netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 690 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 252 253 254 255 256 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 446 do 16 510 z 16 697 ]

16 446

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mortisha napisał/a:

Miss -ukamieniujesz mnie za ta poradę i pytanie, ale czy kiedyś pomyślałaś o Jodze? Joga pozwala osiągnąć harmonię ciała i umysłu ,działa oczyszczająco . Potwierdza to multum osób ,którym faktycznie pomogła

nie, nie ukamieniuje, ale ja nie nawidze cwiczen.

16 447 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2014-02-20 15:23:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
mortisha napisał/a:

Miss -ukamieniujesz mnie za ta poradę i pytanie, ale czy kiedyś pomyślałaś o Jodze? Joga pozwala osiągnąć harmonię ciała i umysłu ,działa oczyszczająco . Potwierdza to multum osób ,którym faktycznie pomogła

nie, nie ukamieniuje, ale ja nie nawidze cwiczen.

wiem, wiem, mam tego swiadomosc, ze wszystko jest u mnie na nie. i ze wszyscy sie mnie boja. ale dziekuje, naprawde doceniam wasza troske. Nawet mojego lekarza, dziś rozmwiałam na fb z moją znajomą z oddziału. Ona u niego tez się leczy i on ją skierował na oddział, żeby uwiodła jakiegoś chłopaka. To taki chlopek roztropek, ale on ma pogląd, że meżczyzna jest lekiem dla samotnej kobeity na stany depresyjny. Ma poniekąd trochę racji. Życie ludziom upływa (widzę to na przykładzie mojej siostry) na chodzeniu dopracy, zajmowaniem się dziećmi, gotowaniem obiadów itp. Ona nie ma czasu na depresję, żyje na duzych obrotach też ma problemy i na pewno nieraz gorszy nastrój. A my (myślę przykładowo o mnie i np. tej znajomej, nie mamy pracy, z tym, że ona nie może od lat znaleźć, ma jeszcze gorzej bo jest na utrzymaniu rodziców, ma problemy w relacjach z ludźmi, siedzi w domu) siedzimy na 4 literach i w sumie nie mamy tak jakby co robić.

16 448

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
mortisha napisał/a:

Miss -ukamieniujesz mnie za ta poradę i pytanie, ale czy kiedyś pomyślałaś o Jodze? Joga pozwala osiągnąć harmonię ciała i umysłu ,działa oczyszczająco . Potwierdza to multum osób ,którym faktycznie pomogła

nie, nie ukamieniuje, ale ja nie nawidze cwiczen.

To medytacja smile Tylko nie pisz przekornie ,że właśnie ją wykonujesz leżąc w łóżku patrząc się w sufit tongue To nie o to chodzi big_smile

16 449

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mortisha napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
mortisha napisał/a:

Miss -ukamieniujesz mnie za ta poradę i pytanie, ale czy kiedyś pomyślałaś o Jodze? Joga pozwala osiągnąć harmonię ciała i umysłu ,działa oczyszczająco . Potwierdza to multum osób ,którym faktycznie pomogła

nie, nie ukamieniuje, ale ja nie nawidze cwiczen.

To medytacja smile Tylko nie pisz przekornie ,że właśnie ją wykonujesz leżąc w łóżku patrząc się w sufit tongue To nie o to chodzi big_smile

hmm, ja jakoś nie umiem się zmusić do medytacji, sama nawet próbowałam siadać, ale spełzło na dwóch razach. I nie jestem w stanie się zmusić. big_smile

16 450 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2014-02-20 15:28:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mnie przydałoby się jakieś przebywanie z życzliwymi ludżmi raczej. Zapisałam się na dwa wolontariaty, ale na jednym mam dyżury sama pod telefonem...Chodziłam tam od lipca, ale teraz nie jestem w stanie się zmusić. Chodziłam też do biblioteki układać ksiązki na pólkach, chciałam być wśród ludzi, ale teraz jak mnie siekło od dwóch tygodni, to już nawet nie jestem w stanie wyjść z domu. Tam z kolei nie chce mi się iść bo nikt z personelu do mnie się nie odzywał i czulam się jak dziwoląg.

