netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 751 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 756 do 1 820 z 16 697 ]

1 756

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
madness napisał/a:

wnioskuję, że nasze nastawienie do życia odbierają inni....
pozdrawiam

to sie nazywa interakcja miedzyludzka. Inaczej mowiac: jaka akcja taka reakcja i odwrotnie i w kolko. Na odbiorce naszych przekazow dzialaja bardzo rozne czynniki, nie tylko sama czysta tresc przekazu ale i ton, barwa glosu, spojrzenie, mimika, mowa ciala, nawet zapach mozenas zachecic badz odsunac od danego rozmowcy. Kiedys sie tego gdzies tam uczylam.

Ale wlasnie..skoro nasze nastawienie do zycia odbieraja inni to to tez tlumaczy niektore "agresywne" posty innych piszacych na tym watku, czyz nie?

1 757

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Dzięki, Madness , rzeczywiście był taki czas, że powiedziałam sobie nigdy więcej tego forum.Ale jak już byłyśmy trzy z Brzydulą i Miss, nie dało się nas tak łatwo zakrzyczeć i nie uznać argumentów więcej niż jednej.
Dlaczego tak protestuję przeciw operacjom - bo to niebezpieczne dla zdrowia, bolesne i nienaturalne.Rozumiem wypadki czy nieładne, wielkie nosy czy uszy.Odsysania tłuszczu czy przeróbki całej twarzy nigdy sobie nie zrobię.Nie bo to nie warte, bólu, kasy - szczególnie w mojej sytuacji , gdzie pieniądze są potrzebne na coś innego.
Nigdy nie chciałam być kochana za wygląd, nienawidzę facetów za to ich prostactwo, pozoranctwo bycie wzrokowcami w 99,99999%.
Przecież to chore zamartwiać się całe życie by nie stracić urody, poprawić urodę, nie zestarzeć się nie przytyć.Mam inne problemy w życiu.
Z wrażliwością się zgadzam.Ale dbam o nią i chucham.Bo z wyleczonego wrażliwca robi się straszny cynik i zyciowy malkontent.a z takim człowiekiem cięzko wytrzymac reszcie społeczeństwa.

Ooooo, to ja już się taka zrobiłam.....

1 758

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeszcze jest dla Ciebie nadzieja.Ja tego nie odczułam.
Owszem Mussuka, można zareagować agresją na czyjąś postawę, ale ....Nieżle mi wtedy dołożyłyście, a popatrz dziś piszę z Tobą normalnie i się chyba nawet lubimy.Mam wśród znajomych parę osó, które ludzie średnio lubią.bo nie chcieli poznać.A pozory bardzo myliły.

1 759 Ostatnio edytowany przez madness (2013-02-12 15:13:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hahaha ale się uśmiałam z wypowiedzi missnowegojorku :-)
a ja powiem wam że mi moja nadwrażliwość doskwiera. Mam dosyć płakania na reklamach i filmach rysunkowych.  "101 dalmatyńczyków" - to istny wyciskacz łez dla mnie :-). Nie wiedziałam tylko że wyleczenie się z tego prowadzi do cynizmu, ale hmmm takim chyba łatwiej w życiu.
Co do operacji plastycznych Asterko - jak byłam dzieckiem miałam cholernie odstające uszy. W szkole wiadomo- dzieciaki się wyśmiewały, ja płakałam w domu, nie chciałam tam chodzić.
W końcu moja mama się wściekła, wzięła dziecko za rękę i zapisała na operację. Czekałam na nią rok!
A po niej? dzieci zaczęły mnie bardziej lubić, kolegować się! chore prawda? przecież byłam tą samą osobą tylko brak odstających uszu.
Do dziś mimo długich włosów- zawsze jest albo kucyk, albo włosy spięte, widzisz - ta trauma sprzed lat tak się zakorzeniła!
Jasne, że implantów cycków rozmiar XXL bym sobie nie zrobiła, ale.....
jeśli kogoś kto robi ma to uszczęśliwić? - dlaczego nie?

Mussaka - poniekąd się zgadzam a poniekąd nie bo...
osoba, która się tu żali mimo swojego złego nastawienia potrzebuje pomocy, osoby tu odpowiadające są w roli "pomagacza" i one powinny się wykazać taktem i delikatnością.


ooooo doczytałam wypowiedź Asterki- czyli dokładnie to co pisałam wcześniej : wszystko w swoim czasie
na początek pogłaskanie po głowie
a później można "delikatnie naprowadzać na słuszną drogę" :-)

1 760

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nigdy nie chciałam być kochana za wygląd, nienawidzę facetów za to ich prostactwo, pozoranctwo bycie wzrokowcami w 99,99999%.

No dobrze, ale to pretensje o to mozna miec albo do natury albo do Stworcy albo innego czynnika ponadludzkiego a nie do samych facetow. No tak ich ktos prosto jak cepy skonstruowal. I chcemy czy nie, musimy sie z tym pogodzic.  My myslimy sercem a oni rozporkami. Tego nie mozemy zmienic ani zignorowac ani sie o to gniewac.
I nie ma mowy o zadnej obsesji na punkcie swojego wygladu od 18 do 78 roku zycia ale o tzw. zadbanie o siebie.
Ja operacjom glupim tez mowie NIE, ale na swoim przykladzie dodam, ze moga byc tez pomocne. Moj pierwszy zabieg to byla poprawa uzebienia (pisalam wczesniej) i do dzis dnia ciesze sie z efektu nie tylko estetycznego ale i psychicznego. Mialam potworny kompleks i uciekalam od zdjec, towarzystwa, zamykalam sie w sobie, bo wstydzilam sie gebe otworzyc. Pare wizyt u dentysty zdjelo ze mnie to brzemie. Warto bylo? Ja mysle, ze tak.
W listopadzie usunelam laserowo zylaki na jednej nodze i ciesze sie, ze bez zadnych juz oporow wrzuce szorty i wskocze na rower. Doda mi to nie powodzenia i urody ale pewnosci siebie. A biust redukuje ze wzgledow i estetycznych i zdrowotnych. Bo co za duzo to niezdrowo;)

Ale jak widze kobiete 25 lat, ktora ma lekka oponke na brzuszku i pedzi do kliniki, zeby jej to wyciac, to sama bym przez kolano przelozyla. Albo cycki sobie po raz enty powieksza, bo chlop sie kochac z nia nie chce. Smiech na sali.

