netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 881 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 836 do 3 900 z 16 697 ]

3 836

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mówiecie o wowlontariacie, ale żeby iść do nieznanych ludzi, gdzieś, w obce miejsce, trzeb być normalnym, zrónoważonuym psychicznie. Ja idąc gdziekolwiek w nowe miejsce jestem tak sparaliżowana i wylękniona, ogarnia mnie taka pustka i depresja, że nie jestem w stanie nic zrobić czy powiedziec. To jak ja mogę gdzieś działać i kontaktować się z ludżmi?

3 837

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Wiesz, wcale nie. Nie każdy jest stworzony do wychowywania dzieci. 20-latka, bez partnera -wydaje się że dziecko to wpadka a nie działanie celowe. Oczywiście trudno winić dziecko że jest. Można winić rodziców że sie nie zabezpieczyli - no chyba że zabezpieczenie zawiodło. Ale potrafię ją zrozumieć że nie chce dla dziecka przewrócić swojego zycia do góry nogami. Ja też bym nie potrafiła.

Co Ty piszesz  roll roll roll ?
Nie chodzi o to, że dziecko przytrafiło się siedemnastolatce.
Chodzi o stosunek 23-letniej matki do swojego, odzyskanego po długiej walce sądowej z własną matką dziecka, olanie go zupełne i pozostawienie tejże matce (babci).
I o jakim przewracaniu życia Ty piszesz?
Dziecko istniało zanim podjęła studia.
Nie widzę powodów, by studia ZAOCZNE uniemożliwiały kontakt z dzieckiem i podjęcie dorywczej pracy.
I najważniejsze pytanie: Po co walczyła w sądzie o odzyskanie praw do dziecka (i utratę przez rodzinę dochodu w postaci zasiłku dla rodziny zastępczej - babci), jeżeli zaraz po odzyskaniu tych praw, dziecko przestało ją interesować?

20kilkulatce też może przytrafić się dziecko, nawet kobiecie w okresie wczesnej menopauzy mozze.

3 838

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Mam np. coś takiego, że boję się odbierać telefon. Często widzę kto dzwoni, a wtedy ogarnia mnie taki strach, że mnie paralizuje i czekam aż telefon przestanie dzwonić. Znajomi mają często do mnie pretensje czy rodzina. Przez jakiś czas rzucam się na głeboką wodę i odbieram, ale wtedy wydatkowuję taką energię na ten czyn, że przez godzinę czy więcej nie mam siły na nic. Powiedziałam o tym na terapii, bo sama wyczytałam że jest to jeden z objawów socjofobii. Terapeutka zrobiła "kocią minkę" ze zdziwienia i mówi A czego się pani boi? No nie, ręce mi opadły, ja sama nie wiem czego...Zdaję sobie sparwe że lęk ten jest irracjonalny, ae nie umiem się go pozbywć...No jeśli terapeuta nie wie jak pomóc, to już nic nie da się zrobić.

też tak mam
mam takie fazy że nie odbieram telefonów nawet od najbliższych znajomych
odbieram tylko od mamy bo jak nie odbieram to ona robi panikę że umarłam i obdzwania znajomych (moich,których zna) żeby sprawdzili czy zyję
a telefonów z nieznanych numerów nie odbieram nigdy
nigdy nie mogłabym dyżurować w Uk botu dyżury są na tel

3 839

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Mam np. coś takiego, że boję się odbierać telefon. Często widzę kto dzwoni, a wtedy ogarnia mnie taki strach, że mnie paralizuje i czekam aż telefon przestanie dzwonić. Znajomi mają często do mnie pretensje czy rodzina. Przez jakiś czas rzucam się na głeboką wodę i odbieram, ale wtedy wydatkowuję taką energię na ten czyn, że przez godzinę czy więcej nie mam siły na nic. Powiedziałam o tym na terapii, bo sama wyczytałam że jest to jeden z objawów socjofobii. Terapeutka zrobiła "kocią minkę" ze zdziwienia i mówi A czego się pani boi? No nie, ręce mi opadły, ja sama nie wiem czego...Zdaję sobie sparwe że lęk ten jest irracjonalny, ae nie umiem się go pozbywć...No jeśli terapeuta nie wie jak pomóc, to już nic nie da się zrobić.

