netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 931 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 006 do 5 070 z 16 697 ]

5 006

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Co mam zrobić, żeby zapuścić?

włosy? proponuję nie ścinać

Ale się okropnie układają i nie moę siebie znieść...:/

może mozna jakoś podciąć żeby się lepiej układały.... a w ogóle to poco chcesz zapuszczać?

5 007

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.

a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?

Nie rycerze Jedi, mówię o sile osób które poznały czym jest prawdziwy ból, czym choroba, czym strata kogoś, a nie o sprawach które wydają się pępkiem świata, ale tylko w oczach tego co się przeżywa. I nie ma co się śmiać, bo każdego czeka bycie tym, kim ktoś określi - moc - rycerz Jedi.

5 008

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Remi napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...

Nie powiedziałbym nigdy tak o kimś, dzięki komu istnieję.

tak by Cię bolało gdybyś nie istniał?

Ale istniuenie kogoś może zagwarantować nawet psychopatyczny morderca i wtedy jego dziwcko też nie może o nim nić negatywnego powiedzieć? To hipokryzja....

5 009

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.

a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?

Nie rycerze Jedi, mówię o sile osób które poznały czym jest prawdziwy ból, czym choroba, czym strata kogoś, a nie o sprawach które wydają się pępkiem świata, ale tylko w oczach tego co się przeżywa. I nie ma co się śmiać, bo każdego czeka bycie tym, kim ktoś określi - moc - rycerz Jedi.

Nie rozumiem...

5 010

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Bo nie umiem zakończyć, nie mam odwagi jej tegopowiedzieć... Dla zabicia czasu?

to tak bez sensu uczestniczyć w czymś do czego sie nie jest przekonanym...
no a jak dla zabicia czasu to robisz to przynajmniej powinno ci przyjemność dawać a nie frustracje

Tzn. nie przynosi mi to frustracji, tylko śmieszą mnie pochwalne pieśni o mocy terapii, wolę przejechać się przez miasto tramwajem nić cały dzień tkwić w 4 ścianach...

no to rób to co wolisz, proste nie?

5 011

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.

a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?

Nie rycerze Jedi, mówię o sile osób które poznały czym jest prawdziwy ból, czym choroba, czym strata kogoś, a nie o sprawach które wydają się pępkiem świata, ale tylko w oczach tego co się przeżywa. I nie ma co się śmiać, bo każdego czeka bycie tym, kim ktoś określi - moc - rycerz Jedi.

strata kogoś bedzie w oczach osoby tym samym co w Twoich oczach nasze problemy
i co, jeżeli nie ma sie kogo tracić?

5 012

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:

włosy? proponuję nie ścinać

Ale się okropnie układają i nie moę siebie znieść...:/

może mozna jakoś podciąć żeby się lepiej układały.... a w ogóle to poco chcesz zapuszczać?

Bo bym chaiła inn a fryzurę niż tą co mam od 10 lat...Ale nieważne...

5 013

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

no to rób to co wolisz, proste nie?

no mówi że robi tylko nie tak łatwo jej wmówić że terapia jest lekiem na wszystkie problemy

5 014

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

to tak bez sensu uczestniczyć w czymś do czego sie nie jest przekonanym...
no a jak dla zabicia czasu to robisz to przynajmniej powinno ci przyjemność dawać a nie frustracje

Tzn. nie przynosi mi to frustracji, tylko śmieszą mnie pochwalne pieśni o mocy terapii, wolę przejechać się przez miasto tramwajem nić cały dzień tkwić w 4 ścianach...

no to rób to co wolisz, proste nie?

No staram się smile

5 015

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Remi napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...

Nie powiedziałbym nigdy tak o kimś, dzięki komu istnieję.

tak by Cię bolało gdybyś nie istniał?

Ja jestem wdzięczny, że jestem i nie powstałem z wiatru. Ty nienawidzisz życia, to pytanie więc retoryczne... Poza tym jak masz na imię, bo brzydulla, brzydulla, a masz imię, swoje myśli, przyjemniej byłoby inaczej się odnosić...To możliwe?

