netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 721 wyświetleńzałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 239 240 241 242 243 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 601 do 15 665 z 16 697 ]

15 601

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Zgadza się...

aha, wybrałam już kolor wink

Do deseczek na szałas? tongue

15 602

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

ehh Pawełek, więcej dyskrecji,  co by nas o romanse nie podejrzewali lol

15 603

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Poczęstujemy ich kurkową to się uspokoją ... big_smile

15 604 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-10-06 13:09:23)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

taaa najlepiej buzie wszystkim zamknąć tongue

http://www.youtube.com/watch?v=F_IuOgXz9ZQ

15 605

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jak słucham tych starych ballad to przypominają mi się te pierwsze Przytulanki na tych ala-dyskotekach szkolnych smile smile
http://www.youtube.com/watch?v=YbM-BcJXikc

15 606

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A jak będą się nas za dużo czepiać lol lol

big_smile Hymn dla kafejki znaleziony lol

15 607

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Niezłe smile

no tera ja    http://www.youtube.com/watch?v=Q7JHBUaqSrE

a z ballad to black sabbath słuchałam smile

15 608

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ehhh Ta Kozidrakowa tongue Do dziś daje radę wink

15 609

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

A jak będą się nas za dużo czepiać lol lol

big_smile Hymn dla kafejki znaleziony lol

hahhahah dooobre to wink

15 610

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jaki temat na dziś? hmm

15 611

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Wow, nawet w najgorszym stanie emocjonalnym staram się tak nie lecieć...
Słowo na niedzielę -odpowiedzialność za swoje deklaracje.Zdarza się Wam zawieść kogoś bliskiego?

15 612

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków.
Siedzą, dobrze się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu
namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówila mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy:
- Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileysa i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki.
Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, sypie sól na jezyk - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny...Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej - słono-zwarzono-gorzki smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiscie, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
Kiedy udaje mu się opanowac ,obraca się do dziewczyny
a ta uśmiecha się szczerze i szeroko:
- Smakowało ci? Ten drink ma nazwę ZEMSTA ZA LODA.



wink

15 613

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Słowo na niedzielę -odpowiedzialność za swoje deklaracje.Zdarza się Wam zawieść kogoś bliskiego?

Nie, ponieważ nie szafuję obietnicami na prawo i lewo. Ale jak już coś obiecam, to dotrzymanie jest rzeczą świętą.

15 614

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Zdarza się Wam zawieść kogoś bliskiego?

Myślę, że nigdy nie zdarzyło się.
Napisałam: myślę, bo nie wiem czy z drugiej strony są takie same odczucia. Mam nadzieję smile

Iceni uśmiałam się.
Przetestowane? tongue

15 615

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Zdarza się. Ostatnio np. Moja córkę. Zgodziłam się na wiosnę na jej party urodzinowe na basenie - wtedy to byl całkiem realny pomysł po czym w wakacje wylozylam się finansowo i teraz musiałam dziecku wytłumaczyć, że niestety party nie będzie. Wesoło nam obu nie było.

Żeby kogoś zawieść nie trzeba mu składać żadnych obietnic. Niespełnione nadzieje też mogą być powodem do smutku i rozczarowania.

Na pewno też zawiodllam jednego z moich byłych kiedy zerwałam z nim tuż przed zareczynami.

No... Znalazłoby się jeszcze kilka sytuacji. Nie jesttem święta i NA PEWNO kogoś zawiodlam. Niekoniecznie tylko zdaje sobie z tego sprawę.

_________

Luc - nie testowalam big_smile ale może kiedyś... ;D

15 616

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Mi się zdarza ,jesteśmy tylko ludźmi , nie wierze w święte jednostki za życia.. hmm

15 617

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Iceni napisał/a:

Żeby kogoś zawieść nie trzeba mu składać żadnych obietnic. Niespełnione nadzieje też mogą być powodem do smutku i rozczarowania.

Ale pytanie dotyczyło deklaracji. A nie czyiś wyobrażeń.

15 618

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A, to w takim razie łamie ustawicznie jedna deklarację. "Będziemy w kontakcie".

