Ząb jak ząb jego nie ma, ale dziąsło rozwalone i kość naruszona.Pewnie jeszcze długo da mi popalić.
ad.1 Nie da się patrzeć optymistycznie w przyszłość.Realizm mi na to nie pozwala.Jeśli nikt się mną nie zainteresował, kiedy byłam ładniejsza, młodsza i mniej zgorzkniała to szanse, że zainteresuje teraz są równe zeru.
ad.2.Można czułość, przyjaźń i bliskość znależć gdzieś indziej.Ale namiętności i temperamentu w moim przypadku nie daje się zabić.Normalnego , zdrowego człowieka nie da się pozbawić seksualności.Oczywiście można ją kontrolować i głuszyć, ale i tak wyjdzie.Nawet w takiej sytuacji jak w tym gabinecie stomatologiczny.Tego się nie da zabić ani unikać, bo to potrzeba biologiczna jak sen , jedzenie.
Oczywiście nie spędzam czasu na rozpamiętywaniu.Staram się cieszyć innymi aspektami życia.Ale przychodzi taki moment i trudno oszukiwać samego siebie.I budzi się nie dość , że straszne uczucie żalu to jeszcze wstyd, zakłopotanie i wstręt do samej siebie.Za słabość i bezradność, za uleganie biologii.
Nie jestem księdzem czy zakonnnicą rezygnującą z bycia z kimś w imię idei.Jestem normalną,zdrową kobietą, która potrzebuje w życiu uczucia i bliskości.To zbyt integralna cecha ludzkiego życia by z niej rezygnować.Zbyt potrzebna i dla zdrowia i normalności emocjonalnej, psychicznej i biologicznej.
13 001 2013-09-01 14:12:43
Podobne tematy
13 002 2013-09-01 14:56:27
Ale przychodzi taki moment......
Tak jak pisałam, chwile zwątpienia przychodzą. One są najtrudniejsze.
Odłączam się na dłużej bo nadciąga "brzydsza" część mojej rodziny, po kilkudniowej nieobecności.
To może chociaż pranie nastawię skoro nie udało mi się całego domu ogarnąć ![]()
Mam nadzieję zobaczyć tu dziś Miss.
Spróbuję zajrzeć nocą.
13 003 2013-09-01 16:30:43
Ja czytam Was, ale nic nie piszę, bo nie wiem co.
13 004 2013-09-01 16:45:17 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-01 16:54:38)
Witaj Miss.U mnie leje."Gemba" mnie nawala - jedyna korzyść , że nie jem.Cieszę się, że się znowu zobaczymy.
13 005 2013-09-01 17:02:29
Ja umiem tylko okazywać niezadowolenie, noprawie tylko...Cieszę się ze spotkania z Tobą w pitątek. A zdegustowana jestem idiotami, którzy korzystają z usług mojego wolontariatu i coraz mniej mi się chce tam bywać. Dziś właśnie z stamtąd powróciłam. Zimno się zrobiło...
13 006 2013-09-01 17:04:52
Ja czytam Was, ale nic nie piszę, bo nie wiem co.
Pisz jak się czujesz, co robiłaś danego dnia, o czym myślałaś. Albo chociaż daj znać, że żyjesz, bo się martwimy jak Cię dłużej nie ma.
13 007 2013-09-01 17:32:17 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-01 18:12:01)
Nie dziwię Ci się Miss z wolontariatem.Też nie chciałabym spotykać się z tym co Ty.
Okazanie niezadowolenia jest potrzebne.ja okazałam dzisiaj swoje.
Trudno dziwna jestem, ale znam siebie.Choć ze sobą chce być szczera.Nie będę udawać, że coś dla mnie istotnego nie istnieje, że nie reaguję na męski dotyk, że nie potrzebuję go.
13 008 2013-09-01 17:41:57 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-01 18:12:42)
Nie wiem co się dzieje z tymi powtórkami.
13 009 2013-09-01 17:42:16
powiem szczerze ze boje sie takich napastliwych i krytykanckich osób które tu zakłocaja spokój, dlatego odechciało mi sie pisac.
13 010 2013-09-01 17:44:02 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-01 18:22:17)
Nie przejmuj się krytykantkami i zbawczyniami.Każdy jest inny.Anhedonia potrafi i lubi żyć sama.Fajnie - ja nie potrafię.Zapomina, że pewnie ten stan spowodowany jest tym, że coś już w życiu przeżyła.Była w związku.Teraz woli coś innego.
