Jestem brzydka. (NETKAFEJKA) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 304 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 221 do 275 z 16,694 ]

221 Ostatnio edytowany przez sinngleladdy (2012-11-06 20:00:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, ale przecież nikt Ci niczego nie ujmujemy. Próbujemy tylko ustalić, skąd się biorą Twoje problemy natury damsko-męskiej. Jest wielu złych mężczyzn. Nam chodziło tylko o to, że powinnaś już nauczyć się ich rozpoznawać. Jesteś dobrą kobietą - to świetnie. Tym bardziej zasługujesz na szczęście. Masz kogo kochać i dla kogo żyć - dla swojego dziecka. Dzięki Niemu nie jesteś sama. Jest wielu złych mężczyzn. Sama trafiłam na takiego popaprańca emocjonalnego, którego bardzo kochałam, ale mimo wszystko musiałam usunąć Go ze swojego życia. Był popaprany do granic możliwości... Było mi mega ciężko. Tym bardziej, że moje pierwsze "kocham" powiedziałam właśnie Jemu. Zaufałam Mu jak nikomu, bo byłam pewna, że jest dobry i nie zrobi mi krzywdy. Niestety się pomyliłam. Dobrze wiem, jak się czujesz. Dziś jest mi wstyd przed samą sobą, że dałam się tak nabrać facetowi, który nawet nie był w moim typie, ale miłość jest strasznie ślepa smile dużo płakałam i nigdy nie czułam się tak niewiele warta, jak wtedy, gdy mnie odrzucił. Czułam się przegrana. Jak ja za Nim tęskniłam... Jak ja wyłam po nocach gryząc z bólu ręce... W wieku 26 lat nie spodziewałam się, że kiedyś aż tak się zakocham... Tłumaczył mi, że miłość to bzdura, że uczucia nic nie znaczą... Chciał mi odebrać wiarę w miłość. Kiedyś rozmawialiśmy o marzeniach. Moim było to, żeby mieć szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Miałam również takie marzenie, że gdy kiedyś moje wnuki zapytają mnie o moją wielką miłość to nie będę musiała wyciągać albumu ze zdjęciami tylko wskażę na sąsiedni fotel i powiem - "tam siedzi". Wiem, że odebrał mi to z premedytacją. Ale ja i ta nadal w miłość wierzę  smile Najważniejsze dla mnie jest to, że posłuchałam głosu serca a serce wygrywa nawet wtedy, gdy przegrywa smile nigdy nie byłam taką beznadziejną romantyczką smile zachorowałam na romantyzm dopiero wtedy, gdy się zakochałam. Bardzo brakuje mi tego uczucia. Przynajmniej do momentu, gdy zaczął świrować. Przy Nim czułam się tak, jakbym była w domu. W Jego oczach było coś, czego nie widziałam nigdy wcześniej. Dał mi taki wyjątkowy rodzaj ciepła...  Strasznie sentymentalna robię się na starość tongue Bajka się skończyła, gdy nagle coś mu się odwidziało. Jednego dnia chciał mi się oświadczać, planowaliśmy, jakie drzewa posadzimy w ogródku a następnego dowiedziałam się, że mnie kocha, ale nie potrafi ze mną być. I uciekł. Ciężko było mi się pozbierać. Tez trochę się boję, że już nigdy nikogo nie pokocham, ale na pewno się nie poddam smile

Ty też się nie poddawaj. Co nie znaczy, że masz rzucać perły przed wieprzami. Niektórzy mawiają, że miłość przychodzi wtedy, gdy się o nią nie zabiega. Przecież gdzieś musi być ktoś dla Ciebie.

Zobacz podobne tematy :

222 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2012-11-06 19:49:07)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie zabiegałąm o miłość 5 długich lat.Nie miałam , ani siły , ani chęci.I  nic się przez te 5 lat nie zmieniło.Pewnego dnia obudziłam się przerażającą myślą, że jeśli czegoś nie zrobię ze swoim życiem, to już tak zostanie.Będę patrzeć jak dorasta moje dziecko, a ja dziwaczeję, robię się co raz bardziej złośliwa i co raz bardziej nie lubię mężczyn.Aż zacznę  ich nienawidzić i nimi gardzić.Jestem bardzo blisko tego stanu.Przez kilka miesięcy chyba z czystego masochizmu udzielałam się na internetowych randkach.Ja wiem, że to nie najlepsza grupa pokazowa płci męskiej.Ale czytając niektóre posty tylko utwierdzałąm się w przekonaniu , że to banda bezmózgich s..., prostaków, chamów i zboczeńców.A jeśli , już jest jakiś normalny to jestem dla niego za stara, za brzydka , za biedna, albo za bardzo skomplikowana.Stąd ta całą zadyma i moje pytania.Jeśli chcecie się zdołować, poczuć z kosmosu to randki są najlepszym miejscem na świecie.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

223

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, ja nie byłam w stanie zaakceptować siebie takiej, jaką jestem. Nie zrobiłam tego, by się komukolwiek przypodobać. Zrobiłam to dla siebie. Żebym sama ze sobą czuła się lepiej. Zgadzam się z tezą, że wygląd to nie wszystko. Nie wiem, dlaczego tak się wyzłośliwiasz. W końcu to nie ja marudzę, że mężczyzna na do widzenia powiedział mi, że wstyd się ze mną pokazać. Mężczyźni niestety są próżnymi wzrokowcami. Jeżeli nie przyciągnie ich Twoja uroda to musiałabyś mieć fantastyczną osobowość. Dobre serce i piękna dusza niestety nie zawsze są wystarczające. Jest masa książek na temat tego, za co i dlaczego mężczyźni kochają kobiety. Taka lektura może być dla Ciebie pouczająca. Niestety nie zawsze można być kochanym tylko dlatego, że się jest i za to, że się jest.

Generalnie wnioskuję, że Ty jesteś z siebie zadowolona, znasz swoją wartość a za całe zło tego świata obwiniasz mężczyzn, którzy w większości są beznadziejni i do niczego się nie nadają. Fajnie, tylko nie wiem, do czego Cię takie rozumowanie doprowadzi. Na swoim podejściu źle wyszłaś, więc może najwyższy czas, by je zmienić... Masz dwie opcje: zmienić podejście, co Ci niczego nie gwarantuje, ale daje szanse, albo nadal upierać się przy swoim w oczekiwaniu na to, że ktoś Cię pokocha taką, jaką jesteś. Moje Ciotki też tak postanowiły. Nie dały sobie niczego przetłumaczyć. I wiesz co? Do dziś czekają a mają ponad 60 lat.

224

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To ja już nie wiem, co Ci poradzić. Jedno jest pewne  nie wszyscy są popaprani. Może po prostu nie miałaś/masz szczęścia...