Rozumiem Cię doskonale.
Ja i kilku moich znajomych mamy podobne objawy.
Tyle, że u nas zdiagnozowano Zespól Stresu Pourazowego.
W zadzie da się z tym żyć.
Atakuje w samotności (razem ze wspomnieniami).
Dlatego samotności unikamy smile.

3 840

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chory cierpi w sytuacjach, w których jest się albo pod obserwacją innych (publiczne przemawianie, bycie w centrum uwagi, zwyczajne zakupy, rozmawianie z przedstawicielami władz, urzędnikami, lub nawet ze znajomymi), albo styka się z nieznajomymi (uczestniczenie w przyjęciach i imprezach oraz uroczystościach, nawiązywanie rozmów, jedzenie w obecności innych ludzi, podróżowanie środkami publicznego transportu, chodzenie na randki, mijanie ludzi na ulicy). Uczestniczenie w większości spośród sytuacji towarzyskich, powszechnie uznawanych za przyjemne, jest istną męczarnią dla osób borykających się z mocno nasiloną fobią społeczną.

Fobicy społeczni okupują codzienne czynności, naukę w szkole czy pracę - wszystko to, co wymaga kontaktu z ludźmi spoza najbliższej rodziny - ciągłym stresem, trudnym do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Nawiązywanie nowych znajomości jest wybitnie utrudnione. Lęk ten stanowi zazwyczaj ogromne utrudnienie i ograniczenie życiowe, w zależności od nasilenia.

Fobia społeczna jest bardzo słabo znana w Polsce. Mimo tego jest często występującym zaburzeniem psychologicznym, trzecim co do częstości występowania w populacji ogólnej, po depresji i uzależnieniu od alkoholu. Niektórzy znawcy zaliczają ją do chorób cywilizacyjnych. Jej objawy są pozornymi objawami wybitnej nieśmiałości; mogą okresowo łagodnieć bez powodu.

3 841 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-07 14:26:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chory cierpi w sytuacjach, w których jest się albo pod obserwacją innych (publiczne przemawianie, bycie w centrum uwagi, zwyczajne zakupy, rozmawianie z przedstawicielami władz, urzędnikami, lub nawet ze znajomymi), albo styka się z nieznajomymi (uczestniczenie w przyjęciach i imprezach oraz uroczystościach, nawiązywanie rozmów, jedzenie w obecności innych ludzi, podróżowanie środkami publicznego transportu, chodzenie na randki, mijanie ludzi na ulicy). Uczestniczenie w większości spośród sytuacji towarzyskich, powszechnie uznawanych za przyjemne, jest istną męczarnią dla osób borykających się z mocno nasiloną fobią społeczną.

Fobicy społeczni okupują codzienne czynności, naukę w szkole czy pracę - wszystko to, co wymaga kontaktu z ludźmi spoza najbliższej rodziny - ciągłym stresem, trudnym do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Nawiązywanie nowych znajomości jest wybitnie utrudnione. Lęk ten stanowi zazwyczaj ogromne utrudnienie i ograniczenie życiowe, w zależności od nasilenia.

Fobia społeczna jest bardzo słabo znana w Polsce. Mimo tego jest często występującym zaburzeniem psychologicznym, trzecim co do częstości występowania w populacji ogólnej, po depresji i uzależnieniu od alkoholu. Niektórzy znawcy zaliczają ją do chorób cywilizacyjnych. Jej objawy są pozornymi objawami wybitnej nieśmiałości; mogą okresowo łagodnieć bez powodu.

to fragment z netu o zachowaniu socjofobika. Kiedy to przeczytałam, niedawno zresztą, jakbym w mord e dostała. Całe zcyie coś mi było, ale nigdy bym nieprzypuszczała,  ze jestem socjofobikiem.

Ja nie miałam żadnego urazu, mam tak od dziecka.

