Nie słyszałaś o tym??? Stare już..
http://www.fakt.pl/Zabawa-w-sloneczko-jest-juz-niemodne-Teraz-rzadzi-lokomotywa,artykuly,138267,1.html
13 716 2013-09-10 19:57:46
Podobne tematy
13 717 2013-09-10 19:58:17 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-09-10 20:04:57)
Nawet ja wiem niestety co to za zabawa. Ble.
Z tego co wiem, to mąż się dowiedział niedawno, że ja po pracy tak długo wracałam bo się bawiłam na placu zabaw, podczas gdy on sprzątał ![]()
13 718 2013-09-10 20:02:53
Nie wiem, co takie trudnego jest w zrozumieniu 'można mnie odwiedzać, ale bez dzieci' ?
To tak samo można by było powiedzieć, co jest trudnego w zrozumieniu że kobieta mająca dziecko nie zawsze ma z kim je zostawić a chciałby np.odwiedzić swoją przyjaciółkę.
Ja bym nie miała odwagi coś takiego powiedzieć, mam przyjaciółki z dziećmi i wiadomo że dzieci przeszkadzają bo skupiają na sobie całą uwagę ale do przeżycia.
13 719 2013-09-10 20:07:00 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-10 20:09:45)
Nie słyszałaś o tym??? Stare już..
http://www.fakt.pl/Zabawa-w-sloneczko-jest-juz-niemodne-Teraz-rzadzi-lokomotywa,artykuly,138267,1.html
łooo ja
Z tego co wiem, to mąż się dowiedział niedawno, że ja po pracy tak długo wracałam bo się bawiłam na placu zabaw, podczas gdy on sprzątał
ty to sobie ustawiłaś męża no no ![]()
13 720 2013-09-10 20:10:44
Na Grodzkiej u was tvn stoi na żywo Koliberek ,debata na temat sztyleciaży
13 721 2013-09-10 20:13:36 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-09-10 20:16:15)
No ja bym chciała np nie płacić za ubezpieczenie samochodu fortuny, ale jak chce się jeździć drogim samochodem i szpanować to trzeba płacić.
Mój dom jest moim i jego mieszkańców sanktuarium, nie pozwolę nikomu wejść z psem (koty nie lubią), w butach (mój mąż boi się zarazków i nie cierpi bałaganu) i nie pozwolę nikomu wejść z dziećmi , bo moja niechęć do dzieci z wiekiem coraz większa objawia się tym, że przebywanie w ich obecności, jest dla mnie większym stresem niż wyjście na scene nago, albo przesłuchanie na policji.
Stąd jeśli ktoś nie ma z kim zostawić dziecka, to niech nie umawia się ze mną. A jeżeli nie podoba się komuś, że ja nie toleruje dzieci u mnie w domu, to niechże się ze mną nie zadaje.
Jedyne dziecko, które może bym wpuściła, to pewien autystyczny chłopiec którego znam.
Jest on spokojny, grzeczny i mądry, a przy tym ujmujący z zachowania i delikatny.
E tam, mój mąż wcale nie jest ustawiony. Zaraz się wściekał, że on to nigdy tak by nie zrobił żebym ja sprzątała , a on na placu zabaw- niby w pracy i jeszcze taka zadowolona z siebie.
13 722 2013-09-10 20:17:43
Na Grodzkiej u was tvn stoi na żywo Koliberek ,debata na temat sztyleciaży
że ja???
13 723 2013-09-10 20:23:10
Witajcie wieczorem ![]()
Znów zapytam: Miss i Asterka gdzie się podziewacie?
Kraków niestety, znów staje się niebezpiecznym miastem ![]()
Tylko wytłumacz to smarkaczom (to o moich dzieciach).
13 724 2013-09-10 20:26:39
No ja bym chciała np nie płacić za ubezpieczenie samochodu fortuny, ale jak chce się jeździć drogim samochodem i szpanować to trzeba płacić.
Mój dom jest moim i jego mieszkańców sanktuarium, nie pozwolę nikomu wejść z psem (koty nie lubią), w butach (mój mąż boi się zarazków i nie cierpi bałaganu) i nie pozwolę nikomu wejść z dziećmi , bo moja niechęć do dzieci z wiekiem coraz większa objawia się tym, że przebywanie w ich obecności, jest dla mnie większym stresem niż wyjście na scene nago, albo przesłuchanie na policji.