16 451

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć MISS.
A nie pomyślałaś, że na tej zaproponowanej Jodze, hipotetycznie, spotkać mogłabyś kogoś życzliwego?
Przecież Ci życzliwi sami ci nie staną u drzwi?
Co Ci szkodzi spróbować? Kto nie próbuje... Ten w miejscu STOI smile a tego - TWIERDZISZ - nie chcesz smile

16 452

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobry wieczór smile

a mnie joga i medytaja bardziej pasuje do osób które prowadza ntensywny tryb życia i chcą na chwilę zwolnić tempo...

dokładnie miss, praca-miłość-przyjaciele z tego się składa życie prostego człowieka, wtedy nie ma czasu na depresje, jak jedna sfera szwankuje to się człowiek na innej skupia a reszta się jakos ułoży, nawet nie wiesz jak ty masz fajnie Miss bo możesz pracować dla przyjemności, masz pieniądze, dach nad głową, nie masz zdrowia ale z drugiej strony kto ma...

oglądałam reportaż w telewizji, jak młode małżeństwo zadłużyło mieszkanie że czekała ich eksmisja, maż miał dobrą posadę ale zachorował i teraz leży w łóźku nie pracuje, ona z pogłębiającą się wadą wzroku nie każdą pracę może podjać, pokazali się w telewizji z apelem ze smi sobie nie poradzą, to jest dopiero tragedia..

16 453

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Dobry wieczór smile

a mnie joga i medytaja bardziej pasuje do osób które prowadza ntensywny tryb życia i chcą na chwilę zwolnić tempo...

dokładnie miss, praca-miłość-przyjaciele z tego się składa życie prostego człowieka, wtedy nie ma czasu na depresje, jak jedna sfera szwankuje to się człowiek na innej skupia a reszta się jakos ułoży, nawet nie wiesz jak ty masz fajnie Miss bo możesz pracować dla przyjemności, masz pieniądze, dach nad głową, nie masz zdrowia ale z drugiej strony kto ma...

oglądałam reportaż w telewizji, jak młode małżeństwo zadłużyło mieszkanie że czekała ich eksmisja, maż miał dobrą posadę ale zachorował i teraz leży w łóźku nie pracuje, ona z pogłębiającą się wadą wzroku nie każdą pracę może podjać, pokazali się w telewizji z apelem ze smi sobie nie poradzą, to jest dopiero tragedia..

Tak, to prawda, można sobie o takich rzeczach przypominać co jakiś czas, ale i tak każdy żyje własnym probemem i tak naprawdę własnie on jest dla niego najistotniejszy. Pracować, to nie bardzo mogę dla przyjemności, bo niby i gdzie?

16 454

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Chodziło mi o to ze jeśli chciałabyś podjać  prace teraz to bez obciążenia psychicznego, ze kasa musi być na jedzenie, rachunki itede. bo jesteś na emeryturze, a co mogłabyś robic? nie wiem....sama się zastanawiam co robiłabym gdybym miała zapewnioną kasę i dach nad głową, cholera wie może w końcu bym pędzel do ręki wzięła heh wink

16 455

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Doberek smile

piątek smile jeszcze tylko odbębnić popołudniówkę i do widzenia, mój wolny weekend więc jadę w odwiedziny do brata smile

a wy jakie plany?

16 456

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, ale życzliwi ludzie mogą być wszędzie. Ja bym spróbowała tej jogi na Twoim miejscu. Chociaż też nie lubię.
Moje plany na dziś... dom i dziecko, jak co dzień...

16 457

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hej, ja czuję się coraz gorzej. Wszystko mnie boli, ręce pieką mnie, mięsnie bolą, bierze mnie na wymioty i dzis spałam tylko godzinę, taki dół że juz tylko chce umrzeć. Na razie nie mam sił wstac z łożka i ciągle ryczę, nawet jak musze wyjść na chwilę z domu, w takim stanie nie moge nawet iść do sklepu, a co dopiero na yogę czy gdziekolwiek indziej.

16 458

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To jakie widzisz wyjście?
Aby tych życzliwych jakoś przy sobie skupić? Na hospicjum raczej liczyć nie możesz...? Ale... jakby tak na tego księdza Kaczkowskiego z hospicjum puckiego? które nota bene sam załozył? (może na początek o nim poczytaj?)
Ludzie są wszedzie... Ale SAMI nie przyjdą. Wiec pozostaje udać się do nich. CHYBA (?) innego, trzeciego wyjścia NIE MA?