3 842

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Co Ty piszesz  roll roll roll ?
Nie chodzi o to, że dziecko przytrafiło się siedemnastolatce.
Chodzi o stosunek 23-letniej matki do swojego, odzyskanego po długiej walce sądowej z własną matką dziecka, olanie go zupełne i pozostawienie tejże matce (babci).
I o jakim przewracaniu życia Ty piszesz?
Dziecko istniało zanim podjęła studia.
Nie widzę powodów, by studia ZAOCZNE uniemożliwiały kontakt z dzieckiem i podjęcie dorywczej pracy.
I najważniejsze pytanie: Po co walczyła w sądzie o odzyskanie praw do dziecka (i utratę przez rodzinę dochodu w postaci zasiłku dla rodziny zastępczej - babci), jeżeli zaraz po odzyskaniu tych praw, dziecko przestało ją interesować?

Piszę tylko że każdy chce i powinien mieć dzieci.Niestety większość może.
Zaoponowałam tylko że dziecko powinno przestawić priorytety. Nie podoba mi sie słowo 'powinno'
Nie wiem dlaczego walczyła, może jest niezrównoważona psychicznie.

3 843

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

No to jest nas dwie.
ale nie odchodź proszę beze mnie bozdaje się że jesteś jedyną osobą na swiecie która mnie rozumie...

Jest Was dwie, ale mimo podobnych sytuacji, jesteście różne.
Ty Brzydullo już się poddałaś. Szkoda, naprawdę.
Miss ciągle próbuje znaleźć sposób.
A ja i tak lubię Was obie smile

Yogi odpowiem Ci później, bo pora nakarmić towarzystwo.
Ale w świetle mojej wcześniejszej wypowiedz,i chyba nie trudno przewidzieć odpowiedź na te pytania.

Brzydulla zgodzę się z tym, że nie każdy nadaje się na matkę. Ale skoro dziecko już się pojawiło i nie znalazła go w kapuście, to istnieją pewne zasady podpowiadające zachowanie.  Jeśli miłość macierzyńska nie wystarcza.
Dziecko  PRZEWRACA życie rodziców do góry nogami. Rodzice sprowadzili je na świat i są za nie, do pewnego wieku odpowiedzialni, nie tylko prawnie.
To już lepiej oddać dziecko do adopcji, przynajmniej będzie miało koło siebie ludzi, którzy je chcą, a nie osobę, która traktuje je jak balast.
I nie wiesz jak zachowałabyś się gdybyś urodziła dziecko. Nikt tego, tak do końca, nie wie o sobie.
Bywa, że tzw. normalne kobiety stają się wyrodnymi matkami, a kobiety, za które nikt nie dałby złamanego grosza, są świetnymi matkami.
Sama napisałaś, że dziecko nie jest winne temu, że zjawiło się na świecie. O to też chodzi. Jeżeli komuś braknie miłości rodzicielskiej, to jest jeszcze człowieczeństwo. Najzwyklejsze normy moralne.

3 844

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też mi się wydaje,że nie jest zrówonażona, być może przeszla jakieś tarumy w dzieciństwie i chce je sobie kompensować strajać się wygrać w każdej, nawet niepotrzebnje jej sytuacji zyiowej...

3 845

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Nie wiem dlaczego walczyła, może jest niezrównoważona psychicznie.

Zacytuję ją (przynajmniej spróbuję smile)
Jak to po co? Przecież to moje dziecko. A matka chciała mi je na stałe odebrać.

3 846

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

I nie wiesz jak zachowałabyś się gdybyś urodziła dziecko. Nikt tego, tak do końca, nie wie o sobie.

Wiem.
Dlatego zrobiłabym wszystko żeby sie nie urodziło.

3 847

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Nie wiem dlaczego walczyła, może jest niezrównoważona psychicznie.

Zacytuję ją (przynajmniej spróbuję smile)
Jak to po co? Przecież to moje dziecko. A matka chciała mi je na stałe odebrać.

No, to typowe zachowanie 4-5 latka. Bedzie walczył z kolegą czy koleżanką o zabawkę bo to jego,a jak już dostanie to rzuci ją w kąt.

3 848

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Wiem.
Dlatego zrobiłabym wszystko żeby sie nie urodziło.

Skończ głupio fulać!

Bo Cię przestanę lubić!

