Cześć Yogi ![]()
Pływanie w deszcz, z zapiętym dokładnie fartuchem kajaka, też ma swój urok
.
Deszcz na kajaku tak bardzo mi nie przeszkadza (nieraz bywało), ale jak jest ciepło ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 215 216 217 218 219 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Cześć Yogi ![]()
Pływanie w deszcz, z zapiętym dokładnie fartuchem kajaka, też ma swój urok
.
Deszcz na kajaku tak bardzo mi nie przeszkadza (nieraz bywało), ale jak jest ciepło ![]()
Podobne tematy
A ja jak zwykle wróciłam z piątkowej wycieczki z Oddziałem Zamkniętym ![]()
A ja jak zwykle wróciłam z piątkowej wycieczki z Oddziałem Zamkniętym
Cześć Miss
.
Z takim Oddziałem Zamkniętym
?
http://www.youtube.com/watch?v=Na1t1byj4OM
missnowegojorku napisał/a:A ja jak zwykle wróciłam z piątkowej wycieczki z Oddziałem Zamkniętym
Cześć Miss
.
Z takim Oddziałem Zamkniętym
?
http://www.youtube.com/watch?v=Na1t1byj4OM
No na pewno nie rockowym ![]()
Yogi i Paweł, jesteście ponoć jakieś "kokieteryjki" ...
Yogi i Paweł, jesteście ponoć jakieś "kokieteryjki" ...
KokieteRyjki ![]()
kto temu zaprzeczy ten lizus kokieterRyjek z wygórowanym "ego" ![]()
kto temu zaprzeczy ten lizus kokieterRyjek z wygórowanym "ego"
ja zaprzeczam ![]()
mortisha napisał/a:kto temu zaprzeczy ten lizus kokieterRyjek z wygórowanym "ego"
ja zaprzeczam
czyli przeszłaś pranie mózgu
![]()
missnowegojorku napisał/a:mortisha napisał/a:kto temu zaprzeczy ten lizus kokieterRyjek z wygórowanym "ego"
ja zaprzeczam
czyli przeszłaś pranie mózgu
![]()
Lepiej, całkowita lobotomia ![]()
Yogi i Paweł, jesteście ponoć jakieś "kokieteryjki" ...
Co to takiego: kokieteRyjka i gdzie nas tak nazwano?
Odpowiedź przeczytam wieczorem, bo muszę teraz wybyć.
To mi się kojarzy z ryjówkami ![]()
skoro jesteś taka samotna: to może już poznałaś tego jedynego faceta pozdrawiam.
No co jest? Kafejka się na stałe przeniosła do innego wątku? ![]()
No co jest? Kafejka się na stałe przeniosła do innego wątku?
Prawdę mówiąc nie wiem po co Asterka, nadal z nimi dyskutuje
.
A tak poważnie, to chyba im sie już bardzo nudzi, bo wywlekli określenie, którego używam wobec pewnej "kobiety" i teraz próbują przesiąść się na mnie. Ot dobre NKWD-owskie metody
.
chyba im sie już bardzo nudzi, bo wywlekli określenie, którego używam wobec pewnej "kobiety" i teraz próbują przesiąść się na mnie.
Czy się im nudzi to tego nie wiem, ale jak pamiętasz to tamto określenie, także w tej kafejce budziło niesmak ![]()
No co jest? Kafejka się na stałe przeniosła do innego wątku?
luc ja do tej pory nie dowiedziałam się jaka polityka tutaj kafejkowa obowiązuje ,jeśli nie taka o jakiej tutaj regularnie piszecie , no ale jak widać są osoby wyszczególnione kto tu może pisać i co pisać ,a innym się wmawia ze nie na temat ,jeśli poruszą przez was drążony temat ![]()
Czy się im nudzi to tego nie wiem, ale jak pamiętasz to tamto określenie, także w tej kafejce budziło niesmak
Wiem
.
