Asterka10 napisał/a:Yogi, ja Cię jednak nie tylko za gusta wyglądowe lubię.
No proszę coś by może jednak z tego było
Oj pomysliłaś się z profesją
Za swatkę Ci trzeba było iść ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Asterka10 napisał/a:Yogi, ja Cię jednak nie tylko za gusta wyglądowe lubię.
No proszę coś by może jednak z tego było
Oj pomysliłaś się z profesją
Za swatkę Ci trzeba było iść ![]()
Podobne tematy
Hito Kawaii napisał/a:Asterka10 napisał/a:Bo są sztuczne.Bo wiele kobiet gada głupoty totalne i zachowuje jak odmóżdzone idiotki.Hito, z moim wyglądem to by była żenada.Na kokieterię może sobie pozwolić naprawdę atrakcyjna kobieta, która może się podobać.
Wybacz, jestem inteligentna i nie chcę ściemniać .Chciałąbym, żeby facet poleciał na to co mam najlepsze i traktował mnie jak równorzędnego partnera, a nie milutką kobietkę.Może... Ja uważam, że kokietowanie jest oki
Czemu odmawiać sobie przyjemności? Przecież wychodzi w rozmowie z kim się rozmawia, wtedy rozmowa ma określony poziom...
Nie wiem czy będziewz tak uważać po 40
A to jakaś przyjemność?
Asterka ma rację. Ja bym się czuła groteskowo. W każdym wieku.
brzydulla napisał/a:Asterka10 napisał/a:Yogi, ja Cię jednak nie tylko za gusta wyglądowe lubię.
No proszę coś by może jednak z tego było
Oj pomysliłaś się z profesją
Za swatkę Ci trzeba było iść
Ja tylko stwierdzam fakt.
missnowegojorku napisał/a:Hito Kawaii napisał/a:Może... Ja uważam, że kokietowanie jest oki
Czemu odmawiać sobie przyjemności? Przecież wychodzi w rozmowie z kim się rozmawia, wtedy rozmowa ma określony poziom...
Nie wiem czy będziewz tak uważać po 40
A to jakaś przyjemność?
Asterka ma rację. Ja bym się czuła groteskowo. W każdym wieku.
Nie wiem, ale jedna moze mieć z tego przyjemność, inna nie. Ja nie umiem i nielubię, ale może coś tracę przez to ![]()
Hito, jesteś młoda.A mnie już szkoda rozmów bez sensu większego.Zresztą mężczyźni wyleczyli mnie z chęci kokietowania.
Yogi, czy ja robię wrażenie niedostępnej?Albo strasznie wybrednej.
Nie robisz
.
Mam do Ciebie dużo sympatii, więc nie chciałbym, abyś obraziła się na mnie za to, co teraz napiszę.
W Twoim zachowaniu są pewne elementy, które odstraszają mężczyznę zainteresowanego poznaniem nowej kobiety.
Ja nie szukam w tej chwili nowej kobiety, dlatego mnie one nie rażą.
Ale facet, który byłby Tobą zainteresowany jako partnerką (a może kiedyś żoną) zostanie tymi elementami skutecznie zniechęcony
.
I macie swatki odpowiedz.To dawaj Yogi, oświeć mnie.
I macie swatki odpowiedz.To dawaj Yogi, oświeć mnie.
Też jestem ciekawa...
Asterka10 napisał/a:Yogi, ale te najbardziej stałe czynniki osobowości nie ulegają zmianie.
Czyli ....takie czynniki jak ........
Nauczyłam się nie bać rozmawiać z mężczyznami, ale nie nauczę kokieterii i udawania małej słodkiej kobietki.
Jasne, że "młoda" nie będziesz, "słodka" ... też marnie to widzę, tym bardziej , że nie chcesz. Z tą kokieterią to bym mógł się nie zgodzić. Był taki serial "Ladette to Lady" gdzie końcowe efekty były godne uwagi. Szkoda, że nie zdradzili czy trwałe
. Niemniej nauczycielki nie grzeszyły urodą a jakoś chętnie bym poznał je wszystkie. Jeśli wierzyć wpisom mężczyzn na tym forum damy bardzo ich kręcą.
