5 146

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

to bym zaczęła Cie gryźć i kopać z bezsilnej złości...
.

Lepsza złość niz rezygnacja smile
Ale do tego drugiego juz też dotarłaś.
To się nazywa skrajny pesymizm. Nie przed każdym są wszystkie możliwości, ale jakieś są.

Jestem uparta, ale nie aż tak. Więcej tego tematu nie ruszam. Jak już wcześniej pisałam, nie da się przekonać kogoś kto nie chce byc przekonany.

5 147

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

luc,bo już próbowałam wszystkiego...
no bynajmniej wszystkiego co lezy w zakresie moich możliwości
w przeciwieństwie do mojego prototypu genetycznego czyli mojej mamy która na większość rzeczy mówiła:ja się nie nadaję i nawet nie próbowała...teraz uważam że może to nie takie głupie podejście...problem w tym że ja żyję w trochę innych czasach niz ona, świat się otworzył i chciała z niego korzystać jak wszyscy inni i ciężko na to pracowałam...

5 148

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

"ciężka pracą" to tylko garba na umyśle się można dorobić

5 149

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

PS. Na policjanta,nauczyciela i prawnika nie nadawałabym się bez względu na stan ducha.

Na prawnika jesteś zbyt uczciwa big_smile.

Ukrytym spodobało się, że o nich pamiętam? smile

5 150

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To też. Ale mam za słabe 'gadane'przede wszystkim.

Odczep się od mojego biustu. Jak moge to o nim nie pamiętam.

5 151 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-19 19:18:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Odczep się od mojego biustu. Jak moge to o nim nie pamiętam.

A ja go lubię Smutasku smile.
Pewnie ukrywasz go blisko serduszka razem ze swoją empatią smile.
Tobie nie brakuje gadanego. Tobie brakuje wiary w to, że to gadane jest interesujące dla innych.

5 152

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To skąd ta pustka w głowie jak trzeba coś powiedzieć? Dlaczego nigdy nie mogę nikogo o niczym przekonać?

5 153

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

luc,bo już próbowałam wszystkiego...

Jestem starsza od Ciebie, a nie mogłabym powiedzieć, że wszystkiego próbowałam smile

Yogi witaj.

5 154

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

dobry smile

Ceść smile.

Szkoda, że koliberki są takie malusie sad sad sad.

Niedawno przyszła do biura żona jednego kolegi z pracy i zwierzyła się, że mianem koliberek nazywa przyrząd seksualny swego męża. Mieliśmy podobne zdanie jak ty Yogi...
I śmieszne i tragiczne wink

A tak witam wszystkich, jutro ode mnie odetchniecie, bo wyjeżdżam na weekend, czekają mnie spore emocje sportowe, spacery do późna w nocy, jednym słowem pięknie smile

5 155

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Dlaczego nigdy nie mogę nikogo o niczym przekonać?

Bo się go boisz. To normalna reakcja lękowa.
Mi potrafi sparaliżować dolną część kręgosłupa i robię wtedy za Dzwonnika z Notre Dame.

5 156

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

"ciężka pracą" to tylko garba na umyśle się można dorobić

Ja ciężko pracuję, ale garba nie mam smile
Bywam często tylko zmęczona.

5 157

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja dziś znalazłam chyba dla siebie wolontariat.

5 158

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

"ciężka pracą" to tylko garba na umyśle się można dorobić

szkoda że w szkole tego nie mówią

5 159

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A ja dziś znalazłam chyba dla siebie wolontariat.

super! jaki?

5 160

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dzis miałam rozmowe kwalifikacyjna przed 4 osobowa komisja

5 161

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Koliber napisał/a:

"ciężka pracą" to tylko garba na umyśle się można dorobić

szkoda że w szkole tego nie mówią

no nie, w szkole chodzi o przyswojenie wiedzy, można lubić się uczyć i wtedy to nie "cieżka praca" roll tylko przyjemność, a jak się nie lubi uczyć to się jedzie na ściągach w razie sprawdzianu tongue

5 162

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Misska gadaj...

5 163

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wiem czy mogę tu tak pisać....bo to chodzi o pomoc (nie fizyczną) pewnym osobom.

5 164

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

dzis miałam rozmowe kwalifikacyjna przed 4 osobowa komisja

i co stresowałaś się?