Natomiast jestem zwolenniczka dbania o siebie, na miare wlasnych mozliwosci. Nikt nie wymaga od kobiety 40+ sylwetki raczej lani, bo to i wiek nie ten i ciaza zaliczona i metabolizm sie spowolnil i takie tam. Ale jest roznica miedzy pania przy kosci a pania zapuszczona do granic dobrego smaku.


Asterka10 napisał/a:

Przecież to chore zamartwiać się całe życie by nie stracić urody, poprawić urodę, nie zestarzeć się nie przytyć.Mam inne problemy w życiu.

Kazdy ma Asterko, ale dbanie o urode i sylwetke to nie jest jednoznaczne z zamartwianiem sie o nie. Przeciez cwiczymy czy jemy lekko rowniez dla zdrowia. Podobnie jak myjemy wlosy czy obcinamy paznokcie po to, zeby nam sie jakies pasozyty nie zalegly. Zdrowy styl zycia idzie w parze z uroda chociaz oczywiscie rysow twarzy czy np wzrostu albo lysienia plackowatego nie zmieni.
Wiec dlaczego, tam gdzie sami mozemy, to nie mozemy troche sobie samym pomoc? Jak nie dla urody to dla zdrowia.

1 761 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-02-12 15:55:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Jeszcze jest dla Ciebie nadzieja.Ja tego nie odczułam.
Owszem Mussuka, można zareagować agresją na czyjąś postawę, ale ....Nieżle mi wtedy dołożyłyście, a popatrz dziś piszę z Tobą normalnie i się chyba nawet lubimy.Mam wśród znajomych parę osó, które ludzie średnio lubią.bo nie chcieli poznać.A pozory bardzo myliły.

Asterko, uwierz wiec, ze i ta nasze poprzednie dokladanie i obecna pokojowa wymiana zdan (newet rozbieznych) to tez jest efekt Twojego m.in. zachowania. Nie zawsze oczywiscie, bo sa osoby, ktore dla hobby beda jechac po kazdym tu na forum, ale Ty troche tej agresji w nas sama wywolalas, bo poczatkowo niektore z nas wcale nie mialy zlych intencji:) Moze trafialy jak kula w plot ale Ty odpisywalas w tonie dosc nieprzyjaznym i to wzbudzilo pozniejszy konflikt.

A sama piszesz, ze to byly pozory. Wiec pomysl teraz, czy w kontaktach takich normalnych, on live, tez czasem nie stwarzasz, nawet podswiadomie, takich pozorow, ktore zle dzialaja na innych? Moze tak jest i sama nawet o tym nie wiesz?

ale na dzis to juz sie z Wami zegnam, bo u mnie 16-ta, fajrant i do domu a sypie tak, ze nie wiem kiedy i jak w tej zamieci do domu dotrzemy. Za to na kuchni czeka od wczoraj pyszniutki zurek z bratwurstem i jakiem na rozgrzewke. To do jutra "brzydkie kaczatka":)

1 762

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mussuka błagam, kopałyście leżącego.Cały czas szukałyście winy we mnie, to Wy oceniałyście mnie po jakiś pozorach, przeinaczałyście wypowiedzi tak by pasowało.Tak to przynajmniej odbierałam i stąd w pewnym momencie moje niemiłe wypowiedzi.Przypominałyście trochę złe ciotki, które mówią nie masz powodzenia bo pewnie to robisz, tamto robisz, tego nie robisz.I tak bedzie z ludzmi, bedą cię odberać jaka jesteś, ale interpretować zachowanie przez pryzmat swoich odczuć, motywacji i doświadczeń.I dużo zależy od tego czy cie polubia czy też nie.Wtedy traktowanie jest też zupełnie inne.
I błagam Cię nie szukaj jesszcze winy w moich kontaktach interpersonalnych.Faceci na mnie nie patrzą, nie dostrzegają, nie pija mi z ust tego co mówię.Ot , mówię do nich coś z sensem czy bez, ale wrażenia to nie robi .Jak i ja sama.Wiesz jestem oczytaną dziewczynką i inteligentną, ale z powodu tych dwu przymiotów nikt mnie na randkę nie ciągną.I bywam miła dla nich, jak się jest dla istotek z letka uposledzonych.

1 763

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mi chyba brakuje koleżanek.

1 764

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Misska, szkoda, że tak daleko mieszkasz.Myślę, że dogadałybyśmy się doskonale.Nie mniej nie odpuszczę.Masz coś ode mnie w skrzynce.Z opóźnieniem , ale masz.

1 765 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-12 19:53:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Ja nadal uwazam, ze i Ty i Misska i brzydulla po prostu mialyscie dotad nieziemskiego pecha trafiajac w wiekszosci na buraki cukrowe o inteligencji i kulturze osobistej wieprza szortkowlosego. Ale nic poza tym. To nie w was jest jakis feler, to w tych nierogatych.

Mnie do tego nie mieszaj, ja się jeszcze nigdy w życiu z facetem mnie umówiłam. Zaden nigdy nie chciał. wink

Ale moja mama, do ktorej jestem bardzo podobna miała 2 mężów + 2 potencjalnych adoratorów. 100% alkoholicy.
Ale wiecie co? Jako gladam jej zdjęcia z młodości to ona wcale brzydka nie była,no tylko że kurdupel i niesmiała.

