netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 817 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 861 do 2 925 z 16 697 ]

2 861

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, słoneczko zaprawdę powiadam Ci, że foty to nic.Jestem lepsza i nic nie pozostaje mi innego , jak wierzyć, że nie wszyscy są stalkerami i popaprańcami.
Misiu, myślę, że wiesz już, że brzydota to stan umysłu i uczuć.Wcale nie musi być stanem rzeczywiście występującym i fizycznym.

2 862

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Kurcze, mam dziś kaca moralnego, że tak swoje foty w świat wczoraj rozsyłałam. Stara, a głupia...ma się za oczytaną.

Fakt: głupia big_smile. Sama pozbawiła się możliwości wmawiania ludziom, że jest brzydka big_smile big_smile big_smile.
Trzeba będzie zastanowić się nad zmianą nazwy tej netkafejki big_smile.

Proponuję na: JESTEM PIĘKNA INACZEJ smile

2 863

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej smile

2 864 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-02 22:16:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeny, wczoraj był tu tłok jak na jakimś szalonym garden party, a dziś jest jak w knajpie po Sylwestrze. Porozbijane kieliszki, porozrzucane konfeti i zero człowieka.... smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 865

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja dojadałam u przyjaciółki poświąteczne zapijając tequilą.Skończył się okres rodzinno-świąteczny i zaczeło normalne życie towarzyskie.

2 866

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jeny, wczoraj był tu tłok jak na jakimś szalonym garden party, a dziś jest jak w knajpie po Sylwestrze. Porozbijane kieliszki, porozrzucane konfeti i zero człowieka.... smile

Bo wczoraj samotne dusze szukały ukojenia wśród podobnych sobie, a dzisiaj trafiły już do piekła (tzn. poszły do pracy) big_smile.

2 867 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-03 10:41:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

dobrze, ze ja nie muszę pracować, a gołąbki same wpadają mi do gąbki.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 868

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zaraz tam Yogi piekło.Ja zasadniczo swoją prace lubię.Ale lubiłabym ja jeszcze bardziej z pozycji emeryta, albo osoby, która w każdym momencie może powiedzieć "a teraz Teletubisie mówią pa, pa".Przymus i zamordyzm źle na mnie działają.Podobnie jak poranne wstawanie.

2 869 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-03 11:58:29)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Zaraz tam Yogi piekło.Ja zasadniczo swoją prace lubię.

Jak można lubić swoją pracę? big_smile

Ja swoją kocham smile smile smile.

A prawdziwym piekłem są dla mnie związane z nią elementy poboczne np. pomysły ZUS-u  roll roll roll, lub Urzędu Skarbowego sad sad sad.
Np. od dziesięciu lat średnio raz w roku tracę dwa dni na wyjaśnienie pracownicom ZUS, że pewna pani nie pracuje u mnie od 2001 roku i nie jest moją winą, że ich system przy każdej aktualizacji kasuje jej wszystkie dane.

I mój ulubiony cytat (niestety autentyk):
- Przynieść Pani kopię tego rozporządzenia i jego komentarz opracowany przez prawników? - zapytałem naiwnie miłą (naprawdę) panią w ZUS-ie.
- Nie trzeba. Nas nie interesują ustawy i rozporządzenia. MY MAMY WŁASNE PRZEPISY.

2 870

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dlategom budżetówka.Patrząc na prywatę znajomych , ich walki z zusem i innymi instytucjami cieszę się, że mnie to nie dotyczy.

2 871

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A mnie policja życie uratowała. wink Se jestem mloda emerytka, lecz już obecnie pracującym w tym resorcie nie będzie tak dobrze. Przepisy się zmieniły.

