A co przyjdzie z tego, że powiesz światu, że nienawidzisz życia? Że powiesz o tym paru osobom?
Życie Cię polubi?
Bo czasem nie wyrabiam tłumiąc to w sobie więc musze sobie wrzasnąc a wolę anonimowo w sieci niż robić z siebie idiotę w realu...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A co przyjdzie z tego, że powiesz światu, że nienawidzisz życia? Że powiesz o tym paru osobom?
Życie Cię polubi?
Bo czasem nie wyrabiam tłumiąc to w sobie więc musze sobie wrzasnąc a wolę anonimowo w sieci niż robić z siebie idiotę w realu...
Podobne tematy
tośmy się zrozumiały
![]()
...najczęściej na youtubie siedzę...albo stronki ezoteryczne przeglądam
Ano...A co oglądasz na yt?
Ja albo siedzę na yt albo szukam odp na jakiś nurtujący mnie problem... tak np trafiłam na to forum, wpisałam jestem do niczego czy coś w tym guście
czasem też szukam roboty
Ja albo siedzę na yt albo szukam odp na jakiś nurtujący mnie problem... tak np trafiłam na to forum, wpisałam jestem do niczego czy coś w tym guście
czasem też szukam roboty
A jeśli nic Cię nie nurtuje akurat? podnoszę: a co oglądasz na yt?
Miss nadal będę Ci wiercić dziurę w brzuchu z tymi ćwiczeniami ![]()
Proszę Cię, nie nastawiaj się od razu negatywnie. Naprawdę chyba nie zaszkodzi spróbować? Miałam wrażenie, że szukasz czegoś.
Co do serfowania w sieci, to ja właściwie czytam tylko gazety.
Remi i Koliber witajcie ![]()
najczęściej muzyki słucham...
a i czasami też śmieszne filmiki oglądam...
cześć luc
Dieta dzis: na sniadanie tost pelnoziarnisty, jajko na miekko/ na obiad salatka z tunczyka z pomidorem, ogorkiem, oliwkami, kaperami, salata i winegreta/ na kolacje burger glilowany i mieszana salatka, do tego dwa herbatniki+ duzo herbaty z cytryna+ dwie duze whisky. Zdrowe?- nie wiem, ale jestem zapchana ![]()
Co do cwiczen, wywijalam nogami rano do stacji z lat '80-tych ![]()
Jak mnie akurat nic nie nurtuje to nie szukam chociaż zwykle mnie coś nurtuje ale nie mogę znaleźc odpowiedzi - np na czym opiera się założenie że każdy chce żyć czy które hormony i jaki wplyw mają na włosy
na yt oglądam albo jakieś filmy historyczne czy przyrodnicze (np ostatnio o historii chrzescijaństwa, poprzednio o kształtowaniu zycia na ziemi, życiu człowieka neandertalskiego czy o Oetzim) albo też niektóre seria,np Kryminalni czy drugi taki co był na polsacie z Baką i Dygant, czasem AlloAllo itp, albo jakiś film ale rzadko znajduję taki który mnie wciągnie
Remi napisał/a:A co przyjdzie z tego, że powiesz światu, że nienawidzisz życia? Że powiesz o tym paru osobom?
Życie Cię polubi?Bo czasem nie wyrabiam tłumiąc to w sobie więc musze sobie wrzasnąc a wolę anonimowo w sieci niż robić z siebie idiotę w realu...
haha ale żart... a to ty się umiesz denerwować?
