netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 741 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 626 do 1 690 z 16 697 ]

1 626

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No a czego spodziewasz się po czatach erotycznych?
Ja mam wrażenie że większośc czatów to czaty erotyczne. Krótko po założeniu neta zagladałam trochę na czaty, wcale z założenia nie erotyczne tylko np '30latki' a czułam się jak na erotycznym...

1 627

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

No a czego spodziewasz się po czatach erotycznych?
Ja mam wrażenie że większośc czatów to czaty erotyczne. Krótko po założeniu neta zagladałam trochę na czaty, wcale z założenia nie erotyczne tylko np '30latki' a czułam się jak na erotycznym...

No to nie masz racji.Pare lat temu polamalem sie dokumentnie na lotni i wiele miesiecy bylem zagipsowany po kokardke.Cyrograf bym podpisal za jakikolwiek kontakt z ludzmi,jedynym srodkiem komunikacji byl net.Oczywiscie pelno na necie idiotow ktorzy ta droga usiluja sobie "cos" znalezc bo inaczej nie potrafia,ale sa tez normalni ludzie.Inna sprawa ze ja zawsze mowie ze jest znacznie latwiej o dobry seks niz o dobra rozmowe,ale to dotyczy nie tylko netu.

1 628

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Diabeł Stróż napisał/a:
brzydulla napisał/a:

No a czego spodziewasz się po czatach erotycznych?
Ja mam wrażenie że większośc czatów to czaty erotyczne. Krótko po założeniu neta zagladałam trochę na czaty, wcale z założenia nie erotyczne tylko np '30latki' a czułam się jak na erotycznym...

No to nie masz racji.Pare lat temu polamalem sie dokumentnie na lotni i wiele miesiecy bylem zagipsowany po kokardke.Cyrograf bym podpisal za jakikolwiek kontakt z ludzmi,jedynym srodkiem komunikacji byl net.Oczywiscie pelno na necie idiotow ktorzy ta droga usiluja sobie "cos" znalezc bo inaczej nie potrafia,ale sa tez normalni ludzie.Inna sprawa ze ja zawsze mowie ze jest znacznie latwiej o dobry seks niz o dobra rozmowe,ale to dotyczy nie tylko netu.

To dotyczy chyba wspólczesnego życia w oigóle. taki trend współczesności. Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

1 629

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

Amen.

1 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Diabeł Stróż napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

Amen.

apage satanes

1 631

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Diabeł Stróż napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

Amen.

apage satanes

Twoj serw.Obsmialem sie smile

1 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

To dotyczy chyba wspólczesnego życia w oigóle. taki trend współczesności. Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

No to w tym swiecie zycie brzydkich szczególnie marne jest.

1 633

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

To dotyczy chyba wspólczesnego życia w oigóle. taki trend współczesności. Kult ciala i seksu w sensie ogólnym.

No to w tym swiecie zycie brzydkich szczególnie marne jest.

dobrze, ze nawiązujesz do tematu wątku....

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Slicznotka na miłe popołudnie...

1 634 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-09 18:03:26)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Laseczki, nie piszcie o brzydocie,bo zaraz nam kolejna osoba wypali, że nie ma brzydkich są zaniedbane, leniwe, nie panujące nad żarciem, niezaradne.
Każą nam zrobić makijaż i iść do galerii z wypisanym na czole "ale niezła d... jestem".
Zapominają, że teraz niestety każdy facet wie co to celulit i ma do wyboru do koloru ślicznot w wieku rozmaitym.
Swoją drogą dobrze, że nie mam jeszcze w pakiecie lęku przed dentystą.Brak ząbków to zaprawdę straszny widok.

1 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Kurcze, ajak by se tak permanentnym wywalić na zcole ten tekst...

1 636 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-09 18:07:04)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Będą się stukać w swoje czoła .I będziemy wychodzić na nie dość, że brzydkie to jeszcze zdrowo szurnięte.
Wmawianie urody komuś chyba w dzisiejszych czasach jest niemożliwe.Chyba, że u celebrytów.

1 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brak urody, do tego niski wzrost i niesmiałość i jesteś ugotowana...

Wiecie laski,z Wami to trochę nie kapuję, jestescie wysokie i raczej dość pewne siebie, Asterki nie widziałam ale miss wcale nawet brzydka nie jest więc nie wiem o co chodzi...

1 638

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydula , trafiam przez całe życie na facetów, którym się nie podobam.Jeśli choć raz, ktoś nie akceptował cię jako kobiety, nie mówił ci komplementów, nie uwodził, nie widziałaś tego błysku zainteresowania prawdziwego, to jak się masz czuć.
W stosunkach męsko-damskich wysoki wzrost to przeszkoda i feler.Mężczyźni lubią takie małe, drobne, delikatne kobietki.Co to je na ręcach nosić można.NIE LUBIĄ wysokich kobiety, chyba , że są starymi karakanami z wypasionym porttelem.I mają u boku ex-modelkę.Jest nawet takie przysłowie ludowe "duże do roboty, małe do pieszczoty".Nawet Ci  cudowni, umięsnieni faceci 190 wybiorą sobie kobietę, która ma 165 i nie więcej.
I nie lubią wygadanych i inteligentnych - lepszy, jest trzepot rzęs i spojrznia pełne podziwu.Nie udasz tego podziwu jak się całym organizm śmieje, że to co chłop mówi to brednie.
Najlepsze są młode, słodkie, eteryczne kobieciątka, a nie inteligentne baby po 40.

1 639

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A figę z tymi drobnymi, no chyba że facet też jest kurduplem. Nie wyobrażam sobie 190 z 165, nos o sprzączke od paska od spodni by sobie obtarła jakby się chciała przytulić.
I jakoś nie zauwazyłam specjalnego zainteresowania facetów drobiazgiem,oni lubią atrakcyjne a te częściej są wysokie. Trudno jest być atrakcyjnym kurduplem.

