A no właśnie, Paweł!
Nie wiem jak Ci to wyjaśnić Koliberku dla tego posłużę się nudnym opisem . Lubię pudrowy róż, i koronki i kokardki i tiul, i biżuterię taką jaką ubrałaby Antonina. Ale łączę to trochę ze stylem bardziej eleganckim. Albo mieszam, albo ubieram się całkiem inaczej. Wkładam spódnice baletnicy z bladoróżowego tiulu i jakieś ładne pantofelki srebrne, jakaś tam bluzka, wstążka na głowę i gotowe (oczywiście wtedy ludzie myślą, że jestem jakąś dziewczyneczką)
Albo jak no dziś, mam na sobie czarne legginsy aksamitne, białą koszulę z muszką czarną, czarne buty do kostki na obcasie, marynarkę i płaszcz szary wełniany. W włosy upięte o w tym stylu http://wodumedia.com/wp-content/uploads/2012/10/Marie-Antoinette-Kirsten-Dunst-in-Columbia-Pictures-and-Sony-Pictures-Entertainment-Marie-Antoinette-2006-12.jpg
Lubię dziwne rzeczy. Mam opaskę z uszami kota, albo z ogromnymi różami czerwonymi. Czasem noszę haha i jacy ludzie są wtedy mili dla mnie i już się tak mnie nie boją.
Ogólnie jestem dość wyrazista, uważam, że to jeden ze składników sukcesu żeby z wyglądu uczynić markę.
Mordę mam dość charakterystyczną, także pasuje do mnie taki styl.
Wcale nie noszę kolorowych rzeczy, poza pudrowym różem. Tylko szary, czarny, beżowy, biały.