Ja rozmawiałam przez skejp z rodziną dawno niewidzianą ze Szwecji, nie było kłótni, tylko "wesoła " dla nich rozmowa, dla mnie rozmowa towarzyska "face at face" to istna masakra i pogrom psychiczny.
4 096 2013-04-09 17:57:22
Podobne tematy
4 097 2013-04-09 17:57:30
O ile wiem, to można być niezwykle otwartym, a na gruncie spraw osobistych niezwykle zamkniętym. Można umieć wystąpić przed setką osób, a gdy ma się wystąpić przed jedną,taką choćby na której zależy, to strach, to nie wiadomo jak.
Silne kobiety, silni mężczyźni, mają swoje zdanie, swoje poglądy, zasady, osobowość. Tym ludziom wcale niełatwo kogoś poznać. Bo najczęściej patrzy się na otoczkę a nie to co w człowieku. Przykładowo - Ona chodzi do teatru. Większość mężczyzn myśli - o boże, ona chodzi do teatru, nawiedzona, czy lubi. O kurcze, ona lubi, a ja nie obejrzałem w życiu żadnej sztuki teatralnej, jak z nią rozmawiać... Uciekam posłuchać muzy, zaliczyć imprezkę i łatwiejsze panny. Proste...
Dla mnie silna osoba, to odważna osoba. I oby takich jak najwięcej.
4 098 2013-04-09 17:58:41 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 18:16:34)
Adler Ty jesteś po prostu mentalnie facet ;-).I tyle.
Co do uczenia się kokieterii i seksapilu - tego się nie da nauczyć.To się ma wrodzone, albo nie, jak feromony.To jest niezależne ani od urody , ani od niczego innego.Rodzisz się z tym bąż nie.
Nie ma szans bym się tego nauczyła - tu trzeba wierzyć w swoją atrakcyjność.Ja śmiertelnie bałąbym się, że jestem sztuczna, żałona, a nawet obleśna.Jak taka podstarzała prostytutka, która próbuje wyrwać klienat, nie zdając sobie sprawy, że nie ma juz na co.
4 099 2013-04-09 18:18:38
Adler Ty jesteś po prostu mentalnie facet ;-).I tyle.
Co do uczenia się kokieterii i seksapilu - tego się nie da nauczyć.To się ma wrodzone, albo nie, jak feromony.To jest niezależne ani od urody , ani od niczego innego.Rodzisz się z tym bąż nie.
Nie ma szans bym się tego nauczyła - tu trzeba wierzyć w swoją atrakcyjność.Ja śmiertelnie bałąbym się, że jestem sztuczna, żałona, a nawet obleśna.Jak taka podstarzała prostytutka, która próbuje wyrwać klienat, nie zdając sobie sprawy, że nie ma juz na co.
o to, to... ja mam wrazenie, ze zachowując się tak, jestem żenująca. Nie czuabym się sobą...tylko jak klown...Oczywiście, nie jest tak, że uważam,że dziewczyny które umieją flirtować są żałosne. Ja bym się czuła tak....
4 100 2013-04-09 18:20:44
O ile wiem, to można być niezwykle otwartym, a na gruncie spraw osobistych niezwykle zamkniętym. Można umieć wystąpić przed setką osób, a gdy ma się wystąpić przed jedną,taką choćby na której zależy, to strach, to nie wiadomo jak.
Silne kobiety, silni mężczyźni, mają swoje zdanie, swoje poglądy, zasady, osobowość. Tym ludziom wcale niełatwo kogoś poznać. Bo najczęściej patrzy się na otoczkę a nie to co w człowieku. Przykładowo - Ona chodzi do teatru. Większość mężczyzn myśli - o boże, ona chodzi do teatru, nawiedzona, czy lubi. O kurcze, ona lubi, a ja nie obejrzałem w życiu żadnej sztuki teatralnej, jak z nią rozmawiać... Uciekam posłuchać muzy, zaliczyć imprezkę i łatwiejsze panny. Proste...