Remi
chodzi o to, żeby jakoś dorosnąć emocjonalnie i nie zachowywać się jak dziecko
Ale to trudne jest...Albo unikać sytuacji które do tego doprowadzają...W moim przypadku to będzie unikanie wszelakich zajęć grupowych...Wszak trza sie uczyć na błędach
Ja przykładowo nie umiałem kompletnie tańczyć, może poza pogo... na jakichś koncertach. Cóż nie poszedłem na żaden kurs, a znalazłem kogoś kto mnie sam na sam nauczył. Można też tak, ale o to trzeba się kogoś spytać. Kiedyś robiłem też kurs prawa jazdy - facet mi powiedział, że jestem antytalentem, zestresowałem się, źle czułem. Egzaminu nie zdalem, potem inny instruktor, szybko zdałem i za sobą mam pewnie z 50 tys km. bez wypadku po kraju i zagranicą.
Brzydulla - wierzę, że można nie wyrabiać, ale chyba lepiej obrócić to co jest tym co powoduje krzyk w radość. Ludzie się cieszą, że piszesz, więc sprawiasz sobie i im radość. Tak samo z innymi rzeczami.
Na YT - oglądam filmy przeważnie, teledyski, w sieci to wiadomości, wszelkie sprawy z zakresu nauki, biologi, o kosmosie, filmy dla dorosłych, sport, gry online.
Remi napisał/a:A co przyjdzie z tego, że powiesz światu, że nienawidzisz życia? Że powiesz o tym paru osobom?
Życie Cię polubi?Bo czasem nie wyrabiam tłumiąc to w sobie więc musze sobie wrzasnąc a wolę anonimowo w sieci niż robić z siebie idiotę w realu...
A powiedz : byłas szczęsliwa do momentu przeniesienia się do obecnej pracy?
Dieta dzis: na sniadanie tost pelnoziarnisty, jajko na miekko/ na obiad salatka z tunczyka z pomidorem, ogorkiem, oliwkami, kaperami, salata i winegreta/ na kolacje burger glilowany i mieszana salatka, do tego dwa herbatniki+ duzo herbaty z cytryna+ dwie duze whisky. Zdrowe?- nie wiem, ale jestem zapchana
zdrowe nie zdrowe ale smaka narobiłaś:)
Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
brzydulla napisał/a:Remi napisał/a:A co przyjdzie z tego, że powiesz światu, że nienawidzisz życia? Że powiesz o tym paru osobom?
Życie Cię polubi?Bo czasem nie wyrabiam tłumiąc to w sobie więc musze sobie wrzasnąc a wolę anonimowo w sieci niż robić z siebie idiotę w realu...
haha ale żart... a to ty się umiesz denerwować?
I to jak!
Brzydulla - wierzę, że można nie wyrabiać, ale chyba lepiej obrócić to co jest tym co powoduje krzyk w radość. Ludzie się cieszą, że piszesz, więc sprawiasz sobie i im radość. Tak samo z innymi rzeczami.
jak mam k***a obrócić w radośc to że jestem nieudacznikiem?
Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
Solidaryzuję się z Tobą w tym "nieszczególnie ambitnym"
zainteresowaniu ![]()
adlernewman napisał/a:Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
Solidaryzuję się z Tobą w tym "nieszczególnie ambitnym"
zainteresowaniu
a takie też lubię, oglądałam np taką serię cold case files czy jakoś tak
missnowegojorku napisał/a:Znając siebie, będę płakać i ucieknę z zajęć, bo nie będzie miwychodzić.
Ale spróbować nie zawadzi.
Tam nie ma co wychodzić. Najwyżej ćwiczysz we własnym rytmie.
Jak widać, rozrywki umysłowe nastroju Ci nie poprawiają. Może więc czas spróbować czegoś innego.
Chyba, że jak zwykle, a priori będziesz odrzucać nowe pomysły. Bez urazy
Haha - to faktycznie moja cecha. Boję się, że będę przekonana o tym, że smiesznie robię te figury i wyglądam idiotycznie.
adlernewman napisał/a:Dieta dzis: na sniadanie tost pelnoziarnisty, jajko na miekko/ na obiad salatka z tunczyka z pomidorem, ogorkiem, oliwkami, kaperami, salata i winegreta/ na kolacje burger glilowany i mieszana salatka, do tego dwa herbatniki+ duzo herbaty z cytryna+ dwie duze whisky. Zdrowe?- nie wiem, ale jestem zapchana
zdrowe nie zdrowe ale smaka narobiłaś:)
jakiś czas temu postanowiłam że mam w d*** czy zdrowe byle nie przytyć
Ja maniacko siedzę na stronach z filmami.Dzięki temu mam pojęcie o serialach, których w polskiej tv nie uświadczysz, a są po prostu świetne.