Asterko,  niewiele wiem o tym dotyku dłoni ale jednego jestem pewna: nawet jesli to i jest przyjemne to jeśli mam za to płacić wciąganiem zapitego faceta po schodach do domu raz czy 2 w tygodniu to rezygnuję bez żalu.
I niestety nigdzie nie jest zagwarantowane że wszystkie musimy to dostac. Nic na świecie nie jest dzielone po równo. Dlaczego? Baa...

1 766

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To jakiś pozytyw napiszę.Moi byli burakami, chamami, kłamczuchami, ale alkoholik mi się nie trafił!!!!Patrząc na statystyki w naszym kraju miałam szczęście.Ale akurat tu jestem strasznie cięta - alkoholików ma przetestownych rodzinnie i wiem czym to pachnie.
Chociaż z innej strony na mnie nie lecieli nawet alkoholicy :-) .I z tego powodu, akurat jestem przeszczęsliwa.

1 767

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No ja też jak się przygladam rodzinnym historiom to myślę że samotność wcale taka najgorsza nie jest.

1 768

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twierdzisz tak do momentu, kiedy musisz przeżyć pierwsze zupełnie  samotne święta i nie pomyślisz o starości.Tak z całym potencjalnym pakietem atrakcji, które Cię mogą czekać.
Brzydula, kurczę czy my zresztą musimy potwierdzać swoimi związkami rodzinną historię?
Mnie się udało unikać w życiu alkoholików, na których kobiety w mojej rodznie są skazane od wielu pokoleń.

1 769

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Twierdzisz tak do momentu, kiedy musisz przeżyć pierwsze zupełnie  samotne święta

To mam już za sobą.

Asterka10 napisał/a:

Brzydula, kurczę czy my zresztą musimy potwierdzać swoimi związkami rodzinną historię?
Mnie się udało unikać w życiu alkoholików, na których kobiety w mojej rodznie są skazane od wielu pokoleń.

Nie upieram się przy alkoholikach. Ale wierzę że mam to w genach i mogę być atrakcyjna co najwyżej dla róznego typu sierot zyciowych którzy potrzebują opiekunki która im upierze,ugotuje i dopilnuje zeby rachunki były zaplacone, facetów o inteligencji rozwielitki, no najwyżej pająka itp.

1 770

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie przeżyłaś - zawsze mogłaś pojechać do mamy.Jest ktoś , u kogo zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce.Nawet świadomość tego sprawia, że nie jesteś samotna.
I rozczaruję Cię, nawet faceci bardzo inteligentni bywają sierotami życiowymi.Taki super intelektualista może nie potrafić wbić gwoździa czy ugotować zupy.To dla niego nie istotna proza od której ma kobietę.

1 771

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie przeżyłaś - zawsze mogłaś pojechać do mamy.Jest ktoś , u kogo zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce.Nawet świadomość tego sprawia, że nie jesteś samotna.

Nie do końca. Bo jak nie pojadę do pewnego momentu to już nie pojadę wcale i muszę zostać gdzie jestem. Chodzi oto że nie jest to dla mnie jakiś nieziemski problem. Własciwie to prawie jak każdy inny dzień.

Asterka10 napisał/a:

I rozczaruję Cię, nawet faceci bardzo inteligentni bywają sierotami życiowymi.Taki super intelektualista może nie potrafić wbić gwoździa czy ugotować zupy.To dla niego nie istotna proza od której ma kobietę.

Nie o to mi chodzi. Nie każdy musi być perfekcyjny. Nawet z tym gwoździem. Może nie potrafić wbić gwoździa ale być madrym zyciowo człowiekiem z którym można inteligentnie porozmawiać, będzie potrafił o siebie zadbać i na siebie zarobić. I można na niego liczyć w trudnych chwilach.
Ja mówię o takich sierotach które np nie potrafią wyjąć kasy z bankomatu, niezmuszone nie zmienią bielizny a zostawione same żywić się będą tylko piwem...

1 772

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Nie przeżyłaś - zawsze mogłaś pojechać do mamy.Jest ktoś , u kogo zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce.Nawet świadomość tego sprawia, że nie jesteś samotna.

Nie do końca. Bo jak nie pojadę do pewnego momentu to już nie pojadę wcale i muszę zostać gdzie jestem. Chodzi oto że nie jest to dla mnie jakiś nieziemski problem. Własciwie to prawie jak każdy inny dzień.

Asterka10 napisał/a:

I rozczaruję Cię, nawet faceci bardzo inteligentni bywają sierotami życiowymi.Taki super intelektualista może nie potrafić wbić gwoździa czy ugotować zupy.To dla niego nie istotna proza od której ma kobietę.

Nie o to mi chodzi. Nie każdy musi być perfekcyjny. Nawet z tym gwoździem. Może nie potrafić wbić gwoździa ale być madrym zyciowo człowiekiem z którym można inteligentnie porozmawiać, będzie potrafił o siebie zadbać i na siebie zarobić. I można na niego liczyć w trudnych chwilach.
Ja mówię o takich sierotach które np nie potrafią wyjąć kasy z bankomatu, niezmuszone nie zmienią bielizny a zostawione same żywić się będą tylko piwem...

No to alkoholicy...tacy są...

1 773

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O witaj, Misska. Miło,że jesteś, straszne pustki się zrobiły na forum - Daggera nie ma, Xerxesa.
Chłopcy chyba nie lubią, jak się pisze o skutkach cywilizacji fizycznego piękna.

1 774

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam ...

Dla mnie nie ma pojęcia " Jestem Brzydka " bo wygląd to tylko 1/10 całości ...

wiele na prawde fajnych dziewczyn mówi ze są brzydkie itp .. a tak na prawde faceci się za nimi ślinią ...

z mojego ptk widzenia to nie ma kobiet brzydkich ....
smile


Bo kobieta jest to coś najwspanialszego na  świecie :*

jeśli chcesz pogadać to śmiało pisz na GG smile 1681842

1 775

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No faktycznie puchy....