Dla mnie silna osoba, to odważna osoba. I oby takich jak najwięcej.
Ciekawe, a to zjawisko ma jakąś nazwę? Odkrywam ostatnio nowe rzeczy, nigdy sibie nie określiłabym jako socjofobiczki, nigdy nie wiedziałąm co mi jest, a dwa tygodnie temu konsternacja i olśnienie....
4 101 2013-04-09 18:38:25
Dla mnie ma to jedną nazwę -PO CO MAM SIĘ WYSILAĆ.
4 102 2013-04-09 18:39:39 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 18:42:01)
No nie zgodzę się z Tobą, ja wysilałam się 16 lat. Nawet obecnie od czasu do czasu "się wysilnę". Tylko potem okupuję to nieciekawym samopoczuciem. Właściwie to muszę się wysilać, bo inaczej musiałabym życ w domu opieki społecznej albo zakładzie zamkniętym.
4 103 2013-04-09 18:41:21
Miss, to było o tych relacjach męsko damskich o któych pisał Remi.
To, że Ty się wysilasz wiem doskonale.
4 104 2013-04-09 18:43:02 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 18:43:48)
acha, no tak... Co do takich wysilań też się czasem w życiu wysilałam, ale najczęściej nadaremnie. Ostatnio wysilałam się przed moim weterynarzem, ale to nic nie dało...:)
4 105 2013-04-09 18:46:20
Asterka10 napisał/a:Yogi , to albo się ma, albo nie.
Jesteś inteligentna i możesz się nauczyć
.
Jakby tak było to nikt by nie oblewał egzaminów doszkoly aktorskiej.
I jakoś nie doczytałam ZA CO szanujesz Marylin?
4 106 2013-04-09 18:47:40
Za duże oczy błądzące za rozumem.
4 107 2013-04-09 18:56:37
BO TAK.Niezbadane są wybory mężczyzn.
4 108 2013-04-09 18:57:03
Mnie jakoś ominęło owe wysilanie się
Wychodzę z założenia, jeśli chcę z kimś czas miło spędzić, zabieram dobry humor i wszystko. Nigdy nic na siłę, nigdy zmuszania się, bo i po co...
To wy dziewczyny się wysilacie, jak widzicie faceta, albo jak chcecie coś zdobyć ? ![]()
4 109 2013-04-09 19:02:06 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 19:02:21)
Widziałam wczoraj w pracy kobietę - ideał. Wysoka (oczywiście!), pewnie ok 175,szczupła, czarne proste włosy, ładna. Chyba po 50tce. Bardzo rzeczowa. Ubrana w czarny golf,marynarkę, wąskie spodnie i czarne wysokie buty. Po prostu z klasą.
Szczerze mówiąc jak bym miała być blondzią poruszającą się kocimi ruchami, epatującą biustem i śpiewającą kuszącym głosem 'I wanna be loved by you' to już wolę być tym czym jestem...
A to co wolą faceci mam w głębokim poważaniu...
4 110 2013-04-09 19:02:30 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 19:04:04)
Mnie jakoś ominęło owe wysilanie się
Wychodzę z założenia, jeśli chcę z kimś czas miło spędzić, zabieram dobry humor i wszystko. Nigdy nic na siłę, nigdy zmuszania się, bo i po co...
To wy dziewczyny się wysilacie, jak widzicie faceta, albo jak chcecie coś zdobyć ?
No to mówię, nie moglabym chodzić do lekarza, do pracy, na zakupy, do banku...itp Musiałabym umrzeć z głodu, ale chyba pod mostem, bo za mieszkanie też trzeba płacić, a pieniądze trzeba zarobić...A ja bym chciała mieć rude kręcone włosy do pasa, 160 cm wzrostu, 50 kg wagi i buzię postaci anime.