Stąd jeśli ktoś nie ma z kim zostawić dziecka, to niech nie umawia się ze mną. A jeżeli nie podoba się komuś, że ja nie toleruje dzieci u mnie w domu, to niechże się ze mną nie zadaje.
Jedyne dziecko, które może bym wpuściła, to pewien autystyczny chłopiec którego znam.
Jest on spokojny, grzeczny i mądry, a przy tym ujmujący z zachowania i delikatny.
No proszę, jaka ty poukładana, mucha nie siada.
A po tym poscie wiek twój obstawiam na nie mniej niż 60 a nie więcej niż 120.
Dobra, żarty na bok, Nina, zrozumienie z dwóch stron winno płynąć.
13 725 2013-09-10 20:27:32 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-10 20:28:55)
Paweł-1979 napisał/a:Na Grodzkiej u was tvn stoi na żywo. Kolibereku ,debata na temat sztyleciaży
że ja???
teraz lepiej ![]()
Cześć Lucyna ![]()
13 726 2013-09-10 20:28:01
Asterka spała.Zmęczona po pracowitym weekendzie.
Nawiązując do wątku Krzyśka - zauważcie jakoś tak jest w związkach , gdzie to tylko jedno świata za drugim nie widzi , że w pewnym momencie pęka jak bańka mydlana.
Myślę, że to pewnego rodzaju przesada i zamęczenie materiału.
13 727 2013-09-10 20:31:09
Myślę, że to pewnego rodzaju przesada i zamęczenie materiału.
Mi też się tak wydaje właśnie, Witaj Asterko ![]()
13 728 2013-09-10 20:35:21
Cześć Asterko ![]()
Ja też sobie ucięłam popołudniową drzemkę żeby mieć siłę do nocnej pracy ![]()
Nawiązując do wątku Krzyśka - zauważcie jakoś tak jest w związkach , gdzie to tylko jedno świata za drugim nie widzi , że w pewnym momencie pęka jak bańka mydlana.
Myślę, że to pewnego rodzaju przesada i zamęczenie materiału.
Myślę, że przede wszystkim dziwne jest, że mąż nie zauważył, że coś "się święci".
Nie wyobrażam sobie, że mogło nie być żadnych symptomów. One są zawsze , tylko nie zawsze się je dostrzega, albo nie chce się dostrzec.
13 729 2013-09-10 20:37:19 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-10 20:40:11)
Witajcie wieczorem
Znów zapytam: Miss i Asterka gdzie się podziewacie?
Kraków niestety, znów staje się niebezpiecznym miastem
Tylko wytłumacz to smarkaczom (to o moich dzieciach).
Cześć Lucyś
Asterka wiem ze przyjdzie do nas, ale co z Miss? może ma gorsze dni
Ja z Huty jestem więc wiem co to znaczy niebezpiecznie, też mieszkałaś to wiesz...
Nawiązując do wątku Krzyśka - zauważcie jakoś tak jest w związkach , gdzie to tylko jedno świata za drugim nie widzi , że w pewnym momencie pęka jak bańka mydlana.
taka sama myśl przemknęła mi przez głowę
13 730 2013-09-10 20:41:28
Luc, mam wrażenie, że tacy mężczyźni żyją często wyobrażeniami o związku.Starają się z tego zrobić takie cacuszko, bardziej dla siebie się starają niż tej wybranki, bo forują swoją wizję idealnego związku.A nie każdej kobiecie takie ubezwłasnowolnienie pasuje.I później wielkie pretensje - tak się starałem, a ty taka podła.Taka kobieta powinna wtedy powiedzieć - a pytałeś mnie czy tego chciałam?
13 731 2013-09-10 20:46:16
Ja z Huty jestem więc wiem co to znaczy niebezpiecznie, też mieszkałaś to wiesz...
Ale mam wrażenie, że przez jakiś czas bywało już nieco lepiej.