Dlaczego?
To dawaj Yogi, oświeć mnie.
Masz trudną sytuację z powodu syna. To już może być dla odpowiedzialnego mężczyzny pewien problem.
Jeżeli nie byłby to dla niego problem finansowy, to mógłby odnieść wrażenie, że zawsze byłby dla Ciebie tylko tym drugim (po synu).
Dość nieciekawie wyrażasz się o swoich byłych mężczyznach (bez względu na to, czy słusznie). To bardzo razi przedstawicieli rodu męskiego.
A każdy facet chciałby być doceniany i najważniejszy.
Jeżeli zwrócisz uwagę jakiegoś mężczyzny (wystarczy, że będziecie np. razem spędzać czas pracując), to doceni Ciebie za Twoje wnętrze.
Jeżeli mężczyzna nie będzie miał do Ciebie żadnego sentymentu, to pomyśli tylko o tym, co napisałem powyżej i... ucieknie
.
Nie wiem: czy ująłem swoją myśl właściwymi słowami
.

http://www.internetowekartki.pl/kartki/ … y_duza.jpg
Oj zostań jeszcze z nami ![]()
Asterka10 napisał/a:To dawaj Yogi, oświeć mnie.
Masz trudną sytuację z powodu syna. To już może być dla odpowiedzialnego mężczyzny pewien problem.
Jeżeli nie byłby to dla niego problem finansowy, to mógłby odnieść wrażenie, że zawsze byłby dla Ciebie tylko tym drugim (po synu).
Dość nieciekawie wyrażasz się o swoich byłych mężczyznach (bez względu na to, czy słusznie). To bardzo razi przedstawicieli rodu męskiego.
A każdy facet chciałby być doceniany i najważniejszy.Nie wiem: czy ująłem swoją myśl właściwymi słowami
.
Dużo w tym racji...
Smutno mi samej. Mam nadzieje, że nie stracę swojego optymizmu. W piątek idę na drinka
A w sobotę jadę do Wrocławia, więc gdzieś wyjdę...
Co planujecie na weekand?
Co planujecie na weekand?
Ja będę pewnie pilnował swojego przyjaciela, żeby nie zrobił niczego głupiego.
Podobno dziewczyna, która doprowadziła go do zawału próbowała tydzień temu odwiedzić go (ze swoim nowym facetem
).
Przyjeżdża co dwa tygodnie, więc w sobotę może próbować znowu
.
Wiesz Yogi , jeśli chodzi o syna to większość facetów z którymi miałam do czynienia miało swoje dzieci.Może nie były tak "problemowe", ale też potrzebowały pomocy, pieniążków i zainteresowania.
A nie sądzę,żeby coś powstrzymywło takich panów z alimentami i odwiedzinami u dzieci od związania się z bezdzietnymi singielkami.Trochę mało sprawiedliwe , nieprawdaż?
Co do drugich zarzutów - jeśli myślisz, że ja nie wysłuchiwałam peanów na temat byłych żon, co to złe, mściwe i materialistyczne były, na temat partnerek, które również miały wad co nie miara to też jesteś w błędzie.
Każdy z nas ma już na tym etapie jakąs przeszłość.I dlatego mężczyźni w moim wieku zwiążą się nie ze mną tylko z bezdzietną singielką lat 30 -35.Bo ona takich problemów jak ja mieć nie będzie.
I wiesz, to jest głupi i niedorosły wybór.
Bo wystarczyłoby popatrzeć na moją sytuację przez inny pryzmat - kobieta wychowuje niepełnosprawne dziecko - jest zaradna i odpowiedzialna.MAM DUŻĄ SZANSĘ, ŻE JEŚLI ZACHORUJĘ , CZY COŚ ZŁEGO SIĘ W MOIM ZYCIU WYDARZY TO MNIE NIE ZOSTAWI.Nie będzie na mnie żerować, wie to co normalne życie , codzienność.