2 872

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

pati i Hito z jakieś pięćdziesiąt stron temu próbowałyśmy tych samych sposobów co Wy, ale niestety. Panie się uparły i stwierdziły, że nic im nie pomoże, a jak jesteśmy takie mądre to mamy im znaleźć facetów, co samo przez się mówi o nich o i ich postawie. No niestety, jak ktoś postanowi być nieszczęśliwym to taki będzie. Chcą się gotować we własnym sosie goryczy i nieszczęścia to niech się gotują w końcu im wolno smile

Racja ! , tylko szkoda , bo czasami wystarczy zmienic spojrzenie , a wszystko sie zmienia .

2 873

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
pati31 napisał/a:
Teo napisał/a:

pati i Hito z jakieś pięćdziesiąt stron temu próbowałyśmy tych samych sposobów co Wy, ale niestety. Panie się uparły i stwierdziły, że nic im nie pomoże, a jak jesteśmy takie mądre to mamy im znaleźć facetów, co samo przez się mówi o nich o i ich postawie. No niestety, jak ktoś postanowi być nieszczęśliwym to taki będzie. Chcą się gotować we własnym sosie goryczy i nieszczęścia to niech się gotują w końcu im wolno smile

Racja ! , tylko szkoda , bo czasami wystarczy zmienic spojrzenie , a wszystko sie zmienia .

Czyli np. szkła kontaktowe? smile

2 874

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
pati31 napisał/a:
Teo napisał/a:

pati i Hito z jakieś pięćdziesiąt stron temu próbowałyśmy tych samych sposobów co Wy, ale niestety. Panie się uparły i stwierdziły, że nic im nie pomoże, a jak jesteśmy takie mądre to mamy im znaleźć facetów, co samo przez się mówi o nich o i ich postawie. No niestety, jak ktoś postanowi być nieszczęśliwym to taki będzie. Chcą się gotować we własnym sosie goryczy i nieszczęścia to niech się gotują w końcu im wolno smile

Racja ! , tylko szkoda , bo czasami wystarczy zmienic spojrzenie , a wszystko sie zmienia .

Czyli np. szkła kontaktowe? smile

Nie kochana , ale sposob myslenia, bo interesujaca osobowosc przyciaga tak samo jak ladne nogi .

2 875

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A mnie policja życie uratowała. wink Se jestem mloda emerytka(...)

Jesteś pewna? Chyba PRACUJĄC nie miałaś tych problemów co teraz, po przejściu na emeryturę wink ?
Gdzieś mi się obiło o uszy: "Kiedyś praca była obowiązkiem, potem prawem, teraz [staje się} przywilejem"... chyba w tym dużo racji. Pozdrawiam miłe panie smile

2 876

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
pati31 napisał/a:

Nie kochana , ale sposob myslenia, bo interesujaca osobowosc przyciaga tak samo jak ladne nogi .

Myślę, że każda z nas  3 rycerek ma interesującą osobowość.Tylko, by tą osobowość poznać trzeba chcieć poznać osobę, która potencjalnie ją maPrzypuszczam, że wszystkie mamy ten sam problem jesli już nawet nie odstraszamy to nie przyciągamy wizusem .

2 877

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej smile

2 878

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
pati31 napisał/a:

Nie kochana , ale sposob myslenia, bo interesujaca osobowosc przyciaga tak samo jak ladne nogi .

Nooo...
Tylko osobowości nie da się zmienić. A nie każdy ma interesującą.

2 879

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moja praca w żaden sposób nie jest związana z zainteresowaniami i wykształceniem. Czasami ją lubię, czasami nie... Nie toleruję ludzi z którymi pracuję - znacznej części... Mam teraz trudny okres w pracy, gdyż obawiam się wyjazdu na dłużej... W sumie to jeszcze nic nie wiem...

2 880

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Myślę, że każda z nas  3 rycerek ma interesującą osobowość.Tylko, by tą osobowość poznać trzeba chcieć poznać osobę, która potencjalnie ją maPrzypuszczam, że wszystkie mamy ten sam problem jesli już nawet nie odstraszamy to nie przyciągamy wizusem .