15 619

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

nie wierze w święte jednostki za życia.. hmm

Możliwość polegania na kimś nie czyni tej osoby świętej tongue

Iceni czy mi się zdaje, czy plus zmienił położenie? I czy aby w dobrą stronę?

15 620

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Jaka koleżanka spostrzegawcza! big_smile
Zmienił - 5 za mną!

15 621

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

nie wierze w święte jednostki za życia.. hmm

Możliwość polegania na kimś nie czyni tej osoby świętej tongue

Jeśli ten ktoś ,ani razu nie zawiódł żadnego bliskiego to (prawie) go czyni.. tongue

15 622

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Iceni przecież pisałam, że będę dopingować smile
Znaczy w dobrą stronę. W jakim czasie?

Paweł nie, nie czyni. Nawet bez prawie.
Nie łamię obietnic i podobnie jak Merredithhh nie obiecuję gdy nie mogę lub nie chcę czegoś spełnić.
Moi najbliżsi (rodzina i przyjaciele) wiedzą, że na mnie mogą polegać. A do świętej mi daleko tongue

15 623

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

W miesiąc. Szczerze mówiąc liczyłam na trochę lepszy wynik, niemniej ten też nie jest zły. Jeszcze miesiąc i już będzie widać różnice.

15 624

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Iceni napisał/a:

W miesiąc.

5 kg w miesiąc? To chyba dobrze nie za mało. Ja wprawdzie nie jestem żadnym ekspertem w odchudzaniu (robiłam to tylko raz, po drugim porodzie), ale zbyt szybkie chudnięcie nie jest korzystne. Choćby dla skóry.

15 625

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Paweł nie, nie czyni. Nawet bez prawie.

Jak tam sobie chcesz , oczywiście możesz wierzyć Mer a ja wam obu przecież nie muszę tongue
Świat byłby o wiele doskonalszy jak by nie istniały np. Czynniki od nas niezależne które mogą wpływać głównie czy pośrednio na złamanie danej przez nas obietnicy..
No chyba że sobie będziemy szufladkować co jest obietnicą a co już/jeszcze nie jest..

15 626

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No ale początek jest najlatwiejszy big_smile dlatego miallam nadzieje na więcej, żeby zostało mniej na potem.

Ale też się tym pocieszam, ze mi się skóra będzie ładniej "wciągać".

15 627

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Jak tam sobie chcesz , oczywiście możesz wierzyć Mer a ja wam obu przecież nie muszę tongue

Świat byłby o wiele doskonalszy jak by nie istniały np. Czynniki od nas niezależne które mogą wpływać głównie czy pośrednio na złamanie danej przez nas obietnicy..
No chyba że sobie będziemy szufladkować co jest obietnicą a co już/jeszcze nie jest..

Rzeczywiście nie musisz tongue

Co do czynników zewnętrznych to zupełnie inna para kaloszy.
Temat był: odpowiedzialność za nasze deklaracje tongue
Jeśli obiecam, że np. z pojadę z kimś w góry i złamię przed wyjazdem nogę, to przecież nie łamię swojej deklaracji.

15 628

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nie myślałam Paweł o tak zwanych czynnikach zewnętrznych tylko o zmianach w nas samych, które nie pozwalają nam dotrzymać słowa.

15 629

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Nigdy zatem nie obiecałaś mężowi wieczornych igraszek a jak przyszło co do czego ,to nie miałaś czasu lb głowa nie bolała?
Nigdy nie obiecałaś np. Mamie czegoś że zrobisz załatwisz itp. I o tym zapominałaś? Przykładów można by mnożyć, naprawdę mam w to uwierzyć?
Pewnie, wytłumaczenie się jakkolwiek może (nie musi)  złudnie usprawiedliwić tylko ciebie, lecz dla osoby zawiedzionej będzie to złamanie obietnicy..

15 630

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Asterka10 napisał/a:

Nie myślałam Paweł o tak zwanych czynnikach zewnętrznych tylko o zmianach w nas samych, które nie pozwalają nam dotrzymać słowa.

