netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 790 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 536 do 2 600 z 16 697 ]

2 536

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A może ty mi powiesz... Nie wolno chorego stawiać w takiej sytuacji, jesteś be, weż się w garść, są możliwości, nie pwoiem jakie, bo nie wiem jakie ale wiem że śą smile A film obejrzyj koniecznie, to stary film z lat 60, ale  zajebiście dobry i śmieszny

Może kiedyś smile Mam zamiast ciebie szukać? Czy z góry zakładasz, że nie ma? Myślisz, że tylko tobie jest w życiu ciężko? Że tylko ty wiesz jak wygląda piekło?

Nie wcale tak nie myślę. Ale mam się pocieszać tym, że innym jest źle lub gorzej? Bzdura....

Oczywiście, że nie. Nawet mi to do głowy nie przyszło. Ale teraz możesz dojść do wniosku, że zawsze mogłoby być gorzej...

2 537

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

2 538

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

To takie prostackie rozumowanie coś typu tekst z seksmisji DAWNO ŻEŚCIE CHŁOPA NIE MIAŁY

Ciekawe: dlaczego po tym tekście śmiały się i kobiety i mężczyźni big_smile ?
Czy prostackie musi oznaczać FAŁSZYWE ?

2 539

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chwilę sobie odpuściłam... A widzę, że zawszięcie dyskutujecie... Powiedzcie dziewczyny co byście robiły w nudny świąteczny wieczór, gdyby nie nasz "twardogłowy kocept o naszej nieudolności". A tak toczy się miła ciekawa dysputa w kafejce.

2 540

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

[Albo wmawia że terapia jest cudownym lekiem na wszystko... Nie jest. Nie 'naprawi' mojego mózgu. Nie stanę się kreatywną,rozmowną osobą dzięki terapii.

Bzidulla: Ty nie masz stać się kreatywną, rozmowną osobą, Ty masz przestać odstraszać od siebie ludzi i zaakceptować siebie. Wtedy inni zaakceptują Ciebie i wszystko się ułoży smile.

Bo zacznę gryźć, bić i kopać. Z bezsilności. Zobacz co napisałam w poście #2422.
I wcale nie odstraszam. W realnym życiu nikomu nie opowiadam o swoich problemach, poza mamą bo mnie prowokuje. Ale za dużo nie mówię bo zazwyczaj nie mam nic do powiedzenia...

YOGI bear napisał/a:

Problemem jest to, że chcesz być kimś, kim być nie możesz.

No - a kim mogę być?

2 541

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie da się każdej frustracji wytłuamczyć brakiem seksu. To zbyt wielkie uproszczenie jak dla mnie i do tego mało orygonalne, Misiu...

2 542

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Chwilę sobie odpuściłam... A widzę, że zawszięcie dyskutujecie... Powiedzcie dziewczyny co byście robiły w nudny świąteczny wieczór, gdyby nie nasz "twardogłowy kocept o naszej nieudolności". A tak toczy się miła ciekawa dysputa w kafejce.

No ja w ogóle nie wiem co bym zrobiła bez internetu tak sobie ostatnio myślałam. Chyba wciągnęłabym się w seriale...

2 543

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Hito, ty mnie chyba nie rozumiesz kompletnie?Po ostatnim partnerze czuję tylko wstyd i upokorzenie.Ten temperament to przekleństwo - pcha mnie w ramiona jakiś dziwnych mężczyzn.I wychodzę z tego co raz bardziej poraniona i rozbita.Szukam czułości i spełnienia, a znajduję jednonocną, bylejaką przygodę.Facet potraktował mnie tak instrumentalnie, tak podle i egoistycznie, że nie wiem czy się jeszcze kiedyś odważę, komuś zaufać.

Inaczej zrozumiałam tego posta. Wybacz.
I jakoś inaczej odbieram kwestię temperamentu, przez co w tym momencie jeszcze bardziej jesteś dla mnie tajemnicza... A raczej twój problem...

2 544

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

[Albo wmawia że terapia jest cudownym lekiem na wszystko... Nie jest. Nie 'naprawi' mojego mózgu. Nie stanę się kreatywną,rozmowną osobą dzięki terapii.

Bzidulla: Ty nie masz stać się kreatywną, rozmowną osobą, Ty masz przestać odstraszać od siebie ludzi i zaakceptować siebie. Wtedy inni zaakceptują Ciebie i wszystko się ułoży smile.