1 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

Brak urody, do tego niski wzrost i niesmiałość i jesteś ugotowana...

Wiecie laski,z Wami to trochę nie kapuję, jestescie wysokie i raczej dość pewne siebie, Asterki nie widziałam ale miss wcale nawet brzydka nie jest więc nie wiem o co chodzi...

szkoda ze nie jestes facetem...

1 641 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-09 19:27:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydulo, zaprawdę powiadam Ci nie znasz mężczyzn.Może i ci 20 latkowie patrzą inaczej.Ale faceci w moim wieku aż sikali za moimi  przyjaciółkami, które miały 150.Bo takie drobne, bo takie kobiece, malutkie rączki , malutkie nóżki .Bo można się takim macho poczuć.Faceci boją się dużych kobiet!!!!Piękne jest to co subtelne, drobne (no może oprócz piersi), bezbronne.Duża baba nigdy bezbronna nie będzie, nie będzie potrzebować obrońcy.W męskim mniemaniu.
A z tą sprzączką od paska... to czasem dobrze by było ;-)Zawsze można się do takiego maleństwa schylić, wziąść na ręce to takie romantyczne

1 642 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-09 19:46:40)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zgadzam się w powyższym względzie z Asterką. Ja na szkoleniu zawodowym byłam nazywana Masajką, a jeden facet, który mi się kiedyś podobał, ostatnio powiedział, że się mnie bał bo jestem taka duża. A on zawsze włóczy się z filigranowymi maluszkoami, co dziwne dużo straszymi od siebie. No i często je zmienia, ale zawsze maluchy ma. A sam ok. 190 cm.

1 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

My chyba o facetach z zupełnie różnych bajek rozmawiamy...

1 644

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
brzydulla napisał/a:

My chyba o facetach z zupełnie różnych bajek rozmawiamy...

Można jaśniej? smile

1 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No mam wrażenie że wy mówicie o jakichś sfrustrowanych nieudacznikach.
Ja to o takich trochę chociaż na poziomie. Nie zauwazyłam żeby rzucali się z upodobaniem na głupiutkie filigranowe maleństwa.

1 646

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

My żyjemy w Polsze, Ty w Jukeju. Ot, cała różnica wink

1 647

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ej no, dopiero 4 lata. Dobrze ponad 30 spędziłam w RP/PRL.

1 648 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-09 20:10:20)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Brzydula , ja nie pisałąm o nieudacznikach.O normalnych facetach pisałam.Lubią drobne kobietki.Nie koniecznie głupie.ale nawet Diabeł Stróż, napisał, że czasem uwielbia takie kobieciątka.
Nieśmiałość też jest lepiej prostrzegana niż niewyparzona buziuńka.Mężczyźni nawet Ci wyglądający na macho to w gruncie rzeczy chłopcy.Próżni, zagubieni, nie do końca wiedzący czego chcą.Lubią górować i wzrostem i intelektem.Zaradnością.
Co im po twardej babie?A jak okarze się lepsza, jak będzie krytykować delikatne męskie ego tego nie ścierpi.

1 649

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

z gtego wynika ze spotykalam samych frustratów, tacy z wyzszej połki nawet na mnie nie spojrzeli...

1 650

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, ja sobie obserwowałam wybory tych z wyższej półki.To też były drobne , eteryczne kobitki.I wcale nie intelektualistki.

1 651

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Brzydula , ja nie pisałąm o nieudacznikach.O normalnych facetach pisałam.Lubią drobne kobietki.Nie koniecznie głupie.ale nawet Diabeł Stróż, napisał, że czasem uwielbia takie kobieciątka.
Nieśmiałość też jest lepiej prostrzegana niż niewyparzona buziuńka.Mężczyźni nawet Ci wyglądający na macho to w gruncie rzeczy chłopcy.Próżni, zagubieni, nie do końca wiedzący czego chcą.Lubią górować i wzrostem i intelektem.Zaradnością.
Co im po twardej babie?A jak okarze się lepsza, jak będzie krytykować delikatne męskie ego tego nie ścierpi.

A co im po kobieciątku?
I 'próżni, zagubieni, nie do końca wiedzący czego chcą' to niekoniecznie normalni faceci. I skoro potrzebują kobieciątka żeby nad nim górować intelektem to znaczy ze sami nie za wiele go mają.
Co znaczy że 'nawet Diabeł Stróż, napisał, że czasem uwielbia takie kobieciątka'? To zdaje się żonaty/związany jakkolwiek facet, uważający  się za rozsądnego i odpowiedzialnego. Do czego mu takie kobieciątka?
Dla mnie nawet okreslenie 'kobieciątka' brzmi nieco pogardliwie. No takie malutkie toto, można przy tym poczuć się męsko, spotkać się na niezobowiązujący seks i papa. Kumplom tego nie da się pokazać, chyba że jakaś bardzo ładna jest.

1 652

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ano

1 653

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Poczytaj piszących tu facetów - wygląd, uroda o tym piszą przede wszystkim.Zróbcie coś ze sobą, jak jesteście brzydkie to miejcie pretensje do natury.
Widziałaś do końca  pozbieranego faceta w życiu?Bo ja nie.Po latach doszłam do wniosku, że są alogiczni, płytcy i niedorośli.Na palcach jednej ręki wymieniłabym takich, którym mogłabym zaufać i szanować.

1 654

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Widziałaś do końca  pozbieranego faceta w życiu?Bo ja nie.Po latach doszłam do wniosku, że są alogiczni, płytcy i niedorośli.Na palcach jednej ręki wymieniłabym takich, którym mogłabym zaufać i szanować.