Teraz (tzn. od paru lat) jest chyba znów więcej bandytyzmu ![]()
Asterko tak właśnie myślę. To zresztą w tamtym wątku między wierszami się przewija. Jakby samo mówienie o miłości wystarczało. A poza tym to kobieta ma zasuwać, jak to było napisane? - jako matka i żona. Potem zdziwienie, że ktoś ma tego dość. Oczywiście nie podoba mi się, że w takiej sytuacji po prostu ktoś zabiera zabawki i odchodzi, bo powinno się o tym co się nie podoba, mówić. A może ona mówiła? A on to bagatelizował?
13 732 2013-09-10 20:56:35 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-10 20:58:19)
[A może ona mówiła? A on to bagatelizował?
Wiesz, mi też moja mówiła,ale między wierszami ,ot tak czasem ,tak jak ja do niej zresztą, co mi się nie podobało..
Nawet przez myśl mi nie przeszło ,że takie pierdoły mogą urosnąć do takiej wagi żeby tak z dnia na dzień aut bez słowa wyjaśnienia..
Z tym wyjątkiem że my nie mamy dzieci ...
13 733 2013-09-10 21:01:54
a mi dziś koleżanka z pracy powiedziała "nie wychodź za maż" i ze drugi raz by się nie pobrała...co jak co ale nie jest w tym zdaniu odosobniona, od wielu osób to słyszałam hah
13 734 2013-09-10 21:03:32
Wiesz Luc, z moich obserwacji wynika, że męzczyźni lubią takie nic nie znaczące gesty - kwiatki, wyznania miłosne, romantyczne zrywy.A nie chcę się im zauważyć, że o wiele bardziej liczy się wstanie do płaczącego dziecka, umycie naczyń, czy ugotowanie obiadu.
Stąd ta wieczna tęsknota do niezdobytych ideałów, młodziutkich dziewcząt, czy kolejnych zauroczeń.Bo to daje mozliwośc realizacji tego romantycznego ja, tej pasji , tego błysku w oku, tego "pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko".To kobiety są logiczne, zdroworozsądkowe i twardo stąpające po ziemii.Bo szybko wyrastają z mrzonek i walczą z prozą życia.
13 735 2013-09-10 21:05:48
luc napisał/a:[A może ona mówiła? A on to bagatelizował?
Wiesz, mi też moja mówiła,ale między wierszami ,ot tak czasem ,tak jak ja do niej zresztą, co mi się nie podobało..
Nawet przez myśl mi nie przeszło ,że takie pierdoły mogą urosnąć do takiej wagi żeby tak z dnia na dzień aut bez słowa wyjaśnienia..
Z tym wyjątkiem że my nie mamy dzieci ...
Jak to między wierszami?
W moim związku podoba mi się to ze my sobie mówi prosto z mostu co myślimy chociaż nie zawsze jest to ładne, gładkie i miłe
13 736 2013-09-10 21:13:45
W moim związku podoba mi się to ze my sobie mówi prosto z mostu co myślimy chociaż nie zawsze jest to ładne, gładkie i miłe
Teraz tak, bo sobie to wykształciliśmy przez lata. Lecz wtedy jeszcze nie byliśmy na takim etapie. Wydawało jej się że w lot uchwycę jej każdy grymas i się równie w lot dostosuję, taka "speed-autonaprawa" A to tak niestety nie działa ![]()
Asteko i tu muszę się tobą zgodzić w 100% Żona zawsze była bardziej zdroworozsądkowa ode mnie ..
13 737 2013-09-10 21:19:19
Wydawało jej się że w lot uchwycę jej każdy grymas i się równie w lot dostosuję,
Fakt, nie działa ![]()
Zresztą kobiety też często popełniają podobny błąd sądząc, że mężczyzna będzie zgadywał ich myśli ![]()
Obie strony powinny mówić wprost.
13 738 2013-09-10 21:20:41 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-10 21:24:23)
Koliber napisał/a:W moim związku podoba mi się to ze my sobie mówi prosto z mostu co myślimy chociaż nie zawsze jest to ładne, gładkie i miłe
Teraz tak, bo sobie to wykształciliśmy przez lata. Lecz wtedy jeszcze nie byliśmy na takim etapie. Wydawało jej się że w lot uchwycę jej każdy grymas i się równie w lot dostosuję, taka "speed-autonaprawa" A to tak niestety nie działa
Asteko i tu muszę się tobą zgodzić w 100% Żona zawsze była bardziej zdroworozsądkowa ode mnie ..
