netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 798 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 39 40 41 42 43 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 601 do 2 665 z 16 697 ]

2 601

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Teo, jeśli robię takie paskudne, złośliwe komentarze to czemu nie zgłosisz tego Modowi? Ani nikt inny. Takie osoby się banuje....

2 602

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Oj nie byłabyś dobrym pedagogiem, Kochanieńka. Optymizmem napawa pozostawienie nadziei,pocieszanie , a nie przestrogi, pouczania i wpędzanie w poczucie winy smile

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

O matko, czy zawsze musi być jakiś rezultat, czy na tym forum osiąga się ciągle jakieś rezultaty. To nie PORADNIK DOMOWY.

W moim słowniku słowo "musi" nie istnieje smile Mając powyższe na uwadze, obiecuję resztę Twoich wypowiedzi ignorować. Teraz już rozumiem, że to takie gadanie dla gadania. Pozdrawiam smile

2 603

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

O matko, czy zawsze musi być jakiś rezultat, czy na tym forum osiąga się ciągle jakieś rezultaty. To nie PORADNIK DOMOWY.

W moim słowniku słowo "musi" nie istnieje smile Mając powyższe na uwadze, obiecuję resztę Twoich wypowiedzi ignorować. Teraz już rozumiem, że to takie gadanie dla gadania. Pozdrawiam smile

Powodzenia...

2 604

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Teo, jeśli robię takie paskudne, złośliwe komentarze to czemu nie zgłosisz tego Modowi? Ani nikt inny. Takie osoby się banuje....

Szukasz zaczepki i po co?

2 605

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Yogi, a te zdjęcia to intymne były?

Dziewczyny robiły je zazwyczaj przed, lub w trakcie wieczornej kąpieli smile smile smile.
Oczywiście bez wulgaryzmów, czyli widocznych sutków, albo vaginy.
Takie w pianie, w ręczniku...
Ale bardzo miło mi się zasypiało smile smile smile

2 606

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Teraz już naprawdę idę spać. Mój mózg pracuje zbyt wolno, mały ze mnie pożytek smile Jeszcze raz dobranoc smile

2 607

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Teo, jeśli robię takie paskudne, złośliwe komentarze to czemu nie zgłosisz tego Modowi? Ani nikt inny. Takie osoby się banuje....

Szukasz zaczepki i po co?

No sama powiedziałaś dlaczego...

2 608

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobra! Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby tu dzisiaj wejść, ale mam za swoje, mózg roz*ebany tongue

Powodzenia, drogie malkontentki! Oby Wam się kiedyś odwróciło, czego naprawdę szczerze Wam życzę!

2 609

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Teraz już naprawdę idę spać. Mój mózg pracuje zbyt wolno, mały ze mnie pożytek smile Jeszcze raz dobranoc smile

Dobranoc, podziwiam, że jutro będziesz pracować...

2 610 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-01 00:10:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

Volver, nam nie o pocieszanie chodzi. Nie mnie w każdym razie. Po prostu mam ochotę od czasu do czasu wrzasnąć że jest mi źle i że to niesprawiedliwe że mi się takie geny trafiły. A nie mam odwagi zrobić tego w rzeczywistości bo... co? może wywalą mnie z pracy, stracę i tą garstke przyjaciół którą mam... Więc sobie od czasu stanę i wrzasnę, że niestety życie to nie bajka i nie każdy stanie się łabędziem, kiedyś trzeba przestać się oszukiwać....

2 611 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-01 00:12:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nawet tu takie wrzeszczenie spotyka się ze spólecznym ostracyzmem. Cóż, mówiłam że jestem aspołeczna, a internet poprzez swą anonimowość jeszcze mnie rozjusza. Zawsze tak było, że wszystkim ustępowałam, teraz powiedziałam, że nie będę, to się wszyscy obrażają, jak nie jest na ich.

2 612

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

Dobra! Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby tu dzisiaj wejść, ale mam za swoje, mózg roz*ebany tongue

Teo, nie wygłupiaj się... myślałam, że jesteś twardsza wink

2 613

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
Teo napisał/a:

Dobra! Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby tu dzisiaj wejść, ale mam za swoje, mózg roz*ebany tongue

Teo, nie wygłupiaj się... myślałam, że jesteś twardsza wink

O nie, moja droga, ja to już przerabiałam, 50 stron temu, to nie na moje nerwy big_smile Ja sobie cenię logiczność działania, a nie walenie głową w mur smile

2 614

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Volver napisał/a:

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

Volver, nam nie o pocieszanie chodzi. Nie mnie w każdym razie. Po prostu mam ochotę od czasu do czasu wrzasnąć że jest mi źle i że to niesprawiedliwe że mi się takie geny trafiły. A nie mam odwagi zrobić tego w rzeczywistości bo... co? może wywalą mnie z pracy, stracę i tą garstke przyjaciół którą mam... Więc sobie od czasu stanę i wrzasnę, że niestety życie to nie bajka i nie każdy stanie się łabędziem, kiedyś trzeba przestać się oszukiwać....

Wyrazu "pocieszenie" użyłam tylko w kontekście wcześniejszej wypowiedzi do konkretnej użytkowniczki smile

brzydullo, jesteś na prawdę szalenie sympatyczną i inteligentną osobą. Niesamowicie żałuje, że nie możesz się przemóc i spróbować o siebie zawalczyć. Nie namawiam nikogo do oszukiwania samego siebie, ale źle znoszę fakt, kiedy wartościowi ludzie, marnują swój potencjał i wciąż przeglądają się w jakimś krzywym zwierciadle...  Jesteś dużo fajniejsza niż myślisz.

