netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 891 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 161 do 4 225 z 16 697 ]

4 161

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

ja bym chciała być maluchem...

bo nie byłaś

uwierz mi,facetów by to do Ciebie nie przyciągnęło

4 162 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 20:39:51)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pewnie nie, bo to coś ma się w osobowości, a nie we wzroście. A ja tego nie mam...

4 163 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 20:44:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Już nie wiem jak do Ciebie dotrzeć.TO MI POWIEDZ BRZYDULA DLACZEGO DO JASNEJ CHOLERY O MOICH PRZYJACIÓŁKACH SŁYSZAŁAM, ŻE SĄ TAKIE SŁODKIE, MEGA KOBIECE, DROBNIUTKIE, ŚLICZNE I STWORZONEDO PRZYTULANIA i NOSZENIA NA RĘKACH.PRZEPIĘKNIE FILIGRANOWE.

4 164

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chciałabym być tak przepięknie filigranowa i mega kobieca.
A jak już mam takie gabaryty jak mam, to jestem szczęśliwa , że przy 170 przynajmniej się nie toczę i wyglądam w miarę proporcjonalnie.

4 165

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Już nie wiem jak do Ciebie dotrzeć.TO MI POWIEDZ BRZYDULA DLACZEGO DO JASNEJ CHOLERY O MOICH PRZYJACIÓŁKACH SŁYSZAŁAM, ŻE SĄ TAKIE SŁODKIE, MEGA KOBIECE, DROBNIUTKIE, ŚLICZNE I STWORZONEDO PRZYTULANIA.PRZEPIĘKNIE FILIGRANOWE.

Ja byłam wielokrtonie odtrącana przez mężczyzn z uwagi na wzrost i posturę.

4 166

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Naukowcy to udowodnili.

Jakie kobiety wolą mężczyźni? Okazuje się, że niekoniecznie biuściaste piękności. Niedawne badania pokazały, że to, co piękne, nie zawsze musi się wyjątkowo wyróżniać (inaczej rozumując: przeciętna kobieta jest po prostu piękna!).

Australijscy naukowcy pokazali grupie mężczyzn zbiory różnych zdjęć, w tym zdjęcia "zwykłych" kobiet, rozkładówki Playboya, zdjęcia luksusowych prostytutek i krągłych modelek w typie Kim Kardashian.

Mężczyźni przyznawali paniom punkty za wygląd. Co się okazało? Największą średnią miały kobiety, których uroda uznawana jest powszechnie za przeciętną, czyli nie odznaczające się szczególnie regularnymi rysami twarzy czy nieziemskimi kształtami.

Dziwi? Nas trochę, ale jeśli wynik przyjąć za odzwierciedlający rzeczywistość, można się tylko cieszyć.

Naukowcy skomentowali to po swojemu, twierdząc, że mężczyźni jako wzrokowcy są przede wszystkim realistami i pragmatykami.

4 167

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Już nie wiem jak do Ciebie dotrzeć.TO MI POWIEDZ BRZYDULA DLACZEGO DO JASNEJ CHOLERY O MOICH PRZYJACIÓŁKACH SŁYSZAŁAM, ŻE SĄ TAKIE SŁODKIE, MEGA KOBIECE, DROBNIUTKIE, ŚLICZNE I STWORZONEDO PRZYTULANIA i NOSZENIA NA RĘKACH.PRZEPIĘKNIE FILIGRANOWE.

Takie?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Asterka - szacunek to podstawa. A słodki, drobniutki, śliczniutki, stworzony do przytulania i noszenia na rękach może być pudelek. Bo to co wymieniłaś nie brzmi jak wypowiedź osoby SZANUJĄCEJ swojego partnera.

4 168

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 169

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No i?

4 170

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mnie wielu facetów szanuje.I myślisz, że to czymś skutkuje?
Szacunek nie jest dla faceta wyznacznikiem partnera, szanować można mamusię, papieża i autorytety moralne.Kobieta jest do kochania.A wolą kochać takie co ich zachwycają wyglącem.
Ta filigranowośc nie wyklucza szacunku.To, że taka duża kobieta jak ja daje sobie radę w życiu wydaje się im normalne.Ale taka filigranowa, śliczna , młoda matka niepełnosprawnego dziecka jest jest jeszcze bardziej go godna.