16 459

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

musi mi się stan zdrowia poprawić, abym była wstanie cokolwiek robić, na razie nie mam sił na nic, ciągle płaczę, to jak mogę tak gdzieś iść coś załatwiać. Ja nie mogę się normalnie wysłowić, tak żle się teraz czuję.

16 460

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

musi mi się stan zdrowia poprawić, abym była wstanie cokolwiek robić, na razie nie mam sił na nic, ciągle płaczę, to jak mogę tak gdzieś iść coś załatwiać. Ja nie mogę się normalnie wysłowić, tak żle się teraz czuję.

To ja już nie wiem, co Ci poradzić, Kochana...

16 461

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Muszę się niestety leczyć i czekać ąż jakieś leki podpasują.

16 462

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja rozumiem Ciebie Cyniczna, tak samo jak ja nie mogę Ci nic poradzić na Twoje frustracje. To chyba normalne. Ważne , że można komuś pwoedzieć big_smile

16 463

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja nie mam dołów, ale wszystko mnie wkur... no denerwuje. WSZYSTKO.
I te cholerne natręctwa, poprawianie firan, kanapy, poduszek, sprawdzanie, czy na pewno wyłączyłam gaz, wszystko po 50 razy, czasem więcej, a czasem wcale... są dni bez, ale są też takie, że robię tylko to... Liczenie cukierków, przestawianie książek...żenada.

Mąż czasem nie wytrzyma, ma pretensje, wtedy ja mam żądzę mordu... a i tak jest dla mnie cierpliwy i wyrozumiały.
Nie biorę leków, bo nie było specjalnej poprawy, a potwornie źle się po nich czułam.

Konsultuję się z moim francuskim terapeutą przez @, ale to chyba mi nie wystarcza. Może któraś z Was może polecić dobrego terapeutę na śląsku?

16 464 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2014-02-22 15:08:01)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Cynicznahipo napisał/a:

Ja nie mam dołów, ale wszystko mnie wkur... no denerwuje. WSZYSTKO.
I te cholerne natręctwa, poprawianie firan, kanapy, poduszek, sprawdzanie, czy na pewno wyłączyłam gaz, wszystko po 50 razy, czasem więcej, a czasem wcale... są dni bez, ale są też takie, że robię tylko to... Liczenie cukierków, przestawianie książek...żenada.

Mąż czasem nie wytrzyma, ma pretensje, wtedy ja mam żądzę mordu... a i tak jest dla mnie cierpliwy i wyrozumiały.
Nie biorę leków, bo nie było specjalnej poprawy, a potwornie źle się po nich czułam.

Konsultuję się z moim francuskim terapeutą przez @, ale to chyba mi nie wystarcza. Może któraś z Was może polecić dobrego terapeutę na śląsku?

To są natręctwa, prawda? no tak napisałas przeciez

16 465

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Tak. Potrafię być przez to wszystko mega upierdliwa.
Trudno się ze mną żyje.

16 466

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss, jak się czujesz?
Co u Was, dziewczyny?

16 467

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss - jak samopoczucie?

CynicznaHipo - a co u Ciebie?

16 468

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Miss - jak samopoczucie?

CynicznaHipo - a co u Ciebie?

Oj, zmęczona jestem. Synek ząbkuje i właściwie... to już ponad 6 miesięcy, od kiedy się nie wysypiam.. Śpię ok. 4 godzin na dobę. Mały budzi się po kilkanaście razy w nocy. Nie mogę się doczekać, aż przestanie.

16 469

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Cynicznahipo napisał/a:

to już ponad 6 miesięcy, od kiedy się nie wysypiam.

Przyznam się, że brak snu chyba najbardziej mi dokuczał w dzieciństwie moich dzieci. Inne niedogodności dało się wytrzymać.
Ale nie ma lekko. Teraz nie dosypiasz z tego powodu, później nie będziesz spała, bo dziecko długo poza domem, bo późna pora (aż się przyzwyczaisz smile).

16 470

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hmm... mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie - nie jestem (chyba) matką kurą... Na razie.

16 471

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Cynicznahipo napisał/a:

- nie jestem (chyba) matką kurą... Na razie.

To nie o to chodzi. Przynajmniej u mnie. Chodzi o niepokój o dziecko. Mnie trochę czasu zajęło zanim zaczęłam chodzić spać mimo, że dzieci jeszcze do domu nie wróciły.

16 472

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

- nie jestem (chyba) matką kurą... Na razie.