Tak. Ale niestety dla mnie niedostępni.
Słyszałaś to powiedzenie że faceci są jak kible? Zajęci albo za*****.

1 655

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

I są typy łaczone i zajęte i z...

1 656

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

I są typy łaczone i zajęte i z...

no ale to już z desperacji

1 657

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Brzydula, ja nie mówię o tym staraniu ot tak sobie.Bo ja w zamian ofiarowuje całą siebie.To nie tak , że oczekuję  - chciałabym wreszcie też coś dostać.

Może w tym błąd? Hm, ja nawet w 4-letnim związku nie zaoferowałam jeszcze całej siebie. I nie planuję tongue

Asterka10 napisał/a:

Dagger, ten opis nie wział się z powietrza.A owszem byłam na poratalach randkowych .I wiesz mam w domu lustro i sporo samokrytyki, więc nie miałam niebotycznych wymagań.
Na randkach są tacy faceci jak opisałam.Do tego nieczytaci , niepisaci - przeczytanie ze zrozumieniem dłuższego tekstu grozi przepaleniem neuronów.Napisanie czegoś co nie jest "jestem jaki jestem" również.Smutni podstarzali chłopcy , wyprani z emocji, uczuć , zainteresowań i pasji.
Może nie jestem piękna i szczupła, ale jestem wykształcona, inteligentna i mam nie zgorszy charakter.Nie chcę się męczyć z kimś z kim ani nie będzie fajnego seksu ani rozmowy.

Zgadzam się wink Na randkach i innych takich generalnie nie ma sensu nikogo szukać. Po mojej wizycie w takich miejscach jestem generalnie przerazona tongue  Chyba, że są też jakieś portale randkowe dla inteligentniejszych.
Raz siedziałam u kuzynki i przegladałam jej najnowsze ''podrywy'. Zwrócił moją uwagę jakis wyjątkowo dziwny przypadek. Był to bodajże koleś 30-40 lat, niepracujący, który pisał ''kce'' zamiast ''chcę''. Dla jaj postanowiłyśmy, że bedziemy pisać tak, jakbyśmy chciały dać mu szansę. Hitem była jego prośba, żeby sprawdziła mu autobusy, jak ma do niej przyjechać, bo on nie umie.. (Wcześniej jeszcze żądał, żeby to ona przyjechała do niego i parę godzin bawiła dzieci siostry. Kosmos).
Najlepsze miejsca to takie, w których ludzie NIE szukają kogos, tylko po prostu realizują swoje pasje, dzielą zainteresowaniami badź robią to, co lubią. Są takie miejsca w internecie, są i w świecie.

Asterka10 napisał/a:

Brzydula , ja nie pisałąm o nieudacznikach.O normalnych facetach pisałam.Lubią drobne kobietki.Nie koniecznie głupie.ale nawet Diabeł Stróż, napisał, że czasem uwielbia takie kobieciątka.
Nieśmiałość też jest lepiej prostrzegana niż niewyparzona buziuńka.Mężczyźni nawet Ci wyglądający na macho to w gruncie rzeczy chłopcy.Próżni, zagubieni, nie do końca wiedzący czego chcą.Lubią górować i wzrostem i intelektem.Zaradnością.
Co im po twardej babie?A jak okarze się lepsza, jak będzie krytykować delikatne męskie ego tego nie ścierpi.

Mi się właśnie wydaje, że faceci lubią dziewczyny bystre, z poczuciem humoru. Ci inteligentniejsi wink Taka ''niewyparzona buzia'', innymi słowy, umiejętność zabawnej riposty, jest bardzo atrakcyjna. Sama lubię takich facetów i nie dziwię się tym, którzy szukają tego samego. Dwóch, których było mną zainteresowanych, twierdziło, że lubią dziewczyny, które ''mają swoje zdanie'' albo z którymi ''ciekawie się rozmawia'', wskazując na to jako powód ich zainteresowania. W każdym razie myślę, że ci, którzy sami ledwo potrafią sklecić zdanie, zwykle też na inteligencję zwracają mniejszą uwagę (albo i żadną).
Mówię oczywiście o rozmowach przez internet tongue

W sumie szkoda, że nie mam co narzekać na facetów,bo nawet fajnie się tak narzeka tongue Chyba, że zacznę mówić o egzemplarzach a'la Badoo, bo tam to nudziarze straszni.. Nie poznawałam ich bliżej za bardzo, konto załozyłam, żeby zobaczyc profil kuzynki, ale i to mi wystarczyło.

O, mam takiego, na którego można by narzekać. Może trochę nie pasuje do wzorca typowego Mietka, bo był wysoki, przystojny, nawet w miarę inteligentny.. no, i jeszcze lubił mieć czysto wokół, taki pedant. Prysznic brał dwa razy dziennie. Ale charakter miał okropny. Straszne kompleksy, kompletny brak dystansu do siebie. Był wrogo nastawiony do ludzi, potrafił bardzo niewybrednie komentować różne rzeczy, a po chwili narzekać, że nikt go nie lubi. Taki typ.

1 658

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Paulina20, nawet Ci inteligentni lubią być lepsi.I mimo wszystko to niewyparzona buzia im się podoba, tylko ładna.U kobiety, któa nie będzie im się podobać i intelekt i erudycja będą tylko felerem.A niewyparzona buzia, niewyparzoną mordą.

1 659 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-10 10:57:03)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Paulina20, nawet Ci inteligentni lubią być lepsi.I mimo wszystko to niewyparzona buzia im się podoba, tylko ładna.U kobiety, któa nie będzie im się podobać i intelekt i erudycja będą tylko felerem.A niewyparzona buzia, niewyparzoną mordą.

Nie zgadzam się. Cięty język zawsze jest w cenie.
Ale musi to być inteligentnie cięty język. No i nie może uwałaczać miłości własnej faceta, jeśli liczysz na jakiekolwiek zaangazowanie romantyczne.