2 615

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
Volver napisał/a:
Teo napisał/a:

Dobra! Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby tu dzisiaj wejść, ale mam za swoje, mózg roz*ebany tongue

Teo, nie wygłupiaj się... myślałam, że jesteś twardsza wink

O nie, moja droga, ja to już przerabiałam, 50 stron temu, to nie na moje nerwy big_smile Ja sobie cenię logiczność działania, a nie walenie głową w mur smile

Fakt, lekko nie jest...  wink
No, ale spójrzmy na to pozytywnie... Nie sądzisz, że mamy genialną bazę, aby przepracować swoje lekcje z pokory, tolerancji oraz akceptacji ? big_smile

2 616

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
Teo napisał/a:
Volver napisał/a:

Teo, nie wygłupiaj się... myślałam, że jesteś twardsza wink

O nie, moja droga, ja to już przerabiałam, 50 stron temu, to nie na moje nerwy big_smile Ja sobie cenię logiczność działania, a nie walenie głową w mur smile

Fakt, lekko nie jest...  wink
No, ale spójrzmy na to pozytywnie... Nie sądzisz, że mamy genialną bazę, aby przepracować swoje lekcje z pokory, tolerancji oraz akceptacji ? big_smile

Baza jest zaiste dobra big_smile Ale ja na razie jestem na etapie pielęgnowania w sobie optymizmu i patrzenia na jasną stronę życia, co, jak się okazuje, wcale takie proste nie jest, a przebywanie na tym wątku nie służy moim postanowieniom big_smile

2 617

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 618 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-04-01 04:37:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Teo i Volver .Tak święcie wierzycie w tą pracę u podstaw, w samoakceptację i cudowną moc uzdrawiania własnej osoby, że to już sektą jakąś trąci.
KAZDA kobieta której ojciec jej dziecka kiedyś powiedział "Wstydziłbym się z Tobą pokazać", poddałaby w wątpliwość swoją atrakcyjność.Jeśli powiedziało jej to paru facetów , to wybaczcie raczej za piękną się uważać nie będzie.Odsyłam do jednego wątku, gdzie podbudowywałam jedną kobitkę, której  1 facet wmówił, że jest brzydka.
Teo i Volver nie każdy musi wierzyć w Wasz sposób na życie.Ja tam wolę opierać się w ocenie siebie o ludzi.Bo znam masę takich osób, które są jak nadmuchany balon, mają ego tak rozbudowne i pełne są samouwielbienia, a zupełnie nieuzasadnienie.
Jeśli nigdy od żadnego faceta nie słyszysz kocham, jeśli każdy ma do Ciebie tylko zastrzeżenia, jeśli od lat podpierasz samotnie ścieny to logiczny wniosek jest jeden - nie podobasz się.I mogę sobie wmówić, że jestem jak Królewna Śnieżka - opinii innych ludzi to nie zmieni.Będę tylko jak te dzidzie piernik, które mając lat 60 przebierają  się za 20 - żałosna i śmieszna.One są doskonałym przykładem- w swoichoczach są nadal piekne i młode.W oczach innych już nie.
Nikt mi nie powie, że KAŻDA kobieta potrzebuje komplementów.Ja ich NIGDY OD SWOICH PARTNERÓW NIE USŁYSZAŁAM.Powiem więcej - jest doskonały fizyczny i fizjologiczny wykładnik kobiecej atrakcyjności w łóżku.Męska erekcja.Nie miałam jako partnerów zgrzybiałych staruszków, a niestety problemy na pewnym etapie znajomości były.
Zdięcia to nie wszystko - na równi z wyglądem dla faceta liczy się to jak kobieta się rusza, jak pachnie, jak smakuje.Jest chemia, która nas skłania do podejścia do tej a nie innej osoby.
Ja osobiście mam fiołą na punkcie męskich perfum.Jak one mnie przyciągają tak abnegacja i braki higieniczne odrzucą totalnie.Może moja chemia żle działą na mężczyzn, bo aż tak straszna nie jestem.

2 619

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
Volver napisał/a:
Teo napisał/a:

O nie, moja droga, ja to już przerabiałam, 50 stron temu, to nie na moje nerwy big_smile Ja sobie cenię logiczność działania, a nie walenie głową w mur smile

Fakt, lekko nie jest...  wink
No, ale spójrzmy na to pozytywnie... Nie sądzisz, że mamy genialną bazę, aby przepracować swoje lekcje z pokory, tolerancji oraz akceptacji ? big_smile

Baza jest zaiste dobra big_smile Ale ja na razie jestem na etapie pielęgnowania w sobie optymizmu i patrzenia na jasną stronę życia, co, jak się okazuje, wcale takie proste nie jest, a przebywanie na tym wątku nie służy moim postanowieniom big_smile

Patrzenie tylko na jedną stronę życie może być niebezpieczne - nie dostrzegasz zagrożen płynących z tej ciemnej strony... Taki wniosek wyciągnęłam z myślenia że 'przecież mam wykształcenie i doświadczenie, jakoś sobie poradzę'.

