netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 916 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 616 do 4 680 z 16 697 ]

4 616 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-14 16:46:32)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ciekawe jak wyglądałaby ta statystyka zależnie od problemu pacjenta...

missnowegojorku napisał/a:

W polsce licząc 100 zł tygodniowo, to 400 zł mieisęcznie, to ół roku 2400 zł. Ale pół roku to za mało...Pozatym trzeba liczyć się z tym, że właściwego tera[peuty można szukać w nieskończoność, a przynajmniej dwa lata trzeba z każdym współpracować że by o jego pomocności przekonać się, więc na dobrą sprawę taka terpaia trwa do końca życia, czyli trzeba odmawiać sobie różnytch przyjemności aby do śmierci si ę "terapeutyzować" O Dżizys....

No w dwa lata to straty rosną do 20 000 zł...

Stąd moja rezerwa do terapii- szansa na sukces mizerna,strata finansowa -murowana

4 617

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ciekawe jak wyglądałaby ta statystyka zależnie od problemu pacjenta...

missnowegojorku napisał/a:

W polsce licząc 100 zł tygodniowo, to 400 zł mieisęcznie, to ół roku 2400 zł. Ale pół roku to za mało...Pozatym trzeba liczyć się z tym, że właściwego tera[peuty można szukać w nieskończoność, a przynajmniej dwa lata trzeba z każdym współpracować że by o jego pomocności przekonać się, więc na dobrą sprawę taka terpaia trwa do końca życia, czyli trzeba odmawiać sobie różnytch przyjemności aby do śmierci si ę "terapeutyzować" O Dżizys....

No w dwa lata to straty rosną do 20 000 zł...

No własnie, a na moje rozczarowanie terapią, wciąż na forach dostaję slogan-radę, to szukaj innego terapeuty...A jeśli po dwóch latach ten nastepny okażde się tak samo mało skuteczny jak obecny, to co wtedy?

4 618

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niech zgadnę-szukaj następnego?
Jak za darmo to jeszcze mały problem, gorzej jak w to pakujesz kasę...
Ja i tak jestem przerażona analizą moich kosztów: 2,5 pensji rocznie oddaję swoim landlordom, kolejne 2 na spłatę kredytu i utrzymanie mieszkań w polsce, teraz miałabym jeszcze jedną,5 z kolei oddać terapeucie?

4 619 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 16:56:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niestety nie zgadłaś... smile Co prawda rozważałam możliwość takową, ale szkoda mi pieniędzy, a na NFZ nie ma wyboru, musisz brać co dają... Moja na NFZ uważa chyba że już jestem prawie wyleczona, bo od pewnego czasu chodzę juz co dwa tygodnie...To już wolę wydać 700 zł na ponad miesięczną kurację Resolorem, przynajmniej daje materialne efekty i daje psychiczną poprawę samopoczucia wink

4 620

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

No własnie, a na moje rozczarowanie terapią, wciąż na forach dostaję slogan-radę, to szukaj innego terapeuty...A jeśli po dwóch latach ten nastepny okażde się tak samo mało skuteczny jak obecny, to co wtedy?

Terapeuci też ludzie smile i się od siebie różnią.
Nie każdy potrafi współpracować z każdym pacjentem i nie każdy pacjent potrafi otworzyć się przed każdym terapeutą.
Miałem przyjemność poznać kilku doskonałych terapeutów, których mogę polecić każdemu i kilku, których praca budzi moje uzasadnione wątpliwości. Część z tych osób znam prywatnie, a część z opisu ich pacjentów. Dlatego uważam swoje spojrzenie za dość obiektywne.
Mis: powinnaś cieszyć się, że terapeuci podejmują się pracy z Tobą. Znam przypadki, które muszą być leczone tylko w zamkniętych zakładach i wcale nie są to osoby niebezpieczne dla otoczenia lub samego siebie.
Widocznie Twój problem należy do tych "łatwiej reformowalnych" big_smile. To dobrze (dla Ciebie smile).

4 621

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

kolejne 2 na spłatę kredytu i utrzymanie mieszkań w polsce,

To czemu nie wynajmiesz komuś chałupy?

Tak w ogóle to DZIEŃ DOBRY smile.

4 622 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 17:01:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

No własnie, a na moje rozczarowanie terapią, wciąż na forach dostaję slogan-radę, to szukaj innego terapeuty...A jeśli po dwóch latach ten nastepny okażde się tak samo mało skuteczny jak obecny, to co wtedy?