1 660

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

a gdzie ma niby szukac kobieta niespełna 50letnia? w autobusie? spozywczaku? bojcie sie boga, ja w wieku20 lat tez mialam troche inne perspektywy.

1 661

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Romantycznego  zaangażowania nie wzbudzi żadna inteligencja i cięty język, tylko wygląd.
Jeśli kobieta nie będzie się facetowi fizycznie podobać i nie będzie go pociągać to sobie może tą błyskotliwość kieszeń wsadzić.Owszem w wielu życiowych sytuacjach intelekt i cięty język się przydaje , ale absolutnie nie jest to priorytet w szukaniu sobie faceta.Męzczyźni jak diabeł święconej wody boją się średnioatrakcyjnych i wygadanych.
Miss dostaniesz kopa za tą 50.Do tego wieku Ci jeszcze daleko.Niestety, Polska to nie Anglia czy inna cywilizacja tu wszystkie sensowne chłopy mają obrączki.Jeśli nie ma się szczęścia , feromonów, przebojowości i urody jest się samej.Niestety, żaden 40-50 latek nie dostanie małpiego rozumu i nie będzie o Ciebie zabiegał, jeśli nie masz rewelacyjnego wyglądu, albo 20 lat.

1 662

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jeśli chodzi o wspomniany przez Was wzrost, to z tym naprawdę jest różnie, zależy od faceta. Dla mnie idealnie jest, gdy kobieta ma 170-175cm, ale niższej na pewno bym nie skreślił, bo to tylko wzrost. Faceci nie patrzą na to tak jak kobiety.

Asterka10 napisał/a:

Romantycznego  zaangażowania nie wzbudzi żadna inteligencja i cięty język, tylko wygląd.
Jeśli kobieta nie będzie się facetowi fizycznie podobać i nie będzie go pociągać to sobie może tą błyskotliwość w kieszeń wsadzić.

Prawda.

1 663

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

O ile sam jest wysoki.Niestety, w moim przedziale wiekowym często facet ma 170-175.I tu już nie jest różowo.

1 664

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jakiego kopa, jakiego kopa smile Nie trza się wstydzić, wszyscy pomżemy kiedyś smile

1 665

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Dagger napisał/a:

Jeśli chodzi o wspomniany przez Was wzrost, to z tym naprawdę jest różnie, zależy od faceta. Dla mnie idealnie jest, gdy kobieta ma 170-175cm, ale niższej na pewno bym nie skreślił, bo to tylko wzrost. Faceci nie patrzą na to tak jak kobiety.

Asterka10 napisał/a:

Romantycznego  zaangażowania nie wzbudzi żadna inteligencja i cięty język, tylko wygląd.
Jeśli kobieta nie będzie się facetowi fizycznie podobać i nie będzie go pociągać to sobie może tą błyskotliwość w kieszeń wsadzić.

Prawda.

Se no właśnie, też tak myślę, ale w naszym pokoleniu takich wysokich mało było, pow. 175 cm wzrostu. Teraz to nam młodzież nieba sięgać zaczyna smile

1 666 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-10 14:51:31)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

a gdzie ma niby szukac kobieta niespełna 50letnia?

Ale żeś se dodała wink

Asterka, ale co ty tak tylko o tym znajdowaniu chłopa. Jak się ma fajną osobowość i zainteresowania to można sobie żyć zupełnie dobrze bez chłopa. A już na pewno lepiej niż z jakimś zapijaczonym Mietkiem. Obraz małżeństwa jaki wynioslam z najwcześniejszego dzieciństwa to taki psychologiczny obóz koncentracyjny: ojciec -pijaki hazardzista,2 wujków znęcających się fizycznie i psychicznie nad zonami, zrzędliwy dziadek który ciągle narzekał że jest chory a babcia musiała zajmować się wszystkim i jeszcze przy tym jemu usługiwać, drugi dziadek skąpiec a do tego nadpobudliwy seksualnie, zostawiał babkę z dziećmi i inwentarzem, jedzenie im wydzielał, a sam szedł na 'podboje'... to jakieś 90% małżeństw które widziałam w najbliższym otoczeniu we wczesnym dzieciństwie i przy tym singlostwo to uważam że jest bonus.
Jasne że niektórym udaje się lepiej. Ale nie wszystkim.
A co do urody - no jasne że lepiej jest być piekną, zgrabną i inteligentną. A jak maiłabyś wybrać tylko jedną z tych cech to na którą byś sie zdecydowała?

1 667 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-10 15:02:43)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Miss jestem w Twoim wieku i se wypraszam 50.Ja mam 42 jeszcze i bliżej mi do 40 niż 50. Tak , w naszym pokoleniu jakiś taki karakanizm panował.Mam koleżankę, która ma 178 i ta to miała przegwizdane, była wyższa od większośći facetów.Były takie chwile Brzydula, że bardzo chciałam mieć te 150 albo choć 160.O ileż prostsze byłoby wtedy życie i może by mi charakter złagodniał.Bo ja często marzę by być wreszcie traktowana jak delikatna kobietka.By się wesprzeć na silnym męskim ramieniu.Z moim wzrostem nie da rady...
Brzydula, ja się już fajnie bez chłopa nażyłam.Po za tym mam w domu syna, któremu przydałby się męski wzorzec.Bo go nie ma kompletnie.Po za tym jakby tu powiedzieć - lubię seks, a nie mam ochoty szukać sobie chłopa na jedną noc.I wiesz, są takie chwile kiedy czuję się zwyczajnie samotna, mam ochotę by mnie ktoś przytulił, pocieszył i powiedział, nie martw się damy radę.Zrobił herbatę , kiedy jestem chora, poszedł na spacer, pośmiał się z moich żartów.Przyjaciele owszem są, ale mają swoje życie i swoje rodziny.I czasem nie mają dla mnie czasu.