Bo zacznę gryźć, bić i kopać. Z bezsilności. Zobacz co napisałam w poście #2422.
I wcale nie odstraszam. W realnym życiu nikomu nie opowiadam o swoich problemach, poza mamą bo mnie prowokuje. Ale za dużo nie mówię bo zazwyczaj nie mam nic do powiedzenia...

YOGI bear napisał/a:

Problemem jest to, że chcesz być kimś, kim być nie możesz.

No - a kim mogę być?

Nie bij, wytłumacz /boi się/. smile Ja jestem osobą, któr a w życiu realnym, nie posądziłby że wypisuje takie rzeczy jak tu. Po prostu publicznie się nie obnażam. Przynajmniej rzadko.

2 545

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:

Asterka10 napisał/a:

Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

2 546

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:

Asterka10 napisał/a:

Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

Ach, cóż to za wyświechtana i pusta terminologia, rodem z new agowskiego bełkotu.

2 547

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:

Asterka10 napisał/a:

Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

No ale jak ma czuć się atrakcyjna skoro wszyscy jej mówią że nie jest? Przynajmniej tak zrozumiałam...

2 548

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:

Asterka10 napisał/a:

Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

No ale jak ma czuć się atrakcyjna skoro wszyscy jej mówią że nie jest? Przynajmniej tak zrozumiałam...

A wyzwać ich od debili (w myślach oczywiście) i gadać do lustra ze jest piękna jak KrólewnaŚnieżka. Potem pod wpływem autoprania mózgu, uwierzy w to i będzie żyła długo i szczęśliwie.

2 549

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

I wcale nie odstraszam. W realnym życiu nikomu nie opowiadam o swoich problemach, poza mamą bo mnie prowokuje. Ale za dużo nie mówię bo zazwyczaj nie mam nic do powiedzenia...

Kiedyś obsługiwałem klientki w sklepie. Byłem wściekły, ale tego po sobie nie okazywałem. Wieczorem zdziwiłem się, że żadna klientka dzisiaj nie marudziła smile. Kupowały pierwszą rzecz, którą im podałem i... uciekały.
Na drugi dzień moja dziewczyna zapytała, czy dzisiaj też będę w sklepie.
- Dlaczego pytasz?
- Bo dziewczyny chcą przyjść powybierać pomadki. Były wczoraj i mówią, że się ciebie boją.
A ja byłem taki pewny, że nic po sobie nie dałem poznać big_smile.
Ty nie odstraszasz świadomie. Poczytaj o komunikacji niewerbalnej, nagraj jeden swój normalny dzień, obejrzyj uważnie i... zrozumiesz smile.

brzydulla napisał/a:

No - a kim mogę być?

Nie wiem. Musiałbym spędzić z Tobą kilka dni. Wtedy "poczułbym" kim jesteś i do czego się nadajesz smile.

2 550

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A wyzwać ich od debili (w myślach oczywiście) i gadać do lustra ze jest piękna jak KrólewnaŚnieżka. Potem pod wpływem autoprania mózgu, uwierzy w to i będzie żyła długo i szczęśliwie.

A no tak, zapomniałam. Mea culpa smile
A jaka rada dla mnie, Wuju? Wyzwać pracodawców i pacjentów od debili (w myslach oczywiście)i wmawiać sobie że jestem świetna tylko się na mnie nie poznali?

2 551

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:

Asterka10 napisał/a:

Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

Ach, cóż to za wyświechtana i pusta terminologia, rodem z new agowskiego bełkotu.

Miss, może i wyświechtana terminologia ale na pewno nie pusta ! Widocznie jeszcze nie nadszedł Twój czas i nie potrafisz "poczuć" tej prawdy. Uwierz mi, to nie bełkot... smile

2 552

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Dokładnie to samo powiem,  na pewno jest rozwiązanie, że poczujesz sią atrakcyjna.Bez czyjejś pomocy nie poczuję.

WIEM!! Wiem gdzie tkwi problem!! big_smile W tym oto zdaniu tkwi:
Otóż Twoje problemy i nieszczęścia kręcą się wokół przekonania, że to od KOGOŚ zależy Twoje szczęście, Twoja atrakcyjność i Twoje dobre samopoczucie. Definiujesz siebie patrząc na innych. Do głowy Ci nawet nie przychodzi, że można czuć sie atrakcyjną kobietą bez czyjejś aprobaty i adoracji. Utwierdziłaś się w przekonaniu, że nie będziesz szczęśliwa i atrakcyjna dopóki jakiś mężczyzna tak nie stwierdzi. Twoje nieszczęście polega na tym, że ubzdurałaś sobie, że jeśli jakiś facet nie powie Ci, że jesteś wartościowa, to na pewno taka nie jesteś. Ergo, uzależniłaś swoje szczęście i samopoczucie od obcych ludzi.

