netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 900 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 226 do 4 290 z 16 697 ]

4 226

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

A dzisiaj będzie mój dzień.Jakoś tak nie lubię być postrzegana jako bardzo miła i na swój sposób urocza.To jakby powiedzieć komuś brzydkiemu, że jest sympatyczny.
Taaa, nic mi w życiu z bycia miła i ciepła nie przyszło w stosunkach damsko-męskich.Wręcz odwrotnie - wielu kumpli zrobiło sobie ze mnie poradnię psychologiczną i konfesjonał.Czułam sie dzieki temu jak mamusia. Najbardziej bolały mnie zawsze ustyskiwania, że kobiety są wredne...etc.etc. - wiecie, że jakoś nie wpadało tym głąbom do głowy, ze ja też jestem kobietą.Ba 2 razy byłam zakochaną w nich kobietą, co to też nie dotarło.
Jak słyszę że męzczyźni uważają się za racjonalnych , logicznych , działających w oparciu o fakty to mi się śmiać chce.Głośno, długo i strasznie gorzko.

ja ta k mialam 3 razy...

4 227 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-10 17:33:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O kurczę, jak to strasznie boli, nie dość, że facet kocha inną kobietę, jest z nią nieszczęśliwy to jeszcze odtrąca osobę, która mogłaby mu pomóc.Chyba już zawsze będzie tak, że te kobiety z sercem na dłoni, albo będą same, albo w przypadkowych związkach z partnerem, który ich nie kocha i nie rozumie.
A fajni mężczyźni z kobietami pokroju dziewczyny kolegi Yogiego.Nigdy nie zrozumiem , dlaczego mężczyźni zamiast być szczęśliwi z normalną kobietą wybierają urodę, sztuczność, udawanie i cwaniactwo.Pozory, fałsz i coś co mija szybciej niz sen złoty.

4 228 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-04-10 17:55:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Och, zdalam Lubemu raport z wczorajszego wieczora. Mowi, zebyscie pousmiechaly sie troche smile, bo jak nie... to sie pode mnie podszyje na forum (oczywiscie z translatorem).

A co do narzekania, chyba za duzo sie ucze, bo w snach odmieniam lacinskie slowka. Na serio. Mozna mnie w srodku nocy obudzic i odmieniam.

4 229

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pewny siebie ten Twój Luby...
Ale mówiłaś chyba że to prawnik, oni tak mają... No ale naszemu malkontenctwu nie dałby rady wink

4 230 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-10 18:17:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zapraszamy, nawet bez podszywania.Ale znowu to samo, w codziennym normalnym życiu uśmiechamy się (mówię za cały klub), robimy sobrą minę do złej gry, żartujemy , prowadzimy normalne rozmowy.Yogi może potwierdzić, że w rozmowie nie jojczę tylko i nie narzekam.Ale na tym forum rozpinamy guziczki garniturku społecznej poprawnośći, ukrywających nasze problemy , smutek i niewesołe pytania.Człowiek chce czasem być sobą, a nie poprawną wersją, którą nosi w realnym świecie.
Czy to że się uśmiechnę w czymś mi pomoże?Nie, ma za zadanie nie odstraszać i zjednywać ludzi.Mnie może tylko przyspożyć kolejnej zmarszczki.Nie dziś i nie szybko dzięki Bogu.

4 231

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam:)

Wczoraj oglądałam film o Edith Piaf...

niesamowite, że w takim pokracznym ciałku taki kawał głosu smile

4 232

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I jakież ciężkie życie.

4 233

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a które jest lekkie...

lubię oglądać filmy o wybitnych jednostkach smile

4 234

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć dziewuchy smile.

Potwierdzam smile: Asterka w rozmowie jest urocza smile, seksowna smile i wyluzowana smile.

Koliber napisał/a:

lubię oglądać filmy o wybitnych jednostkach smile

O moim pradziadku nakręcili dwa big_smile.
Pełnometrażowe big_smile.

4 235

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

pradziadek? kto?

4 236 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-10 22:43:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

pradziadek? kto?

Pradziadek, czyli tatuś mojego śp. dziadka big_smile.
Oba filmy nakręciła kinematografia radziecka. Baaaardzo mojego praszczura nie lubili. Ale filmy są big_smile.
I więcej szczegółów nie podam big_smile.