1 668 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-10 15:14:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Były takie chwile Brzydula, że bardzo chciałam mieć te 150 albo choć 160.O ileż prostsze byłoby wtedy życie i może by mi charakter złagodniał.Bo ja często marzę by być wreszcie traktowana jak delikatna kobietka.By się wesprzeć na silnym męskim ramieniu.Z moim wzrostem nie da rady...

Uwierz mi,to jest masakra. Musisz zadzierać głowę jak chcesz porozmawiać z większością ludzi a większość ludzi 'patrzy ma ciebie z góry'. I wiesz,z 160 a 150 tym bardziej na ramieniu się za bardzo nie wesprzesz,tylko gdzieś pomiędzy klatką a pępkiem. No chyba  że facet ma 170 ale gdzie tu wtedy siła?

I nie wyobrażaj sobie że zycie byłoby prostsze. Ja zmagam się od 40 lat z niskim wzrostem i łagodnym charakterem i powiem ci mam już tak dość że chcę umrzeć. A przynajmniej schować się do mysiej dziury i nie wychodzić aż do śmierci.
Wybij sobie z głowy że wtedy faceci do ciebie lecą jak misie do miodu- nigdy w zyciu nie byłam nawet na randce! (spotkania z erotomanem z sieci nie traktuję jako randki). A poza tym w każdym aspekcie normalnego zycia ludzie mają sklonność żeby cię lekceważyć - w sklepie, w urzędzie, w pracy...

1 669

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Lepiej zadzierać głowę, niż patrzeć z góry.Na faceta.A jeśli chodzi o siłę, to nie kwestia wzrostu, nawet chuchra małe i chude są silniejsze od nas.Fizycznie.

1 670

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Lepiej zadzierać głowę, niż patrzeć z góry.Na faceta.

Z umiarem. Ale ja mam na wysokości wzroku ich brzuch, względnie klatkę.


Asterka10 napisał/a:

A jeśli chodzi o siłę, to nie kwestia wzrostu, nawet chuchra małe i chude są silniejsze od nas.Fizycznie.

Masz na mysli 'kobieciątko' które jak się zamachnie siekierą to wióry bedą leciały?

1 671

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chyba nam o chodzi o kogoś takiego...
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 672

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chodzi ci o widoczne sutki,odsłonięty brzuch i pozę 'jestem chetna'?
Uwierz mi,wzrost tu nie ma nic do rzeczy. Zrób jak napisałam powyżej a chętnych na pewno znajdziesz. W każdym razie żeby Cię przelecieli, a czy coś więcej z tego wyniknie to nie wiem. Ale Twoje szanse nie będą wcale mniejsze od panienki z obrazka. No tyle że ona w troche innej kategorii wiekowej.

1 673

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie Brzydula, tu nie chodzi o brzuch i sutki.Ale drobną, delikatnie zbudowaną kobietę.Mówiłam o moich niewysokich koleżankach i to wierz mi ma pokrycie.Małe ręce, drobne stopy, maleńka buzia, filigranowa sylwetka - to przyciąga wielu facetów w moim wieku i starszym.Na zasadzie przeciwieństwa od męskiego wyglądu.
To nie Twój wzrost jest problemem w Twoim życiu.Tylko nieśmiałość.No ewentualnie miks nieśmiałości i wzrostu.Tylko ....Wybacz mi ostre słowa - jak się mozna ukrywać przez całe życie i nie wyrobić instynktów obronnych?W pewnym wieku zrozumiałam, a byłam bardzo nieśmiała osobą, że tak nie można.Że nie można iść przez życie bojąc się włąsnego cienia.Trafiłam na studia, do środowiska w którym nie znałam nikogo i musiałam dać sobie radę.
DAŁAM.Choć nie raz miałąm ochotę zwinąć się do bezpiecznego domu.
Nie chcę Cię zupełnie dołować - ale jak wyobrażałaś sobie swoją pracę , kontakt z pacjentami?Czasem trudnymi, marudnymi lub gadułami i ciekawskimi.Nie ma nic gorszego niż zamknięty, nieprzystępny, burkliwy lekarz.Ta praca to przecież nie tylko diagnoza, recepta, ale empatia i umiejętność rozmowy z pacjentem.Tego się trzeba nauczyć, chcąc normalnie pracować...
Jesteś inteligentną, wykształconą, dowcipną kobietą.Jak można się tak nisko oceniać?

1 674

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Asterka, ja nie jestem burkliwa.
Ja jestem mała, miła i uprzejma do obrzydliwości i bezradna. To ostatnie wypływa przy minimalnej trudności. Twoim zdaniem-ideał kobiecości.
A ja nie mogę pojąć twojej tęsknoty za byciem słodką pindzią.
Lepiej być samotną dużą, budzącą szacunek kobietą niż samotną słodką pindzią.

1 675

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To tylko taka pozorna tęsknota.Takim kobietom bluszczom się po prostu lepiej życje.I słodkie pindzie Brzydulo, rzadko bywają same.O nie, one zaraz znajdują faceta.Nie znam facetów, którym imponują kobiety, które można szanować.WSZYSTKIE moje koleżanki w związkach - trzepotały rzęsami, udawały głupsze niż są, były słodkie, uległe i czarujące.Flirtowały, stroiły minki, pogrywały z facetami na różne sposoby.A oni byli ZACHWYCENI.
Ja tak nie potrafię.I nie chcę, chyba bym umarłą ze śmiechu udając kobieciątko i trzepocząc rzęskami.Z moją aparycją, wzrostem i charakterem byłoby to żałosne.
Niestety , mam wrażenie , że każdy najbardziej inteligentny facet daje się nabrać na urodę, słodycz i kokieterię.Wcale nie zależy im na partnerce, intelektualnie do nich dorastającej, zaradnej i godnej szacunku.No może jak minie chemia to się cieszą, że takie im się trafiły.