3 849 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-07 14:33:05)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chyba można ją określić jako niedojrzałą emocjonalnie, niedorosłą do macierzyństwa. Dlatego jestem zwolenniczką dopuszczalności aborcji. Krzywdzi się bowiem powtem te niechciane dzieci przez całe ich zas.rane życie.

3 850

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chyba można ją określić jako niedojrzałą emocjonalnie, niedorosłą do macierzyństwa. Dlatego jestem zwolenniczką dopuszczalności aborcji. Krzywdzi się bowiem powtem te niechciane dzieci przez całe ich zas.rane życie.

Szkoda, że tej dziewczyny nie aborcjowano sad.
Może kolega nie dostałby zawału sad.

3 851

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Chyba można ją określić jako niedojrzałą emocjonalnie, niedorosłą do macierzyństwa. Dlatego jestem zwolenniczką dopuszczalności aborcji. Krzywdzi się bowiem powtem te niechciane dzieci przez całe ich zas.rane życie.

Szkoda, że tej dziewczyny nie aborcjowano sad.
Może kolega nie dostałby zawału sad.

a to jedna i ta sama?

3 852

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Wiem.
Dlatego zrobiłabym wszystko żeby sie nie urodziło.

Skończ głupio fulać!

Bo Cię przestanę lubić!

Spoko. Nie lubię dzieci i wcale się z tym nie ukrywam. Ale mam na tyle przyzwoitości ze zamiast jest krzywdzić poprostu nie pozwoliłabymna ich istnienie. To cos złego?

btw, 'fulać' przez 'u' też nie rozumiem.

3 853

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

a to jedna i ta sama?

Tak sad.
Chyba widać moją wyraźną niechęć do tej osoby sad.

3 854

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Wiem.
Dlatego zrobiłabym wszystko żeby sie nie urodziło.

Skończ głupio fulać!

Bo Cię przestanę lubić!

Spoko. Nie lubię dzieci i wcale się z tym nie ukrywam. Ale mam na tyle przyzwoitości ze zamiast jest krzywdzić poprostu nie pozwoliłabymna ich istnienie. To cos złego?

btw, 'fulać' przez 'u' też nie rozumiem.

Moim zdaniem nie.

3 855 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-07 14:42:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

fulać po polsku
tłumaczenie i definicja "fulać", słownik polsko-polski online

  Dodaj 
wymowa: IPA: ?fula??
Tłumaczenia na język polski:

fulać   

slang.   slangowo kłamać

Znalazłam coś takiego...ale to jakoś nie pasuje do kontekstu.

3 856

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czy to Ty aby nie jesteś tym opisywanym tu kolegą? smile

3 857

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja coś takiego:
fulać - kłamać, mówić niestworzone rzeczy

na stronie rudaslaska.pl
Może to tłumaczy moją ignorację. Nawet będąc w Polsce do Rudy śląskiej mam daleko.

3 858 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-07 14:46:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja nie jestem za aborcją.Sorry., ale nie mamy prawa pozbawiać życia człowieka, bo nam nie pasuje do życiorysu.
Jest antykoncepcja i zasadniczo można się tak zabezpieczyć, że ciąży nie będzie.A w ekstremalnych przypadkach można podwiązać jajowody.
Idąć z facetem do łóżka, każda kobieta (i mężczyzna) powinien liczyć się z konsekwencjami.
I podobnie jak Yogi , uważam, że wypadałoby iść do łóżka z osobą którą się naprawdę kocha i macierzyństwo nie będzie dramatem

3 859

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ale mam na tyle przyzwoitości ze zamiast jest krzywdzić poprostu nie pozwoliłabymna ich istnienie. To cos złego?

Jeżeli zdecydowałabyś sie na aborcję to tak.
I bez względu na Twoje lubienie/nielubienie dzieci miałabyś wtedy NA PRAWDĘ przesrane sad.
Ta ocena wynika z mojego dobrego zdania o Tobie smile.

brzydulla napisał/a:

btw, 'fulać' przez 'u' też nie rozumiem.

To se guglnij big_smile

Ps. Z ciekawości sam sprawdziłęm pisownię smile.

3 860

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Czy to Ty aby nie jesteś tym opisywanym tu kolegą? smile

I Ojcem Rydzykiem tez nie jestem big_smile.

