Mi bardzo podoba się cyniczne powiedzonko:"Nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak". Ale to jedynie moje specyficzne poczucie humoru, bez obrazy Drodzy Państwo:)
Bo nie ma kobiet brzydkich
.
Oprócz mojej polonistki z technikum
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 68 69 70 71 72 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Mi bardzo podoba się cyniczne powiedzonko:"Nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak". Ale to jedynie moje specyficzne poczucie humoru, bez obrazy Drodzy Państwo:)
Bo nie ma kobiet brzydkich
.
Oprócz mojej polonistki z technikum
.
Podobne tematy
Przynajmniej jest ciekawiej, jak rozmawia więcej osób.
Mi bardzo podoba się cyniczne powiedzonko:"Nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak".
Ale to jedynie moje specyficzne poczucie humoru, bez obrazy Drodzy Państwo:)
E, tam... Ja sie wczoraj utlenilam, zeby pasowac do nowych przedluzen wlosow, i moje wlosy sa bialo- zolte, w takim odcieniu, ze Luby sie zwijal ze smiechu przez dziesiec minut. Jedyne osoby, ktore sie zachwycily to paru znajomych hispterow, bo wg nich wygladanie jak lalka Barbie jest "ironiczne". Wiec rachunek jest taki: wywalone prawie 50 pounds+ dwie godziny tlenienia roznymi farbami= katastrofa.
A kto to jest hipster?
A kto to jest hipster?
To taki gosciu/ kobieta, ktory nosi dzinsy rurki, kolorowe swetry, dopasowane garnitury, retro sukienki, lubi muzyke taka na edgu (alternatywna), w sumie wszystko co jest troche szalone. Oni zwykle maja po dwadziescia pare lat, ale zdarzaja sie nawet dinozaury w moim wieku. Troche to tacy ludzie co sie za bardzo staraja- np, bardzo popularne u nich jest noszenie okularow ze zwyklym szklem (bez dioptrii), bo mysla, ze wygladaja "cool".
No proszę, dowiedziałam się czegoś nowego. Dzięki...
Ja chyba na hipsterke juz za stara jestem... Nie powinnam sluchac rad dotyczacych ubran/ wlosow/ makijazu serwowanych mi przez 23 letniego przyjaciela geja, ktory pachnie jak drogeria i uwaza, ze jak lazienka nie jest zapchana produktami, to nie jest to zadna lazienka
Pamietam jak spedzil kiedys caly wieczor starajac sie przekonac mojego faceta do przykrotkich spodni... Bez sukcesu, nie musze dodac. Teraz, to jak Luby go widzi niedaleko naszych drzwi, to juz od razu portfel otwiera i macha karta kredytowa: "Wy dziewczynki idzcie na koktajle. Nie martwcie sie ile wydajecie. Bawcie sie dobrze, bo ja musze PRACOWAC."
szczerze mówiac nie znam ani jednego geja,,,
Ja znam tony. Moj najblizszy pub jest gejowski. Nie wiem, od malego zawsze lubilam sie z nimi kolegowac. Jasne, ze nie kazdy gej jest taki sam, ale jakos przyciagam takich bardzo wygadanych, wypachnionych, slicznych chlopakow. Fajnie jest z nimi byc na miescie, bo po prostu powalaja wygladem
No a do tego mozna pogadac o modzie, ale rowniez o polityce, i troche poplotkowac. No i oczywiscie partner w sumie nie ma byc o co zazdrosny, wiec nie musze sie tlumaczyc ze spedzania godzin w meskim towarzystwie (nie, ze Luby jest jakims zazdrosnikiem piekielnym, ale jego poprzednicy byli rozni na tym punkcie).
ja nigdy w zyciu nie spotkalam geja,,,,tylko słyszałam pogoski ze jedna znajoma jest less, ale oficjalnie nie mówiła tego nigdy...
ja nigdy w zyciu nie spotkalam geja
Moge Cie zapewnic, ze statystycznie musialas kiedys spotkac. Moze nie rozpoznalas? Nie kazdy gej sie kobieco zachowuje, nie kazdy ma "gietki nadgarstek". Sa tacy jak najbardziej macho wygladajacy. Mam znajomego, ktory na przyklad boksuje, wogole na geja nie wyglada, a jest zdecydowanie homoseksualista (mozesz zapytac jego meza!).