Ja muszę obywać się bez wielu rzeczy w życiu -bez kasy, czasu, wolności.Czy ja jestem masochistka?Czy nic przyjemnego mi się w życiu nie należy.Czy przez całe życie muszę się zadowalać małymi rzeczami, albo zastępnikami.
Kurczę nie wymagam nie wiadomo czego.Nie chce mieć super partii, Brada Pitta, gromady wielbicieli , tylko faceta do kochania.Jednego.Takiego , który by mnie akceptował taką jaka jestem, zauważył , sam z własnej nieprzymuszonej woli.
13 011 2013-09-01 17:57:17
No i słusznie, nie widzę sensu w pisaniu pod publiczkę, że jestem szczęsliwa jesli nie jestem..albo że mi czegoś nie brakuje jeśli brakuje.
13 012 2013-09-01 21:00:09
...
Kurczę nie wymagam nie wiadomo czego.Nie chce mieć super partii, Brada Pitta, gromady wielbicieli , tylko faceta do kochania.Jednego.Takiego , który by mnie akceptował taką jaka jestem, zauważył , sam z własnej nieprzymuszonej woli.
Nie ma sprawy - SPRAW by ktoś zechciał
jeśli masz NA TO jakąś metodę, jakąkolwiek...
No i słusznie, nie widzę sensu w pisaniu pod publiczkę, że jestem szczęsliwa jesli nie jestem..albo że mi czegoś nie brakuje jeśli brakuje.
I OK. JA to rozumiem.
Ty piszesz CO Ty się czujesz, ja piszę CO JA - coś w tym złego, że nie obarczam winą za swoje problemy całego świata? Mam zamilknąć w obliczu cierpienia? Znam gorsze, nie widzę powodu by milknąć.
Przykro mi, że czujesz się nieszczęśliwa, lecz nie mam na to lekarstwa.
A można się pokusić o stwierdzenie, że omówiliśmy tu, czasem w dużych emocjach, wszelkie opcje, jakie przyszły komukolwiek do głowy. Jak nie ma rady - to nie ma rady. Ja się z tym boksować nie zamierzam.
13 013 2013-09-01 21:02:54
Czy ja jestem masochistka?Czy nic przyjemnego mi się w życiu nie należy.Czy przez całe życie muszę się zadowalać małymi rzeczami, albo zastępnikami.
Chyba się trochę nie zrozumiałyśmy.
Pisałaś o swojej sytuacji, że nie ma szans na jej poprawę. Ok. Mogę mieć inne zdanie, a Ty inne.
Ale skoro tak, to wskazywałam Ci na dwa sposoby podejścia do tej sytuacji.
Skoro według Ciebie nic się nie da zrobić, to chyba najlepiej się z tym pogodzić. Łatwiej to znieść. Tak myślę.
Tylko o to mi chodziło, bo jak wiesz z moim niepoprawnym optymizmem, to pogodzenie się, w ogóle nie wchodziłoby w grę.
Miss cieszę się, że Cię widzę ![]()
13 014 2013-09-01 21:22:09
Asterka10 napisał/a:...
Kurczę nie wymagam nie wiadomo czego.Nie chce mieć super partii, Brada Pitta, gromady wielbicieli , tylko faceta do kochania.Jednego.Takiego , który by mnie akceptował taką jaka jestem, zauważył , sam z własnej nieprzymuszonej woli.Nie ma sprawy - SPRAW by ktoś zechciał
jeśli masz NA TO jakąś metodę, jakąkolwiek...
Jakoś się tak dziwnie Anhedonia dzieje, że prawie wszystkie moje zajęte obecnie koleżanki wcale nie musiały SPRAWIAĆ , żeby ktoś zechciał.To było intuicyjne.Ani ich ktoś dogłębnie nie poznawał przed zaproszeniem na kawę, ani godzinami nie analizował ich zachowania.Po prostu się podobały i tyle.
Jaką mogę mieć metodę, kiedy wokół mnie absolutne pustki, a jedyne co znanych mi facetów pociąga to wygląd i młodość?To co mam wartościowego zupełnie ich nie interesuje, nie ma dla nich znaczenia.