Wiesz jednak, że takiego określenia i z tak mocnym negatywnym zabarwieniem, używam tylko wobec jednej osoby. Zapewniam Cię, że gdybyś była na moim miejscu uważałabyś, że jest ono w pełni adekwatne do sytuacji. Co oczywiście nie oznacza, że jest ono przyjemne i kulturalne
.
O co znowu chodzi? O jaki wątek?
luc ja do tej pory nie dowiedziałam się jaka polityka tutaj kafejkowa obowiązuje
Jaka polityka? Taka jak i w innych kafejkach ![]()
Piszą osoby, które się lubią (mniej lub bardziej) i na najróżniejsze tematy. Oczywiście co jakiś czas przewija się leitmotiv.
Co jakiś czas wpadają nowe osoby, niektóre odchodzą, niektóre zostają. I tyle.
No przecież kawiarenka nie jest miejscem konfliktu, więc jeśli wpadają tu tacy, którzy chcą zadymiać atmosferę, to nie spotykają się z miłym przyjęciem tumbywalców. to chyba logiczne, jak w każdej z kawiarenek.
mortisha napisał/a:luc ja do tej pory nie dowiedziałam się jaka polityka tutaj kafejkowa obowiązuje
Jaka polityka? Taka jak i w innych kafejkach
Piszą osoby, które się lubią (mniej lub bardziej) i na najróżniejsze tematy. Oczywiście co jakiś czas przewija się leitmotiv.
Co jakiś czas wpadają nowe osoby, niektóre odchodzą, niektóre zostają. I tyle.
Ahaa, jakże to dyplomatyczne ![]()
Nie potrafie ugryźć się w palce ,aby to przemilczeć , ale nie ukrywam że oczy mi wyszły po mojej pierwszej wizycie i wypowiedzi tutaj , po krótkim czasie w bardzo podobnych klimatach były innych wpisy i tradycyjnie kontynuowanie tematu do którego nawiązałam wcześniej, no ale przecież ta kafejka już rządzi się innymi prawami , to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze, nie o tym co ja wtedy (tiaaa, bo ja czytam nie umiem?),lecz to co później wy pisaliście na ten sam temat co Ja wtedy i dalej drążyliście to było cacy .
Tak wiec się pytam konkretnie jak z tą polityka tutaj ?bo już zupełnie brak konsekwencji da się wyczuć
Ach już wiem jaki temat. Już sam tytuł tego tematu jest dla mnie dziwny. Jak ktoś może siebie nazywać 'starą! panną' w tak młodym wieku?
A co do kokieteryjek, to trafna nazwa jak dla mnie
Jak się dziś czujesz Miss?
Mortishia z którego grudnia jesteś?
Ahaa, jakże to dyplomatyczne
Nie potrafie ugryźć się w palce ,aby to przemilczeć , ale nie ukrywam że oczy mi wyszły po mojej pierwszej wizycie i wypowiedzi tutaj , po krótkim czasie w bardzo podobnych klimatach były innych wpisy i tradycyjnie kontynuowanie tematu do którego nawiązałam wcześniej, no ale przecież ta kafejka już rządzi się innymi prawami , to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze, nie o tym co ja wtedy (tiaaa, bo ja czytam nie umiem?),lecz to co później wy pisaliście na ten sam temat co Ja wtedy i dalej drążyliście to było cacy .
Tak wiec się pytam konkretnie jak z tą polityka tutaj ?bo już zupełnie brak konsekwencji da się wyczuć
Przyznam, że nie rozumiem, o co Ci chodzi
.
Nie pamiętam Twoich postów, więc nie mogę się do Twoich informacji ustosunkować. Ja spotkałem Cie w jakimś wątku, w który mieliśmy odmienne zdanie i nie przypominam sobie, byśmy z tego powodu obrażali się nawzajem, lub wyzywali od niedorozwojów.
Niektóre osoby posuwają się jednak do tego i wtedy generują kłótnie, które nie są nigdzie mile widziane
.
Ja do Ciebie nic nie mam i z przyjemnością poznam Twoje zdanie na jakiś omawiany temat.
Nie potrafie ugryźć się w palce
to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze,
Spokojnie, nie gryź się w palce.