Siedzę na ruskich blogach i szukam sobie grafiki i malarstwa, które mi się podoba.To samo na innych stronach artystycznych typu deviantart.
Piszę na forach branżowych - edukacyjnych i rodziców niepełnosprawnych dzieci.
Robię kursy internetowe - lepsze to niż wyjazdy.
Kiedyś robiłem też kurs prawa jazdy - facet mi powiedział, że jestem antytalentem, zestresowałem się, źle czułem. Egzaminu nie zdalem,
co za gość ![]()
typu deviantart ? To mnie zaciekawiło, czym to się je?
luc napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Znając siebie, będę płakać i ucieknę z zajęć, bo nie będzie miwychodzić.
Ale spróbować nie zawadzi.
Tam nie ma co wychodzić. Najwyżej ćwiczysz we własnym rytmie.
Jak widać, rozrywki umysłowe nastroju Ci nie poprawiają. Może więc czas spróbować czegoś innego.
Chyba, że jak zwykle, a priori będziesz odrzucać nowe pomysły. Bez urazyHaha - to faktycznie moja cecha. Boję się, że będę przekonana o tym, że smiesznie robię te figury i wyglądam idiotycznie.
Ale nikt nie patrzy na innych, tylko skupia się na własnych ćwiczeniach. Więc nie ma obawy.
Nic z dewiantyzmem ;-).Sztuka robiona za pomocą komputera.Najbardziej lubię Essterę i Cindy Grundsten.
niestety mnie sie zdahe ze zawsze wszyscy na mnie patrza i krytykują...Egocentryczka, nie? Pępek świata...
Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
zdarzyło mi się oglądać o Tedzie, i nie tylko...oglądałam tez wywiad z Richardem Kuklińskim w więzieniu i nie mogłam wyjść z podziwu jak mógł prowadzić podwójne życie i do tego takie skrajne brr...
nie lubię za długo oglądać filmów o mordercach bo się dziwie rozdrażniona robię..
adlernewman napisał/a:Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
zdarzyło mi się oglądać o Tedzie, i nie tylko...oglądałam tez wywiad z Richardem Kuklińskim w więzieniu i nie mogłam wyjść z podziwu jak mógł prowadzić podwójne życie i do tego takie skrajne brr...
nie lubię za długo oglądać filmów o mordercach bo się dziwie rozdrażniona robię..
Czyżbyś chciała zamordować dziabąga? ![]()
Raczej cecha charakteru i oromna niepewność siebie....
Koliber napisał/a:adlernewman napisał/a:Dieta dzis: na sniadanie tost pelnoziarnisty, jajko na miekko/ na obiad salatka z tunczyka z pomidorem, ogorkiem, oliwkami, kaperami, salata i winegreta/ na kolacje burger glilowany i mieszana salatka, do tego dwa herbatniki+ duzo herbaty z cytryna+ dwie duze whisky. Zdrowe?- nie wiem, ale jestem zapchana
zdrowe nie zdrowe ale smaka narobiłaś:)
jakiś czas temu postanowiłam że mam w d*** czy zdrowe byle nie przytyć
ja nie muszę sie przejmować figurą....na razie ![]()
ja nie muszę sie przejmować figurą....na razie
ja nie musiałam jakos tak do 14 roku zycia potem zrobiłam się strasznie 'estrogenowa'
Koliber napisał/a:adlernewman napisał/a:Ja zwykle ogladam kryminalne dokumenty na youtubie... Wiem, obciach. Ale przynajmniej mam porzadna wiedze o Tedzie Bundym.
zdarzyło mi się oglądać o Tedzie, i nie tylko...oglądałam tez wywiad z Richardem Kuklińskim w więzieniu i nie mogłam wyjść z podziwu jak mógł prowadzić podwójne życie i do tego takie skrajne brr...
nie lubię za długo oglądać filmów o mordercach bo się dziwie rozdrażniona robię..