5 016

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ponadto jestem jedzenioholiczka i u mnie nie konczy się na kilku kawałkach czekolady,a dwu tabliczkach

Na śniadanie, obiad, czy kolację? big_smile
Moim rekordem było zjedzenie opakowania czekolad (20szt) w dwa dni big_smile.
Potem za nimi tęskniłem sad sad sad.

5 017

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ponadto jestem jedzenioholiczka i u mnie nie konczy się na kilku kawałkach czekolady,a dwu tabliczkach

Na śniadanie, obiad, czy kolację? big_smile
Moim rekordem było zjedzenie opakowania czekolad (20szt) w dwa dni big_smile.
Potem za nimi tęskniłem sad sad sad.

Dodatkowy posuiłek smile Ja tęsknięna okrągło, ale staram się kierować rozsądkiem, czasem się udaje wink

5 018

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.

a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?

Nie rycerze Jedi, mówię o sile osób które poznały czym jest prawdziwy ból, czym choroba, czym strata kogoś, a nie o sprawach które wydają się pępkiem świata, ale tylko w oczach tego co się przeżywa. I nie ma co się śmiać, bo każdego czeka bycie tym, kim ktoś określi - moc - rycerz Jedi.

eee tam, ja jestem innego zdania, im więcej bólu i chorób tym to jeszce bardziej przybija a nie utwierdza w sile

5 019

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:
Koliber napisał/a:

a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?

Nie rycerze Jedi, mówię o sile osób które poznały czym jest prawdziwy ból, czym choroba, czym strata kogoś, a nie o sprawach które wydają się pępkiem świata, ale tylko w oczach tego co się przeżywa. I nie ma co się śmiać, bo każdego czeka bycie tym, kim ktoś określi - moc - rycerz Jedi.

eee tam, ja jestem innego zdania, im więcej bólu i chorób tym to jeszce bardziej przybija a nie utwierdza w sile

czytałam, że wiele osób, które przetrwały obozy zakłady maja problemy psychiczne, a nawet popełniały samob ojstwa.

5 020

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

oczywiście są rzeczy które lubie -np chipsy, łosoś,dobry stek- niestety wszystkie strasznie tuczą a posiadanie wielkiego tyłka na pewno by mi nastroju nie poprawiło,więc na ogół ich sobie odmawiam

Co sie cepias wielkiego tyłka? big_smile
Wspaniale jest w takim zatopić zęby. big_smile.

brzydulla napisał/a:

No straciłam np połowę swoich oszczędności na mieszkaniu,nie wystarczy? Jakoś mnie to do działania nie sprowokowało,wręcz przeciwnie, zwiekszyło lęk i poczucie beznadziejności. Co jeszcze chcesz, żeby mi nogi obcięło?

Na onkologi widzisz co dzień ludzi, o których mi chodzi.
Rozwiń temat oszczędności i mieszkania.

5 021 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-17 21:54:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Ja jestem wdzięczny, że jestem i nie powstałem z wiatru. Ty nienawidzisz życia, to pytanie więc retoryczne... Poza tym jak masz na imię, bo brzydulla, brzydulla, a masz imię, swoje myśli, przyjemniej byłoby inaczej się odnosić...To możliwe?

jakkolwiek jesteś zadowolony że jesteś gdyby Cię nie było to byś o tym nie wiedział i by nie bolało...

5 022

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Remi napisał/a:

Ja jestem wdzięczny, że jestem i nie powstałem z wiatru. Ty nienawidzisz życia, to pytanie więc retoryczne... Poza tym jak masz na imię, bo brzydulla, brzydulla, a masz imię, swoje myśli, przyjemniej byłoby inaczej się odnosić...To możliwe?

jakkolwiek jesteś zadowolony że jesteś gdyby Cię nie było to byś o tym wiedział i by nie bolało...

smile

5 023

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no bo ile mozna wytrzymać, mało jest ludzi którzy potrafią zyć normalnie pomimo swoich doświadczeń,są jak rzadko spotykane kwiaty

5 024

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Ojciec mnie odwiedził, szukałem na necie z nim baterii do wkrętarki chyba 10 letniej. Nie mógł uwierzyć, że taka firma jak Bosh to nie można znaleźć baterii i kupić. Nie można.
Tłumaczę, że bateria to jak telefon, ładuje się, ale z czasem pojemność coraz mniejsza i trzyma godzinę, czasem trudno coś przekazać...