A na problem moich facetów i narzekań na nich - Yogi toż to każdy chłop, który bedzie dla mnie dobry będzie miał zycie jak w Madrycie.Zamias mysleć - ale ona ma zdanie o facetach - działanie - pokaże jej , że TAKI NIE JESTEM.Uczynię ją szczęśliwą, pokarzę, że nie wszyscy faceci to durnie.
NIESTETY, WIĘKSZOŚCI MĘŻCZYZN NIE BĘDZIE SIĘ CHCIAŁO TAK POMYŚLEĆ.Nie zobaczą pozytywów i szans - zobaczą problemy, komplikacje.NIE BĘDZIE IM SIĘ CHCIAŁO CHCIEĆ.A ja im w d... włazić nie będę i dziecka nieoddam.Chcę mieć dorosłego parntera i CZŁOWIEKA, a nie niedorosłego gościa, który ucieknie przy pierwszym problemie.
Smutno mi samej. Mam nadzieje, że nie stracę swojego optymizmu. W piątek idę na drinka
A w sobotę jadę do Wrocławia, więc gdzieś wyjdę...
Co planujecie na weekand?
Zrobię zakupy (spożywcze), a potem siedzę w domu...
Hito Kawaii napisał/a:Co planujecie na weekand?
Ja będę pewnie pilnował swojego przyjaciela, żeby nie zrobił niczego głupiego.
Podobno dziewczyna, która doprowadziła go do zawału próbowała tydzień temu odwiedzić go (ze swoim nowym facetem![]()
![]()
).
Przyjeżdża co dwa tygodnie, więc w sobotę może próbować znowu.
Pisałeś o tym wcześniej na tej kafejce?
Hito Kawaii napisał/a:Smutno mi samej. Mam nadzieje, że nie stracę swojego optymizmu. W piątek idę na drinka
A w sobotę jadę do Wrocławia, więc gdzieś wyjdę...
Co planujecie na weekand?
Zrobię zakupy (spożywcze), a potem siedzę w domu...
A kosmetyczka nie poprawiłaby ci nastroju?
Strasznie drażnią mnie wpisy z forum nad avatarem... Dlaczego nazwali mnie wróżką bajuszką, a wcześniej słodką czarodziejką???... Niech mi to ktoś wyjaśni.
Jesteście tutaj czy nie?? Jak nie to idę spać...
To stopnie wtajemniczenia.Im więcej piszesz tym częściej Ci się zmienia status.MY już jesteśmy przyjaciółkami forum, ale aby nimi być to się trzeba napisać, a napisać....
brzydulla napisał/a:Hito Kawaii napisał/a:Smutno mi samej. Mam nadzieje, że nie stracę swojego optymizmu. W piątek idę na drinka
A w sobotę jadę do Wrocławia, więc gdzieś wyjdę...
Co planujecie na weekand?
Zrobię zakupy (spożywcze), a potem siedzę w domu...
A kosmetyczka nie poprawiłaby ci nastroju?
Nie lubię wydawać kasy na glupoty..
To stopnie wtajemniczenia.Im więcej piszesz tym częściej Ci się zmienia status.MY już jesteśmy przyjaciółkami forum, ale aby nimi być to się trzeba napisać, a napisać....
Asterko, tyle to i ja wiem. Zobacz na różnice w ilości postów. Zastanawia mnie też inna sprawa: dlaczego moderatorzy kasują niektóre wpisy oraz ile widzą...
Nie wnikajmy w to Hito.
Hito Kawaii napisał/a:brzydulla napisał/a:Zrobię zakupy (spożywcze), a potem siedzę w domu...
A kosmetyczka nie poprawiłaby ci nastroju?
Nie lubię wydawać kasy na glupoty..
No tak... O co ja pytam...
Jesteście tutaj czy nie?? Jak nie to idę spać...
Wróciłem
z zakupów w żabce.
Wspominałem w wątku Mały biust - to już nie kompleks - to obsesja. Pomocy!
I jak tam w Żabce było?
Nie wnikajmy w to Hito.
dlaczego? Nie mówię oczywiście o postach wulgarnych, czy obraźliwych...
Hito Kawaii napisał/a:Jesteście tutaj czy nie?? Jak nie to idę spać...