Ps. Żeby nie było niedomówień zaznaczę, że pradziadek nie służył w armii niemieckiej.

4 237

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Widzę, że wczorajsze rozmowy wyczerpały Kobiety smile

Yogi boisz się identyfikacji?

4 238

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Yogi boisz się identyfikacji?

Ja też jestem padnięty sad.

Gdyby forum było zamknięte i czytać te teksty mogły tylko osoby zalogowane, to nie widziałbym większego problemu. W sytuacji, gdy przeczytać może to każdy wolę zachować anonimowość.

Słodzę jeszcze herbatkę i padnę pewnie spać smile.

4 239

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Słodzę jeszcze herbatkę i padnę pewnie spać smile.

Ja właśnie piję kolejną kawę i pracuję sad

4 240

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ja właśnie piję kolejną kawę i pracuję sad

Ja się właśnie lekko obudziłem. Zobaczyłem nowy wątek o upublicznianiu korespondencji prywatnej i przypomniała mi się dziewczyna, którą w zeszłym tygodniu usunęli z jednego portalu, bo nie chciała uwierzyć, że mój przyjaciel jest gwałcicielem.
Podobno skopiowali jej prywatną korespondencję na tym portalu i jej wybrane fragmenty przesyłają teraz osobom postronnym.

4 241

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mój kolega takie sytuacje komentuje: Matrix jest wszędzie.
Ja też mam ostatnio problem z pocztą elektroniczną. Już dojrzałam do zmiany adresu.
Nie są to wprawdzie poważne kłopoty, ale mnie to wkurza.
Jedno jest pewne: świat wirtualny wcale nie jest taki bezpieczny i nie zapewnia takiej anonimowości jak nam się wydaje.

4 242

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Jedno jest pewne: świat wirtualny wcale nie jest taki bezpieczny i nie zapewnia takiej anonimowości jak nam się wydaje.

Dlatego nie napiszę nic więcej o swoim pradziadku big_smile.
O ciekawym dziadku i stryju na wszelki wypadek też nie big_smile.

4 243

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, aż spłonełam rumieńcem na te komplementa.
Powiem, że poprawiłeś mi humor po wczorajszych rozmyślaniach.Szkoda, że choć 25% mężczyzn nie ma takiego podejścia do życia jak Ty.

4 244

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Yogi, aż spłonełam rumieńcem na te komplementa.
Powiem, że poprawiłeś mi humor po wczorajszych rozmyślaniach.Szkoda, że choć 25% mężczyzn nie ma takiego podejścia do życia jak Ty.

Dlaczego akurat 25% ?

4 245

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Yogi, aż spłonełam rumieńcem na te komplementa.
Powiem, że poprawiłeś mi humor po wczorajszych rozmyślaniach.Szkoda, że choć 25% mężczyzn nie ma takiego podejścia do życia jak Ty.

Dlaczego akurat 25% ?

4 246

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo jestem realistką i wiem, ze 50% jest niemozliwe....z przykrością mogę zauważyć, że gro męzczyn nie lubi kobiet.W sensie - rozmawiania, przebywania , otaczania się kobietami bez zakładania konsumpcji takich związków.Czystej znajomości, bo się zwyczajnie kogoś lubi, szanuje i cieszy z przebywania w jego towarzystwie.
I to nie jest tak jak pisałeś, że ja spotykając faceta zaraz od niego czegoś oczekuje pt. bądz za mnie odpowiedzialny.Czasem chciałabym na luzie pogadać bez żadnych podtekstów czy planów na związki.I tu jest problem - bo większość męzczyzn tego nie chce - wolą pogadać z kumplami, ewentualnie z kobietą, która ich interesuje .Jako przedstawicielka płci przeciwnej , a nie jako człowiek.

4 247

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moim zdaniem "trudno" przebywać w otoczeniu kobiety którą się szanuje, lubi i cieszy z przebywania z nią żeby po jakimś czasie nie oczekiwać czegoś więcej, zresztą w dwie strony to działa. To coś więcej niż zwykła znajomość.

4 248

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

to  kobieta nie moze miec kolegów?