Luc, a mnie na pogodzenie nie pozwala mój charakter .Dla mnie pogodzenie się i poddanie nie wchodzi w rachubę.
13 015 2013-09-01 21:30:26
Dobry wieczór wszystkim ![]()
13 016 2013-09-01 22:00:43
Dobry wieczór ![]()
13 017 2013-09-01 22:01:39
Co tam u was ? Jak samopoczucie?
13 018 2013-09-01 22:07:46
Odkąd się wyspałam i zjadłam normalny posiłek już dobre
Czytam nowe wpisy w kafejce Zołz i niezbyt mi się to podoba... Już nie chcę tam dodatkowego OT robić, ale przemilczeć zupełnie też nie mam ochoty. Wychodzi na to, że tylko tutaj można wejść, opluć i wyjść.
13 019 2013-09-01 22:11:58
Znaczy o Anhedonie chodzi ?
13 020 2013-09-01 22:18:34 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-09-01 22:19:40)
A dajże spokój Mer.Jeśli ktoś nie chce zobaczyć jaki ktoś jest na prawdę to tego nie uczyni.Adler pięknie gra pod publiczkę, klaszcze wygodnym i popularnym poglądom.I taka jest miła i OPTYMISTYCZNA.
Anhedonia Paweł to inna liga.Ona ma takie poglądy i dlatego lubi się bawić w inkwizycję.Ale stara się przynajmniej być obiektywna.Takie skrzywienie po prostu ma, ja jej to w zasadzie wybaczam.
Nie znoszę natomiast jak ktoś wypowiada zdanie o mnie i moich znajomych nie mając totalnie podstaw do tego.Dziwnym trafem, z taką okropną osobą rozmawiają i Yogi i Luc i Miss.Godzinami.
13 021 2013-09-01 22:25:22
Asterka ,ludzie często mają różne jazdy ,czasem nawet pod humorek nie podejdzie,po co się denerwować?
Powiedz lepiej kiedy do Bydzi zawitasz , rozumiem że tylko Listopad wchodzi w grę?
13 022 2013-09-01 22:44:28 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-09-01 22:45:10)
Fajnie, że chociaż Benita potrafiła obiektywnie spojrzeć na całą sytuację.
Do Adler długi, długi czas zupełnie nic miałam, nie podobały mi się komentarze Yogiego na jej temat, ale jednak ten jakiś tam cień sympatii w jej stronę zaczyna niestety znikać.
13 023 2013-09-01 22:44:58
Asterka ,ludzie często mają różne jazdy ,czasem nawet pod humorek nie podejdzie,po co się denerwować?
Powiedz lepiej kiedy do Bydzi zawitasz , rozumiem że tylko Listopad wchodzi w grę?
Oj nie czytasz mnie ze zrozumieniem, nie czytasz.W ten piątek czyli 6 września.I zapowiada się , że będę częstym gościem, bo chcę zacząć studia na KPWS.
13 024 2013-09-01 22:52:50
Paweł-1979 napisał/a:Asterka ,ludzie często mają różne jazdy ,czasem nawet pod humorek nie podejdzie,po co się denerwować?
Powiedz lepiej kiedy do Bydzi zawitasz , rozumiem że tylko Listopad wchodzi w grę?Oj nie czytasz mnie ze zrozumieniem, nie czytasz.W ten piątek czyli 6 września.I zapowiada się , że będę częstym gościem, bo chcę zacząć studia na KPWS.
Oj czytam czytam Ino wypada ci coś zawsze
A to że częstym gościem to mnie cieszy a jeszcze studia hmm pełen podziwu i gratuluję decyzji
ja do dyspozycji po 10 tym pisz na maila jak coś ![]()
13 025 2013-09-01 23:33:07
Zobaczymy co tam będzie w październiku.
13 026 2013-09-01 23:40:22 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-01 23:42:15)
Witajcie nocą ![]()
Luc, a mnie na pogodzenie nie pozwala mój charakter .Dla mnie pogodzenie się i poddanie nie wchodzi w rachubę.
Znów trochę niekonsekwencji w Twojej wypowiedzi ![]()
Tak jak wspominałam, dla mnie poddanie się, nie wchodzi w rachubę.
Co innego pogodzenie się. Jeżeli uznaję, że coś, z absolutną pewnością nie ma szans powodzenia, to się poddaję.