4 171 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 21:04:44)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zależy mojego drogie, jaki stawiacie cel : Asterce chodzi o partnera, a Brzydulli o szacunek  i awans społeczny.

4 172

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
luc napisał/a:
brzydulla napisał/a:

to że nazywają mnie 'maluchem' świadczy że traktuja mnie z pobłażliwoscia, jak maskotkę a nie jak równą im

To dlaczego pozwalasz się tak nazywać?

bo to prawda

Prawdą jest, że nie jesteś im równa? W innym sensie niż wzrost?
Skoro Ci to przeszkadza, a widać, że tak - nikt nie lubi być pobłażliwie traktowany - to TRZEBA im na to zwrócić uwagę. Po prostu.  Grzecznie lub ostro - w zależności od sytuacji.

4 173

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Faceci lubią też chwalić się 'swoją' kobietą. Raczej trudno chwalic sie taką która sięga im do pachy.

Szacunek Asterka jest dużo wazniejszy niż traktowanie Cię jak maskotkę. Wiesz,maskotki zazwyczaj wynosi sie na strych albo wyrzuca do smietnika jak się znudzą.

4 174

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Skoro Ci to przeszkadza, a widać, że tak - nikt nie lubi być pobłażliwie traktowany - to TRZEBA im na to zwrócić uwagę. Po prostu.  Grzecznie lub ostro - w zależności od sytuacji.

nie mogę - przecież mówią prawdę

4 175

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Brzydulo, ja sama do siebie ten szacunek czuje.Tylko traktowanie jak pomnik w niczym mi w życiu nie pomaga.Wszyscy wiedzą, że dam sobie radę, załatwię, wywalczę.To budzi dystans i obawę.I nikt się nie kwapi, żeby zamiast mówić ci jaka wspaniałą jesteś czasem pomóc, albo przytulić.
Brzydula - mówią prawdę, któa Ci sprawia przykrość.I masz prawo, a nawet obowiązek to powiedzieć.Mnie też by mogli mówić, że jestem gruba.Myślisz, że bym się z tym pogodziła, choć to prawda?Nie zniosłąbym pączuszka, jak kolwiek byłby uzasadniony.

4 176

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
luc napisał/a:

Skoro Ci to przeszkadza, a widać, że tak - nikt nie lubi być pobłażliwie traktowany - to TRZEBA im na to zwrócić uwagę. Po prostu.  Grzecznie lub ostro - w zależności od sytuacji.

nie mogę - przecież mówią prawdę

Nie chodzi o to czy jest to prawda, czy nie.
Chodzi o SPOSÓB traktowania. Tak samo bym zareagowała gdyby ktoś wytykał mi mój wzrost, jak i gdyby wytykał mi np. że jestem od kogoś mniej inteligentna. Nawet gdyby to była prawda. Po prostu nie wolno pozwolić sobie tak się traktować.

4 177

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Brzydulo, ja sama do siebie ten szacunek czuje.Tylko traktowanie jak pomnik w niczym mi w życiu nie pomaga.Wszyscy wiedzą, że dam sobie radę, załatwię, wywalczę.To budzi dystans i obawę.I nikt się nie kwapi, żeby zamiast mówić ci jaka wspaniałą jesteś czasem pomóc, albo przytulić.
Brzydula - mówią prawdę, któa Ci sprawia przykrość.I masz prawo, a nawet obowiązek to powiedzieć.Mnie też by mogli mówić, że jestem gruba.Myślisz, że bym się z tym pogodziła, choć to prawda?Nie zniosłąbym pączuszka, jak kolwiek byłby uzasadniony.

Przykrośc mi sprawia to że tak jest a nie to że tak mówią. Mam na czole sobie napisać: nie pytajcie mnie dlaczego jestem taka mała?

Asterka, mojej koleżanki 176 cm z taaaaaaaaaaką hucpą nikt nie traktuje jak pomnik. Jestem pewna że jej mąż dużo ją przytula i nie tylko. Ale nie traktuje jej jak lali Barbi na różowej poduszeczce.