A... To dziecko to na pewno nie moje big_smile big_smile big_smile.

3 861

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Jeżeli zdecydowałabyś sie na aborcję to tak.
I bez względu na Twoje lubienie/nielubienie dzieci miałabyś wtedy NA PRAWDĘ przesrane sad.
Ta ocena wynika z mojego dobrego zdania o Tobie smile.

brzydulla napisał/a:

btw, 'fulać' przez 'u' też nie rozumiem.

To se guglnij big_smile

Ps. Z ciekawości sam sprawdziłęm pisownię smile.

Dlaczego miałabym przesrane?
Przed chwilą sam mówiłeś że 'Szkoda, że tej dziewczyny nie aborcjowano'. Czyli sam uważasz że w niektórych przypadkach aborcja jest dobrodziejstwem.

No własnie guglnęłam. Gwarą śląskami zajeżdzasz i dziwisz sie że nie rozumiem. Ja ze śląskiem mam tyle wspólnego że raz w zyciu przejeżdżałam przez Zgorzelec.

3 862

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


to juz wole te moje dzieci niz prawdziwe

3 863 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-07 14:52:51)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Rozumiem, bo sama zawsze miałąm zwierzaki.Ale przez moment w życiu nie żałowałam , że mam syna.

3 864

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wiem: czy można to wklejać, ale jest to piosnka ludowa.
Może przywoła uśmiech na czyjejś twarzy smile.

Dorka, Dorka pamietosz jak jo ci pszoł
Jak jo gupioł za tobom jak pies.
Jo żyniaty był Ymom
I ciagłem jom proł
Cołki geltag przepijoł na fest
Od Helmuta ze Piośnik wzion koło na borg
Wyrychtowoł, pucowoł, że hej.
Z Chropaczowa do Hebzio na kole żech gnoł
Pendalowoł jak gupi cep.

W starej laubie Ewalda po lekku cie broł,
Aż gibsdeka się suła na łeb
Ty godałaś mi Jorguś tyś słodki jak tort,
Nie narobisz mi gańby o niy.

Ref.
Emie godołech: łotwórz mi na d ranem
I dej się pozór, przyjda zaś naprany.
Skończ gupio fulać, nerwy mom stargane
Jak mi się nie zawrzesz to cie mazna w pysk.

W starej my pili laubie Dorka i Jo.
Ewald nosił nom piwo i chlyb.
Obaliła się halba, jo ino się śmioł
Za ogródkiem na rogu był sklep
Yma stał a za płotem markotno i zło
Cołki jabol wypiła na eks.
Flaszkom okno strzaskała, przelazła przez płot
I wołała mnie Jorguś kajś jest.

Ref.
Emie godołech przyjda zaś na d ranem
Skończ mnie szterować jak jo jest naprany.
Ptrz mi się stracić, furgej na przystanek
Jak mi się nie zawrzysz to cie mazna w pysk.

Dorka , Dorka pamiętosz jak jo cie pszoł
Starej lauby ogródka kaj my
Jak się pszali, puszczali my radio na foll
Jo już nie wiem to prowda czy nie
Zarościałe te koło w chlewiku jo skroł.
Dorka mo inszego jo wiym.
Dziesioj przyszoł listonosz, jo już zas się smioł
Nie odstawia cie Dorka o niy.

3 865

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Rozumiem, bo sama zawsze miałąm zwierzaki.Ale przez moment w życiu nie żałowałam , że mam syna.

To dobrze, ja z perspektywy czasu cieszę się jednak nie mam dzieci, bo nie byłabym dobrą matką.

3 866 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-07 14:59:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja myślę Miss, że szkoda.Macierzyństwo "zbiera" i zmusza do działąnia.Ja z natury nie lubię się przemęczać.Dla nikogo nie byłaby w stanie wstawać o 6 i 6 godzin spędzić w pociągu.Dla syna jestem.
Uważąm, że jesteś bardzo ciepłą i empatyczną osobą.

3 867

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Rozumiem, bo sama zawsze miałąm zwierzaki.Ale przez moment w życiu nie żałowałam , że mam syna.