Terapeuci też ludzie smile i się od siebie różnią.
Nie każdy potrafi współpracować z każdym pacjentem i nie każdy pacjent potrafi otworzyć się przed każdym terapeutą.
Miałem przyjemność poznać kilku doskonałych terapeutów, których mogę polecić każdemu i kilku, których praca budzi moje uzasadnione wątpliwości. Część z tych osób znam prywatnie, a część z opisu ich pacjentów. Dlatego uważam swoje spojrzenie za dość obiektywne.
Mis: powinnaś cieszyć się, że terapeuci podejmują się pracy z Tobą. Znam przypadki, które muszą być leczone tylko w zamkniętych zakładach i wcale nie są to osoby niebezpieczne dla otoczenia lub samego siebie.
Widocznie Twój problem należy do tych "łatwiej reformowalnych" big_smile. To dobrze (dla Ciebie smile).

To dlaczego ja nie odczuwam rezultatów? Tak bardzo się cieszę, że nie popadłam w stupor i nie muszę być obsługiwana przez personel psychitaryka. Bogu niech będą dzięki...

4 623

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Może uważa że to już taka twoja norma i więcej osiągnąć się nie da?

4 624 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 17:03:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Może uważa że to już taka twoja norma i więcej osiągnąć się nie da?

No chyba tak uważa, więc jestem niewyleczona...Ufff, przynajmniej nie muszę szukać opłacać kolejnych spychologów, bo nie ma to sensu smile

4 625

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Happyfull napisał/a:

Sorry, ze sie wtrace ale Hito projektujesz swoje flustracje na Asterke !!!
Czytam ten watek ale sie nie udzielam (udzielilam sie raz tongue ) ale nie w tym rzecz.
Poczytalam sobie Twoje posty Hito i stwierdzam, ze za wszelka cene pragniesz stac w centrum jak male dziecko !!!
Na tym watku gdzie sie skarzylas wczoraj tez probowalas sie skarzyc, ze nikt Ci nie odpisuje itd. Hito jak dla mnie to jestes jeszcze bardzo mala dziewczynka sad Potrzebujesz jakis emocji aby wyrzucic Twoje flustracje ? Ja to tak to odbieram.

Obrazilas Asterke, ktora napisala jasno, ze nie ma nic przeciwko homoseksualistom i tylko nie  rozumie biseksualistow, bo wedlug niej nie potrafia wybrac ( pomyslalam nad tym i przyznaje jej racje ). Co do kazirodztwa i pedofilii Asterka odnosi sie krytycznie, chyba jak kazdy normalny czlowiek.
Co innego zwiazek rodzenstwa jezeli nie maja wpolnego jednego rodzica ale to tez temat rzeka.
Jezeli jestes tak obeznana w temacie to czy znasz tez zwiazki kazirodzcze i czy sa takie fajne ?
Ja osobiscie znam dziewczyne, ktora byla zgwalcona przez braci i zaszla w ciaze. "Na szczescie" poronila, bo byla jeszcze dzieckiem - 13 lat. Popierasz to tez ?
Nie bede odpowiadac na zaden post tutaj. Chcialam tylko sie wygadac smile
Miss jestes madra kobieta ale samotna i odrzucasz ludzi przed poznaniem sad Ranisz zanim ktos Cie zrani ? A moze nie zrani tongue Nikt Ci na forum zle nie zyczy smile
Brzydulla jestes inteligentna kobieta lecz szkoda, ze tak bardzo bronisz sie przed terapia. Na pewno nie zaszkodzi a moze pomoze smile Wiem, ze odpowiesz, ze masz juz dosc takich rad tongue Mi sie wydaje, ze Twoje zachowanie to zachowanie DDA i DDA i to mozna "wyleczyc". Dobrze, ze trafilas na to forum smile
Asterka jestes bardzo madra kobieta z zasadami i tak trzymaj !!! Nie uzalezniaj tylko swego szczescia od bycia z kims !!!
Pozdrawiam i bede czytala w ukryciu smile

******************
Hito wchodzisz do kafejek, gdzie ludzie chca sie przyjaznic a Ty sie klocisz i obrazasz innych !!!
Wygadaj sie na innych watkach !!!

Nie projektuję swojej frustracji na Asterkę. Twój wpis rozwalił mnie? Na początku skrytykowałam, później odparłam atak.
Po pierwsze co ma gwałt do związku kazirodczego? Nie jesteś zbyt kompetentna? Dokształć się, bo wstyd. Kolejna sprawa: gdzie napisałam, że popieram? Nie zawarłam jasno stanowiska. Napisałam jedynie, że nie widzę niczego złego w zachowanych, które dają komuś szczęście, a nie krzywdzą innych. Tyle. Doczytaj.
Taka jesteś mądra, ale zaznaczasz, że na posty nie masz zamiaru odpowiadać.
Kolejna sprawa: piszesz o mojej frustracji, o tym, że jestem dziecinna, i chcę być w centrum? Jesteś bezczelna. Nic o mnie nie wiesz. Ile o mnie czytałaś? Wywlekasz moje prywatne sprawy, które nie wnoszą nic do tematu.
Od początku odpieram argumenty, cały czas proszę o zakończenie tematu, lecz, na końcu słyszę, że to ja obrażam i się skłócam? Ta rozmowa zeszła na tak niski poziom? Szkoda słów?
To jest koniec tego tematu. Przepraszam wszystkich, którzy musieli to czytać.