Przykładowo: powiedzmy, że chciałabym zostać skrzypaczką. Słuch mam. Podejmuję próbę. Okazuje się, że niestety talentu mi brak. Godzę się zatem, że skrzypaczką nie zostanę. Bowiem, nawet jeśli się z tym nie pogodzę to i tak będę skazana na niepowodzenie. Nawet jeśli to moje największe marzenie życiowe. Jeżeli jest rzeczywiście zero szans, to trzeba realnie na to spojrzeć.
I wracając do sedna.
Piszesz z jednej strony, że nie masz szans na znalezienie partnera. Wiesz to z pewnością. W tej sytuacji najlepszym wyjściem jest pogodzenie się z tym faktem. Dla komfortu psychicznego.
W przeciwnym razie, brak pogodzenia się z faktami, godzi w Ciebie.
Chyba, że się przy okazji nie poddałaś (choć Twoje niektóre posty temu przeczą), co by mnie bardzo cieszyło ![]()
13 027 2013-09-01 23:53:19
Wiesz Luc , nie można się pogodzić z czym takim.Po prostu nie można.Moża z tysiącem rzeczy, ale nie takich których bolesną świadomość możesz mieć w każdej chwili.Nie chcę demonizować ludzkiej seksualności , ale trudno ją wyciąć, trudno zapanować nad biologią nad wręćz insynktownym pociągiem do odmiennej płci.Zła byłam na siebie i zażenowana całą sytuacją, ale ta bliskość z lekarzem, jego dotyk, zapach, ciepło przypomniało mi , że jestem normalną kobietą.Z drugiej strony jest we mnie tyle niezgody na to z czym od strony psychicznej stykam się w kontakcie z mężczyznami, że trąci to aż brakiem szacunku i pogardą dla konsumpcyjnego sposobu patrzenia.
Czuję się cholernie rozdarta.
13 028 2013-09-02 00:03:46
Dobranoc Luc.Idę spać
13 029 2013-09-02 00:06:04
Odpowiedziałam i mi zeżarło ![]()
Na mnie też pora.
Dobranoc wszystkim ![]()
13 030 2013-09-02 00:09:40
Dobranoc dziewczyny ![]()
13 031 2013-09-02 00:10:07
Dobranoc Luc.Idę spać
13 032 2013-09-02 00:17:59 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-02 00:30:34)
Cześć Nocne Marki
.
Do Adler długi, długi czas zupełnie nic miałam, nie podobały mi się komentarze Yogiego na jej temat, ale jednak ten jakiś tam cień sympatii w jej stronę zaczyna niestety znikać.
Mer
: ja na początku także miałem pozytywny stosunek do Ad. Z czasem przekonałem się jednak, kim jest i teraz pisze o niej to, co piszę.
To nieszczęśliwa kobieta. Wmawiając innym swoje permanentne szczęście, wmawia je samej sobie
.
13 033 2013-09-02 08:52:13 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-09-02 08:53:04)
Yogi, Twoj "pozytywny stosunek" sie skonczyl jak po lapach dostales za swoje, och tak elokwentne, teksty o gwalcie. Moze w Twojej czesci swiata sa to zabawne uwagi, ale dla wiekszosci ludzi, w tym mnie, jest to niesmaczna obelga, za ktora Ty nawet porzadnie nie przeprosiles, bo taki z Ciebie chojrak.
Odczep Ty sie wreszcie ode mnie (+ Kolezanki), bo czasem zaczynam myslec, ze jedynym powodem Twojego istnienia na tym forum jest podbudowywanie swojego chuchrowatego ego poprzez obrazanie innych ludzi.
13 034 2013-09-02 09:37:53
Dzień dobry wszystkim. Jakoś radośnie zaczął mi się dzisiejszy dzień, choć na dworze zimno i ponuro. Jechalam dzisiaj sama do pracy i całe 44 km drogi śpiewałam na całe gardło, zagłuszając radio. Wcale mi nie przeszkadzał absolutny brak talentu wokalnego:)
Miłego poniedziałku.
13 035 2013-09-02 10:02:21 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-02 10:08:08)
Dzień dobry Wszystkim
.
Szczerze mówiąc, nie mam ochoty zaczynać dnia od kłócenia się, ale jak widzę dla niektórych osób jet to podstawowa metoda urozmaicania swojego życia
.