4 111 2013-04-09 19:04:53
Remi, właśnie nie chcemy się wysilać.Żeby zaiteresować sobą faceta, musiałabym albo spędzić cały dzień na kosmetyczkach, fryzjerach i zakupach ciuchów (a i tak efekt mógłby być mizerny), albo użyc całęgo swego czaru, intelektu i empatii.Z równie miernym skutkiem.Nie da się kogoś zmusić by się Tobą zainteresował.Z moją urodą, wiekiem i osobowością nie mam szans.
4 112 2013-04-09 19:10:01
A ja bym chciała mieć rude kręcone włosy do pasa, 160 cm wzrostu, 50 kg wagi i buzię postaci anime.
Ale dlaczego???
Prawie niemożliwe jest mieć klasę będąc takim kurdupelkiem... ![]()
4 113 2013-04-09 19:10:56
missnowegojorku napisał/a:A ja bym chciała mieć rude kręcone włosy do pasa, 160 cm wzrostu, 50 kg wagi i buzię postaci anime.
Ale dlaczego???
Prawie niemożliwe jest mieć klasę będąc takim kurdupelkiem...
A ja nie chcę żadnej klasy, wtedy bym się sobie podobałą i już ![]()
4 114 2013-04-09 19:12:38
Czy w życiu chodzi tylko o to żeby 'złapać' faceta? ![]()
4 115 2013-04-09 19:13:41
Ale ja bym nie chciała złapać faceta, jakbym tak wyglądala to bym miała lepsze samopoczucie...
4 116 2013-04-09 19:18:30
Dlaczego z 160 cm miałabyś lepsze samopoczucie?
4 117 2013-04-09 19:20:04
Ciuchy to każdy ma swoje, po co kupować aby interesować na daną chwilę? Asterka - czar pewnie swój masz, intelekt to okazujesz na forum, więc w życiu też można, empatia - nie wiem, ale mroczne poczucie humoru to masz ![]()
Miss- połączenie szkotki z azjatką plus buzia jak z bajki, a może być sobą. Bo co mają powiedzieć - łysi, niscy, przy tuszy informatycy z doliny krzemowej, albo taki Bill Gates?
Faceci co wolą? Seks amatorski na żywo dużo bardziej niż film z udziałem gwiazdy z mnóstwem świateł, fabułą itp ![]()
4 118 2013-04-09 19:21:10
Prawie niemożliwe jest mieć klasę będąc takim kurdupelkiem...
Dobrze, że dodałaś: "prawie".
Bo musiałabym zaprotestować ![]()
4 119 2013-04-09 19:24:19
Nie Brzydulo nie chodzi o złapanie faceta.Ale nie wszyscy mają ambicje spełniać się zawodowo.Ja tam chciałąbym się podobać jako kobieta.Móc z kimś wyjechać tu i tam.Nie siedzieć samotnie w weekendy.O innych aspektach nie wspomne.Czy udane życie emocjonalne jest czymś złym?Jeśli nawet "złapałabym faceta" to takiego jak ja chcę a nie rozwielitka-miecia.I nie musiałabym łapać, zawsze jakiś byłby pod ręką.Ta możliwość wyboru jest cudna.
Brzydula ile czasu Ci wtłaczamy do głowy, że faceci na wysokie lubią popatrzeć.Tylko.
4 120 2013-04-09 19:27:48
Dla Dannego de Vito, to każda chyba wysoka ![]()
4 121 2013-04-09 19:28:32 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 19:30:15)
na małe nawet nie patrzą
gubią się między dziećmi z podstawówki
ile razy mam Ci powtarzać że małe jest po prostu żałosne?
wiesz, ja mam prawie 40 lat i chciałabym wreszcie być traktowana jak dorosła
4 122 2013-04-09 19:29:32
Remi faceci z doliny krzemowej mają kasę, pozycję i intelekt.Na to ostatnie wiele kobiet leci.