Te baterie składają się z pojedynczych, standardowych ogniw. Czasem można otworzyć obudowę i te ogniwa wymienić.

5 025

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

no bo ile mozna wytrzymać, mało jest ludzi którzy potrafią zyć normalnie pomimo swoich doświadczeń,są jak rzadko spotykane kwiaty

dokładnie, ale niektórzy często podają akurat taki przykład do tego, że ludzie potem bardziej doceniają życie ....musi ich byc jednak cholernie mało

5 026 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-04-17 21:58:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

5 027

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

oczywiście są rzeczy które lubie -np chipsy, łosoś,dobry stek- niestety wszystkie strasznie tuczą a posiadanie wielkiego tyłka na pewno by mi nastroju nie poprawiło,więc na ogół ich sobie odmawiam

Co sie cepias wielkiego tyłka? big_smile
Wspaniale jest w takim zatopić zęby. big_smile.

widocznie mamy inny gust

YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

No straciłam np połowę swoich oszczędności na mieszkaniu,nie wystarczy? Jakoś mnie to do działania nie sprowokowało,wręcz przeciwnie, zwiekszyło lęk i poczucie beznadziejności. Co jeszcze chcesz, żeby mi nogi obcięło?

Na onkologi widzisz co dzień ludzi, o których mi chodzi.
Rozwiń temat oszczędności i mieszkania.

już mówiłam że punkt widzenia moj i ludzi na onkologii jest całkowicie rózny
ja rozumiem ich chociaż mój spotyka się z powszechnym nie zrozumieniem (nie żebym to akurat z nimi dyskutowała)

a co jeszcze chcesz wiedzieć omieszkaniu i oszczednościach? musze je sprzedać za 50% (mniej więcej)sumy jaką muszę za nie zapłacić
i te 50% to akurat równowartość moich zyciowych oszczędności

5 028

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

jest taki moment w zapuszczaniu że spiąc się jeszcze nie da...

miss a jaki jest właściwie Twój naturalny kolor?

5 029

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

jest taki moment w zapuszczaniu że spiąc się jeszcze nie da...

miss a jaki jest właściwie Twój naturalny kolor?

Przyszło mi to do głowy, dlatego zapytałam jakiej ma teraz długości. Nie wiem jak wygląda Miss, ani jej włosy, dlatego radzę w ciemno i dopytuję.

5 030

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

a co jeszcze chcesz wiedzieć omieszkaniu i oszczednościach? musze je sprzedać za 50% (mniej więcej)sumy jaką muszę za nie zapłacić
i te 50% to akurat równowartość moich życiowych oszczędności

Może jestem tępy, ale wyjaśnij mi co to znaczy, że musisz zapłacić za mieszkanie, które musisz sprzedać, bo to nieco masło maślane.
Jeżeli chcesz, to wyjaśnij mi na priva smile.

5 031

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

jest taki moment w zapuszczaniu że spiąc się jeszcze nie da...

miss a jaki jest właściwie Twój naturalny kolor?

myszowaty... hmm

5 032

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

jest taki moment w zapuszczaniu że spiąc się jeszcze nie da...

miss a jaki jest właściwie Twój naturalny kolor?

Przyszło mi to do głowy, dlatego zapytałam jakiej ma teraz długości. Nie wiem jak wygląda Miss, ani jej włosy, dlatego radzę w ciemno i dopytuję.

Krótkie jak niewiem, kolory to miałam już zielone, niebieskie i czerowne ...Teraz mam czarny i chyba bajlepiej się w nim czuje....