Zresztą sam jestem sobie winny
. Bezmyślnie odpisałem na post Mer i naruszyłem starą zasadę: ................................, bo śmierdzi
.
Yogi, Twoj "pozytywny stosunek" sie skonczyl jak po lapach dostales za swoje, och tak elokwentne, teksty o gwalcie.
Nie. Wcześniej dotarło do mnie, kim jesteś
.
Podczas tamtej dyskusji byłem zdenerwowany czymś innym i dlatego Twój brak zrozumienia różnicy między poczęciem dziecka w wyniku pijackiej imprezy, a poczęciem dziecka w wyniku brutalnego gwałtu, wywołał u mnie ostrą reakcję. Nadal uważam, że osoba, która tej róznicy nie zauważa, lub ją (tak jak Ty) bagatelizuje, jest pozbawiona ludzkich uczuć, w tym głównie uczucia empatii
.
Moze w Twojej czesci swiata sa to zabawne uwagi, ale dla wiekszosci ludzi, w tym mnie, jest to niesmaczna obelga, za ktora Ty nawet porzadnie nie przeprosiles, bo taki z Ciebie chojrak.
Przeprosiłem Cię za to, że (podobno) poczułaś się zagrożona zdaniem napisanym w trybie warunkowym, w sposób szokujący dla wszystkich (poza Tobą niestety
), że zrozumiałabyś tragedię zgwałconej kobiety, gdybyś jej sama doświadczyła.
Ten tekst "spłynął" po Tobie zupełnie i jeszcze przez prawie dwie strony kontynuowałaś ze mną przepychanki słowne. W rozmowie uczestniczyła też Catwoman, która również nie zauważyła, by mój tekst był tak potwornie obraźliwy.
Dopiero jedna z Twoich koleżanek zaczęła nagle twierdzić, ze ja publicznie nawołuję do zgwałcenia Adler
.
Nie wiem jak w Oxfordzie, ale w naszej "zaściankowej" Polsce nie trzeba skończyć filozofii, aby sens i przekaz takiego zdania zrozumieć. Widocznie u was obowiązują inne standardy rozumowania.
Za to, że nie zauważasz różnicy między ciążą pochodząca z pijackiej imprezy, a ciążą będącą wynikiem brutalnego gwałtu, przepraszać Cie nie mam zamiaru. Współczuję jedynie ludziom, którzy z tak zobojętniałą na ludzką krzywdę osobą, muszą żyć na codzień
.
Odczep Ty sie wreszcie ode mnie
Przyznałem już wcześniej, ze bezmyślnie odpowiedziałem na post Mer. Teraz widzę, że to był błąd. Nie mam prawa wywlekać Twoich problemów na forum publiczne. Przepraszam, że robiąc to, Cię uraziłem.
(+ Kolezanki)
Wybacz, ale nie rozumiem.
bo czasem zaczynam myslec, ze jedynym powodem Twojego istnienia na tym forum jest podbudowywanie swojego chuchrowatego ego poprzez obrazanie innych ludzi.
Moje ego jest moją prywatną sprawą. Zdarza mi się obrażać ludzi, którzy zaczynają obrażać mnie. Nie jestem doskonały i mnie również mogą ponieść nerwy.
Ciebie nie lubię i powiedziałem to już dawno.
Mam również głęboką alergię na hedonistyczno/konsupcyjne podejście do życia, które m.in. Ty reprezentujesz. Gardzę nim, dlatego czasami może Ci się wydawać, że gardzę Tobą.
Nie. Tobie tylko współczuję
.
Tak na marginesie, to jestem nieco zdziwiony niektórymi merytorycznymi dyskusjami z Tobą. Bardzo szybko zaczyna brakować Ci argumentów. Miałem przyjemność dyskutować z filozofami i zawsze czerpałem z tego dużą przyjemność
. Zazwyczaj już na samym początku dyskusji, potrafili pokazać mi moje błędy, w analizie jakiegoś problemu. Bardzo ich za to szanowałem
. Zadziwia mnie, ze osoba doktoryzująca się na Oxfordzie z filozofii, jest od nich tak różna
.
13 036 2013-09-02 10:23:43
Przyznałem już wcześniej, ze bezmyślnie odpowiedziałem na post Mer. Teraz widzę, że to był błąd. Nie mam prawa wywlekać Twoich problemów na forum publiczne. [b]Przepraszam, że robiąc to, Cię uraziłem.