Ja też potrafię przykręcać śrubę mojemu a jaką dostaję odpowiedź "jestem jaki jestem i mnie nie zmienisz" albo wyskakuje z pytaniem "chcesz zerwać? " ![]()
Także szybko mnie na ziemię sprowadza
13 739 2013-09-10 21:23:34
Koliber napisał/a:Ja z Huty jestem więc wiem co to znaczy niebezpiecznie, też mieszkałaś to wiesz...
Ale mam wrażenie, że przez jakiś czas bywało już nieco lepiej.
Teraz (tzn. od paru lat) jest chyba znów więcej bandytyzmu
Bo wojsko zawodowe zrobili, jakby dres jeden z drugim poszli do wojska to by ich moresu nauczyli
13 740 2013-09-10 21:33:57
]Bo wojsko zawodowe zrobili, jakby dres jeden z drugim poszli do wojska to by ich moresu nauczyli
Reguły nie było w zasadniczej Koliberku ,jeden się nauczył , drugi się oduczył ,zależy z jakim nastawieniem tam poszedł i gdzie był i z kim..
13 741 2013-09-10 21:36:43
Koliber napisał/a:W moim związku podoba mi się to ze my sobie mówi prosto z mostu co myślimy chociaż nie zawsze jest to ładne, gładkie i miłe
Teraz tak, bo sobie to wykształciliśmy przez lata. Lecz wtedy jeszcze nie byliśmy na takim etapie. Wydawało jej się że w lot uchwycę jej każdy grymas i się równie w lot dostosuję, taka "speed-autonaprawa" A to tak niestety nie działa
Asteko i tu muszę się tobą zgodzić w 100% Żona zawsze była bardziej zdroworozsądkowa ode mnie ..
I niestety tak to w życiu jest, że kazda normalna kobieta staje się w pewnym momencie zdroworozsądkowa.I przestaje być tą tajemniczą, eteryczną nimfą.O rozsądek i realizm rozbija się wiele związków.Przez znaczną część życia goniłam za marzeniami.Za wrażliwym facetem, z którym mogłabym sobie poczytać poetyckie teksty, porozmawiać o filozofii, nie przejmować prozą życia.Stał mi pewien romantyczny Tolibowski przed oczyma i nie wiem czy w tym zapatrzeniu nie przegapiłam TEGO momentu w życiu, kiedy trzeba je sobie zacząć układać.
Przerobiłam 3 romantyków, którzy nie nadawali się do życia, a wrażliwi byli jedynie na poziomie własnego ego.Po latach spotkałam znowu swojego Tolibowskiego i z przerażeniem odkryłam, że to bufon, fantasta , nie nadający się do życia.I nie chciałabym go z dopłatą.
Z romantycznego dziewczęcia zmieniłam się w twardo stąpającą po ziemi kobietę.Wkurzają mnie męskie idee fix.Zamiast kwiatuszków i romantycznych dumek, wolę konkrety - realne działania, to, że mogę na kimś polegać.
13 742 2013-09-10 21:41:46
Z romantycznego dziewczęcia zmieniłam się w twardo stąpającą po ziemi kobietę.Wkurzają mnie męskie idee fix.Zamiast kwiatuszków i romantycznych dumek, wolę konkrety - realne działania, to, że mogę na kimś polegać.
najlepiej mieć to i to, a zazwyczaj jest albo-albo ![]()
13 743 2013-09-10 21:45:53
Koliber napisał/a:]Bo wojsko zawodowe zrobili, jakby dres jeden z drugim poszli do wojska to by ich moresu nauczyli
Reguły nie było w zasadniczej Koliberku ,jeden się nauczył , drugi się oduczył ,zależy z jakim nastawieniem tam poszedł i gdzie był i z kim..
tak? może
jedno wiem, ten kto był w wojsku ma ciągły temat ![]()
13 744 2013-09-10 21:47:13 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-10 21:52:41)
Zamiast kwiatuszków i romantycznych dumek, wolę konkrety - realne działania, to, że mogę na kimś polegać.