5 033

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

no bo ile mozna wytrzymać, mało jest ludzi którzy potrafią zyć normalnie pomimo swoich doświadczeń,są jak rzadko spotykane kwiaty

dokładnie, ale niektórzy często podają akurat taki przykład do tego, że ludzie potem bardziej doceniają życie ....musi ich byc jednak cholernie mało

jak już dawać przykład to godny...
dla mnie takim przykładem godnym był nasz papież,no i moja edith też, mieli ciężko ale najważniejszy było to co kochali robić, ich pasją było życie:)

5 034

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No to nie wiem Miss, może jakiś dobry fryzjer by coś doradził i znalazł sposób na układanie takich odrastających włosów?

5 035

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

a co jeszcze chcesz wiedzieć omieszkaniu i oszczednościach? musze je sprzedać za 50% (mniej więcej)sumy jaką muszę za nie zapłacić
i te 50% to akurat równowartość moich życiowych oszczędności

Może jestem tępy, ale wyjaśnij mi co to znaczy, że musisz zapłacić za mieszkanie, które musisz sprzedać, bo to nieco masło maślane.
Jeżeli chcesz, to wyjaśnij mi na priva smile.

kupiłam mieszkanie w 2008 za sumę X,  z czego częśc na kredyt w CHF
suma ktora w sumie zaplacę za mieszkanie z powodu zmiany kursu franka jest wyższa od  tej za ile to mieszkanie kupiłam i równa się Y
a że życiemi się pokiełbasiło to muszę je sprzedac, ale moge za nie obecnie dostać mniej więcej 1/2Y

5 036

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Miss, a jakbyś spinała / wiązała włosy w trakcie zapuszczania? Byłoby lepiej? Jakiej długości masz teraz?
A może inny kolor, zamiast innej długości?

jest taki moment w zapuszczaniu że spiąc się jeszcze nie da...

miss a jaki jest właściwie Twój naturalny kolor?

myszowaty... hmm

no coś Ty
a osiwiałaś?

5 037

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pytanie tygodnia: co lubicie na sniadanie?

5 038

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Pytanie tygodnia: co lubicie na sniadanie?

Kawę smile

5 039

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Pytanie tygodnia: co lubicie na sniadanie?

Kawę smile

Nic solidnego? Zaden tast, zadne jajko, zaden bekon, grzyby, pomidory, jogurt, owoce, marmolada?????

5 040

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Pytanie tygodnia: co lubicie na sniadanie?

Kawę smile

Nic solidnego? Zaden tast, zadne jajko, zaden bekon, grzyby, pomidory, jogurt, owoce, marmolada?????

O nie. Nie jadam śniadań odkąd na początku podstawówki rodzice wreszcie przestali mi je wmuszać. Przez kilka godzin po obudzeniu jedzenie dla mnie nie istnieje. Jakiś czas temu jeszcze do tej kawy był papieros, ale rzuciłam.

Kiedyś, w ramach poprawiania moich nawyków żywieniowych nawet próbowałam nauczyć się śniadań. Zaczęłam od połowy szklanki jogurtu i nawet to mi nie wchodziło, więc dałam sobie spokój. Jedyne czego się nauczyłam, to nie jedzenie późnym wieczorem. Wizja płaskiego brzucha następnego dnia motywuje.

5 041

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adler link z książką dotarł?
Lubię jeść niespieszne śniadanka w weekend.Jajeczniczkę na cebulce z odrobiną boczku do tego jakiegoś pomidorka z cebulką, chlebuś i herbatkę z cytrynką.

5 042

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Pytanie tygodnia: co lubicie na sniadanie?

Seks z najpiękniejszą kobietą świata, czyli moją kobietą big_smile.

5 043

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jezu, Yogi czego mi kradniesz myśli?Chciałam napisać, że na śniadanie najbardziej lubię seks.Ale by było....

5 044 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-17 22:59:56)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jezu, Yogi czego mi kradniesz myśli?Chciałam napisać, że na śniadanie najbardziej lubię seks.Ale by było....

Też uwielbiasz seks o poranku z pięknymi kobietami? big_smile

Ja podobnie jak Merredithhh nie jadam niczego do obiadu. A obiad tak około 15...17.