225

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie zabiegałąm o miłość 5 długich lat.Nie miałam , ani siły , ani chęci.I  nic się przez te 5 lat nie zmieniło.Pewnego dnia obudziłam się przerażającą myślą, że jeśli czegoś nie zrobię ze swoim życiem, to już tak zostanie.Będę patrzeć jak dorasta moje dziecko, a ja dziwaczeję, robię się co raz bardziej złośliwa i co raz bardziej nie lubię mężczyn.Aż zacznę  ich nienawidzić i nimi gardzić.Jestem bardzo blisko tego stanu.

Z całym szacunkiem, to się będzie nazywało - dewotyzm. Przed tym należy się strzec jak przed ogniem. To jak Cię odbierają inni, zależy od Ciebie.


Asterka10 napisał/a:

Przez kilka miesięcy chyba z czystego masochizmu udzielałam się na internetowych randkach.Ja wiem, że to nie najlepsza grupa pokazowa płci męskiej.Ale czytając niektóre posty tylko utwierdzałąm się w przekonaniu , że to banda bezmózgich s..., prostaków, chamów i zboczeńców.A jeśli , już jest jakiś normalny to jestem dla niego za stara, za brzydka , za biedna, albo za bardzo skomplikowana.Stąd ta całą zadyma i moje pytania.Jeśli chcecie się zdołować, poczuć z kosmosu to randki są najlepszym miejscem na świecie.

Internetowe randki - faceci normalni tak samo to odbierają jak Ty. Kiedyś korzystałem, ale zrezygnowałem, to złe miejsce na poznawanie. Poszukaj na forach tematycznych. Tam są normalniejsi.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

226

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Remi, sorry mam robić z siebie kretynkę i udawać, że się znam i pasjonuję łowieniem na suchą muchę, albo budową silnika odrzutowego?A któryś facet szuka kobiety na forum Diany Gabaldon, albo robótek ręcznych?Napisałabym jeden post i stałoby się jasne, że jestem desperatką szukającą chłopa li i jedynie.Takie forum ma jeszcze jedną wadę, nie widać na nim stanu cywilnego, a rwanie żonatego faceta to chyba najbardziej głupi pomysł w mojej sytuacji.Moje nielubienie facetów z dewotyzmem nic nie ma wspólnego.Nie jest podbudowane ideologią beretową, ani nienawiścią do seksu.Gdybym tak potrafiła traktować mężczyzn konsumpcyjnie , tylko w wiadomym celu to bym to robiła.Z dziką rozkoszą. Nie wszystkie kobiety, które nie lubią mężczyzn unikają seksu.Ja bardziej narzekam, że przez to,że ich nie lubię mam deficyty w tej sferze życia.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

227

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Remi, sorry mam robić z siebie kretynkę i udawać, że się znam i pasjonuję łowieniem na suchą muchę, albo budową silnika odrzutowego?A któryś facet szuka kobiety na forum Diany Gabaldon, albo robótek ręcznych?Napisałabym jeden post i stałoby się jasne, że jestem desperatką szukającą chłopa li i jedynie.Takie forum ma jeszcze jedną wadę, nie widać na nim stanu cywilnego, a rwanie żonatego faceta to chyba najbardziej głupi pomysł w mojej sytuacji.Moje nielubienie facetów z dewotyzmem nic nie ma wspólnego.Nie jest podbudowane ideologią beretową, ani nienawiścią do seksu.Gdybym tak potrafiła traktować mężczyzn konsumpcyjnie , tylko w wiadomym celu to bym to robiła.Z dziką rozkoszą. Nie wszystkie kobiety, które nie lubią mężczyzn unikają seksu.Ja bardziej narzekam, że przez to,że ich nie lubię mam deficyty w tej sferze życia.

To teraz wyszło, że jednak wszystkich nie lubisz. Chyba że znowu źle zinterpretowałem Twoje słowa

228

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
sinngleladdy napisał/a:

To ja już nie wiem, co Ci poradzić. Jedno jest pewne  nie wszyscy są popaprani. Może po prostu nie miałaś/masz szczęścia...

No właśnie nie miałam.Wiesz , dzięki Ci za to stwierdzenie, bo całe życie słyszę, albo, że mam się diametralnie zmieniać, albo wyjść do ludzi, albo mniej wymagać (jakbym patrząc na moich facetów chciała księcia).Bardziej starać, mniej starać.Odchudzać.Inaczej ubierać.Nie odzywać, bo ich peszę swoim intelektem.Wszyscy , ze mną samą na czele szukali winy we mnie i moim postępowaniu.
A ja zwyczajnie nie mam szczęścia.Bo jak napisałam, wierzę, że paru fajnych mężczyzn jest na świecie.Pewnie nawet więcej niz mi się wydaje.Ale , albo na mnie nie lecą, albo spotykam ich w nieodpowiednim czasie, albo się zwyczajnie mijamy.
Pewnie mam też coś za uszami, ale gorsze, bardziej zakompleksione, brzydsze i pokręcone kobiety spotykają kogoś, kto je akceptuje i kocha.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

229

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, rozumiem skąd Twój żal i Twoje rozgoryczenie. Kiedy ostatnio byłaś szczęśliwa?

230

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Lubie paru facetów, ale deficytów z nimi nie nadrobię.Do tego trzeba lubić w trochę inny sposób i to najlepiej z wzajemnością, żeby się później jakiś biedak nie obwiniał, że jak mógł sypiać z takim potworem.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

231 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2012-11-06 20:42:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W życiu?Czy z facetem?W życiu ogólnie jestem cały czas szczęśliwa.Mam cudownego syna, którego kocham nad życie i jestem przez niego kochana.Mam  paru wypróbowanych przyjaciół, którzy mnie bardzo  lubią i ja ich.Mam sporo zainteresowań, pracę , którą lubię.Własne mieszkanie, bez kredytu.
A z facetem .Wstyd się przyznać , nigdy.Może prze jakieś ktrótkie chwile, kiedy miałam nadzieję, że może jednak coś z tego wyjdzie.Te chwile kończyły się bardzo szybko.Żaden facet mnie nie adorował, nie patrzył na mnie z zachwytem, nie sprawił, że czułam się wyjątkowa.W wieku lat czterdziestu + straszne.Straszne nie usłyszeć od żadnego mężczyzny prawdziwego , szczerego słowa kocham cię.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

232

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niestety muszę Was poprosić, żebyście nie pisali postów jeden pod drugim. Chcąc coś dopisać należy użyć opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

233

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, a nie przyszło Ci do głowy, że wbrew temu co Ci się wydaje i co stale tutaj podkreślasz, to Ty sama nie pozwalasz się pokochać?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

234

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Czy żeby kogoś pokochać trzeba czyjegoś pozwolenia, zachęty?Ja wiem, że sycylijskie pioruny trafiają się rzadko, ale zdarzają.To się dzieje czasem po za nami , albo wręcz wbrew nam i zdrowemu rozsądkowi.Wierzysz w to, że faceta jest coś w stanie powstrzymać od zakochania się w kobiecie jeśli mu się podoba?Że oni tak jak my nicują osobowość, charakter i zachowanie w jedną i drugą stronę.Nie oni czasem nie wiedzą zupełnie , dlaczego wybrali tą kobietę czy inną.Po prostu wybrali, bo się im podobała.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