To nie o to chodzi. Przynajmniej u mnie. Chodzi o niepokój o dziecko. Mnie trochę czasu zajęło zanim zaczęłam chodzić spać mimo, że dzieci jeszcze do domu nie wróciły.

Pewnie przekonam się na własnej skórze, jak Adaś podrośnie.
Ale chyba wiem, o co chodzi...

Pierwsze dni w domu (po wyjściu ze szpitala) też miałam problemy ze spaniem.
Ciągle wstawałam i zaglądałam do jego łóżeczka, czy aby na pewno śpi spokojnie.

16 473

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Cynicznahipo napisał/a:

Ciągle wstawałam i zaglądałam do jego łóżeczka, czy aby na pewno śpi spokojnie.

To też znam. Ja nadsłuchiwałam czy w ogóle oddycha smile

16 474

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ciągle wstawałam i zaglądałam do jego łóżeczka, czy aby na pewno śpi spokojnie.

To też znam. Ja nadsłuchiwałam czy w ogóle oddycha smile

To też. Zwłaszcza, że to wymarzone i wyczekane dziecko. Przed Adasiem byłam raz w ciąży, ale straciłam ją w 8 tygodniu.

16 475

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

hej, co u Was? Ja nadal czuję się źle, a dotego doszo teraz, że do 4,5 nie śpię, drętwieje mi noga. Ale ....oj,maleństwo, Cyniczna....Przechodzisz chrzest bojowy, ale jak patrzę na rozwój siostrzeńców, to dopiero się zacznie big_smile Moja psycholog jak jeszcze do niej chodziłam, powiedziła, że podobał jej się jakiś słynny blog mamy...kótra opisywała, że własnie nie jest cały czas happy i w podskokach, ze odczuwa chwilę zniechęcenia, ma dość. Taki prawdziwy, a nie słodkopierdzący...:D

16 476

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Noo, bo tak to wygląda... macierzyństwo w niczym nie przypomina tego, co pokazują na ładnych obrazkach.
Tzn. są urocze chwile... ale trudne też i one często przeważają te piękne...

16 477

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Cynicznahipo napisał/a:

Noo, bo tak to wygląda... macierzyństwo w niczym nie przypomina tego, co pokazują na ładnych obrazkach.
Tzn. są urocze chwile... ale trudne też i one często przeważają te piękne...

Powiem jak moja mama, ciesz się, bo będzie jeszcze gorzej big_smile Wiem, że to głupio brzmi, ale na razie mały jest w niewielkim stopniu mobilny... Trochę śpi w dzień, potem zacznie wszędzie być go pełno, będziesz musiała mieć oczy dookoła głowy...Przestanie spąć kilka razy dziennie i będzie to robił coraz rzadziej. Takie mam wspomnienia z opieki nad siostrzenicą od 8 miesiąca do 2,5 roku. big_smile

16 478

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie mogę się już doczekać!

16 479

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Hejka smile

jak was czytam to zaczynam doceniać wolność jaką daje mi bezdzietność, można spać do której się chce, organizować sobie czas jak się chce, skupiać się tylko na własnym zyciu i  przyjemnościach a tak to uwiązanie...

16 480

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Koliberku smile

Koliber napisał/a:

jak was czytam to zaczynam doceniać wolność jaką daje mi bezdzietność, można spać do której się chce, organizować sobie czas jak się chce, skupiać się tylko na własnym zyciu i  przyjemnościach a tak to uwiązanie...

Wiesz, to samo mówiła mi przyjaciółka jakieś 15 lat temu. Dziś moje dzieci są samodzielne (czyt. nie jestem już "uwiązana"), a ona nadal sama tongue
Nic nie sugeruję smile

16 481

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

suma summarum rodzice na starość też zostają sami

16 482

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

suma summarum rodzice na starość też zostają sami

W domu - tak. Ale nie zostają sami (pomijam patologiczne sytuacje).

16 483

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

no tak, bo ty piszesz o fajnych, ciepłych relacjach dziecko-rodzic a w wielu przypadkach tak nie jest i to  niekoniecznie musi być patologia, niektóre dzieci myśla a co, rodzic to rodzic tylko mnie wydał na świat a w swięta nawet głupich życzeń nie złoży..