4 178 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 21:36:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz - masz dziwnych znajomych.Zupełnie nie mają wrażliwośćci.Nie pyta się nikogo dlaczego jest gruby, niski, wysoki czy kaleki, mądry czy głupi.Akceptuje się człowieka takim jaki jest.W czym im Twój wzrost może przeszkadzać????Tym bardziej taki wzrost, który ma 50% populacji kobiet koło 40.Nie jesteś karzełkiem na Boga, A KOBIETĄ ŚEDNIEGO WZROSTU. Ja bym doszukiwała się w tym Maluchu złośliwości i chęci dokopania.A nie stwierdzenia faktu.Dziecko tych Twoich znajomych jest też niewychowane.
Mnie jak pomnik traktują "bo taka dzielna jestem".A ja zamiast tego szacunku oczekiwałabym pomocy i ciepła.Bo granie twardej czasem mnie męczy.I wiesz - w tych chwilach chciałabym być małą bezradną kobietką.Bo nie musiałabym nieść tego wszystkiego sama

4 179

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz - masz dziwnych znajomych.Zupełnie nie mają wrażliwośćci.Nie pyta się nikogo dlaczego jest gruby, niski, wysoki czy kaleki, mądry czy głupi.Akceptuje się człowieka takim jaki jest.W czym im Twój wzrost może przeszkadzać????Tym bardziej taki wzrost, który ma 50% populacji kobiet koło 40.Nie jesteś karzełkiem na Boga, A KOBIETĄ ŚEDNIEGO WZROSTU. Ja bym doszukiwała się w tym Maluchu złośliwości i chęci dokopania.A nie stwierdzenia faktu.Dziecko tych Twoich znajomych jest też niewychowane.
Mnie jak pomnik traktują "bo taka dzielna jestem".A ja zamiast tego szacunku oczekiwałabym pomocy i ciepła.Bo granie twardej czasem mnie męczy.I wiesz - w tych chwilach chciałabym być małą bezradną kobietką.Bo nie musiałabym nieść tego wszystkiego sama

Nie.
To ja jestem pomylką w procesie ewolucji.

4 180

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jedyną pomyłką ewolucji jest Twój sposób myślenia o samej sobie.Twoja potrzeba perfekcjonizmu i ambicja, jest gorsza od sto tysięcy razy od mojego popapranego życia emocjonalnego.Bo tam jest czynnik drugiego człowieka - jego gustów, odwagi, charakteru.Tudzież szczęścia w spotkaniu tej kogoś kompatybilnego.
Kobieto odpuść sobie, nie będziesz wybitnym lekarzem, nie osiągniesz stanowisk o których marzysz.Z tego powodu nie będziesz wcale gorsza, a Twoje życie nie straci sensu.Może czas sobie skompensować te braki czymś innym?

4 181 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 22:06:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale ja jestem gorsza - w każdym sensie. A moje życie nie ma sensu więc nie ma nic do tracenia.

Technicznie nie powinno mnie być - gdyby moja mama się tak bez sensu nie uparła żeby wyjśc za mąż, chocby i za pijaka to by mnie nie było.

Czym mam sobie kompensować? Jedzeniem?

4 182

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla lubisz takie samobiczowanie?

4 183 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 22:10:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Brzydulla lubisz takie samobiczowanie?

To są fakty. Zaprzeczanie im niczego nie zmieni.

I tak,w penym sensie przynosi mi to ulgę. Mówienie głosno że jestem świadoma swojej niewartości zmniejsza we mnie poczucie winy że istnieje.

4 184

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoje życie nie ma sensu, bo go tego sensu pozbawiasz.Nie wiem jak lekarz, onkolog do tego może mówić, że jego życie nie ma sensu????Ciekawe ilu z Twoich pacjentów byłoby szczęśliwych, gdyby ktoś poświęcił im odrobinę więcej uwagi, wytłumaczył, czy posiedziałchwilę i porozmawiał.Ilu umiera samotnie.
Wiesz, trudno wyjdę na idiotkę, ale mój zawód Twój i Miss to trochę misja jeszcze.Czasem po latach dowiadujemy się, że jakimś drobnym gestem, słowem czy działaniem mieliśmy ogromny wpływ na czyjeś życie.Że dzięki nam ktoś poczuł się lepiej w trudnej sytuacji.Dla mnie to lepsze od pieniędzy, uznania szefa, które na pstrym koniu jeździ, awansów i tytułów.Ludzka wdzięczność i poczucie spełnionego dobrego uczynku.