Słonko, dobry look to podstawa bez tego stoisz w kącie.Sorry, jesteś fajnym facetem, ale nie znam mężczyzny, który leci na intelekt i osobowość w bardzo przeciętnym opakowaniu.Na empatię nawet.O mrocznym poczuciu humoru nie wspomnę.Zawsze mając do wyboru mniej ładną i inteligentną i ładniejszą i ciut mniej bystrą wybiorą tą drugą
4 123 2013-04-09 19:30:55
Na Ciebie Brzydulo nie patrzą, bo jesteś przeciętna.Na piękną ,niską kobietę lecieli by z drugigo końca miasta,
4 124 2013-04-09 19:46:35 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 19:46:58)
Na Ciebie Brzydulo nie patrzą, bo jesteś przeciętna.Na piękną ,niską kobietę lecieli by z drugigo końca miasta,
nigdy nie zrozumiesz jakie to upokarzające patrzeć na wszystkich z dołu
i odpowiadać na pytania dzieci z podstawówki dlaczego ty taka mała jesteś
i właściwie to patrzeć z dołu na niektóre dzieci z podstawówki
małe nie jest ładne
Jeśli facet wybiera małą kobietę to dlatego że ma w sobie coś co rekompensuje ten jej niedostatek. Niekorygowalny,niestety. W dzisiejszych czasach można sobie odessać tłuszcz, poprawić nos,ale nie dodać wzrostu.
No co pięknego jest w kobiecie która sięga facetowi do pachy?
4 125 2013-04-09 19:47:01
Dlaczego z 160 cm miałabyś lepsze samopoczucie?
Ponieważ prawie zawsze muszę patrzeć na innych z góry i źle sie z tym czuje, jak Guliwer...
4 126 2013-04-09 19:48:06
Ciuchy to każdy ma swoje, po co kupować aby interesować na daną chwilę? Asterka - czar pewnie swój masz, intelekt to okazujesz na forum, więc w życiu też można, empatia - nie wiem, ale mroczne poczucie humoru to masz
Miss- połączenie szkotki z azjatką plus buzia jak z bajki, a może być sobą. Bo co mają powiedzieć - łysi, niscy, przy tuszy informatycy z doliny krzemowej, albo taki Bill Gates?Faceci co wolą? Seks amatorski na żywo dużo bardziej niż film z udziałem gwiazdy z mnóstwem świateł, fabułą itp
Ależ jestem sobą całe życie i nie podoba mi się ono.
4 127 2013-04-09 19:48:21
ile razy mam Ci powtarzać że małe jest po prostu żałosne?
Nie, nie jest.
Lubisz to sobie powtarzać, bo wzrost jest jedyną rzeczą, na który kompletnie nie masz wpływu.
Jako osoba ciut niższa (chyba) od Ciebie, nie uważam się za taką jak piszesz.
4 128 2013-04-09 19:48:58 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 19:50:56)
brzydulla napisał/a:Dlaczego z 160 cm miałabyś lepsze samopoczucie?
Ponieważ prawie zawsze muszę patrzeć na innych z góry i źle sie z tym czuje, jak Guliwer...
a ja zawsze patrzę na wszystkich z dołu i czuje się jak 11 latka albo krasnoludek
z daleka liceum(podstawówka), z bliska muzeum
4 129 2013-04-09 19:50:21
brzydulla napisał/a:ile razy mam Ci powtarzać że małe jest po prostu żałosne?
Nie, nie jest.
Lubisz to sobie powtarzać, bo wzrost jest jedyną rzeczą, na który kompletnie nie masz wpływu.
Jako osoba ciut niższa (chyba) od Ciebie, nie uważam się za taką jak piszesz.
a ja się czujesz wśród 4- czy 5 klasistów?
4 130 2013-04-09 19:50:54
Moja koleżanka jest mała (156 cm) i puszysta, a ma taką chucpę w sobie, że wzięli ją do ministerstwa. A kolesia ma w łożku co tydzień innego. Aha, i ma ok. 47 lat, a zarabia miesięcznie 6.000zł. Chyba...albo więcej...
