masła też nie używam
Dlaczego nie używasz?
Ja dzisiaj zastanawiałem się nad kupieniem Masmixu, na którym pisało, że zawiera dużo masła. Jak zobaczyłem, że to dużo, to 6%
, to kupiłem (jak zawsze
) osełkę
.
Smażenie na masełku jest pyszne
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Strony Poprzednia 1 … 205 206 207 208 209 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
masła też nie używam
Dlaczego nie używasz?
Ja dzisiaj zastanawiałem się nad kupieniem Masmixu, na którym pisało, że zawiera dużo masła. Jak zobaczyłem, że to dużo, to 6%
, to kupiłem (jak zawsze
) osełkę
.
Smażenie na masełku jest pyszne
.
Podobne tematy
Jakby co, to z kurek robi się gołąbki(ale zabrzmiało,jak wywód jakiegoś szalonego genetyka).Gołąbki jak gołąbki,ale farsz robi się tak,ze gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje,to dokłada się usmazone z cebulka kurki plus sol plus pieprz.Dalej zawija w liście kapusty i jak kto lubi,albo sos pomidorowy do tego,albo biały,albo bez sosu.
Tak mi się rymło z częstochowska.
Jak oddział dzienny ?
gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje
Co to znaczy, że spęcznieje ?
Jakby co, to z kurek robi się gołąbki(ale zabrzmiało,jak wywód jakiegoś szalonego genetyka).Gołąbki jak gołąbki,ale farsz robi się tak,ze gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje,to dokłada się usmazone z cebulka kurki plus sol plus pieprz.Dalej zawija w liście kapusty i jak kto lubi,albo sos pomidorowy do tego,albo biały,albo bez sosu.
OOOO
żona uwielbia gołąbki i mam rozwiązanie ,dzięki wielkie rossanka Z kurkami nigdy nie robiłem , nawet takowego przepisu nie widziałem .. Zobaczymy jak to wyjdzie ![]()
missnowegojorku napisał/a:Tak mi się rymło z częstochowska.
Jak oddział dzienny ?
Oddział dzienny w piatki ma obligatoryjne wycieczki
w regulaminie !!!
rossanka napisał/a:gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje
Co to znaczy, że spęcznieje ?
Normalnie,spęcznieje.Jak to kasza.Przecież nie jemy na surowo ![]()
No raczej.
rossanka napisał/a:Jakby co, to z kurek robi się gołąbki(ale zabrzmiało,jak wywód jakiegoś szalonego genetyka).Gołąbki jak gołąbki,ale farsz robi się tak,ze gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje,to dokłada się usmazone z cebulka kurki plus sol plus pieprz.Dalej zawija w liście kapusty i jak kto lubi,albo sos pomidorowy do tego,albo biały,albo bez sosu.
OOOO
żona uwielbia gołąbki i mam rozwiązanie ,dzięki wielkie rossanka Z kurkami nigdy nie robiłem , nawet takowego przepisu nie widziałem .. Zobaczymy jak to wyjdzie
Bosshhh, mieć takiego męża ![]()
rossanka napisał/a:Jakby co, to z kurek robi się gołąbki(ale zabrzmiało,jak wywód jakiegoś szalonego genetyka).Gołąbki jak gołąbki,ale farsz robi się tak,ze gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje,to dokłada się usmazone z cebulka kurki plus sol plus pieprz.Dalej zawija w liście kapusty i jak kto lubi,albo sos pomidorowy do tego,albo biały,albo bez sosu.
OOOO
żona uwielbia gołąbki i mam rozwiązanie ,dzięki wielkie rossanka Z kurkami nigdy nie robiłem , nawet takowego przepisu nie widziałem .. Zobaczymy jak to wyjdzie
Drobiazg.Mi smakuja.Moja rodzina mieszkająca na Pomorzu się w tym specjalizuje.:-)
Dlaczego nie używasz?