Wróciłem
z zakupów w żabce.
Wspominałem w wątku Mały biust - to już nie kompleks - to obsesja. Pomocy!
i co z tym wątkiem?
Hito Kawaii napisał/a:Jesteście tutaj czy nie?? Jak nie to idę spać...
Wróciłem
z zakupów w żabce.
Wspominałem w wątku Mały biust - to już nie kompleks - to obsesja. Pomocy!
Poczytam...
Zrób coś bo rozmowa się nie idzie...
Jest forum, są jakieś zasady.I moderatorzy, którzy postępują tak a nie inaczej.Nie wiem czy pytanie dlaczego coś zmieni.
brzydulla napisał/a:Hito Kawaii napisał/a:A kosmetyczka nie poprawiłaby ci nastroju?
Nie lubię wydawać kasy na glupoty..
No tak... O co ja pytam...
szczyt samooszukiwania się -wywalić jakąs paćkę na brzydką twarz i wierzyć że jest się piękniejszą...
YOGI bear napisał/a:Hito Kawaii napisał/a:Jesteście tutaj czy nie?? Jak nie to idę spać...
Wróciłem
z zakupów w żabce.
Wspominałem w wątku Mały biust - to już nie kompleks - to obsesja. Pomocy!
i co z tym wątkiem?
Pytałam czy pisał o przyjacielu, ktorego będzie pilnował w weekand
Pisał, przyjacielowi nie zazdroszczę.
dlaczego? Nie mówię oczywiście o postach wulgarnych, czy obraźliwych...
Mojego przyjaciela usunięto z pewnego forum, bo nie pozwalał sobie na komentowanie jego moralności przez moderatora mającego wyrok za znęcanie się nad własnym dzieckiem i żoną.
Potem ten moderator razem z adminem poinformował forumowiczów, że mój przyjaciel został usunięty z forum, bo usiłował zgwałcić jedną z jego uczestniczek i dlatego lepiej nie utrzymywać z nim kontaktu.
Ciekawe, że "prawie zgwałcona" sobie tego nie przypomina
.
Hito Kawaii napisał/a:brzydulla napisał/a:Nie lubię wydawać kasy na glupoty..
No tak... O co ja pytam...
szczyt samooszukiwania się -wywalić jakąs paćkę na brzydką twarz i wierzyć że jest się piękniejszą...
Naprawdę nie widzisz różnicy między przed a po? Choćby zwykła regulacja brwi...
Hito Kawaii napisał/a:brzydulla napisał/a:Nie lubię wydawać kasy na glupoty..
No tak... O co ja pytam...
szczyt samooszukiwania się -wywalić jakąs paćkę na brzydką twarz i wierzyć że jest się piękniejszą...
Brzydulla: jestem facetem, który nie używa kremów itp.
, ale chodzę do fryzjerki, która jako jedyna potrafi mnie ładnie obciąć
.
na Twoim miejscu zrobiłbym kilka nadgodzin i za zarobione pieniądze skorzystał z usług kosmetyczki/fryzjerki
.
I nie dlatego, że wyglądasz brzydko (jak sobie wmawiasz), ale żeby inni ludzie lepiej Cię odbierali
.
![]()
Nigdy nie byłam u kosmetyczki...
I nie, uważam że przy brzydocie ogólnej takie detale nie mają znaczenia.
Hito: Skąd wzięłaś swój nick?
Hito , regulacja brwi też mi przyjemność.
Nie zauważyłaś , że Brzydula jest perfekcjonistką.Ją zadawalają tylko duże, bardzo widoczne zmiany.Czy przez regulację brwi stanie się dużo piękniejsza, albo przez maseczkę - NIE.Są kobiety, których życie nie kręci się wokoło własnego wyglądu, szczególnie, jeśli ten wygląd jest mocno średni.Sama zamiast nowego ciucha czy drogiego kosmetyku wolę sobie kupić książkę.
Brzydulla: jestem facetem, który nie używa kremów itp.
