netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

16 696 odpowiedzi798 862 wyświetleniazałożony przez papciuszek, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Strony Poprzednia 1 … 200 201 202 203 204 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 066 do 13 130 z 16 697 ]

13 066

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Cześć Pawulon

Kurczę, nie mogłam zaskoczyć o kogo chodzi. Pomyślałam, że o Yogiego i zastanawiałam się kogo on chce "zwiotczyć" lol

13 067 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-02 23:10:57)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

Cześć Pawulon

Kurczę, nie mogłam zaskoczyć o kogo chodzi. Pomyślałam, że o Yogiego i zastanawiałam się kogo on chce "zwiotczyć" lol

hehee big_smile A wy tylko o zwiotczaniu big_smile
Koliberek co tam w ptasim gaju słychać? Dawno cię nie było hmm

13 068

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:
Koliber napisał/a:

Cześć Pawulon

Kurczę, nie mogłam zaskoczyć o kogo chodzi. Pomyślałam, że o Yogiego i zastanawiałam się kogo on chce "zwiotczyć" lol

hhehe  tongue

13 069 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-02 23:17:10)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Cześć Milusińscy smile.

Nie będę za dużo pisał, bo dopiero wróciłem i muszę jeszcze dokończyć maila, którego piszę do lubianej osoby.
Ona przynajmniej nie zarzuca mi udawania empatii sad.

Nina: to jest kobiece forum i aby tu przetrwać big_smile, trzeba w potyczkach z niemiłymi ludźmi stosować metody dozwolone przez moderację. Za męskie powiedzenie: co myślę o niektórych zostałbym zbanowany w kilka sekund sad big_smile.

A tak mam zabawę, ze rozkładam pewną osobę, jej własną bronią, na jej własnym terytorium big_smile.
To prawie jak zdobyć Berlin big_smile.

Koliberku: na czym polegały Twoje wyjaśniania w pracy ?

13 070 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-02 23:20:54)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Duchem z Wami byłam Pawełek smile
Aaa czasami mam taki ciche dni, siedze sobie w ciepłym gniazdku i dziubka nie wychylam.

Mam pytanie do Ciebie Pawełku( tylko się nie śmiej) ty masz rodzinę, w sensie żonę, dzieci?

13 071

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Ocho Yogi przyszedł ale będzie jatka hihi

Dla-czemu jatka big_smile ?
Ja z dobrymi znajomymi nie walczę, a Ninę (nadal big_smile) zaliczam do osób, które lubię smile.

I tutaj jest różnica: Nina jest narcystyczna i skupiona w większości na sobie, ale nie jest złym człowieczkiem big_smile, a z niektórymi jest inaczej big_smile.

13 072

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Miss przyłącz się, jeśli czytasz smile

13 073

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Mam pytanie do Ciebie Pawełku( tylko się nie śmiej) ty masz rodzinę, w sensie żonę, dzieci?

Dom postawiony , drzew nie zliczę ile posadziłem big_smile Żona o ile mi wiadomo jeszcze jest big_smile Ale dziecków NIET sad  jeszcze mam nadzieje... hmm

13 074

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Miss przyłącz się, jeśli czytasz smile

No właśnie smile

13 075

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

13 076

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Opuszczam Was, bo wrócił synuś i mam z nim do pogadania hmm
Dobranoc smile

13 077 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-09-02 23:34:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Opuszczam Was, bo wrócił synuś i mam z nim do pogadania hmm
Dobranoc smile

Uff, dobrze, że już jestem duża smile

Dobranoc Luc smile

13 078

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
luc napisał/a:

Opuszczam Was, bo wrócił synuś i mam z nim do pogadania hmm
Dobranoc smile

Daruj młodości wink
Dobranoc Lucyna

13 079 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-02 23:39:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

http://www.youtube.com/watch?v=ci2Y9hRkxoc
Słuchajcie ,czy ja jestem inny  że mnie takie coś nie śmieszy? jak można się z tego śmiać?