ja wiem, nie uznaję stereotypów, pewnie widziałam, rozpoznac nie umiem, a ponadto w naszym kraju oni sie ukrywaja

Takie to te moje nieszczesne wlosy... Wszystko przez sluchanie znajomego geja ![]()
http://img841.imageshack.us/img841/180/picture081j.jpg
Takie to te moje nieszczesne wlosy... Wszystko przez sluchanie znajomego geja
No bardzo łądnie
Nie wiedziałam że masz przedłużone włosy, myślałam,że zapuściłaś ![]()
Dziekuje
Wlosy sa totalnie sztuczne, doczepiane klipsikami. Moje tylko do ramion siegaja i za cholere nie chca wiecej urosnac. No, ale Luby sie usmial z tego koloru, bo po prawdzie, tylko lalki maja taki kolor w naturze. No I oczywiscie znowu mi sie " oberwalo" za bycie prozna ![]()
Jako żywo przypominasz gwiazdy lat 80 - Małgosię Ostrowską szczególnie.
O Boze, toz to komplement! Az sie zarumienilam...
Jak nie siedzę w kajaku na środku Wigier i nie dostaję od burty dwumetrowej (obrzydliwie podwiniętej) fali to nie mam nic przeciw
.
Czyżbyś kajakował? To mój ulubiony sposób spędzania wakacji ![]()
Burzę przeżyliśmy na Wdzydzach, koszmar, dzieci małe - panikowały. Nocowaliśmy na wysepce na środku jeziora. Chociaż ja chciałam płynąć dalej. Na szczęście mój mąż ma więcej rozumu ode mnie ![]()
Co do nietrafionych kolorów na głowie to przypomina mi się historia mojej koleżanki.
Zrobiła sobie nowy kolor. Fryzjerka fatalna, kolor wyszedł pomarańczowy. Jak wróciła do domu to jej nastoletni syn tylko jęknął: o jezu, a u mnie dziś wywiadówka!
Adlernewman kolor nie najgorszy, tylko co z tą grzywką? ![]()
Takie to te moje nieszczesne wlosy...
Ja bym Cię wolał w kruczoczarnych kudełkach "posypanych" srebrem lub złotem
.
A tak w ogóle to... przyjemnie popatrzyć
.
Yogi lubi brunetki, Yogi lubi brunetki ;-)
Kurczę dlaczego faceci lubią ekstrema - albo blondyny, albo brunetki.A co najwyżej mogę być ruda :-((((.
Czyżbyś kajakował? To mój ulubiony sposób spędzania wakacji
Burzę przeżyliśmy na Wdzydzach, koszmar, dzieci małe - panikowały. Nocowaliśmy na wysepce na środku jeziora. Chociaż ja chciałam płynąć dalej. Na szczęście mój mąż ma więcej rozumu ode mnie
Podczas tej burzy na Wigrach (tam na prawdę są fale jak na morzu
) koledze padł ster. Wzięliśmy go między dwa kajaki i taką TROJKĄ dowlekli do brzegu.
Podczas następnej burzy przećwiczyłem wywrotkę eskimoską
. Było SUPER
.
Yogi lubi brunetki, Yogi lubi brunetki ;-)
Kurczę dlaczego faceci lubią ekstrema - albo blondyny, albo brunetki.A co najwyżej mogę być ruda :-((((.
Ruda była moja żona
.
Asterka10 napisał/a:Yogi lubi brunetki, Yogi lubi brunetki ;-)
Kurczę dlaczego faceci lubią ekstrema - albo blondyny, albo brunetki.A co najwyżej mogę być ruda :-((((.Ruda była moja żona
.
Chyba eks zona ![]()
Luc, grzywka idzie na wyrownanie do fryzjera.
Ruda była moja żona
.
Chyba eks zona
A to nie odmienia się jak u premiera?
Bo ja tylko jedną żonę miałem
.