4 185

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
luc napisał/a:

Brzydulla lubisz takie samobiczowanie?

To są fakty. Zaprzeczanie im niczego nie zmieni.

I tak,w penym sensie przynosi mi to ulgę. Mówienie głosno że jestem świadoma swojej niewartości zmniejsza we mnie poczucie winy że istnieje.

To oczywiste, że zaprzeczanie faktom, ich nie zmieni.
Ale można na nie nie zwracać uwagi. Ja na niektóre rzeczy tak reaguję.

Co do drugiego zdania, to.... utknęłam. Tyle było już na ten temat powiedziane w tym wątku....
Myślę, że nie tyle zmniejsza to Twoje poczucie winy z powodu istnienia, tylko usprawiedliwia Cię przed samą soba, że nie chcesz nic zrobić. Bo nie chcesz, bo się poddałaś. Zaprzeczaj temu ile chcesz smile

4 186

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

luc, a ja powtarzam od pierwszego dnia tutaj ze robiłam w pocie czoła aż do ubiegłego roku i nic mi to nie dało ani nikomu innemu
i tak jak z próbami nauczenia się prowadzenia samochodu (też gdzies opisałam)  -po prostu doszłam do wniosku ze to bez sensu

Asterka,w tym przeludnionym swiecie jest pewnie ze sto albo więcej osób które mogłyby robić to samo ale lepiej, z większym pożytkiem dla pacjentów. Nie mam poczucia misji tylko zawadzania
I wiesz, tu bardzo podejrzliwie patrzy  się na pracowników którzy się nie rozwijają więc moja ambicja nie jest tylko zachcianką rozkapryszonej dziewczynki

4 187

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Mówienie głosno że jestem świadoma swojej niewartości zmniejsza we mnie poczucie winy że istnieje.

Jak zwykle fulasz  roll roll roll
Gdybyś była taka nic nie warta, dla nikogo nie ważna i nikomu niepotrzebna to dlaczego niedawno niepokoiłem się Twoją nieobecnością wieczorem na forum?
Popatrz lepiej wkoło i zauważ ludzi, którzy o Tobie pamiętają.
Przecież na wesele ktoś Cię zaprosił smile.

A z tym maleństwem na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu z przyjemnością spędziłbym czas smile, a wiesz doskonale, że nie jest to mój wzorcowy model kobiety smile.

4 188 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 22:36:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Yogi, czasem piszesz to co ja myślę.Trochę w podobny sposób spostrzegamy świat.
Lubię Brzydulę i nie mogę patrzeć jak umiejsza swoją wartość.Bo dla mnie jest kimś.Wiem jak ciężkie są studia medyczne i jak wredną specjalnością onkologia.I martwimy się jak jej nie ma długo na forum.
Miałąm kilkoro znajomych o których bałam się - nie do końca byłam pewna"że będą bezpiecznie mijać otwarte okna".
A ja chętnie spędziłąbym trochę czasu z tym facetem ze zdięcia....

4 189

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

nic mi to nie dało

Dotąd - nic nie dało.
Dlatego napisałam, że się poddałaś.
Jestem w stanie zrozumieć zniechęcenie nieudanymi próbami. Nie jestem w stanie zrozumieć niepodejmowania dalszych prób.

Yogi witaj.

4 190

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Mówienie głosno że jestem świadoma swojej niewartości zmniejsza we mnie poczucie winy że istnieje.

Jak zwykle fulasz  roll roll roll
Gdybyś była taka nic nie warta, dla nikogo nie ważna i nikomu niepotrzebna to dlaczego niedawno niepokoiłem się Twoją nieobecnością wieczorem na forum?

I co byś zrobiłgdybym przestała istnieć? Zapytałbyś gdzie jestem raz,drugi trzeci i przestałbyś pytac...