Ja problemow ze soba nie mam
Za to mam problem z zaczepnymi, obrazliwymi, niekulturalnymi uwagami, ktorymi Ty rzucasz jak popadnie.
Daj sobie spokoj, bo to zaczyna wygladac jak jakas chora obsesja.
13 037 2013-09-02 12:00:04
Cześć wszystkim ![]()
Yogi Po co?
13 038 2013-09-02 12:10:14
Cześć wszystkim
Witaj
.
Yogi Po co?
Wiesz... ja wczoraj wyłożyłem się na schodach, wracając przed północą do swojej "chałupki", I mój zakres kojarzenia był mocno ograniczony
. Rano pamiętałem, że coś w nocy zmaściłem
, ale zanim zdążyłem edytować, ktoś już się odezwał
.
Mea culpa mea maxima culpa
.
13 039 2013-09-02 12:23:56
Yogi - OK.
Lepsze jest ignorowanie.
A jak zdrowie, bo wczoraj były problemy?
Nie będzie nekrologu? ![]()
13 040 2013-09-02 13:03:45 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-02 13:05:23)
A jak zdrowie, bo wczoraj były problemy?
Nie będzie nekrologu?
To niestety nie był pierwszy taki "atak"
.
Nekrologu pewnie nie będzie (choć sam nie jestem pewien, czy nie wolałbym takiego rozwiązania
). Mam przeczucie, ze jeszcze trochę pożyję, a moje przeczucia sprawdzają się zawsze (niestety
).
Odniosłem wrażenie, że te "ataki" są w jakiś sposób powiązane z nagłymi zmianami pogody.
Jak ja wolałbym zamiast tego dostać reumatyzmu
.
13 041 2013-09-02 13:44:58
To niestety nie był pierwszy taki "atak"
.
Konsultacja lekarska już była?
13 042 2013-09-02 13:49:42
YOGI bear napisał/a:To niestety nie był pierwszy taki "atak"
.
Konsultacja lekarska już była?
Nie.
Jeszcze przez pewien czas i tak nie miałbym za co wykupić lekarstw.
Lekarz coś tam podejrzewał, ale potem nie miałem czasu zrobić kolejnych badań krwi.
13 043 2013-09-02 13:56:30
nie miałem czasu zrobić kolejnych badań krwi.
To nie jest żadne wytłumaczenie. Rozumiem brak kasy (chociaż na konieczne lekarstwa powinny być w pierwszej kolejności), ale brak czasu to już wymówka ![]()
13 044 2013-09-02 15:15:51 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-02 15:16:33)
YOGI bear napisał/a:nie miałem czasu zrobić kolejnych badań krwi.
To nie jest żadne wytłumaczenie. Rozumiem brak kasy (chociaż na konieczne lekarstwa powinny być w pierwszej kolejności), ale brak czasu to już wymówka
W pierwszej kolejności to ja spłacam kredyt, inaczej komornik wejdzie do mieszkania mojego przyjaciela (co zresztą niechybnie wkrótce nastąpi
). Prędzej zdechnę z głodu, niż pozwolę komuś cierpieć za moje zobowiązania.
Zrobię te badania
.
Jakoś we wrześniu mam wizytę u innego białego fartucha
.
13 045 2013-09-02 16:16:53
Ja Was podziwiam, że piszecie w nocy i nad ranem, w takich masakrycznych godzinach, a potem jesteście rano wyspani.
13 046 2013-09-02 16:34:57 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-02 16:37:52)
Cześć Miss ![]()
a potem jesteście rano wyspani.
Czy wyspani to problematyczne ![]()
Ja tak nienawidzę porannego wstawania, że jest mi obojętne, o której pójdę spać. Rano i tak i tak mam problem ze wstaniem.
Nie odpowiedziałaś mi na wcześniejsze pytanie czy zaordynowano Ci jakieś leki. Chyba, że nie chcesz mówić.
Yogi to zrób te badania i nie szczerz złej twarzy ![]()
Potem się bedziesz martwił o kasę. A może nie będą potrzebne lekarstwa, albo nie takie drogie.
Ale daj panu doktorowi szansę, Ty do niego idź ![]()
13 047 2013-09-02 16:50:17
Cześć Miss
missnowegojorku napisał/a:a potem jesteście rano wyspani.