235 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2012-11-06 21:21:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mogłabym się zastanawiać, czy kiedyś na drodze nie stała moja nieśmiałość.Jeszcze później głód miłości , który było pewnie widać.Teraz złośliwość.Ale , Olinko wiem, że dla chcącego , żaden z tych  moich mankamentów nie bedzie problemem i nie zdyskwalifikuje mnie jako obiektu uczuć.Znam bardziej nieśmiałę, wredne czy zdesperowane kobiety, które ktoś pokochał i wybrał.Uczuć się chyba nie da rozpatrywać w kategoriach racjonalnych.Mam wrażenie, że w większości przypadków mężczyźni zakochują się w swoich wyobrażeniach o danej osobie.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

236

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, coraz bardziej przekonuję się, że oczekujesz niemożliwego. Czekasz na romantyczną, wielką miłość, taką pomimo wszystko i za wszelką cenę, w której Ty łaskawie (to nie jest złośliwość, ale wniosek) pozwolisz się zdobywać, będziesz sprawdzać na ile możesz sobie pozwolić, a tym samym na ile owemu zdobywcy wystarczy pokładów tej miłości. Ale wiesz, muszę Cię zmartwić, takie zdarzają się głównie w książkach.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

237

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Remi, sorry mam robić z siebie kretynkę i udawać, że się znam i pasjonuję łowieniem na suchą muchę, albo budową silnika odrzutowego?A któryś facet szuka kobiety na forum Diany Gabaldon, albo robótek ręcznych?Napisałabym jeden post i stałoby się jasne, że jestem desperatką szukającą chłopa li i jedynie.Takie forum ma jeszcze jedną wadę, nie widać na nim stanu cywilnego, a rwanie żonatego faceta to chyba najbardziej głupi pomysł w mojej sytuacji.Moje nielubienie facetów z dewotyzmem nic nie ma wspólnego.Nie jest podbudowane ideologią beretową, ani nienawiścią do seksu.Gdybym tak potrafiła traktować mężczyzn konsumpcyjnie , tylko w wiadomym celu to bym to robiła.Z dziką rozkoszą. Nie wszystkie kobiety, które nie lubią mężczyzn unikają seksu.Ja bardziej narzekam, że przez to,że ich nie lubię mam deficyty w tej sferze życia.

Ojej, zaraz silnik odrzutowy, czy łowienie na suchą muchę. Można lubić czytać, oglądać filmy, czy pasjonować się gotowaniem, cokolwiek.

Dewotyzm to nie ideologia, to się pojawia jak depresja, rośnie długo aż zdasz sobie sprawę. Ciężko mi pisać jako mężczyźnie o tym, bo wiem, że alergicznie kobiety to odbierają. To pogląd na życie spowodowany brakiem faceta. Same kobiety o innych tak mawiają.

Za co taka kobieta jak Ty nie lubi mężczyzn?

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

238

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Naprawdę ciężko w to uwierzyć...

239

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I znowu mnie żle rozumiesz, po co mi było przywoływać ten sycylijski piorun.Rozczaruję Cię, nie czekam na księcia na białym koniu, romantyczne westchnienia, światło świec i na żyli długo i szczęśliwie.I nie oczekuje zdobywania na które będę łaskawie pozwalać.Marzę o tym , by facet  popatrzył na mnie z błyskiem w oczach, żeby mu się ręce w moja stronę wyciągały i hamował ten gest nie chcąc mnie spłoszyć.By ze mną rozmawiał, śmiał się z moich dowcipów i szukał mego towarzystwa.Żeby wreszcie jakiś  facet do cholery wysłał jednoznaczny sygnał podobasz mi się kobieto.A co , niech mnie nawet ciągnie za włosy do jaskini :-)))Byle nie patrzył ze znudzeniem i nie traktował jak  mamusi czy koleżanki, z którą rozmawia z nudów i braku ciekawszego obiektu.Olinko, nie kombinuj za nadto.Nie jestem jakimś dziwnym okazem, który i chciałby i boi się.Chcę, tylko wybacz w mojej sytuacji nawracanie kogoś na siebie , latanie i udowadnianie jaka to jestem wspaniałą byłoby masochizmem.I mogłoby znowu odnieść wręcz przeciwny skutek.Już to przerobiłąm.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

240

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
sinngleladdy napisał/a:

Naprawdę ciężko w to uwierzyć...

Ale to święta prawda.Czasem zastanawiałam się czy Opatrzność nie stawia co niektórych mężczyzn na mojej drodze, bo chce ze mnie zrobić lesbijkę.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

241

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
sinngleladdy napisał/a:

Naprawdę ciężko w to uwierzyć...

Ale to święta prawda.Czasem zastanawiałam się czy Opatrzność nie stawia co niektórych mężczyzn na mojej drodze, bo chce ze mnie zrobić lesbijkę.

ha ha ha smile myślę, że to raczej mało prawdopodobne. A może to jednak prawda, że miłości nie ma... Może Grzesiek miał rację... Może gdy się nie ma co się lubi trzeba lubić to, co się ma... Nie chciałabym za 15 lat mówić tak samo, jak Ty... Może mi tez miłość nie jest dana...

242

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Remi napisał/a:

Dewotyzm to nie ideologia, to się pojawia jak depresja, rośnie długo aż zdasz sobie sprawę. Ciężko mi pisać jako mężczyźnie o tym, bo wiem, że alergicznie kobiety to odbierają. To pogląd na życie spowodowany brakiem faceta. Same kobiety o innych tak mawiają.

Za co taka kobieta jak Ty nie lubi mężczyzn?

Za brak  starań i chęci, za znudzenie, za nierealne oczekiwania i wymagania (20 letnia Miss World=Perfekcyjna Pani Domu=Bogini Seksu=Patronka Domowego Ogniska).Za lekceważenie wszystkich kobiet , które tego ideału nie spełniają.Za obojętność i emocjonalny chłód.Za głupie zapatrzenie w młodość i urodę i nie dostrzegania uroków dojrzałych kobiet.No i niestety, za traktowanie kobiety jako gorszego gatunku człowieka, którego się nie słucha i nie stara zrozumieć.Bo nawet njwspanialszy seks się kiedyś kończy i trzeba znależć coś co choć w nikłym stopniu łaczy dwoje ludzi.
a jeśli chodzi o fora - oczywiście czytam, oglądam, interesuję się tym i owym, ale pozostaje kwestia braku informacji o sytuacji matrymonialno-emocjonalnej.Fajnie mieć kumpla, ale z żonatym kumplem można sobie co najwyżej pogadać.I nie daj Boże spotkać takiego, który nam się za bardzo spodoba, za dobrze się będziamy rozumieć i dogadywać.
Dramat z żoną w tle gotów....