2 620 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-04-01 11:04:39)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Teo i Volver .Tak święcie wierzycie w tą pracę u podstaw, w samoakceptację i cudowną moc uzdrawiania własnej osoby, że to już sektą jakąś trąci.
KAZDA kobieta której ojciec jej dziecka kiedyś powiedział "Wstydziłbym się z Tobą pokazać", poddałaby w wątpliwość swoją atrakcyjność.Jeśli powiedziało jej to paru facetów , to wybaczcie raczej za piękną się uważać nie będzie.Odsyłam do jednego wątku, gdzie podbudowywałam jedną kobitkę, której  1 facet wmówił, że jest brzydka.
Teo i Volver nie każdy musi wierzyć w Wasz sposób na życie.Ja tam wolę opierać się w ocenie siebie o ludzi.Bo znam masę takich osób, które są jak nadmuchany balon, mają ego tak rozbudowne i pełne są samouwielbienia, a zupełnie nieuzasadnienie.
Jeśli nigdy od żadnego faceta nie słyszysz kocham, jeśli każdy ma do Ciebie tylko zastrzeżenia, jeśli od lat podpierasz samotnie ścieny to logiczny wniosek jest jeden - nie podobasz się.I mogę sobie wmówić, że jestem jak Królewna Śnieżka - opinii innych ludzi to nie zmieni.Będę tylko jak te dzidzie piernik, które mając lat 60 przebierają  się za 20 - żałosna i śmieszna.One są doskonałym przykładem- w swoichoczach są nadal piekne i młode.W oczach innych już nie.
Nikt mi nie powie, że KAŻDA kobieta potrzebuje komplementów.Ja ich NIGDY OD SWOICH PARTNERÓW NIE USŁYSZAŁAM.Powiem więcej - jest doskonały fizyczny i fizjologiczny wykładnik kobiecej atrakcyjności w łóżku.Męska erekcja.Nie miałam jako partnerów zgrzybiałych staruszków, a niestety problemy na pewnym etapie znajomości były.
Zdięcia to nie wszystko - na równi z wyglądem dla faceta liczy się to jak kobieta się rusza, jak pachnie, jak smakuje.Jest chemia, która nas skłania do podejścia do tej a nie innej osoby.
Ja osobiście mam fiołą na punkcie męskich perfum.Jak one mnie przyciągają tak abnegacja i braki higieniczne odrzucą totalnie.Może moja chemia żle działą na mężczyzn, bo aż tak straszna nie jestem.

Asterko, odpowiadasz mi w taki sposób jakbym narzucała Tobie własne poglądy. Czy możesz mi odpowiedzieć, którą z moich wypowiedzi lub jej części, poczułaś się atakowana moim punktem widzenia ? Pytam szczerze zainteresowana, albowiem sama nie przepadam gdy ktoś "szturmuje" mój umysł i w życiu, bardzo się pilnuje aby tego nie robić innym.

Tak Asterko,chociaż bardzo ale to bardzo drażni Cię ten pogląd wink wierzę w samoakceptację i siłę swojego umysłu. Ba, posunę się jeszcze dalej w swym sekciartstwie... uważam, że wszystko czego potrzebuję jest we mnie wink  Nie oznacza, to natomiast że samo posiadanie takich poglądów, rozwiązuje wszystkie moje życiowe problemy. Wciąż spotykają mnie, niemiłe i trudne doświadczenia...

To, że ktoś próbuje pokazać inny sposób spojrzenia na Twoje problemy, nie oznacza ich lekceważenia ! Wbrew pozorom, doskonale rozumiem Twoje rozgoryczenie, złość i frustrację oraz źródło tych emocji. Natomiast to, że rozumiem nie oznacza, że popieram tkwienie w takim, a nie innym schemacie myślowym. Na tym zakończę swoje "wywody", bo znowu ktoś poczuje się urażony moimi poglądami smile

2 621

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie poczułąm się urażona, po prostu myslę inaczej.I w tej chwili Volver nie znajdę w sobie siły by poczuć się w swoich oczach piękna.Wcale nie mam taki niskiej samooceny jak się niektórym wydaje i mam piekielnie dużo uporu jeśli chodzi np o pomoc memu sytnowi.Tu jestem nie do zdarcia - wywalają mnie dzrzwiami , wchodzę kominem.
Mam potwierdzenie w sobie i innych , że jestem inteligentna, empatyczna, zabawna.
Tak w innych także, bo człowiek nie żyje sam , dla siebie i z sobą tylko.I o ile my sami powinniśmy być dla siebie najważniejsi, to inni ludzie, bliscy ludzie też są ważni.I ich opinia.

2 622

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:

Tak Asterko,chociaż bardzo ale to bardzo drażni Cię ten pogląd wink wierzę w samoakceptację i siłę swojego umysłu. Ba, posunę się jeszcze dalej w swym sekciartstwie... uważam, że wszystko czego potrzebuję jest we mnie wink  Nie oznacza, to natomiast że samo posiadanie takich poglądów, rozwiązuje wszystkie moje życiowe problemy. Wciąż spotykają mnie, niemiłe i trudne doświadczenia...

Volver, na jakiej podstawie mam się akceptować skoro całe otoczenie i 'osiągnięcia' zyciowe mówią mi że jestem nieudacznikiem?

2 623

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hej smile
Ja tam dalej twierdzę, że jesteście piękne smile I, wiecie, strasznie mi smutno z waszego powodu, bo fajne jesteście... smile

2 624 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-01 11:52:41)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dzieńdobry....
Witam zarówno malkontentki jak i adwersarzy w osobach pań o słodko-pierdzących poglądach, które obrażają się jeśli ktoś ma inne poglądy i nie chce zaakceptować ich rad. Wczoraj dużo myślałam o wczorajszej dyspucie i wychodzę z założenia, że to ja mam rację. Jeśli mówię szczerze o sobie jaka jestem, to spotykam się z ostracyzmem, iż nie jestem taka jakiej społeczństwo wymaga. Więć należy udawać że mnie po prostu nie ma, ignorująć.

2 625

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Dzieńdobry....
Witam zarówno malkontentki jak i adwersarzy w osobach pań o słodko-pierdzących poglądach, które obrażają się jeśli ktoś ma inne poglądy i nie chce zaakceptować ich rad. Wczoraj dużo myślałam o wczorajszej dyspucie i wychodzę z założenia, że to ja mam rację. Jeśli mówię szczerze o sobie jaka jestem, to spotykam się z ostracyzmem, iż nie jestem taka jakiej społeczństwo wymaga. Więć należy udawać że mnie po prostu nie ma, ignorująć.

Ja ja to kto? Ale popadasz w skrajności.

2 626

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Volver napisał/a:

Tak Asterko,chociaż bardzo ale to bardzo drażni Cię ten pogląd wink wierzę w samoakceptację i siłę swojego umysłu. Ba, posunę się jeszcze dalej w swym sekciartstwie... uważam, że wszystko czego potrzebuję jest we mnie wink  Nie oznacza, to natomiast że samo posiadanie takich poglądów, rozwiązuje wszystkie moje życiowe problemy. Wciąż spotykają mnie, niemiłe i trudne doświadczenia...