Czy wyspani to problematyczne
Ja tak nienawidzę porannego wstawania, że jest mi obojętne, o której pójdę spać. Rano i tak i tak mam problem ze wstaniem.Nie odpowiedziałaś mi na wcześniejsze pytanie czy zaordynowano Ci jakieś leki. Chyba, że nie chcesz mówić.
Yogi to zrób te badania i nie szczerz złej twarzy
Potem się bedziesz martwił o kasę. A może nie będą potrzebne lekarstwa, albo nie takie drogie.
Ale daj panu doktorowi szansę, Ty do niego idź
Nie, nie zaordynowano...Tylko na sen, które i tak nie spełniają do końca swej roli, bo budzę się w środku nocy... Mam wrażenie, że jeszcze gorzej się czuję po dniu w tym szpitalu niż na co dzięń bez niego. Nie umiem funkcjonować wśród ludzi, a terapii żadnej tam nie ma , ino siedzimy bezproduktywnie w sali.
13 048 2013-09-02 16:56:48
a terapii żadnej tam nie ma , ino siedzimy bezproduktywnie w sali.
To na czym polega pobyt w szpitalu?
Terapii nie ma, farmakologii też nie.
13 049 2013-09-02 16:59:36 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-09-02 17:01:44)
missnowegojorku napisał/a:a terapii żadnej tam nie ma , ino siedzimy bezproduktywnie w sali.
To na czym polega pobyt w szpitalu?
Terapii nie ma, farmakologii też nie.
Na siedzeniu w chłodnej sali w 20 osób
Już dwie babki zwróciły uwagę na zebraniu społeczności personelowi, że nie tak to sobie wyobrażały, i doopa...Lekarz ma zawsze racje, a jak nie to patrz punkt 1. Takie są realia w polskiej służbie zdrowia...Oprócz dwóch testów i EEG w zeszłym tygodniu i postawionej diagnozie, nic więcej się nie dzieje. A ja jestem taka, że nawet nie potrafię zwrócić nikomu uwagi, daleko mi do odwagi tych dwóch babek.
13 050 2013-09-02 17:11:49
Cześć ![]()
Zrobiłam już prawie wszystko co miałam zrobić, niedawno zjadłam śniadanie, a teraz siedzę sobie z herbatką.
Pogoda do niczego, jak szłam po zakupy, to kilka razy wiatr mnie znosił na boki, a teraz jeszcze się rozpadało. Ehh, jesień ![]()
Co u Was? Asti pewnie była na rozpoczęciu roku szkolnego, a reszta?
13 051 2013-09-02 17:15:11 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-02 17:15:51)
A ja jestem taka, że nawet nie potrafię zwrócić nikomu uwagi, daleko mi do odwagi tych dwóch babek.
Wiem, że osobiście, słownie tego nie zrobisz. ale mozna to zrobić np. pisemnie. Pisemnie byłoby Ci łatwiej. Nie mówię o pisaniu pretensji ale o ustaleniu jakichś podstawowych kwestii.
Jak dla mnie to nie jest do przyjęcia.
Ani dla pacjentów, ani z uwagi na generowanie, w gruncie rzeczy niepotrzebnych kosztów.
Cześć Merredithhh ![]()
13 052 2013-09-02 17:49:58 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-09-02 17:53:54)
A tu wciaz przepychanki.
Nie rozumiem nadal co sprawia, ze Adler tutaj sie wypowiada.
Za to wypowiedzi Twoje Yogi w strone Adler sa po prostu glupie. Po pierwsze glupie jest to, ze o niej w ogole piszesz, ale to sam wiesz doskonale. Po drugie to co piszesz jest dla mnie ostro przesadzone, tak jak gdybys kazde jej slowo nadinterpretowal. Dobrze pamietam tamta wtedy wasza rozmowe o ciazy, w tym co mowila Adler widzisz co chcesz zobaczyc, zeby pasowalo do obrazu jej osoby , ktory sobe wymysliles. W kazdej uszczypliwej wypowiedzi, wspominasz jej uczelnie i starasz sie ponizyc jej intelekt i wyksztalcenie.
Ja rozumiem Asterke i Miss, rozumialam tez Brzydulle, rozumiem wypowiedzi Celiny w tym temacie, rozumiem, ze nerwy ich moga poniesc i nie dziwie sie. Ale Ty Yogi to co innego. Dla mnie to jest jakas abstrakcja zeby facet z takimi tekstami wyjezdzal, i wogole sie w takie cos mieszal.