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

243

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
sinngleladdy napisał/a:
Asterka10 napisał/a:
sinngleladdy napisał/a:

Naprawdę ciężko w to uwierzyć...

Ale to święta prawda.Czasem zastanawiałam się czy Opatrzność nie stawia co niektórych mężczyzn na mojej drodze, bo chce ze mnie zrobić lesbijkę.

ha ha ha smile myślę, że to raczej mało prawdopodobne. A może to jednak prawda, że miłości nie ma... Może Grzesiek miał rację... Może gdy się nie ma co się lubi trzeba lubić to, co się ma... Nie chciałabym za 15 lat mówić tak samo, jak Ty... Może mi tez miłość nie jest dana...

Spoko wodza, nie będziesz na 100% popełniać moich błędów.Mądra z Ciebie dziewczynka i  rozpoznasz  każdego  Charlsa Mansona i popaprańca na swej drodze.
a jeśli chodzi o zostanie lesbijką, mam marne szanse.za bardzo rusza mnie męskie ciało.Nawet moim popaprańcom , nie udało się zabić we mnie zmysłowości i zainteresowania seksem.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

244 Ostatnio edytowany przez sinngleladdy (2012-11-06 22:12:32)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
sinngleladdy napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Ale to święta prawda.Czasem zastanawiałam się czy Opatrzność nie stawia co niektórych mężczyzn na mojej drodze, bo chce ze mnie zrobić lesbijkę.

ha ha ha smile myślę, że to raczej mało prawdopodobne. A może to jednak prawda, że miłości nie ma... Może Grzesiek miał rację... Może gdy się nie ma co się lubi trzeba lubić to, co się ma... Nie chciałabym za 15 lat mówić tak samo, jak Ty... Może mi tez miłość nie jest dana...

Spoko wodza, nie będziesz na 100% popełniać moich błędów.Mądra z Ciebie dziewczynka i  rozpoznasz  każdego  Charlsa Mansona i popaprańca na swej drodze.
a jeśli chodzi o zostanie lesbijką, mam marne szanse.za bardzo rusza mnie męskie ciało.Nawet moim popaprańcom , nie udało się zabić we mnie zmysłowości i zainteresowania seksem.

Pewnie rozpoznam, co nie zmienia faktu, że to nie zwiększy mojej szansy na miłość tongue dobrze rozumiem Twój strach... Znajdziemy Co normalnego faceta smile jeszcze nie wiem, jak, ale znajdziemy smile

245

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tylko bardzo Cię proszę Panie Bożę nie na odziale geriatrycznym.W miarę szybko, coś mi się jeszcze od życia w końcu należy, a viagra żle działą na krążenie.Już mam wizję (wcale nie radosną) zgonu faceta w trakcie seksu.Zabiłabym takiego gnoja. ;-)))

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

246

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Tylko bardzo Cię proszę Panie Bożę nie na odziale geriatrycznym.W miarę szybko, coś mi się jeszcze od życia w końcu należy, a viagra żle działą na krążenie.Już mam wizję (wcale nie radosną) zgonu faceta w trakcie seksu.Zabiłabym takiego gnoja. ;-)))

Nie trafisz na geriatrie tongue umrzesz za jakieś ponad pół wieku we śnie u boku Ukochanego, który umrze dzień po Tobie. Za karę, że kazał na siebie tak długo czekać będzie mu dane przeżyć jeden dzień bez Ciebie, co będzie dla Niego najsurowsza karą tongue

247

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Zasadniczo mam powody - udało mi się wyprowadzić dzieciaka z choroby, kończę 3 kierunek studiów, mam pracę, ładnie urządzone mieszkanie.Jestem inteligentna, oczytana, ciekawa świata.Mam przyjaciół i znajomych, oryginalne pasje i zainteresowania.Czy tak pisze i mysli o sobie osoba toksyczna czy zakompleksiona?Czy to straszny grzech oczekiwać, ze ktoś to doceni, że ktoś doceni to wszystko co osiągnełam , przeszłam i nie zwariowałam.Czy znajdzie się wreszcie męzczyzna, który doceni to co osiągnełam,  jaka jestem i co potrafię ofiarować?

Dużo w tym co piszesz gorzkiej prawdy.
Nie powiem, o mężczyznach również, choć nie lubię i nie chciałabym uogólniać, bo chyba nadal jeszcze chcę wierzyć że nie wszyscy tacy są... wolę mówić, że po prostu ja na takich trafiam i tyle.
Dużo doświadczyłaś, dużo potrafisz, rozumiesz - tak mi przyszło do głowy, że może po prostu jesteś dla nich ZBYT DOSKONAŁA.
Mężczyźni lubią dołować swoje kobiety, umniejszać ich zasługi i umiejętności - być może daje im to poczucie jakiegoś rodzaju władzy i satysfakcji... nie wiem. Spotkałam się z tym nieraz, nie tylko jeśli chodzi o obserwację własnych relacji - ale ogólnie przyglądając się różnym parom i związkom. U kobiet nie zauważyłam takiego zjawiska - wręcz przeciwnie: bardzo często słyszę jak kobieta sama siebie krytykuje w obecności swojego mężczyzny... dziwne i poniżające zachowanie jak dla mnie.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

248

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzień to za krótka kara.Niech marźnie przez dwa. :-))Dzięki Wam i tak uniknie kary wysłuchiwania jakich to podłych facetów przez niego miałam.Przez niego, bo się nie pojawił w odpowiednim czasie.I tłuczenia łyżeczką po głowie.
Dziękuje Wam, jakoś mi łatwiej i lepiej.I cieszę się, że istnieje takie miejsce, gdzie można pogadać z fajnymi babkami .I facetami też może.dobrze czasem spojrzeć na coś z męskiego punktu widzenia.Będę tu zaglądać, to fajna alternatywa dla obrzydłych randek o2 i ich porąbanych użytkowników.
Papciuszku przepraszam Cię z całego serca, za zawładnięcie Twojego wątku.
Doskonale cię rozumiem bo też słyszałam  niewybrednei okrutne teksty na temat mego wyglądu.Cóż Ci mogę poradzić - osoby , które tak mówią nie są godne strząsać Ci pyłku z czubka buta.Nikogo nie można oceniać przez pryzmat wyglądu, ciuchów czy bogactwa.Ludzie, którzy patrzą tak na innych są chorzy i nieszczęśliwi i pewnie sami mają denne mniemanie o sobie.Na mężczyzn trzeba brać poprawkę i nigdy, PRZENIGDY NIE DAĆ SOBIE WMÓWIĆ, że  wygląd determinuje czy ktoś zasługuje  lub nie zasługuje na miłośc.Niech sobie esteci marzną w zimnych łóżkach z równie zimnymi , ślicznymi żonami.I zamiast buziaka na dobranoc słyszą "nie dotykaj , mam ułożone włosy".Niech wyprówają sobe żyły na ciuchy, kosmetyczki i zachcianki swoich królewien.I podziwiają je z bliska, nie mogąc dotknąć i kochać.Chcieli śliczne, to mają.
Życzę Ci , żebyś spotkałą fantastycznego faceta, który spojrzy na Ciebie sercem i odkryje nieprzebrane skarby.I zrobi wszystko by je mieć.Pamiętaj, jesteśmy od nich lepsze, mądrzejsze i bardziej empatyczne.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

249 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-11-07 01:03:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

E , tam doskonała.Mam bałagan, ryczę bez powodu, krzyczę na dziecko.Za długo siedzę w internecie.Jak bym dobrze poszukała to by się jeszcze trochę znalazło.a teraz żegnam czule i uciekam oglądać Walking dead.Buziaczki .