Volver, na jakiej podstawie mam się akceptować skoro całe otoczenie i 'osiągnięcia' zyciowe mówią mi że jestem nieudacznikiem?

brzydullo nie chce mi się już polemizować z faktem, czy jesteś, czy jednak sobie wmawiasz to nieudacznictwo. Czy każdą inną kobietę,  która mając toksyczna matkę i brak wsparcia z jej strony, która skończyła w doskonałym stylu medycynę, potem zrobiła specjalizację, następnie miała też odwagę przenieść swój ośrodek życia do innego kraju, nazwała byś nieudacznikiem ??? Chyba znamy inne definicje tego słowa... albo jesteś bardzo okrutna w osądach.

Jeżeli koniecznie pragniesz zmiany, to dokonać tego możesz, tylko poprzez akceptacje tego,  czego tak bardzo w sobie nie znosisz. Przestań wreszcie walczyć ze swoim brakiem doskonałości. Nikt doskonały nie jest. Ty też nie musisz.

2 627

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Dzieńdobry....
Witam zarówno malkontentki jak i adwersarzy w osobach pań o słodko-pierdzących poglądach, które obrażają się jeśli ktoś ma inne poglądy i nie chce zaakceptować ich rad. Wczoraj dużo myślałam o wczorajszej dyspucie i wychodzę z założenia, że to ja mam rację. Jeśli mówię szczerze o sobie jaka jestem, to spotykam się z ostracyzmem, iż nie jestem taka jakiej społeczństwo wymaga. Więć należy udawać że mnie po prostu nie ma, ignorująć.

Ja ja to kto? Ale popadasz w skrajności.

przepraszam, ale nie mogłam spac po wczorajszej rozmowie, a ty sie wyspalas?

2 628

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Dzieńdobry....
Witam zarówno malkontentki jak i adwersarzy w osobach pań o słodko-pierdzących poglądach, które obrażają się jeśli ktoś ma inne poglądy i nie chce zaakceptować ich rad. Wczoraj dużo myślałam o wczorajszej dyspucie i wychodzę z założenia, że to ja mam rację. Jeśli mówię szczerze o sobie jaka jestem, to spotykam się z ostracyzmem, iż nie jestem taka jakiej społeczństwo wymaga. Więć należy udawać że mnie po prostu nie ma, ignorująć.

Ja ja to kto? Ale popadasz w skrajności.

przepraszam, ale nie mogłam spac po wczorajszej rozmowie, a ty sie wyspalas?

Spoko smile Wyspałam się, ja ogólnie chyba mało śpię. Pracuję od świtu smile

2 629

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Podziwiam Cię, że chce Ci się w Święta pracować smile Dzielna jesteś smile

2 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Podziwiam Cię, że chce Ci się w Święta pracować smile Dzielna jesteś smile

Oj, nie chce mi się, ale muszę smile Jutro do pracy... Teraz robię slajdy od wodogłowiu... A jak ty spędzasz czas?

2 631

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cóż, wstałam dopiero niedawno, pierwsze co to włączam kompa... Chyba jest on moim jedynym obecnie żródłem kontaktu z ludżmi. Mówisz, że jutro do pracy.... Jakie to dziwne dla mnie, odzwyczaiłam się od pracy... smile

2 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Cóż, wstałam dopiero niedawno, pierwsze co to włączam kompa... Chyba jest on moim jedynym obecnie żródłem kontaktu z ludżmi. Mówisz, że jutro do pracy.... Jakie to dziwne dla mnie, odzwyczaiłam się od pracy... smile

Ja też tak robię smile Czemu odzwyczaiłaś się od pracy? Wybacz, jeśli, coś pominęłam...

2 633 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-01 12:26:51)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:

brzydullo nie chce mi się już polemizować z faktem, czy jesteś, czy jednak sobie wmawiasz to nieudacznictwo. Czy każdą inną kobietę,  która mając toksyczna matkę i brak wsparcia z jej strony, która skończyła w doskonałym stylu medycynę, potem zrobiła specjalizację, następnie miała też odwagę przenieść swój ośrodek życia do innego kraju, nazwała byś nieudacznikiem ??? Chyba znamy inne definicje tego słowa... albo jesteś bardzo okrutna w osądach.

Jeżeli koniecznie pragniesz zmiany, to dokonać tego możesz, tylko poprzez akceptacje tego,  czego tak bardzo w sobie nie znosisz. Przestań wreszcie walczyć ze swoim brakiem doskonałości. Nikt doskonały nie jest. Ty też nie musisz.

'Myślisz może że więcej coś znaczysz
Twoje miejsce na ziemi tłumaczy
zaliczona matura na 5'

To o mnie. Tak, myslałam kiedy że dobre oceny w szkole, studia,specjalizacja to przepis na sukces. Sukces czyli zdobycie tego co inni z tym samym wykształceniem zdobywają. Nie że tam zaraz chcę się wybić ponad tłum. Po prostu być równa tłumowi,ale tłumowi z tym samym wykształceniem... Ale okazało się że umiejętność zdawania testów to moja jedyna umiejętność. Nie za bardzo potrafię stosować tego w praktyce,nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi a to nie zbędne niemal w każdym zawodzie. Nie radzę sobie ani merytorycznie ani społecznie w pracy mimo że pracuję na stanowisku jakieś 10 lat poniżej kwalifikacji. A wszelkie rozmowy kwalifikacyjne kończą się komentarzem: CV OK,ale brak zdolności komunikacji, brak kreatywności itp. kompletnie utnęlam bo z moim CV proponują mi pracę na poziomie dyrektorów medycznych hahaha. A szukać poniżej? I owszem,ale zapytają dlaczego. Nie moge przecież powiedzieć że z powodu braku kompetencji miekkich...
Z powodu braku kompetencji miekkich nie mam też przyjaciół bo nie nawiązuję nowych znajomości. jedyne koleżanki jakie mam to koleżanki z liceum, sztuk 3.
Nie potrafię prowadzić auta.
Nie potrafię tańczyć.
Nie potrafię ładnie się ubrać.
Nie potrafię nic zrobić ze swoimi włosami... itd
Mogę walczyć z jedną ułomnością, dwoma, trzema ale totalnie z każdym aspektem normalnego życia? To ponad moje siły.