1 676 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-02-10 21:04:08)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziś byłam w swoim mieszkaniu. Pooglądałam sobie zdjęcia z przed kilku lat i ąż się popłakałam. Ja ja kiedyś 10-12 lat temu byłam ładniutka, szczuplutka i młodziutka. A tak wtedy narzekałam na urodę swą. Jak to człek nie docenia, tego co ma.


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 677

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

To tylko taka pozorna tęsknota.Takim kobietom bluszczom się po prostu lepiej życje.I słodkie pindzie Brzydulo, rzadko bywają same.O nie, one zaraz znajdują faceta.Nie znam facetów, którym imponują kobiety, które można szanować.WSZYSTKIE moje koleżanki w związkach - trzepotały rzęsami, udawały głupsze niż są, były słodkie, uległe i czarujące.Flirtowały, stroiły minki, pogrywały z facetami na różne sposoby.A oni byli ZACHWYCENI.
Ja tak nie potrafię.I nie chcę, chyba bym umarłą ze śmiechu udając kobieciątko i trzepocząc rzęskami.Z moją aparycją, wzrostem i charakterem byłoby to żałosne.
Niestety , mam wrażenie , że każdy najbardziej inteligentny facet daje się nabrać na urodę, słodycz i kokieterię.Wcale nie zależy im na partnerce, intelektualnie do nich dorastającej, zaradnej i godnej szacunku.No może jak minie chemia to się cieszą, że takie im się trafiły.

Ieee, a po co komu taki facet który nabiera się na trzepotanie rzęsami i teksty 'ojej jaki pan silny'?

A flirtowanie to nie tylko trzepotanie rzęsami. Można flirtować inteligentnie. Widziałam na filmach.

1 678

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Na trzepotanie rzęsami nabiera się każdy facet.A inteligentne kokietowanie to w większośći w filmach tylko.

1 679

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Prymitywne. Nic w takim razie nie tracę.

1 680

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Idę spać, a Wy się nie pobijcie. Duskutować kulturalnie mi tu.... wink

1 681

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiesz Brzydula, ja też chciałam spotkać faceta-intelektualistę.Ale to najczęściej facecik  oderwany od rzeczywistości, który nie potrafi głupiego kontaktu zreperować.Co z tego, że ma ogromną wiedzę, kiedy w codzienności jest do niczego.
Życie nauczyło mnie, że trzeba iść na kompromis.A czasem w codziennej egzystencji bardziej potrzebna jest czułość, opiekuńczość i to, że możesz na kogoś liczyć w trudnej sytuacji.Nie żadne intelektualizmy, nadawanie na tej samej fali (w większości nie mozliwe ) czy wyrafinowanie.

1 682

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Brzydula, ja też chciałam spotkać faceta-intelektualistę.Ale to najczęściej facecik  oderwany od rzeczywistości, który nie potrafi głupiego kontaktu zreperować.Co z tego, że ma ogromną wiedzę, kiedy w codzienności jest do niczego.
Życie nauczyło mnie, że trzeba iść na kompromis.A czasem w codziennej egzystencji bardziej potrzebna jest czułość, opiekuńczość i to, że możesz na kogoś liczyć w trudnej sytuacji.Nie żadne intelektualizmy, nadawanie na tej samej fali (w większości nie mozliwe ) czy wyrafinowanie.

Asterka, przeczysz sama sobie. Jak facet który w codzienności jest do niczego może być kimś na kogo możesz liczyć w trudnej sytuacji? Oczywiście że taki w trudnej sytuacji ucieknie pod byle pretekstem,pewnie może nawet do mamusi.

I tak, właśnie intelektualizmy (oczywiście w granicach rozsądku),nadawanie na tej samej  fali (jak możesz być 24 godziny na dobę z kimś z kim nie nadajesz na tej samej fali?do tego trzeba mieć psychikę mojej mamy która uważa że rolą kobiety jest służenie mężczyźnie i to samo powinno zapewnić jej szczęscie) i wyrafinowanie też.
Czułośc i opiekuńczość owszem ale nie że ja mam być niezaradnym kobieciątkiem dla którego Miecio-macho bedzie rycerzem-wybawicielem z opresji. Jest XXIwiek. Ewentualny związek wyobrażam sobie jako związek równorzędnych partnerów.
I tacy faceci są. Tylko nie dla takich brzydul-kurdupli. No trudno. Głupie jest życie. Ale fajnie byłoby chociaż mieć szacunek ludzki...

1 683

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Przetestowałam w życiu paru intelektualistów i wrażliwców.Czytaliśmy te same książki, oglądaliśmy te same filmy, bawiło nas to samo.Powinno być fantastycznie, było do niczego.Wszystko rozbijało się o prozę życia.Wiesz krew Cię zalewa jak facet czyta książkę czy ogląda film, a ty pierzesz, gotujesz, sprzątasz.Bo on o tym nie pomyśli , zresztą ksiązka ważniejsza.
Nie mówię o Mieciu, prostaku , buraku i chamie.Ale zaprawdę powiadam Ci  życie z kimś wykształconym, inteligentnym i wrażliwym czasem nie rózni się od życia z Mieciem.No może nie powie do ciebie "stara daj zupę".Tylko wytknie ci braki urody i kolejne kilogramy.
Przez opiekuńczość , ciepło rozumiem partnerstwo.Odpowiedzialność za drugą osobę.
Życie nie składa się z dyskusji o jego sensie.Tylko przeżywania go wspólnie dzielenia się problemami i obowiązkami.Co mi po intelektualiście i nadawaniu na tej samej fali, gdy zabije to proza, zmęczenie i samotność.