Po raz kolejny proszę, abyś zamiast pisania postów jeden pod drugim, używała opcji ,,edytuj". Pozdrawiam, Mod. Olinka

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

250

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterko, jeśli którekolwiek napisane przeze mnie zdanie było dla Ciebie przykre, to przepraszam, nie było moim zamiarem ani Cię atakować, ani wywołać dyskomfortu czy złego samopoczucia. Chodziło mi wyłącznie o to, aby naświetlić, że świat nie jest taki zły jak nam się czasem wydaje, to tylko my sami zbyt często nie potrafimy na niego we właściwy sposób popatrzeć, a potem wziąć los w swoje ręce i o siebie zawalczyć. Tak naprawdę życzę Ci, abyś spotkała na swojej drodze tego wyśnionego księcia z bajki, który da Ci to wszystko, czego dziś tak pragniesz. I jeśli nie zmienisz w sobie nic, a jednak takiego znajdziesz, to zapewniam, że bez żalu przyznam, że się pomyliłam. Jeśli jednak w Twoim życiu nic się nie zmieni, to przeczytaj i przemyśl, proszę, raz jeszcze (a potem jeszcze raz i jeszcze), to wszystko, co zostało tutaj napisane. A nuż się okaże, że jednak miałyśmy rację?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

251

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Olinko, Olinko , ale ja lubię i siebie i życie.I na prawdę biorę los w swoje ręce - bez tego moje dziecko nie osiągnełoby tego co ma.NIGDY  nie bywam bierna i obojętna.Musiałabyś usłyszeć opinie o mnie pań z różnych instytucji edukacyjnych
Bardzo łatwo wrzucić kogoś do szufladki i nalepić mu naklejkę, taką lub inną.
Mój problem to to, że żaden facet w życiu jak to pisała Chmielewska "nie leciał na mnie gwałtownie", a ci , których wybrałam zlali mnie ciepłym moczem , dając pokaz piramidalnego świństwa i okrucieństwa.I bardziej potrzebowałąm gremialnego ponarzekania na facetów niż propozycji daleko idących zmian mojego posobu patrzenia na życie.
Nie powiem , wiele z usłyszanych tekstów wezmę sobie do serca, ale nie dam sobie wmówić , ze wina leży jedynie po mojej stronie.Poczytaj sobie profile na randkach, poobserwuj zachowanie mężczyzn w stosunku do kobiet, na których im nie zależy.Nie szefowych, zon, znajomych, ale kobiety w ciązy stojącej w autobusie, staruszki, która niesie ciężkie zakupy.to my im pomagamy, ustepujemy miejsca.Chociaż obok sa młodzi 30-40 latkowie, którzy tą siatkę by jdenym paluszkiem podniesli.Poczytaj komentarze pod zdięciami kobiet , które zbrzydły, zestarzały się, bo  mnie wprawiają w instynkt morderczy.Szczególnie, że piszą je często grubi, bezzębni,łysi palanci w rozciągniętych dresach.Pewnie uogólniam , bo wiem, ze są męzczyźni którzy myslą i postępują inaczej.
Nie czekam na księcia z bajki, ale normalnego faceta, dla którego nie będą sie liczyć moje nadprogramowe kilogramy, czy mało filmowa uroda.Będzie się za to liczyć, ze ma w domu lojalnego przyjaciela, ciepło i bezpieczeństwo.kogoś kto go przytuli i wysłucha.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

252 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-07 11:26:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
Remi napisał/a:

Dewotyzm to nie ideologia, to się pojawia jak depresja, rośnie długo aż zdasz sobie sprawę. Ciężko mi pisać jako mężczyźnie o tym, bo wiem, że alergicznie kobiety to odbierają. To pogląd na życie spowodowany brakiem faceta. Same kobiety o innych tak mawiają.

Za co taka kobieta jak Ty nie lubi mężczyzn?

Za brak  starań i chęci, za znudzenie, za nierealne oczekiwania i wymagania (20 letnia Miss World=Perfekcyjna Pani Domu=Bogini Seksu=Patronka Domowego Ogniska).Za lekceważenie wszystkich kobiet , które tego ideału nie spełniają.Za obojętność i emocjonalny chłód.Za głupie zapatrzenie w młodość i urodę i nie dostrzegania uroków dojrzałych kobiet.No i niestety, za traktowanie kobiety jako gorszego gatunku człowieka, którego się nie słucha i nie stara zrozumieć.Bo nawet njwspanialszy seks się kiedyś kończy i trzeba znależć coś co choć w nikłym stopniu łaczy dwoje ludzi.
a jeśli chodzi o fora - oczywiście czytam, oglądam, interesuję się tym i owym, ale pozostaje kwestia braku informacji o sytuacji matrymonialno-emocjonalnej.Fajnie mieć kumpla, ale z żonatym kumplem można sobie co najwyżej pogadać.I nie daj Boże spotkać takiego, który nam się za bardzo spodoba, za dobrze się będziamy rozumieć i dogadywać.
Dramat z żoną w tle gotów....

Asterko, kobieto droga, ja sie zastanawiam czasem na jakiej Ty planecie zyjesz.

W zyciu spotkalam sie tylko raz (mam na mysli w sensie romantycznym) z egzeplarzem faceta, ktory oczekiwal cudow na patyku, a zachowywal sie jak zupelna swinia w stosunku do mnie (pisalam juz o nim). Trzeba dodac, ze jego glownym problemem bylo psychiczne niezrownowazenie i alkoholizm, a nie fakt bycia mezczyzna. Gdyby byl baba, bylby po prostu zlosliwa, nieprzyjemna, whisky naduzywajaca zolza.

Twoj dylemat nie tkwi w tym, ze samcy sa egoistyczna zgraja wykorzystujaca bezbronne niewiasty (bo to prawda tylko w niektorych przypadkach), ale w Twoich wyborach i sposobie myslenia. Jak wiele osob tutaj pisalo, cyrkularne myslenie z nastawieniem na porazke, taki niemal podswiadomy sabotaz, powoduje, ze nie tylko przyciagasz popaprancow, dla ktorych Twoje leki i glod akcptacji to jak manna z nieba, ale rowniez ich wybierasz. W ten sposob nie musisz nic w sobie zmieniac, a kazda porazke mozesz zwalic na charakter facetow jako grupe.