5 165 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-19 20:06:14)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

dzis miałam rozmowe kwalifikacyjna przed 4 osobowa komisja

i co stresowałaś się?

trochę tak...ale mnie takie rzeczu nigdy nie stresowały...Ja mam taką bajerkę...że nieźle potrafię się na pocxzątku wykreować...gorzej jest później....

5 166

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Miss, nas obydwie powinni w komisjach przy MOPS zatrudniać.

5 167

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dlaczego? smile

5 168

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

to masz fajnie miss z ta "kreacja"

5 169

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a to tak mam od dziecka, mogę gadać przed komisjmi, na rozmowach kwalifikacyjnycn, na egzaminach ....jak najęta, słowa same mnie znajdują...gorzej w kontaktach prywatnych -wtedy mam tak jak Brzydulla-pustka w głowie...

5 170

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo mamy odpowiedni poziom empatii, a jednocześnie doświadczenia zawodowe i prywatne, które pozwalają krytycznie spojrzeć na ludzi.

5 171

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Bo mamy odpowiedni poziom empatii, a jednocześnie doświadczenia zawodowe i prywatne, które pozwalają krytycznie spojrzeć na ludzi.

no zatrudnic to pewnie nie bardzoi by chcieli, ale za darmo pewniev tak .../lol/

5 172

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No sam czasem pracuję jako sprzedawca, nie każdy może nim być, nie każdy ma dar przekonywania i wmawiania czegoś komuś, by ten ktoś uwierzył, że to najlepsze co może nabyć. 
Miss - jaki to wolontariat? Na czym twoja pomoc ma polegać?

5 173

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

No sam czasem pracuję jako sprzedawca, nie każdy może nim być, nie każdy ma dar przekonywania i wmawiania czegoś komuś, by ten ktoś uwierzył, że to najlepsze co może nabyć. 
Miss - jaki to wolontariat? Na czym twoja pomoc ma polegać?

No niechciałabym tu o tym pisać...To dość poufne...

5 174

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Remi napisał/a:

No sam czasem pracuję jako sprzedawca, nie każdy może nim być, nie każdy ma dar przekonywania i wmawiania czegoś komuś, by ten ktoś uwierzył, że to najlepsze co może nabyć. 
Miss - jaki to wolontariat? Na czym twoja pomoc ma polegać?

No niechciałabym tu o tym pisać...To dość poufne...

Jeśli nie możesz, to rozumiem to.
Nie zawsze można.

5 175

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chodzi o pomoc ludziom z problemami.

5 176

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chodzi o pomoc ludziom z problemami.

Aha, to ja taki jestem.

5 177

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Remi , każdy na tym forum ma problemy.Prawdę mówiąc im dłużej żyję to nie znam osób, które tych problemów nie mają - mniejsze lub większe.

5 178

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak smakowało spagetti Asterko? smile

5 179

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Remi , każdy na tym forum ma problemy.Prawdę mówiąc im dłużej żyję to nie znam osób, które tych problemów nie mają - mniejsze lub większe.

Asterka - z tym nie idzie polemizować, bo to prawda oczywista. A Ty jesteś na forum bo masz większe czy te mniejsze problemy?
Powiem tak - im dłużej żyję, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że każdy problem jest do rozwiązania i to przez nas samych smile

5 180

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

każdy problem jest do rozwiązania i to przez nas samych smile

Każdy niestety nie, ale większość smile

5 181

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Remi , każdy na tym forum ma problemy.Prawdę mówiąc im dłużej żyję to nie znam osób, które tych problemów nie mają - mniejsze lub większe.

Asterka - z tym nie idzie polemizować, bo to prawda oczywista. A Ty jesteś na forum bo masz większe czy te mniejsze problemy?
Powiem tak - im dłużej żyję, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że każdy problem jest do rozwiązania i to przez nas samych smile

to jak uważasz ja powinnam rozwiązać swoje problemy?
bo ja uważam że to genetyka i prawa dziedziczenia pozbawiły mnie pewnych umiejętności niezbędnych do egzystowania we współczesnym świecie a na genetyke nie ma rady

5 182

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Powiem tak - im dłużej żyję, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że każdy problem jest do rozwiązania i to przez nas samych smile

Nie każdy sad.
I nie zawsze samemu sad.