YOGI bear napisał/a:

A z tym maleństwem na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu z przyjemnością spędziłbym czas smile, a wiesz doskonale, że nie jest to mój wzorcowy model kobiety smile.

Nie wiem jaki jest Twój wzorcowy model kobiety i nie bardzo wiem co znaczy że z przyjemnością spędziłbys czas...

4 191

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulla pomijając Twoje malkontenctwo smile , jesteś bardzo interesującym rozmówcą.

4 192

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
brzydulla napisał/a:

nic mi to nie dało

Dotąd - nic nie dało.
Dlatego napisałam, że się poddałaś.
Jestem w stanie zrozumieć zniechęcenie nieudanymi próbami. Nie jestem w stanie zrozumieć niepodejmowania dalszych prób.

No rozsądek w końcu nakazuje dać sobie spokój.
Tak jak z jazdąsamochodem - nie nauczę się przecież wszystkich skrzyzować w kraju (czy Europie) na pamięć...

4 193

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

No rozsądek w końcu nakazuje dać sobie spokój.
Tak jak z jazdąsamochodem - nie nauczę się przecież wszystkich skrzyzować w kraju (czy Europie) na pamięć...

W przypadku nauki jazdy, to rozsądek ma znaczenie.
W przypadku, który tu wałkujemy, ważniejszy jest upór.

4 194

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W przypadku który tu wałkujemy mechanizm jest dokładnie taki sam: nie nauczę się na pamięć reakcji na każdą możliwą sytuację w zyciu

4 195

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A po co masz się uczyć?Wielokrotnie pokazałaś nam na forum, że reagujesz normalnie i inteligentnie.

4 196

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Państwu.Do zobaczenia jutro...

4 197 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-09 22:56:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

I co byś zrobiłgdybym przestała istnieć? Zapytałbyś gdzie jestem raz,drugi trzeci i przestałbyś pytac...

Byłoby mi przykro. W dniu, w którym dowiedziałbym się o czymś takim czułbym smutek nawet zasypiając. A gdy przypomniałbym sobie o tym w późniejszym czasie, to także moja twarz by poważniała.
Wystarczy?
Bo pytanie jest głupie, choć odpowiedź szczera i chyba mądra smile.

brzydulla napisał/a:

Nie wiem jaki jest Twój wzorcowy model kobiety i nie bardzo wiem co znaczy że z przyjemnością spędziłbys czas...

Wielka baba z ogromnym tyłkiem, sporym brzuszkiem, dużym biustem, ciemnymi włosami do pasa i słodką buzią z zadartym noskiem big_smile.
Chyba wszyscy na tym forum (poza Tobą) wiedzą jaka kobieta najbardziej zwraca moją uwagę big_smile.
To, że tego nie zauważyłaś świadczy, jak małą uwagę przywiązujesz do słów innych ludzi sad.
Może dlatego nie narzucają Ci się towarzysko.

Z dziewczyną ze zdjęcia spędziłbym czas z przyjemnością, bo jej widok jest dla mnie miły smile. Tylko to mogę powiedzieć widząc zdjęcie.

Luc: przepraszam za brak przywitania.
Mam inną robotę, ale od czasu do czasu podczytuję Was sobie smile. To też lubię robić Bzidullo smile.

4 198

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A w prawdziwym zyciu nie.
W sytuacjach towarzyskich milczę -bo nie mam co powiedzieć. Przy czym na ogół nie nikt nie 'wywołuje mnie do odpowiedzi'. Co niestety czasem zdarza się w sytuacjach bardziej oficjalnych. A wtedy daję ciała.

4 199

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

I co byś zrobiłgdybym przestała istnieć? Zapytałbyś gdzie jestem raz,drugi trzeci i przestałbyś pytac...

Byłoby mi przykro. W dniu, w którym dowiedziałbym się o czymś takim czułbym smutek nawet zasypiając. A gdy przypomniałbym sobie o tym w późniejszym czasie, to także moja twarz by poważniała.
Wystarczy?
Bo pytanie jest głupie, choć odpowiedź szczera i chyba mądra smile.