To dobrze, ja z perspektywy czasu cieszę się jednak nie mam dzieci, bo nie byłabym dobrą matką.

strasznie dużo nas łączy
nie jestes przypadkiem moją (trochę) starszą siostrą?

3 868 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-07 15:06:19)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Przed chwilą sam mówiłeś że 'Szkoda, że tej dziewczyny nie aborcjowano'. Czyli sam uważasz że w niektórych przypadkach aborcja jest dobrodziejstwem.

W jej przypadku by była (szczególnie dla otoczenia).

brzydulla napisał/a:

No własnie guglnęłam. Gwarą śląskami zajeżdzasz i dziwisz sie że nie rozumiem. Ja ze śląskiem mam tyle wspólnego że raz w zyciu przejeżdżałam przez Zgorzelec.

Zgorzelec to NIE ŚLĄSK.

A Śląsk to najciekawszy kulturowo region w Polsce.

Brzydulla: do Rudy Śląskiej to Ci jechać nie radzę big_smile. To baaaardzo rozległą mieścina big_smile.

Kiedyś mój kolega opowiadał mi historię (autentyczną):
Zatrzymał się obok niego TIR. Z szoferki wysiadł kierowca i zadał pytanie: Panie, jak z tej Rudy wyjechać?
A dokąd pan chce jechać?
Gdziekolwiek! Byleby stąd wyjechać.

I się biedak rozpłakał.
Podobno jechał wg GPS-u. Minął Rudę Południową, która powinna być na końcu miasta, a GPS kazał mu nadal jechać na południe.
Biedak nie wiedział, że w Rudzie Ruda Południowa jest na krańcu miasta PÓŁNOCNYM big_smile big_smile big_smile.

3 869

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Przed chwilą sam mówiłeś że 'Szkoda, że tej dziewczyny nie aborcjowano'. Czyli sam uważasz że w niektórych przypadkach aborcja jest dobrodziejstwem.

W jaj przypadku by była (szczególnie dla otoczenia).

Taki same uczucia mam wobec siebie.Nie wypowiem się za otoczenie ale z pewnością byłoby to dobrodziejstwem dla mnie.

YOGI bear napisał/a:

Zgorzelec to NIE ŚLĄSK.

Na mapie lezy w woj.dolnośląskim.

YOGI bear napisał/a:

Brzydulla: do Rudy Śląskiej to Ci jechać nie radzę big_smile. To baaaardzo rozległą mieścina big_smile.

Ani mi to w głowie.

3 870

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Rozumiem, bo sama zawsze miałąm zwierzaki.Ale przez moment w życiu nie żałowałam , że mam syna.

To dobrze, ja z perspektywy czasu cieszę się jednak nie mam dzieci, bo nie byłabym dobrą matką.

strasznie dużo nas łączy
nie jestes przypadkiem moją (trochę) starszą siostrą?

Duchowo na poewno...

3 871

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Idę dziś sobie do kina, bo mnie szlak już trafia na to nie wychodzenie z domu i z netu. ;/

3 872

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Idę dziś sobie do kina, bo mnie szlak już trafia na to nie wychodzenie z domu i z netu. ;/

Wyświetlają fajny czeski film smile.

3 873

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie przepadam za czeską kinematografią.

3 874

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie przepadam za czeską kinematografią.

Pociągi pod specjalnym nadzorem też Ci się nie podobały?

3 875

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nie przepadam za czeską kinematografią.

Pociągi pod specjalnym nadzorem też Ci się nie podobały?

nie ogladałam tego filmu, ba, nawet o nim nie słyszałam...

3 876 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-07 15:21:33)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Pociągi pod specjalnym nadzorem też Ci się nie podobały?

nie ogladałam tego filmu, ba, nawet o nim nie słyszałam...

Warto zobaczyć.
Oblooknij też Butelki zwrotne

A o Przygody dobrego wojaka Szwejka to aż głupio mi Cię zapytać smile.

3 877

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie znoszę Wojaka Szwejka,

3 878

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie znoszę Wojaka Szwejka,

Dlaczego?  roll roll roll

3 879

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bo on jest wg mnie infantylny i głupio wesołkowaty.

3 880

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Bo on jest wg mnie infantylny i głupio wesołkowaty.