Ja nie mam. Inaczej nie miałabym takich problemów z nawiązywaniem kontaktów.

2 881

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzisiaj poznałam nowych współpracowników. 4 panów od 45 do 55 lat. Są super smile

2 882

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A mnie policja życie uratowała. wink Se jestem mloda emerytka(...)

Jesteś pewna? Chyba PRACUJĄC nie miałaś tych problemów co teraz, po przejściu na emeryturę wink ?
Gdzieś mi się obiło o uszy: "Kiedyś praca była obowiązkiem, potem prawem, teraz [staje się} przywilejem"... chyba w tym dużo racji. Pozdrawiam miłe panie smile

Anhedonia,chyba gdzieś Ci umknął ważny fakt z zyciorysu Miss- to właśnie praca i trudności ze znalezieniem się w niej spowodowały że nie miała innego wyjścia jak tylko odejść w 'stan spoczynku'... Szczęściara, miała taką opcję.

2 883 Ostatnio edytowany przez Hito Kawaii (2013-04-03 18:32:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Myślę, że każda z nas  3 rycerek ma interesującą osobowość.Tylko, by tą osobowość poznać trzeba chcieć poznać osobę, która potencjalnie ją maPrzypuszczam, że wszystkie mamy ten sam problem jesli już nawet nie odstraszamy to nie przyciągamy wizusem .

Ja nie mam. Inaczej nie miałabym takich problemów z nawiązywaniem kontaktów.

Oj, nie jest tak źle... Przecież poznajesz nowych ludzi, i podtrzymujesz kontakt...

2 884

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Panowie 45-55 i  Ty 30 latka niespełne.Panowie są bardzo szczęśliwi zapewne, ciekawe kiedy będziesz miałą ich dość.Bo zakładam się, że możesz spodziewać się masę adoracji na którą średnio będziesz miała ochotę.

2 885

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
brzydulla napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Myślę, że każda z nas  3 rycerek ma interesującą osobowość.Tylko, by tą osobowość poznać trzeba chcieć poznać osobę, która potencjalnie ją maPrzypuszczam, że wszystkie mamy ten sam problem jesli już nawet nie odstraszamy to nie przyciągamy wizusem .

Ja nie mam. Inaczej nie miałabym takich problemów z nawiązywaniem kontaktów.

Oj, nie jest tak źle... Przecież poznajesz nowych ludzi, i podtrzymujesz kontakt...

Skąd masz takie wiadomości?

2 886

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hito, w necie jest łątwo.Wchodzisz na forum, piszesz, odpowiadasz, możesz sobie pozwolić na mówienie co myślisz.I jest szansa edytować to co napiszesz.W realu jest o wiele, wiele trudniej, bo nie jesteś anonimowa.

2 887

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Panowie 45-55 i  Ty 30 latka niespełne.Panowie są bardzo szczęśliwi zapewne, ciekawe kiedy będziesz miałą ich dość.Bo zakładam się, że możesz spodziewać się masę adoracji na którą średnio będziesz miała ochotę.

Są bardzo uprzejmi, mają poczucie humoru, znają dobrze swój fach... Całkowite przeciwieństwo tych, których miałam do tej pory... Pracowałam z takimi Czereśniakami, że głowa mała... Jedyna wada: palą... Dużo...

2 888

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Ja nie mam. Inaczej nie miałabym takich problemów z nawiązywaniem kontaktów.

Oj, nie jest tak źle... Przecież poznajesz nowych ludzi, i podtrzymujesz kontakt...

Skąd masz takie wiadomości?

A ja? Wciąż tutaj wracam i czytam posty, chcę rozmawiać...

2 889

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

A ja? Wciąż tutaj wracam i czytam posty, chcę rozmawiać...