4 626 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-14 17:07:35)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

kolejne 2 na spłatę kredytu i utrzymanie mieszkań w polsce,

To czemu nie wynajmiesz komuś chałupy?

bo nic w niej nie ma

a po drugie to ryzykowny biznes,mogą np nie płacić i będę sie użarać żeby ich eksmitować, mogą wynieśc wszystko i zniknąć bez sladu czy palić papierochy co zmusi mnie do remontu generalnego i tylko zwiększyć straty

a co do terapeutów - swego czasu to był bardzo popularny kierunek (15 kandydatów na miejsce w moich czasach) i uczelnie zamiast zacząć weryfikowac predyspozycje kandydatów zaczęly upychać ich na studiach wieczorowych i zaocznych bo była z tego kasa

4 627

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

na NFZ nie ma wyboru, musisz brać co dają... Moja na NFZ uważa chyba że już jestem prawie wyleczona, bo od pewnego czasu chodzę juz co dwa tygodnie...

W tym roku maja mniejsze limity. W mojej okolicy na NFZ możesz dostać jedną wizytę na m-c.

missnowegojorku napisał/a:

To już wolę wydać 700 zł na ponad miesięczną kurację Resolorem, przynajmniej daje materialne efekty i daje psychiczną poprawę samopoczucia wink

Może spróbuj CLORANXEN-u? Lekarze niechętnie go przepisują, bo podobno łatwo uzależnia, ale dobrze sprawdza się jako środek przeciwlękowy. Łatwiej poradzisz sobie w sytuacjach krytycznych (np. strachu przed odrzuceniem).

4 628 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 17:13:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

na NFZ nie ma wyboru, musisz brać co dają... Moja na NFZ uważa chyba że już jestem prawie wyleczona, bo od pewnego czasu chodzę juz co dwa tygodnie...

W tym roku maja mniejsze limity. W mojej okolicy na NFZ możesz dostać jedną wizytę na m-c.

missnowegojorku napisał/a:

To już wolę wydać 700 zł na ponad miesięczną kurację Resolorem, przynajmniej daje materialne efekty i daje psychiczną poprawę samopoczucia wink

Może spróbuj CLORANXEN-u? Lekarze niechętnie go przepisują, bo podobno łatwo uzależnia, ale dobrze sprawdza się jako środek przeciwlękowy. Łatwiej poradzisz sobie w sytuacjach krytycznych (np. strachu przed odrzuceniem).

Jeżeli chodzi o antydepresanty to zażywam od wielu lat wenlafaksynę i amitryptylinę Ja tak często mam napady lęku, iż raczej bym się uzalezniła. Kiedyś miłam doraźnie afobam ale wtedy było strasznie żle ze mną. A Resolor to nie jest lek psychotropowy.
Chodzę do mojej terapeutki już 3 rok, to i tak długo jak na państwową usługę zdrowotną. Widać będziem kończyć, więć pani powoli mnie odzwyczaja smile

4 629 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-14 17:15:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To już wolę wydać 700 zł na ponad miesięczną kurację Resolorem, przynajmniej daje materialne efekty i daje psychiczną poprawę samopoczucia wink

Może spróbuj CLORANXEN-u? Lekarze niechętnie go przepisują, bo podobno łatwo uzależnia, ale dobrze sprawdza się jako środek przeciwlękowy. Łatwiej poradzisz sobie w sytuacjach krytycznych (np. strachu przed odrzuceniem).

Ty się tu w psychiatrę nie baw.
Z tego co wiem to ona próbowala wszystkie prochy co sa w receptariuszu pojedynczo i w zestawach i stan obecny to max efekt...

Miss,a jak interviewowałaś tych mlodziaków do policji do czułaś lęk czy nie?

4 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Tak bardzo się cieszę, że nie popadłam w stupor i nie muszę być obsługiwana przez personel psychitaryka. Bogu niech będą dzięki...

Nie musisz popadać w ciągły stupor, aby musieć spędzić 2 lata odcięta od świata.
Jako osoba związana kiedyś z resortem powinnaś dobrze o tym wiedzieć smile.

4 631

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czyli coś na zasadzie"Ciesz się, że żyjesz (niewazne jak?) bo mogłaś się nie narodzić?"

4 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Czyli coś na zasadzie"Ciesz się, że żyjesz (niewazne jak?) bo mogłaś się nie narodzić?"

ot,rozpacz

4 633

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ty się tu w psychiatrę nie baw.
Z tego co wiem to ona próbowala wszystkie prochy co sa w receptariuszu pojedynczo i w zestawach i stan obecny to max efekt...

Ja się nie bawię, tylko proponuje zapytać lekarza o lek, którego sam raczej nie zaproponuje. Może byłby skuteczny.