4 131 2013-04-09 19:53:13 Ostatnio edytowany przez luc (2013-04-09 19:54:50)
a ja się czujesz wśród 4- czy 5 klasistów?
W ogóle wśród nich nie bywam ![]()
A Ty bywasz?
4 132 2013-04-09 19:53:41
Moja koleżanka jest mała (156 cm) i puszysta, a ma taką chucpę w sobie, że wzięli ją do ministerstwa. A kolesia ma w łożku co tydzień innego. Aha, i ma ok. 47 lat, a zarabia miesięcznie 6.000zł. Chyba...albo więcej...
ale to NIE Z POWODU WZROSTU
moja koleżanka o której Ci już nieraz wspominałam ma 176 wzrostu ma taką hucpę że faceci ją podrywali gdziekolwiek się pojawiła (ale pozostała wierna mężowi)
a zarabiała chyba z 20 000 mając lat ok 35
4 133 2013-04-09 19:55:54
missnowegojorku napisał/a:Moja koleżanka jest mała (156 cm) i puszysta, a ma taką chucpę w sobie, że wzięli ją do ministerstwa. A kolesia ma w łożku co tydzień innego. Aha, i ma ok. 47 lat, a zarabia miesięcznie 6.000zł. Chyba...albo więcej...
ale to NIE Z POWODU WZROSTU
moja koleżanka o której Ci już nieraz wspominałam ma 176 wzrostu ma taką hucpę że faceci ją podrywali gdziekolwiek się pojawiła (ale pozostała wierna mężowi)
a zarabiała chyba z 20 000 mając lat ok 35
ale wzrost nie jest przeszkodą...
4 134 2013-04-09 19:56:17
brzydulla napisał/a:a ja się czujesz wśród 4- czy 5 klasistów?
W ogóle wśród nich nie bywam
A Ty bywasz?
tak, moja koleżanka ma syna w 5 klasie
niestety, pod koniec tego roku będzie mógł jeść mi z glowy
4 135 2013-04-09 20:00:37
ale wzrost nie jest przeszkodą...
nigdy w życiu nie zauwazyłam żeby był zaletą
najpierw koleżanki śmiały się że mogą jeść mi z głowy
potem całe życie nazywały mnie maluchem a ja zadzierałam głowę kiedy z nimi rozmawiałam (jak mogłam to stawałam z daleka albo siedziałam,wtedy nie musiałam zadzierać)
no a teraz taki sam problem mam z ich dziećmi
jak na jakimś weselu tańczyłam z jakimś wysokim panem mlodym to czułam się wyjątkowo głupio,myślę że jakbym tańczyła ze 'swoim' wysokim facetem było jeszcze gorzej,nawet nie możesz porozwamiac bo musi sie za bardzo schylić żeby cię słyszeć
4 136 2013-04-09 20:02:50 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 20:04:39)
A inna moja bardzo piękna znajoma (155 cm wzrostu, piękne miodowe oczy, filigranowa, blondi) w moim wieku jest dumna,ze jej przystojny 17letni syn, wzrostu 187 cm brany jest za jej faceta gdy idą razem. A w pracy zarzadza sporym zespołem osób, bynsjmniej nie pigmejów.
4 137 2013-04-09 20:04:28
pod koniec tego roku będzie mógł jeść mi z glowy
I co z tego?
Mój syn jest ode mnie wyższy prawie 30 cm, podobnie jak wszyscy jego i mojej córki znajomi (w tym też dziewczyny).
Nigdy nie czułam się z tego powodu zakłopotana.
Tylko w liceum nie byłam najniższa w klasie (była jedna dziewczyna niższa - 148 cm), poza tym zawsze byłam najniższa w każdej grupie, czy to rówieśniczej czy innej.
Możesz wierzyć lub nie, nigdy nie miałam kompleksu z powodu wzrostu. Fakt, chciałam być wyższa, ale kompleksów nie miałam.
Po prostu jest jak jest.