To są netowe 'znajomości'... jesteśmy anonimowi, pogadamy sobie kilka razy, potem nam się znudzi i nie usłyszymy osobie nigdy w życiu.
Tak naprawdę,od 4 lat w UK nie poznalam nikogo . poza z rozmowami z pacjentami i lekarzami i pielęgniarkami o pacjentach, otwieram jamę ustną jedynie w celu spożywania...

2 890

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Hito, w necie jest łątwo.Wchodzisz na forum, piszesz, odpowiadasz, możesz sobie pozwolić na mówienie co myślisz.I jest szansa edytować to co napiszesz.W realu jest o wiele, wiele trudniej, bo nie jesteś anonimowa.

Szczerze mówiąc to od niedawna prowadzę takie rozmowy... Ja mam problem z wyrażeniem swoich myśli tak do komputera, patrząc na ekran, anonimowość mi przeszkadza... Nie mogę być sobą... Zdecydowanie wolę rozmawiać face to face, widzieć, słyszeć...

2 891

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz rozmawiając ze znajomymi możesz liczyć na pewne opinie.Tu czasem ktoś ma inne widzenie problemu, bo nie zna Ciebie, bo obraca się w zupełnie innym środowisku, albo ma krańcowo różny od ciebie charakter . Czasem lepiej rozmawiać z kimś kogo nie znasz.

2 892

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Opowiadajcie jak wam minął dzień smile

2 893

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja w 'realu' na ogół nie wiem co powiedzieć.

2 894 Ostatnio edytowany przez Hito Kawaii (2013-04-03 19:02:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Ja w 'realu' na ogół nie wiem co powiedzieć.

Ja mam tak w stosunku do kompa, a na żywo to buzia mi się nie zamyka... I uwielbiam rozmawiać z ludźmi smile

2 895

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Opowiadajcie jak wam minął dzień smile

Siedziałam bezproduktywnie, piłam kawę i czytałam coś tam w internecie....

2 896

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Opowiadajcie jak wam minął dzień smile

Siedziałam bezproduktywnie, piłam kawę i czytałam coś tam w internecie....

Wyszłam na zewnątrz (z gorącego biura, jestem bardzo ciepłolubna smile ) sprawdzić kilka rzeczy, nie ubrałam kurtki, teraz kicham, czuję, że katar idzie...

2 897

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

spóźniłąm się do pracy bo nie przestawiłam najważniejszego zegara czyli budzika.Po pewnej   rozmowie do 5 nad ranem ciągle jestem niewyspana.Ale wiosna idzie.Jes 19, a za oknem jasno.Jak ja nie lubię tej zimowej ciemności o 15.

2 898

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

spóźniłąm się do pracy bo nie przestawiłam najważniejszego zegara czyli budzika.Po pewnej   rozmowie do 5 nad ranem ciągle jestem niewyspana.Ale wiosna idzie.Jes 19, a za oknem jasno.Jak ja nie lubię tej zimowej ciemności o 15.

Dzisiaj wyłącz telefon smile Ja te wiosny w ogóle nie widzę... Marznę jak bura suka... A ta ciemność jest dołująca... Ja tęsknię za słoneczkiem smile

2 899

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
pati31 napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
pati31 napisał/a:

Racja ! , tylko szkoda , bo czasami wystarczy zmienic spojrzenie , a wszystko sie zmienia .

Czyli np. szkła kontaktowe? smile

Nie kochana , ale sposob myslenia, bo interesujaca osobowosc przyciaga tak samo jak ladne nogi .

Nie wierzę pseudopsychologiczny bełkot. Nie jest udowodnione naukowo, aby myśl była realnym bytem.

2 900

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A mnie policja życie uratowała. wink Se jestem mloda emerytka(...)

Jesteś pewna? Chyba PRACUJĄC nie miałaś tych problemów co teraz, po przejściu na emeryturę wink ?
Gdzieś mi się obiło o uszy: "Kiedyś praca była obowiązkiem, potem prawem, teraz [staje się} przywilejem"... chyba w tym dużo racji. Pozdrawiam miłe panie smile

Miałam i to jeszcze gorsze niż teraz, gdybym nie miała to bym się nie zwolniła, bo nie było to ekonomiczne posunięcie.