Jak masz pustą chałupę, to co Ci mają z niej wynieść roll ?

Nie znasz nikogo, komu mogłabyś zaufać?

Najprostsze wyposażenie (komplet wypoczynkowy + szafa) to mniej niż dwa miesięczne czynsze.

4 634

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jak masz pustą chałupę, to co Ci mają z niej wynieść roll ?

Nie znasz nikogo, komu mogłabyś zaufać?

Najprostsze wyposażenie (komplet wypoczynkowy + szafa) to mniej niż dwa miesięczne czynsze.

a podłogi, meble kuchenne, lodówka, wanna, kafle itp? bez tego się nie wynajmie

a słyszalam że potrafią i krany powykręcać

znam, ale mieszkają lokalnie więc po co mieliby wynajmować?

4 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To już wolę wydać 700 zł na ponad miesięczną kurację Resolorem, przynajmniej daje materialne efekty i daje psychiczną poprawę samopoczucia wink

Może spróbuj CLORANXEN-u? Lekarze niechętnie go przepisują, bo podobno łatwo uzależnia, ale dobrze sprawdza się jako środek przeciwlękowy. Łatwiej poradzisz sobie w sytuacjach krytycznych (np. strachu przed odrzuceniem).

Ty się tu w psychiatrę nie baw.
Z tego co wiem to ona próbowala wszystkie prochy co sa w receptariuszu pojedynczo i w zestawach i stan obecny to max efekt...

Miss,a jak interviewowałaś tych mlodziaków do policji do czułaś lęk czy nie?

Nie...

4 636

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Miss,a jak interviewowałaś tych mlodziaków do policji do czułaś lęk czy nie?

Nie...

Jak myślisz -dlaczego?

4 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Ty się tu w psychiatrę nie baw.
Z tego co wiem to ona próbowala wszystkie prochy co sa w receptariuszu pojedynczo i w zestawach i stan obecny to max efekt...

Ja się nie bawię, tylko proponuje zapytać lekarza o lek, którego sam raczej nie zaproponuje. Może byłby skuteczny.

Jak masz pustą chałupę, to co Ci mają z niej wynieść roll ?

Nie znasz nikogo, komu mogłabyś zaufać?

Najprostsze wyposażenie (komplet wypoczynkowy + szafa) to mniej niż dwa miesięczne czynsze.

Cloranxen to lek przeciwlękowy, uspokajajhący doraźnie jak Afobam, chyba barbituran....Zbyt często czuję lęk aby go używać.

4 638

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

znam, ale mieszkają lokalnie więc po co mieliby wynajmować?

Np. dla swoich dzieci? smile

4 639 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 17:28:32)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Miss,a jak interviewowałaś tych mlodziaków do policji do czułaś lęk czy nie?

Nie...

Jak myślisz -dlaczego?

Bo tam nie występowałam ja jako ja, tylko ja jako urzędnik, dlatego też nie czuję lęku przed publicznym wystąpieniem, ja nawet nie jestem nieśmiała....Tam miałam jasny cel do zrealizowania, wiedziałam co mam robic, mówić, jak się zachować, a prywatnie nie wiem.

4 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

znam, ale mieszkają lokalnie więc po co mieliby wynajmować?

Np. dla swoich dzieci? smile

dzieci mają albo niepełnoletnie albo juz na swoim

i jak to wsród znajomych czy rodziny - oczekiwanie pewnie by było żebym wynajęła 'po znajomości za darmo'

4 641

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Bo tam nie występowałam ja jako ja, tylko ja jako urzędnik, dlatego też nie czuję lęku przed publicznym wystąpieniem, ja nawet nie jestem nieśmiała....Tam miałam jasny cel do zrealizowania, wiedziałam co mam robic, mówić, jak się zachować, a prywatnie nie wiem.

ale mówiłaś że mnie też się nie bałas smile

4 642

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No bo ciebie znałam już, wydawałaś mi się taka trochę podobna do mnie...no z jedną osobą jest mi łatwiej...:)

4 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nie...

Jak myślisz -dlaczego?

Bo tam nie występowałam ja jako ja, tylko ja jako urzędnik, dlatego też nie czuję lęku przed publicznym wystąpieniem, ja nawet nie jestem nieśmiała....Tam miałam jasny cel do zrealizowania, wiedziałam co mam robic, mówić, jak się zachować, a prywatnie nie wiem.

Nie trafiłaś na dobry grunt. Tutaj też niby nie wiedziałaś, a w sumie bardzo dobrze idzie smile

4 644

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

znam, ale mieszkają lokalnie więc po co mieliby wynajmować?

Np. dla swoich dzieci? smile

dzieci mają albo niepełnoletnie albo juz na swoim

i jak to wsród znajomych czy rodziny - oczekiwanie pewnie by było żebym wynajęła 'po znajomości za darmo'

Ale odpadły by Ci płatności za czynsz i media.

