missnowegojorku napisał/a:AlphaWolf napisał/a:Teoria a praktyka to dwie różne rzeczy. ja byłam już dwa razy w wariatkowie i widziałam jacy tam sa ludzie. naprawdę nasz grzech jesli sądzisz iz oni chcą być chorzy.
Niczego takiego nie napisałam. Po prostu podkreśliłam, że dopóki sama nie znajdziesz w sobie motywacji do rozwiązania problemu, specjalista niewiele zrobi. Poza tym prawdą jest, że istnieje pewna grupa ludzi, którzy chcą być chorzy (czasami nawet do tego dążą) i wcale nie pragną się wyleczyć, bo mają z tego powodu jakieś profity (np. są ciągle w centrum uwagi innych).
szukam ale nawet brzydki i gruby mnie nie chce,
Najpierw zajmij się sobą, a dopiero potem myśl o ewentualnym poszukiwaniu kandydata na męża. Samotni mężczyźni w Twoim wieku poszukują już raczej matki swoich przyszłych dzieci i chcą założyć rodzinę, a ze swoimi problemami niestety raczej nie będziesz póki co tej rodziny podporą. Dlatego warto walczyć o siebie.
no coments. ci co wiedza to wiedza, a resza nie musi.
Przepraszam,że się wtrącę, ale od jakiegoś czasu podczytuję Waszą kafejkę.
Alphawolf-nie tylko Ty studiowałaś taki kierunek, jeżeli już piszesz o terapii, powinnaś mieć też świadomość,że istnieją pacjenci opornie reagujący na tego typu leczenie-to,że Miss ma chwilowe pogorszenia nastroju, nie oznacza,że nie chce się leczyć.
Chce-pisałaś coś o motywacji do leczenia prawda?
Sam fakt,że leczenia się podejmuje-to już bardzo dużo.
Miss, ostatnio w pewnym wątku dziewczyna rozważała zasadność skierowania do szpitala psychiatrycznego.
Jako wzór do poczytania poleciłam właśnie Ciebie-mam nadzieję,że się nie obrazisz.
Z racji mojego zawodu, staram się reagować, gdy osoba zgłasza problem.
Wbrew wszystkim i wszystkiemu walcz o siebie-jesteś silną, ciekawą osobą.
Wierzę,że dasz sobie radę i wyjdziesz z tego bagienka obronną ręką, mocniejsza, bo człowiek dotknięty jednym dramatem jest w stanie stawić czoła innym tragediom.
Pozdrawiam serdecznie i ściskam 
Powodzenia w życiu, w czymkolwiek, co sprawia,że czujesz się lepiej 