Ach, cóż to za wyświechtana i pusta terminologia, rodem z new agowskiego bełkotu.

Miss, może i wyświechtana terminologia ale na pewno nie pusta ! Widocznie jeszcze nie nadszedł Twój czas i nie potrafisz "poczuć" tej prawdy. Uwierz mi, to nie bełkot... smile

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

2 553

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

To se ne da big_smile.
Wampiry żyją tylko raz (za to bardzo długo big_smile).

2 554

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja na dzisiaj mam dość. Wrócę jutro smile Dobrej nocy smile

2 555

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

To se ne da big_smile.
Wampiry żyją tylko raz (za to bardzo długo big_smile).

Cholerka, nie ma nic nudniejszego od wieczności wink

2 556 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-03-31 23:31:55)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Ty nie odstraszasz świadomie. Poczytaj o komunikacji niewerbalnej, nagraj jeden swój normalny dzień, obejrzyj uważnie i... zrozumiesz smile.

Mysz. To mój przekaz niewerbalny. Nieśmiała mysz. Nieumiejąca porozumiewać się pacjentem. Ani z nikim innym spotkanym po raz pierwszy. Nigdy nikt mi nie powiedział że odstraszam marudzeniem o swoich problemach. Ale parę razy mówiono mi że jestem zarozumiała. Zabawny feedback dla kogoś z ujemnym poczuciem własnej wartości. Ale to dlatego że nie mówię. A ja nie mówię bo nie wiem co powiedzieć...


YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

No - a kim mogę być?

Nie wiem. Musiałbym spędzić z Tobą kilka dni. Wtedy "poczułbym" kim jesteś i do czego się nadajesz smile.

Mi wyszło że mogłabym być żoną jakiejś ciapy. Poczułabym się  wtedy silna i zaradna a ciapa miałaby wikt i opierunek. Ale nie wymagaj żeby takie 'powołanie' nastrajało mnie optymistycznie.

A  z zawodu to księgową. Ale bardzo podrzędną.

2 557

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Ja na dzisiaj mam dość. Wrócę jutro smile Dobrej nocy smile

Dobranoc.

Uważaj jutro na sąsiada z sikawką big_smile.

2 558

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Ja na dzisiaj mam dość. Wrócę jutro smile Dobrej nocy smile

Jednak chcesz wróci ć.... Wiem, My działamy jak narkotyk, nas się nie lubi, ale uzależniamy... smile

2 559

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Ja na dzisiaj mam dość. Wrócę jutro smile Dobrej nocy smile

Jednak chcesz wróci ć.... Wiem, My działamy jak narkotyk, nas się nie lubi, ale uzależniamy... smile

Hehe, czarownice forum wink

2 560 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-03-31 23:26:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ach, cóż to za wyświechtana i pusta terminologia, rodem z new agowskiego bełkotu.

Miss, może i wyświechtana terminologia ale na pewno nie pusta ! Widocznie jeszcze nie nadszedł Twój czas i nie potrafisz "poczuć" tej prawdy. Uwierz mi, to nie bełkot... smile

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

Zupełnie niepotrzebnie zamykasz się na inne poglądy. Szkoda smile
Przy takiej postawie jaką prezentujesz w tym wcieleniu,  w następnym nie spodziewałabym się jakiejś znaczącej poprawy sytuacji wink

2 561

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Mi wyszło że mogłabym być żoną jakiejś ciapy. Poczułabym się  wtedy silna i zaradna a ciapa miałaby wikt i opierunek. Ale nie wymagaj żeby takie 'powołanie' nastrajało mnie optymistycznie.

Nie pogniewaj się, ale to MUSI ocenić ktoś z zewnątrz. A propozycja nagrania wcale nie jest głupia. Zauważysz wtedy swoje zachowania i reakcje na nie innych ludzi.