A w ramach "wynajmowania po znajomości" mogliby Ci np. położyć kafelki na ścianie.

4 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Jak myślisz -dlaczego?

Bo tam nie występowałam ja jako ja, tylko ja jako urzędnik, dlatego też nie czuję lęku przed publicznym wystąpieniem, ja nawet nie jestem nieśmiała....Tam miałam jasny cel do zrealizowania, wiedziałam co mam robic, mówić, jak się zachować, a prywatnie nie wiem.

Nie trafiłaś na dobry grunt. Tutaj też niby nie wiedziałaś, a w sumie bardzo dobrze idzie smile

A o jakim gruncie mówisz?

4 646

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

znam, ale mieszkają lokalnie więc po co mieliby wynajmować?

Np. dla swoich dzieci? smile

dzieci mają albo niepełnoletnie albo juz na swoim

i jak to wsród znajomych czy rodziny - oczekiwanie pewnie by było żebym wynajęła 'po znajomości za darmo'

Mogłabyś powiedzieć, że po znajomości, mogliby więcej zapłacić... Bo ciężkie czasy nastały smile

4 647

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

i jak to wsród znajomych czy rodziny - oczekiwanie pewnie by było żebym wynajęła 'po znajomości za darmo'

Ale odpadły by Ci płatności za czynsz i media.

A w ramach "wynajmowania po znajomości" mogliby Ci np. położyć kafelki na ścianie.

za media nie płacę bo nie uzywam

mialam juz taka 'ofertę',nie wiem czyjego autorstwa, zeby zamieszkal tam mój chrzesniak (swiezo upieczony absolwent) z zoną
problem by był gdybym chciała coś z tym mieszkaniem w pewnym momencie zrobic, juz widzę te historie jak to wredna ciocia wywaliła biednego chrzesniaka 3000 albo mniej dochodu na rodzine z malym dzieckiem jeszcze pewnie

4 648

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Bo tam nie występowałam ja jako ja, tylko ja jako urzędnik, dlatego też nie czuję lęku przed publicznym wystąpieniem, ja nawet nie jestem nieśmiała....Tam miałam jasny cel do zrealizowania, wiedziałam co mam robic, mówić, jak się zachować, a prywatnie nie wiem.

Nie trafiłaś na dobry grunt. Tutaj też niby nie wiedziałaś, a w sumie bardzo dobrze idzie smile

A o jakim gruncie mówisz?

Mam na myśli, towarzystwo w którym się obracasz w realu. Nie wiesz co prywatnie powiedzieć, nie czujesz, że coś cię z nimi łączy. A tutaj są jakieś wspólne styki, więc rozmowa idzie do przodu.

4 649

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

problem by był gdybym chciała coś z tym mieszkaniem w pewnym momencie zrobic, juz widzę te historie jak to wredna ciocia wywaliła biednego chrzesniaka 3000 albo mniej dochodu na rodzine z malym dzieckiem jeszcze pewnie

Z tym się zgodzę smile.

4 650

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale ja w realu nie obracam się właśnie w żadnym towaryztsiwe, i w żadnym nie wiem co powiedzieć, a skoro tego nie wiem, to żadne towarzystwo po raz drugi mnie nie zaprasza itak toczy się tzw. bledne koło.

4 651

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

No bo ciebie znałam już, wydawałaś mi się taka trochę podobna do mnie...no z jedną osobą jest mi łatwiej...:)

ludzi z nerwicy też znałaś pewnie w podobnym stopniu

u mnie to trochę zalezy od rozmówcy
z jedną osobą którą już znam jest mi łatwiej co nie znaczy że z każdą jedną osoba sobie poradzę

w ogóle to potrzebuje następujacych czynników, wystepujących najlepiej naraz
muszę dobrze znać swoją kwestię i musi to być kolejna powtórka bo za pierwszym razem zawsze się boję
muszę mieć swego rodzaju 'przewagę' - czyli musze wystepowac z pozycji 'autorytetu', 'urzędnika' ale też ta druga strona nie może mieć zbyt silnej osobowości
no i nie dotyczy to wystąpień publicznych, takie będą mnie zawsze stresować łacznie z objawami wegetatywnymi socjofobii

4 652

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

problem by był gdybym chciała coś z tym mieszkaniem w pewnym momencie zrobic, juz widzę te historie jak to wredna ciocia wywaliła biednego chrzesniaka 3000 albo mniej dochodu na rodzine z malym dzieckiem jeszcze pewnie

Z tym się zgodzę smile.

że co że wredna bym była?

4 653

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rozumiem, a tych z forum o nerwicy nie znałam tak jak ciebie.

4 654

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja w realu nie obracam się właśnie w żadnym towaryztsiwe, i w żadnym nie wiem co powiedzieć, a skoro tego nie wiem, to żadne towarzystwo po raz drugi mnie nie zaprasza itak toczy się tzw. bledne koło.