4 138 2013-04-09 20:06:54
Sorry, nie obraź się na to co napiszę Brzydulo.Wszystko przez Twoją ambicję.Bycie niskim jest dla Ciebie upokarzające, bo nie jesteś w stanie górować nad innymi choćby wzrostem.Bo dzieci z podstawówki górują nad Tobą wzrostem, a Ty przekładasz to na górowanie "mentalne".Mam 170, to ani duzo, ani specjalnie mało - ale zawsze był to problem dla facetó , których poznawałam bo oni też , podobnie jak Ty lubili górować.
To Twoja fiksacja, bo nie jesteś tego w stanie zmienić.Wzrost w żaden sposób nie przekłąda się na wartość człowieka, na jego przebojowość.Ty wzrostem chciałabyś nadrobić swoje mankamenty, bo wydaje Ci się, że mając 175 nie będziesz myszowata, nikt Cię nie będzie dołował i zyskasz osobowość i siłę.Ludzie Cię będą szanować i poważać.
4 139 2013-04-09 20:08:26
Remi faceci z doliny krzemowej mają kasę, pozycję i intelekt.Na to ostatnie wiele kobiet leci.
Słonko, dobry look to podstawa bez tego stoisz w kącie.Sorry, jesteś fajnym facetem, ale nie znam mężczyzny, który leci na intelekt i osobowość w bardzo przeciętnym opakowaniu.Na empatię nawet.O mrocznym poczuciu humoru nie wspomnę.Zawsze mając do wyboru mniej ładną i inteligentną i ładniejszą i ciut mniej bystrą wybiorą tą drugą
Słonko - fajne słowo, używają kobiety gdy im na danej osobie zależy.
Ja to zawsze myślałem tak - uroda mija, co zostaje... Mi włosy z głowy spadną co zostanie....
Rozmowa. Taka jak zawsze ![]()
4 140 2013-04-09 20:08:44 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 20:09:35)
Sorry, nie obraź się na to co napiszę Brzydulo.Wszystko przez Twoją ambicję.Bycie niskim jest dla Ciebie upokarzające, bo nie jesteś w stanie górować nad innymi choćby wzrostem.Bo dzieci z podstawówki górują nad Tobą wzrostem, a Ty przekładasz to na górowanie "mentalne".Mam 170, to ani duzo, ani specjalnie mało - ale zawsze był to problem dla facetó , których poznawałam bo oni też , podobnie jak Ty lubili górować.
To Twoja fiksacja, bo nie jesteś tego w stanie zmienić.Wzrost w żaden sposób nie przekłąda się na wartość człowieka, na jego przebojowość.Ty wzrostem chciałabyś nadrobić swoje mankamenty, bo wydaje Ci się, że mając 175 nie będziesz myszowata, nikt Cię nie będzie dołował i zyskasz osobowość i siłę.Ludzie Cię będą szanować i poważać.
co jest nieprawda, bo mnie nikt nie dazył nigdy respektem pomimo wzrostu.
4 141 2013-04-09 20:09:43
Cos Ty sie uwziela na ten wzrost Brzydulla. JA NIZSZA JESTEM A MI NIE PRZESZKADZA.
4 142 2013-04-09 20:10:43
Asterka10 napisał/a:Remi faceci z doliny krzemowej mają kasę, pozycję i intelekt.Na to ostatnie wiele kobiet leci.
Słonko, dobry look to podstawa bez tego stoisz w kącie.Sorry, jesteś fajnym facetem, ale nie znam mężczyzny, który leci na intelekt i osobowość w bardzo przeciętnym opakowaniu.Na empatię nawet.O mrocznym poczuciu humoru nie wspomnę.Zawsze mając do wyboru mniej ładną i inteligentną i ładniejszą i ciut mniej bystrą wybiorą tą drugąSłonko - fajne słowo, używają kobiety gdy im na danej osobie zależy.
Ja to zawsze myślałem tak - uroda mija, co zostaje... Mi włosy z głowy spadną co zostanie....