Zacytuj kiedy powiedziano, że to co piszesz jest "bee" i nie na temat.
AA co do kokieteryjek, to trafna nazwa jak dla mnie
A możesz mi wyjaśnić dlaczego? I co takie słowo w ogóle wg Ciebie oznacza?
Jak to co? Że jesteś męską przekupą z targu i kokietą haha a co myślałeś, że to oznacza? ![]()
Jak to co? Że jesteś męską przekupą z targu i kokietą haha a co myślałeś, że to oznacza?
Nie wiem. Dlatego pytam.
Dlaczego przekupką z tagu?
Dlaczego kokietą?
Yogi stara się być miły.Jest inteligentny i fajnie się z nim rozmawia.A, że ma swoje za uszami to już inna bajka.I tak ich obydwu z Pawłem lubię najbardziej.Przynajmniej mnie niejawnie nie rwą jak to czynił kiedyś inny forumowicz.W porównaniu z takim Xerxesem czy Peeterem to miodzio i powidełka.
Yogi stara się być miły.Jest inteligentny i fajnie się z nim rozmawia.A, że ma swoje za uszami to już inna bajka.I tak ich obydwu z Pawłem lubię najbardziej.Przynajmniej mnie niejawnie nie rwą jak to czynił kiedyś inny forumowicz.W porównaniu z takim Xerxesem czy Peeterem to miodzio i powidełka.
mortisha napisał/a:Ahaa, jakże to dyplomatyczne
Nie potrafie ugryźć się w palce ,aby to przemilczeć , ale nie ukrywam że oczy mi wyszły po mojej pierwszej wizycie i wypowiedzi tutaj , po krótkim czasie w bardzo podobnych klimatach były innych wpisy i tradycyjnie kontynuowanie tematu do którego nawiązałam wcześniej, no ale przecież ta kafejka już rządzi się innymi prawami , to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze, nie o tym co ja wtedy (tiaaa, bo ja czytam nie umiem?),lecz to co później wy pisaliście na ten sam temat co Ja wtedy i dalej drążyliście to było cacy .
Tak wiec się pytam konkretnie jak z tą polityka tutaj ?bo już zupełnie brak konsekwencji da się wyczućPrzyznam, że nie rozumiem, o co Ci chodzi
.
Nie pamiętam Twoich postów, więc nie mogę się do Twoich informacji ustosunkować. Ja spotkałem Cie w jakimś wątku, w który mieliśmy odmienne zdanie i nie przypominam sobie, byśmy z tego powodu obrażali się nawzajem, lub wyzywali od niedorozwojów.
Niektóre osoby posuwają się jednak do tego i wtedy generują kłótnie, które nie są nigdzie mile widziane.
Ja do Ciebie nic nie mam i z przyjemnością poznam Twoje zdanie na jakiś omawiany temat.
mortisha napisał/a:Ahaa, jakże to dyplomatyczne
Nie potrafie ugryźć się w palce ,aby to przemilczeć , ale nie ukrywam że oczy mi wyszły po mojej pierwszej wizycie i wypowiedzi tutaj , po krótkim czasie w bardzo podobnych klimatach były innych wpisy i tradycyjnie kontynuowanie tematu do którego nawiązałam wcześniej, no ale przecież ta kafejka już rządzi się innymi prawami , to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze, nie o tym co ja wtedy (tiaaa, bo ja czytam nie umiem?),lecz to co później wy pisaliście na ten sam temat co Ja wtedy i dalej drążyliście to było cacy .
Tak wiec się pytam konkretnie jak z tą polityka tutaj ?bo już zupełnie brak konsekwencji da się wyczućPrzyznam, że nie rozumiem, o co Ci chodzi
.. ......