2 562 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-03-31 23:29:33)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:

Miss, może i wyświechtana terminologia ale na pewno nie pusta ! Widocznie jeszcze nie nadszedł Twój czas i nie potrafisz "poczuć" tej prawdy. Uwierz mi, to nie bełkot... smile

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

Zupełnie niepotrzebnie zamykasz się na inne poglądy. Szkoda smile
Przy takiej postawie jaką prezentujesz w tym wcieleniu,  w następnym nie spodziewałabym się jakiejś znaczącej poprawy sytuacji wink

To brzmi jak groźba...Lepiej byś już powiedziała optymistycznie... Nie marwt się w trzecim już do tego dojrzejesz. Zachęcać trzeba, zachęcać....

2 563

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jednak chcesz wróci ć.... Wiem, My działamy jak narkotyk, nas się nie lubi, ale uzależniamy... smile

Tak o mnie mówiły dziewczyny po seksie big_smile.

2 564

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Jednak chcesz wróci ć.... Wiem, My działamy jak narkotyk, nas się nie lubi, ale uzależniamy... smile

Tak o mnie mówiły dziewczyny po seksie big_smile.

Nie lubiły Ciebie?

2 565

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Mój czas nadejdzie pewnie w kolejnym wcieleniu wink

Zupełnie niepotrzebnie zamykasz się na inne poglądy. Szkoda smile
Przy takiej postawie jaką prezentujesz w tym wcieleniu,  w następnym nie spodziewałabym się jakiejś znaczącej poprawy sytuacji wink

To brzmi jak groźba...Lepiej byś już powiedziała optymistycznie... Nie marwt się w trzecim już do tego dojrzejesz. Zachęcać trzeba, zachęcać....

Na złych uczniów i niewydajnych preacowników lepeij działa zachęta niz pouczanie.

2 566

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie lubiły Ciebie?

Nie sad. Chciały tylko seksu sad sad sad

2 567

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Z Was trzech zrozumieć mogę poniekąd brzydulle, bo ona widać, że ma jednak większe problemy niż niskie poczucie własnej wartości, ale miss i Asterka? Was pojąć nie mogę.

2 568

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobra jeszcze chwilka smile Jutro muszę wcześnie wstać...

2 569

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

2 570

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Dobra jeszcze chwilka smile Jutro muszę wcześnie wstać...

Czemu?

2 571

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

Z Was trzech zrozumieć mogę poniekąd brzydulle, bo ona widać, że ma jednak większe problemy niż niskie poczucie własnej wartości, ale miss i Asterka? Was pojąć nie mogę.

Mam podobnie. Najtrudniej jest mi pojąć sytuacje Asterki i Miss...

2 572

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

Z Was trzech zrozumieć mogę poniekąd brzydulle, bo ona widać, że ma jednak większe problemy niż niskie poczucie własnej wartości, ale miss i Asterka? Was pojąć nie mogę.

Ja akurat jestem prosta jak obsługa cepa.

2 573

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A co takiego jasnego jest w problemie Brzydulli w porównaniuz naszymi dylematami? Nawijacjie, laski....

2 574

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Hito Kawaii napisał/a:

Dobra jeszcze chwilka smile Jutro muszę wcześnie wstać...

Czemu?

Rozmowa jest interesująca, jakoś czuję niedosyt... A wstać wcześnie, gdyż mam dużo papierkowej roboty z pracy...

2 575

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Mi wyszło że mogłabym być żoną jakiejś ciapy. Poczułabym się  wtedy silna i zaradna a ciapa miałaby wikt i opierunek. Ale nie wymagaj żeby takie 'powołanie' nastrajało mnie optymistycznie.

Nie pogniewaj się, ale to MUSI ocenić ktoś z zewnątrz. A propozycja nagrania wcale nie jest głupia. Zauważysz wtedy swoje zachowania i reakcje na nie innych ludzi.

Nie muszę się nagrywać. Wiem jak się zachowuję (nieśmiałych cechuje wysoka samoświadomość), jakbym stała obok. Brakuje mi słów.Nie potrafię ładnie składać zdań, zwłaszcza od hoc. Za dużo gestykuluję. Jak coś chlapnę bardzo nie tak to prawie natychmiast zdaję sobie z tego sprawę. A jak nie mam nic do zrobienie to zachowuję się jakby przeszkadzały mi własne ręce i nogi- nie wiem gdzie je podziać...

Ktoś z zewnątrz MUSI ocenić do czego się nadaję? Tobie też ktoś z zewnątrz wybrał zawód? Ocenisz moje zdolności techniczne, artystyczne, techniczne, pisarskie itp?