Kiedyś pijałem na śniadanie 10...20ml koniaku. Dzień stawał się dużo przyjemniejszy big_smile.

5 045

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O nie, ja musze pomiec porzadny kubek herbaty, tost, jajko na miekko, troche marmolady pomaranczowej i dobra fajke (prawdziwa faje, nie papierosy- pale Peterson's Special i Squadron Leader tyton). Potem kompiel, a swiat nalezy do mnie smile

5 046 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-17 23:00:16)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A co tam, już i tak jestem nietolerancyjnym homofobem według nie których - nie lubię seksu z pięknymi kobietami błe, błe, błe.Chyba nawet pięknych kobiet nie lubię....ale seks owszem.O ile jeszcze dobrze pamiętam.

5 047

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

kupiłam mieszkanie w 2008 za sumę X,  z czego częśc na kredyt w CHF
suma ktora w sumie zaplacę za mieszkanie z powodu zmiany kursu franka jest wyższa od  tej za ile to mieszkanie kupiłam i równa się Y
a że życiemi się pokiełbasiło to muszę je sprzedac, ale moge za nie obecnie dostać mniej więcej 1/2Y

Po jasną cholerę kupowałaś na kredyt mieszkanie w Polsce, jeżeli wybierałaś się służyć Anglikom?

5 048

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

wtedy jeszcze  o tym nie wiedziałam
a nawet wyjeżdżając myslałam że to będzie góra na rok

5 049

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

a nawet wyjeżdżając myslałam że to będzie góra na rok

Ile czasu tam siedzisz?
Masz zamiar wrócić do Polski?

5 050

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzisiaj np. wstałam po 9, ogarnęłam się, w międzyczasie wypiłam kawę i poszłam "w miasto" załatwić parę spraw i zrobić zakupy. Wróciłam przed 17 i wtedy dopiero zasiadłam do śniadania. Tak "śniadaniowo" wygląda większość moich wolnych dni. W pracy zależy od tego czy mam czas, żeby coś zjeść, ale zazwyczaj tak około 13-14 coś tam zjem. I paradoksalnie najwięcej sił mam na głodniaka, jedzenie mnie rozleniwia i już nie mam tego "powera".

5 051

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

piąty rok leci
nie mam do czego wracać ( w sensie pracy)

5 052

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

I paradoksalnie najwięcej sił mam na głodniaka, jedzenie mnie rozleniwia i już nie mam tego "powera".

Mam to samo smile.

brzydulla napisał/a:

piąty rok leci
nie mam do czego wracać ( w sensie pracy)

A oprócz pracy?
Bo nie odnoszę wrażenia, byś była w tej Anglii szczęśliwa sad.

5 053

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

co oprócz pracy?

5 054

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

co oprócz pracy?

Czy jest w Polsce coś do czego możesz wrócić?

5 055

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja jestem jak u Siostr Urszulanek (u ktorych sie uczylam) zaganiana do sniadania o 7. No a przed sniadaniem porzadny prysznic z zimnymi dwoma minutami, masazem szczotka, tonik, krem na twarz, plasterki ogora na powieki. A tak w sumie wstaje o 6, bo jogguje codziennie przez pol godziny. Od 8-10 gram na pianinie, od 10-11 odrabiam Lacine, od 11.30-13.30 czytam i robie notatki, 13- obiad, od 13.30-16-30 kontynuuje, o 17 ide na drinka z dobrym przyjacielem, o 19.30 mam kolacje. Jak w zakladzie karnym- wszystko przemyslane I odliczone.

5 056

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no, 2 mieszkania i kot
ale bez pracy nie bedę miala za co ich utrzymać

5 057

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

no, 2 mieszkania i kot
ale bez pracy nie bedę miala za co ich utrzymać

To Ty bogata partia jesteś smile.
Szczególnie ze względu na kota big_smile.
Dlaczego nie wzięłaś go ze sobą?
I kto się nim teraz opiekuje?