O tutejszy temat na którym jasny komunikat otrzymałam. Radami kiedyś się rzucało, kafejka miała inny charakter, teraz już tego nie ma i po jaką cholerę z radami wyskakuje na temat jaki był kontynuowany, bo rzekomo już nie jest (yhym)? Moje wypowiedzi były odebrane jako fascynacja wytykanie komuś błędów (co było absurdem). Jakoś dziwnym trafem jak po jakimś czasie zajrzałam tutaj co tu grane i o czym się pisze mogłabym dostrzec spokrewnione wpisy moich ,mimo ze przez inne osoby były napisane i do tej pory tak jest. Jak to się dzieje ,że wciska mi cos co zaprzecza widniejącym wypowiedziom?
No to faktycznie w porządku to nie jest. Jeśli kafejka ma inny klimat i radami się już nie rzuca jakim cudem widzę to co widze??To z mojego loginu zostało okrutnie złowrogo odebrane robiąc ze mnie głupka ,ze już o tym mowy nie ma ( czytać potrafię) to bardzo podobne co niektóre wpisy, rady były akceptowane i kontynuowane ...do tej pory. O to mi chodzi
mortisha napisał/a:Nie potrafie ugryźć się w palce
to co ja pisałam to było beee, nie na temat, przecież tutaj o czym innym ponoć się pisze,Spokojnie, nie gryź się w palce.
Zacytuj kiedy powiedziano, że to co piszesz jest "bee" i nie na temat.
na pewno? nie ukrywam ,że to wyszło od twojej osoby
O tutejszy temat na którym jasny komunikat otrzymałam. Radami kiedyś się rzucało, kafejka miała inny charakter, teraz już tego nie ma i po jaką cholerę z radami wyskakuje na temat jaki był kontynuowany, bo rzekomo już nie jest (yhym)? Moje wypowiedzi były odebrane jako fascynacja wytykanie komuś błędów (co było absurdem). Jakoś dziwnym trafem jak po jakimś czasie zajrzałam tutaj co tu grane i o czym się pisze mogłabym dostrzec spokrewnione wpisy moich ,mimo ze przez inne osoby były napisane i do tej pory tak jest. Jak to się dzieje ,że wciska mi cos co zaprzecza widniejącym wypowiedziom?
No to faktycznie w porządku to nie jest. Jeśli kafejka ma inny klimat i radami się już nie rzuca jakim cudem widzę to co widze??To z mojego loginu zostało okrutnie złowrogo odebrane robiąc ze mnie głupka ,ze już o tym mowy nie ma ( czytać potrafię) to bardzo podobne co niektóre wpisy, rady były akceptowane i kontynuowane ...do tej pory. O to mi chodzi
Chyba wywołałaś mnie do tablicy
.
Mi podoba się klimat tej kafejki i podejrzewam, że doskonale rozumiem sytuację piszących tu osób. Po części dlatego je lubię
.
Temat wiodący już dawno przestał istnieć. Teraz to już tylko takie narzekanie dla rozładowania złego nastroju. Tubylcy to rozumieją, a przypadkowi "zwiedzacze" usiłują "nawracać" dziewczyny. problem polega na tym, że wszystkie te porady już kiedyś padły i jeżeli nie sprawdziły się w praktyce dziewczyn, to znaczy, że poradotwórcy nie uwzględnili jakiś mających wpływ na sytuację czynników.
Dlatego do niektórych porad podchodzimy z humorem
.
Niestety, niektórym osobom wydaje się, że niezastosowanie się do ich porad oznacza debilizm, lub przynajmniej mocne opóźnienie intelektualne dziewczyn. I dają temu wyraz, w swoich postach. W swej wszechwiedzy nie dopuszczają opcji, że nie uwzględniając wszystkich czynników, mogły się w swej poradzie pomylić. Stają się aroganckie i agresywne. To powoduje kłótnie i złą atmosferę. Dlatego nie wszyscy są tu mile widziani
.