Właściwie to nie wiem.. Żona nigdy nie kupuje , pewnie nie lubi,śpi to się już dziś nie zapytam
i nie wygodne to w smarowaniu ,kiedyś kupowałem swego czasu "Lurpak" Ale tylko do kanapek pyszny bo lekko słonawy taki ,potem jakoś przestałem bo drogi w sumie..
A tak to "Smakowita" cały czas (coś jak masmix) właśnie.
Paweł-1979 napisał/a:OOOO
żona uwielbia gołąbki i mam rozwiązanie ,dzięki wielkie rossanka Z kurkami nigdy nie robiłem , nawet takowego przepisu nie widziałem .. Zobaczymy jak to wyjdzie
Bosshhh, mieć takiego męża
Miss no mowilam na innym topiku,ze lepsze sa kolorowe kanapki,a wszyscy tylko o tej kąpieli w zwiędłych kwiatostanach.
missnowegojorku napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:OOOO
żona uwielbia gołąbki i mam rozwiązanie ,dzięki wielkie rossanka Z kurkami nigdy nie robiłem , nawet takowego przepisu nie widziałem .. Zobaczymy jak to wyjdzie
Bosshhh, mieć takiego męża
Miss no mowilam na innym topiku,ze lepsze sa kolorowe kanapki,a wszyscy tylko o tej kąpieli w zwiędłych kwiatostanach.
Rossanka, po co te kwiaty zreywać, prawda? Czy nie lepiej im będzie na dotychczasowych rabatkach?
Kurcze, ja zrobię pewien eksperyment, zacznę sobie wizualizować męża...Myślicie że to działa?
Dzisiaj przyszedł pocztą prezent dla mnie, który dostanę za kilka dni. Ależ mnie korci, żeby się do niego dobrać.
Dzisiaj przyszedł pocztą prezent dla mnie, który dostanę za kilka dni. Ależ mnie korci, żeby się do niego dobrać.
Dobierz sie, dobierz...
rossanka napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Bosshhh, mieć takiego męża
Miss no mowilam na innym topiku,ze lepsze sa kolorowe kanapki,a wszyscy tylko o tej kąpieli w zwiędłych kwiatostanach.
Rossanka, po co te kwiaty zreywać, prawda? Czy nie lepiej im będzie na dotychczasowych rabatkach?
Kurcze, ja zrobię pewien eksperyment, zacznę sobie wizualizować męża...Myślicie że to działa?
Jak zadziała, to upewnij się pytając innych ludzi, czy jest prawdziwy ![]()
Misss-ciekawe,ciekawe.Ja lubie eksperymentować.
missnowegojorku napisał/a:rossanka napisał/a:Miss no mowilam na innym topiku,ze lepsze sa kolorowe kanapki,a wszyscy tylko o tej kąpieli w zwiędłych kwiatostanach.
Rossanka, po co te kwiaty zreywać, prawda? Czy nie lepiej im będzie na dotychczasowych rabatkach?
Kurcze, ja zrobię pewien eksperyment, zacznę sobie wizualizować męża...Myślicie że to działa?
Jak zadziała, to upewnij się pytając innych ludzi, czy jest prawdziwy
No własnie, bo może być gumowy...
Misss-ciekawe,ciekawe.Ja lubie eksperymentować.
Tylko ile czasu trzeba na to przeznaczyć? Czy jest to jakoś określone czy aż do skutku?
rossanka napisał/a:Misss-ciekawe,ciekawe.Ja lubie eksperymentować.
Tylko ile czasu trzeba na to przeznaczyć? Czy jest to jakoś określone czy aż do skutku?
Czas nie ważny.Ważne,żeby to było z przekonaniem i z serca.Bo takie klepanie bez wewnętrznego przekonania nic nie da.Liczy się nastawienie.
YOGI bear napisał/a:rossanka napisał/a:gotuje się kasze gryczana,a do tego jak juz ona specznieje
Co to znaczy, że spęcznieje ?
Normalnie,spęcznieje.Jak to kasza.Przecież nie jemy na surowo
Tzn. zwyczajnie ugotować?