2 576

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

Zwracam uwagę na fakt że on nie widział mojego biustu...

2 577

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

Zazdrosna?
Tak prawdę mówiąc to ciekaw jestem jak wyglądają kobiety broniące zawzięcie przekonania o własnej brzydocie.
Podobnie jak jedna z wcześniej piszących dziewczyn chętnie zobaczyłbym zdjęcia tych "brzydactw" i ocenił osobiście (po męsku).
Co o tym myślicie?
Chyba, że boicie się opinii, że tak źle nie jest.
W razie czego służę zdjęciem mojej szwagierki. Zrobiła wrażenie nawet na siedemdziesięcioletniej nauczycielce big_smile.

2 578

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:

Zupełnie niepotrzebnie zamykasz się na inne poglądy. Szkoda smile
Przy takiej postawie jaką prezentujesz w tym wcieleniu,  w następnym nie spodziewałabym się jakiejś znaczącej poprawy sytuacji wink

To brzmi jak groźba...Lepiej byś już powiedziała optymistycznie... Nie marwt się w trzecim już do tego dojrzejesz. Zachęcać trzeba, zachęcać....

Na złych uczniów i niewydajnych preacowników lepeij działa zachęta niz pouczanie.

Optymistycznie ?? Do Was ?? Miss no, nie żartuj sobie ! Optymizm absolutnie do Was nie przemawia, żeby nie powiedzieć, że wprawia Was raczej w irytację... wink
Absolutnie nie pouczam. To coś w rodzaju... przestrogi... wink

2 579

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

Zwracam uwagę na fakt że on nie widział mojego biustu...

Ale chyba sobie wyobraża wink

2 580

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To brzmi jak groźba...Lepiej byś już powiedziała optymistycznie... Nie marwt się w trzecim już do tego dojrzejesz. Zachęcać trzeba, zachęcać....

Na złych uczniów i niewydajnych preacowników lepeij działa zachęta niz pouczanie.

Optymistycznie ?? Do Was ?? Miss no, nie żartuj sobie ! Optymizm absolutnie do Was nie przemawia, żeby nie powiedzieć, że wprawia Was raczej w irytację... wink
Absolutnie nie pouczam. To coś w rodzaju... przestrogi... wink

Oj nie byłabyś dobrym pedagogiem, Kochanieńka. Optymizmem napawa pozostawienie nadziei,pocieszanie , a nie przestrogi, pouczania i wpędzanie w poczucie winy smile

2 581

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Ale chyba sobie wyobraża wink

Tępy jestem big_smile i wyobraźnię mam małą big_smile.

2 582

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nie lubiły Ciebie?

Nie sad. Chciały tylko seksu sad sad sad

Nie rozumiem...

2 583

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

A co takiego jasnego jest w problemie Brzydulli w porównaniuz naszymi dylematami? Nawijacjie, laski....

Brzydula ma głeboko osadzone problemy emocjonalne, której najzwyczajniej w świecie powinny być leczone. Innymi słowy, jakkolwiek brzydko to nie zabrzmi, ona jest chora.

Asterka ubzdurała sobie, że jej wartość zależy od innych ludzi i tylko i wyłącznie inni ludzie mogą uczynić ją szczęśliwą. Ma jednak dziecko, którego chyba sobie palcem nie zrobiła, jednak ten fakt jakoś umyka jej świadomości.

Ty, jesteś zgorzkniałą starą panną, która ma postawę roszczeniową, tylko "daj i pokaż rozwiązanie". Nie wiem czy jesteś prosta jak budowa cepa, ale wiem, że myślenie masz prostackie. Co więcej, obrażasz wszystkich, którzy starają się coś doradzać.

Ani Ty, ani Asterka nie macie powodów by się tak zachowywać poza swoimi jakimiś urojeniami i tu wracamy do punktu, gdzie padło stwierdzenie, że problem leży w Was.

2 584

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

Zazdrosna?
Tak prawdę mówiąc to ciekaw jestem jak wyglądają kobiety broniące zawzięcie przekonania o własnej brzydocie.
Podobnie jak jedna z wcześniej piszących dziewczyn chętnie zobaczyłbym zdjęcia tych "brzydactw" i ocenił osobiście (po męsku).
Co o tym myślicie?
Chyba, że boicie się opinii, że tak źle nie jest.
W razie czego służę zdjęciem mojej szwagierki. Zrobiła wrażenie nawet na siedemdziesięcioletniej nauczycielce big_smile.