2 634

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Cóż, wstałam dopiero niedawno, pierwsze co to włączam kompa... Chyba jest on moim jedynym obecnie żródłem kontaktu z ludżmi. Mówisz, że jutro do pracy.... Jakie to dziwne dla mnie, odzwyczaiłam się od pracy... smile

Ja też tak robię smile Czemu odzwyczaiłaś się od pracy? Wybacz, jeśli, coś pominęłam...

Nie nie przeoczyłaś... smile Jestem od pięciu lat na emeryturze smile

2 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

'Myślisz może że więcej coś znaczysz
Twoje miejsce na ziemi tłumaczy
zaliczona matura na 5'

Nie, kompletnie się nie rozumiemy.
Nie wykształcenie, stanowisko, czy stan finansowy człowieka jest dla mnie wyznacznikiem jego wartości. Cenie ludzi, którym chce się chcieć... którzy mają odwagę podjąć w życiu jakiś trud... którzy pracują nad przezwyciężaniem własnych słabości.

Nie jestem gamoniem ale nie miałabym nawet odwagi próbować, dostać się na medycynę. Być może byłabym na tyle zdolna aby te studia ukończyć... ale z lęku przed porażką, nawet nie spróbowałam... Na medycynę zawsze trudno było się dostać...

2 636

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Volver napisał/a:

brzydullo nie chce mi się już polemizować z faktem, czy jesteś, czy jednak sobie wmawiasz to nieudacznictwo. Czy każdą inną kobietę,  która mając toksyczna matkę i brak wsparcia z jej strony, która skończyła w doskonałym stylu medycynę, potem zrobiła specjalizację, następnie miała też odwagę przenieść swój ośrodek życia do innego kraju, nazwała byś nieudacznikiem ??? Chyba znamy inne definicje tego słowa... albo jesteś bardzo okrutna w osądach.

Jeżeli koniecznie pragniesz zmiany, to dokonać tego możesz, tylko poprzez akceptacje tego,  czego tak bardzo w sobie nie znosisz. Przestań wreszcie walczyć ze swoim brakiem doskonałości. Nikt doskonały nie jest. Ty też nie musisz.

'Myślisz może że więcej coś znaczysz
Twoje miejsce na ziemi tłumaczy
zaliczona matura na 5'

To o mnie. Tak, myslałam kiedy że dobre oceny w szkole, studia,specjalizacja to przepis na sukces. Sukces czyli zdobycie tego co inni z tym samym wykształceniem zdobywają. Nie że tam zaraz chcę się wybić ponad tłum. Po prostu być równa tłumowi,ale tłumowi z tym samym wykształceniem... Ale okazało się że umiejętność zdawania testów to moja jedyna umiejętność. Nie za bardzo potrafię stosować tego w praktyce,nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi a to nie zbędne niemal w każdym zawodzie. Nie radzę sobie ani merytorycznie ani społecznie w pracy mimo że pracuję na stanowisku jakieś 10 lat poniżej kwalifikacji. A wszelkie rozmowy kwalifikacyjne kończą się komentarzem: CV OK,ale brak zdolności komunikacji, brak kreatywności itp. kompletnie utnęlam bo z moim CV proponują mi pracę na poziomie dyrektorów medycznych hahaha. A szukać poniżej? I owszem,ale zapytają dlaczego. Nie moge przecież powiedzieć że z powodu braku kompetencji miekkich...
Z powodu braku kompetencji miekkich nie mam też przyjaciół bo nie nawiązuję nowych znajomości. jedyne koleżanki jakie mam to koleżanki z liceum, sztuk 3.
Nie potrafię prowadzić auta.
Nie potrafię tańczyć.
Nie potrafię ładnie się ubrać.
Nie potrafię nic zrobić ze swoimi włosami... itd
Mogę walczyć z jedną ułomnością, dwoma, trzema ale totalnie z każdym aspektem normalnego życia? To ponad moje siły.

Wiesz co? Kopniak w 4 litery ci się należy!!! Sama się okaleczasz! To co masz to mało? Zobacz ile osób chce zdobyć takie wykształcenie, a nie umie. I co mam pisać teraz co w tobie widzę?, a ty odpiszesz, że cię nie znam, czy jakaś inna kontra... Dalej... Kompetencje miękkie to nie wszystko. Przecież liczy się to co masz w głowie. Masz mnóstwo zalet. Już nie wspomnę o tym, ze jednak wzbudzasz czyjeś zainteresowanie: tak, siebie mam na myśli.Czy wg ciebie osoba głuchoniema, do tego niewidoma, nie ma racji bytu na tym świecie? Zobacz na Hellen Keller. Zobacz ja dużo posiadasz! Dla ciebie ciągle ważne są tylko 2 kolory. Rozejrzyj się. Weź się za siebie. Napisałaś czego nie umiesz, więc zrób coś, żeby się tego nauczyć: może na początek kurs prawa jazdy: przecież będziesz miała kontakt tylko z 1 osobą... Idź do psychologa, zadbaj wreszcie o siebie. I nie gadaj mi tutaj tych swoich wyklepanych tekstów, które powtarzasz przez 80 stron. Do tego jeszcze masz klakierów (bez urazy dziewczyny). Super... Czy ty naprawdę myślisz, ze masz najgorzej? I, że to już koniec? Napisz chociaż, że szukasz pomysłu na życie, to będę miała poczucie, że to moje ględzenie ma jakiś sens...