1 684

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Brzydula, ja też chciałam spotkać faceta-intelektualistę.Ale to najczęściej facecik  oderwany od rzeczywistości, .

Dobrze, że chociaż dodałaś:"najczęściej". Ale nawet z tym się nie zgadzam.
Mogę się zgodzić na:"czasem".
Proza życia wszystkich dopada. Bez względu na poziom intelektu, niektórzy sobie z tym radzą, inni nie.
Miałaś po prostu pecha.

1 685

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Miss jestem w Twoim wieku i se wypraszam 50.Ja mam 42 jeszcze i bliżej mi do 40 niż 50. Tak , w naszym pokoleniu jakiś taki karakanizm panował.Mam koleżankę, która ma 178 i ta to miała przegwizdane, była wyższa od większośći facetów.Były takie chwile Brzydula, że bardzo chciałam mieć te 150 albo choć 160.O ileż prostsze byłoby wtedy życie i może by mi charakter złagodniał.Bo ja często marzę by być wreszcie traktowana jak delikatna kobietka.By się wesprzeć na silnym męskim ramieniu.Z moim wzrostem nie da rady...

Witam Panie po weekendzie,

widze, ze jakies rozgrywki w centymetrach odbyly sie przez te dwa dni:))

Aster, to gdzie ja sie kwalifikuje ze swoimi 176 cm i waga raczej nie piorkowa? W lasnie w gronie duzych i silnych bab. But mam 41. Biustonosz 75H - jeszcze przez 3 tygodnie:)
I co, mam sie czuc jak Obelix wsrod kobieciatek?

Mojego faceta (11 lat mlodszego, ale to juz wiesz) poznalam majac tyle lat co Ty teraz. Na targach, na ktorych bylam ze swoja piekna blond kolezanka, jego rowiesnica i w dodatku napalona na niego jak szczerbata na suchary. Ja tez sie napalilam (bo bylo i jest na co:), ale moze nie az tak ewidentnie. Zdajac sobie sprawe ze swych marnych raczej szans dalam na pelen luz i tylko sobie zartowalam, gawedzilam i wyglupialam sie z nim, a caly wieczor na imprezie on przetanczyl z blondyna, Ja z jego kolega i szefem wzrostu wiekszej pufy. Pozniej moj ukochany  sie przyznal, ze szlag go wtedy trafial jak widzial macki swojego szefa na mnie ale blondi nie chciala zadnego tanca odpuscic. Wiec przez grzecznosc ja obskakiwal. A jak blondi wyjechala to zaczelo sie to co do dzis trwa.

Asterka, zeby nie bylo, ze ten moj to jakis nieudacznik, pokraka, amator starszych pan itp. to dodam, ze facet mial sporo partnerek i miec nadal moze jak leci, w swoim wieku i mlodszych. Misska widziala i moze potwierdzic. A kobiety tam u nich do jednych z piekniejszych nacji naleza. Carrington tez z domu nie jestem wiec na moje miliony nie pokusil sie, bvo i takie zarzuty slyszalam:)). Zreszta pracuje, wiec zadnym utrzymankiem nie jest. Dodatkowo zafundowal sobie wraz ze mna dwojke dzieciakow z moich poprzednich zwiazkow i wiesz co? Sprawdzil sie i sprawdza w roli ojca-ojczyma o niebo lepiej niz ci biologiczni.
Wiesz jaki on jest? Mlody, przystojny, silny, meski, wyksztalcony, inteligentny, czuly, romantyczny, zaradny, chetny do pomocy w domu, pelen pomyslow na wspolne spedzanie czasu, przytulanka, odpowiedzialny (dlatego moge sobie spokojnie podrozowac i corke z nim zostawiac oraz caly dom z krolikiem wlacznie), z inicjatywa, spokojny (w klotniach to ja sie dre a on mnie uspokaja), w lozku boski, kocha i szanuje swoja rodzine a oni jego, jest mi wierny (poki co;)...moge litanie tu wypisac. Do piet mu zaden jego poprzednik nie dorasta a paru ich bylo. I w Polsce i za granicami.

I powiedz mi, co taki cud meskiej natury robi od paru lat ze starsza i wielka baba i jeszcze jej na codzien kadzi, ze ja kocha jak nikogo wczesniej albo spontanicznie kwiatki do pracy podrzuca? Musial byl chlop na rozum z idiota sie pomieniac:)

Misska, badzze swiadkiem i sama napisz, czy my zle razem na tych fotach wygladamy? Na niedopasowanych, nieszczesliwych, sklejonych jakos tak na sile? Bo ja osobiescie nie czuje (ani nawet nie widze) wielkiej roznicy wieku miedzy nami. Lepiej sie dogadujemy niz niejedna para rownolatkow. A ile sie nasmiejemy razem to glowa mala.

Ja Aster tez sie sama do dzis dnia dziwie i nadziwic sie nie moge co on we mnie zobaczyl i co widzi..ale widac niezbadane sa wyroki boskie. Bog nie stworzyl nas wedle jakiejs formuly, ze wysokie do piekla a niskie do nieba (albo na odwrot). Kazdej z nas jest cos tam pisane i nie ma to zadnego zwiazku z centymetrami czy kilogramami. Te moga jedynie jednym sie podobac a innym nie.

I zeby nie bylo, ze sie tu przechwalac chcialam, to mial byc jedynie taki optymistyczny akcent na poniedzialek:)

1 686

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

tak, ale takich jak Twój facet jest jeden dajmy na 300.. I dlatego Asterka wyraża takie rozgoyczenie facetami. Zauważ, że nie wszyscy wygrywają na loterii, nie wszyscy są zdrowi, nie wszyscy są w miarę materialnie zaspokojeni... itp itd. Jesteś szczęściarą, pewnie też masz wiele walorów osobistych i to wszystko skłąd asie na to, że takiego faceta masz. Ale reszta panów łażacxych po tym lez padole niekoniecznie przystaje do wizerunku Twego partnera. Wyjątek ponoć stanopwi regulę. Nie oznacza to więc że my mamy się cieszyć że na szczęście nie dopisało.