Należąłoby chyba użyć dziwnej konstrukcji językowej -ruda była była żona
A mnie się ta grzywka podoba...Okazało się że nie oślepnę, tylko w nocy rzęsy mi się zawijają i kłują gałkę...
9 lat temu nawet przyzwoitej opieki w szpitalu onkologicznym nie było -po naświetlaniu mama wróciła z popalonymi jelitami i pęcherzem.Nie mówiąc o tym, że musiała na te naswietlania jechać co tydzień 170 km. własnym transportem.Najblizsze hospicjum miałam Brzydula 100 km od siebie.pracę zawodową i malutkie dziecko do tego.
Wszędzie gdzie mieszkałam hospicjum było i jest,i to w dodatku to hospicjum przychodziło do pacjenta...
Pamiętam jak sama latałam często na piechotę jak na autobus późno w nocy długo trzeba było czekać... i sama kupowałam leki ze swoich niecałych 800 zł pensji..
Pamiętam jak sama latałam często na piechotę jak na autobus późno w nocy długo trzeba było czekać... i sama kupowałam leki ze swoich niecałych 800 zł pensji..
To Ty taką Zołzą stałaś się dopiero teraz
.
Dobrze robiłaś
.
Niestety, nie wszędzie jest, a dostać się do niego też nie jest łatwo.
Niestety, nie wszędzie jest, a dostać się do niego też nie jest łatwo.
Stacjonarnego może tak, domowe zawsze przyjmowało każde zgłoszenie.
brzydulla napisał/a:Pamiętam jak sama latałam często na piechotę jak na autobus późno w nocy długo trzeba było czekać... i sama kupowałam leki ze swoich niecałych 800 zł pensji..
To Ty taką Zołzą stałaś się dopiero teraz
.
Dobrze robiłaś
.
Nie da się tak zyć... Pensji starczało tylko na rachunki, a pracowałam na nią średnio 10 godzin na dobę, a w dodatku trzeba było być 'pod telefonem' właściwie cały czas...
Idę jutro na kolejne spotkanie z ludkami z netu. Ciekawe czy znów dostanę napadu lęku.
A ja idę się zdrzemnąć.
Stacjonarnego może tak, domowe zawsze przyjmowało każde zgłoszenie.
Ja tam nie wiem jak z pomocą medyczną jest w rejonach zamieszkania Asterki, ale pamiętam akcje sprzed roku, gdy mój przyjaciel miał uszkodzony kręgosłup (do dzisiaj ma ostrą dyskopatię).
Był prawie zupełnie sparaliżowany, a lekarka pierwszego kontaktu (do której dowlókł się po tygodniu pełnego paraliżu) kazała mu dwa razy dziennie jeździć na drugi koniec miasta na zastrzyki (w sobotę i w niedzielę również).
Podobno dochodząca pielęgniarka mu sie nie należała.
Idę jutro na kolejne spotkanie z ludkami z netu. Ciekawe czy znów dostanę napadu lęku.
z tego samego forum?
Nie, z tamtego tak jak mówiłaś, nikt więcej się do mnie nie odezwał. Po co komu taka nudna i znerwicowana stara baba:) Jak podczytuję na tamtym forum, oni w zeszłym tygodniu zaliczyli kolejne balety. I każdy nowy "neurotyk" który do nich dołącza, świetnie się bawi. To naprawdę wymowne. Teraz idę na spotkanie singli. Muszę gdzieś wychodzić, bo takie życie to do niczego...jak człowiek siedzi ciągle w domu, jak we więzieniu, albo jak pies przy budzie.
Ci neurotycy z forum to chyba w zyciu prawdziwego neurotyka na oczy nie widzieli...
Apropo: twarda jesteś.
Ja też mam jutro wielki dzień: jadę do centrum handlowego. Pasjami nienawidzę takich miejsc.
Może trafię w końcu na jakieś bratnie dusza. A co to za zakupy Ci się szykują?
Kupiłam kiedyś znajomemu 12latkowi sztruksową marynarkę (wtedy miał mniej niż 12 lat). Bardzo im się spodobała ale z niej wyrósł. No więc dostałam zamówienie na taką samą lub podobną. A tu u mnie nic takiego nie ma. Muszę się więc udać gdzieś gdzie jest więcej sklepów...