Cześć
To o co się dziś sprzeczamy? ![]()
mortisha napisał/a:O tutejszy temat na którym jasny komunikat otrzymałam. Radami kiedyś się rzucało, kafejka miała inny charakter, teraz już tego nie ma i po jaką cholerę z radami wyskakuje na temat jaki był kontynuowany, bo rzekomo już nie jest (yhym)? Moje wypowiedzi były odebrane jako fascynacja wytykanie komuś błędów (co było absurdem). Jakoś dziwnym trafem jak po jakimś czasie zajrzałam tutaj co tu grane i o czym się pisze mogłabym dostrzec spokrewnione wpisy moich ,mimo ze przez inne osoby były napisane i do tej pory tak jest. Jak to się dzieje ,że wciska mi cos co zaprzecza widniejącym wypowiedziom?
No to faktycznie w porządku to nie jest. Jeśli kafejka ma inny klimat i radami się już nie rzuca jakim cudem widzę to co widze??To z mojego loginu zostało okrutnie złowrogo odebrane robiąc ze mnie głupka ,ze już o tym mowy nie ma ( czytać potrafię) to bardzo podobne co niektóre wpisy, rady były akceptowane i kontynuowane ...do tej pory. O to mi chodziChyba wywołałaś mnie do tablicy
.
Mi podoba się klimat tej kafejki i podejrzewam, że doskonale rozumiem sytuację piszących tu osób. Po części dlatego je lubię.
Temat wiodący już dawno przestał istnieć. Teraz to już tylko takie narzekanie dla rozładowania złego nastroju. Tubylcy to rozumieją, a przypadkowi "zwiedzacze" usiłują "nawracać" dziewczyny. problem polega na tym, że wszystkie te porady już kiedyś padły i jeżeli nie sprawdziły się w praktyce dziewczyn, to znaczy, że poradotwórcy nie uwzględnili jakiś mających wpływ na sytuację czynników.
Dlatego do niektórych porad podchodzimy z humorem.
Niestety, niektórym osobom wydaje się, że niezastosowanie się do ich porad oznacza debilizm, lub przynajmniej mocne opóźnienie intelektualne dziewczyn. I dają temu wyraz, w swoich postach. W swej wszechwiedzy nie dopuszczają opcji, że nie uwzględniając wszystkich czynników, mogły się w swej poradzie pomylić. Stają się aroganckie i agresywne. To powoduje kłótnie i złą atmosferę. Dlatego nie wszyscy są tu mile widziani
.
To ja się pytam!! dlaczego tubylcy mają prawo udzielać porad ,pisać i komentować , to co widnieje i da sie wyczytać do tej pory, a zwiedzacze jeśli nawet bardzo podobnie napiszą, w tych samych klimatach porady wmawia im się złośliwość chęć kłótni i dowaleń, bo dal sobie prawo do komentowania jakiejś sytuacji jaka była i jest tutaj poruszana regularnie ? pytam się skąd taki z doskoku zwiedzać podczytujący może wiedzieć że jemu tego i owego (konkretnie rad jakie później tez widnieją z innych loginów) nie można pisać (nie otrzymał prawa ? ) a tubylcom zupełnie wolno i ich polityka wmawianej mi innej kafejki nie obowiązuje, oni mogą udzielać porad notorycznie powtarzających się ? goście z doskoku mają szlaban usilnie wmawiając ,ze tutaj przestało się rad udzielać ( ślepok ze mnie żaden)a jeśli sobie na to ktoś pozwoli ,wtedy jako chęć przepędzenia zaczyna się jemu złe intencje wmawiać.
Pytam się Yogi czy jesteś mi wstanie to jakoś logicznie wytłumaczyć ,nawet i dosadnie? Ja widzę tu zupełnie co innego ,zupełnie innego niż to co mi przekazano na wypad stąd i nie wracaj!!!
Ja zaznaczam ze stałym bywalcem nie jestem, czy to oznacza ze w aktualną dyskusje i tematykę jaka jest drążona nie mogę już się wypowiedzieć? dlaczego wg was udzielenie porady ( nie mających złych intencji, ani wrogości )to jest niewbijanie się w charakter kafejki ,mimo iż widzę na jaki temat porady są pisane?
mortisha - ja nie wiem gdzie ty widzisz problem... Ja na netkobiety trafiłam całkiem niedawno z powodu wakacyjnej nudy w pracy, też w zasadzie jestem nowa i jakoś nikt nigdzie mi problemów z pisaniem nie robił. Nikt nie traktował tego, co pisze jako coś gorszego tylko dlatego, ze jestem nowa, albo że zaglądam zbyt rzadko. Choć czasem bywam apodyktyczna i lubię mieć ostatnie słowo to nikomu to nie wadzi. Może to ty jesteś zbyt nadwrażliwa na swoim punkcie?