1 687 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-02-11 12:05:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Jesteś szczęściarą, pewnie też masz wiele walorów osobistych i to wszystko skłąd asie na to, że takiego faceta masz.

Zgdzam sie Misska, ze jestem szczesciara i ze moj facet jest nadzwyczajny i niezwyczajny. I wcale nie umniejszam Waszego zalu.
Ale zobacz co sama napisalas o mnie wyzej..o tych innych walorach osobistych. Bo o urodzie tu mowy juz byc nie moze. Kobieta 40+, nawet nie wiem jak zakonserwowana, nie powali na kolana mlodego i jurnego faceta swoja przekwitajaca uroda. I ja tez nie wierze, ze ten moj polecial na moje jedrne cialo, roztrzepotane spojrzenie i cielecy usmiech 20-latki.
A przeciez o tym i ja i adlernewman i inne postacie tu pisaly: nie na sama urode mezczyzni sie kusza. Wielu, tak, owszem, ale sa i wyjatki, takie jak ten moj.
A skoro o dodatkowych walorach mowa to przeciez ani Tobie anie zadnej z "brzydkich" pan takich nie brakuje. Wiec potencjal jakby co to jest..teraz tylko to szczescie potrzebne. I troche wiary, ze moze sie udac. I troche jeszcze jakby..machniecia na to wszystko reka i wyzwolenia w sobie swobodnej postawy, ze jak sie uda to sie uda a jak nie to tez nie jest koniec swiata. Ja tak wlasnie myslalam po swoim rozwodzie i przed spotkaniem obecnego mezczyzny. Szczesciem dla mnie byly ciche wieczory w domu i moje dzieci oraz praca (tu bez przesady, o kase jedynie chodzilo). A on pojawil sie znienacka i jak meteor, nie zapowiedziany i nie poszukiwany.

Ponadto chcialam pokazac wam tez, ze mnie to szczescie dopadlo mniej wiecej w tym samym okresie zycia, w jakim Wy teraz jestescie. Wiec dlaczego juz wszystkie nadzieje pogrzebalyscie? A moze poznacie swojego wymarzonego majac 45 lat? Kto i gdzie napisal, ze zycie kobiety juz wtedy sie konczy?

1 688

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Powiem szczerze, ja nie jestemn zdeterminowana... Nie mam to nie mam,  z tego powodu nie targnę się na życie. Są gorsze problemy. Kiedyś nie wyobrazałam sobie życia w samotności, pojedyńczego znaczy. Teraz pogodzilam się z tym , nie czekam , nie szukam, na codzień nie myślę. Ale nie mam zamiaru być obłudna i mówić, ze nie chciałbym. Chciałbym, ale też nie tylko tego. Natomiast nie będę sobie wyobrażać, że keidyś tam gdzieś tam spotkam królewicza. jeśli spotkam,ok, jeśli nie trudno. Ale nadal zgardzam się z Asterką, że ogólnie (podkreślam ogólnie) faceci naszej generacji są porą......

1 689

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Powiem szczerze, ja nie jestemn zdeterminowana... Nie mam to nie mam,  z tego powodu nie targnę się na życie. Są gorsze problemy. Kiedyś nie wyobrazałam sobie życia w samotności, pojedyńczego znaczy. Teraz pogodzilam się z tym , nie czekam , nie szukam, na codzień nie myślę. Ale nie mam zamiaru być obłudna i mówić, ze nie chciałbym. Chciałbym, ale też nie tylko tego. Natomiast nie będę sobie wyobrażać, że keidyś tam gdzieś tam spotkam królewicza. jeśli spotkam,ok, jeśli nie trudno. Ale nadal zgardzam się z Asterką, że ogólnie (podkreślam ogólnie) faceci naszej generacji są porą......

No wlasnie o takie podejscie chodzi i nie ma w tym obludy, bo to, ze czlowiek jest na codzien zadowolony z zycia to nie znaczy, ze juz zadnych marzen nie ma.
A co do Twojej, Asterki i rowniz mojej opini o facetach naszej generacji to w zasadzie zgadzam sie. Z jednym wyjatkiem: nie w calej Europie.
Wiesz, ze ja od czasu studiow w ogole przestalam interesowac sie rodakami? A byli to przeciez wowczas mlodziency w sile wieku i nie tylko wieku:) Ale mnie sie nigdy ani fizycznie ani spolecznie nie podobali. Takie polskie wychowanie wg. zasady: baba do domu gary warzyc i smarki obcierac nie docieralo do mnie juz od szczeniecych lat.
Ale moje drogie..nie tylko wina facetow tutaj jest;) A kto ich na takich pierdzikanapowcow wychowal jak nie my same albo nasze matki, tesciowe, babki itp? Jak sobie poslalysmy tak dzis mamy. Zreszta to sie tez odnosi do wychowania dziewczynek w duchu sluzalczosci i bezgranicznego oddania swojemu samcowi.

1 690

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tak, to się zgadza. Ta kościółkowa mentalność i patriarchalne wychowanie ciągnie się za polakami od setek lat. na szczęscie po malutku to się jakoś zmienia. Od czasu di czasu widzę fajnych wspólczesnych mężów i tatusiów aktywnie wspolczuczestniczącyh w pracach domowych i wychowaniu dzieci.Niestety to są juz młodsze ode mnie pokolenia. Moja młodsza o 8 lat siostra ma już taekigo dość fajnego, nowoczesnego męża.

Posty [ 1 626 do 1 690 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 24 25 26 27 28 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026