2 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Volver napisał/a:

brzydullo nie chce mi się już polemizować z faktem, czy jesteś, czy jednak sobie wmawiasz to nieudacznictwo. Czy każdą inną kobietę,  która mając toksyczna matkę i brak wsparcia z jej strony, która skończyła w doskonałym stylu medycynę, potem zrobiła specjalizację, następnie miała też odwagę przenieść swój ośrodek życia do innego kraju, nazwała byś nieudacznikiem ??? Chyba znamy inne definicje tego słowa... albo jesteś bardzo okrutna w osądach.

Jeżeli koniecznie pragniesz zmiany, to dokonać tego możesz, tylko poprzez akceptacje tego,  czego tak bardzo w sobie nie znosisz. Przestań wreszcie walczyć ze swoim brakiem doskonałości. Nikt doskonały nie jest. Ty też nie musisz.

'Myślisz może że więcej coś znaczysz
Twoje miejsce na ziemi tłumaczy
zaliczona matura na 5'

To o mnie. Tak, myslałam kiedy że dobre oceny w szkole, studia,specjalizacja to przepis na sukces. Sukces czyli zdobycie tego co inni z tym samym wykształceniem zdobywają. Nie że tam zaraz chcę się wybić ponad tłum. Po prostu być równa tłumowi,ale tłumowi z tym samym wykształceniem... Ale okazało się że umiejętność zdawania testów to moja jedyna umiejętność. Nie za bardzo potrafię stosować tego w praktyce,nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi a to nie zbędne niemal w każdym zawodzie. Nie radzę sobie ani merytorycznie ani społecznie w pracy mimo że pracuję na stanowisku jakieś 10 lat poniżej kwalifikacji. A wszelkie rozmowy kwalifikacyjne kończą się komentarzem: CV OK,ale brak zdolności komunikacji, brak kreatywności itp. kompletnie utnęlam bo z moim CV proponują mi pracę na poziomie dyrektorów medycznych hahaha. A szukać poniżej? I owszem,ale zapytają dlaczego. Nie moge przecież powiedzieć że z powodu braku kompetencji miekkich...
Z powodu braku kompetencji miekkich nie mam też przyjaciół bo nie nawiązuję nowych znajomości. jedyne koleżanki jakie mam to koleżanki z liceum, sztuk 3.
Nie potrafię prowadzić auta.
Nie potrafię tańczyć.
Nie potrafię ładnie się ubrać.
Nie potrafię nic zrobić ze swoimi włosami... itd
Mogę walczyć z jedną ułomnością, dwoma, trzema ale totalnie z każdym aspektem normalnego życia? To ponad moje siły.

przeciez mnie poznałas...a ty nie chcesz kontynuowac, ja zawsze cie pierwsza zagaduje...

2 638

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Cóż, wstałam dopiero niedawno, pierwsze co to włączam kompa... Chyba jest on moim jedynym obecnie żródłem kontaktu z ludżmi. Mówisz, że jutro do pracy.... Jakie to dziwne dla mnie, odzwyczaiłam się od pracy... smile

Ja też tak robię smile Czemu odzwyczaiłaś się od pracy? Wybacz, jeśli, coś pominęłam...

Nie nie przeoczyłaś... smile Jestem od pięciu lat na emeryturze smile

Szybko. Chyba masz dużo wolnego czasu... Co robisz na co dzień?

2 639

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Co robię? Opiekuję się dwuletnią siotrzenicą... czytam.... serfuję po necie, chodzę na terapie, opiekuję się chorymi rodzicami, chodze do kina, na odczyty, staram się spotykać z ludzmi z netu i nawiązywać nowe znajomości, ale bezslutecznie...

2 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hito Kawaii, kurs prawa jazdy?

Po raz pierwszy poszłam jak miałam 17 lat. Moja koleżanka mnie namówiła. Ona zdała, a ja oblałam koncertowo, nie zrobiłam nawet jednego manewru. A wtedy wcale nie było trudno zdać.
Postanowiłam że nigdy więcej, że się nie nadaję.
Jakieś 7-8 lat później uwierzyłam tym którzy mówili że zmyslam,że każdy może sie nauczyć. Po kursie i dodatkowych juz sama nie wielu ilu godzinach jazdy zdałam za 4 razem. Ale jak wyjechałam na drogę (jakiś km od domu) zahaczyłam o autobus i rozwaliłam lusterko. Autobusowi na szczęscie nic się nie stało wink Znowu na kilka lat przestałam. I znowu postanowiłam sie przełamać. Wykupiłam lekcje. Zaczęłam jeździć. jakoś sobie radziłam na dobrze znanych drogach. Ale wyjazd do sąsiadującego Gdańska już mnie rozwalał na obie łopatki. Nie zauważałam np ze jestem na drodze jednokierunkowej i skręcałam w lewo z prawego pasa.
Ostatnio wziełam kilka jazd w UK,mniejsza o powody, i wpakowałam się bez patrzenia na ścieżkę dla rowerów. Na szczęscie nie było zadnego rowerzysty.
Uważam że mam dobre powody żeby twierdzić że nie umiem prowadzić auta i jestem zagrożeniem dla ruchu.

I do obu: skończenie studiów nie świadczy o niczym. Medycynę skończyć może każdy kto ma maturę i wystarczająco dużo determinacji i twardy tyłek żeby ryć godzinami. Czy to go robi dobrym lekarzem to już inna sprawa.

2 641

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

przeciez mnie poznałas...a ty nie chcesz kontynuowac, ja zawsze cie pierwsza zagaduje...

czasem zagaduję,ale fakt, rzadziej niż Ty smile
chyba Ci mówiłam że to ze strachu przed 'odrzuceniem' i 'zawracaniem glowy' smile

2 642

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

przesadzasz. wiemy o sobie wiecej niz wiele osob z tego forum i jakos cie nigdy nie olała, to ja nie czuje sie dosc dobra dla twoich wymogów znajomych.