Niepokoi mnie takze Twoja niechec do okazywania zainteresowania w stosunku do facetow. Przeciez jak zagadasz do kogos w barze albo zaprosisz kolege na kawe to nie jest to ekwiwalentem randki, nikt Cie piorunem nie powali, a nawet jak spotkasz sie z odmowa to przeciez nie koniec swiata. Bez owijania w bawelne, moge Ci powiedziec, ze gdyby bylabym facetem i widzialabym Cie w pracy czy w pubie, a Ty bys zachowywala sie z dystansem i tylko oczekiwala na podejscie do siebie, to w sumie nigdy bym pierwszego kroku nie zrobila. No bo w koncu co mialoby mnie przyciaganac? Nie znalabym Cie wcale, nie mialabym pojecia o Twojej inteligencji czy zainteresowaniach i nawet jakbys mi sie podobala, to po prostu glupio bym sie czula zagadujac do kogos kto wyglada jak by wcale nie chcial towarzystwa.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

253 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2012-11-07 12:48:00)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman, moze nie cudów na patyku, ale bycia szczuplejszą, niższą,  , blondynka , brunetką, eteryczną, bardziej spolegliwą, tajemniczą.Dla mojego pierwszego faceta byłam za gruba.Dla drugiego , za mało elegancka i zrobina.Byli ze mną, "bo się im nawinełam" i to ja zabiegałam.Po co ze mną byli, choc się im nie podobałam?Bo się mogli poczuć ważni i adorowani.A  jak się pojawił inny, ciekawszy  obiekt lub przestało sie podobać to znikali i na koniec słyszałam "wsydziłbym się z toba pokazać" lub inne budujace komplementy.Co by mnie upokorzyć i skutecznie spławić.
Rozmawiam z mężczyznami, czasem niektórych zagaduję, tak jak rozmawiam z kobietami.Ogólnie nie dzielę ludzi na płcie tylko na ciekawych lub nieciekawych rozmówców.Usmiecham się, potrafie podejśc do faceta i poprawić mu krawat.
Moi wszyscy kumple są zonaci, albo zupełnie mną nie zainteresowani jako kobietą.I nie mam zamiaru tego zmieniać.Dlaczego?Patrz u góry, bo wolę miec kumpla niż faceta, który mnie odrzuci.Zresztą, oni tez mi się jako męzczyźni nie podobają. Mam czterdzieści lat, żaden facet ponizej 35 nie spojrzy na mnie jak na obiekt seksualny.A i moi rówieśnicy szukają kogoś młodszego.Pracuje w babskiej firmie, nie jestem zapraszana na imprezy - bo mam dziecko (z którym nie mam co zrobić) i jestem singlem czyli zagrozeniem dla cudzych mężów.Bo przecież zdesperowana mogłabym jakiegoś zaciągnąć w krzaki.
Próbowałam na randkach i albo panowie jasno dawali mi do zrozumienia, ze sie im fizycznie nie podobam, albo mieli mnie ochote jednorazowo bzyknąc niezobowiązująco.Szczególnie żonaci.Nie wiem czy z użyciem gazety do zakrycia twarzy czy nie bo nie skorzytałam.Witaj w świecie 40 latków.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

254 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-11-07 14:45:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I nie zachowuję się z dystansem.Zresztą ich ten dystans i niedostępnośc nawet rajcuje.W przypadku młodych i slicznych dziewczątek.Przy nich chce się im starać, fruwać , zabiegać, nawet brzuch wciagaja i panuja nad zadyszką.
Cięta jestem, bo ostanio słyszałam pewna męską rozmowe o kobiecie. zaczeła się cudnie ."Byłem u niej .I wiesz co mi ta wulgaryzm powiedziała - że jestem chamem.Bladź jedna.Wszystkie takie są."Nie wytrzymałam, bo jestem kobietą, a jednym z rozmówców był mój kumpel.Stwierdziłam, ze też jestem kobietą i nie czuje się wulgaryzm i bladzią.I ze trzeba sobie lepiej wybierać.Cóż się okazało , mój rówieśnik przygruchał sobie biedną, skrzywdzoną 23 latkę z dzieckiem.Tak biedna i skrzywdzoną, ze musiała się pocieszać z 3 facetami , a uzalać 5 następnym, w tym męzowi mojej koleżanki.A poniewaz , jest sliczna, drobniutka i eteryczna "łykali " wszystkie jej głodne teksty.Wystarczyło tylko spojrzenie dużych niebieskich oczu i buzia wygięta w podkówkę.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

255 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-07 13:57:13)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A zastanawialas sie, dlaczego bylas z facetami, ktorzy Ci dawali do zrozumienia, ze im nie odpowiadasz? Nie przyszlo Ci do glowy od razu takiego kolesia splawic?

Co do nastawienia, mozna konwersowac z ludzmi, usmiechac sie, ale jednoczesnie mentalnie przesylac taka bariere:"Ja jestem tylko kolezanka.", "Nie wierze w to, ze ktokolwiem sie mna moze zainteresowac." Faceci to wylapuja. Skutek jest taki, ze zaczynaja sie interesowac tylko takie wampiry emocjonalne, dla ktorych to dar z niebios, gdy moga znalezc kobiete, ktora w siebie nie wierzy.

A co do ladnych kobiet, ktorym tak zazdroscisz, mam kolezanka- wypisz, wymalowane duze oczy, usteczka w podkowke, malutka dziewczynka. Wedlug Twojej teorii ona powinna sie odganiac od wielbicieli. Prawda jest taka, ze ma 30 lat i jest sama. Po kilku randkach faceci wieja jak od zarazy, mimo tego, ze ona inteligentna, wyksztalcona i piekna jak obrazek. Powod? Jest jedna z najnudniejszych, depresyjnych i przeczulonych na swoim punkcie osob jakie znam. Moj facet mnie blaga, zeby ja nie zapraszac na imprezy. Nazywamy ja "Czarna Dziura", bo gdzie sie pojawi, to konwersacja zamiera smiercia naturalna. Jak widzisz, uroda to te pierwsze piec minut, a potem to juz trzeba miec charakter.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

256

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Olinko, Olinko , ale ja lubię i siebie i życie.I na prawdę biorę los w swoje ręce - bez tego moje dziecko nie osiągnełoby tego co ma.NIGDY  nie bywam bierna i obojętna.Musiałabyś usłyszeć opinie o mnie pań z różnych instytucji edukacyjnych
Bardzo łatwo wrzucić kogoś do szufladki i nalepić mu naklejkę, taką lub inną.
Mój problem to to, że żaden facet w życiu jak to pisała Chmielewska "nie leciał na mnie gwałtownie", a ci , których wybrałam zlali mnie ciepłym moczem , dając pokaz piramidalnego świństwa i okrucieństwa.I bardziej potrzebowałąm gremialnego ponarzekania na facetów niż propozycji daleko idących zmian mojego posobu patrzenia na życie.