13 080

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Ja się wypowiem później, jak siądę do komputera. A o czym to?

13 081

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:

Koliberku: na czym polegały Twoje wyjaśniania w pracy ?

Ja tam nic nie wyjaśniałam, szkoda czasu.
Wiesz co ci powiem, albo ja mam problem ze swoim charakterem albo faktycznie problem jest w drugich osobach, nie mam już szacunku do swojej kierowniczki bo ona nie szanuje mnie(zresztą nie tylko mnie).
To była sytuacja taka że nie mogłam przyjść w piątek na popołudniu(a prawidłowo moja zmiana była ranna) bo miałam pod opieką chrześnicę a ta mi wali  tekstem "że co jaj jej wyskakuje z tekstem ze jakiegoś dziecka pilnuje i gdzie są jego rodzice" ale mnie zagotowało wtedy i jej mówię "po pierwsze to nie jakieś dziecko tylko moja chrześnica a po drugie nie jej interes gdzie teraz są jego rodzice"
No i po tej akcji zaczęła się przymilać, chyba boi się ze się mogę zwolnić a dziewczyn mało.
W każdym bądź razie uspokoiła się.
Są chwile że mam ją ochotę pokroić na kawałki.
Nie spotkałam się jeszcze z taką babą, z taką kierowniczką.

13 082

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Ja się wypowiem później, jak siądę do komputera. A o czym to?

Wypadki ,ktoś się przewrócił ,ktoś wypad ,uderzył i takie tam podobne..

13 083

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:

Mam pytanie do Ciebie Pawełku( tylko się nie śmiej) ty masz rodzinę, w sensie żonę, dzieci?

Dom postawiony , drzew nie zliczę ile posadziłem big_smile Żona o ile mi wiadomo jeszcze jest big_smile Ale dziecków NIET sad  jeszcze mam nadzieje... hmm

Alee ci zazdroszczę...tego domu i tych drzew, może kiedyś się dorobie smile

13 084

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Ja się wypowiem później, jak siądę do komputera. A o czym to?

Wypadki ,ktoś się przewrócił ,ktoś wypad ,uderzył i takie tam podobne..

Jak widzę takie, to od razu myślę: "ałaaa". Nie jest to dla mnie ani śmieszne, ani ciekawe.

13 085

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Nie spotkałam się jeszcze z taką babą, z taką kierowniczką.

To dobrze smile, że tylko tyle. troszeczkę obawiałem się, czy komuś przy okazji "wyjaśnień" nie wtłukłaś big_smile.

13 086

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

13 087

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

Nie spotkałam się jeszcze z taką babą, z taką kierowniczką.

To dobrze smile, że tylko tyle. troszeczkę obawiałem się, czy komuś przy okazji "wyjaśnień" nie wtłukłaś big_smile.

eeee nieee ja tam spokojna i zrównoważona  jestem tylko jak każdy mam swoje granice

13 088

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

Warunków brak to jeden z powodów. Nie miałabym co zrobić z ewentualnym dzieckiem w godzinach mojej pracy, żłoby już dawno pozamykane, a na nianię dyspozycyjną w 100% i pracującą w święta na pewno mnie nie stać. I tego, niezależnie od chcenia, czy nie dzieci, nie przeskoczę.

13 089

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

A ja też bym chciał ,warunki są ,chęci są , tylko Biologi brak sad  Pozamieniajmy się wszyscy i będzie git big_smile
Koliberku ,dużoooo wyrzeczeń mnie to kosztowało i czasu, o diengach nie wspomnę długo jeszcze spłacać będę choć sam 3/4 zrobiłem własnymi rękami ,wierz mi ,nie masz czego zazdrościć ..
Życzę ci, byś się szybko dorobiła i nie przechodziła przez to co ja wink

13 090

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

Warunków brak to jeden z powodów. Nie miałabym co zrobić z ewentualnym dzieckiem w godzinach mojej pracy, żłoby już dawno pozamykane, a na nianię dyspozycyjną w 100% i pracującą w święta na pewno mnie nie stać. I tego, niezależnie od chcenia, czy nie dzieci, nie przeskoczę.