Dodatkowy smutek że bedę ją mogła kupić na swój rozmiar ![]()
jej-znowu bedzie leitmotiv-ale...pal to licho, takie małe rozmiarki sa słitasne, chcialabym byc taka malusia....
co to jest 'słitasne'?
nie no,proszę Cię - stara baba wzrostu 11 latka... chcesz żeby Cie przyjęli do towarzystwa na trzepaku czy co?
Male jest totalnie piekne ![]()
Zycze powodzenia na spotkaniu forum, Miss! A jakie to forum?
SŁITAŚNE- OD SWEET, takie podłuchane modne obecnie określonko, coś a la słodziak...Mnie nigdzie nie przyjmują, więc co za różnica: czy "trzepakowe" czy imprezowe towarzycho ![]()
Male jest totalnie piekne
Zycze powodzenia na spotkaniu forum, Miss! A jakie to forum?
Takie dla singli, ale zbyt wiele sobie nie obiecuję, ostatnio było spotakanie z forum nerwicowców i ...total porażka..."jestem jakaś neurotyczna inaczej" niz oni ![]()
SŁITAŚNE- OD SWEET, takie podłuchane modne obecnie określonko, coś a la słodziak...Mnie nigdzie nie przyjmują, więc co za różnica: czy "trzepakowe" czy imprezowe towarzycho
Aha.
Nie no, jak masz 40 lat to raczej nie pochlebia ci bycie 'słitaśną'. Tititi, chodz do mamusi...
I szukasz tych swoich 'słitaśnych' rozmiarków w sklepach typu 5-10-15, i to w dziale 10...
Nie będę z Tobą polemizować, bo powtarzanie się nie jest na tym forum PRZYCHYLNIE WIDZIANE ![]()
Powinnam chyba napisać: "mile widziane"...
doesn't matter
i tak nigdy nie pojmę co widzicie dobrego w byciu kurduplem
szkoda ze nie mogę wkleić scenki z allo allo
Mnie się zdaje że często wydaje nam się, że trawa u sąsiada jest zieleńsza niz u nas. Byc może gdybym była Twego wzrostu, to też by mi to nieodpowiadało. Niestety muszę pozostać taka jaka jestem. Na pocieszenie czytałam wczoraj, że po 40 człowiek co rok kurczy się od 2 do 4cm.
przesadziłaś...
oznaczałoby to, że jak dożyję 80tki to będę miała w najlepszym wypadku 80cm!
2-4 cm in total, co i tak jest wystarczająco dobijające dla mnie
sorki, spojrzałam do tej ksiazki i tam jest po 40sce 1cm rocznie, a po 50 cal, nie wiem ile to cal...nastepuje to na skutek kompresji kregoslupa
jakieś 2,6 cm...
z całą pewnością nie
no to wiem...Teraz dlaWas będzie opowiadanko:
Odcinek I
Mój starszy pies, 4 lata na tym łez padole, wabi się Olek. Jest w typie yorka, co oznacza, że został zakupiony z pseudohodowlii i nie jest rasowy. Obecnie panuje moda na posiadanie psa rasy yorkshire terrier, tak jak kiedy na cockerspaniele, dalmatyńczyki czy dobermany lub kultowe już pudelki. Oli jest nieco większą wersją tej namiastki psa, waży bowiem 4,5 kg. Kawał byka... Temperament ma za 10 yorków i pół butlrriera. Jak szalony płoszy z moja mamą osiedlowe gołębie, zanieczyszczające guanem szyby okienne i balkony. Na spacerze trzymam go na krótkiej smyczy, bo niczym pies essmana rzuca się na przechodniów. Boję się, że kiedyś kogoś złapie za nogawkę i będę płacić karę. Kiedyś z 3 lata temu braliśmy udział w kursie tresury podstawowej. Byliśmy najgorszym teamem. Mój perfekcjonizm powodował, że ledwo dotrwałam do końca szkolenia, nie mogę bowiem znieść jeśli coś mi nie wychodzi. Teraz za przysmaczek Oli zrobi woele sztuczek, ale bez nagrody w zasięgu nosa, udaje że na żadną tresurę nie chodził. CDN
i tak nigdy nie pojmę co widzicie dobrego w byciu kurduplem
To nie tak, że bycie niższym jest super. Po prostu nie należy się tym przejmować. Ja się nie przejmuję.