2 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

przesadzasz. wiemy o sobie wiecej niz wiele osob z tego forum i jakos cie nigdy nie olała, to ja nie czuje sie dosc dobra dla twoich wymogów znajomych.

Socjofobia smile

2 644

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak nie ma naszego narzekania, to nie ma o czym rozmawiać...:)

2 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powiedziałabym, jak nie ma oponentów.

2 646

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zauważyłam pewną rzecz... Jeśli jestem szczera wobec ludzi, odwążnie wygłaszam swoje poglądy, to ludzie odwracają się ode mnie, wkurzam ich, wręcz wzbudzam ich agresję. A to są moje nowe wzorce, ja zawsze wszystkim przytakiwałam staraam się przypodobać i wtedy było w miare okey, byłam powiernicą innych, przyjmowałam cudze poglądy, teraz gdy wyrażam siebie prawdziw,ą, nie jestem akceptowana...

2 647 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-01 13:50:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kurde big_smile Tutaj naprawdę jest kącik samobiczujących się malkontentek big_smile.

Miss: z jakiej okazji przechodzi się w wieku 37 lat na emeryturę?

Brzydulla: weź znającą sie na modzie koleżankę z pracy (mieszkania), idźcie do sklepu i niech Ci doradzi ciuchy i perukę. Ja raczej potrafię się ubrać, ale na takie zakupy zawsze staram się wybrać z krytyczną osobą towarzyszącą. A jak koleżanka Cię nie lubi, to jej za stracony czas po prostu zapłać.
Część kobiet nie nadaje się na kierowców i wcale nie jest to bezpodstawna krytyka, ale moje osobiste spostrzeżenia. Połowa kobiet, z którymi byłem nie miała prawa jazdy i żadna nie robiła z tego problemu.
Nadal powtarzam: Twoim problemem nie jest wykształcenie, czy braki fizyczne (wrodzona tępota i nieatrakcyjność fizyczna). Twój problem siedzi w głowie. Dlatego opacznie postrzegasz wszystko i wszystkich wkoło. Mi pomaga założenie okularów, Ty powinnaś zmienić optykę swojego widzenia świata. I nigdy nie zrobisz tego sama. Musisz wyjść do innych i skorzystać z ich pomocy. Przecież chcesz być szczęśliwa.
Na chwilę obecną to wygląda tak jakbyś pisała teksty w EXCEL-u zamiast w WORD-zie. Da się, ale po co? Po ustawieniu w Twojej głowie właściwego programu wykorzystasz na prawdę swoje możliwości.
Gdzie są te zdjęcia, których się nie wstydzisz i na których podobno widać wyraźnie Twoją brzydotę? Nadal na nie czekam smile.
Miss: zdjęcia Twojej potworności również chętnie zobaczę. No chyba, że są bardziej przerażające od zamieszczonego wczoraj przez TEO big_smile.

2 648

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W służbach mundurowych.

2 649 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-01 14:03:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

W służbach mundurowych.

Przecież tam jest pełno chłopa i miałaś z czego wybrać smile.
No chyba, że pilnowałaś w damskim więźniu big_smile.
Ale po takich doświadczenia rzeczywiście możesz robić wobec innych za dobermana i nie zdawać sobie z tego sprawy sad.

2 650

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mówię Ci, że Ci, kórych wybierałam mnie nie chcieli.

2 651 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-01 14:06:29)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jestem socjofobem i nie mam zdolności interpersonalnych. I nie pacowałm w więziennictwie.

2 652

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, już kiedyś zwracałam uwagę na ten fenomen. Jak ktoś całe życie się buntuje a raz się zgodzi to będą mu piać piesni pochwalne jaki on dobry i zgodny. Jak ktoś pieprzy każda robotę a raz zrobi coś dobrze to będą piać jaki on efektywny. Jak ktos całe zycie się spóźnia...itpitd No ale niech ktoś zgodny, punktualny,zawsze dobrze ułozony raz w zyciu się postawi!

YOGI,ale ja nie mam tu żadnych koleżanek. I nie wyobrażam sobie żeby propozycja zapłaty spotkała się z aprobatą. Nie znasz anglików smile

A poza tym chodzi mi o tzw całokształt. Już mówiłam - poradziłabym sobie z jednym,dwoma,trzema defektami. Ale dla mnie to każdy aspekt zycia. Nie da się wisieć na innych we wszystkim. Albo - da się,ale powiedzą że jesteś pijawką. No i jak to budować samoocenę skoro we wszystkim musisz prosić innych o pomoc?

2 653

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jestem socjofobem i nie mam zdolności interpersonalnych.

Zadziwiłaś mnie. Znam wielu ludzi z resortu (kobiety także) i nie spotkałem nikogo, kto w tej pracy dałby sobie radę bez zdolności interpersonalnych (takich bez zdolności intelektualnych kilku spotkałem big_smile).
Nawet ci z laborki muszą czasami wyjechać w teren i popracować z ludźmi.

2 654

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

W służbach mundurowych.

Przepraszam jesli już oto pytałam - umiesz strzelać?

2 655

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Jestem socjofobem i nie mam zdolności interpersonalnych.

Zadziwiłaś mnie. Znam wielu ludzi z resortu (kobiety także) i nie spotkałem nikogo, kto w tej pracy dałby sobie radę bez zdolności interpersonalnych (takich bez zdolności intelektualnych kilku spotkałem big_smile).
Nawet ci z laborki muszą czasami wyjechać w teren i popracować z ludźmi.

Kamuflaż, silny długotrawały sters, ktory okupiłąm ciezką depresją i po 16 latach musiałam iśc na emeryturę. Kiedy żaden normalny człowiek nie uważa tego za kprzystne i normalne.

2 656

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

W służbach mundurowych.

Przepraszam jesli już oto pytałam - umiesz strzelać?

Umieć każdy się nauczy, gorzej, że nie trafiam w cel.