Musiałabyś prace zmienić

13 091

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

A ja też bym chciał ,warunki są ,chęci są , tylko Biologi brak sad  Pozamieniajmy się wszyscy i będzie git big_smile
Koliberku ,dużoooo wyrzeczeń mnie to kosztowało i czasu, o diengach nie wspomnę długo jeszcze spłacać będę choć sam 3/4 zrobiłem własnymi rękami ,wierz mi ,nie masz czego zazdrościć ..
Życzę ci, byś się szybko dorobiła i nie przechodziła przez to co ja wink

Dzięki wielkie:)
Czyli wszystko ma swoje plusy i minusy, buuu.

Jak to biologii brak? seksu nie uprawiacie?

13 092

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

U mnie też dziecków niet i coraz częściej myślę, że może lepiej w takim stanie pozostać na wieki wieków amen.

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

A ja też bym chciał ,warunki są ,chęci są , tylko Biologi brak sad  Pozamieniajmy się wszyscy i będzie git big_smile
Koliberku ,dużoooo wyrzeczeń mnie to kosztowało i czasu, o diengach nie wspomnę długo jeszcze spłacać będę choć sam 3/4 zrobiłem własnymi rękami ,wierz mi ,nie masz czego zazdrościć ..
Życzę ci, byś się szybko dorobiła i nie przechodziła przez to co ja wink

Jakbym miała super zaplecze finansowe i czas, to i chęci by się zwiększyły, a tak się boję. W każdym razie ostateczna decyzja jeszcze nie podjęta, na razie stoi na: "pożyjemy zobaczymy", czas jeszcze (mam nadzieję) mamy.
Paweł, życzę powodzenia smile

13 093

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

"że co jaj jej wyskakuje z tekstem ze jakiegoś dziecka pilnuje i gdzie są jego rodzice" ale mnie zagotowało wtedy i jej mówię "po pierwsze to nie jakieś dziecko tylko moja chrześnica a po drugie nie jej interes gdzie teraz są jego rodzice".

Koliberku po mimo całej sympatii dla ciebie , też bym tak powiedział.. Byłem managerem 2 lata w Hipermarkecie , byłem zmuszany do takich wypowiedzi a wiesz mi były o wiele poważniejsze sprawy i musiałem być wredny ,nigdy już w życiu nie podejmę takiej pracy, bo jest cholernie nie wdzięczna i to za psie pieniądze ,trzeba się takim nie czułym urodzić by móc tak pracować..

13 094

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

13 095

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

http://www.youtube.com/watch?v=ci2Y9hRkxoc
Słuchajcie ,czy ja jestem inny  że mnie takie coś nie śmieszy? jak można się z tego śmiać?

Ten filmik szału nie robi ale są naprawdę niezłe gdzie boki można zrywać, człowiek zachodzi w głowe do czego ludzie potrafią być zdolni hihi

13 096

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

Jak to biologii brak? seksu nie uprawiacie?

Biologii w sensie "coś nie tak" Nie w pożyciu,:D  tylko hmmm "białe fartuchy" jak by to Yogi powiedział ,sami nie wiedzą hmm
Ot.. znowu kupa kasy  na chemię i "Specjalistów" sad

13 097

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:

Jak to biologii brak? seksu nie uprawiacie?

Biologii w sensie "coś nie tak" Nie w pożyciu,:D  tylko hmmm "białe fartuchy" jak by to Yogi powiedział ,sami nie wiedzą hmm
Ot.. znowu kupa kasy  na chemię i "Specjalistów" sad

Moi znajomi są w takiej samej sytuacji. Kilkadziesiąt tysięcy wydane, efektów brak i nadal nie wiadomo dlaczego.