, ale chodzę do fryzjerki, która jako jedyna potrafi mnie ładnie obciąć
.
na Twoim miejscu zrobiłbym kilka nadgodzin i za zarobione pieniądze skorzystał z usług kosmetyczki/fryzjerki.
I nie dlatego, że wyglądasz brzydko (jak sobie wmawiasz), ale żeby inni ludzie lepiej Cię odbierali.
Nie mam możliwości robienia nadgodzin...
Co do fryzjera,to czy dobry czy zły wszelkie wysiłki niweczy puszenie.
A efektów kosmetyczki przysięga mnie mogę nigdy dostrzec...
Hito Kawaii napisał/a:[Ja dopatrzyłam się oszustwa...
Oszustwa ?
Tak. Troszeczkę poszperałam... Niepotrzebnie pisałam. Wykasuję to...
Nigdy nie byłam u kosmetyczki...
I nie, uważam że przy brzydocie ogólnej takie detale nie mają znaczenia.
Wczoraj przed snem widziałem na ekranie zdjęcia Twoje, Asterki i Miss...
I jakoś nie śniły mi się koszmary ![]()
Jako facet, który widział i pracował z naprawde pięknymi dziewczynami uważam, że wcale nie jesteście brzydkie (a brzydkie kobiety też znam
).
Rany, ja oglądałam Harrego Potera, a tam to naprawdę czasem paszczaki były, i tez mi się nie śniły koszmary...
Czy fakt , że nie jesteśmy brzydkie coś zmienia?
ładnymi i pociągającymi też nas trudno nazwać.Brzydota jest przynajmniej oryginalna, nie to, że chciałabym być brzydka, ale taką osobę się chyba szybciej zapamięta niz przeciętną.
Tak z dziesięć lat temu byłem zaskoczony, że Harry Potter był jedynym wtedy filmem, którego rozwoju sytuacji nie byłem na 100% pewny
.
To chyba nie świadczy dobrze o tamtych produkcjach
.
Kurczę,niech już się zrobi cieplej. Strasznie zimno na moim poddaszu.
Czy fakt , że nie jesteśmy brzydkie coś zmienia?
Tak.
To oznacza, że możecie wpłynąć na powód Waszej samotności
.
Asterka10 napisał/a:Czy fakt , że nie jesteśmy brzydkie coś zmienia?
Tak.
To oznacza, że możecie wpłynąć na powód Waszej samotności.
Co masz na mysli?
Szczególnie ja.Czytałęś moją odpowiedz tak a propos?
Co mam na myśli - że charakter, albo co innego mamy dodatkowo do d.
Co mam na myśli - że charakter, albo co innego mamy dodatkowo do d.
Misia pytałam...
Hito , regulacja brwi też mi przyjemność.
Nie zauważyłaś , że Brzydula jest perfekcjonistką.Ją zadawalają tylko duże, bardzo widoczne zmiany.Czy przez regulację brwi stanie się dużo piękniejsza, albo przez maseczkę - NIE.Są kobiety, których życie nie kręci się wokoło własnego wyglądu, szczególnie, jeśli ten wygląd jest mocno średni.Sama zamiast nowego ciucha czy drogiego kosmetyku wolę sobie kupić książkę.
Wiesz, w każdym wpisie czytam jaka jestem młoda, infantylna, głupiutka, narcystyczna, dziecinna, naiwna, itp.
Regulacja brwi to zwykły przykład. Kosmetyczka robi dużo więcej, niż tylko nakłada maseczkę i skubie brwi... Wiesz, ja też jestem perfekcjonistką, i nie wyobrażam sobie rezygnacji z tego... Wiesz, moje życie nie opiera się tylko na wyglądzie... Szkoda, że mnie tak odbierasz... Dbanie o siebie, jest czymś złym? Podobnie jak flirt? Ja lubię ciuchy, kosmetyki, książki, antyki, obrazy i wiele innych moja droga, i wcale nie uważam się za kretynkę z tego powodu... ![]()
Powoli piszę... Zostawiłam okulary w pracy...