1 776

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kris11, ale za nami się nie ślinią (za mną przynajmniej).Czasem plują z odrazą  i zdecydowanie nie uważają za najwspanialszą rzecz na świecie.
Wiesz my nie dość , że piękne nie jesteśmy to jeszcze trochę posunięte w leciech.Żadenego pożytku publicznego z nas, bo rozmawiać z kobietą na jakieś nieromantyczne i nieseksualne tematy nie ma sensu.

1 777

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Mussuko , Kochana, a raz to mnie w róznej formie słownej i alkoholowej koleżanki pocieszały?
Pociesza na moment, a żyć trzeba dalej.Nie piszę juz nic pesymistycznego, bo piszę i ryczę, a wcale nie chcę.I wiem, że jak przeczyta moje wypociny jakaś babeczka z rakiem czy innym choróbskiem to się popuka w czoło.Dla mnie to też nie jest problem pierwszorzędowy - tylko cholerne poczucie niesprawiedliwości.
mnie nawet na kupno faceta kurna nie stać.

A kto mówi że życie jest sprawiedliwe?

1 778

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć dziewczynki smile. Ale sypnęło dzisiaj śniegiem.... Samochód ciężko było znaleźć big_smile.

Widzę że u Was nadal ten sam temat na tapecie. Przydałoby się tak każdą po kolei, przełożyć przez kolano i przetrzepać po tyłku tongue.

Brzydulla, jesteś lekarzem z tego co doczytałem tak? Moja siostra również (pediatra). Podziwiam takie osoby za wytrwałość, naprawdę smile.

1 779

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Dagger napisał/a:

Brzydulla, jesteś lekarzem z tego co doczytałem tak? Moja siostra również (pediatra). Podziwiam takie osoby za wytrwałość, naprawdę smile.

To bardziej skomplikowane... po 10 latach (+ studia) okazało się że jestem do niczego... dlatego wszystkie inne frustracje wypłyneły - praca i nadzieja że mogę być w tym dobra były jedynym co dawało jakikolwiek sens życia...

1 780

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Dagger, kocham takich protekcjonalnych kolesi, którzy uważają, że kobieta stoi nizej w drabinie ewolucyjnej.
Przez kolano należałoby przełożyć większość męskiej populacji i wyleczyc z myslenia, że kobieta ma byc piękna i nie specjalnie mądra.Twoje podejście do kobiet napawa mnie obrzydzeniem - jesteś nabzdyczonym szowinistą, który umniejszy wszystkie problemy innych ludzi, a sam będzie przeżywał pierdoły totalne.
Wypraszam sobie dziewczynki, tak to my się możemy do siebie zwracać.Bez tej twojej ironii.
TAK MAMY PROBLEM.Bo większośc facetów mysli tak jak Ty perspektywą ładnej d... i niczego więcej.A my nie dość , że nie podpadamy pod tą kategorię to jesteśmy wrażliwe, inteligentne i oczekujemy innego traktowania jak nas spotyka.

1 781

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Witam w zasniezona srode..w dodatku popielcowa:) czy z tej okazji bedziemy sie wzajemnie dzis popiolem posypywac na tym watku czy moze dla odmiany zwyczajnie, bez  afrontow i podtekstow pogadamy? Fajnie byloby jeden dzien popisac tu, jak sobie mozemy wzajemnie pomoc (chocby tylko wspierajac dobra mysla) niz tylko przeprowadzac licytacje: ktora ma gorzej, nieprawdaz?:) Bo to zaczyna jakas przychodnie rejonowa przypominac, gdzie siedza stare babki i dziadki i jedno przez drugiego narzeka, ze "panie..mnie to od lat strzyka" "a mnie to juz zadne leki nie pomagaja " "a mnie to panie tak boli, ze ledwo sie tu dowloklem" itd.

Zawsze cenilam sobie w ludziach sile do zycia i wewnetrzny optymizm, nawet jesli z pozoru te osoby nie mialy zadnych powodow do niego.

To moze nich dzis bedzie taki jeden dzien pozytywnego i optymistycznego myslenia? Tylko jeden,  dla relaksu:)

1 782 Ostatnio edytowany przez Dagger (2013-02-13 10:06:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Dagger, kocham takich protekcjonalnych kolesi, którzy uważają, że kobieta stoi nizej w drabinie ewolucyjnej.
Przez kolano należałoby przełożyć większość męskiej populacji i wyleczyc z myslenia, że kobieta ma byc piękna i nie specjalnie mądra.Twoje podejście do kobiet napawa mnie obrzydzeniem - jesteś nabzdyczonym szowinistą, który umniejszy wszystkie problemy innych ludzi, a sam będzie przeżywał pierdoły totalne.
Wypraszam sobie dziewczynki, tak to my się możemy do siebie zwracać.Bez tej twojej ironii.
TAK MAMY PROBLEM.Bo większośc facetów mysli tak jak Ty perspektywą ładnej d... i niczego więcej.A my nie dość , że nie podpadamy pod tą kategorię to jesteśmy wrażliwe, inteligentne i oczekujemy innego traktowania jak nas spotyka.

I weź tutaj człowieku napisz coś dla żartu, z przymrużeniem oka - to zaraz i tak zostaniesz zjechany od protekcjonalnych kolesi, nabzdyczonych szowinistów itd.
Nie rozumiem Twojego oburzenia, źle odebrałaś mój post. I co w tym złego, że napisałem ''cześć dziewczynki"? To nie była żadna ironia z mojej strony, nawet mi to przez głowę nie przeszło....
I nie uważam, że kobieta stoi niżej w drabinie ewolucyjnej. Nie wmawiaj mi czegoś, czego nigdy nie napisałem.

Brzydulla, skoro pracujesz w zawodzie, to nie ma mowy o tym, że jesteś do niczego. Zwłaszcza że jest to medycyna.