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

4 655

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Rozumiem, a tych z forum o nerwicy nie znałam tak jak ciebie.

ja kiedyś spotkalam się z ludźmi z jednego czatu (lata temu),znałam ich pewnie tak jak Ciebie a i tak nic z tego nie wyszło

4 656

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

że co że wredna bym była?

Wredna to Ty jesteś cały czas big_smile.
Ale i tak z przyjemnością zobaczyłbym zdjęcia tych drgających i podskakujących, przed światem ukrytych smile.

4 657

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

Hito, jak idziesz i nic nie gadasz to Cię juz potem nie zapraszają chyba że muszą

4 658

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mi także często się to zdarza. Mam na myśli całe moje dotychczasowe życie.

4 659

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

W naszym kraju na pewno nie mają łatwo
Uwazam że większość by ich tolerowała, pomijając wariatów ktorzy ich dyskryminują naruszając prawa człowieka, gdyby na siłę chcieli narzucać swoją orientację społeczeństwu, mnie osobiscie irytuje ich wychodzenie na ulicę roll

Po mojemu, to wszyscy ludzie mają prawo do seksualnej satysfakcji.
Jeżeli jednemu sprawia przyjemność, że ktoś wali na niego kupę, a drugi lubi się w ten sposób wypróżniać, to ich prywatna sprawa.
Jeżeli jednak tą kupę będą walili w mojej obecności (publicznie), to poczuję obrzydzenie.
Takie samo obrzydzenie poczuję widząc dwóch całujących się namiętnie facetów.
Po prostu pewnych spraw nie wynosi się na widok publiczny, a jeżeli ktoś decyduje się na ich upublicznienie, to musi liczyć się z reakcją reszty społeczeństwa.

Podsumowując: we własnych czterech ścianach ludzie mogą robić co im się tylko podoba i nikt nie ma prawa ich za to krytykować, wychodząc jednak w miejsca publiczne powinni dostosować się do pewnych norm "wyznawanych" przez większość społeczeństwa.

no zgadzam sie

4 660 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 17:59:02)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja w realu nie obracam się właśnie w żadnym towaryztsiwe, i w żadnym nie wiem co powiedzieć, a skoro tego nie wiem, to żadne towarzystwo po raz drugi mnie nie zaprasza itak toczy się tzw. bledne koło.

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

Nie byłam umówiona, tylko napisałam, zdesperowana nuda i samotności, napisałam na zupełnie nieznanym forum do zupełnie nieznanych ludzi czy mogę iść na ich spotkanie. Takiej rzeczy nie da się nadrobić....Poiprzednie takie desperackie próby nie powidoły się, już chyba z 34 lata tak próbuję i doopa, jak widac....I to zazwyczaj towarzystwo do mnie się nie przekonuje, bo kto lubi nudne, milczące, neurotyczne osoby...Chyba nikt...

4 661

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

Hito, jak idziesz i nic nie gadasz to Cię juz potem nie zapraszają chyba że muszą

Ale Tobie też na tym zaproszeniu nie zależy, gdyż na siłę nie ma sensu... Moze to i lepiej. Problem jest faktycznie wtedy gdy wszystko opiera się o 'muszę'...

4 662 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 18:03:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

Hito, jak idziesz i nic nie gadasz to Cię juz potem nie zapraszają chyba że muszą

Ale Tobie też na tym zaproszeniu nie zależy, gdyż na siłę nie ma sensu... Moze to i lepiej. Problem jest faktycznie wtedy gdy wszystko opiera się o 'muszę'...

Jak to nie zależy? Zależy... Mało kto chce być sam w życiu, właściwie na okrągło...Ale to że zależy, nie oznacza, że umiem ...Trochę liczyłam na terapię, że mi pomoże to zmienić, że się nauczę być towarzyska, spontaniczna, wesoła...Ale nie udało się, jak to mówią brzydko "wyżej doopy nie podskoczysz".

4 663

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja w realu nie obracam się właśnie w żadnym towaryztsiwe, i w żadnym nie wiem co powiedzieć, a skoro tego nie wiem, to żadne towarzystwo po raz drugi mnie nie zaprasza itak toczy się tzw. bledne koło.

Wczoraj czy przedwczoraj byłaś umówiona, ale nie poszłaś ze względu na tatę. Nie nadrobisz zaległości?  A jesli wirtualne stanie się realne (to forum), to stwierdzisz, że jednak można, gdyż już początek masz za sobą. Wszystko zależy od gruntu. Jak się za pierwszym razem nie przekonasz do towarzystwa, to następnego razu może nie być, bo po co...