4 249

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja nie mówię Koliber o częstym przebywaniu.Tylko rozmowie od czasu do czasu i ogólnym nastawieniu mężczyzn do kobiet.chodziło mi właśnie takie kobiety do których nie poczuje się czegoś więcej, bo nie są w naszym typie urodowym, bo nas nie pociągają seksualnie lub z którymi z jakiś innych powodów wieku, stanu cywilnego nie będziesz.Brakuje mi zwyczajnej życzliwości i uśmiechu, bo ten mają chyba zarezerwowany dla super lasek.Większość facetów burczy, są aroganccy, niemili, agresywni bez powodu.

4 250 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-11 19:30:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nie mi o tym sądzić czy moze czy nie...

ja nie mam kolegów, znajomych(meżczyzn) których w pracy poznałam-to owszem, ale to raczej ludzie na "czesć, co tam u ciebie słychac" no i moze za czasów nastoletnich tych kolegów więcej było i tyle...wolę kobiety-jeśli chodzi o rozmowy, do kobiety mozna się  wygadać, kobieta kobietę zrozumie:)

4 251

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

nie mi o tym sądzić czy moze czy nie...

a komu?

4 252 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-11 19:32:45)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Moim zdaniem "trudno" przebywać w otoczeniu kobiety którą się szanuje, lubi i cieszy z przebywania z nią żeby po jakimś czasie nie oczekiwać czegoś więcej, zresztą w dwie strony to działa. To coś więcej niż zwykła znajomość.

Nie wierzysz w przyjaźń między kobietą i mężczyzną?
Myslisz że zawsze kiedy mężczyzna 'szanuje'kobietę musi to prowadzić do 'czegoś więcej'?
Trochę to beznadziejne z mojego punktu widzenia bo jako że jestem brzydkim maluchem i nikt (żaden facet) nie bedzie chciał ode mnie 'niczego więcej' to,  traktując Twoja teorię 'od tyłu', znaczy że nawet i na szacunek nie mam co liczyć.
Czyli nic tylko się zabić.

4 253 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-11 19:45:33)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

im samym miss...

No masz rację brzydulla, nie wierze w taką czystą(bez podtekstów) przyjaźń damsko-meską

No i nie chodziło mi o sam szacunek który jest odruchem bezwarunkowym(dla mnie-o ile ktoś nie naruszy zasad) ale o inne sprzyjające okoliczności...

to ty jeszcze żyjesz?

4 254

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

No masz rację brzydulla, nie wierze w taką czystą(bez podtekstów) przyjaźń damsko-meską

No i nie chodziło mi o sam szacunek który jest odruchem bezwarunkowym(dla mnie) ale o inne sprzyjające okoliczności

to ty jeszcze żyjesz?

Niestety sad

Myslisz że relacja damsko-męska istnieje na zasadzie 'z seksem albo wcale'?

4 255

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Koliber patrząc Twoim torem myślenia to powinnam wystrzelać facetów jako element niepotrzebny.Zresztą to nawet o koleżeństwie nie było, tylko o byciu zwyczajnie miłym.Jeśli ja się mogę uśmiechnąć do faceta, albo zagadać bez podtekstów to czy nie można tego pociągnąć w drugą stronę?
Ja jestem antytezą Twojej teorii - im dłużej mnie facet zna tym bardziej jestem dla niego aseksualna i tym bardziej niczego ode mnie nie będzie chciał.Może dlatego mam przyjaciółki tylko wśró kobiet?

4 256

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mmmm niekoniecznie, zależy od stopnia zaangażowania...dla mnie "przyjaźń miedzy mezczyzną i kobietą" to już jest próg ostateczny, tylko seksu brakuje do tego zestawu a o to nietrudno wystarczy miła atmosferka, dobry moment i już...

brzydula przyjaźń z seksem to już związek:)

4 257

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ale wg Ciebie albo prowadzi to seksu albo nie istnieje

wytłumaczę Ci jak to wygląda z mojego punktu widzenia (teoretycznie co prawda bo praktycznie to ani seksu ani przyjaźni nie było)
przyjaźnić mogłabym się z wieloma facetami ale do seksu i związku potrzebowałam czegoś więcej co nazywają miłością... niektorzy mówią ze to chemia a ja bym powiedziała że coś więcej, np uczucie ze 'ten; facet jest dla mnie ważniejszy niż wszystko, że nie bedę mu stawiać warunków, poświecę wszystko i zostanę z nim cokolwiek mu się przydarzy.. jakoś nie wyobrażam sobie czuć tego do facetów masowo

4 258

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To w przyjaźni ze mną facet ma 100% bezpieczeństwo na przyjaźń tylko...