I nie widzisz tego wszystkiego, ukrytego pod ty sowizdrzalstwem?

3 881

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

"Adela jeszcze nie jadła kolacji", "Tajemnica zamku w Karpatach", "Arabela" uwielbiam.

3 882

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Bo on jest wg mnie infantylny i głupio wesołkowaty.

I nie widzisz tego wszystkiego, ukrytego pod ty sowizdrzalstwem?

Sorry, ale nie przepadam za tym typem osobowości rubasznego facia...

3 883

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

"Adela jeszcze nie jadła kolacji", "Tajemnica zamku w Karpatach", "Arabela" uwielbiam.

Arabellę uwielbiałam swego czasu. smile Zwłaszcza pierscienia jej zazdrościłam. smile

3 884

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ale najbardziej lubiłam ekranizację polską "Igraszek z diabłem" i "Zapomnianego diabła".

3 885

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

"Adela jeszcze nie jadła kolacji"

Doskonałość sama w sobie smile.

Asterka10 napisał/a:

"Arabela"

Kochałem się w obydwu księżniczkach. big_smile

Ta czarnula, to był dla mnie długo symbol seksu smile.

3 886

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ale najbardziej lubiłam ekranizację polską "Igraszek z diabłem" i "Zapomnianego diabła".

Igraszki mam nagrane, chyba nawet oryginalna płyta by się znalazła smile.

To co dzieczyny: mam zagrać z diabłami o wasze dusycki? smile

3 887

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

to był ten teatr z kociniakiem?

3 888

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja Cię tam raczej w roli Lucjusza niż Marcina Kabata widzę.

3 889

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Ja Cię tam raczej w roli Lucjusza niż Marcina Kabata widzę.

buhaha

3 890

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z dwoma Kociniakami nawet.Z Marianem i  Janem.Jan grał anioła.

3 891

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a kto grał pustelnika/?

3 892

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pokora, Madeja Kowalewski, a królewnę Mirandę Wrzesińska

3 893 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-07 15:53:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Pokora, Madeja Kowalewski, a królewnę Mirandę Wrzesińska

To były piękne czasy, gdy ta zła komuna, tak gnębiła biednych twórców, że z tej rozpaczy same dobre dzieła im wychodziły big_smile.
A teraz co? Wolność i... doopa big_smile.

3 894

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Większość filmów nakręconych obecnie to gnioty.I te wszech obecne sitkomy.

3 895

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie wiem czy zauważyliście, że teraz gwiazdy kina np. olbrychski na potęgę zaczeli grać w serialch?

3 896

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kasy brak.

3 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mnie "fulać" kojarzy się z angielskim "fool". Jako głupek.
Lub ze zwrotem: "to play the fool" - błaznować.
To drugie jest chyba adekwatne do sytuacji w jakiej ten zwrot został tu użyty.
Mam nadzieję smile

Miss literaturę czeską odkryłam już dawno, a kinematografię całkiem niedawno.
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" - też polecam.
Także mnóstwo współczesnych filmów czeskich: wspomniane już "Butelki zwrotne" oraz "Guzikowcy", "Jedna ręka nie klaszcze", "Akumulator", "Kola", "Pod jednym dachem".
"Obsługiwałem angielskiego króla" choć miał entuzjastyczne recenzje, mnie się niespecjalnie podobał.

"Przygody dobrego wojaka Szwejka" jest ciągle poza konkurencją. Zarówno książka, jak i film (ale tylko ten pierwszy).
Miss pisze: wesołkowatość. Tak, ale ile tam ironii, satyry na społeczeństwo w czasie wojny...
To jedna z tych książek, które wzięłabym na bezludną wyspę, choć nie jako pierwszą.

3 898

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Gdzie się wszyscy podziali?Yogi się obraził za diabełka, Miss poszłą do kina.A ja robię późny obiad.

3 899 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-07 16:47:24)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja byłam na półgodzinnym specerze z psami. Teraz też podgrzewam obiad. Yogi miał iść do szpitaa odwiedzić kumpla. Ale gdzie Brzydulla się podziała?

3 900

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss i jak tam z kinem? Wybierasz się?

Posty [ 3 836 do 3 900 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026