16 484

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Widzisz missnowegojorku ? musisz sobie dziecko zmajstrować albo zaadoptować, jest szansa ,ze po 15 latach odżyjesz wiodąc rajskie życie  big_smile
Szkoda ,że ja mam inne spostrzeżenia na ten temat ( u mnie to ostra jazda bez trzymanki trwa) ale najwidoczniej jestem ewenementem w swoich obserwacjach jak i doświadczeniach  tongue

16 485

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

no tak, bo ty piszesz o fajnych, ciepłych relacjach dziecko-rodzic a w wielu przypadkach tak nie jest i to  niekoniecznie musi być patologia, niektóre dzieci myśla a co, rodzic to rodzic tylko mnie wydał na świat a w swięta nawet głupich życzeń nie złoży..

W tym przypadku nazywam patologią, nie meneli spod budki z piwem, tylko właśnie "nienormalne" relacje w rodzinie.

16 486

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

po raz trzeci oglądam "Jedną noc z królem" o odważnej, mądrej i uduchowionej żydówce smile
Lubię takie kobiety, na takiej można się wzorować smile

16 487

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

no tak, bo ty piszesz o fajnych, ciepłych relacjach dziecko-rodzic a w wielu przypadkach tak nie jest i to  niekoniecznie musi być patologia, niektóre dzieci myśla a co, rodzic to rodzic tylko mnie wydał na świat a w swięta nawet głupich życzeń nie złoży..

W tym przypadku nazywam patologią, nie meneli spod budki z piwem, tylko właśnie "nienormalne" relacje w rodzinie.

hmm niekoniecznie, niektóre dzieci są aż tak niezależne albo brak wzorca...

16 488

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
mortisha napisał/a:

Widzisz missnowegojorku ? musisz sobie dziecko zmajstrować albo zaadoptować, jest szansa ,ze po 15 latach odżyjesz wiodąc rajskie życie  big_smile
Szkoda ,że ja mam inne spostrzeżenia na ten temat ( u mnie to ostra jazda bez trzymanki trwa) ale najwidoczniej jestem ewenementem w swoich obserwacjach jak i doświadczeniach  tongue

Kiedyś starałam się o bycie rodzicem zastępczym, ale nigdy mi nie przyznano dziecka. Teraz uważam że to bardzo dobrze, jak taka osoba jak ja mogłaby zajmować się dzieckiem, skrzywdziłabym je.

16 489

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziecko to nie zabawka, a rodzic czy opiekun rzutuje calym sobą na osobowść i przyszłe samopoczuycie przecież człwoieka. Jaki byłby ze mnie rodzic, miałabym sklonować następną samą siebie?

16 490

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Noo, bo tak to wygląda... macierzyństwo w niczym nie przypomina tego, co pokazują na ładnych obrazkach.
Tzn. są urocze chwile... ale trudne też i one często przeważają te piękne...

Powiem jak moja mama, ciesz się, bo będzie jeszcze gorzej big_smile

Cała nadzieja w wybiórczej pamięci... jakoś tak nas natura skonstruowała, że pamiętamy DOBRE i PIĘKNE chwile  te złe "wypierają się" z czasem:) analogicznie jak z porodem - nic fajnego, niemniej zapomina się rychło smile
Co do bezsenności... jedna nie śpi, bo nie dają, druga bo nie może. A ja nie śpię ze starości...? a pamiętam czasy gdy o drzemce się marzyło... wink a te wstrętne "potwory" nauczone wstawać do szkoły, w sobotę i niedzielę zrywały się o 6.30... bezlitosne istoty!
Miss - a do której śpisz? Może dałoby się zmienić przyzwyczajenia organizmu?

16 491

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Noo, bo tak to wygląda... macierzyństwo w niczym nie przypomina tego, co pokazują na ładnych obrazkach.
Tzn. są urocze chwile... ale trudne też i one często przeważają te piękne...

Powiem jak moja mama, ciesz się, bo będzie jeszcze gorzej big_smile

Cała nadzieja w wybiórczej pamięci... jakoś tak nas natura skonstruowała, że pamiętamy DOBRE i PIĘKNE chwile  te złe "wypierają się" z czasem:) analogicznie jak z porodem - nic fajnego, niemniej zapomina się rychło smile
Co do bezsenności... jedna nie śpi, bo nie dają, druga bo nie może. A ja nie śpię ze starości...? a pamiętam czasy gdy o drzemce się marzyło... wink a te wstrętne "potwory" nauczone wstawać do szkoły, w sobotę i niedzielę zrywały się o 6.30... bezlitosne istoty!
Miss - a do której śpisz? Może dałoby się zmienić przyzwyczajenia organizmu?