4 259

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jeśli ja się mogę uśmiechnąć do faceta, albo zagadać bez podtekstów to czy nie można tego pociągnąć w drugą stronę?

No teoretycznie mozna

Asterka10 napisał/a:

Ja jestem antytezą Twojej teorii - im dłużej mnie facet zna tym bardziej jestem dla niego aseksualna i tym bardziej niczego ode mnie nie będzie chciał.Może dlatego mam przyjaciółki tylko wśró kobiet?

To że cię dłuzej zna nie znaczy że cie bardziej lubi..
Ja mam przyjaciół wśród kobiet bo tylko tak chcę i tak lubię...

4 260

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przyjaźń między kobietą a mężczyzną - istnieje. Ale jeśli te osoby nie widują się zbyt często... Bo z czego powstaje taka przyjaźń? Ze spotkania dwóch osób które są ciekawe siebie. Idąc ze znajomym nie jest się ciekawym jego, nie rozmawia się jak z kobietą, ale o kobietach. Nie idzie na dzień dobry wybrać sobie kogoś i powiedzieć - Ty zostaniesz przyjacielem, przyjaciółką. Ty nie możesz być nikim więcej niż przyjacielem. Między kobietą a mężczyzną zawsze powstanie coś.  A jeśli nie powstanie, to z góry się wie, że nie.
Poza tym żadna kobieta nie akceptuje przyjaciółki swego faceta, jak i odwrotnie.

To, że kogoś się zna długo i staje się osobą aseksualną, to normalne. Nawet niekoniecznie aseksualną, ale wpada się w taką otoczkę przyjaźni, a ona jest aseksualna.

4 261

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja uważam, że się mylicie. Miałam dwóch przyjaciół- płci męskiej...a także mój były chłopak tolerował mojego przyjaciela...Ponadto lepiej koleguje mi się z facetami...jeżeli już niż z babami.

4 262

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss- bo każdy facet, co mu się ciut spodobasz, zawsze powie że fajnie mu się z Tobą rozmawia, a Ty wow- on mnie rozumie lepiej niż psiapsióły...

4 263

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nieprawda, miałam dwóch kolegów, którym wcale nie podobałam się jako kobieta...Z jednym z nich często rozmawialiśmy o naszych nieszczęsliwych miłościach...A drugi był dużo mlodszy, i ani on mi się nie podobał jako faceta, ani ja jemu.

4 264

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

ale wg Ciebie albo prowadzi to seksu albo nie istnieje

niekoniecznie, to cienka granica po prostu, jeśli do seksu nie dojdzie to przynajmniej o niego "otrze"w myślach, w założeniach...na przykład jak siedze ze swoimi przyjaciółkami to poruszamy tematy dogłębne,gadamy i o meżczyznach i o kobietach, przytulamy się sytuacyjnie a jak to zrobić z meżczyną żeby dwuznacznie nie wyglądało?

4 265

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A tam Remi - mnie się fajnie z niektórymi facetami gada,z wzajemnością i wcale im się jako kobieta nie podobam.
Przypuszczam, że z moimi ex fantastycznie bym się przyjaźniła, bo intelektualnie trudno im było coś zarzucić, natomiast angażując się pod względem seksualnym i kobiecym totalnie to zaprzepaściłam.

4 266

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
brzydulla napisał/a:

ale wg Ciebie albo prowadzi to seksu albo nie istnieje

niekoniecznie, to cienka granica po prostu, jeśli do seksu nie dojdzie to przynajmniej o niego "otrze"w myślach, w założeniach...na przykład jak siedze ze swoimi przyjaciółkami to poruszamy tematy dogłębne,gadamy i o meżczyznach i o kobietach, przytulamy się sytuacyjnie a jak to zrobić z meżczyną żeby dwuznacznie nie wyglądało?

W moich przyjaźniach ani sie nie ocieralismy, ani w myslach ani relanie, a nawet rozmawialismy o naszych doświadczeniach seksualnych.