Czyżbyś chciała zamordować dziabąga?
Czasami potrafi krwi napsuć ale ogólnie szkoda by było chłopa no ![]()
Ojciec mnie odwiedził, szukałem na necie z nim baterii do wkrętarki chyba 10 letniej. Nie mógł uwierzyć, że taka firma jak Bosh to nie można znaleźć baterii i kupić. Nie można.
Tłumaczę, że bateria to jak telefon, ładuje się, ale z czasem pojemność coraz mniejsza i trzyma godzinę, czasem trudno coś przekazać...
Koliber napisał/a:ja nie muszę sie przejmować figurą....na razie
ja nie musiałam jakos tak do 14 roku zycia potem zrobiłam się strasznie 'estrogenowa'
zaczęłaś tyć?
ja to niewiem jak to bedzie ze mną, moja mama szczupła jest, nie chuda, ale na swój wiek normalna, moze coś liznę po niej,
mi jak na razie nadwaga nie grozi, chyba raczej mam niedowagę(chociaż niewiem)...
ale moje sokole oko dostrzegło wgłębienia na udach, zaczyna się celulit to na pewno od nicnierobienia, mało ruchu, tylko z pracy do pracy a takiego ponad normę to brak...
No... jak to estregonowa,w cyckach tyłku i udach... moja mama wygląda identycznie tylko grubiej
Ojciec mnie odwiedził, szukałem na necie z nim baterii do wkrętarki chyba 10 letniej. Nie mógł uwierzyć, że taka firma jak Bosh to nie można znaleźć baterii i kupić. Nie można.
Tłumaczę, że bateria to jak telefon, ładuje się, ale z czasem pojemność coraz mniejsza i trzyma godzinę, czasem trudno coś przekazać...
A tata w jakim wieku?
Raczej cecha charakteru i oromna niepewność siebie....
Pytałam terapeutki o jakieś ćwiczenia na podniesienie poziomu własnej wartości...Ale ta cała terapia jak już wspominałam, to jedna wielka przerklamowana impreza, nic mi nie opdowiedziała konkretnego ![]()
Remi napisał/a:Ojciec mnie odwiedził, szukałem na necie z nim baterii do wkrętarki chyba 10 letniej. Nie mógł uwierzyć, że taka firma jak Bosh to nie można znaleźć baterii i kupić. Nie można.
Tłumaczę, że bateria to jak telefon, ładuje się, ale z czasem pojemność coraz mniejsza i trzyma godzinę, czasem trudno coś przekazać...A tata w jakim wieku?
Rocznik 51, to ma jakieś 62 latka, ale na chodzie, kobietkami się interesuje jak zawsze. Taki przystojny, starszy pan ze swoimi pasjami jak auta, architektura, podróże. Coś jakoś tak.
No... jak to estregonowa,w cyckach tyłku i udach... moja mama wygląda identycznie tylko grubiej
no ja wcyckach androgenowa jestem zdecydowanie
Asterka10 napisał/a:Raczej cecha charakteru i oromna niepewność siebie....
Pytałam terapeutki o jakieś ćwiczenia na podniesienie poziomu własnej wartości...Ale ta cała terapia jak już wspominałam, to jedna wielka przerklamowana impreza, nic mi nie opdowiedziała konkretnego
A co powiedziała?