Nie byłam umówiona, tylko napisałam, zdesperowana nuda i samotności, napisałam na zupełnie nieznanym forum do zupełnie nieznanych ludzi czy mogę iść na ich spotkanie. Takiej rzeczy nie da się nadrobić....Poiprzednie takie desperackie próby nie powidoły się, już chyba z 34 lata tak próbuję i doopa, jak widac....I to zazwyczaj towarzystwo do mnie się nie przekonuje, bo kto lubi nudne, milczące, neurotyczne osoby...Chyba nikt...

Aha. Faktycznie się nie da... A kto lubi? Nie przesadzaj, ze nikt. Przecież piszesz, cały czas słyszysz, że jesteś lubiana, milczenie jest złotem, nie jesteś nudna, a neurotyczność - cóż da się z tym żyć smile

4 664 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 18:10:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz, na forum, możesz edytować wypowiedzi, zastanawiać się co napisać, między jedną a drugą wypowiedzia jest czas, to chyba różni się w moim odczuciu od spotkania z ludzmi ....Wiem, że ci ludzie z forum o nerwicy nadal się spotykają,tylko ja nie jestem zapraszana, więc coś jest na rzeczy...To nie są zdrazenia z filmu, tylko moje realne doświadczenia z ludżmi...Aha, i ja nie mówię, że się nie da, tylko, że ja nie umiem.

4 665

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Tak samo niesmaczne są publicznie demonstrowane zaawansowane pieszczoty par heteroseksualnych.Nie muszę brać w nich udziału, a czasem jestem zmuszona to oglądać.

to zależy od okolicznosći, jak wchodzę do klubu i widzę liżących i pieszczących się dwojga to dla mnie norma w tamtych warunkach, jak w parku na ławce gdzie są dorośli i dzieci to już traci w moje poczucie estetyki(wtedy bez różnicy czy hetereo czy homo)...

tak samo z homoseksualistami, jakby pieściliby się w klubie dla gejów(są takie) tam to jest normą więc by mnie to nie zdziwiło, jakby robili to w zwykłym klubie dostępnych dla wszystkich to różne reakcje mogliby na siebie ściągnąć...

4 666

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Hito, jak idziesz i nic nie gadasz to Cię juz potem nie zapraszają chyba że muszą

Ale Tobie też na tym zaproszeniu nie zależy, gdyż na siłę nie ma sensu... Moze to i lepiej. Problem jest faktycznie wtedy gdy wszystko opiera się o 'muszę'...

Jak to nie zależy? Zależy... Mało kto chce być sam w życiu, właściwie na okrągło...Ale to że zależy, nie oznacza, że umiem ...Trochę liczyłam na terapię, że mi pomoże to zmienić, że się nauczę być towarzyska, spontaniczna, wesoła...Ale nie udało się, jak to mówią brzydko "wyżej doopy nie podskoczysz".

Wiem Miss, ze chcesz, ze próbujesz, starasz się, ciągle nad tym pracujesz... lecz na szczęście na siłę nie brniesz... Ja uważam [na podstawie forum], że wszystko jest oki smile Tylko żałuję, że nie przekłada się to na real...

4 667

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Aha. Faktycznie się nie da... A kto lubi? Nie przesadzaj, ze nikt. Przecież piszesz, cały czas słyszysz, że jesteś lubiana, milczenie jest złotem, nie jesteś nudna, a neurotyczność - cóż da się z tym żyć smile

dzięki Bogu za internet (czy tam Billowi Gatesowi smile )

ale wciąż reczywistość wirtualna rzeczywistej nie zastąpi,chociaż lepsza taka niż żadna,  nie wyobrażam swojego zycia bez netu

problem w tym Hito jak miss potrafiłaby 'się sprzedać' w realu...

4 668

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Wiesz, na forum, możesz edytować wypowiedzi, zastanawiać się co napisać, między jedną a drugą wypowiedzia jest czas, to chyba różni się w moim odczuciu od spotkania z ludzmi ....Wiem, że ci ludzie z forum o nerwicy nadal się spotykają,tylko ja nie jestem zapraszana, więc coś jest na rzeczy...To nie są zdrazenia z filmu, tylko moje realne doświadczenia z ludżmi...Aha, i ja nie mówię, że się nie da, tylko, że ja nie umiem.

Nie da się nadrobic tej zaległości - to miałam na myśli. Ja mam problem z wyrażeniem tutaj swoich myśli, w realu jest ok... Dobrze, ze nie pchasz się na siłę w towarzystwo, które cię nie akceptuje.

4 669

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Aha. Faktycznie się nie da... A kto lubi? Nie przesadzaj, ze nikt. Przecież piszesz, cały czas słyszysz, że jesteś lubiana, milczenie jest złotem, nie jesteś nudna, a neurotyczność - cóż da się z tym żyć smile

dzięki Bogu za internet (czy tam Billowi Gatesowi smile )

ale wciąż reczywistość wirtualna rzeczywistej nie zastąpi,chociaż lepsza taka niż żadna,  nie wyobrażam swojego zycia bez netu

problem w tym Hito jak miss potrafiłaby 'się sprzedać' w realu...