Właśnie jak tak przez ten most przechadzam ,gdzie młode gołąbki te kłódki wieszają (wiesz Asterka tam koło Mennicy)
To tak sobie nie raz myślę, ile z tych kłódek naprawdę symbolizuje trwały związek..
13 745 2013-09-10 21:50:04
jedno wiem, ten kto był w wojsku ma ciągły temat
HAAHAH
Tak to się zgadza ,o tym można w nieskończoność.. ![]()
13 746 2013-09-10 21:54:45
Asterka10 napisał/a:Zamiast kwiatuszków i romantycznych dumek, wolę konkrety - realne działania, to, że mogę na kimś polegać.
Właśnie jak tak przez ten most gdzie młode gołąbki te kłódki wieszają (wiesz Asterka tam koło Mennicy)
To tak sobie nie raz myślę, ile z tych kłódek naprawdę symbolizuje trwały związek..
No ok, ale te kłódki może wcale nie są symbolem związku a miłości(przyjaźni), jedno z drugim w parze niekoniecznie musi występować.
13 747 2013-09-10 22:01:48
No ok, ale te kłódki może wcale nie są symbolem związku a miłości(przyjaźni), jedno z drugim w parze niekoniecznie musi występować.
A my sobie powiesimy Koliberku na znak przyjaźni ?? ![]()
13 748 2013-09-10 22:04:59
Przyjaźń męsko-damska?Jak dla mnie , nierealne.Chyba, że facet jest zaprzysięgłym gejem, a kobieta zupełnie oporna na jego fizys.
13 749 2013-09-10 22:05:49
Asterko wiesz co u Miss?
13 750 2013-09-10 22:07:42 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-10 22:10:54)
Koliber napisał/a:No ok, ale te kłódki może wcale nie są symbolem związku a miłości(przyjaźni), jedno z drugim w parze niekoniecznie musi występować.
A my sobie powiesimy Koliberku na znak przyjaźni ??
to czegoś chyba o mnie nie wiesz, ja nie przyjaźnie się z mężczyznami ![]()
Przyjaźń męsko-damska?Jak dla mnie , nierealne.Chyba, że facet jest zaprzysięgłym gejem, a kobieta zupełnie oporna na jego fizys.
no właśnie, a może Pawła fizys by wcale na mnie nie działał hahaha
13 751 2013-09-10 22:11:18
Nie rozumiem jak kobieta moze sie zakochac w geju zdeklarowanym.
13 752 2013-09-10 22:12:42
ja nie przyjaźnie się z mężczyznami
A ze swoim? ![]()
A ja wierzę w przyjaźń damsko-męską. Mam dwóch męskich przyjaciół.
13 753 2013-09-10 22:16:37
Gorzej jak by zadziałał
<FOCH>
13 754 2013-09-10 22:17:58 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-10 22:19:09)
Nina, może.Ja tam kocham moich przyjaciół.Chyba dlatego, żadnego faceta nie określam tym mianem.
Bo jakbym kochała faceta, tak jak moje przyjaciółki to bym się w nim zakochała.Luc, zakładam się, że Twoi przyjaciele się w Tobie podkochują.Choć troszeczkę.
Nie wiem co u Miss.Miałysmy się spotkać, ale się jej pies rozchorował.Czas ma teraz do południa zajęty i pewnie wykańcza ją ta sytuacja.A wtedy, kiedy my sobie gadamy ona grzecznie śpi.
13 755 2013-09-10 22:25:52
Luc, zakładam się, że Twoi przyjaciele się w Tobie podkochują.Choć troszeczkę.
Myślę jednak, że nie ![]()
Jeden ma ustabilizowaną sytuację osobistą, a drugi wprawdzie nie, ale znamy się jak łyse konie ![]()
Faktycznie, zapomniałam, że o tej porze to Miss już śpi.
13 756 2013-09-10 22:26:17
No ja wiem, ze moze kochac, ale kochac miloscia romantyczna... to juz nie. Ale sa rozne kobiety. Sa i takie co kochaja damskich bokserow.