2 901

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej. laski.Ja miałam dziś dolujące "imieniny tatusia"... Potem płacz i narzekanie mamy na paskudnego męża. Byłam z Haszkiem na zastrzyku u weta (z.ajebiście przystojny, podkochuję w nim od lat smile ). Potem poszłam do swego mieszkanka, prac, sprząta ć i podlewać. A teraz waśnie wróciłam do "mety u rodziców".

2 902

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wierzę w myslenie "dam radę", staram się widzieć jasne strony życia, ale nie wierzę w tak lansowane na tym forum idee pracy u podstaw i terapii u specjalistów.Osobowość to nie jest rzecz do poprawki, można jedynie będąc neurotykiem - starać się być w dolnych stanach neurozy.
Miss - cały mój organizm buntuje się na skazywanie jednej z córek narolę  pielęgniarki.I na mieszkanie z rodzicami mając swoją chałupę.To takie ubezwłasnowolnienie.W dobie telefonów i tego, że masz siostrę powinnaś mieszkać u siebie.

2 903 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-03 19:57:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Skarbie, ja mieszkam z rodzicami z własnej i nieprzymuszonej woli. Kiedy jestem sama w mieszkaniu, od razu mam nawrót nerwicy. Nie znoszę samotności, a z mamą mam koleżeńskie relacje. Samotność to dla mnie straszna trwoga. Ja nie mam poza nią nikogo. Ani jednej koleżanki czy kolegi. Jestem sama jak palec, a zdrowie psychiczne to nie jest moja najmocniejsza strona smile Jeszcze zdąże się namieszkać sama, kiedy zabraknie mamy. Zojcem na pewnp nie będę mieszkać.

2 904

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Skarbie, ja mieszkam z rodzicami z własnej i nieprzymuszonej woli. Kiedy jestem sama w mieszkaniu, od razu mam nawrót nerwicy. Nie znoszę samotności, a z mamą mam koleżeńskie relacje. Samotność to dla mnie straszna trwoga. Ja nie mam poza nią nikogo. Ani jednej koleżanki czy kolegi. Jestem sama jak palec, a zdrowie psychiczne to nie jest moja najmocniejsza strona smile Jeszcze zdąże się namieszkać sama, kiedy zabraknie mamy. Zojcem na pewnp nie będę mieszkać.

Ja planuję skończyć mój dom w tym roku, i obawiam się, że sama w nim zamieszkam...

2 905 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-03 20:08:46)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Moje koleżanki singielki zaczynają się bawić w pielęgniarki.Z w miarę sprawnych rodziców robia takie sieroty niezaradne, że szok.I zupełnie rezygnują ze swego życia.Co zrobią jak zostaną same?Będzie wielka pustka...

2 906

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Skarbie, ja mieszkam z rodzicami z własnej i nieprzymuszonej woli. Kiedy jestem sama w mieszkaniu, od razu mam nawrót nerwicy. Nie znoszę samotności, a z mamą mam koleżeńskie relacje. Samotność to dla mnie straszna trwoga. Ja nie mam poza nią nikogo. Ani jednej koleżanki czy kolegi. Jestem sama jak palec, a zdrowie psychiczne to nie jest moja najmocniejsza strona smile Jeszcze zdąże się namieszkać sama, kiedy zabraknie mamy. Zojcem na pewnp nie będę mieszkać.

Ja planuję skończyć mój dom w tym roku, i obawiam się, że sama w nim zamieszkam...

Ja mieszkałam sama od 21 roku życia do 39 roku żcyia. Teraz nie daję rady.

2 907

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Moje koleżanki singielki zaczynają się bawić w pielęgniarki.Z w miarę sprawnych rodziców robia takie sieroty niezaradne, że szok.I zupełnie rezygnują ze swego życia.Co zrobią jak zostaną same?Będzie wielka pustka...