Rozmowa. Taka jak zawsze
Czasem ludzie z wiekiem "pierdołowacieją" i nawet "fajna bajerka" z nimi nie wychodzi...:)
4 143 2013-04-09 20:10:50
170 cm, to wysoka babka już, korki z parę cm, kok na głowie i rośnie z 15-20 w górę... ![]()
4 144 2013-04-09 20:13:09 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-09 20:13:37)
170 cm, to wysoka babka już, korki z parę cm, kok na głowie i rośnie z 15-20 w górę...
ja np. mam 174cm i widać że nawet wirtualnie przerażam...
4 145 2013-04-09 20:13:47 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 20:17:19)
Dodaj jeszcze Remi obcasy.
4 146 2013-04-09 20:14:15
Sorry, nie obraź się na to co napiszę Brzydulo.Wszystko przez Twoją ambicję.Bycie niskim jest dla Ciebie upokarzające, bo nie jesteś w stanie górować nad innymi choćby wzrostem.Bo dzieci z podstawówki górują nad Tobą wzrostem, a Ty przekładasz to na górowanie "mentalne".Mam 170, to ani duzo, ani specjalnie mało - ale zawsze był to problem dla facetó , których poznawałam bo oni też , podobnie jak Ty lubili górować.
To Twoja fiksacja, bo nie jesteś tego w stanie zmienić.Wzrost w żaden sposób nie przekłąda się na wartość człowieka, na jego przebojowość.Ty wzrostem chciałabyś nadrobić swoje mankamenty, bo wydaje Ci się, że mając 175 nie będziesz myszowata, nikt Cię nie będzie dołował i zyskasz osobowość i siłę.Ludzie Cię będą szanować i poważać.
z pewnością niski wzrost nie pomaga
górować nie,ale czuć się równa,w swojej grupie wiekowej a nie 12latków
to że nazywają mnie 'maluchem' świadczy że traktuja mnie z pobłażliwoscia, jak maskotkę a nie jak równą im
4 147 2013-04-09 20:18:42
Sorry, nie obraź się na to co napiszę Brzydulo.Wszystko przez Twoją ambicję.Bycie niskim jest dla Ciebie upokarzające, bo nie jesteś w stanie górować nad innymi choćby wzrostem.Bo dzieci z podstawówki górują nad Tobą wzrostem, a Ty przekładasz to na górowanie "mentalne".Mam 170, to ani duzo, ani specjalnie mało - ale zawsze był to problem dla facetó , których poznawałam bo oni też , podobnie jak Ty lubili górować.
To Twoja fiksacja, bo nie jesteś tego w stanie zmienić.Wzrost w żaden sposób nie przekłąda się na wartość człowieka, na jego przebojowość.Ty wzrostem chciałabyś nadrobić swoje mankamenty, bo wydaje Ci się, że mając 175 nie będziesz myszowata, nikt Cię nie będzie dołował i zyskasz osobowość i siłę.Ludzie Cię będą szanować i poważać.
Według mnie podsumowałaś to idealnie.
Raz zdarzyła mi się sytuacja kiedy córka mojej przyjaciółki, wysoka, śliczna dziewczyna (przy okazji rozpieszczona smarkula) w okresie swojego liceum, stanęła koło mnie i wyszczebiotała: "mamo, patrz ile ciocia jest ode mnie niższa".
Powiedziałam jej (najsłodziej jak umiałam) dokładnie to samo co Tobie Brzydullo: i co z tego kochanie?
Jakoś konceptu jej brakło. Dziś podchodzi do mnie z dużą rezerwą.
4 148 2013-04-09 20:20:14 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-09 20:23:28)
A język masz?Gdyby mnie ktoś nazywał pączuszkiem, grubaskiem słodkim czy czym tam innym to by powiedzieli raz i nigdy więcej.Czepiasz się słów.Albo są inne powody, że traktują Cię niepoważnie.Bo wzrost dla dorosłego człowieka powodem do mówienia z naganą "maluchu" nie jest.