Ale zwykle jest tak że do zmiany decyzji o dotrzymaniu obietnicy, mają na to wpływ głównie czynniki zewnętrzne.. Nie ważne czy większe czy mniejsze..
Np. Uprzednio wspomniana boląca głowa ,przecież można się przemóc i spełnić obietnicę..

15 631 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-10-06 16:57:30)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

A jeżeli obiecasz komuś, że pojedziesz z nim w góry a na tydzień przed okaże się, że nie masz absolutnie na to ochoty? I ze wyjazd zamiast dobra zabawa okaże się meczarnią? Albo jeżeli nagle będziesz musiała wybierać - kupić nowa pralkę bo stara właśnie padła, albo koszt wyjazdu - będziesz prała ręcznie przez 3 miesiące?
Albo obiecasz komuś pomoc w przeprowadzce a na drugi dzień dostaniesz darmowe bilety na jedyny koncert twojjego ulubionego artysty?
Naprawdę ZAWSZE dotrzymujesz danych obietnic? Nawet kosztem własnych wyrzeczeń i wbrew własnym potrzebom? Masz syndrom cierpietnicy i lubisz się umartwiac?

Ja co do obietnic i deklaracji mam pewną hierarchię - a mianowicie najważniejsze są moje potrzeby, potem potrzeby mojego dziecka potem potrzeby moich przyjaciół a potem całej reszty swiata.
Nie będę dotrzymywac obietnicy danej koleżance jeżeli sama mam na tym ucierpieć. (oczywiście biorąc pod uwagę koszt i zysk działania i zaniechania - nie odmowie pomocy rodzącej koleżance dlatego, ze obiecalam kino córce big_smile)

15 632

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Paweł postawione przez Asterkę pytanie potraktowałam bardziej poważnie niż zakupy. Choć i tu się staram. Jeśli zdarzyło mi się coś zapomnieć  w tak prozaicznych kwestiach jak wspomniane zakupy i ktoś się upomniał to po prostu zabierałam d... w troki i leciałam w te pędy.
Ale chyba Asterce nie o to chodziło.
A co do małżeńskich obietnic, to też nie.  Oczywiście, że czasem mnie "głowa boli" lol, ale u nas nie ma w tych kwestiach obietnic więc nie mam potrzeby takich deklaracji tongue

15 633

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dokładnie Iceni, przecież nikt nie łamie obietnic tylko i wyłącznie po to żeby kogoś specjalnie w**rwić .Mówię o zdrowych jednostkach i nie w zemście..

15 634 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-06 17:04:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Więc znowu zawiodło pojęcie definicji słowa, dla mnie każda deklaracja jest też obietnicą hmm
Delikatnie ujmując po prostu zawsze dziwię się, jak słyszę od kogoś dogmatyzowanie "ja nigdy, ja zawsze" Itp.
Ehhh żeby świat był taki czarno biały.. hmm

15 635

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Iceni napisał/a:

A jeżeli obiecasz komuś, że pojedziesz z nim w góry a na tydzień przed okaże się, że nie masz absolutnie na to ochoty?

Albo jeżeli nagle będziesz musiała wybierać - kupić nowa pralkę bo stara właśnie padła, albo koszt wyjazdu - będziesz prała ręcznie przez 3 miesiące?

Albo obiecasz komuś pomoc w przeprowadzce a na drugi dzień dostaniesz darmowe bilety na jedyny koncert twojjego ulubionego artysty?

Naprawdę ZAWSZE dotrzymujesz danych obietnic? Nawet kosztem własnych wyrzeczeń i wbrew własnym potrzebom? Masz syndrom cierpietnicy i lubisz się umartwiac?

Część pytań jest w stosunku do mnie czysto teoretyczna, bo w takich sytuacjach po prostu nie byłam tongue

Obietnice czasem bywają kosztem własnych wyrzeczeń.
Jeśli na takie wyrzeczenia jestem gotowa, to mogę obiecać i DOTRZYMUJĘ.
Jeśli gotowa nie jestem (zdarza się) to NIE OBIECUJĘ.
Mnie to się wydaje proste.
A asertywności dawno się nauczyłam tongue

Nie mam syndromu cierpiętnicy ani nie lubię się umartwiać smile
Biorę odpowiedzialność za to co robię i mówię.