Ja sama jestem niezaradna i wymagam pięlęgniarki, a raczej wymagalam w ciągu 9 miesięcy mojej psychozy sama nie myłam się, nie wyprowadzałm psa, nie robiłam zakupów i właściwie nie jadłam. Pod konie cchiałam popełnić samobójstwo. Tyko mama się mną zajmowała, ojciec i reszta rodzinki olali mnie, twierdząc że symuluje. Ja nie mam żądnego życia, więc go nie marnuję.

2 908

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Osobowość to nie jest rzecz do poprawki, można jedynie będąc neurotykiem - starać się być w dolnych stanach neurozy.

Bzdura big_smile. Nawet osoby autystyczne mogą "imitować" wśród otoczenia tzw. normalnych. Muszą tylko poświęcić dużo energii, aby to osiągnąć (mają nawet jakieś specjalne maszyny do trenowania przytulania).
Każdy z nas jest indywidualnością i tak po prawdzie gdybyśmy czekali na zrozumienie przez inną indywidualność big_smile i nie szli na kompromisy, to nie porozumielibyśmy się z nikim.
Już jako dziecko uczymy się porozumiewać z otoczeniem. Zobaczcie ile problemów mają dzieci wychowane przez zaborcze matki w cieplarnianych warunkach. Pozbawieni kontaktu z rówieśnikami nie nauczyli się porozumiewać z otoczeniem.
Ale WSZYSTKIEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ smile. Wystarczy tylko chcieć.

Wiesz Brzydulla, że w Anglii jest wielu Polaków, którzy nawet po kilku latach nie rozumieją podstawowych angielskich zwrotów.
To jak z Twoją alienacją. Naucz się języka otoczenia (język to także mowa ciała) i wyjdziesz ze swojej klatki.
Na razie jesteś jak jeden z tych niekomunikatywnych (po angielsku) jełopów, z których się zapewne po cichu naśmiewasz.
Sam uczyłem się pewnych zachowań społecznych (których powinna nauczyć mnie rodzina) na studenckich chatkach itp. I udało się smile.

Hito: dlaczego obawiasz się wyjazdu? Co Cię zatrzymuje?
Na takie okresy jak teraz (przejściowe) dobra jest herbatka z dużą ilością miodu. Tylko, że miód można dodać dopiero, gdy herbatka wystygnie poniżej 40 stopni, inaczej straci swoje właściwości. Dobre są też tabletki BODY MAX. Mnie wyleczyły z kłopotów z zatokami smile.
A w ogóle cieszę się, że widzę Was na forum smile

2 909

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, każdy ma jakieś życie dopuki nie jest ubezwłasnowolniony przez innych.Choćby samo podejście, że możesz, wyjechać, wyjść i nikt nie będzie miał żalu i pretensji.

2 910

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Ja planuję skończyć mój dom w tym roku, i obawiam się, że sama w nim zamieszkam...

Na mieszkanie w Twoim domu z pewnością znajdą sie chętni mężczyźni big_smile.
Ja mam piękne mieszkanko (z jeszcze piękniejszym widokiem i cudownym powietrzem z pobliskiego lasu) i raczej zawsze miałem problem by jakąś kobietę z niego wykorzenić sad, niż do niego skusić big_smile. Jedna usiłowała zapuścić korzenie w godzinę po przejściu ze mną "na ty" big_smile.

2 911

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Moje koleżanki singielki zaczynają się bawić w pielęgniarki.Z w miarę sprawnych rodziców robia takie sieroty niezaradne, że szok.I zupełnie rezygnują ze swego życia.Co zrobią jak zostaną same?Będzie wielka pustka...