5 183

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

to jak uważasz ja powinnam rozwiązać swoje problemy?
bo ja uważam że to genetyka i prawa dziedziczenia pozbawiły mnie pewnych umiejętności niezbędnych do egzystowania we współczesnym świecie a na genetyke nie ma rady

Fulasz z tą genetyką! big_smile
Genetyka zadecydowała o Twoim wzroście, Twoich włosach i Twoim biuście big_smile, którym każda normalna dziewczyna w Twoim wieku chciałaby się pochwalić, a Ty ukrywasz go jak zakompleksiona 12-sto latka big_smile.
Genetyka dała Ci też dobry rozumek.
I temu wszystkiemu zaprzeczyć nie możesz.
O przebojowości nie decyduje genetyka, ale wychowanie. Widocznie Twoje wychowanie było do kitu. Widzę to na przykładzie mojego brata. Obaj dostaliśmy przybliżoną pulę genów, obaj mamy podobną budowę i podobne zahamowania (ograniczenia). Różnica jest taka, że ja wychowywałem się włócząc po świecie, a mój brat słuchając we wszystkim rodziców.
Dzisiaj ja posiadam gorsze wykształcenie od niego, większą wagę i 10 lat więcej życia, ale mam też (w odróżnieniu od niego) przyjaciół, satysfakcję ze swojej pracy i zainteresowanie kobiet. Różnica polegała tylko na wychowaniu. Jemu się nie chciało spróbować czegoś innego.

5 184

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Genetycznie też ukształtowany jest nasz temeperament.

5 185 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-19 23:09:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mojego problemu Remi np. nie da się rozwiązać samemu, bo jest zależny od drugiego człowieka.W zasadzie można by  , ale to rozwiązanie mnie nie satysfakcjonuje, bo dla mnie problem nie zniknie.
Spagetti   wyszło niezgorsze, jestem mistrzynią "przeglądów lodówki".
Masz rację Miss, tego się diametralnie nie da zmienić.Mnie mój charakterek czasem doprowadza do szału.Ostatnio nie potrafię zapanować nad opcją "walczącą".

5 186 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-19 23:14:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Genetycznie też ukształtowany jest nasz temeperament.

Zgoda smile, ale Brzydulla nigdy nie twierdzi, że jest ospałą muchą, ale że "głupieje" w kontaktach z innymi ludźmi. Stany lękowe (bo wg mnie to zachowanie tak trzeba nazwać) nie są zakodowane genetycznie, można mieć tylko do nich predyspozycje genetyczne. Ale same zachowania są uwarunkowane wychowaniem.
Nigdy nie widziałaś zestresowanego, niebezpiecznego dla otoczenia psa rasy najspokojniejszej na świecie? Wystarczy, że jego treser był idiotą.

5 187

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, Brzydula miała właśnie toksycznego trenera czyli mamusię.Mamusia wmówiła jej skutecznie, że jest do niczego i gdzieś to w niej pokutuje.

5 188

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Genetycznie też ukształtowany jest nasz temeperament.

Zgoda smile, ale Brzydulla nigdy nie twierdzi, że jest ospałą muchą, ale że "głupieje" w kontaktach z innymi ludźmi. Stany lękowe (bo wg mnie to zachowanie tak trzeba nazwać) nie są zakodowane genetycznie, można mieć tylko do nich predyspozycje genetyczne. Ale same zachowania są uwarunkowane wychowaniem.
Nigdy nie widziałaś zestresowanego, niebezpiecznego dla otoczenia psa rasy najspokojniejszej na świecie? Wystarczy, że jego treser był idiotą.

Oczywiście, zgodzę się z Tobą, jak najbardziej. Ale nie  u każdego osobnika da się zmienić wyuczone "przez osobistego tresera" nawyki, ograniczenia, odporność na stres i wysoki poziom lękliwośc. Można te cechy modyfikować, ale do pewnego stopnia. I skala takiej modyfikacji jest zależna od indywidualnego przypadku.

5 189

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

nie  u każdego osobnika da się zmienić wyuczone "przez osobistego tresera" nawyki, ograniczenia, odporność na stres i wysoki poziom lękliwośc. Można te cechy modyfikować, ale do pewnego stopnia. I skala takiej modyfikacji jest zależna od indywidualnego przypadku.