Poczytaj swoje posty - skąd u ciebie tyle zapalczywości? Płaci ci ktoś za liczbę wykrzykników w tekście?
Wyluzuj, kobieto, bo sama zaczynasz się doszukiwać problemów tam, gdzie ich nie ma ...
To jak się pytam!! dlaczego tubylcy mają prawo pisać i komentować to co widnieje i da sie wyczytać do tej pory, a zwiedzacze jeśli nawet bardzo podobnie napiszą, w tych samych klimatach wmawia im się złośliwość chęć kłótni i dowaleń, bo dal sobie prawo do komentowania jakiejś sytuacji jaka była i jest tutaj poruszana regularnie ? pytam się skąd taki z doskoku zwiedzać podczytujący może wiedzieć że jemu tego i owego (konkretnie rad jakie później tez widnieją z innych loginów) nie można pisać (nie otrzymał prawa ? ) a tubylcom zupełnie wolno i ich polityka wmawianej mi innej kafejki nie obowiązuje, oni mogą udzielać porad notorycznie powtarzających się ? goście z doskoku mają szlaban usilnie wmawiając ,ze tutaj przestało się rad udzielać ( ślepok ze mnie żaden)a jeśli sobie na to ktoś pozwoli ,wtedy jako chęć przepędzenia zaczyna się jemu złe intencje wmawiać.
Pytam się Yogi czy jesteś mi wstanie to jakoś logicznie wytłumaczyć ,nawet i dosadnie? Ja widzę tu zupełnie co innego ,zupełnie innego niż to co mi przekazano na wypad stąd i nie wracaj!!!
Napisałem już, że nie pamiętam o co chodziło w Twoim przypadku
.
Nikt nie zabrania wypowiadać sie "zwiedzaczom", dopóki nie zaczną komuś ubliżać (o czepianiu się dziecka już nawet nie wspomnę
).
Nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie
.
A jak dla mnie Mortisha jest urocza.
Cześć
To o co się dziś sprzeczamy?
Cześć
.
Ja jadę na dwa fronty
.
W netkafejce dla przyjaciół taka jedna dziwi się dlaczego mnie jeszcze z netkobiet nie usunęli. Nawet boję się podać jej nick-u, żeby tu zaraz nie wtargnęła
.
Witam z wieczora
A czy nie jest tak, ze po prostu kazdy pisze, jak uwaza i jak czuje? I czy naprawde trzeba sie tlumaczyc z tego, komu sie odpowiada, CZY sie odpowiada i w jakich slowach? Czy my jestesmy w przedszkolu?
Ja lubię ta kafejke - nie mam zbyt wiele czasu, nie pisze duzo, ale jest dla mnie oczywiste, ze osoby tu piszace sie lubią. Lubia, a wiec tez chca sie otwierac i liczyc na zyczliwosc i zrozumienie. I to chyba powinno wystarczyc?
A jak dla mnie Mortisha jest urocza.
Dla mnie Ty jesteś urocza
.
Mortishia, wiesz ile osób pisze do nas na priva, że ma takie same problemy.I takie porady trafne wszędzie słyszy?
Niemile widziane są osoby WREDNE, które obrażają się śmiertelnie, ze ich porady nie trafiają.Albo postponują naszych Gości.
Wybacz , nikt nie będzie z zadowoleniem przyjmował dokopywania i inwektyw.
Ja lubię ta kafejke - nie mam zbyt wiele czasu, nie pisze duzo, ale jest dla mnie oczywiste, ze osoby tu piszace sie lubią. Lubia, a wiec tez chca sie otwierac i liczyc na zyczliwosc i zrozumienie. I to chyba powinno wystarczyc?