Myślałam że może poczatki lekkiej demencji, jak u mojego.
missnowegojorku napisał/a:Asterka10 napisał/a:Raczej cecha charakteru i oromna niepewność siebie....
Pytałam terapeutki o jakieś ćwiczenia na podniesienie poziomu własnej wartości...Ale ta cała terapia jak już wspominałam, to jedna wielka przerklamowana impreza, nic mi nie opdowiedziała konkretnego
A co powiedziała?
Właściwiue to nic, coś zamotała, a ja nie śmiałam dalej pytać. Wiem, wiem, to błąd....
miss to po co chodzisz na terapię jak w jej rezultaty nie wierzysz?
Nie wiem, moze mi estrogeny nie dokopaly, ale zawsze bylam prosta jak patyk- zero bioder, maly biust. Szczescie, ze mala jestem, bo to bardziej kobieco wyglada. Teraz 57kg przy 158cm wzrostu, wiec nie najgorzej. Z jedzeniem problemu nie mam- zapycham sie malymi porcjami, slodyczy nie lubie, nadmierny tluszcz mnie mdli. Za to moge z latwoscia wypic butelke wina (500 kalorii!), dlatego tez wole gin z tonikiem; po trzech podwojnych odrzuca mnie (te herbalne ekstrakty)
Myślałam że może poczatki lekkiej demencji, jak u mojego.
Nie, tata to taki pełen życia człowiek, auta zmienia, ciągle by coś robił, kobietę swoją ma, o sprawy seksu zapyta, taki otwarty człowiek.
Demencję czasem mają młode osoby nie widzące sensu życia.
Nie wiem, moze mi estrogeny nie dokopaly, ale zawsze bylam prosta jak patyk- zero bioder, maly biust. Szczescie, ze mala jestem, bo to bardziej kobieco wyglada. Teraz 57kg przy 158cm wzrostu, wiec nie najgorzej. Z jedzeniem problemu nie mam- zapycham sie malymi porcjami, slodyczy nie lubie, nadmierny tluszcz mnie mdli. Za to moge z latwoscia wypic butelke wina (500 kalorii!), dlatego tez wole gin z tonikiem; po trzech podwojnych odrzuca mnie (te herbalne ekstrakty)
Nie każda kobieta jest estrogenowa
ja próbuję od pewnego czasu zgłebić zagadkę czy to estrogeny rozwaliły mi włosy jako że jako mała dziewczynka miałam proste druciki a teraz mam szopę jak Gienek Loska
żadnego helpu, wszędzie piszą że estrogeny upiększają,szczególnie włosy
Moj ojciec byl dusza towarzystwa do konca zycia (zmarl gdy mial 75 lat na zawal). Pil whisky, palil dwadziescia na dzien, jadl wieprzowine- po prostu masakra. Ale facet mial super zycie: trzy zony, swietna kariera, kasa, duzo przyjaciol.
Koliber, po co chodzę? Bo mnie usilnie namawiano na nią...I chciałam spróbować czy coś mi pomoże....Jak mogę wierzyć, skoro nie pomaga?
Nie każda kobieta jest estrogenowa
ja próbuję od pewnego czasu zgłebić zagadkę czy to estrogeny rozwaliły mi włosy jako że jako mała dziewczynka miałam proste druciki a teraz mam szopę jak Gienek Loska
żadnego helpu, wszędzie piszą że estrogeny upiększają,szczególnie włosy
Hmm, zawsze mialam proste wlosy. Jak nie rozczesze na mokro to sa pofalowane, ale troche. Tylko strasnie cienkie! Jak nitki! Nic zrobic z nimi nie mozna. Chyba, ze sie kupuje dopinki (co robie).
missnowegojorku napisał/a:Myślałam że może poczatki lekkiej demencji, jak u mojego.
Nie, tata to taki pełen życia człowiek, auta zmienia, ciągle by coś robił, kobietę swoją ma, o sprawy seksu zapyta, taki otwarty człowiek.