Asterko, pisałyśmy już przecież, że my w żadnej mierze nie kwestionujemy Twojej wartości, inteligencji i lubienia siebie, zwłaszcza, że podkreślałaś to już wielokrotnie. To co - moim zdaniem, a zdaje się, że nie tylko moim - powinnaś zmienić, to swoje nastawienie do mężczyzn. I jeśli zdajesz sobie sprawę, że mężczyzn nie interesujesz jako kobieta i stanowi to Twój główny problem w nawiązaniu bliższych relacji z nimi, to stań się bardziej kobieca, przyciągaj ich spojrzeniem, uśmiechem, kokietuj, baw się sytuacją. Zauważyłam zresztą w Twoich słowach taki paradoks - z jednej strony piszesz, że lubisz siebie i to jak wyglądasz, a z drugiej, że Twój wygląd jest powodem wszelkich niepowodzeń na płaszczyźnie kobieta-mężczyzna. I choć doskonale wiesz, że taka, jaka jesteś mężczyznom się nie podobasz (chodzi o całokształt, nie tylko o fizyczność), to choć pragniesz, aby ktoś w końcu naprawdę chciał Cię zdobywać, to twierdzisz, że za nic nie będziesz się zmieniać. Nie sądzisz, że tkwisz w jakimś błędnym kole, bo jedno z drugim wydaje się wzajemnie wykluczać?

Może i mężczyznom chce się starać na widok młodych i pięknych dziewczątek, ale Ty nie jesteś i nie będziesz już nigdy dziewczątkiem, podobnie jak ja, Adlernewman i inne dziewczyny, które udzielały się w tym wątku. A skoro tak, to należy zmienić swoje myślenie i nie oczekiwać, że facet będzie Cię w ten sposób traktował. A jeśli mam być szczera, to osobiście zupełnie za czymś takim nie tęsknię, bo faceci ,,zdobywający" lalkowate dwudziestki zwykle (choć oczywiście nie wszyscy) poza wyświechtanymi tekstami, banalnymi komplementami i paroma tandetnymi sztuczkami nie mają pojęcia jak walczyć o prawdziwą kobietę. Warto też zauważyć, że bycie z dziewczątkiem nie dla wszystkich mężczyzn jest atrakcyjne.

Szczerze mówiąc, to już kończą mi się argumenty, bo widzę, że krążymy wciąż w tym samym miejscu i za nic nie pozwalasz nam pójść do przodu. Popełniasz wiele błędów, ale w przekonaniu o słuszności swojego myślenia zupełnie nie chcesz tego zauważyć. Ale skoro tak lubisz siebie i swoje życie, to skąd w Tobie tyle żalu i goryczy? Bo uwierz, wysyłasz mnóstwo sygnałów, które naprawdę nie świadczą o satysfakcji z własnego życia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

257

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Bardzo łatwo można to odwrócić,bardzo duużo dziewczyn leci na wygląd  i kasę krzywdząc po drodze mnóstwo naprawdę dobrych facetów.

258

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Bardzo Samotny napisał/a:

Bardzo łatwo można to odwrócić,bardzo duużo dziewczyn leci na wygląd  i kasę krzywdząc po drodze mnóstwo naprawdę dobrych facetów.

Wlasciwie takie laski robia im przysluge, poniewaz zaden normalny facet nie chcialby, zeby kobieta go tylko za kase albo wyglad "kochala". Bylo by Ci fajnie z tak pusta kobieta?

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

259

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

brutalna to przysługa....

260

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Adlernewman, a nie wpadłaś na pomysł, ze mogłam być w tych gościach zakochana?I, ze na początku , nie pokazywali, ze się im nie podobam, natomiast zasypywali mnie komplementami na temat mojej inteligencji, ciepła i charakteru.Która kobieta, nie chce takich komplementów usłyszeć?
Przez zmianę rozumiesz operacje plastyczna i diametralną zmianę wyglądu?Dziewczyny, Wy mnie chyba nie czytacie ze zrozumieniem,Problem polega na tym, ze nie mam kogo kokietować.żonatych facetów, mężczyzn , którzy mi sie nie podobają?Obcych, o którzy w wiekszości wypadków są zajęci?Mieszkam w małym miasteczku, wszyscy się znamy, lub znamy tych , którzy znają daną osobę.To nie Kraków, czy Warszawa, gdzie jest duzo okazji spotkania wolnego singla w moim wieku.Tu wolnego faceta jak na leksarstwo, a konkurencja jest ogromna.
A tak swoją drogą , to jednemu księciuniowi z drugim korona by z głowy spadła, gdyby podszedł i sam zagadał, czy umówił na kawę.Ja naprawdę wysyłam sygnały, choc się boję jak cholera.Bo ciągle mi gdzieś dzwonią słowa "wstydziłbym sie z toba pokazać".Nie rozumiem męzczyzn, bo mając troche oleju w głowie i znajomosci życia, wolałaby podejśc do szarej myszki niż znudzonej rwaniem i komplementami królewny.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

261

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niektórym facetom jest bardzo fajnie z takimi kobietami.Sprawa jest jasan, oni dają kase, mają w zamian seks, sliczną elegancka panienke, którą się można pochwalić.
Wcale ich mi nie szkoda, pustactwo, materializm  widać, słychac i czuć.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

262

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Niektórym facetom jest bardzo fajnie z takimi kobietami.Sprawa jest jasan, oni dają kase, mają w zamian seks, sliczną elegancka panienke, którą się można pochwalić.
Wcale ich mi nie szkoda, pustactwo, materializm  widać, słychac i czuć.

i wicewersa....

263 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-11-07 14:57:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mozna faceta kochac, ale mnie by sie swiatelko ostrzegawcze zaczelo swiecic, gdyby facet mnie dolowal.

Ja rozumiem obiektywne stwierdzenia co do tego, ze czasem jestem leniwa, albo, ze za duzo na imprezie wypilam i zrobilam z siebie idiotke- sama bym byla pierwsza, zeby sie do obu przyznac, jednak jakby moj partner zaczal mi mowic, ze mam zmienic kolor wlosow, schudnac, przytyc, inaczej sie ubierac, albo, ze ogolnie do bani jestem, to bym mu drzwi pokazala, milosc czy nie milosc. Taki mam juz zdrowy egoizm. Jedyny zwiazek mojego zycia w ktorym gosciu mial czelnosc mnie do czegos zmuszac i robic komentarze trwal dwa lata tylko dlatego, ze byl bardziej strategicznym ukladem niz miloscia zycia. Po prostu bardziej to po mnie splywalo co on sobie mysli, ale nawet w tym przypadku miarka sie przebrala.