Ja tu kiedyś zawędrowałem, bo tu tak miło i spokojnie było
.
nadal jest milo i spokojnie ![]()
O co chcesz sie kłócic, Iceni?
Jestem w gotowosci ![]()
Cześć
To o co się dziś sprzeczamy?
Wszystko mi jedno
Musze trochę energii rozładować, a na sprzątanie jest już za późno
Jestem nabuzowana (energią, nie alkoholem
) jak bączek i sama nie wiem czy to z powodu diety, okresu czy złej pogody więc rzucę się na wszystko, co się na temat nada ![]()
________
:S nawet mi się myli kogo mam cytować ![]()
mortisha
Może ja spróbuję, dziękując za przywarę przy okazji. ![]()
To już zostało dawno powiedziane że dziewczyny nie lubią jak im się pomaga na siłę a tym bardziej w sposób jakiego nie tolerują . Czego tu nie rozumieć??
Co z tobą jest nie tak? Jak jest miło i sympatycznie to trzeba koniecznie przyjść i zrobić burzę w szklance wody?
To jakaś mafia jest ?
Zmówiłyście się żeby to miejsce rozpierdyczyć czy co?? ![]()
Zeby naprawde pomoc, najpierw trzeba zrozumiec. A to nie jest takie proste. Czesto tez osoby deklrujeca pomoc tak naprawde same borykaja sie z jakimis wlasnymi, ze tak powiem, demonami. Najpierw trzeba zaczac od siebie.
A ja pije piwko
Jestem na wyjezdzie, mila atmosfera hotelowa, za oknem pada.
Nikt nie brzęczy za uszami ..;)
Witam z wieczora
![]()
A czy nie jest tak, ze po prostu kazdy pisze, jak uwaza i jak czuje? I czy naprawde trzeba sie tlumaczyc z tego, komu sie odpowiada, CZY sie odpowiada i w jakich slowach? Czy my jestesmy w przedszkolu?
![]()
....
Dobre pytanie!!! czy jesteśmy w prz-lu aby z kogoś idiote robić pisząc mu ,ze tu się już rad, porad nie udziela ( a kurka wodna oczy co innego widzą) mimo ,że wcześniej jak i później sami sobie dają do tego prawo w bardzo podobnym w stylu
Zgoda, ja nie z tych jak wywalają drzwiami to wchodzą oknami, ale kobiety naprawdę jakoś bardziej kompetentnie by to wyglądało, aby to przed czym się kogoś ostrzega i poucza również do samej siebie stosować
Ja spadam stąd tak konkretnie , owszem podczytuje okazjonalnie ten temat odczuwając w pewnym sensie wewnetrzna sympatie do miss i Aster a nie wrogości co do joty (nie udzielam się oprócz wtedy jednorazowo ) i jedno co widzę tutaj to zaprzeczenie całego przekazu jaki do mnie skierowany był
Pozdrawiam ,nie będę drążyć tego więcej tematu ale to co miałam do przekazania do poszlo. Tyle w tym temacie ,w tej kafejce możliwe ze już tak zupełnie wpierniczania się miedzy wódkę a zakąskę jak to dało się odczuć.
Przesyłam pozytywna aure
Co z tobą jest nie tak? Jak jest miło i sympatycznie to trzeba koniecznie przyjść i zrobić burzę w szklance wody?
Przestań Pawel, nawet nie waż się taki osąd wydawać bo przeginasz . Cieszę się ,ze jest tu milo i sympatycznie, nie podejrzewaj mnie o zadymy, to nie lezy w moim charakterze ani intencji takich nie mam. Chciałam się dowiedzieć jak z tymi poradami jakich nie wolno udzielać a mimo tego tu widnieją. Spoko odpowiedzi już znac nie muszę, bo się domyśliłam
Napisałam ze definitywnie stąd uciekam , burzy nie było i nie będzie . Pozdrawiam i do zobaczenia w innych tematach , nie tym
Życzę milej pogawędki , po mnie ani sladu już tutaj
mortisha, no to gdzie problem?