A może osoby, które mówią do Ciebie maluchu same czują się zakompleksione?Twoją inteligencją...I to reakcja.
4 149 2013-04-09 20:21:38
A język masz?Gdyby mnie ktoś nazywał pączuszkiem, grubaskiem słodkim czy czym tam innym to by powiedzieli raz i nigdy więcej.Czepiasz się słów.Albo są inne powody, że traktują Cię niepoważnie.Bo wzrost dla dorosłego człowieka powodem do mówienia z naganą "maluchu" nie jest.
Można też trakować siebie z humorem, to lepiej działa niż odszczekiwanie się. chyba...
4 150 2013-04-09 20:21:54
to że nazywają mnie 'maluchem' świadczy że traktuja mnie z pobłażliwoscia, jak maskotkę a nie jak równą im
To dlaczego pozwalasz się tak nazywać?
4 151 2013-04-09 20:23:53
Asterka10 napisał/a:A język masz?Gdyby mnie ktoś nazywał pączuszkiem, grubaskiem słodkim czy czym tam innym to by powiedzieli raz i nigdy więcej.Czepiasz się słów.Albo są inne powody, że traktują Cię niepoważnie.Bo wzrost dla dorosłego człowieka powodem do mówienia z naganą "maluchu" nie jest.
Można też trakować siebie z humorem, to lepiej działa niż odszczekiwanie się. chyba...
oczywiście że mozna traktowac siebie z humorem
co jednak potwierdza że niski wzrost urody nie dodaje
4 152 2013-04-09 20:24:24
Remi napisał/a:170 cm, to wysoka babka już, korki z parę cm, kok na głowie i rośnie z 15-20 w górę...
ja np. mam 174cm i widać że nawet wirtualnie przerażam...
kogo?
4 153 2013-04-09 20:25:15
brzydulla napisał/a:to że nazywają mnie 'maluchem' świadczy że traktuja mnie z pobłażliwoscia, jak maskotkę a nie jak równą im
To dlaczego pozwalasz się tak nazywać?
bo to prawda
4 154 2013-04-09 20:26:14
Ale co jest złego w określeniu "maluch"? wilałabyś być nazywana "kobietą Masajem"?
4 155 2013-04-09 20:27:29
missnowegojorku napisał/a:Remi napisał/a:170 cm, to wysoka babka już, korki z parę cm, kok na głowie i rośnie z 15-20 w górę...
ja np. mam 174cm i widać że nawet wirtualnie przerażam...
kogo?
ciebie
4 156 2013-04-09 20:28:49 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-09 20:29:33)
nie wiem czy się wklei
nie wkleiło, musi być z sieci ![]()
4 157 2013-04-09 20:30:21
nie wiem czy się wklei
nie wkleiło, musi być z sieci
musialabys to umiedcic gdzies w sieci
4 158 2013-04-09 20:31:03
Ale co jest złego w określeniu "maluch"? wilałabyś być nazywana "kobietą Masajem"?
ale Ty nie jesteś żadnym Masajem, moja koleżanka jest większa (o przynajmniej 10 kg)i nikt jej taknie nazywa
ja zaś maluchem jestem... jest w tym cos dobrego?
4 159 2013-04-09 20:34:29
missnowegojorku napisał/a:Ale co jest złego w określeniu "maluch"? wilałabyś być nazywana "kobietą Masajem"?
ale Ty nie jesteś żadnym Masajem, moja koleżanka jest większa (o przynajmniej 10 kg)i nikt jej taknie nazywa
ja zaś maluchem jestem... jest w tym cos dobrego?
ja bym chciała być maluchem...
4 160 2013-04-09 20:36:10
Miss, ja mogę powiedzieć , że mam grubą d..., albo śmiać się, że rozmiarówki dla mnie zabraknie.Mam duży dystans do innych swoich mankamentów.Ale wara innym używać jakiś "zabawnych" epitetów