4 267

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie przytulam się sytuacyjnie z koleżankami... I wydaje mi się że z facetem też mogłabym  rozmawiać o wszystkim gdyby mi na nim nie zalezało jako facecie a zakładam że nie na każdym facecie musi mi w ten szczególny sposób zależeć

4 268 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-11 20:35:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Koliber napisał/a:

to ty jeszcze żyjesz?

Niestety sad

Brzydulla... bo dam Ci w pupę big_smile.

UWAGA: POWYŻSZA WYPOWIEDŹ NIE ZAWIERA PODTEKSTÓW SEKSUALNYCH big_smile big_smile big_smile

Remi: z kobietami doskonale rozmawia się o kobietach smile.
I można się z nimi przyjaźnić. Wystarczy na początku rozpoznać, czy jesteś dla kobiety celem łowów, czy tylko przyjemnym towarzystwem.
Owszem: przyjaźnimy się z kobietami dla nas atrakcyjnymi (fizycznie i intelektualnie smile).
Ale mądrzy ludzie potrafią powstrzymać się przed przekształceniem dobrej przyjaźni w wątpliwy romans.

Miss: zapytam z ciekawości: masz aktualne zezwolenie na broń?
Coś tam wspominałaś o wystrzelaniu... big_smile

4 269

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, widzę, że nas obie mężczyźni traktują podobnie.Może jesteśmy aseksualne.Jakoś tak nie wyobrażam sobie bym dla któregoś z moich znajomych była obiektem seksulanych fantazji....
Ja się z koleżankami sytuacyjnie przytulam, parę razy przytuliłam się do moich kumpli w ramach pocieszenia ich.Było to zupełnie pozbawione podtekstów erotycznych w obydwu przypadkach.

4 270

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydula, tak na marginesie to przypomniało mi się, zeby Cię zapytać o jedno Twoje stwierdzenie na mój temat tzn Asterka szuka w złych miejscach?

4 271

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Przyjaźń między kobietą a mężczyzną - istnieje. Ale jeśli te osoby nie widują się zbyt często...

no i o tym właśnie mówię, jest zawsze to ale, w tym samym gatunku(hehe) nie trzeba stawiać granic zwyczajnie, jak my kobiety rozmawiamy w swoim gronie o jedzonkach dla dzieci, o sprawach intymnych-kobiecych to jakoś tam nie wyobrażam sobie mężczyzny yikes

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

4 272

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Przyjaźń między kobietą a mężczyzną - istnieje. Ale jeśli te osoby nie widują się zbyt często...

no i o tym właśnie mówię, jest zawsze to ale, w tym samym gatunku(hehe) nie trzeba stawiać granic zwyczajnie, jak my kobiety rozmawiamy w swoim gronie o jedzonkach dla dzieci, o sprawach intymnych-kobiecych to jakoś tam nie wyobrażam sobie mężczyzny yikes

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Wydaje mi się że to stereotyp.

4 273

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Koliber napisał/a:

to ty jeszcze żyjesz?

Niestety sad

Brzydulla... bo dam Ci w pupę big_smile.

UWAGA: POWYŻSZA WYPOWIEDŹ NIE ZAWIERA PODTEKSTÓW SEKSUALNYCH big_smile big_smile big_smile

Remi: z kobietami doskonale rozmawia się o kobietach smile.
I można się z nimi przyjaźnić. Wystarczy na początku rozpoznać, czy jesteś dla kobiety celem łowów, czy tylko przyjemnym towarzystwem.
Owszem: przyjaźnimy się z kobietami dla nas atrakcyjnymi (fizycznie i intelektualnie smile).
Ale mądrzy ludzie potrafią powstrzymać się przed przekształceniem dobrej przyjaźni w wątpliwy romans.

Miss: zapytam z ciekawości: masz aktualne zezwolenie na broń?
Coś tam wspominałaś o wystrzelaniu... big_smile

Ja nigdy nie miałam i nie mam pozwolenia na broń

4 274 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-11 20:40:53)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Nie przytulam się sytuacyjnie z koleżankami... I wydaje mi się że z facetem też mogłabym  rozmawiać o wszystkim gdyby mi na nim nie zalezało jako facecie a zakładam że nie na każdym facecie musi mi w ten szczególny sposób zależeć

Ja nie przytulam się sytuacyjnie ani z kolegami ani z kolleżnakmi.