Nie jestem zazdrosna smile A zdjęcia rozsyłąć po necie jest niebezpiecznie, bo mogą być użyte do niecnych celów.

2 585

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:

Nie rozumiem...

...Jest już późno, piszę bzdury... smile

Wygłupiam się tylko big_smile.

2 586 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-03-31 23:46:59)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A co takiego jasnego jest w problemie Brzydulli w porównaniuz naszymi dylematami? Nawijacjie, laski....

Brzydula ma głeboko osadzone problemy emocjonalne, której najzwyczajniej w świecie powinny być leczone. Innymi słowy, jakkolwiek brzydko to nie zabrzmi, ona jest chora.

Asterka ubzdurała sobie, że jej wartość zależy od innych ludzi i tylko i wyłącznie inni ludzie mogą uczynić ją szczęśliwą. Ma jednak dziecko, którego chyba sobie palcem nie zrobiła, jednak ten fakt jakoś umyka jej świadomości.

Ty, jesteś zgorzkniałą starą panną, która ma postawę roszczeniową, tylko "daj i pokaż rozwiązanie". Nie wiem czy jesteś prosta jak budowa cepa, ale wiem, że myślenie masz prostackie. Co więcej, obrażasz wszystkich, którzy starają się coś doradzać.

Ani Ty, ani Asterka nie macie powodów by się tak zachowywać poza swoimi jakimiś urojeniami i tu wracamy do punktu, gdzie padło stwierdzenie, że problem leży w Was.

Oj kochana, czym Cię obraziłam? Trochę przewrażliwoona jesteś....Nie możesz zaakceptować, że ktoś może posiadać odmienne spojrzenie na świat niż Ty....

2 587

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A ja powiem coś optymistycznego. Brzydulla jest w typie Misia. Te nieśmiałe sugestie do uwadtnienia jej biustu, te zakamuflowane propozycje do przebywania wspólnie kilka dni... Fiu fiu smile

Zazdrosna?
Tak prawdę mówiąc to ciekaw jestem jak wyglądają kobiety broniące zawzięcie przekonania o własnej brzydocie.
Podobnie jak jedna z wcześniej piszących dziewczyn chętnie zobaczyłbym zdjęcia tych "brzydactw" i ocenił osobiście (po męsku).
Co o tym myślicie?
Chyba, że boicie się opinii, że tak źle nie jest.
W razie czego służę zdjęciem mojej szwagierki. Zrobiła wrażenie nawet na siedemdziesięcioletniej nauczycielce big_smile.

A skąd! Nawet chciałam je tu wkleić jako avatar ale za duże i za duże smile Może to i lepiej,jeszcze by się okazało że ktoś mnie zna smile
No i tak za dużo zdjęć nie mam, bo wychodzę jeszcze brzydziej niż w rzeczywistości, i w zasadzie nie mam zadnego w całości smile

2 588

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Nie jestem zazdrosna smile A zdjęcia rozsyłąć po necie jest niebezpiecznie, bo mogą być użyte do niecnych celów.

Wiedziałem jaka będzie odpowiedź big_smile.
Nie rozsyłam cudzych zdjęć.
Może dlatego w okresach samotności znajome przysyłały mi wieczorem swoje zdjęcia "na dobranoc" big_smile.
Poważnie ciekawi mnie jak wygląda wg Was brzydka kobieta.

2 589

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A co takiego jasnego jest w problemie Brzydulli w porównaniuz naszymi dylematami? Nawijacjie, laski....

Brzydula ma głeboko osadzone problemy emocjonalne, której najzwyczajniej w świecie powinny być leczone. Innymi słowy, jakkolwiek brzydko to nie zabrzmi, ona jest chora.

Asterka ubzdurała sobie, że jej wartość zależy od innych ludzi i tylko i wyłącznie inni ludzie mogą uczynić ją szczęśliwą. Ma jednak dziecko, którego chyba sobie palcem nie zrobiła, jednak ten fakt jakoś umyka jej świadomości.

Ty, jesteś zgorzkniałą starą panną, która ma postawę roszczeniową, tylko "daj i pokaż rozwiązanie". Nie wiem czy jesteś prosta jak budowa cepa, ale wiem, że myślenie masz prostackie. Co więcej, obrażasz wszystkich, którzy starają się coś doradzać.