Ja sama jestem niezaradna i wymagam pięlęgniarki, a raczej wymagalam w ciągu 9 miesięcy mojej psychozy sama nie myłam się, nie wyprowadzałm psa, nie robiłam zakupów i właściwie nie jadłam. Pod konie cchiałam popełnić samobójstwo. Tyko mama się mną zajmowała, ojciec i reszta rodzinki olali mnie, twierdząc że symuluje. Ja nie mam żądnego życia, więc go nie marnuję.

Masz cudowną mamę smile Ja miałam największe wsparcie w tacie, już go nie ma... Strasznie tęsknię... On też miał fioła na moim punkcie, zawsze trzymał moją stronę, był mądry, miał zasady, otwarty, cudowny smile

2 912

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Miss, każdy ma jakieś życie dopuki nie jest ubezwłasnowolniony przez innych.Choćby samo podejście, że możesz, wyjechać, wyjść i nikt nie będzie miał żalu i pretensji.

No pewnie, że mogę ale nie chcę nigdzie jechać.

2 913

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, owszem można się przełamywać i udawać kogoś kim się nie jest.Ja nie mam problemów z relacjami społecznymi.W moim zawodzie nie mogę, jestem empatyczna nawet.Ale neurotycznego podejścia do życia nie potrafię się wyzbyć, wiele rzeczy mnie denerwuje, niektóre widzę czarno i pesymistycznie.
Ale zasadniczo rozumiem dziewczyny, czasem działanie przeciw samym sobie, łąmanie naszej natury odnosi wręcz odwrotny skutek.
Nie znoszę takich sztucznie uśmiechniętych , zaprogramowanych jak roboty , napakowanych psychologicznymi poradnikami  ludeczków.Wolę smutasów, prawdziwych ludzi z prawdziwym podejściem do życia, a nie kukiełki.

2 914

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie ma nic złego w mieszkaniu samej...

2 915

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Moje koleżanki singielki zaczynają się bawić w pielęgniarki.Z w miarę sprawnych rodziców robia takie sieroty niezaradne, że szok.I zupełnie rezygnują ze swego życia.Co zrobią jak zostaną same?Będzie wielka pustka...

Ja sama jestem niezaradna i wymagam pięlęgniarki, a raczej wymagalam w ciągu 9 miesięcy mojej psychozy sama nie myłam się, nie wyprowadzałm psa, nie robiłam zakupów i właściwie nie jadłam. Pod konie cchiałam popełnić samobójstwo. Tyko mama się mną zajmowała, ojciec i reszta rodzinki olali mnie, twierdząc że symuluje. Ja nie mam żądnego życia, więc go nie marnuję.

Masz cudowną mamę smile Ja miałam największe wsparcie w tacie, już go nie ma... Strasznie tęsknię... On też miał fioła na moim punkcie, zawsze trzymał moją stronę, był mądry, miał zasady, otwarty, cudowny smile

Mój ojciec, heh...Słuchać hadko...Podejrzewam, że to między innymi z jego powodu mam takie problemy w realcjach z facetami i tak niskie o nich mniemanie. Może dlatego "przyciągam" takich feralnych gości.

2 916

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Ja planuję skończyć mój dom w tym roku, i obawiam się, że sama w nim zamieszkam...

Na mieszkanie w Twoim domu z pewnością znajdą sie chętni mężczyźni big_smile.
Ja mam piękne mieszkanko (z jeszcze piękniejszym widokiem i cudownym powietrzem z pobliskiego lasu) i raczej zawsze miałem problem by jakąś kobietę z niego wykorzenić sad, niż do niego skusić big_smile. Jedna usiłowała zapuścić korzenie w godzinę po przejściu ze mną "na ty" big_smile.

A ja faceta, któy chce sobie przytulić tylko cztery litery pogoniłabym rohatyną.

2 917

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Nie ma nic złego w mieszkaniu samej...

Ja nie twierdzę, że jest coś złego. Ja jedynie wiem, że ja nie jestem w stanie mieszkać sama, przynajmniej na ten czas.