śpię do 10, ae to nie jest przyzwyczajenie, bo to dopiero od tygodnia nie mogę spać do 3,4. Mam nawet tabletki niby nie nasenne, ale wyciszające Tritico, też na depresję.

16 492

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
Anhedonia napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Powiem jak moja mama, ciesz się, bo będzie jeszcze gorzej big_smile

Cała nadzieja w wybiórczej pamięci... jakoś tak nas natura skonstruowała, że pamiętamy DOBRE i PIĘKNE chwile  te złe "wypierają się" z czasem:) analogicznie jak z porodem - nic fajnego, niemniej zapomina się rychło smile
Co do bezsenności... jedna nie śpi, bo nie dają, druga bo nie może. A ja nie śpię ze starości...? a pamiętam czasy gdy o drzemce się marzyło... wink a te wstrętne "potwory" nauczone wstawać do szkoły, w sobotę i niedzielę zrywały się o 6.30... bezlitosne istoty!
Miss - a do której śpisz? Może dałoby się zmienić przyzwyczajenia organizmu?

śpię do 10, ae to nie jest przyzwyczajenie, bo to dopiero od tygodnia nie mogę spać do 3,4. Mam nawet tabletki niby nie nasenne, ale wyciszające Tritico, też na depresję.

Znowu płaczę, jeszcze tak bolą mnie ręce, że nie mogę nic robić prawie. Myślałam że już jest lepiej, ale powróciło znowu do gorszego. Nie mam siły, ani chęci nigdzie iść, wszystko wydaje mi się bez sensu i każda czynność sprawia trud nieziemski, muszę się zmuszać do mycia, ubierania i wychodzenia z psami czy po sprawunki, kiedyś tak lubiłam czytać, a teraz nie mogę 10stron przebrnąć.

16 493

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Cała nadzieja w wybiórczej pamięci... jakoś tak nas natura skonstruowała, że pamiętamy DOBRE i PIĘKNE chwile  te złe "wypierają się" z czasem:) analogicznie jak z porodem - nic fajnego, niemniej zapomina się rychło smile
Co do bezsenności... jedna nie śpi, bo nie dają, druga bo nie może. A ja nie śpię ze starości...? a pamiętam czasy gdy o drzemce się marzyło... wink a te wstrętne "potwory" nauczone wstawać do szkoły, w sobotę i niedzielę zrywały się o 6.30... bezlitosne istoty!
Miss - a do której śpisz? Może dałoby się zmienić przyzwyczajenia organizmu?

śpię do 10, ae to nie jest przyzwyczajenie, bo to dopiero od tygodnia nie mogę spać do 3,4. Mam nawet tabletki niby nie nasenne, ale wyciszające Tritico, też na depresję.

Znowu płaczę, jeszcze tak bolą mnie ręce, że nie mogę nic robić prawie. Myślałam że już jest lepiej, ale powróciło znowu do gorszego. Nie mam siły, ani chęci nigdzie iść, wszystko wydaje mi się bez sensu i każda czynność sprawia trud nieziemski, muszę się zmuszać do mycia, ubierania i wychodzenia z psami czy po sprawunki, kiedyś tak lubiłam czytać, a teraz nie mogę 10stron przebrnąć.

W nocy noga mi tak skacze, muszę co chwilę nią poruszać, to się chyba nazywa zespol niespokojnych nóg. Takie życie to masakra, chciałabym już nie żyć.

16 494 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-25 19:05:03)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie bagatelizuję twoich objawów. Domyślam się, że nie potrafisz nad tym zapanować, bo przecież dobrowolnie byś się nie katowała?
Ale to 7 godzin snu - po 40-tce bywa normą... Jak to mówi twoja mama: "ciesz się - BĘDZIE GORZEJ"? NIE dopuść do tego, próbuj przeciwdziałać. Może jakieś rozluźniające, ciepłe kąpiele ze szklanką grzanego mleka? Melatonina?
COKOLWIEK zamiast BEZCZYNNOŚCI smile
Trzymaj się dziewczyno (jakoś)

16 495

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

mleko, meatonina, kąpiel nie pomaga, to jest chya zespół niespokojnych nóg.