Poza tym są też dobre strony, nawet przy wspomnianych zakupach. Buty letnie - sandałki, buty sportowe etc. kupuję na dziecinnym stoisku (bo mam przy okazji rozmiar buta 34) za połowę ceny jak za markowe obuwie dla dorosłych.
Fakt, mam problem jak chcę kupić szpilki. Niektóre firmy w ogóle takich rozmiarów nie robią - swoją drogą skandal ![]()
luc,ja tu walczę z koleżankami 170+ które mnie przekonują że chciałyby by być kobieciątkiem 160-
a to strasznie w zyciu przeszkadza być takim 'kobieciątkiem'
już pomijając że ubierasz się w dziecinnych sklepach (no fakt,taniej ale mam się do pracy ubierać jak dziewczynka?) to niestety ale wygląd i pierwsze wrażenie ma ogromne znaczenie w normalnych kontaktach miedzyludzkich...musisz mieć ekstra zasoby 'hucpy' i wiedzy żeby traktowano cię poważnie w kontaktach zawodowych..ja niestety nie mam ani jednego ani drugiego i w dodatku jeszcze tracę 'wyglądem' bo każdy sobie pomyśli 'co ta dziecina może wiedzieć'... okropnie jest wyglądać jak 'dziecina' w wieku 40 lat
to przestan walczyc, odpocznij...
Małe bywa krzykliwe, energiczne, takie żywe sreberko ![]()
Natura zawsze rekompensuje, to co się nie podoba nam.
dziwne,ze teraz nikt nie zauwaza ze ten temat był setki razy wałkowany, ale niechbym to jakis inny wałkowała...
A ja mala i sie lubie
Nawet z idiotycznym kolorem wlosow. Nie chcialabym byc wyzsza. Zle bym sie czula. Male wchodzi pod ramie, mozna na rekach nosic. Hip hip hurra dla malych!
Dla równowagi - mam rozmiar buta 40 , ślicznych włoskich bucików 41 i takich oczywiście też nie produkują.Do tego nie mam najszczuplejszych łydeczek i w kozaczkach niedopinam się od jakiś 5 lat.Od kiedy zaczęto produkować ciuchy i buty z zaniżoną rozmiarówką.
Taka noga w niczym nie wygląda dobrze.
Małe jest hiper kobiece, wysokiej kobiety nikt nie traktuje opiekuńczo, nie chce ratować i pomagać.
Dla równowagi - mam rozmiar buta 40 , ślicznych włoskich bucików 41 i takich oczywiście też nie produkują.Do tego nie mam najszczuplejszych łydeczek i w kozaczkach niedopinam się od jakiś 5 lat.Od kiedy zaczęto produkować ciuchy i buty z zaniżoną rozmiarówką.
Taka noga w niczym nie wygląda dobrze.
Małe jest hiper kobiece, wysokiej kobiety nikt nie traktuje opiekuńczo, nie chce ratować i pomagać.
Z tymi butami to prawda
.
Stopę tez mam ogromniastą (we wszystkie strony) i z każdym rokiem jest mi ciężej kupić szeroki but z wysokim podbiciem.
OK, nie moge klamac. Nosze rozmiar 37 i mam zgabne nogi. Ale mam brzuszek. Zawsze mialam. Nie rusza mnie to. Do brzuszka mozna sie przytulic ![]()
ale poco ratować i pomagać jeśli radzisz sobie sama? ja sobie radzę mimo niewygód związanych ze wzrostem i nikt mnie nie musi ratować i pomagać...
Nogi też mam zgrabne (choć niezbyt szczupłę), ale długie prawie metr.
Pewnie, że radzę, ale czasem ciężko jest, bo to przy czym ja się umorduję facet podniesie bez problemu.Albo zrobi w 5 minut.
Strony Poprzednia 1 … 68 69 70 71 72 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026