Jesli czujesz sympatie, to ją okaz
A nie bombarduj, jakby Ci co najmniej za to placili w złocie?
Nie rozwiazemy za innych ich problemow. Nikt od nas tego nie oczekuje a ni nie wymaga. Nie przestawimy innych na inne tory, w dobrej wierze, ze tak bedzie dla nich lepiej.. Nie zbawimy świata. Ja sama probowalam robic to wielokrotnie, poki nie zobaczylam, ze wlasciwie probuję jak Don Kichot walczyc z wieeelkimi wiatrakami i ze ja sama jestem w tym najbardziej zalosna ![]()
Ale nie możesz powiedxzieć o jakie porady Tobie choidzi?
Nie rozwiazemy za innych ich problemow. Nikt od nas tego nie oczekuje a ni nie wymaga. Nie przestawimy innych na inne tory, w dobrej wierze, ze tak bedzie dla nich lepiej.. Nie zbawimy świata. Ja sama probowalam robic to wielokrotnie, poki nie zobaczylam, ze wlasciwie probuję jak Don Kichot walczyc z wieeelkimi wiatrakami i ze ja sama jestem w tym najbardziej zalosna
Ja tam lubię Don Kichot-a
.
Może dlatego, że mi sie zawsze Dulcynee trafiają
.
Ach już wiem jaki temat. Już sam tytuł tego tematu jest dla mnie dziwny. Jak ktoś może siebie nazywać 'starą! panną' w tak młodym wieku?
A co do kokieteryjek, to trafna nazwa jak dla mnie![]()
Jak się dziś czujesz Miss?
Mortishia z którego grudnia jesteś?
Mam następną diagnozę - bulimię..Tak, że jakoś średnio się z tym czuję...
Mam następną diagnozę - bulimię..Tak, że jakoś średnio się z tym czuję...
Nie przejmuj się
.
Skąd wynaleźli tą bulimię ?
missnowegojorku napisał/a:Mam następną diagnozę - bulimię..Tak, że jakoś średnio się z tym czuję...
Nie przejmuj się
.
Skąd wynaleźli tą bulimię ?
Z testów psychologicznych...Gorsze jest to, że ja domyślałam się że ją mam.
Z testów psychologicznych...Gorsze jest to, że ja domyślałam się że ją mam.
Wiesz Miss...
Człowiek to dość skomplikowane stworzenie, zmieniające swoje zachowanie i nastrój czasami w ciągu kilku minut.
Mi np. jedna pani psicholog zdiagnozowała zaburzenia z powodu których nie mogę nawiązać kontaktu z otoczeniem (co zapewne widać
).
Zrobiła to w dwie godziny po tym, jak umówiłem się z jej poznaną w tym dniu koleżanką
.
Niektorzy lubia, jak im cos zdiagnozowac, bo przynajmniej mozna to czyms potem ugryzc. Wiele diagnoz jest uleczalnych ![]()
miss, a Ty czujesz ta swoja bulimie na wlasnej skorze? ![]()
Miss jest ambitna.A takie osob dopadają zaburzenia jedzenia.
No. Ja nie jestem ambitna i nie mam zaburzeń tylko jestem pospolicie gruba
( ;D )
To witaj w klubie "szczupłych inaczej"
to mam dziś pospane ![]()
to mam dziś pospane
cóż się stanęłło??
Pawełku, gruba impreza się szykuje za scianą(już tu o nich wspominałam)
a ja jutro do pracy na cały dzień, zlitowali by się nooo ![]()
Aniołowie niebiescy w radiowozie nie zbawią ich?
Kochana, już ile razy ci aniołowie byli, nie do zliczenia, uprzykrzają życie sąsiadom, rodzice za granicę wyjechali w styczniu a ci hulaj dusza, imprezy, dziewczyny, alkohol, trawa(wiem, bo czuć jak palą na balkonie)
Strony Poprzednia 1 … 215 216 217 218 219 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026