Asterko:nie wiem czy jestem aseksualna, chyba nie...

4 275

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Ale niektóre tematy są wspólne. Jeszcze w przedszkolu nauczyłem się, że z interesującą mnie kobietą nie uda mi się dogadać po swojemu sad. Zawsze miałem przyjaciółki (tłumaczki), które wyjaśniały mi znaczenie słów i gestów tych wymarzonych smile. Ja zapewniałem im tłumaczenie w drugą stronę i oboje na tym korzystaliśmy smile.

4 276

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:
Remi napisał/a:

Przyjaźń między kobietą a mężczyzną - istnieje. Ale jeśli te osoby nie widują się zbyt często...

no i o tym właśnie mówię, jest zawsze to ale, w tym samym gatunku(hehe) nie trzeba stawiać granic zwyczajnie, jak my kobiety rozmawiamy w swoim gronie o jedzonkach dla dzieci, o sprawach intymnych-kobiecych to jakoś tam nie wyobrażam sobie mężczyzny yikes

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Wydaje mi się że to stereotyp.

Nie podpadam pod tą kategorię bo z kobietami rozmawiam o ksiązkach, serialach fantastycznych, apokalipsie, polityce i jedzeniu.Nie dla dzieci.

4 277

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Ale niektóre tematy są wspólne. Jeszcze w przedszkolu nauczyłem się, że z interesującą mnie kobietą nie uda mi się dogadać po swojemu sad. Zawsze miałem przyjaciółki (tłumaczki), które wyjaśniały mi znaczenie słów i gestów tych wymarzonych smile. Ja zapewniałem im tłumaczenie w drugą stronę i oboje na tym korzystaliśmy smile.

Zawsze wolałam rozmawiać z kolegami o pracy, niż z koleżankami o gotowanaiu, ciuchach, czy dzieciach.

4 278

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Koliber napisał/a:

no i o tym właśnie mówię, jest zawsze to ale, w tym samym gatunku(hehe) nie trzeba stawiać granic zwyczajnie, jak my kobiety rozmawiamy w swoim gronie o jedzonkach dla dzieci, o sprawach intymnych-kobiecych to jakoś tam nie wyobrażam sobie mężczyzny yikes

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Wydaje mi się że to stereotyp.

Nie podpadam pod tą kategorię bo z kobietami rozmawiam o ksiązkach, serialach fantastycznych, apokalipsie, polityce i jedzeniu.Nie dla dzieci.

Ja też o tym rozmawiam...

4 279

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Zawsze wolałam rozmawiać z kolegami o pracy, niż z koleżankami o gotowanaiu, ciuchach, czy dzieciach.

A ja się przyznam, że zawsze bardziej interesowały mnie nowinki o nowych koleżankach moich damskich przyjaciół, niż dyskusje o mięśniach Pudzianowskiego smile.

4 280

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nieprawda, miałam dwóch kolegów, którym wcale nie podobałam się jako kobieta...Z jednym z nich często rozmawialiśmy o naszych nieszczęsliwych miłościach...A drugi był dużo mlodszy, i ani on mi się nie podobał jako faceta, ani ja jemu.

a tam takie rozmowy o miłosciach zawiedzonych, zresztą polaczył was wspólny temat to co innego,

a poprosiłabyś kolegę o radę np.(sory że się tak dobitnie wyrażę)czym wyleczyć grzybice pochwy?

4 281

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Widać to zalezy od człowieka czy przyjaźni się z płcią przeciwną i o czym rozmowia i każdy ma inaczej.

4 282 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-11 20:48:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nieprawda, miałam dwóch kolegów, którym wcale nie podobałam się jako kobieta...Z jednym z nich często rozmawialiśmy o naszych nieszczęsliwych miłościach...A drugi był dużo mlodszy, i ani on mi się nie podobał jako faceta, ani ja jemu.

a tam takie rozmowy o miłosciach zawiedzonych, zresztą polaczył was wspólny temat to co innego,

a poprosiłabyś kolegę o radę np.(sory że się tak dobitnie wyrażę)czym wyleczyć grzybice pochwy?

Ja radzę się lekarzy a nie znajomych. I nie tylko o nieszczęsliwych miłościach gadałam z tym kumplem, mieliśmy takie same zainteresowania. Potrafilismy siedziec u mnie w mieszkaniu całe noce i zajmować się naszym hobby.