1 783

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Dagger napisał/a:

Brzydulla, skoro pracujesz w zawodzie, to nie ma mowy o tym, że jesteś do niczego. Zwłaszcza że jest to medycyna.

To mnie tez wlasnie zastanowilo..jak lekarz moze okazac sie do niczego? Chyba, ze zgony powoduje lawinowo.

W ogole to jakimi kryteriami ocenia sie danego czlowieka czy jest do czegos czy do nieczego w swoim zawodzie? Bardzo zlozony temat wiec nie wiem na jakiej podstawie brzydulla tak sie widzi. Bo kolega z pracy tak powiedzial? Bo pacjent ponarzekal?

1 784

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Sorry, za bardzo się uniosłam.Ale Twój post jest po prostu protekcjonalny.Nie mówi się do średnio zaprzyjaźnionych kobiet dziewczynki i  nie mówi, że ich problemy można im wybić przetrzepując czterech  liter.

1 785

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Sorry, za bardzo się uniosłam.Ale Twój post jest po prostu protekcjonalny.Nie mówi się do średnio zaprzyjaźnionych kobiet dziewczynki i  nie mówi, że ich problemy można im wybić przetrzepując czterech  liter.

Asterko, Ty nie walczylas w szeregach sufrazystek w poprzednim wcieleniu?;) Mnie tez nie za bardzo pasuje ton: oj male ale jestescie bee, prosze wystawic pupki to wam pokaze gdzie raki zimuja...ale ja zwyczajnie ignoruje i olewam takie teksty i skupiam sie na tym co mnie interesuje. Jesli rozmowa z danym osobnikiem zaczyna schodzic ponizej pasa to ja koncze i albo zmieniam temat albo rozmowce:).

No a poza tym, Dagger pewnie uznal te dziewczynki za komplement dla nas starych kobyl;) Niefortunny niestety, bo to tak jakby powiedziec do mezczyzn "e, chlopaki!". Ponoc chlopaki czyszcza buty u szewca a dziewczynki szlifuja bruk na Pigalaku ale faux pas kazdemu moze sie zdarzyc:)

1 786

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Też czasem mam takie wrażenie, że się gdzieś ideologicznie na barakady rzucałam.
Teraz dodatkowo powiałam belferskim smrodkiem, wiesz ciąglę wierzę, że częśc facetów nie zdaje sobie sprawy z tego jak moga zostać odebrane ich teksty.

1 787

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Oj tam:) Nie wymagaj za wiele od naszych rycerzy, oni maja byc silni i zwarci a nie do tego inteligentni i przewidujacy;) Widzisz jak to dziala? Oni nas stereotypami to my ich tak samo:)

I ciesz sie, ze do tych porannych dziewczynek Dagger nie dolaczyl jakiejs netkartki z kwiatuszkami, kiciami i obloczkami w tle, na dzien dobry. Takiego kiczu to ja dopiero zniesc nie moge, podobnie jak Harlequinow i seriali wenezuelskich (oraz niestety coraz czesciej i polskich).

A poza agresywnoscia 10 to jak nastroj dzisiaj?:) Ja osobiscie musze sie zmobilizowac do wiekszej wydajnosci w pracy (a chce mi sie jak psu orac) i do mniejszego spozycia wszelkiego jadla i napitkow. Dzis Popielec wiec z zalozenia tradycji naszej rowniez post to sobie z tej okazji poposzcze i zobacze czy da to jakis efekt.

1 788

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tak, taka ckliwo-sentymentalna umysłowośc też mnie denerwuje.Obrazeczków słodkich nie "cierpiem".A nastrój - zaczyna mi sie polepszać.Chyba jestem dobrym belfrem i dzieciaki mnie lubią.Udało mi sie dzisiaj rozwiązać pewien problem wychowawczy.I czuję się spełniona.

1 789

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Tak, taka ckliwo-sentymentalna umysłowośc też mnie denerwuje.Obrazeczków słodkich nie "cierpiem".A nastrój - zaczyna mi sie polepszać.Chyba jestem dobrym belfrem i dzieciaki mnie lubią.Udało mi sie dzisiaj rozwiązać pewien problem wychowawczy.I czuję się spełniona.

No to super! Jesi mozna spytac i Cie to jakos nie zdemaskuje to w jakim przedziale wiekowym masz te dzieciaczki i w jakim przedmiocie im tak belferzysz? Moja ciocia byla nauczycielka klas 1-4 w szkolce wiejsckiej, pozniej jej dyrektorem i byla bardzo fajna dla dzieci ..ale ryczala w domu do nas jakby lekcje prowadzila:) Taki nawyk belfra: glosno i wyraznie!;)

1 790 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-13 11:42:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wszystkie dzieciaczki w szkole są moje.Nie uczę żadnego przedmiotu.Ale tak właściwie wszystkich.
Choc moim zadaniem jest nauczyć dzieci, ze książka i czytanie to fajna rzecz.
Staram się nie belfrzyć za duzo, nie stawiam ocen, nie odpytuję z lekcji.Wolę być przewodnikiem po świecie, doradcą, do którego można się zwrócić z każdym problemem.

1 791 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-13 11:48:45)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Fajnie się Was czyta smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

DZIEWCZYNKI...

1 792

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wszystkie dzieciaczki w szkole są moje.Nie uczę żadnego przedmiotu.Ale tak właściwie wszystkich.
Choc moim zadaniem jest nauczyć dzieci, ze książka i czytanie to fajna rzecz.
Staram się nie belfrzyć za duzo, nie stawiam ocen, nie odpytuję z lekcji.Wolę być przewodnikiem po świecie, doradcą, do którego można się zwrócić z każdym problemem.

No to tak ladnie zachachmecilas teraz, ze bladego pojecia nie mam co Ty tam w tej szkole robisz. Skoro czytanie i ksiazki to obstawialabym pania bibliotekarke, skoro wszystkie dzieciaczki to moze dyrektorka (ale tu mi sie Twoje finanse nie zgadzaja), skoro nie stawiasz ocen i jestes doradca to moze swietliczanka, harcmistrz czy starsza hufcowa, na pewno nie wozna, bo te to za pomoca mietly wszystkie kwestie pedagogiczne rozwiazuja:).