Bo myślałem, że piszesz o jakiś tajemniczych czynnościach
.
missnowegojorku napisał/a:rossanka napisał/a:Misss-ciekawe,ciekawe.Ja lubie eksperymentować.
Tylko ile czasu trzeba na to przeznaczyć? Czy jest to jakoś określone czy aż do skutku?
Czas nie ważny.Ważne,żeby to było z przekonaniem i z serca.Bo takie klepanie bez wewnętrznego przekonania nic nie da.Liczy się nastawienie.
To nie będę próbować, bo nie wierzę (teraz to mówię całokiem serio).
YOGI napisał/a:Dlaczego nie używasz?
Właściwie to nie wiem.. Żona nigdy nie kupuje , pewnie nie lubi,śpi to się już dziś nie zapytam
i nie wygodne to w smarowaniu ,kiedyś kupowałem swego czasu "Lurpak" Ale tylko do kanapek pyszny bo lekko słonawy taki ,potem jakoś przestałem bo drogi w sumie..
A tak to "Smakowita" cały czas (coś jak masmix) właśnie.
Spróbuj masła z napisem TESCO. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony konsystencją, smakiem i łatwością smarowania. O rozsądnej cenie nie wspomnę
.
To nie będę próbować, bo nie wierzę (teraz to mówię całokiem serio).
Widać jeszcze nie ten czas.Poczekaj jeszcze trochę,nic na sile,
Oddział dzienny w piatki ma obligatoryjne wycieczki
w regulaminie !!!
Dokąd ?
missnowegojorku napisał/a:Oddział dzienny w piatki ma obligatoryjne wycieczki
w regulaminie !!!
Dokąd ?
Dziś było z Brzeźna do Jelitkowa. a tydzień temu do parku oliwskiego, a jeszcze wczesniej do matemblewa. O ile coś ci te nazwy mówią ![]()
rossanka napisał/a:YOGI bear napisał/a:Co to znaczy, że spęcznieje ?
Normalnie,spęcznieje.Jak to kasza.Przecież nie jemy na surowo
Tzn. zwyczajnie ugotować?
Bo myślałem, że piszesz o jakiś tajemniczych czynnościach.
Tak ugotować.
Dziś było z Brzeźna do Jelitkowa. a tydzień temu do parku oliwskiego, a jeszcze wczesniej do matemblewa.
A po co ? I jak to wygląda ? Idziecie w parach trzymając się za rączki
? Jak zachowuje się terapeuta ?
Tak ugotować.
Ja polubiłem kaszę gryczaną, gdy musiałem jeść takie dziwa ze słoików (klopsiki, pulpety, kulki mięsne itp.). Tylko z kaszą jest to dla mnie przyswajalne
.
Byłam kiedyś w Oliwie.W Zoo i w katedrze na Koncercie Organowym.Alebym sobie nad morze pojechała...
missnowegojorku napisał/a:Dziś było z Brzeźna do Jelitkowa. a tydzień temu do parku oliwskiego, a jeszcze wczesniej do matemblewa.
A po co ? I jak to wygląda ? Idziecie w parach trzymając się za rączki
? Jak zachowuje się terapeuta ?
Nie idzie z nami zaden terapeuta. Sami mamy sobie te wycieczki organizować. Po co? No pewnie po to, zeby ludzie z depresją mieli okazję zażyć spaceru, kontaktu z przyrodą i z ludżmi. Pewnie ma to być forma aktywizacji, często przy depresji występuje totalny brak chęci do czegokolwiek. Nie nie trzymamy się za ręce. Nie jesteśmy klasą upośledzonych dzieci, a osobami dorosłóymi z pełnia praw obywatelskich. Wygląda to jak spacer paczki znajomych.
Byłam kiedyś w Oliwie.W Zoo i w katedrze na Koncercie Organowym.Alebym sobie nad morze pojechała...
A mi się marzą jesienne Beskidy. Mam tylko godzinę jazdy autem. Szkoda, że nie mogę się tam wybrać
.