13 098

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

Tam ? Wykształcenie? big_smile big_smile im niższe tym lepiej wiesz mi wink operatywność , sumienność , innowacyjność i wiele innych mądrych słów owszem wink Ale nie wykształcenie ,przynajmniej za czasów kiedy ja tam pracowałem..

13 099

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:

a ja bym chciała ale odwagi i warunków brak

A ja też bym chciał ,warunki są ,chęci są , tylko Biologi brak sad  Pozamieniajmy się wszyscy i będzie git big_smile
Koliberku ,dużoooo wyrzeczeń mnie to kosztowało i czasu, o diengach nie wspomnę długo jeszcze spłacać będę choć sam 3/4 zrobiłem własnymi rękami ,wierz mi ,nie masz czego zazdrościć ..
Życzę ci, byś się szybko dorobiła i nie przechodziła przez to co ja wink

Jakbym miała super zaplecze finansowe i czas, to i chęci by się zwiększyły, a tak się boję. W każdym razie ostateczna decyzja jeszcze nie podjęta, na razie stoi na: "pożyjemy zobaczymy", czas jeszcze (mam nadzieję) mamy.
Paweł, życzę powodzenia smile

To ci zazdroszczę tego spokoju bo chwilami odczuwam presję upływającego czasu, z każdej strony cię straszą, jak za późno dziecko to i poród ciężki albo chore się może urodzić, daj spokój.

Ale mimo wszystko sama z siebie bym chciała, jak to zycie bez dzieci?
Dla mnie związki albo małżeństwa które nie chcą mieć dzieci(o samą chęć mi chodzi) są jakieś takie niepełne, dziwne, puste, bez większej wartości

13 100

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Koliber napisał/a:

Jak to biologii brak? seksu nie uprawiacie?

Biologii w sensie "coś nie tak" Nie w pożyciu,:D  tylko hmmm "białe fartuchy" jak by to Yogi powiedział ,sami nie wiedzą hmm
Ot.. znowu kupa kasy  na chemię i "Specjalistów" sad

jak nie urok to....

13 101

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

jak nie urok to....

...Dokładnie, jak widzę posty o aborcji... hmmm ,wiesz o co chodzi..

13 102

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

Tam ? Wykształcenie? big_smile big_smile im niższe tym lepiej wiesz mi wink operatywność , sumienność , innowacyjność i wiele innych mądrych słów owszem wink Ale nie wykształcenie ,przynajmniej za czasów kiedy ja tam pracowałem..

Gdzie "tam"? Chyba coś się zamotaliśmy, odpowiadałam Koliberkowi na stwierdzenie, że musiałabym pracę zmienić.

13 103

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

Tam ? Wykształcenie? big_smile big_smile im niższe tym lepiej wiesz mi wink operatywność , sumienność , innowacyjność i wiele innych mądrych słów owszem wink Ale nie wykształcenie ,przynajmniej za czasów kiedy ja tam pracowałem..

Gdzie "tam"? Chyba coś się zamotaliśmy, odpowiadałam Koliberkowi na stwierdzenie, że musiałabym pracę zmienić.

ehh to ja się pewnie jak zwykle zamotałem ,sorki wink To efekt jak się robi parę rzeczy na raz .. big_smile

13 104

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:

To ci zazdroszczę tego spokoju bo chwilami odczuwam presję upływającego czasu, z każdej strony cię straszą, jak za późno dziecko to i poród ciężki albo chore się może urodzić, daj spokój.

Ale mimo wszystko sama z siebie bym chciała, jak to zycie bez dzieci?
Dla mnie związki albo małżeństwa które nie chcą mieć dzieci(o samą chęć mi chodzi) są jakieś takie niepełne, dziwne, puste, bez większej wartości

Dla mnie są dziwne, ale nie deprecjonowałbym ich wartości.