A ktora zgadnie co ja robie?:)) Jestem gotowa na obstrzal z kazdej strony:)

1 793

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Fajnie się Was czyta smile
http://c.wrzuta.pl/wi14533/cbef4cca0024 … _loga_onet

DZIEWCZYNKI...

Cudo sztuki graficznej:) ale Walentyny sa jutro, znajdz jakas Popielcowa karteczke:) moze cos z motywem Kopciuszka?

1 794

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Wszystkie dzieciaczki w szkole są moje.Nie uczę żadnego przedmiotu.Ale tak właściwie wszystkich.
Choc moim zadaniem jest nauczyć dzieci, ze książka i czytanie to fajna rzecz.
Staram się nie belfrzyć za duzo, nie stawiam ocen, nie odpytuję z lekcji.Wolę być przewodnikiem po świecie, doradcą, do którego można się zwrócić z każdym problemem.

No to tak ladnie zachachmecilas teraz, ze bladego pojecia nie mam co Ty tam w tej szkole robisz. Skoro czytanie i ksiazki to obstawialabym pania bibliotekarke, skoro wszystkie dzieciaczki to moze dyrektorka (ale tu mi sie Twoje finanse nie zgadzaja), skoro nie stawiasz ocen i jestes doradca to moze swietliczanka, harcmistrz czy starsza hufcowa, na pewno nie wozna, bo te to za pomoca mietly wszystkie kwestie pedagogiczne rozwiazuja:).

A ktora zgadnie co ja robie?:)) Jestem gotowa na obstrzal z kazdej strony:)

Zdobywasz i prowadzisz kontrahentów.

1 795

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Pierwsze trafione.Bo i wszystkie dzieciaki są moje i lubią przychodzic porozmawiać.Ja zawsze staram się mieć dla nich czas.Nie zbywam, nie zasłaniam się tym , ze muszę iśc na lekcję.A na te też chodzę, bo jak nie ma nauczyciela przedmiotu to bęc.Nie patrzę przez pryzmat, że Patryk jest matołem z matmy tylko widzę dziecko z jego problemem.

1 796

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Zdobywasz i prowadzisz kontrahentów.

Ty masz ulatwione zadanie, bo widzialas na FB:) A branza? Tylko nie badz taka cwana i nie googluj mnie, bo to by bylo sciaganie. Co nie psor Asterko?;)

Ale Ty tez jestes niezle incognito..lubisz zwierzaki ale na Violette Villas nie wygladasz wiec to inna profesja. Jakas podpowiedz?

1 797

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Toż Miss jest emerytowaną żołnierką.

1 798

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Pierwsze trafione.Bo i wszystkie dzieciaki są moje i lubią przychodzic porozmawiać.Ja zawsze staram się mieć dla nich czas.Nie zbywam, nie zasłaniam się tym , ze muszę iśc na lekcję.A na te też chodzę, bo jak nie ma nauczyciela przedmiotu to bęc.Nie patrzę przez pryzmat, że Patryk jest matołem z matmy tylko widzę dziecko z jego problemem.

Jesli piszesz dzieciaczki to zakladam, ze podstawka. O gimnazjalistach juz trudno tak czule sie wyrazic;)
No to masz fajna prace, szkoda, ze niskodochodowa. No i zagrozona, jak wczesniej pisalas. A nie myslalas o zaocznych studiach nauczania poczatkowego? Moze to i tylko dodatkowy papier do Twojego, ale jak Twoja posada runie (oby nie), to mialabys szanse zahaczyc sie w tej samej szkole jako nauczycielka.

No chyba, ze juz takie masz, bo skad moge wiedziec:)

1 799

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Toż Miss jest emerytowaną żołnierką.

i za biurkiem pracowala? z ta piekna lala obok, co to szefowi zmysly mieszala? To jaka to byla dywizja? Radiotelegrafistek?

1 800

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mussuka.mam 2 podyplomówki  - dotyczą pedagogik specjalnych.Niby praca po nich powinna być.NIE MA.
O nauczaniu początkowym czy innym przedmiocie  mogę zapomnieć - za jakiś czas będą zwalniać - łaczą klasy w większe dla oszczędności.W oświacie bryndza straszna i bezrobocie.

1 801

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Toż Miss jest emerytowaną żołnierką.

no niezupełnie...

mussuka? meble? usługi bankowe?

1 802

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Mussuka.mam 2 podyplomówki  - dotyczą pedagogik specjalnych.Niby praca po nich powinna być.NIE MA.
O nauczaniu początkowym czy innym przedmiocie  mogę zapomnieć - za jakiś czas będą zwalniać - łaczą klasy w większe dla oszczędności.W oświacie bryndza straszna i bezrobocie.

Nie ma u Ciebie czy w ogole w Polsce? Domyslam sie, ze ew. przeprowadzka bylab ciezka dla Ciebie i syna ale czy niemozliwa?

No a myslalas kiedys o calkowitym przebranzowieniu sie? Albo o pisaniu? Bo masz ciety ale i ciekawy styl wiec moglabys i tak cos dorobic. Nie mysle, zeby od razu drugiego Harry Pottera (ta to sie dopiero oblowila!) ale cos o dzieciakach, o mezczyznach, o kobietach "brzydkich":) Teraz takie gryzipiorki tworza jakies  sagi, ktore z miejsca staja sie bestsellerami, ze czemu nie mialabys sprobowac? Ja kiedys, jak przejde na emeryture to spisze swoje memoires i po smierci rodzicow wydam (zeby im wstydu oszczedzic;).