16 496

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wielu pacjentów w okresie pojawiania się objawów wykonuje gwałtowne ruchy nogami, do tego stopnia intensywne i powtarzalne, że niszczą pościel i materace. W przypadkach mniej dotkliwych dolegliwości mijają po chodzeniu i masażu, ale w znacznej grupie pacjentów objawy występują również w czasie dnia, zmuszając ich do przerwania pracy i wykonywania zabiegów znoszących objawy dyskomfortu.

Częstotliwość występowania objawów ZNN jest różna, od pojedynczych przypadków, pojawiających się raz w tygodniu, do występowania stałego, uniemożliwiającego normalną egzystencję i całkowicie zakłócającego rytm dobowy. Mimo że choroba dokucza najczęściej w nocy, to również dzienny okres aktywności jest całkowicie zaburzony przez permanentne niedospanie, uczucie rozdrażnienia i lęku przed nadejściem objawów, które wielu pacjentów określa jako nocny koszmar.

16 497

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wiem. Może Cię to zdziwi, ale miewam sad choć nie w tym momencie mojego życia, chwała Bogu. Znam chodzenie po nocy ZAMIAST spania... ale 7 godzin snu "nie wyciągałam", bo... do roboty trzeba było wstać. Nikogo nie interesowało, że się nie wyspałam i dlaczego.
Niemniej współczuję... dobrze by było, byś miała jakąś "odskocznię" od tych niekończących się perypetii... zająć czymś innym myśli i uwagę...

16 498

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Anhedonia napisał/a:

Wiem. Może Cię to zdziwi, ale miewam sad choć nie w tym momencie mojego życia, chwała Bogu. Znam chodzenie po nocy ZAMIAST spania... ale 7 godzin snu "nie wyciągałam", bo... do roboty trzeba było wstać. Nikogo nie interesowało, że się nie wyspałam i dlaczego.
Niemniej współczuję... dobrze by było, byś miała jakąś "odskocznię" od tych niekończących się perypetii... zająć czymś innym myśli i uwagę...

chciałabym, ale jestem taka ograniczona ze nie mam zadnych zainteresowan, nawet czytac juz nie moge...

16 499

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć smile

luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

jak was czytam to zaczynam doceniać wolność jaką daje mi bezdzietność, można spać do której się chce, organizować sobie czas jak się chce, skupiać się tylko na własnym zyciu i  przyjemnościach a tak to uwiązanie...

Wiesz, to samo mówiła mi przyjaciółka jakieś 15 lat temu. Dziś moje dzieci są samodzielne (czyt. nie jestem już "uwiązana"), a ona nadal sama tongue
Nic nie sugeruję smile

Ale ani bezdzietność nie jest przyczyną samotności, ani dziecko jako lek na nią nie jest dobrym pomysłem.

Co u Was słychać?
Ja już myślami jestem przy Tłustym Czwartku, jutro w planach zakupy, a pojutrze od rana lepienie, smażenie i zjadanie smile Na szczęście trafiło mi się wolne smile

Miss, a jaką książkę usiłujesz teraz czytać?

16 500

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Merredithhh

Merredithhh napisał/a:

Ale ani bezdzietność nie jest przyczyną samotności, ani dziecko jako lek na nią nie jest dobrym pomysłem.

Niczego takiego nie twierdziłam tongue

16 501

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Żadną...Nie mogę czytać i już. Widzę książkę i odruch wymiotny. Jest tłusty czwartek ? Nawet nie wiedziłam... big_smile

16 502

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

Żadną...Nie mogę czytać i już. Widzę książkę i odruch wymiotny. Jest tłusty czwartek ? Nawet nie wiedziłam... big_smile

Jutro.
Ja mam anginę. Znowu.

16 503

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

o matko...

16 504

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss - wychodzisz z domu?

16 505

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

nie

16 506

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A z psami?

16 507

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

na 5 minut i czasem do sklepu to musze

16 508

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

na 5 minut

A nie dasz rady iść na długi spacer? Pogoda fajna, dotlenisz się. Może będziesz lepiej spać.

16 509

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

zaraz płacze i mi słabo.

16 510

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
missnowegojorku napisał/a:

... do sklepu to musze

Czy dobrze rozumiem? Jak musisz to się zmusisz?
A mnie się zrobił czyrak tongue

Posty [ 16 446 do 16 510 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 252 253 254 255 256 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026