Byłam kiedyś w Oliwie.W Zoo i w katedrze na Koncercie Organowym.Alebym sobie nad morze pojechała...
No właśnie byliśmy w katedrze na takim kocercie też przy okazji wyjścia do parku.
Nie idzie z nami zaden terapeuta. Sami mamy sobie te wycieczki organizować. Po co? No pewnie po to, zeby ludzie z depresją mieli okazję zażyć spaceru, kontaktu z przyrodą i z ludżmi. Pewnie ma to być forma aktywizacji, często przy depresji występuje totalny brak chęci do czegokolwiek. Nie nie trzymamy się za ręce. Nie jesteśmy klasą upośledzonych dzieci, a osobami dorosłóymi z pełnia praw obywatelskich. Wygląda to jak spacer paczki znajomych.
A co robicie, gdy ktoś nagle oświadcza: nie idę dalej, nie chce mi się ?
missnowegojorku napisał/a:Nie idzie z nami zaden terapeuta. Sami mamy sobie te wycieczki organizować. Po co? No pewnie po to, zeby ludzie z depresją mieli okazję zażyć spaceru, kontaktu z przyrodą i z ludżmi. Pewnie ma to być forma aktywizacji, często przy depresji występuje totalny brak chęci do czegokolwiek. Nie nie trzymamy się za ręce. Nie jesteśmy klasą upośledzonych dzieci, a osobami dorosłóymi z pełnia praw obywatelskich. Wygląda to jak spacer paczki znajomych.
A co robicie, gdy ktoś nagle oświadcza: nie idę dalej, nie chce mi się ?
Nic nie robimy, przeciez to wolny kraj...Wiele osób zresztą nie idzie, to ich sprawa...Jest nas około 20, a dziś poszło 6, w tym ja w połowie musiałam jechac pilnie do domu, bo zachorował mi pies.
A co się stało psu?
Miss ,znam takich co im się życie o 180 stopni przekręciło bo poznali kogoś .Mając partnerów ,żony ,mężów..
Czasem nawet rozmyślam co by było GDYBY
coś w moim życiu tknęło ..
Byłbym taki sam? oszukiwał bym się? Nie wiem.. I pewnie nigdy się nie dowiem.. ![]()
Bardzo tęsknię za Bieszczadami ,kiedyś często jeździłem,ale żona tylko morze ,już mi się rzygać chce ,od tego pisku i tłoku na plażach ,od tych bazarków z chińszczyzną ,ehhh
A co się stało psu?
Mama do mnie zadzwoniła spanikowana, że ma wymioty i ...biegunkę...niestety...A moja mama nie chce ponosić odpowiedzialności jakby co...bo to nie jej psy i się nie zna -jak twierdzi. Ale na szczęscie nawet nie musiałam jechać do weta...Zanim wrócviłam do domu to juz mu przeszło...:)
Miss ,znam takich co im się życie o 180 stopni przekręciło bo poznali kogoś .Mając partnerów ,żony ,mężów..
Czasem nawet rozmyślam co by było GDYBYcoś w moim życiu tknęło ..
Byłbym taki sam? oszukiwał bym się? Nie wiem.. I pewnie nigdy się nie dowiem..
Bardzo tęsknię za Bieszczadami ,kiedyś często jeździłem,ale żona tylko morze ,już mi się rzygać chce ,od tego pisku i tłoku na plażach ,od tych bazarków z chińszczyzną ,ehhh
no faktycznie, ten odpustowy klimat w nadmorskich miejscowościach jest jakiś kiczowaty...
rossanka napisał/a:A co się stało psu?
Mama do mnie zadzwoniła spanikowana, że ma wymioty i ...biegunkę...niestety...A moja mama nie chce ponosić odpowiedzialności jakby co...bo to nie jej psy i się nie zna -jak twierdzi. Ale na szczęscie nawet nie musiałam jechać do weta...Zanim wrócviłam do domu to juz mu przeszło...:)
Czy rozumiem ze psów jest kilka?
missnowegojorku napisał/a:rossanka napisał/a:A co się stało psu?