Ani Ty, ani Asterka nie macie powodów by się tak zachowywać poza swoimi jakimiś urojeniami i tu wracamy do punktu, gdzie padło stwierdzenie, że problem leży w Was.

Oj kochana, czym Cię obraziłam? Trochę przewrażliwoona jesteś....Nie możesz zaakceptować, że ktoś może posiadać odmienne spojrzenie na świat niż Ty....

Ja przewrażliwiona? W zyciu smile I nie napisalam, że mnie tylko ogólnie. Czytam Twoje komentarze i jeśli w rzeczywistości odnosisz się do ludzi w taki sposób jak tutaj piszesz to mnie już nic nie dziwi smile

A z tymi zdjęciami to popieram Yogiego, też bym chętnie oceniła, bo może macie racje, może jesteście tak brzydkie, że ekran pęknie, bo i takie dziwy się zdarzają. Ja jednak uważam, że Wy takie brzydkie nie jesteście i jak to wyjdzie na jaw to się może okazać, że rzeczywiście coś musicie zrobić z życiem, a przecież tak się nie chce...

2 590

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Na złych uczniów i niewydajnych preacowników lepeij działa zachęta niz pouczanie.

Optymistycznie ?? Do Was ?? Miss no, nie żartuj sobie ! Optymizm absolutnie do Was nie przemawia, żeby nie powiedzieć, że wprawia Was raczej w irytację... wink
Absolutnie nie pouczam. To coś w rodzaju... przestrogi... wink

Oj nie byłabyś dobrym pedagogiem, Kochanieńka. Optymizmem napawa pozostawienie nadziei,pocieszanie , a nie przestrogi, pouczania i wpędzanie w poczucie winy smile

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

2 591

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Teo napisał/a:

Brzydula ma głeboko osadzone problemy emocjonalne, której najzwyczajniej w świecie powinny być leczone. Innymi słowy, jakkolwiek brzydko to nie zabrzmi, ona jest chora.

Asterka ubzdurała sobie, że jej wartość zależy od innych ludzi i tylko i wyłącznie inni ludzie mogą uczynić ją szczęśliwą. Ma jednak dziecko, którego chyba sobie palcem nie zrobiła, jednak ten fakt jakoś umyka jej świadomości.

Ty, jesteś zgorzkniałą starą panną, która ma postawę roszczeniową, tylko "daj i pokaż rozwiązanie". Nie wiem czy jesteś prosta jak budowa cepa, ale wiem, że myślenie masz prostackie. Co więcej, obrażasz wszystkich, którzy starają się coś doradzać.

Ani Ty, ani Asterka nie macie powodów by się tak zachowywać poza swoimi jakimiś urojeniami i tu wracamy do punktu, gdzie padło stwierdzenie, że problem leży w Was.

Oj kochana, czym Cię obraziłam? Trochę przewrażliwoona jesteś....Nie możesz zaakceptować, że ktoś może posiadać odmienne spojrzenie na świat niż Ty....

Ja przewrażliwiona? W zyciu smile I nie napisalam, że mnie tylko ogólnie. Czytam Twoje komentarze i jeśli w rzeczywistości odnosisz się do ludzi w taki sposób jak tutaj piszesz to mnie już nic nie dziwi smile

A z tymi zdjęciami to popieram Yogiego, też bym chętnie oceniła, bo może macie racje, może jesteście tak brzydkie, że ekran pęknie, bo i takie dziwy się zdarzają. Ja jednak uważam, że Wy takie brzydkie nie jesteście i jak to wyjdzie na jaw to się może okazać, że rzeczywiście coś musicie zrobić z życiem, a przecież tak się nie chce...

To raczej Ciebie okresiłabym jako agresywną i napastliwą. I to nie pierwszy raz w dyskusji...

2 592

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Volver napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Volver napisał/a:

Optymistycznie ?? Do Was ?? Miss no, nie żartuj sobie ! Optymizm absolutnie do Was nie przemawia, żeby nie powiedzieć, że wprawia Was raczej w irytację... wink
Absolutnie nie pouczam. To coś w rodzaju... przestrogi... wink

Oj nie byłabyś dobrym pedagogiem, Kochanieńka. Optymizmem napawa pozostawienie nadziei,pocieszanie , a nie przestrogi, pouczania i wpędzanie w poczucie winy smile

Czy zauważyłaś może, jakiś  rezultat  siedemdziesięciu kilku stron pocieszania Was ??  Może przeoczyłam ? wink

O matko, czy zawsze musi być jakiś rezultat, czy na tym forum osiąga się ciągle jakieś rezultaty. To nie PORADNIK DOMOWY.