1 803

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

mussuka? meble? usługi bankowe?

bank - nie trafione

meble- juz nieco blizej, bo z domem sie laczy:) I dodam, ze w wiekszosci z facetami pracuje:)

1 804 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-13 12:47:27)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

mussuka? meble? usługi bankowe?

bank - nie trafione

meble- juz nieco blizej, bo z domem sie laczy:) I dodam, ze w wiekszosci z facetami pracuje:)

usługi remontowe

jestem glina w stanie spoczynku....

1 805

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

mussuka? meble? usługi bankowe?

bank - nie trafione

meble- juz nieco blizej, bo z domem sie laczy:) I dodam, ze w wiekszosci z facetami pracuje:)

usługi remontowe

jestem glina w stanie spoczynku....

no dobra..podpowiem, bo i tak juz weszysz (jak to glina) coraz blizej - budowlanka, ale jeszcze przed remontem:) Konkretnie to na dachach "siedze" - ja i moi "chlopcy";)

A Ty w kryminalnych czy w drogowce dzialalas? Patrz - tu tez mam koneksje rodzinne, bo moja siostra dalsza cioteczna jest nadal glina, wlasnie w jakiejs przestepczosci robi. Ale inne rejony Polski, gorzyste.

Stanu spoczynku to moglabym pozazdroscic, bo tez bym sobie chetnie spoczela, ale domyslam sie, ze to nie na wlasna prosbe tylko na skutek jakichs nieprzyjemnych wydarzen ten Twoj spoczynek. W pracy czy poza nia?

1 806

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Mussuka napisał/a:

bank - nie trafione

meble- juz nieco blizej, bo z domem sie laczy:) I dodam, ze w wiekszosci z facetami pracuje:)

usługi remontowe

jestem glina w stanie spoczynku....

no dobra..podpowiem, bo i tak juz weszysz (jak to glina) coraz blizej - budowlanka, ale jeszcze przed remontem:) Konkretnie to na dachach "siedze" - ja i moi "chlopcy";)

A Ty w kryminalnych czy w drogowce dzialalas? Patrz - tu tez mam koneksje rodzinne, bo moja siostra dalsza cioteczna jest nadal glina, wlasnie w jakiejs przestepczosci robi. Ale inne rejony Polski, gorzyste.

Stanu spoczynku to moglabym pozazdroscic, bo tez bym sobie chetnie spoczela, ale domyslam sie, ze to nie na wlasna prosbe tylko na skutek jakichs nieprzyjemnych wydarzen ten Twoj spoczynek. W pracy czy poza nia?

oj w różnych.... działach.... na moją prośbę, z uwagi na silną depresję....

Jakieś stropy, pokrycie dachów?

1 807

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

oj w różnych.... działach.... na moją prośbę, z uwagi na silną depresję....

Jakieś stropy, pokrycie dachów?

Wentylacja dokladniej:) wypuszczana przez dach, stad moje dekarskie koneksje:)

A Twoja depresja wynikla z wykonywanych obowiazkow czy na zupelnie innym tle? No fakt, ze zycie gliny moze byc mocno stresujace. Inna moja kuzynka pisywala kiedys do Wyborczej i to wlasnie w jakims kryminalnym dziale. Uwielbiala to, rowniez kotakty z policja i policjantami. Do czasu. Jak napisala reportarz o ktorejs postaci z polswiatka stolecznego i ja w bramie do domu troszke postraszono. Oj zleklo sie wtedy dziewcze nie na zarty.

1 808

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz, to dokońca nie jest ustalone. Ale na pewno końcówka pracy, pogłębiła moją "odwieczną deprechę".

A...jesteś kominiarz ? smile

1 809

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Wiesz, to dokońca nie jest ustalone. Ale na pewno końcówka pracy, pogłębiła moją "odwieczną deprechę".

No nie dziwie sie, codzienne obcowanie z kryminalistami i roznego gatunku zulami plus wyjatkowo samcza kadra wielu mogloby wykonczyc. Moje chlopaczki to przy Twoich jak delikatne cherubinki zachowuja sie;)



missnowegojorku napisał/a:

A...jesteś kominiarz ? smile

Jasne..i na moj widok wszyscy lapia sie za guziki i rozporki:) Kominiarz nie, ale powiem tak - w kominkach robie:) Tyle, ze wentylacyjnych a nie spalinowych:) Tzn. ja je tylko opylam w Polsce i krajach osciennych, montazem to juz profesjonalisci sie zajmuja. Nie lubie zreszta wysokosci;)

1 810

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Musisz mieć duże zdolności interpersonalne smile

1 811

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Musisz mieć duże zdolności interpersonalne smile

Czy ja wiem? raczej handlowe:)

i zarzadzajace, bo zalozylam w zeszym roku polski oddzial naszej firmy i mam tam 4-ch fajnych facetow do wspolpracy, z ktorymi uklada mi sie poki co ekstra. W wieku od 20+ do prawie 40.

Z partnerami handlowymi, roznej narodowosci tez jakos sobie daje rade wiec moze mam jakis ukryty talent.

Ale kiedys pracowalam jako typowa biurwa, czyli asystentka prezesa (w RP) i niejednej mojej owczesnej "szefowej" czy starszej kolezance pewnie by teraz szczeka opadla, ze sobie derektoruje:)) A ja wciaz powtarzam, ze fortuna kolem sie toczy...

1 812

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cóż, to miłe ,że  tak sobie radzisz...

1 813

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Cóż, to miłe ,że  tak sobie radzisz...

radze nie radze, po prostu ciagne ten wozek jakos, bo z czegos trzeba zyc. Wcale tego za szcegolnie nie lubie, bo to dosc stresujaca robota i wyjazdy tez mecza wiec jak juz sobie w stan spoczynku przejde to dopiero wtedy odpoczne i bede rabatki w przydomowym ogrodku pielic. Oraz ksiazki pisac.

Ale jedno mnie nurtuje Misska, jak Ty pracujac wsrod tylu chlopia, nie dalas sie zadnemu zlapac?:) Jacys wybrakowani byli? Tylko mi nie pisz, ze brzydka od zawsze bylas, bo sie nastrosze a i tak nie uwierze.