4 283

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przyjaźń to coś więcej niż fajne, miłe gadanie, to czas. Czas taki, że dana osoba zadzwoni o kiedy chce i potrzebuje. Ciekawym bardzo ile kobiet zapyta, gdy zadrynda męski telefon - to znowu ona?? Mężczyźni tak samo mają - Czy ten kolo musi dzwonić jak właśnie sobie leżymy i i jest miło?
Różnica taka, że jak psiapsiółka zadzwoni, to ok, kolega do faceta, też ok, ale jak pleć przeciwna to już nie ok wink

4 284

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

a poprosiłabyś kolegę o radę np.(sory że się tak dobitnie wyrażę)czym wyleczyć grzybice pochwy?

Ja doradzałem koleżance środki antykoncepcyjne, a nawet je dla niej kupowałem.
A drugiej (samotnej) koleżance naprawiałem wielofunkcyjny wibrator big_smile.

4 285 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-11 20:50:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

a poprosiłabyś kolegę o radę np.(sory że się tak dobitnie wyrażę)czym wyleczyć grzybice pochwy?

Ja doradzałem koleżance środki antykoncepcyjne, a nawet je dla niej kupowałem.
A drugiej (samotnej) koleżance naprawiałem wielofunkcyjny wibrator big_smile.

No i bardzo fajnie. Mi kolega odbierał z apteki lek ginekologiczny.

4 286 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-11 20:53:36)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Przyjaźń to coś więcej niż fajne, miłe gadanie, to czas. Czas taki, że dana osoba zadzwoni o kiedy chce i potrzebuje. Ciekawym bardzo ile kobiet zapyta, gdy zadrynda męski telefon - to znowu ona?? Mężczyźni tak samo mają - Czy ten kolo musi dzwonić jak właśnie sobie leżymy i i jest miło?
Różnica taka, że jak psiapsiółka zadzwoni, to ok, kolega do faceta, też ok, ale jak pleć przeciwna to już nie ok wink

Do mnie dzwoni smile (choć czasami moja Pani jest o to wściekła).
Ja też podpadłem facetowi mojej przyjaciółki, gdy o północy wysłałem jej SMS-a z rozwiązaniem problemu, który wałkowaliśmy od kilku dni.
Poza tym to normalne, że przyjaźnie ustępują przed miłością i najpierw poświęca się czas temu piękniejszemu uczuciu smile.

4 287

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

tak samo mężczyźni mają swoje tematy o pracy, sporcie, seksie(zresztą my kobiety też mamy) i czym tam jeszcze...

Ale niektóre tematy są wspólne. Jeszcze w przedszkolu nauczyłem się, że z interesującą mnie kobietą nie uda mi się dogadać po swojemu sad. Zawsze miałem przyjaciółki (tłumaczki), które wyjaśniały mi znaczenie słów i gestów tych wymarzonych smile. Ja zapewniałem im tłumaczenie w drugą stronę i oboje na tym korzystaliśmy smile.

a widzisz, bo chodziło ci o zrozumienie wenus, czyli wyuczyłeś sie tego by zrozumieć a nie rozumieć

4 288

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Wydaje mi się że to stereotyp.

Nie podpadam pod tą kategorię bo z kobietami rozmawiam o ksiązkach, serialach fantastycznych, apokalipsie, polityce i jedzeniu.Nie dla dzieci.

Ja też o tym rozmawiam...

a ja z kobietami(jeśli są moimi pzyjaciółkami) rozmawiamy o wszystkim, nie ma tabu, wstydu

4 289

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

a widzisz, bo chodziło ci o zrozumienie wenus, czyli wyuczyłeś sie tego by zrozumieć a nie rozumieć

Drogi Koliberku smile żaden mężczyzna nie ma szansy Was zrozumieć (część kobiet też sad, dlatego wolą pracować w męskich zespołach), więc uważam, że zrobiłem co mogłem smile.

4 290

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

a poprosiłabyś kolegę o radę np.(sory że się tak dobitnie wyrażę)czym wyleczyć grzybice pochwy?

w mojej sytuacji tylko gdyby był ginekologiem:)

Posty [ 4 226 do 4 290 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 64 65 66 67 68 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026