Demencję czasem mają młode osoby nie widzące sensu życia.
Mój raczej widzi, ale cięzko się z nim gada, ta trochę rozwielita.
Co mam zrobić, żeby zapuścić?
Moj ojciec byl dusza towarzystwa do konca zycia (zmarl gdy mial 75 lat na zawal). Pil whisky, palil dwadziescia na dzien, jadl wieprzowine- po prostu masakra. Ale facet mial super zycie: trzy zony, swietna kariera, kasa, duzo przyjaciol.
To miałaś ojca, który przeżył życie jak chciał. Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali. Gratuluję taty i w tym innym świecie najlepszego mu.
Remi napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Myślałam że może poczatki lekkiej demencji, jak u mojego.
Nie, tata to taki pełen życia człowiek, auta zmienia, ciągle by coś robił, kobietę swoją ma, o sprawy seksu zapyta, taki otwarty człowiek.
Demencję czasem mają młode osoby nie widzące sensu życia.Mój raczej widzi, ale cięzko się z nim gada, ta trochę rozwielita.
Co znaczy rozwielita?
miss, ale pytanie było nie dlaczego poszłaś na terapię tyko po co chodzisz?
Co mam zrobić, żeby zapuścić?
włosy? proponuję nie ścinać
No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...
To miałaś ojca, który przeżył życie jak chciał. Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali. Gratuluję taty i w tym innym świecie najlepszego mu.
Odziedziczylam chyba geny ![]()
miss, ale pytanie było nie dlaczego poszłaś na terapię tyko po co chodzisz?
Bo nie umiem zakończyć, nie mam odwagi jej tegopowiedzieć... Dla zabicia czasu?
missnowegojorku napisał/a:Co mam zrobić, żeby zapuścić?
włosy? proponuję nie ścinać
Ale się okropnie układają i nie moę siebie znieść...:/
Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.
a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?
Remi napisał/a:Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.
a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?
Rycerzy Jedi...;)
Remi napisał/a:Jak dziś patrzę na ludzi, to troszkę brak tej siły, tej mocy, co ludzie miewali.
a mogę wiedzieć o jakiej mocy mówisz?
Cyba mowi o tak zwanej "mocy zycia".
No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...
Nie powiedziałbym nigdy tak o kimś, dzięki komu istnieję.
missnowegojorku napisał/a:No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...
Nie powiedziałbym nigdy tak o kimś, dzięki komu istnieję.
Ale co to ma do rzeczy?
Koliber napisał/a:miss, ale pytanie było nie dlaczego poszłaś na terapię tyko po co chodzisz?
Bo nie umiem zakończyć, nie mam odwagi jej tegopowiedzieć... Dla zabicia czasu?
to tak bez sensu uczestniczyć w czymś do czego sie nie jest przekonanym...
no a jak dla zabicia czasu to robisz to przynajmniej powinno ci przyjemność dawać a nie frustracje
missnowegojorku napisał/a:No rozwielitka, pantofelek...Talki poziom umysłowy organizmu mało rozwiniętego ewolucyjnie...
Nie powiedziałbym nigdy tak o kimś, dzięki komu istnieję.
tak by Cię bolało gdybyś nie istniał?
missnowegojorku napisał/a:Koliber napisał/a:miss, ale pytanie było nie dlaczego poszłaś na terapię tyko po co chodzisz?
Bo nie umiem zakończyć, nie mam odwagi jej tegopowiedzieć... Dla zabicia czasu?
to tak bez sensu uczestniczyć w czymś do czego sie nie jest przekonanym...
no a jak dla zabicia czasu to robisz to przynajmniej powinno ci przyjemność dawać a nie frustracje
Tzn. nie przynosi mi to frustracji, tylko śmieszą mnie pochwalne pieśni o mocy terapii, wolę przejechać się przez miasto tramwajem nić cały dzień tkwić w 4 ścianach...
Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026