Mnie ostatnio Asterka postraszyła, ze taki stary pryk jak ja, to może spłodzić niepełnosprawne dziecko sad. Straszycielka jedna sad.
A ja sobie myślałem, ze mężczyzna, to zawsze może spłodzić potomka.

Paweł smile: może zabrzmi to głupio, ale zajście w ciążę uzależnione jest też od wielu czynników psychicznych. Czytałem opracowania, z których wynikało, że zagnieżdżenie zarodka w macicy kobiety uzależnione jest nawet od ogólnokrajowej sytuacji gospodarczej big_smile. Wprawdzie zarodek nie ma o tej sytuacji bladego pojęcia, ale dla matki planującej dziecko, ma to duże znaczenie.
Te badania wyjaśniały m.in. dlaczego w wyniku gwałtów rodzi się tak mało dzieci.

13 105

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

wiesz, zdarza się ze człowiek sobie czegoś nie wyobraża ale życie samo się układa bez większych starań, jak byś dziecko urodziła to to by był piorytet a zmiana zawodu przy tym to pikuś

13 106 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-03 00:35:22)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

HAHAHAA Yogi to jutro żonie czytam że PKB idzie jak piorun do góry big_smile big_smile
Tylko podczas? czy przed? big_smile

13 107

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

A ja też bym chciał ,warunki są ,chęci są , tylko Biologi brak sad  Pozamieniajmy się wszyscy i będzie git big_smile
Koliberku ,dużoooo wyrzeczeń mnie to kosztowało i czasu, o diengach nie wspomnę długo jeszcze spłacać będę choć sam 3/4 zrobiłem własnymi rękami ,wierz mi ,nie masz czego zazdrościć ..
Życzę ci, byś się szybko dorobiła i nie przechodziła przez to co ja wink

Jakbym miała super zaplecze finansowe i czas, to i chęci by się zwiększyły, a tak się boję. W każdym razie ostateczna decyzja jeszcze nie podjęta, na razie stoi na: "pożyjemy zobaczymy", czas jeszcze (mam nadzieję) mamy.
Paweł, życzę powodzenia smile

To ci zazdroszczę tego spokoju bo chwilami odczuwam presję upływającego czasu, z każdej strony cię straszą, jak za późno dziecko to i poród ciężki albo chore się może urodzić, daj spokój.

Ale mimo wszystko sama z siebie bym chciała, jak to zycie bez dzieci?
Dla mnie związki albo małżeństwa które nie chcą mieć dzieci(o samą chęć mi chodzi) są jakieś takie niepełne, dziwne, puste, bez większej wartości

Widzę plusy nie posiadania potomstwa i przyjmuję do wiadomości, że być może nie będziemy mieć dzieci. Wolę się nie nakręcać na konkretną opcję, chociaż może jak mi zacznie zegar głośno tykać to i spokój się skończy.

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

13 108

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

HAHAHAA Yogi to jutro żonie czytam że PKB idzie jak piorun do góry big_smile big_smile

Musiałbyś sam w to tez uwierzyć. W końcu plemniki też mogą być zestresowane big_smile.
A poważnie, to rzeczywiście proporcjonalnie więcej dzieci jest "tworzonych" podczas wczasów i innych dłuższych okresów lenistwa, a przecież normalna rodzina seksi codziennie.

13 109 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-03 00:40:15)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Ja z przerażeniem patrzę na ludzi, którzy trzaskają sobie trójkę dzieci, a potem idą do gminy po mieszkanie, a do MOPS-u po jedzenie i ubranie sad.

13 110

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Koliber napisał/a:

To ci zazdroszczę tego spokoju bo chwilami odczuwam presję upływającego czasu, z każdej strony cię straszą, jak za późno dziecko to i poród ciężki albo chore się może urodzić, daj spokój.

Ale mimo wszystko sama z siebie bym chciała, jak to zycie bez dzieci?
Dla mnie związki albo małżeństwa które nie chcą mieć dzieci(o samą chęć mi chodzi) są jakieś takie niepełne, dziwne, puste, bez większej wartości

Dla mnie są dziwne, ale nie deprecjonowałbym ich wartości.