Zgoda, ale żeby coś wyremontować, to trzeba wiedzieć na czym można się oprzeć.
Brzydulla bez problemu może zauważyć swoje lęki nagrywając swój dzień kamerką. Dzięki temu sama może dokonać pewnych korekt. Jest w końcu inteligentna. Nie zrobi tego nie mając materiału do porównań. Po kilku tygodniach musi "załapać", które jej zachowania drażnią ludzi, a które są przez nich akceptowane.
Brzydulko: możesz spróbować z kamerką IP WI-FI. Mają one wejście na kartę pamięci. Wystarczy ją skonfigurować tak, by nie wysyłała sygnału, ale zapisywała go na karcie. Oprogramowanie jest załączone do kamerki. W Polsce kosztuje ona 300...1500zł.
Taka kamerka nie jest większa od pudełka papierosów, więc bez problemów możesz wnieść ją i umieścić w miejscu niewidocznym.
Błagam Cię: spróbuj. smile

5 190

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi widzę, że też jesteś uparty smile

5 191

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Yogi widzę, że też jesteś uparty smile

Przepraszam, że wcześniej nie odpowiedziałem na powitanie smile.
Przecież Brzydulla do terapeuty nie pójdzie. A nawet jak pójdzie, to tylko po to, by mu udowodnić, że jej nie zmieni sad.
To jest wg mnie jedyny sensowny pomysł.
Istnieje tylko ryzyko, że Brzydulla dostanie zawału wnosząc kamerkę do miejsca pracy.
A tak na poważnie, jeżeli tylko ją wniesie i podłączy, to już będzie ogromne osiągnięcie smile.

5 192

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

A tak na poważnie, jeżeli tylko ją wniesie i podłączy, to już będzie ogromne osiągnięcie smile.

Przyjmuję zakład, że tego nie zrobi smile

5 193 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-20 00:07:50)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Przyjmuję zakład, że tego nie zrobi smile

Dlatego uważam, że byłoby to tak duże osiągnięcie. Ja tam w naszą smile Brzylulkę trochę wierzę. Jest reformowalna smile.

5 194

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jest reformowalna smile.

Chyba nie. Już się otoczyła pancerzem i czuje się w nim bezpiecznie.

5 195 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-20 00:15:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Jest reformowalna smile.

Chyba nie. Już się otoczyła pancerzem i czuje się w nim bezpiecznie.

Chyba kupiła za mały rozmiar tego pancerza big_smile i teraz się w nim dusi sad.
A wystarczy, by uwierzyła, że jest komuś potrzebna.

5 196

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 197 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-20 10:49:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

YOGI, o genetyce to Ty wiesz bardzo mało. Wyobraź sobie z tych samych rodziców mogą powstać zupełnie inne dzieci. Fizycznie i psychicznie. Np mój ojciec miał ciut ponad 170 cm wzrostu a jego brat dobrze ponad 180. Z tych samych rodziców. Moja mama ma 156 czy jakoś tak a jeden z jej braci 180 coś tam. Pozostali dwaj bracia mają 170 i trochę. Też z zupełnie tych samych (niskich) rodziców. Po prostu, zależy co ci się tam w losowaniu mejotycznym trafi i co ta druga komórka pozwoli żeby sie ujawniło...
Podobnie z cechami charakteru. Też się je dziedziczy. Wychowanie ma wpływ ale genetyka chyba większy. Strasznie dużo cech mam po mamie (po ojcu to nie wiem). Oczywiście,może to być wyuczone, ale nie np nieumiejętność jazdy samochodem czy brak tzw kreatywności. I uważam że jeśli można się tego pozbyć to bym się już pozbyła, zważywszy jak daleko wyjechałam i czego próbowałam.