Mama do mnie zadzwoniła spanikowana, że ma wymioty i ...biegunkę...niestety...A moja mama nie chce ponosić odpowiedzialności jakby co...bo to nie jej psy i się nie zna -jak twierdzi. Ale na szczęscie nawet nie musiałam jechać do weta...Zanim wrócviłam do domu to juz mu przeszło...:)
Czy rozumiem ze psów jest kilka?
no dwa, ale bardzo małe, czyli trochę tak jakby był jeden średni...
Paweł-1979 napisał/a:Miss ,znam takich co im się życie o 180 stopni przekręciło bo poznali kogoś .Mając partnerów ,żony ,mężów..
Czasem nawet rozmyślam co by było GDYBYcoś w moim życiu tknęło ..
Byłbym taki sam? oszukiwał bym się? Nie wiem.. I pewnie nigdy się nie dowiem..
Bardzo tęsknię za Bieszczadami ,kiedyś często jeździłem,ale żona tylko morze ,już mi się rzygać chce ,od tego pisku i tłoku na plażach ,od tych bazarków z chińszczyzną ,ehhh
no faktycznie, ten odpustowy klimat w nadmorskich miejscowościach jest jakiś kiczowaty...
Oj tam wydziwiacie:-) Ale to przecież mooorze ,faaale, woooda,dużo woooody.Ech rozmarzylam się ![]()
To psom raz niej,bo sa we dwójkę.Fajnie.
Ok ide spać bo zaraz dzisiaj zmieni się w jutro:-)
Bardzo tęsknię za Bieszczadami
Ja też. Kiedyś mieszkałam bliżej, teraz to kilkanaście godzin jazdy i co roku wyjazd przekładam na rok następny. W Bieszczadach zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kiedyś miałam zamiar tam zamieszkać na jakiś czas. Ale w międzyczasie ponownie spotkałam wtedy przyszłego męża i potoczyło się inaczej.
missnowegojorku napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:Miss ,znam takich co im się życie o 180 stopni przekręciło bo poznali kogoś .Mając partnerów ,żony ,mężów..
Czasem nawet rozmyślam co by było GDYBYcoś w moim życiu tknęło ..
Byłbym taki sam? oszukiwał bym się? Nie wiem.. I pewnie nigdy się nie dowiem..
Bardzo tęsknię za Bieszczadami ,kiedyś często jeździłem,ale żona tylko morze ,już mi się rzygać chce ,od tego pisku i tłoku na plażach ,od tych bazarków z chińszczyzną ,ehhh
no faktycznie, ten odpustowy klimat w nadmorskich miejscowościach jest jakiś kiczowaty...
Oj tam wydziwiacie:-) Ale to przecież mooorze ,faaale, woooda,dużo woooody.Ech rozmarzylam się
To psom raz niej,bo sa we dwójkę.Fajnie.
Ok ide spać bo zaraz dzisiaj zmieni się w jutro:-)
Jasne, najgorsza rzecz w pracy to chyba być niewyspanym, przynajmniej wg mnie.
Paweł-1979 napisał/a:Bardzo tęsknię za Bieszczadami
Ja też. Kiedyś mieszkałam bliżej, teraz to kilkanaście godzin jazdy i co roku wyjazd przekładam na rok następny. W Bieszczadach zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kiedyś miałam zamiar tam zamieszkać na jakiś czas. Ale w międzyczasie ponownie spotkałam wtedy przyszłego męża i potoczyło się inaczej.
Bieszczady są takie jakby kultowe.
Merredithhh napisał/a:Paweł-1979 napisał/a:Bardzo tęsknię za Bieszczadami
Ja też. Kiedyś mieszkałam bliżej, teraz to kilkanaście godzin jazdy i co roku wyjazd przekładam na rok następny. W Bieszczadach zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kiedyś miałam zamiar tam zamieszkać na jakiś czas. Ale w międzyczasie ponownie spotkałam wtedy przyszłego męża i potoczyło się inaczej.