Teraz to Ty 'fulasz'. Bo na ogół nikt nie zauważa mojego 'braku'.

brzydulla napisał/a:

Nie wiem jaki jest Twój wzorcowy model kobiety i nie bardzo wiem co znaczy że z przyjemnością spędziłbys czas...

YOGI bear napisał/a:

Wielka baba z ogromnym tyłkiem, sporym brzuszkiem, dużym biustem, ciemnymi włosami do pasa i słodką twarzyczką małej dziewczynki big_smile.
Chyba wszyscy na tym forum (poza Tobą) wiedzą jaka kobieta najbardziej zwraca moją uwagę big_smile.
To, że tego nie zauważyłaś świadczy, jak małą uwagę przywiązujesz do słów innych ludzi sad.
Może dlatego nie narzucają Ci się towarzysko.

Nigdy tego nie słyszałam. Może za rzadko bywam.
Naprawdę lubisz 'pulchne'?

4 200

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

A w prawdziwym zyciu nie.
W sytuacjach towarzyskich milczę -bo nie mam co powiedzieć. Przy czym na ogół nie nikt nie 'wywołuje mnie do odpowiedzi'. Co niestety czasem zdarza się w sytuacjach bardziej oficjalnych. A wtedy daję ciała.

Bzidulko: Ty się po prostu boisz ludzi.
Nad tym można popracować.

4 201 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-09 23:06:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Teraz to Ty 'fulasz'. Bo na ogół nikt nie zauważa mojego 'braku'.

Nie fulam. Jak nie wierzysz, to zajrzyj kilka stron wstecz. Dziewczyny też zastanawiały się, nad tym Twoim "drinkiem".

brzydulla napisał/a:

Nigdy tego nie słyszałam. Może za rzadko bywam.
Naprawdę lubisz 'pulchne'?

Nie bywasz rzadko, a ja piszę o tym dość często smile.
Nie wiem, czy lubię, ale wiem, że na 90 procentach pornosów, które oglądam bohaterkami są takie kobiety.
Byłem z trzema tak zbudowanymi dziewczynami i bardzo miło ich ciała wspominam smile.

4 202

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mówię że kilka razy byś(cie) może wspomnieli i szybko zapomnieli.

Jakim drinkiem?

A co do gustów to jedynie zauważyłam że ideałem Asterki jest trzepoczacy rzęsami karaluch...

4 203

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Drink to chyba nie najgorsza rzecz na swiecie (chyba, ze ktos jest alkoholikiem). Fajnie jest czasem wyluzowac.

O Boze, Luby w lozku, moge sie wygadac. Bez urazy dla niego, ale czasem za bardzo mi nad ramieniem siedzi zadajac pytania o Was smile

4 204

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Egzystencja mniej boli po drinku  czy dwóch...

4 205 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-09 23:28:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Mówię że kilka razy byś(cie) może wspomnieli i szybko zapomnieli.

Ja mało rzeczy i ludzi zapamiętuję, ale równie trudno wyrzucam ich ze swojej pamięci.
Tak więc Twój optymizm big_smile dotyczący mojej sklerozy jest przedwczesny big_smile.

brzydulla napisał/a:

Jakim drinkiem?

Pisałaś, że idziesz do kogoś na drinka (albo dziewczyny tak stwierdziły). Musiałem poważnie się o Ciebie niepokoić, jeżeli to pamiętam. Miałaś wtedy wybitnego doła i wspominałaś coś o usunięciu się z tego świata.

brzydulla napisał/a:

A co do gustów to jedynie zauważyłam że ideałem Asterki jest trzepoczacy rzęsami karaluch...

Nareszcie coś wesołego smile. Asterka jest bardzo miła i ma swój urok smile.
Faceci nie lgną do niej, bo zbyt wcześnie zaczyna traktować ich poważnie, a to dla odpowiedzialnego mężczyzny zbyt duże wyzwanie. W końcu nie zna jej jeszcze. Dlaczego więc ma się do czegokolwiek zobowiązywać?
Na którą dreptasz do pracy?