2 657

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

YOGI,ale ja nie mam tu żadnych koleżanek. I nie wyobrażam sobie żeby propozycja zapłaty spotkała się z aprobatą. Nie znasz anglików smile

Nie znam. Kolezanka namawiała mnie na wyjazd. Argumentowała go tym, że będę miał jak w raju. Podobno wszystkie Angielki są cycate big_smile. Ale ja tam w takie raje nie wierzę smile.

brzydulla napisał/a:

A poza tym chodzi mi o tzw całokształt. Już mówiłam - poradziłabym sobie z jednym,dwoma,trzema defektami. Ale dla mnie to każdy aspekt zycia. Nie da się wisieć na innych we wszystkim. Albo - da się,ale powiedzą że jesteś pijawką. No i jak to budować samoocenę skoro we wszystkim musisz prosić innych o pomoc?

Brzydulla: zauważyłaś chyba, że piszę do Ciebie przez pryzmat sympatii, a nie dogryzania. Ty naprawdę masz złą wersję oprogramowania w głowie i dlatego jesteś niekompatybilna z otoczeniem sad. W oparciu o aktualne oprogramowanie nie zmienisz siebie. Musisz się "zaktualizować" big_smile. I do tego jest Ci potrzebny zewnętrzny serwer smile.
Sorki za porównania, ale właśnie biorę się za reinstalację systemu na moim liczydle.
Gdzie są te brzydkie zdjęcia smile ? Czekam smile.

2 658

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Masz na piriwie, gamoniu...

2 659

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Gdzie są te brzydkie zdjęcia smile ? Czekam smile.

No ale jak mam Ci je dostarczyć?

2 660

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak wysłałam Yogiemu zdjęcie, to dostał zawału...:)

2 661

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Zauważyłam pewną rzecz... Jeśli jestem szczera wobec ludzi, odwążnie wygłaszam swoje poglądy, to ludzie odwracają się ode mnie, wkurzam ich, wręcz wzbudzam ich agresję. A to są moje nowe wzorce, ja zawsze wszystkim przytakiwałam staraam się przypodobać i wtedy było w miare okey, byłam powiernicą innych, przyjmowałam cudze poglądy, teraz gdy wyrażam siebie prawdziw,ą, nie jestem akceptowana...

Ten post bardzo przypomina mi mnie...
U kogoś przeczytałam bardzo mądra rzecz- jesteśmy najbardziej cennymi ludźmi dla samych siebie, gdyby wiele ludzi to zrozumiało nie byłoby problemu.
I dalej bądź szczera wobec ludzi, najbardziej wartościowi to docenią.
Pozdrawiam

2 662 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-04-01 14:41:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Kamuflaż, silny długotrawały sters, ktory okupiłąm ciezką depresją i po 16 latach musiałam iśc na emeryturę. Kiedy żaden normalny człowiek nie uważa tego za kprzystne i normalne.

To po jasną cholerę wybieracie zawody, do których nie macie predyspozycji?
Ja np. nie potrafię pracować systematycznie, ale jeżeli ktoś poda mi problem i da dłuższy czas na rozwiązanie, to wymyślę koncepcję, której nie wymyśli człek pracujący systematycznie (taka artystyczna dusza big_smile).
Dlatego zrezygnowałem z bardzo dobrej pracy na etacie i prowadzę własną firmę.

Zobaczyłem zdjęcie i jakby to powiedział mój znajomy: Z łóżka bym nie wyrzucił i nasionek nie poskąpił big_smile.
Dalej nie widzę w Tobie niczego uprawniającego do napisania "jestem brzydka".

2 663

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jak wysłałam Yogiemu zdjęcie, to dostał zawału...:)

Widziałam Cię więc mnie nie nabierzesz smile
Chyba że chodzi Ci oto jak NIEbrzydka jesteś smile

2 664 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-01 14:45:42)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Kamuflaż, silny długotrawały sters, ktory okupiłąm ciezką depresją i po 16 latach musiałam iśc na emeryturę. Kiedy żaden normalny człowiek nie uważa tego za kprzystne i normalne.

To po jasną cholerę wybieracie zawody, do których nie macie predyspozycji?
Ja np. nie potrafię pracować systematycznie, ale jeżeli ktoś poda mi problem i da dłuższy czas na rozwiązanie, to wymyślę koncepcję, której nie wymyśli człek pracujący systematycznie (taka artystyczna dusza big_smile).
Dlatego zrezygnowałem z bardzo dobrej pracy na etacie i prowadzę własną firmę.

Zobaczyłem zdjęcie i jakby to powiedział mój znajomy: Z łóżka bym nie wyrzucił i nasionek nie poskąpił big_smile.
Dalej nie widzę w Tobie niczego uprawniającego do napisania "jestem brzydka".

A jaki powinnam wybrać? chyba pracownik archiwum... Kiedys byłam pełna nadziei , że sobie poradzę , osoiągnę sukces i się zmienię. Ponoć wszystko jest mozliwewg Was...Ukończyłam kilka podyplomówek, na siłę wychodziłam do ludzi, starałam być odważna i przebojowa, podrywałam facetów, nawet robiłam afirmaję i co ...Jestem teraz szykanowana na to że mówię, iż nie wszystko jest możliwe.

2 665 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-01 14:47:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

To po jasną cholerę wybieracie zawody, do których nie macie predyspozycji?

YOGI bo jak wybierałam to tak nie myslałam. Co przeciętna 19latka wiedziała o preferencjach pracodawców i kompetencjach miękkich w 1993?
Zresztą, prawo, biznes i edukację wyeliminowałam od razu...

Ze tak jeszcze dodam do tego co napisała miss - po prostu wierzyłam w siebie! Wierzyłam że dorosnę a wraz ze mną moje zdolności interpersonalne.
Zresztą -moje zmagania z prawkiem to najlepszy dowód że nie poddaję się bez spróbowania. No,w każdym razie nie poddawałam się.

Posty [ 2 601 do 2 665 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 39 40 41 42 43 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026