Nawet w malym miescie sa wolni faceci, i kazde male miasto jest blisko wiekszego. To nie pustynia przeciez. A internet nie jest wymyslem z czelusci piekielnej. Zdaje sobie sprawe, ze mialas niefajne doswiadczenie, ale wierz mi, mozna naprawde super ludzi poznac, nie tam jakis burakow.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

264

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie biorę odpowiedzialności za wszystkie kobiety i ich podejcie do życia.Ale wiele takich potworów damskich produkujecie sami - zobacz historia z 23 letnią kombinatorką.Jeden lata, drugi, trzeci , starają się błagają, adorują i się dziewczynkom w główkach przewraca.Wydaje , ze moga wszystko.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

265

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie biorę odpowiedzialności za wszystkie kobiety i ich podejcie do życia.Ale wiele takich potworów damskich produkujecie sami - zobacz historia z 23 letnią kombinatorką.Jeden lata, drugi, trzeci , starają się błagają, adorują i się dziewczynkom w główkach przewraca.Wydaje , ze moga wszystko.

wy również krzywdzicie facetów,niekiedyjeszcze bardziej złośliwie,ale taka dyskusja do niczego nie prowadzi

266

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Niektórym facetom jest bardzo fajnie z takimi kobietami.Sprawa jest jasan, oni dają kase, mają w zamian seks, sliczną elegancka panienke, którą się można pochwalić.
Wcale ich mi nie szkoda, pustactwo, materializm  widać, słychac i czuć.

Ale jeżeli zarówno jej, jak i jemu, taki układ w pełni odpowiada i obojga satysfakcjonuje, to nawet nie ma sensu tu kogokolwiek żałować wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

267 Ostatnio edytowany przez Bardzo Samotny (2012-11-07 15:10:56)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Olinka napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Niektórym facetom jest bardzo fajnie z takimi kobietami.Sprawa jest jasan, oni dają kase, mają w zamian seks, sliczną elegancka panienke, którą się można pochwalić.
Wcale ich mi nie szkoda, pustactwo, materializm  widać, słychac i czuć.

Ale jeżeli zarówno jej, jak i jemu, taki układ w pełni odpowiada i obojga satysfakcjonuje, to nawet nie ma sensu tu kogokolwiek żałować wink.

wtedy jest to coś w rodzaju transakcji

268

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Do najbliższego dużego maiasta mam 150 km.I dziecko , którego nie podrzuce jak kukułka.A interenet.....wybacz , dużo, duzo złego moge powiedzieć.Zresztą  Remi pisał, że nawet faceci uwazają, ze to złe miejsce do poszukiwań.
A apropos wolnych facetów w małym miescie.Umówiłam sie kiedyś na randkę w ciemno.Nie jestem wybredna, ale pojawił się na niej facet, który wygladał jak mój tatuś, nie miał zabków z przodu i zalatywało od niego potem na kilometr.Przyszedł , usiadł , zlustrował mnie od stóp do głów i po pewnym czasie stwierdził "tylko nie wyobrażaj sobie po tym spotkaniu za dużo"Był tak smiertelnie nudny, ze miałam tylko jedno marzenie wstać i uciec jak najpredzej.
Widzisz Adlernewman, masz inne podejście do zycia niz ja mniej emocjonalne, a bardziej praktyczne.Ja nie tkwiłabym w układzie strategicznym, bo albo coś do faceta poważnego czuję, albo z nim nie jestem.Stąd pewnie różnice zdań.Zresztą jak napisałam, gorzkie słowa były na zakończenie poczatkowo były zachwyty nad charakterem.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

269

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tylko jak się kasa kończy, albo coś stanie to się dziwią strasznie, ze kobiety odchodzą.albo nie dostrzegają tego, ze to tylko układ a nie związek i oczekuja uczucia i lojalnosci.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

270

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Trzeba się po prostu dobrze dobrać i dokładnie o to w związkach chodzi.

Asterko, wrzuć wreszcie na luz. Musisz zgubić gdzieś ten żal, bo to Ci w znalezieniu mężczyzny wcale nie pomoże - wręcz przeszkodzi.

271

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja juz nie wiem, po raz kolejny, co Ci tutaj radzic, bo prezentujesz swoja sytuacje jako zupelnie bez wyjscia.

Mam inne doswiadczenia z internetem. Kiedy bylam singlowka chyba sie umowialm na dziesiec randek (plus, minus) z czego wyszlo:
a) wsyscy byli calkiem przystojni (przedzial wieku od 20-38)
b) nudzilam sie tylko na jednej z nich (programista komputerowy)
c) trzy romanse, ktore przeksztalcily sie w fajne przyjaznie trwajace do dzis
Nie wiem co ja inaczej robilam niz Ty. Nie wydaje mi sie, zebym wiecej szczescia miala.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

272

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

właśnie Adlerko - czy Ty widzisz jakieś wyjście ze swojej sytuacji?

273

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
sinngleladdy napisał/a:

właśnie Adlerko - czy Ty widzisz jakieś wyjście ze swojej sytuacji?

Ja zielonego pojecia nie mam co Asterce juz radzic. Jak Jej piszemy, ze powinna zmienic tok myslenia wzgledem mezczyzn, to Ona nie chce, jak Jej dajemy przyklady na to, ze piekne kobiety nie zawsze maja udane zycie uczuciowe, to sie i tak przy swoim zapiera. Trudno radzic komus, kto chce slyszec tylko wlasne zdanie sad

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

274

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
adlernewman napisał/a:
sinngleladdy napisał/a:

właśnie Adlerko - czy Ty widzisz jakieś wyjście ze swojej sytuacji?

Ja zielonego pojecia nie mam co Asterce juz radzic. Jak Jej piszemy, ze powinna zmienic tok myslenia wzgledem mezczyzn, to Ona nie chce, jak Jej dajemy przyklady na to, ze piekne kobiety nie zawsze maja udane zycie uczuciowe, to sie i tak przy swoim zapiera. Trudno radzic komus, kto chce slyszec tylko wlasne zdanie sad

Zgadzam się z Tobą. Zastanawiam się tylko, czy Adlerka z mężczyznami, z którymi się spotykała również rozmawiała w taki sposób tongue piękne kobiety wcale nie mają łatwiej. Jest masa zyciowych przykładów, które potwierdzają tą tezę.

Asterka jest trudnym organizmem. Skoro My, Kobiety czasem nie potrafimy Jej zrozumieć, to jak ma udać się to mężczyźnie? Uparta jest nieziemsko.

275

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
sinngleladdy napisał/a:

Asterka jest trudnym organizmem. Skoro My, Kobiety czasem nie potrafimy Jej zrozumieć, to jak ma udać się to mężczyźnie? Uparta jest nieziemsko.

Uparta nieziemsko i zamknięta na wszelkie sugestie, a nawet poparte własnym doświadczeniem argumenty. Przecież my nie chcemy źle, co więcej, nasze intencje są jak najlepsze wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 221 do 275 z 16,694 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 304 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018