Mnie ostatnio Asterka postraszyła, ze taki stary pryk jak ja, to może spłodzić niepełnosprawne dziecko sad. Straszycielka jedna sad.
A ja sobie myślałem, ze mężczyzna, to zawsze może spłodzić potomka.

Ja Yogi z wielodzietnej rodziny pochodzę i dlatego tak patrzę.
Mam duży respekt i szacunek do kobiet jako matek.

13 111

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

wiesz, zdarza się ze człowiek sobie czegoś nie wyobraża ale życie samo się układa bez większych starań, jak byś dziecko urodziła to to by był piorytet a zmiana zawodu przy tym to pikuś

Być może, ale musiałabym zaliczyć wpadkę, żeby się o tym przekonać smile Świadomie się nie zdecyduję nie mając konkretnego planu na najbliższe kilka lat smile
Tam gdzie chodzi tylko o mnie, to mogę sobie w każdej chwili dowolnie głupie decyzje podejmować i się nie boję, ale jak już o coś żywego i zależnego ode mnie, to najchętniej bym wzięła na dożywotnią gwarancję.
Co za tym idzie zwierząt też nie mam (a chciałabym), za to posiadam jednego kwiatka doniczkowego, który już był w mieszkaniu. W pierwszej chwili go nie chciałam, ale szybko się do niego przywiązałam. Myślę, że do drugiego, tym razem samodzielnie kupionego dojrzeję jak kupię mieszkanie smile W tym tempie na dzieci odważę się chyba gdzieś w okolicy setnych urodzin smile

13 112 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-03 00:49:17)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Yogi oczywiście ,nastawienie psychiczne  ma wpływ ,i tu nie trzeba nawet w statystyki patrzeć..

Yogi napisał/a:

Ja z przerażeniem patrzę na ludzi, którzy trzaskają sobie trójkę dzieci, a potem idą do gminy po mieszkanie, a do MOPS-u po jedzenie i ubranie

Znamy wielu takich ludzi , może cię to zdziwi, ale wydają się być przynajmniej szczęśliwsi od nas wink

13 113

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Widzę plusy nie posiadania potomstwa i przyjmuję do wiadomości, że być może nie będziemy mieć dzieci. Wolę się nie nakręcać na konkretną opcję, chociaż może jak mi zacznie zegar głośno tykać to i spokój się skończy.

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Plusem jest wygoda szerokorozumiana.

13 114

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Ja z przerażeniem patrzę na ludzi, którzy trzaskają sobie trójkę dzieci, a potem idą do gminy po mieszkanie, a do MOPS-u po jedzenie i ubranie sad.

To już inna rzecz. Mi chodzi o sam fakt odwagi podejmowania takich decyzji (o ile nie jest się milionerem). To jest dopiero optymizm i pozytywne myślenie.

13 115

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Musiałabym pracować w innym zawodzie, a tego sobie nie wyobrażam. Już prędzej mój mąż, ale na dokształcanie też trzeba i kasy i czasu. I tak w kółko.

wiesz, zdarza się ze człowiek sobie czegoś nie wyobraża ale życie samo się układa bez większych starań, jak byś dziecko urodziła to to by był piorytet a zmiana zawodu przy tym to pikuś

Być może, ale musiałabym zaliczyć wpadkę, żeby się o tym przekonać smile Świadomie się nie zdecyduję nie mając konkretnego planu na najbliższe kilka lat smile
Tam gdzie chodzi tylko o mnie, to mogę sobie w każdej chwili dowolnie głupie decyzje podejmować i się nie boję, ale jak już o coś żywego i zależnego ode mnie, to najchętniej bym wzięła na dożywotnią gwarancję.
Co za tym idzie zwierząt też nie mam (a chciałabym), za to posiadam jednego kwiatka doniczkowego, który już był w mieszkaniu. W pierwszej chwili go nie chciałam, ale szybko się do niego przywiązałam. Myślę, że do drugiego, tym razem samodzielnie kupionego dojrzeję jak kupię mieszkanie smile W tym tempie na dzieci odważę się chyba gdzieś w okolicy setnych urodzin smile

haha rozbawiłaś mnie tą setka.
A tak na pważnie to masz podejście jak mój R. z tym całym kalkulowaniem.