15 636

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Delikatnie ujmując po prostu zawsze dziwię się, jak słyszę od kogoś dogmatyzowanie "ja nigdy, ja zawsze" Itp.
Ehhh żeby świat był taki czarno biały.. hmm

Paweł teraz to Ty mnie zadziwiasz hmm
Oczywiście, że świat nie jest czarno-biały.
Ale wydawało mi się, że mówimy o konkretnych sprawach - odpowiedzialności za własne deklaracje.
Tak, jestem za nie odpowiedzialna. To jedna z moich zalet. Dzięki temu moje wady są bardziej "strawne" dla najbliższych tongue

15 637

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

To ja mam trudności z przewidzeniem wszystkich okoliczności i czasem zdarzy mi się obiecać coś, czego potem nie jestem w stanie spełnić, albo wymagałoby to zbyt dużych kosztów.

Zdarza mi się stawianie własnych potrzeb na pierwszym miejscu. Z prostej przyczyny - jeżeli JA o siebie nie zadbam nie zrobi tego nikt inny za mnie.

15 638

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Iceni napisał/a:

Zdarza mi się stawianie własnych potrzeb na pierwszym miejscu. Z prostej przyczyny - jeżeli JA o siebie nie zadbam nie zrobi tego nikt inny za mnie.

To jest akurat zdrowe.
Ale czy zdarza Ci się stawiać (czasem) potrzeby innych ponad własne?

15 639 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-06 17:31:47)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Ale wydawało mi się, że mówimy o konkretnych sprawach - odpowiedzialności za własne deklaracje.

Mam nadzieję że tylko zadziwiam i niech tak zostanie smile tym bardziej że:
Osobiście uważam iż obłudą jest, jeśli ktoś twierdzi że nigdy mu nie zdarza się być nieodpowiedzialnym za własną deklaracje .Ot taki ze mnie niedowiarek tongue

15 640

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Mam nadzieję że tylko zadziwiam i niech tak zostanie smile tym bardziej że:
Osobiście uważam iż obłudą jest, jeśli ktoś twierdzi że nigdy mu nie zdarza się być nieodpowiedzialnym za własną deklaracje .Ot taki ze mnie niedowiarek tongue

Twoje prawo być niedowiarkiem. Ja na pewno nie mam zamiaru Cię przekonywać.

Jeżeli uważasz, że takie podejście jest obłudą to cóż... współczuję hmm

15 641

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Iceni napisał/a:

Zdarza mi się stawianie własnych potrzeb na pierwszym miejscu. Z prostej przyczyny - jeżeli JA o siebie nie zadbam nie zrobi tego nikt inny za mnie.

To jest akurat zdrowe.
Ale czy zdarza Ci się stawiać (czasem) potrzeby innych ponad własne?

No czasem to oczywiście, ze tak. Korona mi z głowy nie spadnie jak raz na jakiś czas zacisne pośladki i zrobię coś, na co zupełnie nie mam ochoty.

Do tego to nawet nie sa potrzebne żadne obietnice, tylko wystarczy zwykła empatia.

Pierwszy przykład z brzegu - nie znoszę zostawać z dziećmi mojej kumpeli, bo nie znoszę jej pyskatej córki. Ale zostaje, bo przecież kumpela dzieci nie sprzeda big_smile. A jak było trzeba to i urlop bralam żeby z nimi zostać.

15 642 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-10-06 17:50:33)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Jeżeli uważasz, że takie podejście jest obłudą to cóż... współczuję hmm

Samo podejście nie jest oczywiście , lecz twierdzenie że nigdy nie postąpiłam ani razu nieodpowiedzialnie do własnej deklaracji ..
A czego współczuć ? zdrowego rozsądku? Realizmu ? Nie musisz ,nie czuje się z tym źle a wręcz przeciwnie. wink

15 643

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Biorę odpowiedzialność za to co robię i mówię.