13 757 2013-09-10 22:27:47
Nie rozumiem jak kobieta moze sie zakochac w geju zdeklarowanym.
no chyba że byłby też transwestytą a ona BI ![]()
13 758 2013-09-10 22:29:01
Luc mi chodziło o takich z zewnątrz ![]()
Powiem z innej strony, jak byłam nastolatką to lubiłam towarzystwo mężczyzn, jak byłam na wiosce u babci to dawaj schodziliśmy się paczką i jeździliśmy poldkiem po pobliskich wsiach na dysko, a babcia się darła że jak taka młoda dziewczyna szlaja się z chłopakami po nocach ha
alee podkochiwali się we mnie i dobrze że to było tylko w wakacje.
Kiedyś w jednej z prac też poznałam mężczyznę, świetnie nam się gadało i on mi się w ogóle nie podobał, nawet przez gg gadaliśmy ale z nowu to ale, jakoś tak mnie pod niebiosa wynosił, ze wspaniała jestem, że najcudowniejsza kobieta na świecie niee, a ja chciałam praktycznego przyjaciela, że normalnie pogada no urwał się kontakt
Granice normalności się zacierały...
Jeden kolega ten od poldka nawet niedawno napisał ze kobieta jego dziecko urodziła...
Nie mam tego szczęścia do męskich przyjaciół.... ale za to są przyjaciółki ![]()
13 759 2013-09-10 22:31:19
A no, haha tak, tranwestyta to tak.
Z tym, ze transwestyta to nie zawsze gej. Poza tym nie jest to znaczy, ze on chce miec inna plec zaraz. To skomplikowane.
Juz wole tranwestyte do zwiazku niz typowa kobiete, albo typowego faceta. W sumie niz, cokolwiek typowego
13 760 2013-09-10 22:32:03
Gorzej jak by zadziałał
<FOCH>
no gorzej, bo ja idę za ciosem i byłbyś mój
<żart>
13 761 2013-09-10 22:32:24 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-10 22:36:57)
Myślę, że z między prawdziwą przyjaźnią i miłością mozna postawić =.Jestem bardzo blisko z przyjaciółkami i logicznym dla mnie jest, że gdyby facet choć trochę pociągał mnie seksualne, to zrodziłaby się z tego miłość romantyczna.Szczególnie, że jestem singielką i nie mam zapory moralnej w postaci męża.Na obecnym etapie nie potrafiłabym tego rozgraniczyć.Z kobietami nie mam problemu, bo mnie zwyczajnie nie pociągają.
Dlatego Pawełku niewinny flircik w internecie bywa niebezpieczny.Bo może być tak , że którejś stronie zacznie zależęć.Wiesz ten nimb tajemniczości, zagadki, niezdobytej ziemi.A nie nudna, dawno zdobyta żona w domu.
Powiem szczerze, gdybym miała męża miałby zakaz na kobiece fora, randki i inne takie gg przypadkowe.To kuszenie losu.Szczególnie jak jest żle, albo choć nudno czy przewidywalnie.
13 762 2013-09-10 22:34:11
Granice normalności się zacierały...
Czasem się faktycznie zacierają (też miałam taką sytuację).
Chyba najpewniej jest wtedy kiedy obie strony mają ustabilizowaną sytuację osobistą.
13 763 2013-09-10 22:45:40
Ja nie moglabym sie umawiac z facetem, ktory siedzi na forum , a juz w szczegolnosci kobiecym. Albo na fejsie, albo na czacie.
13 764 2013-09-10 22:50:57
a juz w szczegolnosci kobiecym.
A co za różnica jakim? A znasz jakieś forum ogólno-tematyczne dla facetów? I to na poziomie ?
13 765 2013-09-10 22:58:40
No coz, nie ja sie tym zajmuje, Zreszta musialabym rozwazac fora z koncowka' co.uk '
Jest roznica dla mnie, jak ktos lubi literature, albo kino , albo komputery, albo jeszcze cos innego i wchodzi na takie forum, a co innego jak wchodzi na ogolnotematyczne, a tymbardziej dla kobiet.
Po prostu mnie to odrzuca, nie lubie gadajacych sobie tak facetow, nie chcialabym zeby moj maz pisal jak Yogi albo Ty Pawle. Moj najlepszy przyjaciel pisze, ale to przyjaciel moj a nie moj partner.