13 116

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Znamy wielu takich ludzi , może cię to zdziwi, ale wydają się być przynajmniej szczęśliwsi od nas wink

Fakt sad. Tyle, że ja płacąc na nich podatki czuję się nieszczęśliwy sad.

13 117

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Widzę plusy nie posiadania potomstwa i przyjmuję do wiadomości, że być może nie będziemy mieć dzieci. Wolę się nie nakręcać na konkretną opcję, chociaż może jak mi zacznie zegar głośno tykać to i spokój się skończy.

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Plusem jest wygoda szeroko rozumiana.

Tak. I spokój, wiesz, że jak Ci się coś w życiu zawali, to tylko Ty oberwiesz po dupie.

13 118

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
YOGI bear napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Ja z przerażeniem patrzę na ludzi, którzy trzaskają sobie trójkę dzieci, a potem idą do gminy po mieszkanie, a do MOPS-u po jedzenie i ubranie sad.

To już inna rzecz. Mi chodzi o sam fakt odwagi podejmowania takich decyzji (o ile nie jest się milionerem). To jest dopiero optymizm i pozytywne myślenie.

No właśnie, ludzie nie myślą głębiej, nie kalkulują, nie przeliczają, robią to co czują to im się darzy.

13 119 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-03 00:57:52)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

Mi chodzi o sam fakt odwagi podejmowania takich decyzji

Mer. ,pewnie mi jak zwykle to gdzieś ućkło wink Można wiedzieć ile tam wiosenek sobie liczysz?

13 120

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
YOGI bear napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Znamy wielu takich ludzi , może cię to zdziwi, ale wydają się być przynajmniej szczęśliwsi od nas wink

Fakt sad. Tyle, że ja płacąc na nich podatki czuję się nieszczęśliwy sad.

A to już faktycznie ,ale inna sprawa.. sad

13 121

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
Koliber napisał/a:

wiesz, zdarza się ze człowiek sobie czegoś nie wyobraża ale życie samo się układa bez większych starań, jak byś dziecko urodziła to to by był piorytet a zmiana zawodu przy tym to pikuś

Być może, ale musiałabym zaliczyć wpadkę, żeby się o tym przekonać smile Świadomie się nie zdecyduję nie mając konkretnego planu na najbliższe kilka lat smile
Tam gdzie chodzi tylko o mnie, to mogę sobie w każdej chwili dowolnie głupie decyzje podejmować i się nie boję, ale jak już o coś żywego i zależnego ode mnie, to najchętniej bym wzięła na dożywotnią gwarancję.
Co za tym idzie zwierząt też nie mam (a chciałabym), za to posiadam jednego kwiatka doniczkowego, który już był w mieszkaniu. W pierwszej chwili go nie chciałam, ale szybko się do niego przywiązałam. Myślę, że do drugiego, tym razem samodzielnie kupionego dojrzeję jak kupię mieszkanie smile W tym tempie na dzieci odważę się chyba gdzieś w okolicy setnych urodzin smile

haha rozbawiłaś mnie tą setka.
A tak na pważnie to masz podejście jak mój R. z tym całym kalkulowaniem.

U nas to ja jestem tą od planowania, organizowania, kalkulowania i zarządzania smile

13 122

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Widzę plusy nie posiadania potomstwa i przyjmuję do wiadomości, że być może nie będziemy mieć dzieci. Wolę się nie nakręcać na konkretną opcję, chociaż może jak mi zacznie zegar głośno tykać to i spokój się skończy.