4 206

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

O Boze, Luby w lozku, moge sie wygadac. Bez urazy dla niego, ale czasem za bardzo mi nad ramieniem siedzi zadajac pytania o Was smile

Wypatruje takich jak ja big_smile. Czarujących dziewczyny na ich własnym portalu big_smile. Wie, co robi big_smile.

4 207

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Jakim drinkiem?

Pisałaś, że idziesz do kogoś na drinka (albo dziewczyny tak stwierdziły). Musiałem poważnie się o Ciebie niepokoić, jeżeli to pamiętam. Miałaś wtedy wybitnego doła i wspominałaś coś o usunięciu się z tego świata.

Coś zmyslały. Ja do nikogo na drinka nie chodzę bo nie mam ty żadnych znajomych...

A Asterka szuka w złych miejscach (portale randkowe).

4 208 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-04-09 23:39:18)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ech, ja Lubemu musze tlumaczyc bo on Anglik. Ale jest bardzo zadedykowany forum. Pyta mnie codziennie jak sie Dziewczyny czuja smile

Fajnie jest jednak posiedziec bez twarzy nad ramieniem ciagle zagladajacej do komputera.

Co do drinkow, ja nie jestem najlepsza w umiarkowaniu, chociaz ekspertem jakowym jestem (sekretarz klubu wina przez dwa lata). Rok 2005= rok, ktorego nie pamietam (biedny Bunny mial absolutnie zamulona dziewczyne przez rok, biedne dziecko). Dzisiaj to zwykle tylko dwa giny z tonikiem wieczorem, albo dwie whisky. Watroba by wiecej nie zdzierzyla...

4 209

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Coś zmyslały. Ja do nikogo na drinka nie chodzę bo nie mam ty żadnych znajomych...

A Asterka szuka w złych miejscach (portale randkowe).

Drinkujesz sama?

Z całym szacunkiem do reprezentowanej przeze mnie płci męskiej, ale na portalach randkowych ród męski reprezentują jego niezbyt rozgarnięci przedstawiciele.
Inteligentny chop ma branie we własnym otoczeniu i nie musi tracić czasu na zabawę w internet.
Poza tym szansa, że kobieta, którą pozna na portalu randkowym, będzie interesująca (gesty, zapach i... smak smile) w rzeczywistości nie jest zbyt wielka.
Dlatego obecni tam mężczyźni to albo prawdziwi nieudacznicy, albo "zaliczacze" dla których nie jest ważna sama kobieta, ale ich ilość.

4 210

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman witaj.

Brzydulla naprawdę nie masz w UK żadnych znajomych?
Może szukasz w niewłaściwych miejscach? Skoro w pracy Cię ignorują to są jeszcze inne miejsca.
A, zapomniałam, Ty przecież nie wierzysz, że ktoś mógłby chcieć z Tobą spędzić czas, porozmawiać smile

4 211

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No nie wiem Yogi. Poznalam super gosci na portalu.

4 212

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witaj Luc! smile

4 213

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:

No nie wiem Yogi. Poznalam super gosci na portalu.

Ja też byłem zalogowany na dwóch. Z ciekawości smile.
Ale z jednym szybko dałem sobie spokój, a z drugiego mnie wyrzucili.

4 214

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Drinkujesz sama?

Si, se?or

YOGI bear napisał/a:

Z całym szacunkiem do reprezentowanej przeze mnie płci męskiej, ale na portalach randkowych ród męski reprezentują jego niezbyt rozgarnięci przedstawiciele.
Inteligentny chop ma branie we własnym otoczeniu i nie musi tracić czasu na zabawę w internet.
Poza tym szansa, że kobieta, którą pozna na portalu randkowym, będzie interesująca (gesty, zapach i... smak smile) w rzeczywistości nie jest zbyt wielka.
Dlatego obecni tam mężczyźni to albo prawdziwi nieudacznicy, albo "zaliczacze" dla których nie jest ważna sama kobieta, ale ich ilość.

To własnie miałam na myśli.Tylko bez przesady z tym szacunkiem.

4 215

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Brzydulla naprawdę nie masz w UK żadnych znajomych?
Może szukasz w niewłaściwych miejscach? Skoro w pracy Cię ignorują to są jeszcze inne miejsca.