Wcale nie jestes leszy od Adler, ktora dorabia Asterce cechy charakteru zeby pasowaly do obrazu , ktory sobie wyobrazila w glowie. Wcale nie uwazam, ze Twoje obnoszenie sie z empatia jest lepsze od jej obnoszenia sie z optymizmem.
I rownie dobrze moze byc tak samo falszywe.
Takze blagam Cie kolego misiu, odpusc sobie takie cos.
Swoja droga jezeli czujesz sie czasem jak gdybys mial atak serca, to moze masz atak paniki.
13 053 2013-09-02 18:02:51
Ninuś, Yogi ma empatię.Myślę, że wie co ja czuję.I po prostu organicznie Adler nie znosi.Wcale mu się nie dziwię.
13 054 2013-09-02 18:31:43
Ja sie Tobie nie dziwie, ze moglabys Adler nie znosic.
Yogi dla mnie to inna sprawa, dlatego ze jego zycie jest inne, ze znam facetow wypowiadajacych sie w podobnym tonie i tez dlatego, ze jest plci meskiej. . Yogi demonizuje Adler i dramatyzuje jakby byl baba jak my jestesmy. Zapewne nie jest pozbawiony empatii, ale uzywa jej w wazeliniarki sposob, ktory sprawilby ze moj ojciec przewrocilby oczami gdyby to czytal. Rozumiem dlaczego kobiety tak Yogiego lubia, i dlaczego na mnie to nie dziala. ![]()
Jak mowilam dla mnie tutaj zadna ze stron nie jest potworem wstretnym. Nie widze zadnej ze stron w przesadzonych barwach. Adler nie jest dla mnie sztucznym potworem bez uczuc. A wy dziewczynki nie jestescie jakimis strasznymi marudami i nieznosnymi pesymistkami kapiacymi sie w swoich porazkach.
Moze dlatego, ze mnie to w zaden sposob nie dotyka i nie denerwuje jestem dosc obiektywna.
13 055 2013-09-02 21:54:47 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-02 21:55:13)
Cześć dziewczynki i chłopczynki ![]()
O Nina aleś pojechała Yogasowi
13 056 2013-09-02 22:14:26
Haha, no chyba mi wybaczy. No bo ile mozna czytac jego teksy o Adler przesadzone XD
Co tam u Ciebie Koliberku?
13 057 2013-09-02 22:26:36
Nina , jeśli trafisz między wrony musisz karakać tak jak one.Nie wiem czy odgrywanie na tym forum macho przyniosłoby Yogiemu takie rzesze wielbicielek.Ja przymykam na to oko, bo to w gruncie rzeczy niegroźne i zabawne.
13 058 2013-09-02 22:28:41
A dziękuję dobrze:)
Trochą oczyściłam atmosferę w pracy przez co czuję że zaczynają się ze mną liczyć.
W życiu osobistym good a nawet bardzo good.
A u Ciebie Nina?
13 059 2013-09-02 22:47:21
Dlatego ja lubie Yogiego , ale nie powiedzialabym , ze jest 'fajnym facetem' jako mezczyzna. Wspanialym i wrazliwym facetem jest pewien ukrainiec, ktorego dawno temu znalam, a ktory jest przeciwienstwiem Yogiego z zachowania i sposobu wypowiedzi.
U mnie remont ciagle. Ble. Asterko szkoda mi Twego zabka ![]()
13 060 2013-09-02 22:51:04
Witam nocne marki ![]()
13 061 2013-09-02 22:55:46
Czesc Luc ![]()
13 062 2013-09-02 22:56:52
Witam Luc ![]()
13 063 2013-09-02 22:57:11
Wspanialym i wrazliwym facetem jest pewien ukrainiec, ktorego dawno temu znalam, a ktory jest przeciwienstwiem Yogiego z zachowania i sposobu wypowiedzi.
A ten mężczyzna to nie gej czasami
Cześć Luc
13 064 2013-09-02 22:58:06
Dobry wieczór ![]()
13 065 2013-09-02 22:58:56 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-09-02 22:59:24)
Ocho Yogi przyszedł ale będzie jatka hihi
Cześć Pawulon