To jeśli nie dotrzymam jakiejś obietnicy(z różnych przyczyn) świadczy o tym ze  nie jestem odpowiedzialna?

15 644

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
luc napisał/a:

Biorę odpowiedzialność za to co robię i mówię.

To jeśli nie dotrzymam jakiejś obietnicy(z różnych przyczyn) świadczy o tym ze  nie jestem odpowiedzialna?

Poczekaj ,zaraz będzie słów cięcie gięcie big_smile

15 645

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Warto by rozpatrzyć odpowiedzialność w kontekście jednej sytuacji, można nie dotrzymać słowa ale być odpowiedzialnym za to niedotrzymanie słowa czyli wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoje niedociągnięcie...

15 646

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Warto by rozpatrzyć odpowiedzialność w kontekście jednej sytuacji, można nie dotrzymać słowa ale być odpowiedzialnym za to niedotrzymanie słowa czyli wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoje niedociągnięcie...

Zgoda Koliberku ,ale czy nawet wtedy kiedy ktoś udowadniał ci ową nieodpowiedzialność za jakąś nie wykonaną przez ciebie deklaracje, to nie próbowałaś się jakoś wymigać i do tego w dodatku ANI RAZU?

15 647

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

No próbowałam, ufff trudny temat jak na moją dziś głowę wink

15 648

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Samo podejście nie jest oczywiście , lecz twierdzenie że nigdy nie postąpiłam ani razu nieodpowiedzialnie do własnej deklaracji ..
A czego współczuć ? zdrowego rozsądku? Realizmu ? Nie musisz ,nie czuje się z tym źle a wręcz przeciwnie. wink

1. Pierwszego nie komentuję, bo już się wypowiedziałam.
2. Co do drugiego.
Czego współczuć?
Tego, że nie postępujesz odpowiedzialnie w stosunku do własnych deklaracji, ani nie ma takich osób w Twoim otoczeniu tongue
(wnioskowanie a contrario z Twojej wypowiedzi)

15 649

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

To jeśli nie dotrzymam jakiejś obietnicy(z różnych przyczyn) świadczy o tym ze  nie jestem odpowiedzialna?

Ale o tym już była mowa. Wmieszanie się czynnika, na który wpływu nie mamy, nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością.

15 650

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Czego współczuć?
Tego, że nie postępujesz odpowiedzialnie w stosunku do własnych deklaracji, ani nie ma takich osób w Twoim otoczeniu tongue

Ty mi współczujesz ,a ja w takim układzie ci zazdroszczę perfekcjonizmu samozachowawczego i świata i otoczenia w którym nie popełnia się błędów tongue nawet jednego w stricte omawianym temacie (żeby nie było że ogólnikuje )  tongue

15 651

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

i zazdroszczę perfekcjonizmu samozachowawczego
i świata i otoczenia w którym nie popełnia się błędów tongue nawet jednego w stricte omawianym temacie (żeby nie było że ogólnikuje )  tongue

Zdefiniuj ten "perfekcjonizm samozachowawczy" bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi?

Co do otoczenia, które nie popełnia błędów.
Oczywiście, że popełnia.
Natomiast w tym konkretnym temacie, to jest kilka osób, o których mogę powiedzieć, że są odpowiedzialne za swoje deklaracje: mój Tata, mój mąż, dwóch moich przyjaciół (facetów). Przynajmniej na tyle na ile wiem.

Czasem słowo "nigdy" ma zastosowanie tongue
Mogłabym podać parę przykładów tylko z mojego podwórka gdzie jego użycie jest uzasadnione (przy czym nie mam na myśli: "nigdy nie byłam na Biegunie Południowym").

15 652

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Paweł, są tacy ludzie, którzy wiedzą,  jakie są ich mocne cechy.I mogą powiedzieć, że czegoś nigdy by nie zrobili.
W tych deklaracjach chodziło mi tak na prawdę o sprawy pierwszorzędowe takie jak lojalność, wierność.

15 653

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Co do otoczenia, które nie popełnia błędów.
Oczywiście, że popełnia.
Natomiast w tym konkretnym temacie, to jest kilka osób, o których mogę powiedzieć, że są odpowiedzialne za swoje deklaracje: mój Tata, mój mąż, dwóch moich przyjaciół (facetów). Przynajmniej na tyle na ile wiem.