Taki typ mezczyzn mnie nie interesuje. Nie lubie flirciarzy, nie lubie gawedziarzy, nie lubie takich ktorzy sa niekonkretni, ktorzy uwazaja, ze takie rzeczy dla nich nie sa strata czasu.
Zaznaczam, ze nie lubie jako partnerow zyciowych. Bo jesli chodzi o znajomych i przyjaciol to mi to zwisa i nie mysle o tym.
Coz, wiele dziewczynek stawia ojca za wzor faceta. Ja stawiam i mam ku temu powody
Stad takie podejscie
13 766 2013-09-10 22:59:01
Powiem szczerze, gdybym miała męża miałby zakaz na kobiece fora, randki i inne takie gg przypadkowe.To kuszenie losu.Szczególnie jak jest żle, albo choć nudno czy przewidywalnie.
Asterka ,dla mnie przynajmniej zakaz byłby pierwszym stopniem do tego żeby jeszcze bardziej w tym uczestniczyć ,ot taki przekorny jestem.
Co innego rozmowa i np. "wolała bym" ...
13 767 2013-09-10 23:07:09 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-10 23:14:02)
No nie ma takich forów, bo sama bym na nich namiętnie siedziała.Zawsze to lepsze niż randki.
Prawdę mówiąc faceci w moim wieku nawet na fora tematyczne rzadko wchodzą.
Słowo "zakaz" to był skrót myslowy.Oczywiście , że byłaby to rozmowa i prośba.I logiczne argumenty.
Znam wiele par, które rozpadły się przez takie internetowe pogaduszki.Znam nawet jedno małżeństwo, które spotkało się na forum randkowym.
Wiem Paweł jedno, taki zakazany owoc najbardziej smakuje.Mam być szczera - zakładam się, że 90 procent piszących tu mężczyzn liczy na wyrwanie kogoś na tym forum.Nie mówię tu może o Tobie, choć prawdę mówiąc to Twoje flirciarstwo jest pewnym zagrożeniem.
Dlatego dla mnie internet to ostatnie miejsce do poznawania mężczyzn.
13 768 2013-09-10 23:09:52 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-10 23:16:58)
Nina ,rozumiem cię , w końcu też nie chciał bym żeby żona siedziała i flirtowała na męskich forach ,to oczywiste.Ale chyba pierwszy raz wygłupiam się tu z Koliberkiem od nie wiem jak dawna.Ja jestem web-masterem ,Komp to moje narzędzie pracy jeżeli nie pracuje w terenie ,a jak pracuje to też nie w myśl mi tu klikać po próżnicy.. Chociaż nawet nie po próżnicy bo kiedyś mi to dziewczyny pomogły w poważnym problemie i odwdzięczam się ludkom tym samym (nie mówię o kafejkach) .I w ogóle jest tu miło i nie czuję się samotny jak żony nie ma. Jestem na odludziu na wsi w domu ..
Asterka jak bym chciał realnie flirtować, to bym dawno pisał na maila z Koliberkiem albo inną a nie tu ![]()
13 769 2013-09-10 23:18:31 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-10 23:34:59)
Nie wątpię.Wiesz, ja jestem strasznie dziwna pod tym względem nie cierpię flirtu.
13 770 2013-09-10 23:21:53
HAHA A tak w ogóle to twojego tylko z tej kafejki mam maila i z tobą się spotkam a nie z Koliberkiem ![]()
13 771 2013-09-10 23:23:26
a mój to w ogóle zablokowany ![]()
13 772 2013-09-10 23:31:38
a mój to w ogóle zablokowany
O mailu mówisz? ![]()
13 773 2013-09-10 23:32:47
nooo a o czym innym ? ![]()
13 774 2013-09-10 23:37:57
eeee.. .w sumie..Nie wiem ![]()
13 775 2013-09-10 23:38:12 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-10 23:41:42)
Pawełku dla ścisłości jestem jedyna osobą, która rozmawiała z tyloma osobami z tej kafejki.
A co do flirtowania z Koloberkiem, to się we mnie PANI ROZSĄDEK budzi.Gdyby to była inna osoba, różnie by się mogło skończyć.Dzięki Bogu, Koliberek to rozsądna ptaszyna i zadziorna.