Z przerażeniem i podziwem jednocześnie patrzę na ludzi, którzy trzasną sobie trójkę dzieci, a poźniej jeszcze przygarną psa i dwa koty.

Plusem jest wygoda szeroko rozumiana.

Tak. I spokój, wiesz, że jak Ci się coś w życiu zawali, to tylko Ty oberwiesz po dupie.

O to ja tak nie myślę, w ogóle nie myślę żeby mi się coś zawaliło, może to niepoprawny optymizm tongue

13 123

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Mi chodzi o sam fakt odwagi podejmowania takich decyzji

Mer. ,pewnie mi jak zwykle to gdzieś ućkło wink Można wiedzieć ile tam wiosenek sobie liczysz?

Mało smile Kilka mniej od Ciebie, o ile wpisany wiek jest aktualny. Bo coś się z datą w nicku nie zgadza smile

13 124 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-09-03 01:05:21)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Koliber napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
Koliber napisał/a:

Plusem jest wygoda szeroko rozumiana.

Tak. I spokój, wiesz, że jak Ci się coś w życiu zawali, to tylko Ty oberwiesz po dupie.

O to ja tak nie myślę, w ogóle nie myślę żeby mi się coś zawaliło, może to niepoprawny optymizm tongue

Tak na codzień to ja też nie. Ale jak pomyślę o dziecku, to mi się włącza +100 do odpowiedzialności i kalkulacji wszelakich smile

13 125 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-03 01:05:58)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Forum nie aktualizuje wieku od czasu rejestracji , więc nick się zgadza, to jeśli masz 20-parę wink to jak bym słyszał moją żonę.. Wiesz mi dziś inaczej ona to pojmuje wink
Ot tyle na dziś kochani , spocznę ,dobrej nocki wam smile

13 126

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Paweł-1979 napisał/a:

Forum nie aktualizuje wieku od czasu rejestracji , więc nick się zgadza, to jeśli masz 20-parę wink to jak bym słyszał moją żonę.. Wiesz mi dziś inaczej ona to pojmuje wink
Ot tyle na dziś kochani , spocznę ,dobrej nocki wam smile

Czyli zostajemy przy "pożyjemy zobaczymy" smile
Dobranoc smile

13 127

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Śpijcie dobrze smile Robaczki smile.

Ja też zaraz odpadnę sad.

13 128

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

i ja się pożegnam, dobranoc

13 129 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-09-03 01:25:38)

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Dobranoc Yogi smile

Fajne są takie przyjazne pogaduchy w naszej kafejce smile Oby tak zostało smile

Dobranoc Koliber smile

13 130

Odp: Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)
Merredithhh napisał/a:

...
Fajne są takie przyjazne pogaduchy w naszej kafejce smile Oby tak zostało smile

Przyjazny świat pozdrawiam smile

YOGI bear napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Znamy wielu takich ludzi , może cię to zdziwi, ale wydają się być przynajmniej szczęśliwsi od nas wink

Fakt sad. Tyle, że ja płacąc na nich podatki czuję się nieszczęśliwy sad.

Yogi - daj spokój. Na wcześniejszych emerytów i rencistów tez płacisz podatki.
I Ty, i ja i wszyscy naokoło smile a te dzieci z rodzin wielodzietnych (wspomagane obecnie przez MOPS-y, choć i powyższe grupy często TAKOŻ) będą w przyszłości płacić na nasze emerytury (BO przecież nie dzisiejsi emeryci i renciści) smile
Może zanim do emerytury "dorośniemy" trochę ten, nie najlepszy być może na świecie ale nasz własny, kraj stanie choć trochę lepiej na nogi? Ja tam po 47 latach pracy (bo dopiero wówczas osiągnę uprawnienia) chciałabym JEDNAK mieć emeryturę...

Posty [ 13 066 do 13 130 z 16 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 200 201 202 203 204 … 257 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jestem brzydka. (NETKAFEJKA)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026