2 918

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja nie mógłbym mieszkać z moją matką sad.
Zawsze miałem problem: co bym zrobił, gdyby wymagała ciągłej opieki.

Asterka: Twój charakter, to nie kamienny blok, ulega ciągłym przeobrażeniom (tak nas zbudowano). Dzięki możliwości przystosowania się przetrwał nasz gatunek.
Jako dziecko nie potrafiłem zrobić fikołka. Nienawidziłem go i wszystkiego z nim związanego. Nauczyłem się fikać dopiero w szkole średniej i nagle okazało się, że fikanie big_smile sprawia mi ogromną przyjemność big_smile.

Między ludźmi, którzy nauczyli się dobrze współżyć z resztą społeczeństwa, a zakłamanymi, sztucznymi "manekinami" jest różnica.

2 919

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja nigdy nie nauczyłam się stania na rekach, matematyki i jazdy samochodem. I co Ty na to?

2 920

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nikt nie jest ideałem i kazdy jest piękny na swój sposób i kazdy znajdzie swoją milosc.
Pewnie jestes wspaniała osobą.. smile i pewnie z tą swoją brzydotą również przesadzasz.. !:)

2 921

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A ja nigdy nie nauczyłam się ... jazdy samochodem. I co Ty na to?

Może i dobrze big_smile big_smile big_smile.
Wiem, że istnieją męscy debile za kierownicą, ale tego, co widziałem w wykonaniu kobiet nie spotkałem nigdzie indziej sad.
I nie twierdzę, że wszystkie kobiety, to źli kierowcy. Po prostu niektóre nie powinny wbrew sobie prowadzić samochodu.
Podobno macie inny rodzaj wyobraźni przestrzennej i w przypadku prowadzenia auta, ta różnica staje się wyraźnie widoczna big_smile.

2 922

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A ja nigdy nie nauczyłam się ... jazdy samochodem. I co Ty na to?

Może i dobrze big_smile big_smile big_smile.
Wiem, że istnieją męscy debile za kierownicą, ale tego, co widziałem w wykonaniu kobiet nie spotkałem nigdzie indziej sad.
I nie twierdzę, że wszystkie kobiety, to źli kierowcy. Po prostu niektóre nie powinny wbrew sobie prowadzić samochodu.
Podobno macie inny rodzaj wyobraźni przestrzennej i w przypadku prowadzenia auta, ta różnica staje się wyraźnie widoczna big_smile.

Lubię Cię za to już, że mnie nie przekonujesz /całus/

2 923

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
klaraa25 napisał/a:

Nikt nie jest ideałem i kazdy jest piękny na swój sposób i kazdy znajdzie swoją milosc.
Pewnie jestes wspaniała osobą.. smile i pewnie z tą swoją brzydotą również przesadzasz.. !:)

Każdy? A skąd ta pewność?

2 924

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Ja planuję skończyć mój dom w tym roku, i obawiam się, że sama w nim zamieszkam...

Na mieszkanie w Twoim domu z pewnością znajdą sie chętni mężczyźni big_smile.
Ja mam piękne mieszkanko (z jeszcze piękniejszym widokiem i cudownym powietrzem z pobliskiego lasu) i raczej zawsze miałem problem by jakąś kobietę z niego wykorzenić sad, niż do niego skusić big_smile. Jedna usiłowała zapuścić korzenie w godzinę po przejściu ze mną "na ty" big_smile.

A ja faceta, któy chce sobie przytulić tylko cztery litery pogoniłabym rohatyną.

Mi już nie jeden chciał "dupę wlulić" Ale to było dawno i nie prawda...

2 925

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi, ale te najbardziej stałe czynniki osobowości nie ulegają zmianie.Nauczyłam się nie bać rozmawiać z mężczyznami, ale nie nauczę kokieterii i udawania małej słodkiej kobietki.

Posty [ 2 861 do 2 925 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 43 44 45 46 47 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026