Hito Kawaii, jak ktoś jest ładny to może sobie też paćki na twarz wykładać. Ja tam różnicy nie widzę (koleżanka kiedyś stwierdziła że to dlatego że mam prymitywny męski umysł
) ale w mojej sytuacji to nic nie zmieni. Wolę sobie kupić butelkę wina.
Hito: Skąd wzięłaś swój nick?
Mój nick nie jest jakiś szczególny, ot tak sklejone dwa japońskie słowa: ?Hito? oznacza ?człowiek?, zaś ?Kawaii? ?miły, fajny, uroczy, śliczny, słodziutki?. Poprawnie w języku japońskim powinno być: Kawaii Hito, jednak ja zrobiłam na odwrót ? Hito Kawaii:) Wymawia się następująco (w ten sposób będzie najprościej): Ito Kaałaajii:)
Asterko: Ty masz przekichane w sposób obiektywny
. Masz za to dziecko, które kochasz i to Ci powinno zrekompensować ograniczenia. Musisz tylko zaakceptować potencjalnego mężczyznę jako (raczej) gościa w Twoim życiu, niż człowieka, przy którym będziesz budzić się codziennie. To nie wyklucza szczęścia.
Brzydullo: gdybyś ruszyła pupę i zaczęła o siebie dbać, to zwróciłabyś uwagę jakiegoś mężczyzny i bardziej uwierzyła w siebie. I nie jest ważne: czy Ty zauważasz zmiany po pracy kosmetyczki, ważne czy inni je zauważają
. Jeżeli nagrasz swój dzień, to zauważysz, gdzie popełniasz błędy. Obejrzyj Dzień Świstaka z Billem Murrayem. Zobaczysz jak się to robi
.
Miss: (czyli w tej chwili Śpiąca Królewno) załatwa sobie jakieś półetatu. Zarób kasę na terapeutę i zaczniesz cieszyć się życiem
.
Hito, nie uważam Cię za infantylną czy głupią.Jesteś młoda, ładna i chcesz dobrze wyglądać.Ja już na prawdę dobrze wyglądać nie będę i to się z wiekiem będzie pogłębiać. Ciuchów ładnych na siebie nie dostanę, nie ten rozmiar i nie te dochody.Maksem są dobre markowe perfumy, bo kocham piękne zapachy.Dobry żel pod prysznic, balsam, krem.Nie maluję się bo nie mam czasu, wolę pospać i zjeść śniadanie.
Ale ja nigdy nie chciałam zwracać na siebie uwagi jakichś mężczyzn... Ja poświęciłam całą energię wykształceniu i chciałam być w tym dobra. A jak bym była dobra to bym zarabiała ze 3 razy więcej kasy i miała spokojnie wygodne życie. I kota.
Powoli piszę... Zostawiłam okulary w pracy...
Inteligentna i na dodatek w okularach...
Jakie to seksowne ![]()
Wyczyść jeszcze jeden post z poprzedniej strony.
Hito, nie uważam Cię za infantylną czy głupią.Jesteś młoda, ładna i chcesz dobrze wyglądać.Ja już na prawdę dobrze wyglądać nie będę i to się z wiekiem będzie pogłębiać. Ciuchów ładnych na siebie nie dostanę, nie ten rozmiar i nie te dochody.Maksem są dobre markowe perfumy, bo kocham piękne zapachy.Dobry żel pod prysznic, balsam, krem.Nie maluję się bo nie mam czasu, wolę pospać i zjeść śniadanie.
Sama sobie zaprzeczasz ![]()
Ale ja nigdy nie chciałam zwracać na siebie uwagi jakichś mężczyzn... Ja poświęciłam całą energię wykształceniu i chciałam być w tym dobra. A jak bym była dobra to bym zarabiała ze 3 razy więcej kasy i miała spokojnie wygodne życie. I kota.
Ale nie będziesz dobra, dopóki się nie sprzedasz.
A połowa szansy na sprzedanie czegoś leży w jego opakowaniu.
Yogi tu też się mylisz.Faceci nie chcą być goścmi w moim życiu, a na jednonocnego gościa nie mogę sobie pozwolić.
Strony Poprzednia 1 … 45 46 47 48 49 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026