5 058

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

mama
wiesz jakie to skomplikowane wziąc kota?
i trudno byłoby mi tu z nim zyć, zwykle landlordzi nie pozwalają na zwierzaki,że już nie wspomnę w wynajmowanym pokoju

5 059

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Eh, my kupujemy chiuhaha w czerwcu. Nie moge sie doczekac! Taki maly jak swinka morska. Przynajmniej bieganie z psem odpada smile No i nie moge sie doczekac nowej maszyny do szycia. Burda- nadchodze!

5 060

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Eh, my kupujemy chiuhaha w czerwcu.

przerośnięty karaluch smile

5 061

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja bym bardzo chciała mieć psa, ale przy mieszkaniu w bloku i spędzaniu poza domem większości doby w dni pracujące nie ma szans.

5 062

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Eh, my kupujemy chiuhaha w czerwcu. Nie moge sie doczekac! Taki maly jak swinka morska. Przynajmniej bieganie z psem odpada smile

Przyznam się, że do chihuahua nigdy się nie mogłam przekonać. Bez urazy: ni pies ni wydra smile
Może dlatego, że zawsze miałam owczarki niemieckie.

5 063

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja mam dwa yorki, jeden to przerosniety karaluch, wazy 2, 3 kg

5 064 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-18 10:47:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie przepadam za małymi psami, szczególnie rasowymi.Dla mnie to snobizm, a prawdziwego przyjaciela można znaleźć w schronisku.Nie rozumiem wydawania ciężkiej kasy na jakieś pokraczne brzydactwo, lub psiego pięknisia.Cały ten przemysł jest chory, warunki w niektórych hodowlach skandaliczne, psy sa genetycznie obciążane róznymi chorobami i bywa , ze równiez psychicznie zwichrowane.
Ale to moje prywatne zdanie.
Po za tym lubię się przytulic do czegoś konkretnego i dotyczy to zarówno faceta jak i zwierzaków.Z małym psiakiem przy mojej kubaturze byłby śmiech...

5 065

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie przepadam za małymi psami, szczególnie rasowymi.Dla mnie to snobizm, a prawdziwego przyjaciela można znaleźć w schronisku.Nie rozumiem wydawania ciężkiej kasy na jakieś pokraczne brzydactwo, lub psiego pięknisia.Cały ten przemysł jest chory, warunki w niektórych hodowlach skandaliczne, psy sa genetycznie obciążane róznymi chorobami i bywa , ze równiez psychicznie zwichrowane.
Ale to moje prywatne zdanie.
Po za tym lubię się przytulic do czegoś konkretnego i dotyczy to zarówno faceta jak i zwierzaków.Z małym psiakiem przy mojej kubaturze byłby śmiech...

Ja uwielbiam małe psy, choć sama jestem pokaźnych gabarytów, miałam raz dużego, to mnie totalnie olewał, tolerował jedynie mojego byłego. Muszę mieć yorka ponieważ jestem uczulona na sierść psów i kotów. To jedyne pieski, które mnie nie ulczulają. Ponadto mieszkam u mamy, a ona na innego psa nie chciała się zgodzić.  Moje psy ze mną śpią, maly włazi mi dosłownie na głowęi wieczorem robi intensywne Spa liżąc mi twarz i włosy. Moje psy nie są rasowe....

5 066

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

5 067

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Co za slicznosc!!!!

Ja tam lubie duze i male, ale mieszkanie nie za wielkich gabarytow, wiec owczarek odpada. Poza tym ani ja ani Luby nie mamy godzin wolnego czasu, zeby wyprowadzac codziennie- 30 minut na maksa.

5 068

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

Co za slicznosc!!!!

Ja tam lubie duze i male, ale mieszkanie nie za wielkich gabarytow, wiec owczarek odpada. Poza tym ani ja ani Luby nie mamy godzin wolnego czasu, zeby wyprowadzac codziennie- 30 minut na maksa.

to nie bedziecie go wyprowadzac?

5 069

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

jak wielkości świnki morskiej to może mieszkać w akwarium...

5 070

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

haszu by nie chcial mieszkac w akwarium

Posty [ 5 006 do 5 070 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 76 77 78 79 80 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026