Luc,wygrałaś zakład. Nigdy w życiu żadnej kamery wnosić nie będę. Już pomijając kwestie etyczne, to po pierwsze odstaje to od przyjętej normy zachowań w środowisku a ja takich granic nie przekraczam, na pewno nieświadomie. A po drugie nic by to nie dalo. Wiedząc że jestem nagrywana zachowuję się instyktownie duzo sztuczniej (doświadczenie z wesel- nie byłam w stanie podnieść do ust tego co miałam na widelcu kiedy wiedziałam że jestem w kadrze).Poza tym te reakcje nie zawsze widać,a jak widać to nie potrzebuję ich nagrywać żeby je dostrzec. Momentalnie czuję że coś jest nie tak - ale i tak nie wiedziałabym jakby to zrobić lepiej.  Mój szef ma taką 'charyzmę' - nawet jak przekazuje zła wiadomośc to ludzie wychodzą w pewien sposób zadowoleni. Może tonie najlepsze słowo - powiedzmy mniej zdołowani. I często już potem zyczą sobie rozmawiać tylko z nim.
Co jeszcze z tą kamerą? Aha, był tu taki wątek 'czy zastanawiacie się co ludzie o was myslą' czy jakoś tak na którym napisałam że zastanawiam się cały czas. Np przezywali mnie kiedyś 'marszczynos' bo marszczę nos jak się smieję ( bardzo brzydko to wygląda) - od tego czasu ciągle się pilnuję żeby się nie smiać. Postawa 'zamknięta' i 'otwarta' -nastepna rzecz o której muszę ciągle myśleć bo zamknięta jest naturalna dla mnie a powinno się mieć otwartą w której czuję sie niezręcznie. I co mi obejrzenie tego na filmie miałoby dać? Obsesję,ciągłe myślenie 'nie rób tego,tego i tego'. Już i tak ledwo zyję od tego wiecznego kontrolowania się. A moje wypowiedzi? Te szczególnie nietrafione przezywam LATAMI. Ale nie spowodowało to że poprawiła sie ich jakość. Tylko że stałam się bardziej ostrożna zanim powiem cokolwiek...

5 198

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jezu, brzydula, jeśli ja miałabym taką wolę śmierci i poczucie bezsensu życia miałabym w .... cały świat.Byłoby mi dokładnie wszystko jedno, kto co o mnie myśli.To Twoje zapięcie pod samą szyję i SZTUCZNOŚĆ widać na kilometr pewnie i dlatego jesteś tak odbierana.Odmawiasz sobie najbardzie j podstawowej potrzeby w życiu -bycia sobą.Tłamsisz całą swoją osobę od włosów począwszy, na apetycie skończywszy.Jesteś ciągle przestraszona, że jakiś kosmyk Ciebie się spuszy, dlatego nie masz nic ciekawego do powiedzenia w towarzystwie -bo nic Ci się ciekawe nie wydaje.
Masz 40 lat i czas rozpiąć pancerz - idealna nie będziesz, ale możesz być szczęśliwsza - oddyczając pełniejszą piersią.I ludzie przestaną się Ciebie bać.

5 199

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Być sobą to to czego szczególnie nie chcę.
Bo kto to ja? Mała dziewczynka z grubą dupką i spuszoną fryzurą (nie kosmykiem jak napisałaś tylko szopą czy sterczącymi z każdą stronę antenkami), która nie potrafi ani tańczyć, ani prowadzić auta, ani ciekawie opowiadać,ani ładnie się ubrać ani nawet wykonywać dobrze zawodu którego się nauczyła. Pewnie że nie mam nic ciekawego do powiedzenia bo nie mam po prostu nic do powiedzenia.
Co warte jest bycie czymś takim?
Chciałabym mieć w d*** cały świat ale mnie na to po prostu nie stać -muszę jakoś na siebie zarabiać a to jest związane zmniejszą lub większą interakcją z otoczeniem.

5 200

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydullko, kochana, ja mam 100% pewnosci, ze tak nie jest w rzeczywistosci. Zostalas bardzo skrzywdzona przez matke, ktora przez lata Ci wmawiala, ze jestes do niczego. Znam to z doswiadczenia, bo moja byla taka sama. Zawsze mnie podkopywala, mowila, ze ludzie przyjaznia sie ze mna z litosci albo udaja, ze jestem gruba, brzydka, matematyki nigdy nie pojme, i ze najlepiej jak zostane w malej praktyce (no, bo przecie w wielkiej okaze sie jakim bublem jestem), a najlepiej jako stara panna. I co? I g**** (przepraszam za jezyk). Wyjechalam do UK,skonczylam jeden z najlepszych uniwersytetow na swiecie, robie doktorat, mam cudownego narzeczonego smile, jestem popularna. Musisz przyjac do wiadomosci, ze Twoja mama byla bardzo zaburzona, i przez to Ci przekazala nieprawdziwy obraz Twojej osoby. Kiedy tu piszesz, ja widze fajowa, inteligentna, dowcipna dziewczyne, a nie jakis pomiot zabski. Calkiem tez nie wierze w Twa brzydote. Widzialas moje zdjecie. Czy jestem piekna?- nie, ale mam przyjemna twarz, dobre ciuchy, usmiech na twarzy. O to wlasnie chodzi smile

Posty [ 5 136 do 5 200 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 78 79 80 81 82 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026