2 593

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A co takiego jasnego jest w problemie Brzydulli w porównaniuz naszymi dylematami? Nawijacjie, laski....

Brzydula ma głeboko osadzone problemy emocjonalne, której najzwyczajniej w świecie powinny być leczone. Innymi słowy, jakkolwiek brzydko to nie zabrzmi, ona jest chora.

Może i tak,ale lekarstwa na tonie ma. Niestety,na antydepresanty reaguję dziwnie i nie mogłabym pracować, a nie mogąc pracować nie miałabym za co zyć.

Teo napisał/a:

Asterka ubzdurała sobie, że jej wartość zależy od innych ludzi i tylko i wyłącznie inni ludzie mogą uczynić ją szczęśliwą. Ma jednak dziecko, którego chyba sobie palcem nie zrobiła, jednak ten fakt jakoś umyka jej świadomości.

Też jej kiedyś to powiedziałam, ale mówi że to był jeden z tych przyjemniaczków którzy ja porzucali mówiąc że nie jest dla nich wystarczająco atrakcyjna...

Teo napisał/a:

Ty, jesteś zgorzkniałą starą panną, która ma postawę roszczeniową, tylko "daj i pokaż rozwiązanie". Nie wiem czy jesteś prosta jak budowa cepa, ale wiem, że myślenie masz prostackie. Co więcej, obrażasz wszystkich, którzy starają się coś doradzać.

Bo ona już probowała i próbowała, tak jak i ja tego 'wychodzenia do ludzi'... Jak ja mówię pacjentowi że ma zrobić czy wziąć coś co on już robi i nie działa to też mi tak odpowiada...


A tak w ogóle to łoł, ale pojechałaś po bandzie smile

2 594

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jeśli któraś z Was wygląda tak, no to ja nie mam więcej pytań big_smile

2 595

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Nie jestem zazdrosna smile A zdjęcia rozsyłąć po necie jest niebezpiecznie, bo mogą być użyte do niecnych celów.

Wiedziałem jaka będzie odpowiedź big_smile.
Nie rozsyłam cudzych zdjęć.
Może dlatego w okresach samotności znajome przysyłały mi wieczorem swoje zdjęcia "na dobranoc" big_smile.
Poważnie ciekawi mnie jak wygląda wg Was brzydka kobieta.

Mnie też to ciekawi. Anorektyczki uważają, że są grube...
Yogi, a te zdjęcia to intymne były?

2 596

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To jest - o ile to nie fotomontaż-jest osoba kaleka a nie brzydka.

2 597 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-03-31 23:58:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

A z tymi zdjęciami to popieram Yogiego, też bym chętnie oceniła, bo może macie racje, może jesteście tak brzydkie, że ekran pęknie, bo i takie dziwy się zdarzają. Ja jednak uważam, że Wy takie brzydkie nie jesteście i jak to wyjdzie na jaw to się może okazać, że rzeczywiście coś musicie zrobić z życiem, a przecież tak się nie chce...

Ze zdjęciami trzeba uważać smile. Znałem kiedyś potwornie brzydką kobietę (nie lubię jej więc mogę tak o niej napisać). Miała sesję zdjęciową zrobioną przez profesjonalistę i właściwie obrobioną. Na wspólnej imprezie poznałem ją tylko po wzroście (ponad 180cm).
Po obejrzeniu kilkunastu naturalnych zdjęć można by wybić im z głowy to ględzenie o brzydocie big_smile.

2 598

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Teo napisał/a:

http://farm5.staticflickr.com/4105/4968 … 5f1c8b.jpg

Jeśli któraś z Was wygląda tak, no to ja nie mam więcej pytań big_smile

O MATKO!

2 599

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To dlaczego negujesz istnienie brzydoty? Skoro znasz kilka brzydkjich kobiet?

2 600

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Hito Kawaii napisał/a:
Teo napisał/a:

http://farm5.staticflickr.com/4105/4968 … 5f1c8b.jpg

Jeśli któraś z Was wygląda tak, no to ja nie mam więcej pytań big_smile

O MATKO!

Kto sfotografował moją nauczycielkę polskiego big_smile ?

Posty [ 2 536 do 2 600 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 38 39 40 41 42 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026