Bieszczady są takie jakby kultowe.
Mają w sobie to coś, jak to się mówi.
missnowegojorku napisał/a:Merredithhh napisał/a:Ja też. Kiedyś mieszkałam bliżej, teraz to kilkanaście godzin jazdy i co roku wyjazd przekładam na rok następny. W Bieszczadach zakochałam się od pierwszego wejrzenia i kiedyś miałam zamiar tam zamieszkać na jakiś czas. Ale w międzyczasie ponownie spotkałam wtedy przyszłego męża i potoczyło się inaczej.
Bieszczady są takie jakby kultowe.
Mają w sobie to coś, jak to się mówi.
I co rozpakowałaś ten podarek na za kilka dni? ![]()
Bieszczady są takie jakby kultowe.
Ja tam musiałem przesiedzieć kiedyś 7 dni bez jedzenia i od tego czasu fascynacja mi przeszła
.
Merredithhh napisał/a:Bieszczady są takie jakby kultowe.
Ja tam musiałem przesiedzieć kiedyś 7 dni bez jedzenia i od tego czasu fascynacja mi przeszła
.
Coś Ci się z cytowanem pomyliło.
Miss, nie
Gdybym otworzyła, to mąż by zaczął swojego szukać. A jeszcze nie czas na to ![]()
Fakt
.
To przez to, że zasypiam
.
Dobrej nocki Marudy Moje Miłe
.
Witam Wszystkich w nowym dzionku
.
Ps. Ale mnie łeb na....dala
.
Witam,
ja już od rana tłukę się po kuchni, na weekend jadę do R. więc muszę chłopakom przygotować jedzonko. Wyspałam się za wszystkie czasy wczoraj, więc mam energię i świetny humor.
Yogi przykro mi, od rana już masz boleści.
Yogi, chlałeś?
Cześ wam
ale mnie głowa boli
Niestety, czeka nas zmiana pogody, Drodzy Meteoropoaci...Alsta lawita Lato,,,,
hej Missi
dziś piękna pogoda, jeszcze, trzeba korzystać póki jest ![]()
Jakieś plany na dziś?
takie jak zawsze czyli żadne...
Cześ wam
ale mnie głowa boli
A wiesz że mnie też? Widzisz Koliberku jak my mamy ze sobą dużo wspólnego ![]()
Dzień dobry wszystkim, albo nie dobry? ![]()
Koliber napisał/a:Cześ wam
ale mnie głowa boli
A wiesz że mnie też? Widzisz Koliberku jak my mamy ze sobą dużo wspólnego
Dzień dobry wszystkim, albo nie dobry?
Albo obojętny emocjonalnie.
Chodź Miss pojedziemy w Bieszczady zrobimy se żurek z kurek i będziemy hasać po górkach mając wszystko i wszystkich gdzieś
Co ty na to?
Chodź Miss pojedziemy w Bieszczady zrobimy se żurek z kurek i będziemy hasać po górkach mając wszystko i wszystkich gdzieś
Co ty na to?
ok, zadzieram kiece i wnet po ciebie lece...nie trza mi dwa razy powtarzac,,,
Ale by się wszyscy z otoczenia zdziwili
Byli se ludkowie a z dnia na dzień ich NIMA ![]()
takie jak zawsze czyli żadne...
to też jakiś plan ![]()
Koliber napisał/a:Cześ wam
ale mnie głowa boli
A wiesz że mnie też? Widzisz Koliberku jak my mamy ze sobą dużo wspólnego
Dzień dobry wszystkim, albo nie dobry?
heheh
Lubię góry ale w Bieszczadach nie byłam, ponoć tam ładnie i wypocząć można.
Chodź Miss pojedziemy w Bieszczady zrobimy se żurek z kurek i będziemy hasać po górkach mając wszystko i wszystkich gdzieś
Co ty na to?
jak bym była twoją żoną to bym ci nie pozwoliła szlajać się z obcymi babami ![]()
Strony Poprzednia 1 … 205 206 207 208 209 … 257 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026