Czasem słowo "nigdy" ma zastosowanie tongue
Mogłabym podać parę przykładów tylko z mojego podwórka gdzie jego użycie jest uzasadnione (przy czym nie mam na myśli: "nigdy nie byłam na Biegunie Południowym").

O smile i tak napisany post ,nie wzbudził by u mnie żadnych wątpliwości ..
Myślę  że głosowo byśmy się szybciej dogadali wink ,czas pokaże wink

15 654

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
luc napisał/a:

Co do otoczenia, które nie popełnia błędów.
Oczywiście, że popełnia.
Natomiast w tym konkretnym temacie, to jest kilka osób, o których mogę powiedzieć, że są odpowiedzialne za swoje deklaracje: mój Tata, mój mąż, dwóch moich przyjaciół (facetów). Przynajmniej na tyle na ile wiem.

Czasem słowo "nigdy" ma zastosowanie tongue
Mogłabym podać parę przykładów tylko z mojego podwórka gdzie jego użycie jest uzasadnione (przy czym nie mam na myśli: "nigdy nie byłam na Biegunie Południowym").

O smile i tak napisany post ,nie wzbudził by u mnie żadnych wątpliwości ..
Myślę  że głosowo byśmy się szybciej dogadali wink ,czas pokaże wink

Kurcze, znowu Cię nie rozumiem sad
Przecież nie napisałam nic innego niż wcześniej.

Czas pokaże tongue

15 655

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dyskusja mnie ominęła, ale mogę podpisać się pod postami Luc.


Od czasu do czasu zastanawiam się czy przypadkiem nie żyję w takim swoim utopijnym świecie. Dla mnie np. wymienione przez Asterkę wierność i lojalność to nie są jakieś super cechy, tylko norma. Ja taka jestem od zawsze, taki jest mój mąż, tacy są nasi przyjaciele i w takim świecie sobie żyję. Niby wiem, że te zdrady gdzieś tam są, ale za każdym razem kiedy przyjrzę się temu bliżej (np. jakiś znajomy znajomego notorycznie zdradza żonę, koleżanka opowiada o "swoim" żonatym facecie, wątek o zdradzie, która nie szkodzi na tym forum) to mnie to bardzo mierzi. Jeśli zajrzę na forum na tematy o zdradzie, to czytam je jak sci-fi. I teraz pytanie: co tu jest normą, a co wyjątkiem? Czy normą jest ten "mój świat", a zdrady to marginalny proceder, czy naprawdę większość sparowanych osób jest wobec siebie niewierna i nielojalna, a ja się z choinki urwałam?
Tak sobie czasami myślę i do żadnych konkretnych wniosków jeszcze nie doszłam. Co Wy na to?

15 656

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Merr smile

15 657

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Koliber smile Wolna niedziela? smile

15 658

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

wierność i lojalność to nie są jakieś super cechy, tylko norma.
a ja się z choinki urwałam?

Mnie też dziwi uznawanie takich cech za coś wyjątkowego. Chociaż niestety chyba normą być przestały sad
Chyba już kiedyś tutaj dyskutowałysmy z Asterką o relatywizacji norm.

Tak, urwałaś się z choinki i ja też lol

O i Koliberek się pojawił smile

15 659

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Cześć Koliber smile Wolna niedziela? smile

No ale jutro poniedziałek i na rano sad

15 660

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc wszystkim smile

15 661

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Koliber smile

Luc, oby więcej takich "urwanych" smile

15 662

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Luc, oby więcej takich "urwanych" smile

Oby smile

Też się już pożegnam.

Dobranoc.

15 663

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc smile

15 664

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

http://www.youtube.com/watch?v=xH3P3VkQUyI

lubicie madonne?

15 665

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Lubię ale starsze utwory bardziej smile http://www.youtube.com/watch?v=MDM0yAJjlBo

Posty [ 15 601 do 15 665 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 239 240 241 242 243 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026