Ja Cię Pawełku przy tym wszystkim rozumiem.Ale znam mężczyzn na tyle, że wiem jak łatwo się zapominają we flircie i niewinnym podrywaniu.I budzą z ręką w nocniku.Wierz mi, wiem jak łatwo zakochać się wirtualnie we własnym wyobrażeniu kogoś z sieci.
13 776 2013-09-10 23:41:50 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-10 23:43:52)
PGdyby to była inna osoba, różnie by się mogło skończyć.
Ale dla kogo ? ![]()
Myślisz że na starość by mnie tam "motylki" Odbiły?
13 777 2013-09-10 23:51:45
Dzięki Bogu, Koliberek to rozsądna ptaszyna i zadziorna.
O miło to słyszeć, o tym rozsądku ![]()
Muszę sobie trochę odjąć tej słodyczy niestety, bo ja bardzo emocjonalna i zmysłami odbieram wszystko, więc swoją naturę na wodzy trzymać muszę.
Ale zgadzam się z Tobą takie niewinne flirciki mogą w zła stronę się potoczyć albo trzeba być takim Yogim i się znać hah
Mnie się bardzo dobrze rozmawia z Pawłem, w sumie od początku mi się z nim dobrze rozmawiało, a może to ja za bardzo otwarta jestem? nie wiem
13 778 2013-09-11 00:01:54
Właśnie na starość.Patrzę sobie na facetów po 40.I widzę pytanie - to tylko tyle?To juz nic mnie w życiu nie spotka?Do końca będę z tą kobietą , co teraz?Moje życie do końca tak bedzie wyglądać?
Co tu kryć.Koło 40 zaczynają się choroby, dolegliwości, sprawność spada i już nie można tak jak kiedyśc bez zadyszki wejść na 4 piętro.Mężowie moich koleżanek mają problemy z potencją i tylko krok ich dzieli od zdrady.By się upewniać, że to wina starej , żony, a nie upływu czasu.
Na nekrologach pojawiają się znajome nazwiska, a żył lat 6o przestało juz oznaczać to się nażył.Strach przed przemijaniem, nuda, rutyna, schematyzm pcha do udowodnienia samemu sobie, że jeszcze potrafię, mogę i mam szansę.
Koliberek, na tym polega rozsądek.Bo to znanie siebie i trzymanie na wodzy swoich instynktów.Ja też jestem samymi emocjami i zmysłami więc wiem o czym piszesz.
13 779 2013-09-11 00:03:56 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-11 00:11:16)
Koliberku ,pierwsze co mnie u ciebie przyciągnęło ,to umiejętność czytania. Czytasz tekst, tak jak jest napisany ,nie dopatrujesz się podtekstów,złych intencji.Traktujesz poznanego jak czystą kartkę i tak powinno być. Ludzie mają dziwne czasem schematy które ciężko czasem wyczaić ,zrozumieć . W Słowie pisanym ciężko o odczytanie realnych emocji w śród ludzi z którymi piszemy ,dla tego właśnie bardzo cenię w ludziach ufność.
Jeeeezuuu Asterka to teraz mnie dopiero wystraszyłaś .. To co będzie po 40tce! ![]()
13 780 2013-09-11 00:18:12 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-11 00:22:04)
Paweł, to ja tak to widzę.I cholernie mnie to śmieszy i wkurza.
Już dawno zdałąm sobie sprawę z własnej śmiertelności.A od 30 z upływu czasu i przemijania.Od 35 z małych szans na ułożenie sobie życia.A od 40 z końca bycia kobietą, którą się zauważa.
Bardzo bolało.ale trzeba sie z tym pogodzić.W tym sęk, że wielu facetów nie chce.Nie potrafi.Za wszelką cenę bedzie się odmładzać - sposobem ubierania czy kolejną młodą partnerką.
Dlatego między innymi nie mam szans na ułożenie sobie życia.Bo 1 na 100 facetów weźmie sobie równolatkę.I to problemową.Wolnemu facetowi po 40 nie w głowie problemy i bawienie się w dom.On chce czegoś nowego, a nie kolejnego kieratu i obowiązków.