O tak, Bill, spisałeś się smile
Wiem Brzydulko, i strasznie nad tym sprzedaniem ubolewam... Fajna z niej kobietka... Żałuję, ze mieszka na 2 końcu Polski.
Lepszy rydz niż nic. Szkoda, że pomimo tylu wpisów, tyle myślenia o tym, nie znaleźliśmy wszyscy żadnego mądrego rozwiązania tej sytuacji...

4 670

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dlatego nie mam towazrystwa smile bo nie pcham się na siłę, a żadne mnie nie akcpetuje smile

4 671

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Dlatego nie mam towazrystwa smile bo nie pcham się na siłę, a żadne mnie nie akcpetuje smile

Nie żadne, tylko tamte smile

4 672

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Dlatego nie mam towazrystwa smile bo nie pcham się na siłę, a żadne mnie nie akcpetuje smile

Nie żadne, tylko tamte smile

a ktore mnie akceptuje?

4 673

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

moim zdaniem trudniej się zrozumieć na forum

4 674 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 18:24:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

moim zdaniem trudniej się zrozumieć na forum

widac niektórym trudniej w osobistym kontakcie, mnie na forum jest łatwiej

4 675

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Dlatego nie mam towazrystwa smile bo nie pcham się na siłę, a żadne mnie nie akcpetuje smile

Nie żadne, tylko tamte smile

a ktore mnie akceptuje?

Tutaj obecne osoby smile

4 676

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Aha. Faktycznie się nie da... A kto lubi? Nie przesadzaj, ze nikt. Przecież piszesz, cały czas słyszysz, że jesteś lubiana, milczenie jest złotem, nie jesteś nudna, a neurotyczność - cóż da się z tym żyć smile

dzięki Bogu za internet (czy tam Billowi Gatesowi smile )

ale wciąż reczywistość wirtualna rzeczywistej nie zastąpi,chociaż lepsza taka niż żadna,  nie wyobrażam swojego zycia bez netu

problem w tym Hito jak miss potrafiłaby 'się sprzedać' w realu...

słabo się sprawdza, dlatego jej życie towarzyskie właściwie zanikło, jak nieużywany narząd smile

4 677 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-14 18:31:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Nie żadne, tylko tamte smile

a ktore mnie akceptuje?

Tutaj obecne osoby smile

No dlatego, że jesteśmy na forum...:) "w realu" cienizna....:) Tak samo w Waszej dyspuycie "o zyciu seksualnym mrówek", nie mam nic do powiedzenia, bo moje nie istnieje od 5 lat, to co mam się wymądrzać jak ksiądz na ten temat smile

4 678

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Aha. Faktycznie się nie da... A kto lubi? Nie przesadzaj, ze nikt. Przecież piszesz, cały czas słyszysz, że jesteś lubiana, milczenie jest złotem, nie jesteś nudna, a neurotyczność - cóż da się z tym żyć smile

dzięki Bogu za internet (czy tam Billowi Gatesowi smile )

ale wciąż reczywistość wirtualna rzeczywistej nie zastąpi,chociaż lepsza taka niż żadna,  nie wyobrażam swojego zycia bez netu

problem w tym Hito jak miss potrafiłaby 'się sprzedać' w realu...

O tak, Bill, spisałeś się smile
Wiem Brzydulko, i strasznie nad tym sprzedaniem ubolewam... Fajna z niej kobietka... Żałuję, ze mieszka na 2 końcu Polski.
Lepszy rydz niż nic. Szkoda, że pomimo tylu wpisów, tyle myślenia o tym, nie znaleźliśmy wszyscy żadnego mądrego rozwiązania tej sytuacji...

Oj ja te z uważam że należy się chłopu za to pomnik, bez niego wielu ludzi byłoby jeszcze bardziej nieszczęsliwych smile

4 679

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

a ktore mnie akceptuje?

Tutaj obecne osoby smile

No dlatego, że jesteśmy na forum...:) "w realu" cienizna....:) Tak samo w Waszej dyspuycie "o zyciu seksualnym mrówek", nie mam nic do powiedzenia, bo moje nie istnieje od 5 lat, to co mam się wymądrzać jak ksiądz na ten temat smile

Właśnie za to dziewczyno Cię lubię smile

4 680

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ja cię podziwiam miss ze ty tak na takie spotkania chodzisz z ludźmi zapoznanymi z forów, no chyba ze faktycznie czujesz że z kimś cię łączy nić porozumienia, że warto...

Ja mam małe zaufanie, przyjaciółki mam 3 ze szkoły jeszcze średniej a jedna z podstawowej się uchowała, no i jedna bardzo bliska koleżanka z byłej pracy, także wąskie grono...

Posty [ 4 616 do 4 680 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 70 71 72 73 74 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026