1 814 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-13 14:33:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Było tak, jak już kiedyś wspominałam, Ci, którzy mnie interesowali ze względu na osobowość, charekter (niekoniecznie urodę) wybierali te inteligentne lecz piękne. Mną nigdy nie byli zainteresowani. Do mnie ciągneli nieudacznicy, pijacy, psychopaci, Piotrusio-panowie i dewianci wszelkiej maści. Podobnie jak Asterka, tych których niejako ja zdobyłam swoją postawą i zachowaniem, po jakimś czasie zostawiali mnie bez pardonu. i tak jest do dziś.

1 815 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-02-13 15:11:28)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Było tak, jak już kiedyś wspominałam, Ci, którzy mnie interesowali ze względu na osobowość, charekter (niekoniecznie urodę) wybierali te inteligentne lecz piękne. Mną nigdy nie byli zainteresowani. Do mnie ciągneli nieudacznicy, pijacy, psychopaci, Piotrusio-panowie i dewianci wszelkiej maści. Podobnie jak Asterka, tych których niejako ja zdobyłam swoją postawą i zachowaniem, po jakimś czasie zostawiali mnie bez pardonu. i tak jest do dziś.

Tak sie zastanawiam, czy to, ze takie odpady ciagnely do Ciebie, nie jest wywolane nie zadnym brakiem urody (jak w temacie) tylko jakimis podswiadomie przez Ciebie wysylanymi sygnalami? Nie zebym Boze bron posadzala Cie o wrodzona martyrologie i osobowosc Matki Teresy z Kalkuty..tylko cos w tych Twoich feromonach moze sie wydzielac, co na tych patalachow dziala przyciagajaco. Nie wiem co to moze byc, naprawde. I nie jest to zadna zla rzecz ani Twoja wada, wina czy cos takiego. Moze epatujesz wewnetrzna sila, a takie pokurcze wlasnie potrzebuja silnej kobiety?

Chociaz ja tez ponoc silna jestem ale jak mnie nieudacznik chce podejsc to warcze gorzej niz pies Baskervillow.

Jest taka durna ksiazka, ze ponoc mezczyzni kochaja zolzy..nie lubie takich poradnikow ale liczne zywe przypadki jakby potwierdzaja te teorie. Moze powinnas jakos zzolzowiec? Sama nie wiem.

Ty wiesz, co sie przydarzylo mojej kuzynce policjantce z terenow gorzystych? Tez byla dluugo sama (a ladna bestyjka tylko taka zaradna i ciut korpulentna) az wreszcie poznala jakiegos pana prawniczka z kozia brodka i kurzym mozgiem. Taka popierdolka a nie facet ale ona juz byla po 30 i koniecznie chciala i wianek i tytul panny stracic.
Kutafon jeden, na dwa dni przed slubem, takim na cala rodzine, wies i okolice, zostawil jej na stole kartke, ze on jednak wycofuje sie a powodem jest, ze a) ona jest za gruba (jesli to o pare kilo i ani grama wiecej) b) za dobrze gotuje (slyszalas kiedys taki "zarzut" od faceta???). Ile ta kobieta przezyla wtedy to az zal opisywac.
Teraz ma jakiegos z odzysku (wdowiec) z jego dzieckiem i juz ich wspolnym. Ale jak czasem pisze, szczesliwa tak do konca nie jest. I zazdroscila mi podjecia decyzji o rozwodzie.

Takie to pogmatwane losy ludzkie bywaja.

1 816

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Policjsnci to specyficzny rodzaj mężczyzn. No oczywiście nie mozna wszystkich wrzucać do jednego gara. Są wyjatki. Ale generalnie tak można rzec.

1 817

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Policjsnci to specyficzny rodzaj mężczyzn. No oczywiście nie mozna wszystkich wrzucać do jednego gara. Są wyjatki. Ale generalnie tak można rzec.

ale w jakim sensie specyficzni? bardziej agresywni, uparci, malo omunikatywni i malo wylewni? Moja opinia tworze tylko na podstawie filmow z Sylvestrem S. czy Stevenem Seagalem, bo od srodka nigdy nie udalo mi sie tego srodowiska zinwigilowac wiec chetnie uslysze opinie osoby z wewnatrz.

1 818

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Policjsnci to specyficzny rodzaj mężczyzn. No oczywiście nie mozna wszystkich wrzucać do jednego gara. Są wyjatki. Ale generalnie tak można rzec.

ale w jakim sensie specyficzni? bardziej agresywni, uparci, malo omunikatywni i malo wylewni? Moja opinia tworze tylko na podstawie filmow z Sylvestrem S. czy Stevenem Seagalem, bo od srodka nigdy nie udalo mi sie tego srodowiska zinwigilowac wiec chetnie uslysze opinie osoby z wewnatrz.

Wiesz...Nie wiem jak to scharakteryzowac... Dobrym przykładem opisującym to środowisko jest nowy film polski pt Drogówka, na kótrym byłam wczoraj w kinie. Oczywiście ten obraz jest bardzo przesadzony, musi miec fabułę i pewna dozę sensacji, aby była jakas oglądalno śc i zainteresowanie publiki. Ale.... w jakimś sensie oddaje naturę i upodobania poliucjantów.

1 819

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tylko w kinach poki co? A nie wiesz czy na DVD juz mozna dostac? Duzo tam mordobicia czy golych dup? Bo takich sensacji to ja raczej jako pacyfistka unikam:))

1 820

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Mussuka napisał/a:

Tylko w kinach poki co? A nie wiesz czy na DVD juz mozna dostac? Duzo tam mordobicia czy golych dup? Bo takich sensacji to ja raczej jako pacyfistka unikam:))

Dużo tego i tego...Ale generalnie życiowy jest...Chyba na  razie dopiero w kinach...

Posty [ 1 756 do 1 820 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026