Jak np?

4 216

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

To własnie miałam na myśli.Tylko bez przesady z tym szacunkiem.

Ble, ble, ble big_smile big_smile big_smile
Kopernik nie była kobietą big_smile big_smile big_smile

4 217

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A może Curie-sklodowska też nie była kobietą???

4 218

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

A może Curie-sklodowska też nie była kobietą???

Znając jej życiorys śmiem podejrzewać, że miała w sobie więcej męskich genów od swojego męża big_smile.

4 219

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wlasnie skonczylam swietna ksiazke Jane Harris "Instructions". Moze byla opublikowana w Polsce? Mozecie cos nowego polecic?

4 220

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Co Wy z tą Skłodowska? smile
Choć ze zdjęć tego nie widać, to ponoć była kobietą o dużym sexapilu.
Umysłowość - poza konkurencją.

Adlernewman nie wiem jaka literatura Cię interesuje.
Ja czytam głównie historyczne i publicystyczne.

4 221 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-10 00:16:33)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Co Wy z tą Skłodowska? smile
Choć ze zdjęć tego nie widać, to ponoć była kobietą o dużym sexapilu.
Umysłowość - poza konkurencją.

Z tego co pamiętam z jakiegoś filmu (nie komedii big_smile) to była raczej oschłą i mało uczuciową kobietą. Podobno jej mąż kompensował to sobie często poza domem.

Co do umysłowości: PEŁNA ZGODA smile smile smile.

4 222

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydula to nie jest mój ideał, to typ kobiety, którego oczekuje męzczyzna, a którym ja nie jestem.Yogi ma rację, ja staram się facetów traktować poważnie - flircik, kokieteria , słodkie słówka to nie moja domena.Owszem potrafię byc dowcipna, żartować, czy przekomarzać się , ale naprawdę swobodnie z osobą która lepiej poznam.I leżę na gestach, zapachu, feromonach i chemi.Dlatego dla facetów z randek, którym podobał się mój sposób pisania i mówienia, moja fizyczność była nieatrakcyjna, a ja sama brzydka.
I mogę sobie być urocza i miła, jako koleżanka, przyjaciółka, ale nie jako kobieta, partnerka seksualna.
Prawdę mówiąc to forum pomogło mi rózne puzelki poukładać - bo nie jestem ani głupia, ani antypatyczna, ani brzydka.ale gdzieś na tych najbardziej biologicznych etapach poprostu przepadam, bo jestem w nich do niczego.
I czy to bedą randki czy real nie mam szans - męzczyźni nie potrzebują pomnikowych, inteligentnych ,miłych .Zdecydowanie wolą ładne, atrakcyjne, zabawne kokietki.Przynajmniej na początku.Później moga je szanowac i odkrywać pokłady intelektu.Ale na początku liczy sie chemia.A ja jej nie mam.I mogę sobie być wspaniałym człowiekeim, zaradną, mądrą kobietą.I bedę sama.

4 223

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O, widzę, że wczoraj w marudzeniu i użalaniu się miałam godne zast epstwo smile

4 224

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A dzisiaj będzie mój dzień.Jakoś tak nie lubię być postrzegana jako bardzo miła i na swój sposób urocza.To jakby powiedzieć komuś brzydkiemu, że jest sympatyczny.
Taaa, nic mi w życiu z bycia miła i ciepła nie przyszło w stosunkach damsko-męskich.Wręcz odwrotnie - wielu kumpli zrobiło sobie ze mnie poradnię psychologiczną i konfesjonał.Czułam sie dzieki temu jak mamusia. Najbardziej bolały mnie zawsze ustyskiwania, że kobiety są wredne...etc.etc. - wiecie, że jakoś nie wpadało tym głąbom do głowy, ze ja też jestem kobietą.Ba 2 razy byłam zakochaną w nich kobietą, co to też nie dotarło.
Jak słyszę że męzczyźni uważają się za racjonalnych , logicznych , działających w oparciu o fakty to mi się śmiać chce.Głośno, długo i strasznie gorzko.

4 225

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witajcie, co tak mało użalania dzisiaj? smile

Posty [ 4 161 do 4 225 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026